Czerwona kropka TEDx to zaledwie fragment sceny. Kilka metrów podłogi, światło i kilkanaście minut, podczas których jedna osoba próbuje powiedzieć coś, co zostanie z publicznością na dłużej. Zanim jednak pojawi się ten moment, są tygodnie pracy, rozmów, prób i wątpliwości. I są ludzie, którzy pomagają tę historię oszlifować.
W tegorocznych wydarzeniach TEDx swoje miejsce znalazły także dwie kobiety związane z Gryficami.
Olga Bujanowska, Zastępca Burmistrza Gryfic, została mentorką pierwszej edycji TEDxSzczecin Women. Przez kilka miesięcy pracowała z Anetą Kańką nad wystąpieniem „Awans, który może utopić”, historią o liderstwie, odpowiedzialności i o tym, jak łatwo wraz z zawodowym awansem dostać wpływ na innych, nie dostając jednocześnie instrukcji, jak z tym wpływem pracować.
Mentoring w tym procesie nie polegał na pisaniu za mówczynię ani na poprawianiu każdego zdania. Jego istotą było słuchanie, zadawanie pytań, porządkowanie myśli i szukanie tych fragmentów, które naprawdę niosą sens.
„Największym wyzwaniem było nie dopisywać Anecie własnej historii, tylko pomóc jej jeszcze mocniej usłyszeć własną. To była praca wymagająca uważności i dużego zaufania. Dlatego moment, w którym stanęła na czerwonej kropce i opowiedziała tę historię po swojemu, był dla mnie naprawdę wyjątkowy” mówi Olga Bujanowska.
Kilka dni później czerwona kropka pojawiła się również w historii innej gryficzanki.
29 września podczas TEDxToruńYouth na scenie wystąpiła Aleksandra Kałkowska. Liderka społeczna, studentka kierunku Innowacje w Biznesie na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, instruktorka ZHP i współtwórczyni projektu „Mniej niż 86%”, poświęconego problemowi samotności młodych ludzi.
Jej wystąpienie „KOD Obecności: 3xZ” dotyczyło tego, co w świecie technologii i coraz częstszej samotności staje się dobrem szczególnie cennym, czyli obecności drugiego człowieka. Aleksandra mówiła o przełamywaniu paraliżu decyzyjnego, odpowiedzialności i działaniu, które nie musi zaczynać się od wielkiego budżetu czy idealnych warunków. Czasem zaczyna się po prostu od decyzji, by nie odwrócić wzroku.
Dla niej samej występ był również spełnieniem marzenia. Do TEDxToruńYouth przygotowywała się pod opieką mentora Michała Celedy.
Te dwie historie spotykają się w ciekawym punkcie. W Szczecinie gryficzanka stała obok sceny, pomagając komuś znaleźć najważniejsze słowa. W Toruniu inna gryficzanka sama stanęła w świetle reflektorów i wypowiedziała własne.
Jedna wspierała czyjąś drogę do czerwonej kropki. Druga właśnie na niej stanęła.
Obie historie pokazują jednak to samo: ważne idee nie zaczynają się na scenie. Zaczynają się dużo wcześniej, od ciekawości, odwagi, pracy i decyzji, że warto powiedzieć coś, co może być ważne także dla innych.

Napisz komentarz
Komentarze