To był tylko żart
Rozmowy o przemocy rówieśniczej.
Krystyna Romanowska
Premiera 28 października
To, że cała klasa się śmiała, nie znaczy, że nikomu nie działa się krzywda.
Zamykają je w szatni. Rozpowszechniają kompromitujące zdjęcia. Na klasowym komunikatorze wysyłają mu emotikony noża, krwi i trumny. Kiedy protestuje, słyszy: „To był tylko żart”. Wszyscy się śmieją. Ono następnego dnia musi znów wejść do tej samej klasy. Krystyna Romanowska, autorka „Nastolatek na krawędzi”, w nowym reportażu „To był tylko żart” przygląda się przemocy rówieśniczej i pyta, jak przerwać ją, zanim krzywdzone dziecko zostanie z nią zupełnie samo. Premiera 28 października nakładem wydawnictwa MUZA.
Zaczyna się od popchnięć na korytarzu, chowania plecaka, wyśmiewania ubrań. Później pojawiają się celowe wykluczanie z grupy, publiczne upokarzanie i kompromitujące zdjęcia, które krążą między telefonami. Każdego dnia granica przesuwa się dalej. Dla dziecka, które doświadcza przemocy, powrót do szkoły staje się powrotem do strachu.
Tytułowe „To był tylko żart” pozwala zbagatelizować to, co się wydarzyło, i przenieść uwagę z zachowania sprawców na reakcję osoby skrzywdzonej. Czy nie przesadza? Czy nie jest zbyt wrażliwa? Przecież wszyscy się śmiali.
Krystyna Romanowska proponuje odwrócenie tej perspektywy: co przeżywa dziecko, z którego śmieje się cała klasa? I co się dzieje, gdy próba opowiedzenia o własnej krzywdzie spotyka się z niedowierzaniem?
Co widzą świadkowie, czego nie dostrzegają dorośli?
„To był tylko żart” to reportaż oparty przede wszystkim na rozmowach ze specjalistami i ekspertami. Autorka przygląda się mechanizmom współczesnej przemocy rówieśniczej, jej konsekwencjom oraz sygnałom, które powinny zwrócić uwagę rodziców i nauczycieli.
Pyta, dlaczego osoby doświadczające przemocy często milczą i jaką rolę odgrywają ci, którzy widzą krzywdę, ale nie reagują. Pokazuje, dlaczego tak ważna jest postawa świadków - również wtedy, gdy sami nikogo nie obrażają ani nie uderzają.
W książce pojawia się także temat relacji między domem a szkołą. Dlaczego dorośli, którzy powinni wspólnie pomóc dziecku, nie zawsze potrafią współpracować? Jak reagować na pierwsze sygnały? Kiedy zgłosić sprawę na policję i jak wyglądają procedury sądowe dotyczące przemocy rówieśniczej?
Rozmowa, która nie może kończyć się wraz z nagłówkami
Doniesienia o atakach w polskich szkołach ponownie skierowały uwagę opinii publicznej na bezpieczeństwo dzieci i młodzieży. Obok pytań o interwencję w sytuacji bezpośredniego zagrożenia potrzebna jest trwała uwaga poświęcona codziennym doświadczeniom uczniów - także tym, które nigdy nie trafią do serwisów informacyjnych.
Książka Romanowskiej włącza się w tę rozmowę, koncentrując się na przemocy rówieśniczej oraz odpowiedzialności otoczenia za jej rozpoznawanie i powstrzymywanie. Jest skierowana do rodziców, nauczycieli i wszystkich dorosłych, którzy chcą lepiej rozumieć sytuację dzieci i wiedzieć, jak reagować na ich krzywdę.
Krystyna Romanowska
Dziennikarka i autorka książek od ponad 25 lat zajmująca się tematyką społeczną, psychologią, relacjami, seksualnością i przemianami obyczajowymi. Publikuje m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Wysokich Obcasach”, „Wprost”, „Newsweeku” i Onecie.
Współautorka bestsellerowego cyklu rozmów z prof. Zbigniewem Lwem-Starowiczem, książki „Mężczyzna bez winy i wstydu” z psychologiem Wojciechem Kruczyńskim oraz książek „Nastolatki na krawędzi” i „Rodzice nastolatków na krawędzi” z psychiatrami i psychoterapeutkami Agnieszką Dąbrowską i Martą Niedźwiedzką.
Najbardziej interesuję ją to, co dzieje się na styku psychologii i zmiany społecznej: jak zmieniają się kobiety i mężczyźni, rodzicielstwo, związki, seksualność i relacje między pokoleniami. Lubo przyglądać się oczywistościom od drugiej strony i zadawać pytania, które nie zawsze wypada zadawać.

Napisz komentarz
Komentarze