20 września obchodzimy Dzień bez Ekranu, pod patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich. To dobry moment, by przypomnieć sobie, że zdrowie oczu dziecka zależy nie tylko od tego, ile godzin spędza przed komputerem czy tabletem. Równie ważne są aktywność na świeżym powietrzu, regularne przerwy podczas nauki oraz odpowiednie warunki podczas czytania, pisania i innych czynności, wymagających patrzenia z bliska. Eksperci zwracają uwagę, że codzienne nawyki mogą mieć istotne znaczenie dla komfortu widzenia i prawidłowego rozwoju narządu wzroku.
Cyfrowy świat pochłania coraz więcej czasu
Trudno dziś wyobrazić sobie codzienność starszego dziecka bez urządzeń cyfrowych. Komputer, tablet czy smartfon stały się częścią nauki, kontaktów z rówieśnikami i rozrywki. Problemem może być jednak nie tylko sam fakt korzystania z ekranów, ale przede wszystkim czas, jaki dzieci i młodzież spędzają w cyfrowym świecie. Z raportu NASK „Nastolatki” wynika, że średni deklarowany przez młodych ludzi czas spędzany online w dni powszednie wynosił 4 godziny i 59 minut. Rodzice szacowali go średnio na 3 godziny i 48 minut, co pokazuje, że dorośli mogą nie dostrzegać rzeczywistej skali cyfrowego zaangażowania swoich dzieci. W weekendy deklarowany czas online wzrastał natomiast do 5 godzin i 16 minut.
Nie tylko ekran. Dlaczego dzieci potrzebują czasu na świeżym powietrzu?
Troska o wzrok dziecka nie kończy się na ograniczaniu czasu przed ekranem. Eksperci zwracają uwagę, że dla prawidłowego rozwoju widzenia znaczenie mają także regularne przerwy od patrzenia z bliska, codzienna aktywność na świeżym powietrzu oraz patrzenie w dal. Właśnie dlatego spędzanie czasu na zewnątrz powinno zajmować stałe miejsce w rytmie dnia dziecka. Dlatego też dobre nawyki wspierające widzenie powinny od najmłodszych lat stanowić naturalną część codzienności dziecka.
Badania wskazują, że aktywności na zewnątrz mają wpływ na prawidłowy rozwój gałki ocznej. Przebywanie na świeżym powietrzu przez około dwie godziny dziennie może zmniejszać ryzyko wystąpienia krótkowzroczności i jej progresji. Liczy się jednak nie tylko sama obecność poza budynkiem, ale również sposób spędzania tego czasu. Jeśli dziecko podczas spaceru lub pobytu w parku nadal koncentruje wzrok na ekranie smartfona, jego oczy wciąż wykonują intensywną pracę. Z punktu widzenia higieny wzroku znacznie korzystniejsze będzie połączenie aktywności fizycznej, światła dziennego i patrzenia na bardziej oddalone obiekty – mówi Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka marki HOYA Lens Poland.
Odpowiednio przygotowane stanowisko do nauki lub rozrywki
Znaczenie ma nie tylko czas, jaki dziecko spędza przed ekranem, lecz także warunki, w których korzysta z urządzeń cyfrowych.
Smartfon lub tablet powinien znajdować się w odległości co najmniej około 30–35 cm od oczu dziecka. Jeśli tekst jest zbyt mały, lepiej zwiększyć jego rozmiar niż przybliżać urządzenie do twarzy.
Ekran monitora powinien znajdować się w odpowiedniej odległości od oczu (ok. 50-70 cm). Środek ekranu powinien znajdować się nieco poniżej poziomu wzroku, aby dziecko nie musiało nadmiernie pochylać głowy ani przyjmować nienaturalnej pozycji ciała.
Biurko i fotel powinny być dopasowane do wzrostu dziecka. Oparcie fotela powinno stabilnie podpierać plecy, a wysokość siedziska umożliwiać oparcie całych stóp na podłodze lub podnóżku. Warto również zadbać o odpowiednie oświetlenie miejsca nauki. Światło powinno równomiernie oświetlać przestrzeń, bez tworzenia odblasków na ekranie.
Jasność wyświetlacza należy dostosować do warunków panujących w pomieszczeniu. Zbyt jasny ekran w ciemnym pokoju może powodować dyskomfort i szybsze zmęczenie oczu.
Chwile wytchnienia dla oczu
Jednym z najprostszych sposobów na ograniczenie przeciążenia wzroku są regularne przerwy podczas czynności wymagających patrzenia z bliska. Pomocna może być zasada 20-20-20: co 20 minut dziecko powinno oderwać wzrok od książki, zeszytu czy ekranu na 20 sekund i popatrzeć na obiekt znajdujący się co najmniej 20 stóp, czyli około 6 metrów. Warto zachęcić dziecko, aby wykorzystało tę przerwę również na ruch – wstało od biurka, podeszło do okna i przez 20 sekund popatrzyło w dal.
Podczas korzystania z ekranu warto zwracać uwagę także na częstotliwość mrugania. Kiedy długo wpatrujemy się w monitor, mrugamy rzadziej, co może prowadzić do przesuszenia powierzchni oka. Dziecko może wtedy odczuwać pieczenie, suchość lub zmęczenie oczu, a obraz, który widzi, staje się mniej wyraźny. W takich sytuacjach może zacząć jeszcze mocniej wytężać wzrok. Dlatego dobrze jest przypominać mu o świadomym, regularnym mruganiu – podkreśla Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka marki HOYA Lens Poland.
Dzień bez Ekranu jako początek dobrych nawyków
Zdrowie oczu dziecka wspierają nie pojedyncze działania, lecz dobre nawyki powtarzane każdego dnia. Dzień bez Ekranu może stać się okazją, by odłożyć urządzenia, wspólnie wyjść na zewnątrz i przyjrzeć się codziennym zwyczajom całej rodziny. Czas spędzany na świeżym powietrzu, regularne przerwy od patrzenia z bliska, dobre oświetlenie oraz zachowanie właściwej odległości od ekranu to proste zasady, które warto wprowadzić na stałe. Niech ten dzień będzie początkiem zmiany, która potrwa znacznie dłużej niż jednodniowa przerwa od ekranów.
Ładna, A., Kamiński, K., Rosłaniec, K., Wrońska, A., Błażej, M., Jankiewicz, A., Konopczyński, F., Nawrot, M. (2025). Nastolatki. Raport z ogólnopolskiego badania uczniów i rodziców – raport badawczy. NASK – Państwowy Instytut Badawczy.
French, A. N., Ashby, R. S., Morgan, I. G., Rose, K. A. (2013). Time outdoors and the prevention of myopia. Experimental Eye Research, 114, 58–68.

Napisz komentarz
Komentarze