Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Wisła pod ochroną

Wisła bije rekordy popularności w Warszawie. Ponad 80 proc. mieszkańców chce dbać o jej stan

Ponad 80 proc. warszawiaków chce współodpowiedzialnie dbać o Wisłę, którą uważa za jedną z najważniejszych przestrzeni wypoczynkowych w mieście. Ruszyła akcja „Czysta przyjemność?”, przypominająca, że ochrona nadwiślańskiej przyrody zaczyna się od codziennych nawyków.

Mieszkańcy Warszawy doceniają bliskość Wisły, jej charakter i chętnie korzystają z nadwiślańskich terenów do wypoczynku, spotkań i rekreacji. Zdecydowana większość deklaruje, że czuje się współodpowiedzialna za ich stan – wskazują badania zrealizowane dla Zarządu Zieleni m.st. Warszawy. W nowej akcji edukacyjnej Dzielnica Wisła przypomina, że dbanie o rzekę to nie tylko kwestia władz miasta, ale też mieszkańców i często zaczyna się od drobnych nawyków.

– Mieszkańcy i mieszkanki Warszawy podchodzą do Wisły w taki sposób, że jest to ich przestrzeń, ich ulubione miejsce w stolicy. Mamy dość charakterystyczny warszawski odcinek Wisły – piękne, wyremontowane lewobrzeżne bulwary i prawobrzeżny las łęgowy, który jest niebywałym dziedzictwem przyrodniczym na skalę europejską, bo rzek o charakterze tylko częściowo uregulowanym jest w Europie bardzo mało. Mieszkańcy, którzy potrzebują spokoju ducha, wyciszenia, spaceru, bliskości natury, nie muszą wcale wyjeżdżać daleko za Warszawę, mogą po prostu skorzystać ze ścieżki, która biegnie wzdłuż Wisły – mówi agencji Newseria Jan Piotrowski, pełnomocnik prezydenta m.st. Warszawy ds. Wisły.

Tegoroczne badanie przeprowadzone przez instytut Zymetria na zlecenie Zarządu Zieleni m.st. Warszawy wskazuje, że mieszkańcy stolicy bardzo doceniają bliskość Wisły. Dla 88 proc. to jedna z najważniejszych przestrzeni wypoczynkowo-rekreacyjnych w mieście. Badani wybierają jej okolice najczęściej na odpoczynek i spacer (73 proc.), spotkanie z przyjaciółmi lub rodziną (51 proc.) czy spędzenie czasu blisko natury (35 proc.).

– Mieszkańcy Warszawy dobrze wiedzą, że oprócz tego, że jest to miejsce spaceru, odpoczynku, relaksu, przyjemności i obcowania z naturą, jest to też korytarz napowietrzający Warszawę, czyli miejsce, gdzie jest zawsze trochę chłodniej i wieje. Podczas projektowania miasta to miejsce było z założenia nie do zabudowania i to się udało ochronić, jest to też korytarz migracji zwierząt. Gdy idziemy na spacer nad Wisłę na prawy brzeg, niczym niezwykłym nie są dziki, zające, sarny, łosie, które przemieszczają się z południa na północ do Kampinoskiego Parku Narodowego – mówi Jan Piotrowski.

Ponad ośmiu na 10 respondentów uważa, że nadwiślańskie tereny wymagają szczególnej ochrony. Podobny odsetek deklaruje, że czują się współodpowiedzialni za ich stan.

 Rekreacja i odpoczynek nad Wisłą, spędzanie czasu na rzece i nad rzeką wcale nie stoją w sprzeczności z założeniami dotyczącymi ochrony przyrody. Przy odrobinie wiedzy, dbałości o rzekę i miłości jest to możliwe – mówi pełnomocnik prezydenta m.st. Warszawy ds. Wisły. – Forma spędzania czasu nad Wisłą musi być wypadkową potrzeb samej przyrody – dobrze wiemy, gdzie są rezerwaty i nie wysiadamy tam, gdzie możemy znaleźć na ziemi gniazda ptaków, bo część ptaków gniazduje i wylęga się na brzegach rzeki. Przychodząc nad rzekę i robiąc sobie ognisko czy grilla w wyznaczonym miejscu, nie wyłamujemy gałęzi w lesie łęgowym, nawet nie zbieramy tych, które leżą na ziemi, tylko przynosimy drewno ze sobą.

