Film „Nasza rewolucja” Piotra Domalewskiego jest jedną z najbardziej wyczekiwanych premier tej jesieni. Po obejrzeniu fragmentów Jakub Kuroń cieszy się, że ta produkcja będzie czymś więcej niż tylko typową biografią. Przez pryzmat miłości jego dziadków – Jacka i Grażyny Kuroniów, twórcy pokażą bowiem ich działalność opozycyjną, trudną walką o wolność i przełomowe momenty w historii Polski. Taki sposób narracji może okazać się szczególnie ważny dla młodych widzów, bo dzięki temu głębiej zainteresują się przeszłością naszego kraju.
Jakub Kuroń przyznaje, że zależało mu na tym, by film o jego dziadkach nie był tylko bezbarwną opowieścią o bohaterach z podręczników, ale wielowymiarową historią ludzi, którzy musieli godzić życie prywatne z odpowiedzialnością za innych.
– Ja od ładnych kilku lat mówiłem, że historia Gai i Jacka to jest wręcz historia filmowa. W ich życiu tak dużo działo, przez ich związek i przez ich mieszkanie przetaczała się historia, przetaczała się miłość, przetaczali się ważni ludzie, więc jeżeli to dobrze pokazać, to można opowiedzieć o ważnych rzeczach i jeszcze ważniejszej, czyli miłości dwojga ludzi w tak trudnych czasach – mówi agencji Newseria Jakub Kuroń, wnuk Grażyny i Jacka Kuroniów.
Fragmenty filmu „Nasza rewolucja” w reżyserii Piotra Domalewskiego zostały zaprezentowane podczas otwarcia wystawy „Być jak Jacek Kuroń” w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Produkcja trafi na ekrany kin 11 listopada.
– Sądząc po fragmencie, który został umieszczony w sieci, to jednak to uczucie dwojga ludzi będzie w tym filmie bardzo istotne. Twórcy chcą jednak postawić na takie budowanie emocji poprzez pokazanie tej miłości. W ten sposób chcą na pewno przyciągnąć ludzi do kina. I myślę, że to jest dobry zaczątek do tego, żeby potem mówić o historii, żeby ludzi zainteresować może na nowo tym okresem niepodległościowym, KOR-em, Solidarnością, bo mam wrażenie, że wśród młodszych ludzi gdzieś to się zaciera – mówi.
Daty, polityczne decyzje czy nazwy organizacji nie zawsze przemawiają do współczesnych odbiorców, zwłaszcza młodego pokolenia. Znacznie łatwiej jest zrozumieć przeszłość dopiero wtedy, gdy pokazuje się ją przez losy konkretnych ludzi. Zdaniem wnuka Grażyny i Jacka Kuroniów, z historii jego dziadków młodzi mogą się sporo nauczyć i przekonać się, że walka o wolność nie była wówczas abstrakcyjnym hasłem. Miała swoją cenę, którą płaciły całe rodziny.
– Wiele osób myśli, że to nie były aż tak trudne czasy i może przez to będą mogli zobaczyć, jak dużo wolności i miłości trzeba było poświęcić, żeby żyć w taki sposób, jak żyli moi dziadkowie. I koniec końców jednak moja babcia poświęciła życie, poprzez swoją chorobę, poprzez zaniedbanie, poprzez zaangażowanie w działalność opozycyjną, a dziadek stracił miłość swojego życia. Ale mimo że 10 lat był internowany, więziony i tak dalej, to do końca swojego życia był pogodnym człowiekiem, który nigdy nic złego nie powiedział w stosunku do swoich bądź co bądź oprawców – tłumaczy Jakub Kuroń.
Jego zdaniem, ten film ma szansę przypomnieć, że wolność nie pojawiła się sama, lecz była efektem odwagi, konsekwencji i gotowości do ponoszenia osobistych kosztów.
W głównych rolach występują Arkadiusz Jakubik oraz Magdalena Popławska. W obsadzie są również Jacek Koman, Jakub Jakubik, Andrzej Andrzejewski, Agnieszka Przepiórska oraz Anna Ilczuk.

Napisz komentarz
Komentarze