Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Głos polskiej wsi w Senacie. Uroczyste otwarcie wystawy „Cena futra"

6 listopada w gmachu Senatu RP odbyło się otwarcie wystawy fotograficznej „Cena Futra – konsekwencje dla zwierząt, ludzi i środowiska", przygotowanej przez Stowarzyszenie Otwarte Klatki. Na wydarzeniu głos zabrały wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat, posłanka Małgorzata Tracz oraz mieszkanka jednej z wielkopolskich wsi, która przez lata walczyła z sąsiedztwem fermy futrzarskiej.

Organizatorzy wystawy przedstawili temat ferm futrzarskich przez pryzmat sytuacji lokalnych społeczności, dobrostanu zwierząt oraz stanu środowiska. Fotografiom towarzyszą rekwizyty, np. rękawica i chwytak do obsługi zwierząt oraz dziennik, w którym jedna z mieszkanek wsi sąsiadujących z fermą opisywała codziennie poziom „zamuszenia", czyli szacunkowej liczby much znajdujących się na posesji, i innych uciążliwości.

 

– Dzisiaj, chyba bardziej niż kiedykolwiek, panuje ponadpartyjna i ogólnopolska zgoda co do tego, że z tym szkodliwym pod każdym względem przemysłem należy wreszcie skończyć – takimi słowami wystawę otworzyła wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat. – To jest nie tylko męczenie zwierząt, ale także działanie szkodliwe dla lokalnych społeczności – dodała.

 

Głos polskiej wsi 

 

Jedną z osób reprezentujących głos polskiej wsi była Romana Bomba, która na otwarcie wystawy przyjechała specjalnie z wielkopolskiej miejscowości Cieszyn-Dobrzec. Przez lata walczyła o zamknięcie fermy norek działającej w jej okolicy i z niecierpliwością czeka na wprowadzenie w Polsce zakazu hodowli zwierząt na futro.

 

– Wreszcie jestem pewna, że prezydent podpisze; po prostu nie zakładam innego scenariusza. Dla nas, dla społeczeństwa wsi, dla zwierząt i dla środowiska to jest milowy krok. Udało się! – mówi Romana Bomba. – Naprawdę ja w to wierzę, że się udało. Przyjechałam tu z pełną nadzieją.

 

Mieszkańcy wsi od lat protestują przeciwko funkcjonowaniu ferm futrzarskich. W ciągu minionych 15 lat w całej Polsce takich protestów odbyło się ponad 200, najwięcej w województwach wielkopolskim i mazowieckim, gdzie koncentracja ferm futrzarskich jest najwyższa.



 

Zakaz hodowli na futro coraz bliżej



 

Stowarzyszenie Otwarte Klatki poprzez swoje zdjęcia zwraca również uwagę na cierpienie trzech milionów norek i tysięcy lisów hodowanych każdego roku na futro w Polsce – dzikich zwierząt zamykanych w ciasnych klatkach. Rzuca też światło na koszty środowiskowe i zagrożenie dla bioróżnorodności związane z ucieczkami norek z ferm. 

 

Marta Korzeniak ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki liczy na szybkie wygaszenie hodowli na futro: – Mamy ogromną nadzieję, że takie wystawy jak ta niedługo będą do zobaczenia tylko w muzeach, bo fermy futrzarskie przejdą do historii i będą reliktem przeszłości, a Polska dołączy do 22 krajów europejskich z zakazem hodowli zwierząt na futra – powiedziała na otwarciu wystawy.



 

W ostatnich tygodniach obie izby parlamentu zagłosowały za wprowadzeniem w Polsce zakazu hodowli na futro. W Sejmie projekt zmian poparło 339 posłów, w Senacie – 69 senatorów. Do wprowadzenia przepisów w życie potrzebne jest jeszcze zaakceptowanie senackich poprawek przez Sejm – głosowanie jest zaplanowane na piątkowy wieczór, oraz decyzja prezydenta Karola Nawrockiego. 



 

Wystawę można obejrzeć do 13 listopada na parterze budynku Senatu RP.



 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie duże

Temperatura: -1°C Miasto: Gryfice

Ciśnienie: 1003 hPa
Wiatr: 17 km/h

Reklama
Reklama
test