Zasady odpowiedzialnego korzystania z terenów nadwiślańskich zostały kilka lat temu spisane w kodeksie Dzielnicy Wisła. To 13 dobrych praktyk, które służą zarówno przyrodzie, jak i osobom, które tu przebywają. Wśród nich znalazły się zasady dotyczące palenia ognisk i spożywania alkoholu tylko w dozwolonych miejscach, dbania o przyrodę, plaże i infrastrukturę, bezpiecznych kąpieli czy sprzątania po sobie.

– Jeżeli przychodzimy z czymś nad Wisłę, to najlepiej, żeby to wylądowało w koszu na śmieci, ewentualnie żebyśmy to zabrali ze sobą. Mieszkańcy oczekują, żeby te tereny były czyste. Żeby to było możliwe, potrzebujemy do tego pomocy mieszkańców, więc to jest synergia, nad którą pracujemy – mówi Jan Piotrowski. – Kodeks Dzielnicy Wisła, który powstał we współpracy z organizacjami pozarządowymi, samymi mieszkańcami i samorządem, sprawił, że efekty widać teraz po 12 latach. Odpadów poza koszami na śmieci jest mniej, choć nie jest ich mniej w samych koszach. W ciepły weekend od czwartku po południu do niedzieli po południu wywozimy mniej więcej dwa baseny olimpijskie odpadów. Służba brzegowa, która współpracuje z Zarządem Zieleni, zaczyna swoją pracę już o 2.00 w nocy. Tej pracy może nie tyle jest mniej, ile jest ona po prostu łatwiejsza.

W Dzielnicy Wisła ruszyła właśnie akcja „Czysta przyjemność?”, która ma przypominać o tym, że odpowiedzialność za tę przestrzeń zaczyna się od codziennych nawyków. To od tego, czy zabierzemy ze sobą śmieci, czy pozostawimy po sobie porządek, czy szanujemy roślinność, zależy, czy będzie to miejsce, z którego wszyscy będą mogli korzystać również w przyszłości.

 Cel kampanii „Czysta przyjemność”, realizowanej w ramach Dzielnicy Wisła, jest wypadkową potrzeb mieszkańców. Została zapoczątkowana i zaproponowana przez mieszkańców Saskiej Kępy w ramach budżetu obywatelskiego – mówi ekspert. – Idea tej kampanii polega na tym, żeby wszystkie elementy kodeksu Dzielnicy Wisła przełożyć również na język międzynarodowy. Odświeżamy tablice informacyjne, które pojawiły się nad rzeką kilka–kilkanaście lat temu, i uzupełniamy je o teksty w językach innych niż polski.

Jak podkreśla Jan Piotrowski, warszawski odcinek Wisły i nadwiślańskie tereny istotnie zmieniły się w ostatnich dwóch dekadach. Wypadkową wielu z tych inwestycji była natura i potrzeba ochrony środowiska. Przykładem takich działań jest projekt „Ochrona siedlisk kluczowych gatunków ptaków Doliny Środkowej Wisły w warunkach intensywnej presji aglomeracji warszawskiej”, w ramach którego ze środków Unii Europejskiej w celu ochrony gatunków ptaków zrealizowano szereg inwestycji infrastrukturalnych i przyrodniczych, np. zbudowano sztuczne wyspy pływające, m.in. lęgowe platformy wegetacyjne, odtworzono rejony piaszczyste i muliste, zamontowano kamery monitoringu siedlisk czy stworzono Służbę Brzegową i wyposażono ją w sprzęt niezbędny do patrolowania rejonu Doliny Wisły,

 Przygotowaliśmy projekty, które zrewitalizowały i zrenaturyzowały tę przestrzeń, a przede wszystkim zachowały ją przyrodniczo. Rozpoczęliśmy też dość żmudną pracę nad edukacją związaną z tym, żeby edukować już najmłodszych o tym, dlaczego to piękne miejsce jest tak istotne dla Warszawy – mówi Jan Piotrowski.

Głównym punktem edukacji ekologicznej Zarządu Zieleni w stolicy jest Pawilon Edukacyjny Kamień na Golędzinowie, który również powstał w ramach finansowanego z UE projektu. To także miejsce organizacji debat, warsztatów i wydarzeń kulturalnych.

