Choć system opieki zastępczej w Polsce mierzy się obecnie z wieloma wyzwaniami, istnieją rozwiązania, które realnie zmieniają życie dzieci po traumach. Jednym z nich są rodzinne domy dziecka, które pomagają na nowo uczyć najmłodszych bliskości, zaufania do dorosłych oraz codziennego funkcjonowania w trudnym do zrozumienia świecie. Jak system rodzinnej pieczy zastępczej wygląda "od kuchni"?
Rodzinne domy dziecka to coś więcej niż alternatywa dla instytucji. To przestrzenie, w których dzieci – często po doświadczeniach życia w lęku, ale też przemocy i zaniedbania ze strony dorosłych – mogą zacząć odbudowywać swoje dzieciństwo. Przykładem takich miejsc są domy prowadzone już od blisko 25 lat przez Fundację Happy Kids.
Domy przywracające nadzieję
To właśnie one często bywają nowym rozdziałem dla podopiecznych, którzy przez wcześniejsze miesiące lub lata żyli bez poczucia bezpieczeństwa. Nieraz budzili się w nocy i sprawdzali, czy w domu jest spokojnie, reagowali napięciem na dźwięk klucza w zamku, a czasem chowali jedzenie „na później”, nie wiedząc, czy jutro znów je dostaną. Jak można się domyślić – dzieci z takimi doświadczeniami często nie ufają dorosłym. Nic dziwnego, skoro ci wciąż je zawodzili.
Rodzinne domy dziecka są przeciwieństwem tych doświadczeń. To miejsca, w których najmłodsi uczą się, że posiłki są codziennością, a nie przywilejem, że dorosły nie krzywdzi, tylko wspiera, a one zasypiają spokojnie i budzą się bez lęku o kolejny dzień. To właśnie tam zaczyna się proces „naprawy” dzieciństwa, a podopieczni dostają szansę na lepszą przyszłość.
– Nie da się cofnąć doświadczeń, ale można pomóc w zbudowaniu bezpiecznej przyszłości. W rodzinnych formach pieczy fundamentem jest właśnie relacja – dzięki niej dziecko jest świadome tego, że ma osobę, do której zawsze może wrócić, która zna jego historię i reaguje na emocje. Wiemy, że wychowując się w rodzinie młode osoby szybciej stają na nogi i odzyskują życiową niezależność. Dlatego misją naszej fundacji jest rozwijanie i wzmacnianie właśnie rodzinnej pieczy zastępczej – podkreśla Agnieszka Smarzyńska, Prezes Fundacji Happy Kids.
Nie ma wątpliwości, że rodzinne domy dziecka sprzyjają zdrowieniu – badania potwierdzają, że w przypadku niemal 70% ich podopiecznych poprawia się funkcjonowanie emocjonalne, spada poziom zaburzeń, oraz wzrastają możliwości edukacyjne i społeczne[1]. Tym samym znacznie zwiększają się szanse na późniejsze samodzielne życie i założenie własnych rodzin.
Codzienność w rodzinnym domu dziecka
![]() |
| Pani Monika z czworgiem z ośmiorga dzieci, którymi się opiekuje | fot. Happy Kids |
Rodzinne formy opieki zastępczej mogą wyglądać różnie. Czasem to mniejsze rodziny, w których jeden opiekun troszczy się kilkoro dzieci. W Domach Happy Kids opiekę nad ośmiorgiem dzieci sprawuje dwoje opiekunów, dzięki czemu każde z nich ma więcej uwagi i wsparcia. W praktyce – jest to codzienność wymagająca ogromnego zaangażowania. Dzieci zazwyczaj uczą się w różnych szkołach oraz mają różne potrzeby edukacyjne, rozwojowe i zdrowotne, dlatego każdy dzień to także logistyka – dowożenie na zajęcia, wizyty u specjalistów czy terapie. Po powrocie do domu dzieci spędzają czas razem – z rodzicami i rodzeństwem zastępczym. Opiekunowie dbają o każdy aspekt ich życia: od odrabiania lekcji, przez zajęcia dodatkowe i kwestie zdrowotne, aż po budowanie codziennych rytuałów czy wspólne wyjazdy. Jednocześnie dzieci uczą się samodzielności i odpowiedzialności – pomagają w obowiązkach i podejmują pierwsze decyzje. To właśnie takie codzienne sytuacje przygotowują je do dorosłego życia.
