Choć dla wielu osób wakacje oznaczają czas odpoczynku, restaurator na razie nie może sobie pozwolić na dłuższy urlop. Będzie to możliwe dopiero za dwa miesiące. W planach ma podróż do Azji, choć nie wyklucza również innych kierunków. Mateusz Gessler podkreśla, że podróżowanie jest dla niego czymś więcej niż sposobem na relaks. Z wyjazdów przywozi kulinarne inspiracje, które później wykorzystuje w swojej pracy. Szczególnie zależy mu na tworzeniu dań, które potrafią zaskoczyć, a jednocześnie łączą różne pokolenia.
Mateusz Gessler zaznacza, że w takie dni, kiedy termometry pokazują ponad 30 kresek powyżej zera, w menu powinny królować dania lekkie, orzeźwiające i szybkie w przygotowaniu. Warto też wybierać produkty bogate w wodę i elektrolity.
– W czasie upałów unikam tłustych dań, najlepsze wtedy są dania niesmażone, niepieczone – ceviche, carpaccio, gazpacho, chłodnik. Nawet prosta kanapka sprawia, że łatwiej znieść ciepłe dni. Jedzmy dużo owoców i warzyw. Musimy też pamiętać, żeby jeść rzeczy, które mają w sobie mnóstwo wody, żeby się nie odwodnić. I na upał polecam lody – mówi agencji Newseria Mateusz Gessler.
Restaurator nie miał jeszcze czasu pojechać na wakacje. Okres letni to bowiem dla branży gastronomicznej czas największego ruchu i zarobku, przez co właściciele lokali i pracownicy rzadko mogą sobie wtedy pozwolić na urlop.
– Żeby inni odpoczęli, to my musimy pracować, tak że jeszcze nie byłem na wakacjach. Myślę, że będę miał wakacje za dwa miesiące. Wylecę do Azji i zobaczymy, dokąd jeszcze. Nie chwaląc się, byłem już wszędzie – mówi.
Zagraniczne wyjazdy są dla niego nie tylko okazją do błogiego odpoczynku czy poznawania ciekawych miejsc. Z wakacyjnych wypraw często przywozi też inspiracje kulinarne. Mateusz Gessler podkreśla, że dużą satysfakcję sprawia mu łączenie tradycyjnych smaków z nowoczesnymi rozwiązaniami. Dzięki temu klasyczna kuchnia zyskuje nowe oblicze i trafia zarówno do młodszych, jak i starszych osób.
– Podróże służą temu, żeby przynieść inspiracje. A gotować i jeść lubię wszystko, zależy, jak się obudzę rano. Codziennie mam na coś innego ochotę, próbuję robić jedzenie, które zaskakuje i które łączy różne generacje. Starsze pokolenie lubi polską tradycyjną kuchnię, a jeśli się ją zrobi z twistem i z nowoczesnością, to młodzież to lubi, rodzice to lubią i dziadkowie to lubią, a ja jestem wygrany, bo to znaczy, że dotknąłem ich serduszka przez żołądek – mówi.

Napisz komentarz
Komentarze