To inwestycja, która zmieni oblicze gospodarcze całego Pomorza Zachodniego, a jej pozytywne skutki odczujemy również w naszym regionie. Na terenie przyszłego Głębokowodnego Terminalu Kontenerowego w Świnoujściu oficjalnie ruszyły pierwsze prace budowlane. Projekt, który zyskał nazwę „Przylądek Pomerania”, ma kosztować blisko 10 miliardów złotych i stworzyć tysiące nowych miejsc pracy.
Sercem inwestycji będzie nowoczesny terminal wybudowany na Zatoce Pomorskiej (na wschód od falochronu gazoportu LNG). Co ciekawe, inwestycja dosłownie powiększy terytorium Polski – poprzez usypanie nowego lądu z piasku wydobytego z dna morza, obszar kraju wzrośnie o 186 hektarów.
Docelowo port ma obsługiwać do 2 milionów kontenerów rocznie i przyjmować jednocześnie trzy wielkie statki, w tym dwa oceaniczne megakontenerowce o długości do 400 metrów. Pierwszy etap prac, obejmujący budowę drogi technicznej, właśnie wystartował, a pierwsze statki przypłyną tu na przełomie 2029 i 2030 roku.
W dyskusji nad gigantycznym projektem bardzo mocno wybrzmiewa głos regionalnych parlamentarzystów. Zachodniopomorski poseł PSL, Jarosław Rzepa, od samego początku kładzie nacisk na to, aby ta wielomiliardowa inwestycja przełożyła się bezpośrednio na portfele lokalnych przedsiębiorców oraz dobrobyt mieszkańców regionu.
– Budowa „Przylądka Pomerania” to nie tylko wielka polityka i globalne szlaki handlowe. To przede wszystkim gigantyczny tort finansowy, z którego jak największy kawałek musi trafić do zachodniopomorskich przedsiębiorców. Nasze lokalne firmy budowlane, transportowe, dostawcy materiałów czy sektor usługowy mają ogromny potencjał i muszą stać się kluczowymi partnerami przy tej inwestycji. Rolą państwa i samorządu jest stworzenie takich warunków i przetargów, które pozwolą polskiemu biznesowi urosnąć przy tym projekcie, a nie tylko pełnić rolę podwykonawców dla zagranicznych koncernów – uważa poseł Jarosław Rzepa.
Parlamentarzysta dodaje również, że skala projektu nie może przysłonić spraw przyziemnych i codziennego życia społeczności lokalnych:
– Państwo nie może pomijać głosu mieszkańców. W Szczecinie czy Warszawie terminal kontenerowy często widziany jest wyłącznie przez pryzmat gigantycznych pieniędzy generowanych do budżetu państwa. Moje stanowisko jest jasne: wielkie inwestycje są potrzebne, ale najpierw trzeba precyzyjnie wytłumaczyć ludziom, jakie będą z tego bezpośrednie korzyści dla ich małych ojczyzn, a także bezwzględnie zadbać o ich komfort życia i dostęp do lokalnej infrastruktury – zaznacza Jarosław Rzepa.
Zielona energia napędem ekologicznego portu przyszłości
Ważnym aspektem inwestycji, zwłaszcza w dobie transformacji energetycznej, jest fakt, że nowoczesny port będzie potrzebował gigantycznych ilości prądu. Dla naszego regionu, który jest krajowym liderem w produkcji energii z odnawialnych źródeł, to ogromna szansa.
Na ten ekologiczny wymiar oraz powiązanie projektu z lokalną gospodarką zwraca uwagę Łukasz Szeląg, ekspert w szczecińskim biurze Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH):
– Nowy terminal ma szansę stać się modelowym przykładem ekologicznego portu przyszłości. To naturalny, potężny odbiorca dla zielonej energii, z której produkcji Pomorze Zachodnie słynie w całym kraju. Wykorzystanie potencjału regionalnych farm wiatrowych i fotowoltaiki do zasilania infrastruktury portowej nie tylko obniży ślad węglowy, ale też przyciągnie inwestorów, dla których kryteria ESG i dekarbonizacja są dziś absolutnym priorytetem – tłumaczy ekspert PAIH Łukasz Szeląg.
Gospodarczy „efekt domina” dla Gryfic i sąsiadów
Według analiz PAIH, tak wielki hub przeładunkowy na północy województwa uruchomi falę korzyści, która swoim zasięgiem obejmie nie tylko Świnoujście, ale też powiat gryficki, kołobrzeski czy goleniowski. Bliskość drogi ekspresowej S3 oraz planowane inwestycje kolejowe sprawiają, że nasze gminy mogą stać się naturalnym zapleczem logistycznym i przemysłowym.
– Rozpoczęcie prac nad projektem „Przylądek Pomerania” to historyczny moment dla całego Pomorza Zachodniego. Z punktu widzenia atrakcyjności inwestycyjnej naszego regionu, głębokowodny terminal kontenerowy w Świnoujściu to absolutny game changer, którego pozytywne skutki odczujemy w całym województwie – podkreśla Łukasz Szeląg.
Zdaniem eksperta, zyska na tym cała regionalna sieć transportowa oraz lokalne strefy ekonomiczne:
– Świnoujski megaport stworzy efekt domina. Zyska na tym chociażby Port Morski w Kołobrzegu, który może idealnie wejść w rolę portu pomocniczego (tworzenie tzw. linii feederowych) lub hubu dla mniejszych ładunków i obsługi serwisowej. Z kolei potężny impuls rozwojowy dla logistyki i ruchu biznesowego to ogromna szansa dla Portu Lotniczego w Goleniowie, który naturalnie umocni swoją pozycję jako kluczowe zaplecze lotnicze i cargo dla tej części kraju.
> Beneficjentem tego procesu będą strefy aktywności gospodarczej, w tym m.in. Goleniowski Park Przemysłowy czy rozwijające się tereny inwestycyjne wzdłuż ekspresowej S3, które przyciągną kolejne zakłady produkcyjne i centra dystrybucyjne. Nowoczesny terminal wygeneruje tysiące miejsc pracy w regionie – nie tylko w samym porcie, ale w całym zielonym łańcuchu dostaw. Pomorze Zachodnie staje się właśnie kluczowym, globalnym hubem gospodarczym Europy – podsumowuje Łukasz Szeląg.
>
Terminal „Przylądek Pomerania” w liczbach:
Szacowany koszt inwestycji: ok. 10 miliardów złotych (finansowane w 100% z polskich środków).
Nowy obszar Polski: 186 hektarów dodatkowego lądu usypanego na morzu.
Moc przeładunkowa: docelowo do 2 milionów TEU (kontenerów) rocznie.
Czas realizacji I etapu: ok. 10 miesięcy (droga techniczna).
Planowane uruchomienie: przełom 2029 i 2030 roku.

Napisz komentarz
Komentarze