Romuald realizuje dostawy, aby pozostać aktywnym na emeryturze. Yurii dzieli czas między trasę a tworzenie muzyki, natomiast Vadym przemierza miasto na rowerze elektrycznym. Ich historie pokazują, co elastyczność oznacza w praktyce, w czasie gdy państwa Unii Europejskiej przygotowują się do wdrożenia dyrektywy dotyczącej pracy platformowej.
Za każdym zamówieniem stoi osoba z innym planem dnia, doświadczeniem i powodem wyboru tej formy zarabiania. Możliwość dostosowania godzin do własnej sytuacji sprawia, że dostawy mogą stać się częścią bardzo różnych stylów życia.
„Nie istnieje jeden profil partnera kurierskiego ani jeden powód wyboru tego zajęcia. W dyskusji o przyszłości pracy platformowej warto uwzględniać perspektywę osób, których nowe regulacje będą bezpośrednio dotyczyć. Ich doświadczenia pozwalają lepiej zrozumieć, jakie elementy tego modelu mają dla nich największe znaczenie”, mówi Sasha Vislaus, Communications Lead w Wolt Polska.
Rower wpisany w codzienność
Vadym Dvoretskyi współpracuje z Wolt od pół roku, realizując dostawy na terenie Gdańska. Najczęściej korzysta z roweru elektrycznego, który pozwala mu sprawnie poruszać się po mieście, a przy okazji zapewnia codzienną dawkę ruchu.
Zwykle zaczyna około godziny 9.00. Po porannej kawie sprawdza zamówienia i rusza w trasę. Kończy o różnych porach, choć w dni z większą liczbą zleceń czasami zostaje dłużej. Zauważa też sezonowe różnice. Zimą zamówień jest zazwyczaj więcej, latem nieco mniej.
„Sam wybieram, kiedy ruszam i ile czasu spędzam w trasie. Lubię jeździć na rowerze, dlatego mogę połączyć zarabianie z tym, co i tak chętnie robię. Spotykam przy tym wiele osób, a ich uśmiech często poprawia mi dzień. Mój wymyślny plecak również wywołuje sporo pozytywnych reakcji”, mówi Vadym Dvoretskyi, partner kurierski Wolt.
Na emeryturze, ale w ruchu
Romuald Łaskiewicz realizuje zamówienia samochodem na terenie Katowic, Bytomia i okolicznych miejscowości. Z Wolt współpracuje od sześciu miesięcy. Najczęściej rozpoczyna około godziny 11.00 lub 12.00 i kończy wtedy, gdy uzna, że zrealizował wystarczającą liczbę dostaw.
Wcześniej pracował jako taksówkarz. Obecne zajęcie wymaga jednak częstszego wysiadania, chodzenia i wchodzenia po schodach. Jak przyznaje, przełożyło się to na poprawę kondycji. Ważny jest dla niego również regularny kontakt z ludźmi.
„Jestem na emeryturze, więc zamiast siedzieć w domu, wolę się ruszać. Widzę efekty, ponieważ wejście na czwarte piętro nie powoduje już u mnie zadyszki. Sam ustalam godzinę rozpoczęcia i zakończenia, a kiedy potrzebuję pomocy, mogę szybko skontaktować się przez aplikację”, opowiada Romuald Łaskiewicz, partner kurierski Wolt.
Trasa dopasowana do muzyki
Yurii Kobka współpracuje z Wolt od 2022 roku i realizuje dostawy we Wrocławiu. Najczęściej porusza się rowerem elektrycznym, który dobrze sprawdza się w miejskich warunkach. Przy większych odległościach wybiera samochód, choć w godzinach szczytu musi liczyć się z korkami.
Zazwyczaj realizuje zamówienia od godziny 11.00 do 21.00, ale w ciągu dnia może znaleźć czas na odpoczynek lub pilne sprawy. Poza dostawami nagrywa filmy i rolki, zajmuje się fotografią, występuje jako DJ oraz tworzy własne utwory.
„Najważniejsza jest dla mnie niezależność. Nikt nie układa mi dnia ani nie wyznacza godzin. Mogę zrobić przerwę, kiedy jej potrzebuję, a później wrócić do realizowania zamówień. Dzięki temu mam również przestrzeń na muzykę, zdjęcia i nagrywanie materiałów”, mówi Yurii Kobka, partner kurierski Wolt.
Jedno z najlepiej zapamiętanych zamówień zrealizował około dwóch lat temu, późnym wieczorem. Miał dostarczyć turyście dziesięć pizz. Odbiorca był pod wrażeniem sprawnego przewiezienia tak dużego zestawu, podziękował mu i zostawił napiwek.
Głos kurierów w dyskusji o nowych przepisach
Wdrażanie dyrektywy dotyczącej pracy platformowej będzie wymagało pogodzenia odpowiednich standardów ochrony ze specyfiką tej formy zarabiania. Perspektywa partnerów kurierskich może pomóc ocenić, jak projektowane rozwiązania wpłyną na ich codzienne funkcjonowanie - możliwość łączenia dostaw z nauką, inną pracą czy obowiązkami rodzinnymi.
Znaczenie tej swobody pokazuje badanie przeprowadzone przez renomowany instytut badawczy Copenhagen Economics. 83% respondentów preferowało współpracę w modelu niezależnym zamiast zatrudnienia przez Wolt na etacie. Z kolei 81% wskazało, że platforma zapewnia im niedostępną gdzie indziej elastyczność w decydowaniu, ile godzin w danym tygodniu przeznaczają na dostawy. Wyniki te wskazują, że możliwość samodzielnego organizowania swojej aktywności ma dla badanych istotną wartość.
Ważny jest również kontekst finansowy. 71% badanych studiuje lub ma inną pracę w pełnym bądź niepełnym wymiarze, a 42% realizuje dostawy, aby budować oszczędności lub spłacać zadłużenie. Dla wielu osób jest to więc sposób na uzupełnienie domowego budżetu i realizację konkretnych celów. Jednocześnie 63% respondentów deklaruje, że dzięki dostawom z Wolt odczuwa mniejszy stres związany ze swoją sytuacją finansową.
“Dane te stanowią ważny głos w dyskusji o kształcie nowych przepisów, - komentuje Sasha Vislaus. Kluczowe będzie stworzenie rozwiązań, które zwiększą bezpieczeństwo osób zarabiających za pośrednictwem platform, a jednocześnie pozwolą im zachować realny wpływ na to, kiedy i w jakim wymiarze realizują dostawy. Dlatego w procesie wdrażania dyrektywy warto uwzględnić zarówno potrzeby ochrony, jak i zróżnicowane sytuacje życiowe oraz preferencje samych kurierów”.
O Wolt
Wolt jest firmą technologiczną, która umożliwia użytkownikom łatwe zamówienie i szybką dostawę jedzenia z ulubionej restauracji oraz zakupów – do domu lub biura. Firma współpracuje z restauracjami oraz partnerami detalicznymi i kurierskimi w 27 krajach, w ponad 500 miastach. Firma z siedzibą w Helsinkach została założona w 2014 roku. Obecnie zatrudnia ponad 11 000 osób i jest kierowana przez współzałożyciela i CEO Miki Kuusi.
W 2022 roku Wolt i amerykańska spółka Door Dash podjęły decyzję o fuzji. Wolt kontynuuje swoje operacje pod niezmienioną nazwą we wszystkich lokalizacjach, w których firma działała do tej pory.

Napisz komentarz
Komentarze