Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Przemoc psychiczna

Przemoc nie zawsze zostawia widoczne ślady. „Oda do perforacji” otwiera ważną rozmowę

We Wrocławiu odbyła się premiera „Ody do perforacji” – spektaklu, który mówi o przemocy psychicznej, kontroli i gaslightingu, a nie tylko o jej widocznych skutkach. Twórczynie chcą, by sztuka stała się impulsem do rozmowy, reakcji i wsparcia dla osób doświadczających przemocy.

Przemoc domowa nie zawsze zaczyna się od pięści. Czasem przybiera formę kontroli, izolowania od bliskich czy słów, które podważają wiarę we własne odczucia. O tych mniej widocznych mechanizmach, odzyskiwaniu sprawczości i roli świadków opowiada „Oda do perforacji” – oddolny projekt społeczno-edukacyjny zainicjowany przez Sarę Olenę Korzonkowską i Ninę Garstecką. Czerpiąc z własnych doświadczeń trudnych relacji, inicjatorki postanowiły przekuć je w działanie na rzecz innych. 

 

10 października 2026 roku w Starym Klasztorze we Wrocławiu, pod patronatem Centrum Praw Kobiet, odbyła się premiera spektaklu, która stała się okazją nie tylko do spotkania ze sztuką, ale również do publicznej rozmowy o przemocy, jej konsekwencjach i możliwościach udzielania pomocy. Obecność osób i środowisk zaangażowanych w działania społeczne, pomocowe i edukacyjne podkreśliła znaczenie współpracy w tworzeniu przestrzeni, w której osoby doświadczające przemocy mogą znaleźć wsparcie.

 

Mechanizmy, które trudno rozpoznać

 

Przemoc nie zawsze pozostawia widoczne ślady na ciele. Często przybiera formy, które trudno jednoznacznie rozpoznać, zwłaszcza na wczesnym etapie relacji. Może zaczynać się od kontroli telefonu, wydatków czy ubioru, a także stopniowego ograniczania kontaktów z rodziną i przyjaciółmi.

 

 

Jednym z mechanizmów przemocy psychicznej jest gaslighting – podważanie odczuć i oceny rzeczywistości drugiej osoby. Słowa takie jak „przesadzasz”, „źle to odbierasz” czy „to przez ciebie” mogą z czasem sprawić, że zaczyna ona wątpić we własne emocje i osąd sytuacji.

 

Przemoc psychiczna może obejmować również manipulację, poniżanie, przerzucanie odpowiedzialności za konflikty czy naprzemienne okazywanie bliskości i odrzucenia. Osoba doświadczająca takich zachowań może coraz więcej energii poświęcać na unikanie konfliktów i odzyskiwanie chwilowego poczucia bezpieczeństwa. Strach, poczucie winy, zależność finansowa czy obawa przed reakcją partnera mogą utrudniać szukanie pomocy i przerwanie krzywdzącej relacji.

 

Dlatego inicjatorki projektu zachęcają: by zamiast pytać „dlaczego ona nie odchodzi?”, zastanowić się, co sprawia, że odejście jest tak trudne, jak zapewnić osobie doświadczającej przemocy bezpieczne wsparcie i co może zrobić świadek, który zauważa niepokojące sygnały.

 

Przemoc nie ma płci

 

Choć „Oda do perforacji” koncentruje się na losach kobiet, przesłanie inicjatywy jest szersze. Przemoc może dotyczyć także mężczyzn i dzieci, a każda osoba, która jej doświadcza, zasługuje na wysłuchanie i pomoc.

 

– Chciałybyśmy, żeby „Oda do perforacji” była impulsem do rozmowy o przemocy w szerszym wymiarze. Opowiadamy o kobietach, ponieważ to ich doświadczenia i nasza własna droga stały się punktem wyjścia do stworzenia spektaklu. Pamiętajmy jednak, że przemoc nie ma płci. Krzywdzenia może doświadczać kobieta, mężczyzna czy dziecko. Każda z tych osób zasługuje na to, by jej uwierzyć, potraktować ją poważnie i pomóc jej znaleźć bezpieczne wyjście z sytuacji. Najważniejsze jest dla nas to, żebyśmy nauczyli się dostrzegać przemoc i nie pozostawiali osób, które jej doświadczają, samych sobie – podkreśla Nina Garstecka, managerka projektu.

