Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Premiera we Wrocławiu

Cierpienie nie może zginąć w ciszy. „Oda do perforacji” – premiera spektaklu o przemocy, milczeniu i odzyskiwaniu głosu

We Wrocławiu 10 października o 18.00 odbędzie się premiera „Ody do perforacji” Sary Oleny Korzonkowskiej. Spektakl łączy teatr, performance i poezję, by mówić o przemocy wobec kobiet, milczeniu i odzyskiwaniu głosu.

10 października o godzinie 18.00 w Starym Klasztorze we Wrocławiu odbędzie się premiera „Ody do perforacji” w reżyserii Sary Oleny Korzonkowskiej. To spektakl, który wychodzi poza ramy tradycyjnego przedstawienia – poprzez teatr, performance, muzykę i poezję podejmuje temat przemocy wobec kobiet, a sztukę łączy z działaniem społecznym i edukacyjnym. Losy czterech bohaterek stają się opowieścią o bólu, milczeniu, ale także solidarności i próbie odzyskania sprawczości.

 

Jak powstała „Oda do perforacji”?

 

„Oda do perforacji” zrodziła się z potrzeby opowiedzenia o przemocy i jej konsekwencjach. Sara Olena Korzonkowska – autorka i reżyserka oraz Nina Garstecka – managerka projektu spotkały się w Centrum Praw Kobiet we Wrocławiu, gdzie obie szukały wsparcia. To właśnie tam rozpoczęła się rozmowa, która doprowadziła do napisania sztuki.

 

– Spotkałyśmy się w momencie, gdy obie potrzebowałyśmy bezpiecznej przestrzeni i pomocy. Zrozumiałyśmy wtedy, jak ogromną rolę odgrywa przełamanie milczenia oraz poczucie, że nie jesteśmy w tym same. „Oda do perforacji” to nie tylko spektakl, ale też impuls do działania i pokazanie, że z tego, co trudne, można czerpać siłę do zmiany – zarówno własnej, jak i społecznej – zaznacza Nina Garstecka.

 

– Wtedy właśnie zrozumiałam, że moje cierpienie nie może zginąć w ciszy. Musi znaleźć głos. Musi ujrzeć światło, by mogło stać się czymś więcej niż tylko bólem. Tak zrodził się pomysł na „Odę do perforacji” – sztukę, która jest próbą wyciągnięcia ręki do tych, którzy sami zostali pozostawieni w ciemności – mówi Sara Olena Korzonkowska.

 

Dla twórczyń teatr jest nie tylko przestrzenią do poruszania ważnych tematów, ale także sposobem na dotarcie do osób doświadczających przemocy oraz tych, które mogą stać się świadkami jej oznak. Jak podkreślają, ważne jest nie tylko pytanie, dlaczego tak trudno jest odejść, ale również to, co musi się wydarzyć, żeby było to możliwe i gdzie można znaleźć pomoc.

 

Historie, które trzeba usłyszeć

 

Spektakl czerpie z prawdziwych historii, które zostały przeniesione na scenę i ujęte w literacką formę. Bohaterkami sztuki są cztery kobiety, które po odebraniu sobie życia spotykają się w symbolicznej przestrzeni „między światami”. Każda z nich przeszła inną drogę, ale ich losy łączy to, że nie otrzymały pomocy, zanim było za późno.

 

Ich doświadczenia dotyczą przemocy psychicznej, emocjonalnej, fizycznej oraz seksualnej. Twórczynie przypominają, że przemoc nie zawsze zaczyna się od pięści. Czasem zaczyna się od słów: „przesadzasz”, kontroli telefonu, pieniędzy, ubioru i kontaktów, a z czasem prowadzi do odebrania drugiej osobie poczucia własnych granic oraz prawa do oceny rzeczywistości. Osoba uwikłana w taką relację stopniowo przestaje pytać: „czego ja chcę?”, a zaczyna zastanawiać się: „co zrobić, żeby on się nie zdenerwował?”. To właśnie ten mniej widoczny wymiar zjawiska – trudny do rozpoznania z zewnątrz i często długo pozostający bez nazwy – staje się jednym z najważniejszych tematów przedstawienia.

