Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

ALEKSANDER MAJERSKI RZEŹBA-MALARSTWO-RYSUNEK

Absolwent WSP w Krakowie, mgr kierunku mechanicznego. Po rocznym pobycie w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Rakietowych i Artylerii w Toruniu uzyskał stopień ppor. rezerwy. Następnie przez 30 lat był nauczycielem przedmiotów zawodowych w Zespole Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Limanowej. Od 40 lat jako rzeźbiarz zmaga się z drewnem i kamieniem. Oprócz tego jest rysownikiem, malarzem, zajmuje się poezją, aktorstwem i fotografią. Współzałożyciel Międzynarodowej Grupy Twórców Różnych "ZŁOTA LINIA". Od roku 2012 należy do Związku Polskich Artystów Malarzy i Grafików /oddz.w Rzeszowie/. Prezentował swoje prace na kilkunastu indywidualnych i zbiorowych wystawach zagranicznych (Nowy York, Heidelberg, Mannheim, Praga, Ostrawa, Lwów, Łuck, Dolny Kubin).

...po prostu biorę kawałek drewna, patrzę na korę i często nawet nie wiem jaki to gatunek drewna, ale w procesie tworzenia i tak nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Kora i tak musi być usunięta, by potem odkrywały się pod nią tylko nowe światy.

I tam właśnie, w tym odkorowanym drewnie postrzegam zapisane piękno, które stworzyła sama natura. Widzę ukryte w słojach drewna widoki, znajduję zapisy słonecznych lub deszczowych lat, ujawniają się w nim oryginalne i niepowtarzalne kształty.

Każde rosnące drzewo, podobnie jak ludzie, ma swoją niepowtarzalną historię. Poprzez fotosyntezę i pochłoniętą energię od Słońca, gwiazd, a nawet Księżyca, w ich słojach widać tajemnicę powstawania nowej formy istnienia.

To struktura drzewa ujawnia mi, a także podpowiada inspiracje do określania kształtów i kompozycji przyszłych rzeźb. Jest w niej jakaś dziwna sprawcza moc  zachęcająca mnie do zapisywania dłutem w drewnie aktualnie przeżywanej chwili. Towarzyszy temu nieokreślona potrzeba serca do zaistnienia w ten sposób, w bajkowym świecie, w tym kosmicznym  bezkresie, naszego bytu. Przez ten akt, ta właśnie chwila tworzenia i przeżywania w niej czasu, staje się moją malutką cząstką wszechświata, którego przecież materialnie i duchowo też jesteśmy częścią. Podczas tworzenia raczej nie zastanawiam się, nie analizuję, nic nie kombinuję,  tylko po prostu liczę na własną intuicję.

Kiedyś, gdzieś przeczytałem takie zdanie,  że: - "w sztuce nie ma postępu, tylko istnieje stały proces poszerzania i pogłębiania świadomości". Wydaje mi się to bardzo prawdziwe.

             Podsumowanie

Przychodzą nowe pokolenia, życie staje się bardziej komfortowe poprzez rozwój techniki, nauki i  cywilizacji. Czasy się zmieniają, oblicze Świata też ulega zmianie, ale podstawowe problemy moralne człowieka pozostają takie same.

Czy w takim przypadku można coś nowego w człowieku odkryć i wypowiedzieć za pomocą sztuki? Mam wrażenie, że można jedynie "poszerzyć i pogłębić jego świadomość".

W moim przypadku, bez artystycznego tworzenia życie straciłoby sens. Brakowałoby mi "motoru napędowego" przy zmaganiu się z wybranym tematem i materiałem dla wyrażania siebie. W akcie twórczym niczego wcześniej nie planuję, nie szkicuję i właśnie dlatego powstają w nim nowe, zaskakujące dla mnie odkrycia. W tym procesie tworzenia najbardziej pociąga mnie symbolika, jakaś idea, tajemniczy znak,  poetyckość, nastrój, wyważona kompozycja, A dopiero na końcu "warsztat". Podczas tworzenia raczej nie zastanawiam się, nie analizuję, nic nie kombinuję,  tylko po prostu liczę na własną intuicję.

Kiedyś, gdzieś przeczytałem takie zdanie,  że: - "w sztuce nie ma postępu, tylko istnieje stały proces poszerzania i pogłębiania świadomości". Wydaje mi się to bardzo prawdziwe.

             Podsumowanie

Przychodzą nowe pokolenia, życie staje się bardziej komfortowe poprzez rozwój techniki, nauki i  cywilizacji. Czasy się zmieniają, oblicze Świata też ulega zmianie, ale podstawowe problemy moralne człowieka pozostają takie same.

Czy w takim przypadku można coś nowego w człowieku odkryć i wypowiedzieć za pomocą sztuki? Mam wrażenie, że można jedynie "poszerzyć i pogłębić jego świadomość".

W moim przypadku, bez artystycznego tworzenia życie straciłoby sens. Brakowałoby mi "motoru napędowego" przy zmaganiu się z wybranym tematem i materiałem dla wyrażania siebie. W akcie twórczym niczego wcześniej nie planuję, nie szkicuję i właśnie dlatego powstają w nim nowe, zaskakujące dla mnie odkrycia. W tym procesie tworzenia najbardziej pociąga mnie symbolika, jakaś idea, tajemniczy znak,  poetyckość, nastrój, wyważona kompozycja, A dopiero na końcu "warsztat".

Uważam, że nie ma sensu kopiować, powielać tego, co już ktoś zrobił, ani też rysować, malować i rzeźbić w realistyczny sposób, bo to co stworzyła sama natura jest już i tak doskonałe i piękne, że obłędem byłoby ją poprawiać i dosłownie naśladować.

Dla mnie, w mojej twórczości, liczy się tylko idea, myśl, działanie, jakiś stan świadomości z rzeczywistości wzięty i przekaz, który można traktować jako poetyckie i metafizyczne przesłanie.

Taką twórczością, o takim charakterze chciałbym zyskać odbiorów, którzy oglądając moje wystawy, mogliby kontaktować się ze  mną poprzez przeżywanie dzieł. Chciałbym obudzić w nich wrażliwość, na poetyckie, duchowe światy i aby w swoim widzeniu- odbiorze sami sobie resztę doczytali, zauważyli, przeżyli, wzruszyli i zamyślili nad sobą, a także nad naszym światem, w którym jesteśmy tu i teraz.

Nie będę ukrywał, że moim marzeniem jest stworzyć coś nowego, innego i niepowtarzalnego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: -3°C Miasto: Gryfice

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 15 km/h

Reklama
Reklama
test