Mgła wisząca nisko nad ziemią. Wieś, która wygląda, jakby zatrzymała się poza czasem. I las, przed którym mieszkańcy ostrzegają od pokoleń, bo od lat giną w nim młode kobiety. „W ciemnym, głodnym lesie” – nowa powieść Przemysława Piotrowskiego, autora bestsellerowego cyklu z Igorem Brudnym – od pierwszych stron wciąga czytelnika do świata, w którym granica między rzeczywistością a paranoją zaczyna się zacierać. Tym samym tworzy jedną z najbardziej sugestywnych i niepokojących przestrzeni w polskiej literaturze gatunkowej ostatnich lat. Premiera już 3 czerwca!
TYLKO NIE WCHODŹ DO LASU…
Akcja powieści rozgrywa się w Czyśćcu – niewielkiej miejscowości ukrytej w Bieszczadach i otoczonej kompleksem leśnym Borek. To właśnie tam przed laty bez śladu zaginęła siostra Niny Baceli. Kiedy po latach w tej samej okolicy znika kolejna dziewczyna, Nina – dziś dziennikarka – rozpoczyna własne śledztwo. Szybko odkrywa, że podobnych zaginięć było więcej, a mieszkańcy od dawna żyją w cieniu lasu i strachu, który wokół niego narósł. Każdy w Czyśćcu powtarza to samo: „Las zabiera i nie oddaje”.
Borek nie jest tu zwykłym tłem wydarzeń, lecz pełnoprawnym bohaterem powieści. Drzewa zdają się obserwować bohaterów, mgła tłumi dźwięki, a mieszkańcy zachowują się tak, jakby od dawna podporządkowali swoje życie regułom narzuconym przez las. Z każdą kolejną stroną atmosfera staje się coraz bardziej duszna, a czytelnik – podobnie jak Nina – zaczyna tracić pewność, gdzie kończy się rzeczywistość, a zaczyna obłęd.
KIEDY CZŁOWIEK PRZESTAJE UFAĆ SOBIE
– Od początku chciałem napisać kryminał, w którym czytelnik będzie czuł narastający dyskomfort niemal fizycznie. Taki, gdzie z każdą stroną coraz trudniej odróżnić realne zagrożenie od paranoi. Interesował mnie strach, który nie pojawia się nagle, ale powoli wchodzi człowiekowi do głowy. W „W ciemnym, głodnym lesie” sam Borek staje się częścią tego lęku. To nie jest zwykły las, ale coś, co stale wisi nad bohaterami i sprawia, że nigdy nie czują się bezpiecznie – mówi Przemysław Piotrowski.
Autor podkreśla, że od początku zależało mu na stworzeniu historii balansującej pomiędzy kryminałem a psychologicznym niepokojem.
– Najbardziej fascynuje mnie moment, w którym człowiek przestaje ufać własnym zmysłom. Kiedy nie ma już pewności, czy to, co widzi i czuje, jest prawdziwe, czy może strach zdążył już przejąć nad nim kontrolę. Właśnie na tym opiera się „W ciemnym, głodnym lesie” – na poczuciu, że zagrożenie może czaić się zarówno w lesie, jak i w głowie bohaterów – dodaje autor.
NAJGŁOŚNIEJSZA PREMIERA SEZONU
Jeden z najpopularniejszych autorów polskiego kryminału po raz kolejny pokazuje, dlaczego od lat pozostaje w ścisłej czołówce gatunku. Nowa seria Przemysława Piotrowskiego jeszcze przed premierą stała się jednym z najgłośniejszych wydarzeń polskiego rynku książki. „W ciemnym, głodnym lesie” wykracza poza klasyczną powieść kryminalną, zamieniając śledztwo w duszną historię o paranoi, osaczeniu i strachu, który powoli przejmuje kontrolę nad bohaterami.
Bo w Czyśćcu nie chodzi wyłącznie o to, kto zniknął. Najważniejsze jest pytanie: co naprawdę czeka w lesie.
Autor: Przemysław Piotrowski
Tytuł: „W ciemnym, głodnym lesie”
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarna Owca
Premiera: 03.06.2026
Liczba stron: 328
Oprawa: miękka
Format: 13,5 x 21 cm
Cena okładkowa: 49,99 zł
Przemysław Piotrowski – jeden z najpopularniejszych polskich autorów kryminałów i thrillerów, mistrz realizmu i mocnych emocji. Twórca kultowej już serii o komisarzu Igorze Brudnym, której każda część jeszcze przed premierą zdobywa status bestsellera. Jego książki sprzedały się już w nakładzie ponad pół miliona egzemplarzy, a fani potrafią godzinami czekać na autograf. Laureat prestiżowej nagrody czytelników Lubimyczytać.pl za powieść Zaraza, w której pokonał takich gigantów jak Stephen King czy Remigiusz Mróz. Pisarz, który dla wiarygodności fabuły nie cofa się przed niczym – uczestniczył w sekcji zwłok, przemierzał Kolumbię tropem seryjnego mordercy. Dzięki temu jego powieści elektryzują autentycznością i przyciągają tłumy na festiwalach literackich.












Napisz komentarz
Komentarze