 

Choć bohaterki spotykają się po śmierci, spektakl skupia się przede wszystkim na tym, co wydarzyło się wcześniej – na przemocy, która często zaczyna się od kontrolowania, podważania własnych odczuć, izolowania i odbierania sprawczości. „Oda do perforacji” ma skłonić widzów do uważności także na sygnały, które łatwo przeoczyć.

 

– Każda scena w „Odzie”, każda postać, każdy gest to wezwanie do tego, byśmy patrzyli uważnie. Byśmy dostrzegali, że tam, gdzie ktoś milczy, może kryć się krzyk. Że tam, gdzie ktoś udaje, że wszystko jest w porządku, może rozgrywać się dramat – podkreśla Sara Olena Korzonkowska.

 

Dlaczego cztery kobiety?

 

– Bo są cztery strony świata, cztery pory roku, cztery żywioły. Liczba cztery symbolizuje całość i porządek świata. Cztery bohaterki reprezentują różne doświadczenia przemocy, które dopiero razem pozwalają zobaczyć pełny obraz. Zrozumieć cierpienie można tylko wtedy, kiedy dostrzega się całość – także jej niewygodne i trudne elementy. Celem sztuki jest, by niewidzialne stało się widzialne, milczenie – słyszalne, a cierpienie – uznane – tłumaczy Sara Olena Korzonkowska.

 

Za sceną kryje się rzeczywistość

 

Historie przedstawione w spektaklu nie są odosobnionymi przypadkami. W 2024 roku w policyjnych statystykach odnotowano ponad 50,6 tys. kobiet doznających przemocy domowej. Jednocześnie zdecydowaną większość osób stosujących przemoc stanowili mężczyźni. 

 

Skala problemu jest jednak trudniejsza do uchwycenia, niż wynikałoby to z oficjalnych danych. Nie obejmują one wszystkich dramatów, które rozgrywają się za zamkniętymi drzwiami, lecz przede wszystkim przypadki ujawnione. Z badania przeprowadzonego przez Najwyższą Izbę Kontroli wynika, że 25 proc. jego uczestników nie zdecydowało się szukać pomocy. Jako przyczyny wskazywano m.in. brak wiary w skuteczność instytucji (ponad 56 proc.), wstyd (ponad 40 proc.) oraz brak wiedzy, gdzie zwrócić się o pomoc (blisko 14 proc.). Jednocześnie na podstawie danych zgromadzonych przez organy publiczne nie można ustalić, ile osób rocznie traci życie w wyniku przemocy domowej.

 

„Oda do perforacji” – pieśń do rany

 

Perforacja, rozumiana jako uszkodzenie lub przebicie czegoś, co wcześniej było szczelne, w spektaklu staje się metaforą śladów pozostawionych przez przemoc, ale także przez milczenie i brak pomocy.

 

– „Oda do perforacji” to pieśń do rany. Nie jest to jednak gloryfikacja ran samych w sobie, ale mocy, jaka tkwi w człowieku poranionym – mówi Sara Olena Korzonkowska.

 

– Dopóty człowiek żyje, ma szansę się podnieść i swoje rany przekuć na moc dla innych kobiet – dodaje Nina Garstecka.

 

Spektakl łączy teatr, performance, poezję, muzykę, choreografię, światło i obraz, tworząc wielowarstwową opowieść o przemocy i jej konsekwencjach.

 

Teatr, który nie kończy się wraz z ostatnią sceną

 

– Zależało nam, aby projekt wychodził poza ramy samego wydarzenia artystycznego. Chcemy, by spektakl był pretekstem do otwartej dyskusji o mechanizmach przemocy i miejscem, w którym głośno mówimy o dostępnych formach wsparcia – podkreśla Nina Garstecka.

