Komentarz przygotował Miłosz Mickiewicz, dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju biznesu w Grupie Comperia.pl SA.
GUS opublikował dane o sprzedaży detalicznej za styczeń 2026 r. W cenach stałych była ona wyższa niż przed rokiem o 4,4 proc., wobec 4,9 proc. w styczniu 2025 r. W porównaniu z grudniem odnotowano natomiast spadek o 17,8 proc., co jest naturalną konsekwencją bardzo wysokiej bazy świątecznej i sezonowego wygaszenia popytu po grudniowym szczycie zakupowym.
Na tle handlu ogółem bardzo dobrze prezentuje się sprzedaż internetowa. W styczniu wartość sprzedaży online była o 10,9 proc. wyższa niż przed rokiem, a udział e-commerce w sprzedaży detalicznej ogółem wzrósł z 9,1 proc. do 9,7 proc. To potwierdza, że mimo sezonowego osłabienia popytu w ujęciu miesiąc do miesiąca, kanał internetowy utrzymuje swoją pozycję jako trwały element struktury handlu.
W ujęciu miesięcznym sprzedaż online spadła do poziomu 78,6 proc. grudniowej wartości, co oznacza wyraźne cofnięcie względem świątecznego szczytu. Warto jednak podkreślić, że jest to najpłytszy styczniowy dołek od lat. W poprzednich latach dynamika ta spadała nawet poniżej 70 proc. Zdarzało się również, że ujemną dynamikę obserwowaliśmy już w relacji listopad – grudzień. Tegoroczny odczyt sugeruje więc większą stabilność popytu w kanale online i łagodniejsze wyhamowanie po okresie świątecznym.
Spadki objęły wszystkie analizowane kategorie, co jest typowym zjawiskiem po grudniowym szczycie zakupowym. Najsilniejsze cofnięcie zanotowała kategoria pojazdy samochodowe, motocykle, części, gdzie dynamika wyniosła 42,4 proc. Co ciekawe, w poprzednich latach styczeń w tej kategorii przynosił zazwyczaj wzrosty w relacji do miesiąca poprzedniego. Może to sugerować, że w sezonie 2025/2026 część zakupów została zrealizowana wcześniej – jeszcze w okresie promocyjnym.
Wyjątkiem pozostaje kategoria farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny, gdzie sprzedaż utrzymała się niemal na poziomie z grudnia (spadek o zaledwie 1,2 proc.), a w ujęciu rok do roku była wyższa aż o 39,6 proc. Taki wynik może mieć związek z warunkami pogodowymi – niskimi temperaturami oraz trudniejszymi warunkami na drogach i chodnikach – które sprzyjają zwiększonemu popytowi na produkty z tej grupy.
Styczniowe dane pokazują więc klasyczny efekt sezonowego schłodzenia po grudniu, ale jednocześnie potwierdzają stabilność e-commerce w ujęciu rocznym. Dwucyfrowa dynamika sprzedaży online rok do roku oraz utrzymujący się wysoki udział w sprzedaży ogółem wskazują, że kanał internetowy wchodzi w 2026 r. z mocną pozycją wyjściową. Kluczowe będzie teraz to, czy w kolejnych miesiącach utrzyma się dodatnia dynamika roczna i czy sezonowe wahania będą łagodniejsze niż w poprzednich latach.
![Najpłytszy styczniowy dołek w handlu [dane GUS] Najpłytszy styczniowy dołek w handlu [dane GUS]](https://static2.echomedia.info/data/articles/xl-najplytszy-styczniowy-dolek-w-handlu-dane-gus-1771956574-full.jpg)











Napisz komentarz
Komentarze