Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Patenty jednolite

Polska Izba Rzeczników Patentowych: Polscy przedsiębiorcy stracą na patencie jednolitym

Polska Izba Rzeczników Patentowych ostrzega, że wejście Polski do systemu jednolitej ochrony patentowej może oznaczać lawinę zagranicznych pozwów, wyższe koszty i osłabienie krajowego sądownictwa patentowego. Izba apeluje, by decyzji nie podejmować pochopnie, bo ryzyko dla polskich firm może przeważyć nad korzyściami.

Polska Izba Rzeczników Patentowych przestrzega: przystąpienie do systemu jednolitej ochrony patentowej może oznaczać lawinę zagranicznych pozwów, wzrost kosztów i koniec budowanego od lat polskiego sądownictwa patentowego.

Rząd podjął na nowo rozważania w przedmiocie przystąpienia Polski do systemu jednolitej ochrony patentowej. Polska Izba Rzeczników Patentowych (PIRP) przygotowała szczegółową analizę ryzyk i stawia pytanie, które dotąd publicznie nie padło: czy system zaprojektowany przede wszystkim z myślą o gospodarkach takich jak Niemcy czy Francja nie zaszkodzi polskim firmom bardziej, niż im pomoże?

Czym jest patent jednolity i Jednolity Sąd Patentowy?

System Unitary Patent / Unified Patent Court (UP/UPC) to mechanizm działający od czerwca 2023 r. w 18 państwach Unii Europejskiej. Zamiast zgłaszać wynalazek osobno w każdym kraju, wynalazca może jednym wnioskiem uzyskać ochronę patentową na terenie całej strefy UPC. Spory patentowe rozstrzyga ponadnarodowy Jednolity Sąd Patentowy z siedzibami oddziałów w Paryżu, Monachium, Mediolanie i kilkunastu innych miastach Europy. Postępowania toczą się w języku angielskim, niemieckim lub francuskim - polskiego nie ma wśród języków oficjalnych.

Polska, obok Hiszpanii i Chorwacji, jest jednym z trzech państw UE, które dotychczas nie podpisały Porozumienia o Jednolitym Sądzie Patentowym (UPCA). Decyzja ta nie była przypadkowa - w 2013 roku rząd wstrzymał się z akcesją po niezależnej analizie ekonomicznej, której wnioski, jak pokazuje czas, okazały się trafne.

Lawina patentów i presja, której polskie firmy nie wytrzymają

Najważniejszy problem jest arytmetyczny. Dziś w Polsce walidowanych jest ok. 10-12% patentów europejskich udzielanych przez Europejski Urząd Patentowy. Tymczasem skutek jednolity - automatycznie obejmujący cały obszar UPC - rejestrowany jest już dla ok. 28% patentów europejskich. Przystąpienie do systemu oznaczałoby, że liczba aktywnych patentów obowiązujących w Polsce wzrosłaby dwu- lub trzykrotnie w ciągu czterech lat. Na koniec 2024 r. obowiązywało u nas ok. 99 tys. patentów europejskich, należących przede wszystkim do podmiotów zagranicznych.
PIRP oblicza tzw. presję patentową - stosunek patentów polskich podmiotów do patentów zagranicznych obowiązujących w Polsce. Już dziś wynosi ona 1:92. Po przystąpieniu do UP/UPC wskaźnik ten skoczyłby do 1:261. „Na każdy patent polskiej firmy przypadałoby 261 patentów podmiotów zagranicznych. Taka presja w wielu obszarach techniki mogłaby całkowicie zablokować działalność polskich przedsiębiorców” - ocenia Monika Chimiak, przewodnicząca komisji ds. Patentu Jednolitego PIRP.

Koszty poza zasięgiem polskich firm

Zwolennicy systemu wskazują na niższe koszty uzyskania ochrony patentowej. To prawda - ale korzyść ta dotyczy właścicieli patentów, a polskie firmy wciąż patentują rzadko. W 2024 r. złożyły do EPO zaledwie 692 zgłoszenia (17,1 na milion mieszkańców), podczas gdy niemieccy wnioskodawcy - niemal 293 zgłoszenia na milion, czyli siedemnastokrotnie więcej. Co istotne, z patentu jednolitego można korzystać już teraz bez przystąpienia Polski do systemu - i 46% polskich posiadaczy patentów europejskich faktycznie to robi. Akcesja nie zmienia więc nic po stronie korzyści dla polskich wynalazców.
Za to po stronie kosztów zmienia wszystko. Opłata sądowa za powództwo o unieważnienie patentu przed UPC wynosi 26 500 euro - w Polsce analogiczne postępowanie przed Urzędem Patentowym kosztuje tysiąc złotych, ok. 230 euro, czyli ponad stokrotnie mniej. Nawet 50-procentowa ulga dla małych firm oznacza, że polskie MŚP zapłaciłoby pięćdziesiąt razy więcej niż w krajowym systemie. Ponad 70% spraw przed UPC kończy się ugodą przed wyrokiem - nie dlatego, że system jest skuteczny, lecz dlatego, że słabszej strony po prostu nie stać na pełne postępowanie.