Zdrowienie zaczyna się od relacji
W Polsce wciąż niemal co czwarte dziecko w pieczy zastępczej (23%) przebywa w placówkach instytucjonalnych[2]. Choć wiele z nich zapewnia profesjonalną opiekę, znacznie trudniej w nich o coś, co jest kluczowe dla procesu zdrowienia – stałą, bliską relację z jednym dorosłym.
– Staramy się stworzyć dzieciom miejsce, w którym mogą poczuć się bezpiecznie i spokojnie się rozwijać. Dużo uwagi poświęcamy relacjom i bliskości w codzienności, która jest dla nich bardzo ważna. Są to naprawdę proste rzeczy jak wspólne posiłki, spacery i inne drobne przyjemności – te dzieci kiedyś tego nie miały, brakowało im stabilności. Tymczasem właśnie one pomagają naszym podopiecznym tworzyć dobre wspomnienia i poczuć, że to naprawdę ich miejsce. Odbudowują też ich zaufanie do dorosłych i dają im poczucie normalności – mówi Mama z Wyboru prowadząca Dom Happy Kids.
Historie, które wymagają uważności
W rodzinnych domach dziecka każdy domownik traktowany jest indywidualnie – nie jako część systemu, ale jako jednostka – z konkretną historią, emocjami i potrzebami, a do tego – bardzo krucha i wrażliwa. W tym celu rodzice zastępczy dostosowują różne elementy codzienności do doświadczeń poszczególnych podopiecznych, aby ci mogli rozwijać się w swoim własnym tempie. Poza tym opiekunowie potrafią wyłapać pozornie drobne rzeczy w funkcjonowaniu dzieci, jak to, kto lubi zasypiać przy zapalonym świetle, kto nie znosi ciszy, a kto potrzebuje przytulenia przed snem. Dla dzieci po trudnych doświadczeniach ma to naprawdę ogromne znaczenie, a co ważne, skutecznie buduje więź z dorosłym.
Choć nie jest to rzeczą oczywistą, zdarza się, że wychowankowie przyjmują także nazwiska rodziców zastępczych. O ich wzajemnej bliskości świadczy również to, że relacje z opiekunami nie kończą się wraz z osiągnięciem przez młodych pełnoletności. Wielu podopiecznych wraca do domu zastępczego na święta czy w ważnych życiowych momentach, wiedząc, że dane miejsce nadal jest ich ostoją.
1,5% – realne wsparcie rodzinnych domów dziecka
Codzienne funkcjonowanie każdego z rodzinnych domów dziecka to ogromne koszty, które przy większej liczbie dzieci nabierają realnej skali. Poza czasem i zaangażowaniem opiekunów, proces „naprawy” dzieciństwa wymaga bowiem też specjalistycznego wsparcia. Terapie, pomoc psychologiczna, dodatkowa opieka medyczna czy zajęcia rozwijające pasje – to elementy, które pozwalają dzieciom wracać do równowagi i budować lepszą przyszłość.
„Naprawianie” dzieciństwa nie dzieje się samo. To złożony proces i codzienna praca bazująca na relacjach i poświęceniu, które pozwalają dzieciom odzyskać to, co nigdy nie powinno zostać im odebrane – spokojne i szczęśliwe dzieciństwo.
Z tego względu Fundacja Happy Kids w ramach swojej kampanii zachęca do przekazania 1,5% podatku i wsparcia rodzinnych form pieczy zastępczej. Szczegóły akcji oraz historie dzieci pod ich opieką można znaleźć na stronie: https://www.happykids.org.pl/naprawiasz-czy-wyrzucasz/
[1] Metanaliza foster care z 2022r. – PubMed Central
[2] Raport GUS z 2024 r. pt. „Piecza zastępcza w 2024 r.”













Napisz komentarz
Komentarze