Dyrektor Gryfickiego Domu Kultury Krzysztof Malicki. Rozmawiamy o festiwalu jazzowym.
- Jesteśmy świeżo po weekendzie festiwalowym. Odbyła się pierwsza edycja festiwalu jazzowego pod nazwą Solar Gryf Jazz Festival. Oparta była na warsztatach w dniu pierwszym dla dzieci i młodzieży, uczestników zajęć Miejskiego Domu Kultury oraz wieczornego koncertu otwierającego festiwal.
Natomiast w sobotę był to Dzień Gwiazd Festiwalowych. Carlos Sarduy i jose Torres, Jakub Mizeradzki czyli śmietanka polskiego jazzu i dwa zupełnie różne koncerty wieczorne.
Koncert pierwszy złożony z bigbandu i wokalistów był w stylu muzyki filmowej oraz muzyki swingowej. Natomiast koncert, który odbył się na drugi dzień, czyli koncert finałowy zatytułowany został Havana Blues. I rzeczywiście w takim klimacie hawańskich rytmów był zagrany.
Jak wrażenia?
Wrażenia niesamowite. Mamy swój, swój własny festiwal jazzowy. Myślę, że każdego roku już Gryfice w marcu będą właśnie cieszyły się z takiego festiwalu. I to nas bardzo, bardzo cieszy. Mecenat zadeklarował, że w przyszłym roku również będzie wspierał naszą inicjatywę. Czyli w tym momencie są zabezpieczone środki i to jest dla nas najbardziej istotne, ponieważ może się odbyć u nas w Gryfickim Domu Kultury festiwal czyli impreza i nic nas to nie kosztuje.
Jest już deklaracja pana prezesa firmy Solar, że każdego roku będzie nas wspierał i będziemy mogli tę imprezę kontynuować. Czyli będzie to cykliczny festiwal, zawsze w marcu w okolicy Szczecin Jazz. Czyli kończy się Szczecin, Jazz i dwa, trzy dni później artyści będą przyjeżdżali do nas.
Jeżeli już jesteśmy przy temacie muzycznym to może zdradzimy trochę muzycznych planów na najbliższą przyszłość.
Tak, właśnie skończył się Solar Gryf Jazz Festiwal a już pracujemy nad festiwalem Ballady nad Regą. Przegląd głównie skierowany będzie do dzieci, młodzieży i osób dorosłych. Piosenka aktorska, piosenka turystyczna. I też chcielibyśmy, żeby była to impreza cykliczna, żeby zawsze w kwietniu ten przegląd w formie przeglądu i koncertu się odbywał.
Zaczynaliśmy dość skromnie, nieśmiało, tylko i wyłącznie od dzieci ze szkoły podstawowej. Natomiast już wiemy, że przyłączyła się do nas Zachodniopomorska Szkoła Biznesu, która będzie robiła konferencję w tematyce rzeki Regi. Od 25. odbędzie się też w Domu Kultury na holu wernisaż, również w tematyce rzeki Regi. No i nie jest już tajemnicą, że nasz przegląd w formie festiwalowej zakończy koncert gitarzysty, który grał w starym dobrym małżeństwie.
Tak i teraz widzę, że te imprezy kulturalne są takie, że one są niejako skierowane do mieszkańców jako odbiorców, ale również uczestników, szczególnie tych młodych ludzi. Czy to też jest taka rzecz?
Ja od kilku miesięcy próbuję przemycić ideę, że kulturę tworzymy wspólnie. Nie tylko my jako Gryficki Dom Kultury, ale tak jak Pan zauważył, próbujemy zachęcić mieszkańców do tego, aby włączyli się do przeróżnych form. Nie dalej niż trzy tygodnie temu mieliśmy Koncert Chopinowski laureata półfinalisty Koncertu Chopinowskiego w Warszawie, pana Piotra Pawlaka. Sala również była, że tak powiem, wypchana po brzegi. Bardzo nas to cieszy, że mieszkańcy gminy Gryfice, ale nie tylko, bo przyjeżdżają z całego powiatu, czasami z województwa, zaczynają postrzegać nas jako taką przystań pomiędzy Szczecinem a Koszalinem, gdzie kulturalnie dzieje się na każdej płaszczyźnie.
I myślę, że to będzie takie fajne podsumowanie tego tematu. Dziękuję za rozmowę.
Zdjęciaz Festiwalu: Gryficki Dom Kultury












Napisz komentarz
Komentarze