Tapeta potrafi całkowicie odmienić charakter wnętrza. Może nadać mu głębi, wyrazistości i elegancji, podkreślić wybraną strefę albo stać się najmocniejszym elementem aranżacji. Jest jednak również jednym z tych materiałów wykończeniowych, przy których łatwo o kosztowną pomyłkę. Wystarczy niewłaściwy wzór, źle oceniony kolor, nieodpowiednia skala albo zignorowana faktura, by efekt „wow” szybko zamienił się w chęć zerwania tapety. Jak tego uniknąć?
Oto pięć najczęstszych błędów, które popełniamy jeszcze zanim tapeta trafi na ścianę.
Błąd 1: moda zamiast proporcji
Jedna z najbardziej kuszących pułapek przy wyborze tapety jest jednocześnie jedną z najprostszych do uniknięcia: podążanie za modą zamiast za własnym wnętrzem.
- Trendy potrafią być niezwykle inspirujące. Pokazują nowe kolory, motywy i sposoby aranżowania przestrzeni, których wcześniej nie braliśmy pod uwagę. Problem pojawia się wtedy, gdy modny wzór staje się ważniejszy niż charakter konkretnego mieszkania czy domu. To, co w katalogu albo w czyimś wnętrzu robi spektakularne wrażenie, nie musi zadziałać w naszej przestrzeni. Powód może być bardzo prozaiczny: inne proporcje pomieszczenia, niższe mieszkanie, mniejsza powierzchnia czy zupełnie inny układ wnętrza. Tapeta nie funkcjonuje przecież w oderwaniu od architektury – zawsze pozostaje częścią konkretnej przestrzeni – mówi Sylwia Gulewicz-Wysocka, architektka Galerii Wnętrz DOMAR.
Dlatego punktem wyjścia powinien być nie aktualny trend, ale styl wnętrza i jego proporcje. Tapeta powinna współpracować z przestrzenią, a nie próbować ją na siłę podporządkować chwilowej modzie.
Błąd 2: ekran nie pokazuje całej prawdy
Drugi błąd jest charakterystyczny dla zakupów internetowych – wybieranie tapety wyłącznie na podstawie wzornika dostępnego w katalogu online. Na ekranie możemy zobaczyć wzór, przybliżony kolor czy kompozycję, ale nie jesteśmy w stanie właściwie ocenić wszystkich cech materiału. Szczególnie problematyczne są odcienie i faktura – czyli elementy, które w przypadku tapety mają fundamentalne znaczenie dla jej odbioru.
- Dlatego przed podjęciem decyzji warto zamówić fragment konkretnej tapety i obejrzeć go już nie w abstrakcyjnym katalogu, lecz w warunkach, w których materiał rzeczywiście będzie funkcjonował. Co ważne, tapetę należy oglądać w pionie. Najlepszym rozwiązaniem jest przyklejenie próbki do ściany i sprawdzenie jej w realnym otoczeniu – przy istniejącej podłodze, w sąsiedztwie mebli i wszystkich elementów, które będą znajdować się w pomieszczeniu – wskazuje Sylwia Gulewicz-Wysocka.
Architektka Galerii Wnętrz DOMAR dodaje, że jeżeli jeszcze nie ma mebli, lepiej się wstrzymać z wyborem tapety. Dopiero zestawienie jej z pozostałymi elementami pozwala realnie ocenić, czy kolor, wzór i charakter materiału tworzą spójną całość.
Błąd 3: duży wzór nie jest zarezerwowany dla dużych wnętrz
Trzeci błąd dotyczy skali wzoru. I właśnie tutaj intuicja może nas zawieść. Łatwo jest przyjąć, że duży, wyrazisty motyw wymaga równie dużego pomieszczenia, podczas gdy mały wzór będzie bezpieczniejszym rozwiązaniem do niewielkiego wnętrza. Tymczasem wcale tak nie musi być.
- Duży wzór doskonale odnajdzie się również w mniejszym pomieszczeniu – pod warunkiem odpowiedniego wyboru ściany i zachowania właściwej odległości od tapety. Wówczas mocny motyw nada wnętrzu elegancji i stworzy bardzo harmonijną kompozycję. Problem paradoksalnie pojawia się wtedy, gdy próbujemy zachować ostrożność. Mały wzór powtarzający się na wszystkich ścianach również może zaburzyć proporcje i harmonię przestrzeni. Zamiast spokojnego tła otrzymujemy nadmiar drobnych elementów, które sprawiają, że wnętrze zaczyna wyglądać chaotycznie – wyjaśnia Sylwia Gulewicz-Wysocka, architektka Galerii Wnętrz DOMAR.
