Z okazji Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego mówimy głośno o tym, o czym tak często wolimy milczeć. Depresja nie zawsze wygląda tak, jak wyobrażają to sobie inni. Nie musi oznaczać rezygnacji z codziennego życia, a nawet często kryje się pod maską idealnie udawanego uśmiechu. Zapraszamy na wywiad z Hanną Andruch - studentką, zmagającą się z depresją od trzeciej klasy liceum. W rozmowie przeprowadzonej w ramach kampanii „Wyprostuj spojrzenie” opowiada o swojej cichej walce, krzywdzących stereotypach dotyczących zaburzeń psychicznych oraz o tym, dlaczego pytanie „Jak się czujesz?” może uratować komuś życie.
Jak wyglądały twoje początki z depresją?
Hanna Andruch: Wszystko zaczęło się w trzeciej klasie liceum. Nagle pojawiły się u mnie pierwsze myśli rezygnacyjne. Przestałam czuć ekscytację związaną z wyjazdami, spotkaniami czy dużymi wydarzeniami w moim życiu - czułam po prostu wewnętrzną pustkę.
Jak mogłabyś opisać to uczucie komuś, kto nigdy czegoś takiego nie doświadczył?
Można to porównać do czarnej dziury, bo w pewnym momencie nie czujesz żadnych uczuć. Pojawia się obojętność, wobec tego, co przyniesie przyszłość. Ja sama zastanawiałam się właściwie tylko nad przeszłością: co kiedyś zrobiłam, co mogłabym zrobić lepiej, co mi nie poszło. Nie miałam żadnych pozytywnych oczekiwań ani scenariuszy dotyczących mojej przyszłości.
Czy to wpłynęło na Twoje codzienne obowiązki, na przykład na naukę, która w liceum bywa przecież bardzo wymagająca?
Zdecydowanie. Nauka, która zawsze sprawiała mi przyjemność, stała się ogromną trudnością i czymś, co mnie męczyło. Straciłam chęć do chodzenia do szkoły, a każde wstawanie zaczęło być problemem, choć nigdy wcześniej nie miałam z tym kłopotów. Zdarzały mi się momenty, kiedy okłamałam rodziców, mówiąc, że odwołano mi pierwszą lekcję, albo sama wypisywałam sobie usprawiedliwienia, że jestem chora bądź idę do lekarza.
Jak na te zmiany reagowało Twoje otoczenie: rodzice, nauczyciele, rówieśnicy?
Moi rodzice myśleli, że stałam się bardziej leniwa i że zwyczajnie mi się nie chce. Zawsze powtarzałam im, że wszystko jest w porządku, że jestem tylko zmęczona albo że nie mogłam spać w nocy. Potem szłam do swojego pokoju, zamykałam się i wszystko przeżywałam sama. Nie chciałam, żeby ktoś musiał się przejmować moimi emocjami i tym, co przechodzę. Ponieważ w liceum zawsze wymagałam od siebie więcej, niż czasem dawałam radę wykonać, udawałam szczęście. Przez to nauczyciele i rówieśnicy nie zauważyli w moim zachowaniu wielkich zmian. Kryjąc się z tym wszystkim, w swoim pokoju miewałam napady paniki i jeszcze bardziej się obwiniałam. Zamiast być dla siebie wyrozumiała, wręcz się katowałam.
Wokół zaburzeń psychicznych, a zwłaszcza depresji, narosło wiele stereotypów. Z jakimi reakcjami spotykałaś się Ty sama?
Słyszałam czasem od osób wokół mnie, że depresja to w ogóle nie jest choroba, że wystarczy sobie wmówić, że jest lepiej, a od razu będzie lepiej. Panuje przekonanie, że nasze samopoczucie zależy wyłącznie od nas, bo to przecież umysł, a nie coś fizycznego. To bardzo krzywdzące. Ludzie zapominają, że każdy przechodzi to inaczej. Jedni radzą sobie lepiej, drudzy gorzej. Uważanie, że osoba z diagnozą depresji od razu nie potrafi sobie poradzić, jest niesprawiedliwe. Bardzo wiele osób chorujących normalnie funkcjonuje w społeczeństwie i często nawet nie mamy o tym pojęcia. To nie jest tak, że chorując, siedzisz cały czas w domu, nic nie robisz i nie jesteś w stanie się ruszyć.
Czym więc depresja była dla Ciebie na co dzień?
Dla mnie była codzienną walką, żeby w ogóle wyjść z łóżka, żeby robić to, co lubię, żeby odnaleźć gdzieś tę starą siebie. Rzeczy, które kiedyś mnie interesowały, z dnia na dzień przestały mnie obchodzić. Chciałabym, aby ludzie nie zmieniali całkowicie poglądu na to, jaka jestem, przez pryzmat mojej choroby, choć wiem, że nie funkcjonuję już tak samo jak przed nią.
Gdybyś mogła doradzić bliskim osób w kryzysie jak powinni reagować? Czego najbardziej potrzebuje ktoś, kto słyszy taką diagnozę?
Wiem, że wiele osób z depresją czuje się niezrozumianych i same z siebie nie chcą mówić o swoich problemach. Mi osobiście pomogłoby, gdyby moi bliscy - wiedząc o diagnozie - sami podchodzili, pytali, jak się czuję i w jaki sposób mogą mi pomóc. Chciałabym też, aby nauczyciele byli bardziej wyrozumiali, by rozumieli, że to nie jest próba unikania odpowiedzialności. Samo codzienne funkcjonowanie sprawia osobom w depresji ogromny problem, a szkoła staje się wtedy dodatkowym ciężarem.
