Dziennikarz podkreśla, że zarówno Wielkanoc, jak i Boże Narodzenie to dla niego wyjątkowe dni w roku, które sprzyjają zatrzymaniu się w pędzie codzienności, wyciszeniu i kultywowaniu tradycji. Krzysztof Skórzyński pamięta też o religijnym charakterze Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, a jednym z ich najbardziej wyrazistych symboli jest dla niego koszyczek „ze święconym”. Ten szczególny czas prezenter zamierza celebrować nie tylko z rodziną, ale także ze znajomymi, którzy ze względu na obowiązki zawodowe muszą pozostać w Warszawie.
Krzysztof Skórzyński zauważa, że współczesnemu stylowi życia towarzyszy ciągły pośpiech, nadmiar obowiązków i brak czasu na odpoczynek czy refleksję. Dlatego on niezwykle ceni sobie święta, bo w tym czasie choć na chwilę można się zatrzymać i spojrzeć na wszystko z nieco innej perspektywy.
– Dla mnie Święta Wielkanocne czy Bożego Narodzenia, to jest moment, kiedy wciskam hamulec i choć w moim zawodzie się zdarza, że muszę iść wtedy do pracy, to mimo wszystko są to inne dyżury. Bo nawet jeżeli spędzony w robocie, to czujesz, że świat wokół ciebie na moment zwalnia, więc ja czekam na ten czas. Nieczęsto w ciągu roku udaje mi się zwolnić, ale w te dwa okresy świąteczne tak się właśnie dzieje i jest to dla mnie bardzo ważne. To jest wymiar życiowy, ale oczywiście nie bez znaczenia jest też wymiar duchowy – mówi agencji Newseria Krzysztof Skórzyński.
Dziennikarz zachęca więc do głębszego przeżywania Świąt Wielkanocnych, bo są one fundamentem wiary chrześcijańskiej. Ukazują triumf życia nad śmiercią, dobra nad złem oraz nadziei nad rozpaczą. Prezenter przywiązuje też dużą uwagę do tradycji.
– Bardzo lubię święconki i jakoś ten świat tak się poukładał, że gdy się idzie ze święconkami w Wielką Sobotę, to zawsze jest pogoda, choćby nie wiem co, niezależnie, czy święta wypadają w marcu, czy kwietniu, to zawsze świeci słońce. To jest dla mnie bardzo fajny symbol Wielkiej Nocy – mówi.
Krzysztof Skórzyński nie ukrywa, że w święta lubi też delektować się tradycyjnymi przysmakami i jeśli może pomóc w kuchni, to robi to z przyjemnością. Już cieszy się na spotkania przy suto zastawionym stole, a zasiądą przy nim nie tylko członkowie rodziny, ale również znajomi.
– My zawsze staramy się tak wszystko poukładać, żeby w święta spotkać się z tymi znajomymi, którzy na przykład mają dyżur i nie mogą wyjechać do swoich domów, bo są z Kołobrzegu czy ze Słupska – dodaje dziennikarz podczas wydarzenia „Moda na recykling” z okazji Światowego Dnia Recyklingu.












Napisz komentarz
Komentarze