Influencerka uważa, że w programie „Królowa przetrwania” nie ma znaczenia, ile ma się lat, bo zadania przygotowane przez produkcje są dostosowane do uczestniczek w różnym wieku. Z jednymi lepiej poradzą sobie te, które mają świetną kondycję, a z innymi – odporniejsze psychicznie. Jak zauważa, każda miała szansę się wykazać w innych obszarach. Nicol Pniewska zapewnia też, że nie wzięła udziału w tym formacie dla popularności, tylko zależało jej na tym, by widzowie zobaczyli jej prawdziwe oblicze.
Nicol Pniewska chwali atmosferę na planie programu „Królowa przetrwania”. Na Sri Lance miała okazję nawiązać nowe znajomości i nauczyć się, jak przetrwać w ekstremalnych warunkach.
– Byłam najmłodszą uczestniczką programu i faktycznie były momenty, że te starsze próbowały mi matkować i dawać rady. Jestem osobą, która i tak zna więcej osób starszych, więc starałam się z każdą dogadywać – mówi agencji Newseria Nicol Pniewska.
Zadania, które miały wykonać uczestniczki, nie należały do łatwych i żeby sobie z nimi poradzić, trzeba było dać z siebie bardzo dużo. Influencerka jest jednak zadowolona z tego, jak sobie poradziła, mimo że nie ma jeszcze zbyt dużego doświadczenia życiowego.
– Wydaje mi się, że wiek nie miał znaczenia. Każdy sobie radził na tyle, na ile potrafił i mógł. Gdy zadania wymagały wiedzy, to nawet nie wiek był ważny, bo był po prostu stres. A kondycyjnie również młode miały momentami problem. Starsze też radziły sobie bardzo dobrze, jednak młodsze miały troszkę więcej samozaparcia – wyjaśnia.
Nicol Pniewska cieszy się, że mogła wziąć udział w „Królowej przetrwania”. Zawsze bowiem lubiła oglądać telewizję, a teraz dodatkowo mogła od kulis zobaczyć, jak realizowane są programy typu reality show.
– Ja się wychowywałam na telewizji. Oglądałam bardzo dużo programów z mamą, często na kanapie, więc nic mi nie jest obce. Teraz więcej osób przeszło na platformy streamingowe, gdzie mogą obejrzeć, kiedy im pasuje. Już się nie czeka na 21.00, żeby coś obejrzeć, tylko w każdej chwili się odpala Playera albo HBO. Wydaje mi się jednak, że dalej są programy telewizyjne, które się ogląda, na których się wychowywaliśmy i które nasi rodzice nam przekazali – tłumaczy.
Influencerka przekonuje też, że przyjmując propozycję udziału w „Królowej przetrwania”, nie chodziło jej o zdobycie popularności, ale o zaprezentowanie się opinii publicznej w nieco innym świetle.
– Dzięki temu programowi na pewno więcej osób mnie zobaczy, ale nie na tym mi zależało. Ja poszłam tam po to, żeby przeżyć fajne momenty i żeby ewentualnie osoby, które już mnie kojarzyły i znały z gorszej strony, poznały prawdziwą mnie, a nie tylko to, co przeczytały. Na tym mi najbardziej zależało – podkreśla Nicol Pniewska.
Format można oglądać w środy o godzinie 21:30 na antenie TVN.












Napisz komentarz
Komentarze