Latem tysiące Polaków rozpoczynają swoją przygodę z aktywnością fizyczną. Niestety równie wielu kończy ją po kilku tygodniach. Jedni tracą motywację, inni stawiają sobie zbyt ambitne cele. Jeszcze inni wierzą, że nowy smartwatch rozwiąże problem regularności. Czy rzeczywiście technologia pomaga budować formę, a może przypisujemy jej zbyt dużą rolę?
Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby dorośli poświęcali tygodniowo od 150 do 300 minut na aktywność fizyczną o umiarkowanej intensywności lub od 75 do 150 minut na intensywny wysiłek. Rekomendacje obejmują również ćwiczenia wzmacniające główne grupy mięśni co najmniej dwa razy w tygodniu.
Dla wielu ludzi osiągnięcie takiego poziomu aktywności jest jednak wyzwaniem. Właśnie dlatego coraz więcej osób sięga po urządzenia i aplikacje, które pomagają monitorować postępy, utrzymać motywację i lepiej zrozumieć własny organizm.
– Smartwatch czy aplikacja treningowa same
w sobie nie zbudują formy. Mogą jednak skutecznie wspierać regularność – przypominać o ruchu, pokazywać postępy i motywować do realizacji kolejnych celów. Ich największą wartością nie jest pojedynczy pomiar, lecz możliwość obserwowania zmian w dłuższym czasie. Jeden wynik masy ciała, tętna czy liczby kroków niewiele mówi. Dopiero dane zbierane dosłownie krok po kroku przez kilka tygodni pozwalają ocenić, czy rzeczywiście stajemy się bardziej aktywni, poprawiamy kondycję, dobrze się regenerujemy
i konsekwentnie realizujemy założony plan treningowy – mówi Katarzyna Kruk, Senior Product Sales Manager w KOMSA Poland, firmie będącej dystrybutorem tego rodzaju urządzeń.
O tym, że takie rozwiązania mogą sprzyjać większej aktywności, świadczą również wyniki badań opublikowanych w The Lancet Digital Health. Wykazały one, że osoby korzystające z urządzeń monitorujących aktywność wykonywały średnio około 1800 kroków więcej dziennie i poświęcały na chodzenie około 40 minut więcej niż osoby, które z takich urządzeń nie korzystały. Zaobserwowano również niewielką poprawę wybranych parametrów związanych z kondycją oraz umiarkowaną redukcję masy ciała.
Same urządzenia nie wykonają jednak pracy za użytkownika. Ich rolą jest dostarczanie informacji, które pomagają lepiej zrozumieć własne nawyki i podejmować bardziej świadome decyzje dotyczące aktywności oraz zdrowia.
Technologia, która pomaga, a nie wyręcza
Smartwatch lub smartband: pomaga zauważyć codzienny ruch
W przypadku początkujących użytkowników największą wartością urządzeń monitorujących aktywność jest zwykle dostęp do następujących danych:
liczba kroków,
czas aktywności,
tętno podczas wysiłku,
częstotliwość treningów,
długość i jakość snu,
zmiany obserwowane w kolejnych tygodniach.
Jednak jak zauważa przedstawicielka KOMSA Poland:
– Największym błędem jest traktowanie smartwatcha jak wyroczni. Ktoś kupuje zegarek, przez tydzień śledzi każdy krok i każdą spaloną kalorię, a później albo zniechęca się nadmiarem informacji, albo zaczyna ćwiczyć pod dyktando danych, zamiast słuchać własnego organizmu. Technologia fitness działa najlepiej w tle. Zegarek nie zna naszej historii kontuzji i nie czuje, że coś nas boli. Powinien pomagać zauważać wzorce, na przykład związek między snem, regeneracją i jakością treningu, a nie zastępować zdrowego rozsądku.
Inteligentna waga: pokazuje trend, nie wynik jednego dnia
Masa ciała potrafi zmieniać się z dnia na dzień pod wpływem nawodnienia, posiłków, wysiłku i pory pomiaru. Dlatego pojedynczy wynik często prowadzi do niepotrzebnych emocji. Waga połączona z aplikacją ułatwia obserwowanie dłuższego trendu. Może również automatycznie zapisywać wyniki, dzięki czemu użytkownik nie musi prowadzić osobnych notatek.