Co powiedziałabyś sobie z czasów liceum, na przykład z drugiej klasy oraz komuś, kto zmaga się obecnie z tym samym?
Młodej Hani z drugiej klasy liceum powiedziałabym: To, jak się czujesz, nie jest normalne, to nie przejdzie samo. Daj sobie pomóc i nie trzymaj wszystkiego w sobie. A do Ciebie, który chorujesz na to samo: Znajdź osobę, której możesz zaufać i z którą możesz porozmawiać. Nawet jeśli wydaje Ci się, że ze wszystkim poradzisz sobie sam, to nie musisz przez to przechodzić w samotności. Warto mieć kogoś, komu można się wygadać. Z kolei do Was, uczniowie, jeśli widzicie w klasie kolegę lub koleżankę, z którymi dzieje się coś niedobrego, zareagujcie. Podejdźcie, zapytajcie, czy wszystko w porządku. Nawet jeśli okaże się, że to po prostu gorszy dzień, zapytać zawsze warto, a być może komuś w ten sposób realnie pomożecie.
Zostałaś ambasadorką kampanii „Wyprostu spojrzenie”, która w tym roku skierowana jest do uczniów II klas liceów. Czym dla Ciebie osobiście jest ta akcja i co przede wszystkim chciałabyś przez nią przekazać młodym ludziom?
„Wyprostuj spojrzenie” to dla mnie pokazanie prawdziwego oblicza tej choroby i tego, jak naprawdę wygląda ona u ludzi takich jak my wszyscy. To odejście od krzywdzących stereotypów i dowód na to, że diagnoza depresji nie kończy czyjegoś życia i nie określa człowieka. Szczególnie ważne jest dla mnie to, że w tym roku kampania dociera bezpośrednio do młodzieży uczniów II klas liceów. To moment, w którym taka rozmowa jest naprawdę potrzebna: pozwala lepiej rozumieć siebie i innych, reagować na trudne sygnały i przede wszystkim przełamywać lęk przed mówieniem o zdrowiu psychicznym. Udział w projekcie jest bezpłatny, a szkoły można zgłaszać do 20 października. Informacje o akcji można znaleźć na stronie www.wyprostujspojrzenie.pl.
Opis kampanii:
„Wyprostuj spojrzenie” to kampania społeczno-edukacyjna dotycząca zdrowia psychicznego i chorób mózgu. Jej celem jest przełamywanie stereotypów i zmiana sposobu, w jaki patrzymy na osoby chorujące na depresję, schizofrenię i padaczkę. Kampania pokazuje, że za diagnozą zawsze stoi człowiek - jego emocje, potrzeby, relacje, zainteresowania i możliwości. Jej główne przesłanie brzmi: „Wyprostuj spojrzenie. Zobacz człowieka, nie diagnozę.” Organizatorami kampanii są Fundacja „Nie Widać Po Mnie”, Fundacja „EPI-BOHATER” oraz Fundacja „Półtorej Minuty”. Tegoroczna edycja skupia się na przeciwdziałaniu stygmatyzacji chorób mózgu i zaburzeń psychicznych. Inicjatywa skierowana jest do uczniów klas drugich liceum w całej Polsce i składa się z dwóch filarów:
Lekcje edukacyjne w szkołach, prowadzone na bazie materiałów dydaktycznych przygotowanych przez ekspertów z zakresu psychiatrii, neurologii, psychologii i edukacji. Ich celem jest dostarczenie rzetelnej wiedzy, obalenie mitów dotyczących m.in. depresji, schizofrenii i padaczki oraz kształtowanie postaw opartych na otwartości i empatii.
Ogólnopolski konkurs filmowy „Wyprostuj spojrzenie - zobacz człowieka” - zadaniem uczniów jest przygotowanie krótkiego wideo (30-90 sekund) pod kątem mediów społecznościowych, pokazującego akceptację, empatię i przeciwdziałanie wykluczeniu rówieśniczemu. Patronat merytoryczny nad konkursem objęła Szkoła Filmowa w Łodzi, a w jury zasiadają przedstawiciele świata filmu, edukacji oraz eksperci medyczni.
Na autorów najciekawszych prac czekają atrakcyjne nagrody rzeczowe w postaci kart podarunkowych do ogólnopolskich sieciowych sklepów z elektroniką. Cała klasa, z której będzie wywodzić się wygrana grupa otrzyma warsztaty filmowo-teatralne. Nagrodzone zostaną również szkoły i nauczyciele-opiekunowie zwycięskich zespołów. Finałowe filmy uświetnią uroczystą Galę Finałową.
PATRONAT HONOROWY: Minister Edukacji, Ambasada Włoch
PATRONATY MERYTORYCZNE: Polskie Towarzystwo Egiptologii, Polskie Towarzystwo Neurologiczne, Szkoła Filmowa w Łodzi
PATRONATY: Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, Fundacja dla Zdrowia Mózgu, Fundacja Epileptologii, Teatr Kamienica
Więcej informacji o konkursie: Konkurs „Wyprostuj spojrzenie – zobacz człowieka” - Wyprostuj Spojrzenie

Napisz komentarz
Komentarze