– Wszelkie elementy związane z nowymi inwestycjami może niekoniecznie stoją w sprzeczności z naturą, ale są dużą ingerencją. Wszystkie działania Zarządu Zieleni, ale też innych instytucji, skoncentrowaliśmy więc na zrewitalizowaniu, odrestaurowaniu, odtworzeniu tego, co było przed wojną lub zniszczało od wojny do czasów teraźniejszych. Świetnymi przykładami są budowa nowego bosmanatu, Pawilon Edukacyjny Kamień czy most w Porcie Czerniakowskim, który musiał być zdemontowany w 2012 roku, ale okazało się, że aby port funkcjonował we właściwy i wygodny sposób, żeby można było przejechać rowerem, warto ten most odtworzyć – wymienia pełnomocnik prezydenta m.st. Warszawy ds. Wisły.

Inny przykład takiej inwestycji to Park Żerański, czyli 13 ha przestrzeni nad Kanałem Żerańskim, na której powstały ścieżki spacerowe i rowerowe, pomosty, miejsca sprzyjające odpoczynkowi i obserwacji przyrody. Oddany do użytku mieszkańców pod koniec ubiegłego roku park został niedawno nominowany do Europejskiej Nagrody dla Miejskiej Przestrzeni Publicznej.

 To były stare przestrzenie, wcześniej eksploatowane przemysłowo i gospodarczo, bo sam Port Żerański był przemysłowo-handlowy. Doszliśmy do wniosku, że te zdegradowane tereny poprzemysłowe można przerobić na park, we współpracy z przyrodą, ponieważ ona sama zajęła ten teren, zaczęła go zarastać, adaptować, myśmy tylko uporządkowali tę przestrzeń i udostępnili ją mieszkańcom – podkreśla Jan Piotrowski.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 15°C Miasto: Gryfice

Ciśnienie: 1013 hPa
Wiatr: 30 km/h

Reklama
Reklama
Komentarze
Autor komentarza: Heniek Treść komentarza: Scam jak ch..j nie warto traić czasu Data dodania komentarza: 14.08.2026, 21:30 Źródło komentarza: Polska odpowiedź na globalny rynek aplikacji randkowych: meet2more redefiniuje cyfrowe relacje Autor komentarza: Sławomir Scharmach Treść komentarza: Oświadczenie Poprzedni wpis opublikowany pod moim nazwiskiem nie został sporządzony ani opublikowany przeze mnie. Nie wyraża on mojego stanowiska i został zamieszczony bez mojej wiedzy oraz zgody. Osoba, która dopuściła się podszycia pod moją osobę i wykorzystania mojego nazwiska, może ponosić odpowiedzialność karną oraz cywilną, w zależności od okoliczności sprawy. W szczególności rozważam złożenie zawiadomienia do organów ścigania oraz podjęcie kroków prawnych w celu ochrony moich dóbr osobistych i dochodzenia ewentualnego odszkodowania. Przypominam, że publikowanie treści w Internecie nie gwarantuje anonimowości, a działania naruszające cudze prawa mogą prowadzić do konsekwencji prawnych. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 23:21 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: Joanna Zdanowska - prawdziwa Treść komentarza: Szanowni, powyższe dwa niepochlebne komentarze nie zostały napisane przez osoby o wskazanych personaliach. Ktoś podszył się pod Joannę Zdanowską i Sławomira Scharmach. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 20:15 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: Joanna Zdanowska Treść komentarza: Pleszewski Krzysztof prezes Seidorf Mountain Resort razem ze swoją żoną Elwirą Pleszewska tworzą zorganizowaną grupę oszukującą inwestorów,wykonawców,podwykonawców,pracowników etc... Data dodania komentarza: 20.06.2026, 20:04 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: Sławek Scharmach Treść komentarza: Ten artykół pisał nie Kamil Gaszyński tylko Krzysztof Pleszewski , to właśnie przez tego typa powstały problemy dla inwestorów.Pan Krzysztof Pleszewski to handlarz autami a nie hotelarz,on się po prostu na tym niezna a przy okazji jest oszustem i krętaczem.Zapraszam po opinie na e-hotelarz.pl ...wpisuj Hotel Seidorf w wyszukiwarce. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 19:54 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: realista bis Treść komentarza: Zgadzam się z realistą,że to wyciąganie pieniędzy od podatników przez stowarzyszenie mieszkańców "Dąb".W mieście nikt nie da na swój pieniędzy wspólnocie mieszkaniowej żeby sobie pojechali na wycieczkę albo coś wyremontowali np świetlice/sami płacą na swój fundusz remontowy i remontują/.Dlaczego na wsi jest inaczej i funduje się im ich zachcianki? Data dodania komentarza: 7.03.2026, 03:55 Źródło komentarza: Nowogard: Laury Cisowe za rok 2017 zostały rozdane
Reklama
test