Aż 62% Polaków korzysta z roweru co najmniej kilka razy w tygodniu w sezonie wiosenno-letnim, a ponad jedna czwarta jeździ niemal codziennie. Jednocześnie od początku czerwca obowiązują nowe przepisy nakładające obowiązek jazdy w kaskach na dzieci i młodzież do 16. roku życia. Eksperci podkreślają jednak, że bezpieczeństwo na drodze nie kończy się na przepisach. O tym, czy przejażdżka będzie bezpieczna, często decydują znacznie bardziej prozaiczne kwestie: stan roweru, widoczność, nawodnienie czy odpowiednio dobrany ubiór.
Z badania przeprowadzonego na zlecenie marki paterns wynika, że 26% Polaków korzysta z roweru codziennie lub prawie codziennie, a kolejne 36% kilka razy w tygodniu. Tylko 11% respondentów deklaruje, że w sezonie wiosenno-letnim w ogóle nie korzysta z roweru.
To pokazuje, że rower przestaje być wyłącznie formą rekreacji. Coraz częściej staje się elementem codziennej aktywności, sposobem na dojazdy do pracy czy alternatywą dla samochodu. Wraz z rosnącą liczbą użytkowników rośnie jednak znaczenie podstawowych zasad bezpieczeństwa.
Nowe przepisy to nie przypadek
Zmiany w przepisach nie pojawiły się przypadkowo. W 2026 roku podniesiono minimalny wiek użytkownika hulajnogi elektrycznej na drodze publicznej do 13 lat, a od czerwca dzieci i młodzież do 16. roku życia mają obowiązek jazdy w kasku zarówno na rowerze, jak i hulajnodze.
Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że dzieci w wieku 7–14 lat stanowią aż 33,7% ofiar wypadków na hulajnogach elektrycznych, a osoby niepełnoletnie odpowiadają za ponad 60% zdarzeń spowodowanych przez użytkowników tych pojazdów.
Nowe regulacje mają zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych uczestników ruchu, jednak eksperci zwracają uwagę, że nawet najlepsze przepisy nie zastąpią odpowiedzialnych nawyków.
Bezpieczeństwo zaczyna się przed wyjściem z domu
Choć obowiązek jazdy w kasku dla najmłodszych wejdzie w życie w czerwcu, dane pokazują, że problem dotyczy znacznie szerszej grupy użytkowników. Z badań PZU wynika, że aż trzy czwarte rowerzystów przyznaje, że zdarza im się jeździć bez kasku – najczęściej na krótkich dystansach lub w sytuacjach, które uznają za „bezpieczne”. To właśnie takie decyzje – podejmowane rutynowo i bez większego zastanowienia – w praktyce zwiększają ryzyko wypadków.
Równie istotne jest przygotowanie sprzętu. Jak pokazują badania PZU, wielu rowerzystów nie wykonuje regularnych przeglądów technicznych. Tymczasem przed wyjazdem warto sprawdzić przede wszystkim stan hamulców i ciśnienie w oponach. Przy dłuższych trasach przydatny będzie także podstawowy zestaw naprawczy.
Nie można zapominać o widoczności. Elementy odblaskowe – zarówno na odzieży, jak i akcesoriach – znacząco zwiększają bezpieczeństwo po zmroku i w trudnych warunkach pogodowych. Kluczowe jest także odpowiednie oświetlenie roweru, które pozwala nie tylko widzieć, ale przede wszystkim być widocznym.
Ubiór to element bezpieczeństwa, nie tylko wygody
Choć często traktowany jest jako kwestia komfortu, ubiór ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo i jakość jazdy. Latem również warto pamiętać, że podczas jazdy na rowerze warunki potrafią zmieniać się bardzo szybko – szczególnie podczas dłuższych tras czy po gwałtownych opadach.
Podstawą jest system warstwowy – warstwa zewnętrzna chroni przed wiatrem i deszczem, a bazowa odpowiada za odprowadzanie wilgoci i komfort termiczny. Przy dłuższych trasach znaczenie mają również dobrze dobrane spodenki kolarskie oraz funkcjonalna odzież pozwalająca wygodnie przewozić najpotrzebniejsze drobiazgi.
Podczas jazdy na rowerze ciało pracuje bardzo intensywnie, a jednocześnie jesteśmy narażeni na zmienne warunki – wiatr, słońce i wahania temperatury. Dlatego materiał, z którego wykonana jest odzież, ma ogromne znaczenie. Wiele ubrań sportowych powstaje z syntetyków, które nie oddychają i zatrzymują wilgoć, co szybko prowadzi do przegrzewania i dyskomfortu. Wełna merino działa zupełnie inaczej – odprowadza wilgoć, reguluje temperaturę i pozostaje komfortowa nawet przy dużym wysiłku. Co więcej, ma naturalne właściwości ochrony przed promieniowaniem UV, więc wspiera skórę podczas jazdy w słońcu. – mówi Katarzyna Lamik, współzałożycielka marki paterns.
Popularność rowerów i hulajnóg rośnie z roku na rok, szczególnie w miastach. Jak pokazują wyniki badania „Rowerowa Polska 2025”, aż 82% rowerzystów traktuje jazdę jako formę aktywnego relaksu, a co piąty korzysta z roweru także w chłodniejszych miesiącach, nie ograniczając się wyłącznie do sezonu wiosenno-letniego. To wygodny i ekologiczny sposób przemieszczania się, ale też przestrzeń, w której spotykają się różni uczestnicy ruchu – piesi, rowerzyści i użytkownicy urządzeń elektrycznych. Dlatego bezpieczeństwo to dziś coś więcej niż znajomość przepisów. To codzienne decyzje – od założenia kasku, przez przygotowanie sprzętu, po wybór odpowiedniego ubioru. W sezonie 2026 to właśnie one mogą zrobić największą różnicę.
Paterns to polska marka założona w 2017 roku przez siostry Kasię i Izę, tworząca ubrania z termoaktywnej wełny merino – w góry i na co dzień. Wszystkie kolekcje szyte są w Polsce, z certyfikowanych materiałów, z poszanowaniem ludzi i środowiska. Marka stawia na bezpretensjonalne kroje, funkcjonalność i zrównoważoną produkcję – bez plastiku w pakowaniu i transporcie. W 2025 roku Paterns uruchomiło platformę Merino Freaks, wspierającą drugi obieg ubrań z wełny.

Napisz komentarz
Komentarze