 

„Oda do perforacji” powstała pod egidą Centrum Praw Kobiet i wykracza poza wymiar artystyczny. Wokół projektu planowane są rozmowy i działania edukacyjne poświęcone przemocy, sposobom jej rozpoznawania oraz możliwościom uzyskania pomocy. Projekt otrzymał pozytywną rekomendację Departamentu Kultury i Sportu Miasta Wrocławia.

 

„Oda do perforacji”

 

10 października 2026, godz. 18:00
Stary Klasztor we Wrocławiu – Sala Witrażowa
ul. Jana Ewangelisty Purkyniego 1, 50-155 Wrocław

 

Autorka i reżyserka: Sara Olena Korzonkowska
Managerka projektu: Nina Garstecka
Organizator: Centrum Praw Kobiet – Oddział we Wrocławiu

Bilety: wstęp bezpłatny, obowiązują zaproszenia

 

Kontakt w sprawie projektu:

Nina Garstecka – Managerka Projektu

e-mail: [email protected], tel.: + 48 570 365 854


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 15°C Miasto: Gryfice

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 14 km/h

Reklama
Reklama
Komentarze
Autor komentarza: Heniek Treść komentarza: Scam jak ch..j nie warto traić czasu Data dodania komentarza: 14.08.2026, 21:30 Źródło komentarza: Polska odpowiedź na globalny rynek aplikacji randkowych: meet2more redefiniuje cyfrowe relacje Autor komentarza: Sławomir Scharmach Treść komentarza: Oświadczenie Poprzedni wpis opublikowany pod moim nazwiskiem nie został sporządzony ani opublikowany przeze mnie. Nie wyraża on mojego stanowiska i został zamieszczony bez mojej wiedzy oraz zgody. Osoba, która dopuściła się podszycia pod moją osobę i wykorzystania mojego nazwiska, może ponosić odpowiedzialność karną oraz cywilną, w zależności od okoliczności sprawy. W szczególności rozważam złożenie zawiadomienia do organów ścigania oraz podjęcie kroków prawnych w celu ochrony moich dóbr osobistych i dochodzenia ewentualnego odszkodowania. Przypominam, że publikowanie treści w Internecie nie gwarantuje anonimowości, a działania naruszające cudze prawa mogą prowadzić do konsekwencji prawnych. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 23:21 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: Joanna Zdanowska - prawdziwa Treść komentarza: Szanowni, powyższe dwa niepochlebne komentarze nie zostały napisane przez osoby o wskazanych personaliach. Ktoś podszył się pod Joannę Zdanowską i Sławomira Scharmach. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 20:15 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: Joanna Zdanowska Treść komentarza: Pleszewski Krzysztof prezes Seidorf Mountain Resort razem ze swoją żoną Elwirą Pleszewska tworzą zorganizowaną grupę oszukującą inwestorów,wykonawców,podwykonawców,pracowników etc... Data dodania komentarza: 20.06.2026, 20:04 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: Sławek Scharmach Treść komentarza: Ten artykół pisał nie Kamil Gaszyński tylko Krzysztof Pleszewski , to właśnie przez tego typa powstały problemy dla inwestorów.Pan Krzysztof Pleszewski to handlarz autami a nie hotelarz,on się po prostu na tym niezna a przy okazji jest oszustem i krętaczem.Zapraszam po opinie na e-hotelarz.pl ...wpisuj Hotel Seidorf w wyszukiwarce. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 19:54 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: realista bis Treść komentarza: Zgadzam się z realistą,że to wyciąganie pieniędzy od podatników przez stowarzyszenie mieszkańców "Dąb".W mieście nikt nie da na swój pieniędzy wspólnocie mieszkaniowej żeby sobie pojechali na wycieczkę albo coś wyremontowali np świetlice/sami płacą na swój fundusz remontowy i remontują/.Dlaczego na wsi jest inaczej i funduje się im ich zachcianki? Data dodania komentarza: 7.03.2026, 03:55 Źródło komentarza: Nowogard: Laury Cisowe za rok 2017 zostały rozdane
Reklama
test