Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklamy i smartfony

Polacy unikają reklam w telewizji. Ponad 83 proc. sięga w tym czasie po komórkę

Ponad 83 proc. dorosłych Polaków przyznaje, że podczas przerw reklamowych w telewizji sięga po smartfon — najczęściej młodzi w wieku 18-24 lata. Eksperci mówią wprost: to nie tylko ucieczka od reklam, ale efekt multiscreeningu i nowego sposobu konsumowania uwagi.

83,5% Polaków przyznaje, że zdarza im się przeglądać treści w telefonie komórkowym podczas przerw reklamowych. To wzrost o 6 punktów procentowych wobec wskazań z ub.r. Z kolei 15,1% rodaków zapewnia, że powstrzymuje się przed taką czynnością (poprzednio – 20,3%), a 1,4% – nie pamięta, czy to robi. O tym, że zdarza się im przeglądać treści w telefonie komórkowym podczas ww. przerw, mówią przede wszystkim osoby w wieku 18-24 lat z miast mających od 200 tys. do 499 tys. mieszkańców. Najrzadziej po telefon w czasie bloków reklamowych sięgają osoby w wieku 65-74 lat z miejscowości liczących od 100 tys. do 199 tys. ludności.

Według niedawno opublikowanego badania, autorstwa UCE Research i Hybrid Europe, 83,5% dorosłych Polaków przyznaje, że zdarza im się przeglądać treści w telefonie komórkowym podczas przerw reklamowych. W ubiegłym roku deklarowało tak 77,5% osób. Z kolei 15,1% badanych zapewnia, że powstrzymuje się przed scrollowaniem telefonu w trakcie przerw reklamowych (poprzednio – 20,3%), a 1,4% – nie pamięta tego (2,2%). Pytana o to, czy wyniki te można odbierać jako dowód na zniechęcenie reklamami, dr Karolina Małagocka z Akademii Leona Koźmińskiego przekonuje, że dowodzą one raczej zmiany sposobu konsumowania uwagi.

– Dla większości odbiorców przerwa reklamowa przestała być momentem odbioru treści, a stała się czasem przełączenia uwagi – najczęściej na telefon. Kluczowe są tu dwa mechanizmy. Po pierwsze, użytkownicy są przyzwyczajeni do dynamicznych, spersonalizowanych treści i bardzo szybko „odpływają”, gdy bodziec nie jest wystarczająco angażujący. Po drugie, silne mechanizmy „uwięzienia przed ekranem”, scrollowanie, powiadomienia i nieskończone feedy są zaprojektowane tak, by przejmować uwagę natychmiast i utrzymywać ją dłużej niż klasyczny blok reklamowy – wyjaśnia dr Małagocka.

Natomiast Adam Iwiński z Hybrid Europe zwraca uwagę na to, że wzrost liczby osób przeglądających treści w telefonie podczas przerw reklamowych to efekt upowszechniania się zjawiska multiscreeningu. Ekspert przypomina, że niegdyś mówiono, iż telewizor jest naszym oknem na świat. Teraz tę funkcję pełni smartfon. Samo zjawisko ignorowania reklam nie jest jednak niczym nowym. Zanim upowszechniły się telefony, wielu ludzi w trakcie bloków reklamowych wychodziło z pokoju czy rozpoczynało rozmowę z domownikami. 

– Teraz oderwanie uwagi od telewizora w czasie emisji reklam jest o wiele łatwiejsze niż kiedyś, bo mamy przecież smartfon, a w nim natychmiastowy dostęp do wiadomości SMS-owych, e-maila, social mediów i serwisów informacyjnych. W telefonie możemy też natychmiast sprawdzić i zweryfikować informacje podane właśnie za pośrednictwem telewizji, a nawet od razu kupić reklamowany tam produkt – wyjaśnia Adam Iwiński.

O tym, że zdarza się im przeglądać treści w telefonie komórkowym podczas przerw reklamowych, mówią przede wszystkim osoby w wieku 18-24 lat z miast liczących od 200 tys. do 499 tys. mieszkańców. W opinii Beaty Komosy-Trzaski z Hybrid Europe, najwyższy poziom wskaźnika w grupie tzw. młodych dorosłych, czyli osób w wieku 18-24 lat, nie powinien w ogóle dziwić. 

– To są przedstawiciele pokolenia umownie nazwanego generacją Z. Telefon jest dla nich naturalnym towarzyszem życia w każdej chwili – również w czasie oglądania telewizji. Oni nie wyobrażają sobie funkcjonowania bez możliwości korzystania ze smartfona – zauważa ekspertka.

44,5% Polaków w wieku 65-74 lat deklaruje, że nie przegląda treści w telefonie podczas przerw reklamowych. To dotyczy głównie respondentów z miejscowości liczących od 100 tys. do 199 tys. mieszkańców. Zdaniem dr. hab. Dariusza Fatuły, dziekana Wydziału Zarządzania, Mediów i Technologii Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, mniejszy odsetek osób w wieku 65-74 lat oraz tych o niższych dochodach wynika z silniejszego przywiązania do tradycyjnej konsumpcji mediów oraz mniejszej sprawności w technologiach cyfrowych.

