Tajlandia od dawna kojarzy się z wakacjami, ale dziś coraz częściej staje się kierunkiem inwestycyjnym. Polacy szukają tam nie tylko słońca, lecz także stabilności, dywersyfikacji kapitału i atrakcyjnych stóp zwrotu.
Jeszcze niedawno zagraniczne inwestycje Polaków koncentrowały się głównie na Hiszpanii, Portugalii czy Dubaju. Dziś coraz więcej osób patrzy jednak w stronę Azji, a dokładniej – Tajlandii. To już nie jest wyłącznie kierunek wakacyjnych podróży, lecz także atrakcyjny rynek nieruchomości. Niemieccy czy brytyjscy inwestorzy są tam obecni od dawna. Teraz czas na polskich. To, co może ich zachęcać, to stabilny ruch turystyczny przez cały rok, rozwijająca się infrastruktura oraz ceny, które w wielu przypadkach wciąż są bardziej konkurencyjne niż w Europie.
– Polacy szukają dziś nie tylko wysokiej stopy zwrotu, ale również bezpieczeństwa inwestycji i jakości życia. Tajlandia odpowiada na te potrzeby. To rynek rozwijający się, ale jednocześnie dojrzały pod względem obsługi zagranicznych klientów. Dla części inwestorów to sposób na dywersyfikację kapitału, dla innych – plan na drugi dom lub bezpieczną przystań na przyszłość – mówi Maciej Durski, Prezes Zarządu Lafrentz Group.
Cztery sposoby na utratę pieniędzy w Azji
Egzotyczny rynek może dawać atrakcyjne stopy zwrotu, ale wymaga ostrożności. Jednym z najczęstszych błędów inwestorów jest niezrozumienie prawa własności obowiązującego w danym kraju.
– W Tajlandii zasady dotyczące własności nieruchomości przez obcokrajowców różnią się od tych obowiązujących obywateli kraju – przede wszystkim nie ma możliwości swobodnego nabywania gruntów. Z tego powodu kluczowe jest odpowiednie dopasowanie formy zakupu do lokalnych regulacji. W praktyce najczęściej stosuje się dwa rozwiązania. Pierwsze to tzw. foreign freehold, czyli pełna własność lokalu w ramach kondominium wraz z udziałem w częściach wspólnych budynku, jednak bez prawa własności gruntu. Drugą, równie popularną opcją jest leasehold, czyli długoterminowa dzierżawa nieruchomości, zazwyczaj na 30 lat, z możliwością jej przedłużenia na kolejne okresy – wyjaśnia Maciej Durski.
Cztery ryzyka, które pojawiają się na różnych etapach inwestycji:
- Niezrozumienie prawa własności – brak znajomości lokalnych regulacji może prowadzić do wyboru nieodpowiedniego modelu zakupu i ograniczeń w faktycznym korzystaniu z nieruchomości.
- Niesprawdzony deweloper – brak weryfikacji historii realizacji, kondycji finansowej i terminowości może skutkować opóźnieniami lub problemami z oddaniem inwestycji.
- Ukryte koszty utrzymania – dodatkowe opłaty administracyjne, prowizje operatorów najmu, koszty części wspólnych czy podatki.
- Decyzje emocjonalne – inwestowanie w lokalizacje bez realnego popytu na wynajem lub wybór nieruchomości wyłącznie na podstawie atrakcyjnej oferty, bez rzetelnej analizy danych rynkowych.
– W Azji można bardzo dobrze zarobić, ale trzeba wiedzieć, co się kupuje i na jakich zasadach. Ryzyko zwykle nie wynika z rynku, tylko z braku przygotowania inwestora – przestrzega prezes Lafrentz Group.
Jak kupić bezpiecznie?
Eksperci z Lafrentz zwracają uwagę, że nie każda oferta spełnia odpowiednie standardy, dlatego przed podjęciem decyzji warto sprawdzić nie tylko samą nieruchomość, ale także dewelopera oraz podmiot pośredniczący w transakcji.
– Zakup nieruchomości za granicą to decyzja, która wymaga spojrzenia szerzej niż tylko na cenę czy atrakcyjność lokalizacji. Ważne jest dopasowanie inwestycji do własnych planów – tego, czy ma służyć jako drugi dom, miejsce na dłuższe pobyty, czy nieruchomość przeznaczona na wynajem. W rozmowach z osobami zainteresowanymi zakupem nieruchomości w Tajlandii staram się przybliżyć specyfikę lokalnego rynku, uporządkować oczekiwania i pomóc przygotować się do podjęcia świadomej decyzji inwestycyjnej – podkreśla Maciej Durski.
Drugi dom, a nie skok w nieznane
Dla wielu Polaków apartament w Tajlandii to już nie luksusowa fanaberia, ale realna alternatywa wobec rynków Europy. Część kupujących traktuje go jako inwestycję pod wynajem, inni jako miejsce na workation, zimowe miesiące czy przyszłą emeryturę.
– Wspólny mianownik jest jeden: dziś nie chodzi wyłącznie o słońce i widoki, ale o mądrze ulokowany kapitał w miejscu, które daje komfort życia i poczucie bezpieczeństwa – stwierdza prezes Lafrentz Group.
Kontakt dla mediów i osób zainteresowanych tematem: Maciej Durski, prezes Lafrentz Group.
Lafrentz to grupa ekspertów, którzy od ponad 30 lat wspierają inwestorów w realizacji projektów budowlanych, energetycznych i deweloperskich. Ich siłą jest kompleksowość – od analizy i doradztwa strategicznego, przez projektowanie, nadzór i generalne wykonawstwo, aż po wykończenia wnętrz i zarządzanie portfelem inwestycji. Współpracują zarówno z polskimi, jak i zagranicznymi partnerami, łącząc lokalne know-how z międzynarodowym doświadczeniem.
Grupę Lafrentz tworzy zespół sześciu specjalistycznych działów:
Lafrentz Energy
Lafrentz Project
Lafrentz Construction
Lafrentz Home
Lafrentz Estate
Lafrentz Consulting

Napisz komentarz
Komentarze