Pozwany za granicą, w obcym języku, z trzymiesięcznym terminem

System UPC jest strukturalnie zaprojektowany na korzyść powoda. W 68% wyroków merytorycznych stwierdzono naruszenie patentu, a sąd wydał nakaz zaprzestania działalności we wszystkich sprawach, w których naruszenie uznano za udowodnione. Pozwany ma jedynie trzy miesiące na przygotowanie zarzutów dotyczących nieważności patentu - co wymaga przeprowadzenia pogłębionego badania patentowego w obcym języku i przed zagranicznym (statystycznie najczęściej niemieckim) sądem. Polskie firmy nie są przygotowane na taką procedurę.

Seria niedawnych orzeczeń UPC potwierdziła, że Polska jest już wymieniana explicite jako kraj objęty tzw. long-arm jurisdiction sądu, mimo że do systemu nie przystąpiła. Polskie firmy mogą być pozywane przed UPC nawet bez ratyfikacji UPCA. „Właściwą odpowiedzią na to ryzyko jest aktywna polityka procesowa i dyplomatyczna, a nie przystąpienie do systemu na warunkach dyktowanych przez kraje o zupełnie innej strukturze gospodarczej. Akcesja nie wyeliminuje tego ryzyka - utrwali je, dokładając do niego wszelkie pozostałe” - mówi Paweł Kurcman, prezes polskiej Izby Rzeczników Patentowych.

Polskie sądownictwo patentowe - budowane latami, do wyburzenia?

Od 2020 r. Polska buduje wyspecjalizowane sądownictwo własności intelektualnej, które zaczyna przynosić realne efekty - jak choćby sprawy dotyczące leków na cukrzycę i zakrzepicę, gdzie polskie sądy IP w ciągu kilku tygodni rozpoznały wnioski o zabezpieczenie, a Urząd Patentowy RP unieważnił sporne patenty w ciągu półtora roku. Akcesja do UPC oznaczałaby, że sprawy odpłynęłyby za granicę, zanim polskie orzecznictwo zdążyłoby osiągnąć masę krytyczną. Analogicznie marginalizacji uległby Urząd Patentowy RP, tracąc kompetencje w zakresie unieważnień i walidacji oraz źródło finansowania swojej działalności.

Wymowny jest też przykład małych państw już uczestniczących w systemie - Estonia, Łotwa, Litwa, Bułgaria czy Portugalia nie wniosły ani jednej sprawy do UPC w pierwszym roku jego działalności. Ponoszą koszty systemu, nie korzystając z niego ofensywnie. Nawet Irlandia, siedziba dziewięciu z dziesięciu największych globalnych firm farmaceutycznych, od lat odkłada referendum w sprawie ratyfikacji UPCA, obawiając się jego odrzucenia przez społeczeństwo.

Rekomendacja: nie teraz i nie na takich warunkach

PIRP nie sprzeciwia się europejskiej integracji w obszarze ochrony własności intelektualnej. Izba wskazuje jednak, że zbyt wczesna akcesja - bez odpowiednich mechanizmów ochronnych i przy niskim poziomie patentowania przez polskie firmy - osiągnie efekt odwrotny do zamierzonego. Zamiast wzmocnić polskich innowatorów, postawi ich w roli łatwego celu dla zagranicznych podmiotów dysponujących rozbudowanymi portfelami patentowymi i zasobami prawnymi nieporównywalnymi z możliwościami polskiego MŚP.

Warto również pamiętać, że system UPC nadal funkcjonuje w siedmioletnim okresie przejściowym, który może zostać jeszcze przedłużony. Oznacza to, że wiele reguł i praktyk tego sądu wciąż ewoluuje, orzecznictwo nie jest ugruntowane, a skala opt-outów - wycofań patentów spod jurysdykcji UPC - nadal przewyższa liczbę wniosków o patent jednolity. Podejmowanie nieodwracalnej decyzji o akcesji na podstawie nieprzedstawiających pełnego obrazu danych z młodego i wciąż kształtującego się systemu byłoby działaniem obciążonym strukturalną asymetrią informacyjną, na niekorzyść Polski.

