Główną barierą rozwoju mediacji w Polsce jest brak informacji ze strony właściwych organów o tej metodzie rozwiązywania sporów alternatywnej dla postępowań sądowych. Do tego dochodzą stereotypy dotyczące jej niskiej skuteczności czy też niesatysfakcjonujące wynagrodzenia mediatorów – wskazują autorzy raportu „Mediacja w Polsce: skuteczność, bariery i perspektywy rozwoju”. Wśród propozycji, które mogłyby poprawić sytuację, znalazły się m.in. pilotaż obligatoryjnych mediacji w konkretnej kategorii spraw, stworzenie Centralnego Systemu Mediacji czy wprowadzenie instytucji tzw. sędziego ugodowego.
Mediacja to dobrowolne i poufne postępowanie, w którym neutralny mediator ma wspierać strony w osiągnięciu porozumienia akceptowalnego dla każdego uczestnika rozmów. Jej celem nie jest rozstrzygnięcie sporu przez organ władzy, lecz wypracowanie rozwiązania satysfakcjonującego dla obu stron. W polskim porządku prawnym instytucja mediacji jest obecna w sprawach cywilnych, rodzinnych, gospodarczych i karnych, a od 2017 roku również w postępowaniu administracyjnym. Pomimo formalnego umocowania jej wykorzystanie w praktyce pozostaje ograniczone.
– Niestety mediacja nie jest dziś w pełni wykorzystywana, choć powinna – mówi agencji Newseria dr Mariusz Filipek, radca prawny, współautor raportu.
Mediacje można podzielić m.in. ze względu na moment ich wszczęcia – na sądowe, na które kieruje sąd, i pozasądowe (inicjowane przez same strony). Publikacja powołuje się na dane z Ministerstwa Rozwoju i Technologii, z których wynika, że liczba mediacji przeprowadzonych w ośrodkach mediacyjnych między 2016 a 2020 rokiem utrzymywała się na stabilnym poziomie, a w kolejnych dwóch latach doszło do wyraźnego wzrostu. Eksperci wskazują, że wzrost ten był wynikiem nasilenia sporów dotyczących kredytów frankowych, co przełożyło się na zwiększoną liczbę spraw kierowanych do mediacji. Duża skala tego typu konfliktów, ich powtarzalność oraz wysokie koszty i czasochłonność postępowań sądowych skłaniały strony do poszukiwania alternatywnych form rozwiązania sporu.
Dane Ministerstwa Sprawiedliwości pokazują, że rośnie wskaźnik mediacji sądowych, czyli odsetek spraw skierowanych do polubownego rozwiązania w stosunku do liczby spraw wpływających do sądu, w których może być zastosowana ta metoda. Wciąż jednak jest on niski. W 2024 roku wyniósł ok. 1,5 proc. Informator Statystyczny Wymiaru Sprawiedliwości wskazuje, że w ubiegłym roku wzrósł do 2,3 proc. (47,5 tys. spraw skierowano do mediacji, wobec ponad 2,1 mln spraw, w których mogła ona zostać zastosowana). Widać tu znaczące różnice regionalne. O ile w apelacji warszawskiej odsetek ten wynosił 4,8 proc., o tyle we wrocławskiej – 1,2 proc.
– Barierą jest brak informowania o takiej alternatywie dla postępowania sądowego. To jest także niewiedza samych zainteresowanych, a więc też przedsiębiorców – podkreśla dr Mariusz Filipek.
Raport wskazuje, że w Polsce wciąż panuje przekonanie, iż mediacja nie jest tak skuteczna jak postępowanie sądowe. Nie ma więc nawyku korzystania z tej ścieżki rozwiązywania sporów zarówno wśród obywateli, jak i profesjonalnych pełnomocników. Do tego dochodzi niski poziom wiedzy o korzyściach z niej płynących, takich jak niższe koszty, krótszy czas trwania (niż w przypadku postępowań sądowych) czy większa elastyczność rozwiązań. Jak podkreśla Ministerstwo Sprawiedliwości, sąd, kierując strony konfliktu do mediacji, wyznacza czas jej trwania do trzech miesięcy.