Błąd 4: nie zawsze więcej znaczy lepiej
Czwarty błąd jest szczególnie łatwy do popełnienia podczas wizyty w salonie z tapetami. Wybór jest ogromny, wzory są efektowne, a kiedy zestawimy ze sobą kolejne propozycje, szybko pojawia się pokusa, by wykorzystać kilka z nich jednocześnie.
- Kratka, koła czy liście – każdy wzór może wyglądać świetnie samodzielnie. Możemy nawet próbować połączyć je kolorystycznie. Problem w tym, że spójność kolorystyczna nie zawsze wystarczy, aby stworzyć harmonijne wnętrze. Nadmiar wzorów bardzo łatwo doprowadza do wizualnego chaosu. Dlatego współczesne podejście do tapety często polega na tym, aby potraktować ją jako narzędzie do zaznaczenia konkretnej ściany lub strefy, a nie materiał, którym automatycznie pokrywamy całe pomieszczenie – podpowiada architektka Galerii Wnętrz DOMAR i dodaje:
- Może to być ściana za łóżkiem w sypialni, strefa jadalniana w otwartej przestrzeni łączącej salon z jadalnią albo ściana telewizyjna. W takich miejscach tapeta świadomie wyznacza funkcjonalny lub wizualny punkt odniesienia dla całej aranżacji. Nie oznacza to oczywiście, że tapeta nigdy nie powinna pojawić się na wszystkich ścianach. Wyjątkiem może być choćby mała łazienka, w której pokrycie całego wnętrza tapetą może stworzyć spójną kompozycję.
Błąd 5: dotknijmy tapety, zanim ją wybierzemy
Ostatni błąd jest szczególnie częsty wtedy, gdy decyzję podejmujemy podczas zakupów przez Internet – ignorowanie faktury. A przecież tapeta nie jest wyłącznie obrazem naniesionym na ścianę. Jej powierzchnia może w ogromnym stopniu wpływać na to, jak odbieramy całe wnętrze.
- Faktura zmienia sposób rozchodzenia się i odbijania światła. Powierzchnia tapety może mieć wyraźną strukturę, dającą wrażenie trójwymiarowości. To właśnie dlatego ten sam materiał może wyglądać zupełnie inaczej w świetle dziennym i przy oświetleniu sztucznym. Warto więc zwrócić uwagę na możliwość odpowiedniego podświetlenia tapety, szczególnie jeśli znajduje się ona na jednej, wybranej ścianie. Odpowiednio skierowane światło może wydobyć strukturę materiału i stworzyć efekt, który zdecydowanie wykracza poza to, co można zobaczyć na płaskim zdjęciu – wskazuje Sylwia Gulewicz-Wysocka z Galerii Wnętrz DOMAR i dodaje:
- W przypadku niektórych tapet ich przestrzenność może być na tyle wyrazista, że pojawia się wręcz wrażenie, jakby można było „wejść” w powierzchnię wzoru.
Tapeta, która zostaje na dłużej
Wybór dobrej tapety nie powinien być decyzją podjętą wyłącznie pod wpływem pierwszego zachwytu. Wymaga to spojrzenia na wnętrze szerzej – przez pryzmat proporcji, stylu, istniejących elementów wyposażenia, światła, faktury i funkcji poszczególnych stref. Największym błędem jest traktowanie tapety jak dekoracyjnego dodatku, który można wybrać w oderwaniu od całej aranżacji. To właśnie ona może bowiem zdecydować o tym, jak odbieramy przestrzeń – czy wydaje się harmonijna i przemyślana, czy przeciwnie: przypadkowa i przeładowana.
Jeśli szukamy tapety, która będzie czymś więcej niż modnym wzorem na ścianie, warto odwiedzić Galerię Wnętrz DOMAR. To właśnie tam przyjrzymy się materiałom z bliska, porównamy wzory i faktury oraz znajdziemy rozwiązanie dopasowane do charakteru i proporcji naszej przestrzeni.
O Galerii Wnętrz DOMAR:
Wrocławska Galeria Wnętrz DOMAR to jedna z największych galerii wyposażenia wnętrz w Polsce. Na 24 000 m² swoje stoiska ma ponad 100 najemców, którzy mają w swojej ofercie produkty wyposażenia wnętrz i materiałów wykończeniowych - począwszy od mebli, poprzez dekoracje, wyposażenie kuchni, podłogi, dywany, firany, zasłony, tapety, oświetlenie, kominki, drzwi, schody czy okna a nawet systemy do inteligentnych domów. Ponadto w Galerii Wnętrz DOMAR znajdują się: market Biedronka i drogeria Rossmann a także restauracja, klub fitness, szkoła tańca, bank i apteka.

Napisz komentarz
Komentarze