– Grupy te wykazują wyższą lojalność wobec ekranu, co czyni je „ostatnim bastionem” dla klasycznej reklamy telewizyjnej. Zamieszkiwanie w mniejszych miejscowościach powoduje, że tempo życia bywa wolniejsze niż w wielkich miastach i nawet podświadoma presja na efektywne wykorzystywanie każdej chwili jest słabsza. To w mniejszym stopniu skłania do efektywniejszego wykorzystania czasu podczas reklam telewizyjnych – wyjaśnia dr hab. Fatuła.

Zachowania widzów wymuszają na nadawcach podjęcie adekwatnych działań. Jak przekonuje dr hab. Fatuła, niski odsetek osób starszych, które przerywają oglądanie reklam w ww. sposób, oznacza, że produkty kierowane do nich wciąż najlepiej promować metodami tradycyjnymi, bez konieczności silnego wsparcia mobilnego. 

– Realnie uwaga odbiorcy już dawno przestała być tylko jednokanałowa. Dla reklamodawców oznacza to konieczność myślenia o kampaniach w sposób synchroniczny, czyli TV plus mobile, a nie sekwencyjny – dodaje dr Małagocka.

Podsumowując, ekspert z Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego podkreśla, że reklamodawcy muszą zaakceptować, iż uwaga widza jest rozproszona. Ekspert przewiduje też, że wymusi to skrócenie czasu trwania reklam, tak aby nie opłacało się „odejść” do smartfona, a także ich uatrakcyjnienie (zmniejszenie lub brak powtarzalności).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 22°C Miasto: Gryfice

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 12 km/h

Reklama
Reklama
Komentarze
Autor komentarza: Sławomir Scharmach Treść komentarza: Oświadczenie Poprzedni wpis opublikowany pod moim nazwiskiem nie został sporządzony ani opublikowany przeze mnie. Nie wyraża on mojego stanowiska i został zamieszczony bez mojej wiedzy oraz zgody. Osoba, która dopuściła się podszycia pod moją osobę i wykorzystania mojego nazwiska, może ponosić odpowiedzialność karną oraz cywilną, w zależności od okoliczności sprawy. W szczególności rozważam złożenie zawiadomienia do organów ścigania oraz podjęcie kroków prawnych w celu ochrony moich dóbr osobistych i dochodzenia ewentualnego odszkodowania. Przypominam, że publikowanie treści w Internecie nie gwarantuje anonimowości, a działania naruszające cudze prawa mogą prowadzić do konsekwencji prawnych. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 23:21 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: Joanna Zdanowska - prawdziwa Treść komentarza: Szanowni, powyższe dwa niepochlebne komentarze nie zostały napisane przez osoby o wskazanych personaliach. Ktoś podszył się pod Joannę Zdanowską i Sławomira Scharmach. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 20:15 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: Joanna Zdanowska Treść komentarza: Pleszewski Krzysztof prezes Seidorf Mountain Resort razem ze swoją żoną Elwirą Pleszewska tworzą zorganizowaną grupę oszukującą inwestorów,wykonawców,podwykonawców,pracowników etc... Data dodania komentarza: 20.06.2026, 20:04 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: Sławek Scharmach Treść komentarza: Ten artykół pisał nie Kamil Gaszyński tylko Krzysztof Pleszewski , to właśnie przez tego typa powstały problemy dla inwestorów.Pan Krzysztof Pleszewski to handlarz autami a nie hotelarz,on się po prostu na tym niezna a przy okazji jest oszustem i krętaczem.Zapraszam po opinie na e-hotelarz.pl ...wpisuj Hotel Seidorf w wyszukiwarce. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 19:54 Źródło komentarza: Solarento reaktywuje Kazalnica Family & Conference Resort z własną infrastrukturą hotelową dla Gości. Autor komentarza: realista bis Treść komentarza: Zgadzam się z realistą,że to wyciąganie pieniędzy od podatników przez stowarzyszenie mieszkańców "Dąb".W mieście nikt nie da na swój pieniędzy wspólnocie mieszkaniowej żeby sobie pojechali na wycieczkę albo coś wyremontowali np świetlice/sami płacą na swój fundusz remontowy i remontują/.Dlaczego na wsi jest inaczej i funduje się im ich zachcianki? Data dodania komentarza: 7.03.2026, 03:55 Źródło komentarza: Nowogard: Laury Cisowe za rok 2017 zostały rozdane Autor komentarza: Wanda Treść komentarza: Ooo, świetna akcja! Dobrze się dowiadywać gdzie warto robić zakupy Data dodania komentarza: 4.02.2026, 01:38 Źródło komentarza: Stokrotka wycofała „trójki" ze sklepów własnych
Reklama
test