– Konwencjonalny proces sądowy trwa średnio kilka lat, a mediacja kilka miesięcy. Przez kilka lat przedsiębiorca ma zamrożone pieniądze, a czasami fakt, że nie ma zapłaty, może doprowadzić do jego likwidacji i eliminacji z rynku – tłumaczy radca prawny.
Dane ISWS wskazują także, że w sprawach gospodarczych w 2024 roku do mediacji sądy okręgowe skierowały prawie 2,6 tys. spraw (w 2023 roku było ich blisko 3 tys.). W wyniku zatwierdzenia ugody zawartej przed mediatorem umorzono postępowanie w 675 sprawach.
Dobrowolny charakter mediacji może też być pewną barierą, oznacza bowiem brak określonych zachęt lub obowiązkowych punktów kontaktu z mediacją. Eksperci wymieniają wśród bolączek także relatywnie niskie stawki wynagrodzeń mediatorów oraz brak ujednoliconych standardów kwalifikacyjnych.
– Jedną z naszych rekomendacji przedstawionych w raporcie jest stworzenie Centralnego Systemu Mediacji. Będzie on spajał wszystkie ośrodki mediacji, wydawał dla nich jednolite wytyczne – wyjaśnia dr Mariusz Filipek.
Zadaniem Centralnego Systemu Mediacji miałoby być zapewnienie spójności obowiązujących przepisów, a także usystematyzowanie i sklasyfikowanie już istniejących ośrodków mediacji. Każdy z nich utrzymałby swoją niezależność, a nadzór nad nimi sprawować miałby Centralny Ośrodek Mediacji. Autorzy raportu podkreślają, że wprowadzenie instytucji mającej wpływ na szybkość efektywnego rozwiązywania sporów może być kluczowe w obecnym porządku gospodarczym.
Kolejnym postulatem jest systemowe podejście do propagowania, rozwoju i wykorzystania mediacji. Wprowadzenie skutecznych mechanizmów jej popularyzacji, w tym odpowiednich regulacji, działań edukacyjnych i organizacyjnych, zdaniem ekspertów jest niezbędne, aby stała się ona realnie funkcjonującą częścią systemu wymiaru sprawiedliwości.
– Stworzyliśmy też pomysł na tak zwanego sędziego ugodowego, który będzie mówił o ugodzie, nakłaniał do niej i kierował do mediacji – zaznacza radca prawny.
Zgodnie z propozycją taki sędzia powinien otrzymać transparentne narzędzia i cele operacyjne związane z zarządzaniem mechanizmami ugodowymi, a także rekomendacje w kwestii skutecznego zachęcania stron do mediacji.
Innym pomysłem jest wprowadzenie pilotaży tzw. mediacji obligatoryjnej w wybranych kategoriach spraw, np. pracowniczych czy konsumenckich.
– Obecne regulacje dotyczące mediacji cały czas są uszczegóławiane i poprawiane. Takim przykładem jest wejście w życie od 1 marca zmiany w Kodeksie postępowania cywilnego, która mówi o obowiązkowym kierowaniu do mediacji sporów wynikłych na tle procesu inwestycyjnego czy dotyczących umów o roboty budowlane. To kolejny element zmierzający do tego, żeby mediacja była popularniejsza i by częściej w ten sposób rozwiązywano spory – uważa dr Mariusz Filipek.
Zgodnie z nowelizacją k.p.c. z 5 sierpnia 2025 roku od 1 marca br. pierwszym krokiem w rozwiązywaniu sporów budowlanych będą mediacje. Sąd będzie musiał skierować na nie obie strony przed posiedzeniem przygotowawczym bądź też pierwszą rozprawą.
Ponadto trwają prace nad projektem ustawy o mediatorach sądowych. Ma on wprowadzić rozwiązania, dzięki którym system mediacji w Polsce stanie się uporządkowany. Jedną z najważniejszych zmian będzie utworzenie Krajowego Rejestru Mediatorów w formie elektronicznej, który zastąpi dotychczasowe papierowe listy prowadzone przez sądy. Mowa również o wprowadzeniu jednolitych standardów szkolenia i egzaminowania mediatorów, jak również obowiązku akredytacji ośrodków szkoleniowych przez ministra sprawiedliwości.












Napisz komentarz
Komentarze