 

Od osobistego doświadczenia do wspólnego działania

 

Drogi Sary Oleny Korzonkowskiej, autorki i reżyserki spektaklu, oraz Niny Garsteckiej, managerki projektu, skrzyżowały się w punkcie konsultacyjnym wrocławskiego Oddziału Centrum Praw Kobiet. Wspólne przeżycia i droga do odzyskania równowagi stały się impulsem do stworzenia oddolnej inicjatywy, która poprzez sztukę podejmuje temat przemocy i wsparcia osób jej doświadczających.

 

– Gdy szukałyśmy wsparcia w Centrum Praw Kobiet, zrozumiałyśmy, jak potężną barierą jest samotność w cierpieniu. Poprzez „Odę do perforacji” chcemy pokazać, że przeżyte cierpienie nie musi oznaczać bezsilności, ale może stać się punktem wyjścia do budowania solidarności i niesienia pomocy innym – mówi Nina Garstecka.

 

„Oda do perforacji” powstała z potrzeby zabrania głosu na temat przemocy, przełamania milczenia i stworzenia przestrzeni do rozmowy o doświadczeniach, które często pozostają niewidoczne dla otoczenia.

 

– Dopóki o przemocy mówimy szeptem, daje ona sprawcom przewagę. Sztuka pozwala głośno nazwać to, co przez lata było ukrywane i może dać odwagę do wykonania pierwszego kroku w stronę zmiany – dodaje Sara Olena Korzonkowska, autorka i reżyserka spektaklu.

 

Teatr, który staje się głosem sprzeciwu

 

W centrum opowieści znajdują się cztery kobiety, których historie łączy doświadczenie przemocy i tragiczny finał – śmierć samobójcza. Ich losy ukazują różne oblicza przemocy psychicznej i fizycznej. stopniowe odbieranie podmiotowości oraz niszczenie poczucia własnej wartości. „Oda do perforacji” pokazuje relacje, w których bliskość zostaje wypaczona, a miłość staje się narzędziem kontroli.

 

W role bohaterek wcielają się Marta Kaźmierczak jako Ada, Agnieszka Milczanowska jako Nero, Ninel Sheliha jako Weronika, odpowiadająca również za choreografię tańca, oraz Nina Garstecka jako Ida, będąca także managerką projektu. Postać Azazela kreuje Radosław Jadach, który pełni również funkcję impresaria premiery. Cały zespół – łącznie z obsługą techniczną, za którą odpowiada Marcin Garstecki – współtworzy tę inicjatywę na zasadach wolontariatu.

 

Choć śmierć stanowi punkt wyjścia dla scenicznej opowieści, jej zasadniczy ciężar spoczywa na tym, co wydarzyło się wcześniej – na sygnałach, które mogły zostać przeoczone, cierpieniu pozostającym poza wzrokiem otoczenia i potrzebie reakcji.

 

Spektakl łączy taniec, balet, choreografię, poezję i prozę, tworząc wielowarstwową opowieść o emocjach i doświadczeniu przemocy. Ciało, gest, cisza i krzyk współtworzą jego język sceniczny, pozwalając opowiedzieć o tym, co nie zawsze daje się wyrazić słowami.

 

– Teatr, dzięki swojej bezpośredniości i cielesnej obecności wykonawców, potrafi uruchamiać mechanizmy empatii w sposób odmienny od języka raportów, statystyk czy publicystycznych diagnoz – mówi Sara Olena Korzonkowska i dodaje: - Scena pozwala zobaczyć konsekwencje przemocy w wymiarze jednostkowym i emocjonalnym. Umożliwia spotkanie z doświadczeniami, które zbyt często pozostają zamknięte w prywatności, naznaczone wstydem lub niezrozumieniem. 

 

Dla twórczyń spektakl „Oda do perforacji” jest nie tylko artystyczną opowieścią, lecz także impulsem do publicznej rozmowy o przemocy i odpowiedzialności za osoby, które jej doświadczają. Zależy im na zwiększaniu świadomości na temat mechanizmów przemocy, uwrażliwianiu na niepokojące sygnały i przełamywaniu wstydu, który często utrudnia szukanie pomocy. Ważną rolę odgrywają osoby z otoczenia – bliscy, znajomi, współpracownicy czy sąsiedzi – którzy mogą zauważyć niepokojące zmiany, okazać wsparcie i pomóc zrobić pierwszy krok w stronę bezpieczeństwa.

