38,1% Polaków przeznaczy w tym roku na wielkanocne zakupy spożywcze tyle samo pieniędzy co rok temu. 34,7% wyda więcej. Z kolei 17,5% ankietowanych zapowiada mniejszy budżet. Eksperci komentujący ww. wyniki uważają, że wielu konsumentów przyzwyczaiło się do określonego poziomu świątecznych wydatków i stara się utrzymać swój standard, dostosowując do niego listę artykułów lub korzystając z akcji rabatowych. Jednocześnie znawcy rynku zalecają, aby do tego rodzaju deklaracji podchodzić z lekką rezerwą. Zapowiedzi wcale nie muszą oznaczać, że respondenci wydadzą planowaną sumę. Do tego znawcy tematu zwracają uwagę na to, że przewidywania konsumentów mogą też świadczyć o ich postrzeganiu bieżącej sytuacji finansowej.
Jak wynika z niedawno opublikowanego raportu pt. „Polacy na świątecznych zakupach. Wielkanoc 2026”, 38,1% rodaków dysponuje takim samym budżetem na zakup świątecznej żywności, w tym napojów bezalkoholowych, jak w ub.r. Robert Biegaj z Shopfully Poland odbiera to jako sygnał względnej stabilizacji zachowań konsumenckich. Podkreśla, że wiele osób przyzwyczaiło się do określonego poziomu wielkanocnych wydatków i stara się utrzymać standardowy budżet, dostosowując do niego listę produktów lub korzystając z promocji.
– Biorąc pod uwagę dynamikę cen żywności w ostatnich latach, widać jej wyraźne wyhamowanie w 2025 roku. Sytuacja ta jest odczuwalna również przez konsumentów, którzy poniekąd przywykli już do relatywnie wysokich cen żywności. Uogólniając, można przyjąć, że jest to główny czynnik optymizmu wśród konsumentów – mówi dr Magdalena Kowalewska, dyrektor Biura Analiz Sektora Food&Agro z BNP Paribas Bank Polska.
Z kolei 34,7% ankietowanych wskazuje, że tegoroczny wielkanocny budżet jest większy niż rok temu (6,9% – znacznie wyższy, 27,8% – wyższy). Powodów takich wskazań Robert Biegaj doszukuje się w kilku czynnikach. Pierwszym z nich jest świadomość klientów co do tego, że produkty spożywcze przed świętami mogą być droższe niż rok temu. Konsumenci, chcąc się do tego przygotować, z góry planują wyższe wydatki.
– Drugą możliwością jest chęć podniesienia standardu świąt, np. kupienia większej liczby produktów lub lepszej jakości artykułów. To mogą być nieznaczne, ale zauważalne różnice, co potwierdza fakt, że większość osób z ww. grupy mówi raczej o nieco wyższym budżecie. Wreszcie nie można też wykluczyć wpływu indywidualnej poprawy sytuacji finansowej części gospodarstw domowych, np. dzięki podwyżkom wynagrodzeń czy premiom – uzupełnia ekspert.
Natomiast 17,5% konsumentów przyznaje, że ich obecny budżet na zakupy wielkanocne jest niższy niż w 2025 roku (13,1% – niższy, 4,4% – znacznie niższy). Dr Magdalena Kowalewska uważa, że ograniczenia wydatków na Wielkanoc mogą wynikać z wielu przyczyn. Jedną z nich mogą być promocje wielkanocne.
– Sieci detaliczne w okresie świąt oferują wiele rabatów na produkty, na które wzrasta konsumpcja w tym okresie, np. na mięso, jaja czy twaróg. Dla części najuboższych konsumentów ograniczenie wydatków może być świadomym wyborem, wynikającym z mniejszego dochodu rozporządzalnego – wyjaśnia ekspertka.
Do tego prof. Piotr Krajewski z Katedry Funkcjonowania Gospodarki na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego przypomina, że omawiane wskazania to deklaracje respondentów, a nie ich ostateczne decyzje zakupowe. Porównania budżetów rok do roku, robione przez konsumentów, z reguły są obarczone ryzykiem pomyłki.
– Pozytywnym sygnałem jest to, że więcej badanych wskazało na wyższy budżet zakupowy niż rok wcześniej. Trzeba przy tym pamiętać, że zapowiedzi niekoniecznie zostaną zrealizowane. Deklaracje świadczą o postrzeganiu własnej sytuacji. To niekoniecznie oddaje rzeczywistość, ale raczej wyobrażenie o własnych zachowaniach – zastrzega prof. Krajewski.
Z podobną rezerwą do deklaracji, dotyczących planowanych wydatków, podchodzi dr Kowalewska. – Należy zauważyć, że tylko niewielka część społeczeństwa prowadzi statystyki wydatków gospodarstw domowych. W związku z tym tego typu deklaracje mają raczej charakter ogólny. Dla konsumentów liczą się takie kwestie, jak cena, a także walory zdrowotne i jakościowe – dodaje ekspertka.
Z raportu też wynika, że 7,2% Polaków jest niezdecydowanych, a 2,5% rodaków nie planuje w tym roku nic wydać. Ekspert z Shopfully Poland podejrzewa, że osoby, które nie potrafią finalnie określić budżetu, podejmą decyzję w ostatnich dniach przed świętami. W ich przypadku wysokość wydatków często zależy od aktualnych cen w sklepach, dostępnych promocji lub bieżącej sytuacji finansowej.
– Relatywnie niewielka grupa deklaruje brak jakichkolwiek wydatków. Najczęściej są to osoby, które nie obchodzą Wielkanocy, spędzą ten czas poza domem albo będą uczestniczyć w spotkaniach organizowanych przez innych członków rodziny. W skali całej populacji 2,5% to nie jest zaskakujący wynik, ponieważ święta nie dla wszystkich wiążą się z organizacją własnych zakupów i przygotowań – podsumowuje Robert Biegaj.












Napisz komentarz
Komentarze