– Inteligentna waga jest przydatna, jeśli pomaga zauważyć kierunek zmian. Staje się praktycznym narzędziem do obserwowania zmian masy ciała oraz szacowanych parametrów, takich jak udział tkanki tłuszczowej, masa mięśniowa, nawodnienie czy BMI. To zupełnie inny poziom rozmowy o własnym ciele niż samo ważenie się raz
w tygodniu. Nie należy natomiast traktować każdego wahania jako sukcesu albo porażki. Znacznie ważniejsze jest to, co dzieje się w perspektywie miesiąca, dwóch czy całego sezonu – dodaje ekspertka.
Aplikacje treningowe z AI: plan dostępny od ręki
Aplikacje sportowe potrafią dziś układać plany biegowe, rozpisywać treningi siłowe, przypominać o regeneracji i modyfikować kolejne sesje na podstawie wcześniejszej aktywności. W przypadku początkujących użytkowników ich największą zaletą jest dostęp do prostych i czytelnych informacji o liczbie kroków, czasie ruchu czy jakości snu.
Producenci cały czas rozwijają funkcje wykorzystujące zaawansowane algorytmy,
a coraz częściej także rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, które pomagają interpretować zebrane dane i dostosowywać rekomendacje do użytkownika.
– Aplikacje towarzyszące smartwatchom, opaskom sportowym i wagom mogą być bardzo przydatne. Szczególnie że coraz częściej wykorzystują zaawansowaną analitykę i rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Nie widzą jednak wszystkiego. Nie ocenią precyzyjnie techniki wykonywania ćwiczeń ani nie rozpoznają każdej przyczyny bólu związanego z treningiem. Dlatego plan generowany cyfrowo warto traktować jako punkt wyjścia, a nie bezwzględne polecenie. Zwłaszcza w przypadku osób z problemami zdrowotnymi – mówi Katarzyna Kruk.
Rosnące możliwości takich rozwiązań znajdują odzwierciedlenie również
w deklaracjach użytkowników. Z raportu „Year in Sport Trend Report 2025” przygotowanego przez markę Strava wynika, że 46 proc. respondentów wykazuje gotowość do korzystania z rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji wspierających planowanie i realizację treningów.
Z kolei z danych marki Garmin („2025 Garmin Connect Data Report”) wynika, że użytkownicy aplikacji Garmin Connect zarejestrowali w 2025 roku o 8 proc. więcej aktywności niż rok wcześniej. Dane te pokazują, że monitorowanie aktywności za pomocą aplikacji i urządzeń sportowych staje się dla wielu użytkowników stałym elementem treningów.
Technologia działa najlepiej w tle
– Dobrze wykorzystana technologia pomaga odpowiadać na proste pytania: czy ruszam się częściej niż miesiąc temu, czy potrafię utrzymać regularność i czy mój organizm dobrze reaguje na wysiłek. Nie chodzi o to, by podporządkować dzień wszystkim wskaźnikom z aplikacji. Chodzi o to, by na ich podstawie podejmować trochę lepsze decyzje – podsumowuje ekspertka KOMSA Poland.
W budowaniu formy najważniejsze pozostają te same elementy: ruch, regularność, odpoczynek i czas. Urządzenia nie skrócą tej drogi, ale mogą pomóc dostrzec małe zmiany, z których z czasem powstają trwałe efekty.
KOMSA Poland Hemani Ventures Group to kluczowy partner handlowy i serwisowy w branży technologii telekomunikacyjnych i informatycznych. Od ponad 30 lat z sukcesem działamy na rynku europejskim, w tym na polskim. Nasze centrum logistyczne we Wrocławiu, otwarte w 1999 roku, jest strategicznym punktem dystrybucyjnym dla całej Europy. Niedawno zintegrowaliśmy nasze siły z Grupą Hemani Ventures Group, tworząc wiodący sojusz dystrybucyjny, obejmujący kluczowe marki telekomunikacyjne i IT w Europie. Nasza wspólna sieć generuje ponad 1.5 miliardów euro przychodów rocznie i zatrudnia ponad 1200 pracowników. Nasze lokalizacje obejmują aż trzy kraje w Europie. Specjalizujemy się w zaawansowanej dystrybucji z wartością dodaną (VAD), oferując naszym partnerom biznesowym pełne wsparcie na każdym etapie procesu handlowego. Dzięki naszym zaawansowanym rozwiązaniom dystrybucyjnym pomagamy firmom w rozwijaniu ich działalności, dostarczając produkty na czas i zgodnie z potrzebami klienta.

Napisz komentarz
Komentarze