 

Społeczny wymiar inicjatywy podkreślają również uzyskana przez projekt rekomendacja Departamentu Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego Wrocławia oraz patronat Centrum Praw Kobiet.

 

Kolejny krok: dotrzeć z przekazem dalej

 

Premiera we Wrocławiu to dopiero początek. Twórczynie chciałyby rozwijać projekt, aby zwiększać świadomość na temat przemocy i sposobów reagowania na jej sygnały. Zależy im, aby przekaz spektaklu nie kończył się wraz z opuszczeniem sali teatralnej, lecz prowadził do większej uważności, przełamywania stereotypów i budowania sieci wsparcia.

 

Aby było to możliwe potrzebni są partnerzy i sponsorzy, którzy wesprą dalszy rozwój przedsięwzięcia i pomogą rozszerzyć jego zasięg. Dzięki współpracy z zaangażowanymi podmiotami „Oda do perforacji” może stać się początkiem kolejnych działań artystycznych, edukacyjnych i społecznych.

 

Zanim zapytamy, dlaczego ktoś nie odszedł, warto zapytać, czy czuje się bezpiecznie. I czy wie, że nie musi mierzyć się z przemocą w samotności.

 

Kontakt w sprawie projektu:

Nina Garstecka – Managerka Projektu

e-mail: [email protected], tel.: + 48 570 365 854


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 8°C Miasto: Gryfice

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 14 km/h

Reklama
Reklama
Komentarze
Autor komentarza: Heniek Treść komentarza: Scam jak ch..j nie warto traić czasu Data dodania komentarza: 14.08.2026, 21:30 Źródło komentarza: Polska odpowiedź na globalny rynek aplikacji randkowych: meet2more redefiniuje cyfrowe relacje Autor komentarza: Sławomir Scharmach Treść komentarza: Oświadczenie Poprzedni wpis opublikowany pod moim nazwiskiem nie został sporządzony ani opublikowany przeze mnie. Nie wyraża on mojego stanowiska i został zamieszczony bez mojej wiedzy oraz zgody. Osoba, która dopuściła się podszycia pod moją osobę i wykorzystania mojego nazwiska, może ponosić odpowiedzialność karną oraz cywilną, w zależności od okoliczności sprawy. W szczególności rozważam złożenie zawiadomienia do organów ścigania oraz podjęcie kroków prawnych w celu ochrony moich dóbr osobistych i dochodzenia ewentualnego odszkodowania. Przypominam, że publikowanie treści w Internecie nie gwarantuje anonimowości, a działania naruszające cudze prawa mogą prowadzić do konsekwencji prawnych. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 23:21 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: Joanna Zdanowska - prawdziwa Treść komentarza: Szanowni, powyższe dwa niepochlebne komentarze nie zostały napisane przez osoby o wskazanych personaliach. Ktoś podszył się pod Joannę Zdanowską i Sławomira Scharmach. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 20:15 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: Joanna Zdanowska Treść komentarza: Pleszewski Krzysztof prezes Seidorf Mountain Resort razem ze swoją żoną Elwirą Pleszewska tworzą zorganizowaną grupę oszukującą inwestorów,wykonawców,podwykonawców,pracowników etc... Data dodania komentarza: 20.06.2026, 20:04 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: Sławek Scharmach Treść komentarza: Ten artykół pisał nie Kamil Gaszyński tylko Krzysztof Pleszewski , to właśnie przez tego typa powstały problemy dla inwestorów.Pan Krzysztof Pleszewski to handlarz autami a nie hotelarz,on się po prostu na tym niezna a przy okazji jest oszustem i krętaczem.Zapraszam po opinie na e-hotelarz.pl ...wpisuj Hotel Seidorf w wyszukiwarce. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 19:54 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: realista bis Treść komentarza: Zgadzam się z realistą,że to wyciąganie pieniędzy od podatników przez stowarzyszenie mieszkańców "Dąb".W mieście nikt nie da na swój pieniędzy wspólnocie mieszkaniowej żeby sobie pojechali na wycieczkę albo coś wyremontowali np świetlice/sami płacą na swój fundusz remontowy i remontują/.Dlaczego na wsi jest inaczej i funduje się im ich zachcianki? Data dodania komentarza: 7.03.2026, 03:55 Źródło komentarza: Nowogard: Laury Cisowe za rok 2017 zostały rozdane
Reklama
test