Jeszcze zanim świat zachwycił się estetyką określaną dziś mianem Old Money, media społecznościowe zaczęły promować dyskretny luksus pod hasłem quiet luxury, a projektanci wnętrz ponownie odkryli wartość rzemiosła i ponadczasowych materiałów, istniał styl, który wszystkie te idee miał wpisane w swoje DNA. Equestrian style, czyli styl jeździecki, nie narodził się bowiem w salonach projektantów ani na kartach magazynów wnętrzarskich. Jego historia rozpoczęła się znacznie wcześniej – w siodlarniach, stadninach i wiejskich posiadłościach brytyjskiej arystokracji XIX wieku.
Choć często postrzegany jest jako synonim prestiżu, dobrego urodzenia i arystokratycznego stylu życia, equestrian style trudno zakwalifikować jako klasyczny nurt historyczny. Nie jest bowiem zbiorem sztywno określonych zasad dekoracyjnych charakterystycznych dla konkretnej epoki. To raczej estetyka, sposób myślenia o przedmiotach i przestrzeni, który wyrósł z kultury jeździeckiej oraz brytyjskiej tradycji życia na wsi, znanej jako country house living. Jego fundamentem była fascynacja końmi, polowaniami, podróżami oraz codziennością ziemiańskich rezydencji, gdzie elegancja nigdy nie mogła istnieć bez funkcjonalności.
Kiedy luksus rodzi się z potrzeby
Najciekawszym aspektem stylu jeździeckiego jest to, że jego najbardziej rozpoznawalne elementy nigdy nie były projektowane z myślą o luksusie, tylko powstały jako odpowiedź na bardzo konkretne potrzeby użytkowników.
- W XIX-wiecznej Wielkiej Brytanii wokół jeździectwa rozwinął się imponujący przemysł rzemieślniczy. Siodlarstwo, rymarstwo, produkcja uprzęży, odzieży jeździeckiej, kufrów podróżnych oraz licznych akcesoriów dla arystokracji tworzyły rozbudowany ekosystem wyspecjalizowanych manufaktur. Każdy przedmiot musiał sprostać wymagającym warunkom użytkowania. Liczyła się trwałość, odporność na wilgoć, wygoda i niezawodność. Estetyka była ważna, ale pozostawała konsekwencją jakości, a nie celem samym w sobie – wyjaśnia Aldona Mioduszewska, wykładowczyni oraz Dyrektor Marketingu Galerii Wnętrz DOMAR i dodaje:
- Naturalna skóra zdobyła szczególne uznanie ze względu na swoją wytrzymałość i odporność na kapryśną brytyjską pogodę. Mosiężne okucia doskonale znosiły intensywną eksploatację podczas jazdy konnej i podróży. Tweedy, wełny oraz tartany skutecznie chroniły przed chłodem i wilgocią, które od wieków stanowią nieodłączny element brytyjskiego krajobrazu. Z kolei głębokie burgundy, ciemne zielenie, granaty i brązy pozwalały maskować zabrudzenia powstające podczas aktywności na świeżym powietrzu. To, co dziś interpretujemy jako wyrafinowaną paletę kolorystyczną, było kiedyś po prostu praktycznym wyborem.
Paradoksalnie właśnie ta użytkowość stała się źródłem luksusu. W czasach masowej produkcji coraz większą wartość zaczęły zyskiwać przedmioty wykonywane ręcznie, z najlepszych materiałów i zgodnie z zasadami tradycyjnego rzemiosła. To dlatego współczesne pojęcia takie jak Old Money czy quiet luxury tak silnie korespondują z estetyką jeździecką. Nie opierają się na ostentacji, lecz na jakości widocznej w detalach, proporcjach i sposobie wykonania.
Materiały, które definiują charakter wnętrza
We współczesnych interpretacjach equestrian style najważniejszą rolę nadal odgrywają materiały. To one budują atmosferę wnętrza, która przywodzi na myśl bibliotekę angielskiego dworu, prywatny klub dżentelmenów czy elegancką rezydencję położoną wśród zielonych wzgórz.
- Dominuje przede wszystkim naturalna skóra, lite drewno, mosiądz oraz wysokogatunkowe tkaniny wełniane. Nie są to jednak materiały wykorzystywane wyłącznie ze względów dekoracyjnych. W estetyce jeździeckiej każdy z nich opowiada historię trwałości, rzemiosła i autentyczności. Skóra z czasem nabiera szlachetnej patyny, drewno eksponuje naturalny rysunek słojów, a mosiądz pięknie się starzeje, zyskując charakterystyczną głębię. W efekcie wnętrza urządzone w tym duchu nie podlegają sezonowym trendom. Wręcz przeciwnie – wraz z upływem lat stają się jeszcze bardziej atrakcyjne – mówi Aldona Mioduszewska, wykładowczyni oraz Dyrektor Marketingu Galerii Wnętrz DOMAR.
Kolorystyka pozostaje równie konsekwentna. Koniakowe odcienie skóry, burgundy, głębokie zielenie, granaty i ciepłe brązy tworzą atmosferę spokoju, stabilności i ponadczasowej elegancji. To paleta, która nie krzyczy, nie domaga się uwagi i nie potrzebuje spektakularnych efektów wizualnych. Jej siła tkwi w subtelności.