„System UP/UPC nie został zaprojektowany dla krajów o strukturze gospodarczej takiej jak Polska. Właściwym krokiem jest dojrzała, oparta na faktach ocena tego, kiedy i na jakich warunkach takie przystąpienie faktycznie leżałoby w polskim interesie. Dopóki system jest w fazie przejściowej, a polskie sądownictwo IP dopiero nabiera siły - nie można podejmować takich decyzji pochopnie” - podsumowuje Paweł Kurcman, prezes PIRP.

Polska Izba Rzeczników Patentowych zaprasza na spotkanie “Ile polskie firmy mogą stracić na patencie jednolitym?”

Przedstawicielom środowisk biznesowych i przedsiębiorcom przedstawimy wyniki naszych szczegółowych prognoz i analiz dotyczących realnych skutków przystąpienia Polski do systemu patentu jednolitego. Obliczyliśmy, czy polskich przedsiębiorców stać na te same koszty, co biznes zza zachodniej granicy.

26 sierpnia 2026 r. godzina 13:00 w siedzibie Polskiej Izby Rzeczników Patentowych (Warszawa, ul. Żelazna 59 lok. 134)

Źródło informacji: Polska Izba Rzeczników Patentowych


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 12°C Miasto: Gryfice

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 6 km/h

Reklama
Reklama
Komentarze
Autor komentarza: Heniek Treść komentarza: Scam jak ch..j nie warto traić czasu Data dodania komentarza: 14.08.2026, 21:30 Źródło komentarza: Polska odpowiedź na globalny rynek aplikacji randkowych: meet2more redefiniuje cyfrowe relacje Autor komentarza: Sławomir Scharmach Treść komentarza: Oświadczenie Poprzedni wpis opublikowany pod moim nazwiskiem nie został sporządzony ani opublikowany przeze mnie. Nie wyraża on mojego stanowiska i został zamieszczony bez mojej wiedzy oraz zgody. Osoba, która dopuściła się podszycia pod moją osobę i wykorzystania mojego nazwiska, może ponosić odpowiedzialność karną oraz cywilną, w zależności od okoliczności sprawy. W szczególności rozważam złożenie zawiadomienia do organów ścigania oraz podjęcie kroków prawnych w celu ochrony moich dóbr osobistych i dochodzenia ewentualnego odszkodowania. Przypominam, że publikowanie treści w Internecie nie gwarantuje anonimowości, a działania naruszające cudze prawa mogą prowadzić do konsekwencji prawnych. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 23:21 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: Joanna Zdanowska - prawdziwa Treść komentarza: Szanowni, powyższe dwa niepochlebne komentarze nie zostały napisane przez osoby o wskazanych personaliach. Ktoś podszył się pod Joannę Zdanowską i Sławomira Scharmach. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 20:15 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: Joanna Zdanowska Treść komentarza: Pleszewski Krzysztof prezes Seidorf Mountain Resort razem ze swoją żoną Elwirą Pleszewska tworzą zorganizowaną grupę oszukującą inwestorów,wykonawców,podwykonawców,pracowników etc... Data dodania komentarza: 20.06.2026, 20:04 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: Sławek Scharmach Treść komentarza: Ten artykół pisał nie Kamil Gaszyński tylko Krzysztof Pleszewski , to właśnie przez tego typa powstały problemy dla inwestorów.Pan Krzysztof Pleszewski to handlarz autami a nie hotelarz,on się po prostu na tym niezna a przy okazji jest oszustem i krętaczem.Zapraszam po opinie na e-hotelarz.pl ...wpisuj Hotel Seidorf w wyszukiwarce. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 19:54 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: realista bis Treść komentarza: Zgadzam się z realistą,że to wyciąganie pieniędzy od podatników przez stowarzyszenie mieszkańców "Dąb".W mieście nikt nie da na swój pieniędzy wspólnocie mieszkaniowej żeby sobie pojechali na wycieczkę albo coś wyremontowali np świetlice/sami płacą na swój fundusz remontowy i remontują/.Dlaczego na wsi jest inaczej i funduje się im ich zachcianki? Data dodania komentarza: 7.03.2026, 03:55 Źródło komentarza: Nowogard: Laury Cisowe za rok 2017 zostały rozdane
Reklama
test