Aktor zauważa, że trudna sytuacja na rynku pracy nie dotyczy wyłącznie artystów, jednak przedstawiciele innych grup zawodowych mogą korzystać z różnego rodzaju programów pomocowych. Tymczasem każda rozmowa o wsparciu dla środowiska artystycznego natychmiast wywołuje kontrowersje. Zdaniem Bartłomieja Kasprzykowskiego lepsze zrozumienie specyfiki zawodów związanych z kulturą i sztuką może pomóc w wypracowaniu rozwiązań, które odpowiadałyby na realne problemy osób pracujących w tym sektorze. Warto też uwzględnić doświadczenia innych państw.
Bartłomiej Kasprzykowski uważa, że dyskusja na temat wspierania artystów powinna być poprzedzona rzetelną analizą tego, jak takie rozwiązania funkcjonują w innych krajach i jakie przynoszą konsekwencje.
– Zanim ktoś zacznie się wypowiadać na temat wspierania artystów, warto by było trochę ten temat zgłębić, zobaczyć, jak to jest w innych krajach, do czego to doprowadziło, czy to rzeczywiście ma negatywne skutki, czy wręcz przeciwnie – mówi agencji Newseria Bartłomiej Kasprzykowski.
Zdaniem aktora ważne jest również odejście od stereotypowego postrzegania artystów jako osób wykonujących łatwą pracę za wysokie wynagrodzenie.
– Zrozumienie zawodów artystycznych jest potrzebne, bo wydaje mi się, że go nie ma. Często są one uważane za zawody dla lekkoduchów, którzy wygłupiają się za ciężkie pieniądze. Jest to błędne myślenie, niezgodne z rzeczywistością i warto się na ten temat trochę wyedukować – mówi.
Jak podkreśla, zawody artystyczne wymagają predyspozycji, talentu, odpowiedniego przygotowania i zaangażowania, a brak wiedzy na temat realiów tej pracy prowadzi do niesprawiedliwych ocen.
– Edukacja na temat sztuki bardzo mocno kuleje i to od lat, generalnie stąd ten brak wiedzy u nas. Ja nie byłem wyjątkiem, będąc młodym człowiekiem, gdybym nie poszedł w te zawody, pewnie bym myślał podobnie o artystach jako o darmozjadach. Może to wina samych artystów, że nie potrafimy dobrze o tym państwa poinformować, tu się biję w pierś, ale będziemy się starali – mówi.
Bartłomiej Kasprzykowski zaznacza, że zawód aktora jest bardzo niestabilny. Mimo dużej popularności i wyrazistych ról na koncie mogą nastąpić długie miesiące bez żadnych propozycji. W takich sytuacjach artyści muszą szukać dodatkowych źródeł dochodu i podejmować się innych zajęć, aby utrzymać się do czasu kolejnego angażu.
– Kulturę i sztukę czasami trzeba trochę wesprzeć, bo niezależnie od tego, kto z nas jak sobie radzi, jest to tak niepewny zawód, że zdarza się, że czasami nawet po 9–10 miesięcy nie mamy pracy, szukamy jej, jeździmy na taksówkach, dorabiamy sobie różnymi zawodami, żeby dotrwać do kolejnego momentu, w którym znów wyjdziemy na scenę czy znajdziemy się na planie filmowym. Oczywiście nie tylko artyści mają trudne chwile, ale jest bardzo wiele programów, które wspomagają różne zawody, a na nasz temat jest jakaś dziwna awantura – mówi.

Napisz komentarz
Komentarze