Rewanżowy turniej w Trzebiatowie
W sobotę 12 września na Boulodromie w Trzebiatowie rozegrany został Turniej Boule o puchar burmistrza Gryfic. Była to druga odsłona międzymiastowej rywalizacji Gryfice–Trzebiatów, będąca spotkaniem rewanżowym po wcześniejszym turnieju inaugurującym wspólne rozgrywki.
Choć rewanż naturalnie powinien odbyć się w Gryficach, organizatorzy ponownie spotkali się w Trzebiatowie. Powód jest prosty: w Gryficach wciąż nie ma jeszcze własnego boulodromu. Jak podkreślają uczestnicy, pojawiła się jednak realna szansa na jego budowę dzięki inicjatywie zgłoszonej w ramach budżetu obywatelskiego. To daje nadzieję, że kolejne zawody obu miast odbędą się już na gryfickim obiekcie.
Turniej po raz kolejny pokazał, że boule może być jednocześnie rekreacją, sportem i sposobem na budowanie lokalnej wspólnoty. Na placu nie brakowało emocji, ale równie ważna była atmosfera spotkania i wzajemnej życzliwości.
Rosnąca społeczność graczy w Gryficach
Duży udział w rozwoju tej dyscypliny w Gryficach ma Stefania Derenowska, założycielka i popularyzatorka miejscowej drużyny. Jak zaznacza, wokół boule w Gryficach i Trzebiatowie powstała już bardzo zgrana społeczność, a liczba zainteresowanych stale rośnie. Do wspólnej gry dołączają nie tylko dorośli, ale także dzieci.
To właśnie międzypokoleniowy i towarzyski charakter sprawia, że boule przyciąga kolejne osoby. W tej grze liczy się nie tylko celność i taktyka, ale też wspólnie spędzony czas, rozmowa i aktywność na świeżym powietrzu. Jak podkreślają uczestnicy, to sport niewymagający wielkich nakładów, a jednocześnie dający dużo satysfakcji.
Boule wywodzi się z Francji i jest bardzo popularne w krajach śródziemnomorskich. W regionie zachodniopomorskim coraz mocniej zaznacza swoją obecność właśnie dzięki takim lokalnym inicjatywom. Gryficka drużyna rozwija się dynamicznie i już dziś skupia blisko 40 osób, co pokazuje, że dyscyplina ma potencjał do dalszego wzrostu.
Trzebiatów z tradycją, Gryfice z ambicjami
Jak przypomina Krzysztof Barwikowski, pomysłodawca rozgrywek między Trzebiatowem a Gryficami i jeden z animatorów tej aktywności, w samym Trzebiatowie gra w boule ma znacznie dłuższą historię. Miejscowa społeczność rozwija tę dyscyplinę od blisko 25 lat, organizując również spotkania i turnieje z zaprzyjaźnioną gminą Wandlitz w Niemczech.
To właśnie doświadczenia Trzebiatowa stały się impulsem do utworzenia drużyny w Gryficach. Z czasem zrodziła się idea wspólnego turnieju obu miast, a następnie jego rewanżu. Tegoroczna rywalizacja o puchar burmistrza Gryfic jest więc nie tylko wydarzeniem sportowym, ale także symbolem współpracy i lokalnej aktywności.
Organizatorzy podkreślają również, że wejście w świat boule nie wiąże się z dużymi kosztami. Podstawowy sprzęt rekreacyjny można kupić już za kilkadziesiąt złotych, a do amatorskiej gry nadają się różne nawierzchnie. Oczywiście profesjonalny boulodrom daje najlepsze warunki, ale początki tej przygody są dostępne praktycznie dla każdego.
Wyniki i apel o budowę boulodromu w Gryficach
Choć boule kojarzy się przede wszystkim z dobrą zabawą, podczas turnieju nie zabrakło sportowej rywalizacji. Z reporterskiego obowiązku warto odnotować triumfatorów zawodów. Pierwsze miejsce zajął Krzysztof Barwikowski, drugie Grażyna Grządziel, trzecie Jan Kargul, czwarte Beata Daniłow, a piąte Tadeusz Owczarski.
Uczestnicy zgodnie podkreślali, że najważniejsze były jednak emocje, integracja i wspólna radość z gry. Na twarzach zawodników dominowały uśmiechy, a atmosfera zawodów najlepiej potwierdziła, że boule ma szansę stać się jedną z ciekawszych rekreacyjnych aktywności w regionie.
Wszystko wskazuje na to, że kolejnym ważnym krokiem dla Gryfic powinno być powstanie własnego boulodromu. Jeśli projekt zyska poparcie mieszkańców, międzymiastowy rewanż w przyszłości będzie mógł odbyć się już na miejscu. Dla sympatyków tej dyscypliny byłby to nie tylko praktyczny sukces, ale także wyraźny sygnał, że boule na dobre zadomawia się w Gryficach.

Napisz komentarz
Komentarze