Ralph Lauren – człowiek, który zamienił brytyjską tradycję w globalny styl życia
Nie sposób mówić o współczesnym stylu jeździeckim bez wspomnienia o postaci, która odegrała kluczową rolę w jego popularyzacji. Ralph Lauren stworzył bowiem nie tylko markę modową, lecz również jedną z najbardziej wpływowych estetyk wnętrzarskich XX wieku.
- Inspirując się brytyjską arystokracją, wiejskimi posiadłościami oraz tradycyjnym rzemiosłem, zbudował kompletną wizję stylu życia opartą na wartościach charakterystycznych dla equestrian style. W jego projektach odnaleźć można skórzane fotele przypominające wyposażenie klubów jeździeckich, ciemne drewno, kolekcjonerskie akcesoria związane z końmi oraz charakterystyczne motywy polo. Symbol jeźdźca stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych znaków współczesnej kultury luksusu, a jednocześnie świadectwem nieustającej fascynacji światem jeździectwa – mówi ekspertka wrocławskiej Galerii Wnętrz DOMAR.
Hermès. Historia luksusu napisana przez konie
Jeśli jednak istnieje marka, która w najpełniejszy sposób ucieleśnia ducha stylu jeździeckiego, jest nią bez wątpienia Hermès. Dziś kojarzona z najbardziej pożądanymi dodatkami świata mody, swoją historię rozpoczęła w zupełnie innym miejscu.
Jak przytacza Aldona Mioduszewska z Galerii Wnętrz DOMAR, w 1837 roku Thierry Hermès założył w Paryżu warsztat specjalizujący się w produkcji uprzęży oraz wyposażenia dla koni. Wśród klientów znajdowali się europejscy arystokraci, wojskowi oraz właściciele stadnin. Od początku działalności firma wyróżniała się niezwykłą jakością wykonania, dzięki czemu zdobyła prestiżowe wyróżnienia podczas Wystawy Światowej w Paryżu w 1867 roku.
- Co szczególnie istotne, związki Hermès z kulturą jeździecką nigdy nie zostały sprowadzone do marketingowej narracji. Marka nadal produkuje wyposażenie jeździeckie, organizuje prestiżowe międzynarodowe zawody skokowe Saut Hermès i konsekwentnie podkreśla swoje korzenie. Symbolicznym wyrazem tej filozofii są słowa przypisywane wieloletniemu dyrektorowi marki Jean-Louisowi Dumasowi: „Pierwszym klientem Hermès jest koń. Drugim jeździec”. To zdanie doskonale oddaje sposób myślenia o jakości, funkcjonalności i szacunku dla tradycji, które do dziś pozostają fundamentem marki.
Przykładem przenikania jeździeckiego dziedzictwa do świata designu jest między innymi fotel Diapason – wykonany z ręcznie kutego, szlifowanego i polerowanego aluminium oraz wykończony skórą wykorzystywaną przy produkcji siodeł. To obiekt, który pokazuje, jak rzemiosło związane niegdyś z końmi może zostać przekształcone w najwyższej klasy wzornictwo użytkowe.
Luksus, który nie potrzebuje demonstracji
W czasach, gdy coraz więcej osób poszukuje wnętrz autentycznych, trwałych i odpornych na przemijające mody, styl jeździecki przeżywa swój kolejny renesans. Oferuje bowiem znacznie więcej niż chwilowy efekt wizualny – daje poczucie zakorzenienia w tradycji, szacunek dla rzemiosła oraz przekonanie, że prawdziwa elegancja rodzi się z jakości, a nie z ostentacji. To estetyka, która przypomina, że najbardziej luksusowe przedmioty często powstają nie z potrzeby imponowania innym, lecz z potrzeby służenia człowiekowi przez dziesięciolecia. Być może właśnie dlatego equestrian style pozostaje tak aktualny również dziś – w świecie coraz bardziej spragnionym autentyczności.
Miłośnicy designu, architektury wnętrz i ponadczasowej elegancji znajdą takie autentyczne inspiracje w Galerii Wnętrz DOMAR. Zapraszamy również do wysłuchania pełnego odcinka podcastu „Domowa Galeria Stylu” poświęconego fenomenowi equestrian style, w którym historia koni, rzemiosła i luksusu splata się w jedną, inspirującą opowieść:
https://domar.pl/podcast/equestrian-style-od-siodlarni-do-salonu/
O Galerii Wnętrz DOMAR:
Wrocławska Galeria Wnętrz DOMAR to jedna z największych galerii wyposażenia wnętrz w Polsce. Na 24 000 m² swoje stoiska ma ponad 100 najemców, którzy mają w swojej ofercie produkty wyposażenia wnętrz i materiałów wykończeniowych - począwszy od mebli, poprzez dekoracje, wyposażenie kuchni, podłogi, dywany, firany, zasłony, tapety, oświetlenie, kominki, drzwi, schody czy okna a nawet systemy do inteligentnych domów. Ponadto w Galerii Wnętrz DOMAR znajdują się: market Biedronka i drogeria Rossmann a także restauracja, klub fitness, szkoła tańca, bank i apteka.
fot. Galeria Wnętrz DOMAR

Napisz komentarz
Komentarze