<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.echomedia.info/rss/articles/pl/185/nauka-i-technologie" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Artykuły - NAUKA I TECHNOLOGIE - ECHOmedia.info ]]></title>
        <link>https://www.echomedia.info/artykuly/185/nauka-i-technologie</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[ECHOmedia.info]]></copyright>
        <lastBuildDate>Wed, 29 Apr 2026 22:30:00 +0200</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Wspaniały sukces polskich uczniów w Bałtyckiej Olimpiadzie Informatycznej]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14204,wspanialy-sukces-polskich-uczniow-w-baltyckiej-olimpiadzie-informatycznej</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14204,wspanialy-sukces-polskich-uczniow-w-baltyckiej-olimpiadzie-informatycznej</guid>
            <pubDate>Wed, 29 Apr 2026 22:30:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-wspanialy-sukces-polskich-uczniow-w-baltyckiej-olimpiadzie-informatycznej-1777494870.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Polscy uczniowie zdominowali 32. Bałtycką Olimpiadę Informatyczną w Espoo, zdobywając cztery złote i dwa srebrne medale. Zwycięzcą całych zawodów został Artur Smoleński, a tuż za nim uplasowali się kolejni reprezentanci Polski.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>W dniach 15-19 kwietnia 2026 r., w Espoo w Finlandii, odbyła się 32. Bałtycka Olimpiada Informatyczna. W zawodach wzięły udział sześcioosobowe reprezentacje uczniów ze szkół średnich z Danii, Estonii, Finlandii, Islandii, Litwy, Łotwy, Niemiec, Norwegii, Polski, Szwecji i Ukrainy - laureatów krajów olimpiad informatycznych.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Polskę reprezentowała szóstka laureatów tegorocznej Olimpiady Informatycznej (</span><a href="http://www.oi.edu.pl/"><span style="color:#3F51B5;">oi.edu.pl</span></a><span style="color:#212121;">), którzy nie są programowo w klasie maturalnej i zostali najwyżej sklasyfikowani w finale Olimpiady:</span></p><ul><li>Piotr Dybich, V Liceum Ogólnokształcące im. Augusta Witkowskiego w Krakowie, 2. klasa,</li><li>Michał Adam Roguz, I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Łodzi, 2. klasa</li><li>Artur Smoleński, XIV Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Staszica w Warszawie, 1. klasa</li><li>Krzysztof Tomasz Witkowski, XIV Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Staszica w Warszawie, 1. klasa</li><li>Michał Piotr Wolny, XIV Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Staszica w Warszawie, 3. klasa</li><li>Jakub Woźniak, Liceum Ogólnokształcące TEB Edukacja w Świdnicy, 3. klasa.</li></ul><p><span style="color:#212121;">W Espoo przyznano 5 złotych medali, 16 srebrnych medali i 15 brązowych medali. Spektakularnie wypadli polscy uczniowie.</span></p><p><span style="color:#212121;">Artur Smoleński został zwycięzcą całych zawodów (złoty medal).</span></p><p><span style="color:#212121;">Na miejscach od drugiego do czwartego także uplasowali się reprezentanci Polski, odpowiednio Michał Wolny, Krzysztof Witkowski i Michał Roguz, zdobywając również złote medale.</span></p><p><span style="color:#212121;">Dwaj pozostali nasi reprezentanci - Jakub Woźniak i Piotr Dybich - zdobyli srebrne medale, zajmując odpowiednio miejsca dziesiąte i dwunaste.</span></p><p><span style="color:#212121;">Opiekunami polskiej reprezentacji na zwodach w Finlandii byli Bartosz Kostka i Adam Gąsienica-Samek.</span></p><p><span style="color:#212121;">Całej polskiej ekipie należą się wielkie gratulacje i podziękowania za tak znakomite wyniki. Więcej o zawodach w Finlandii można znaleźć na stronie https://boi2026.cses.fi/.</span></p><p><span style="color:#212121;">Na załączonym zdjęciu znajdują się od lewej: Adam Gąsienica-Samek, Artur Smoleński, Krzysztof Tomasz Witkowski, Michał Piotr Wolny, Jakub Woźniak, Michał Adam Roguz, Piotr Dybich, Bartosz Kostka.</span></p><p><span style="color:#212121;">Olimpiada Informatyczna finansowana jest ze środków&nbsp;</span><a href="https://www.gov.pl/web/edukacja"><span style="color:#3F51B5;">Ministra Edukacji</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;w ramach zadania publicznego „Organizacja i przeprowadzenie olimpiad przedmiotowych i interdyscyplinarnych w latach szkolnych 2025/2026, 2026/2027, 2027/2028”. Partnerem strategicznym jest&nbsp;</span><a href="https://www.nask.pl/"><span style="color:#3F51B5;">NASK</span></a><span style="color:#212121;">.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Fundacja Rozwoju Informatyki</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[EKG 2026: każda złotówka zainwestowana w adaptację do zmian klimatu - to co najmniej 12 złotych oszczędności]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14191,ekg-2026-kazda-zlotowka-zainwestowana-w-adaptacje-do-zmian-klimatu-to-co-najmniej-12-zlotych-oszczednosci</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14191,ekg-2026-kazda-zlotowka-zainwestowana-w-adaptacje-do-zmian-klimatu-to-co-najmniej-12-zlotych-oszczednosci</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Apr 2026 21:06:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-ekg-2026-kazda-zlotowka-zainwestowana-w-adaptacje-do-zmian-klimatu-to-co-najmniej-12-zlotych-oszc-1777403400.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Na EKG 2026 w Katowicach przedstawiono nową odsłonę Krajowej Strategii Adaptacji do Zmian Klimatu. Rząd i eksperci alarmują: susze, powodzie i huragany kosztują Polskę miliardy, ale każda złotówka zainwestowana w ochronę ma przynieść nawet 12 zł oszczędności.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Susze, powodzie, huragany - niszczycielskie zjawiska pogodowe będące konsekwencjami zmian klimatu stają się częstsze i gwałtowniejsze, dotykając wszystkich zakątków Polski. Coraz więcej też nas one kosztują: ludzkie życie i zdrowie, ale też pieniądze. Podczas EKG w Katowicach zaprezentowano założenia nowej odsłony Krajowej Strategii Adaptacji do Zmian Klimatu, która ma pomóc samorządom i obywatelom w minimalizowaniu potencjalnych strat.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Nie mamy luksusu czasowego pracowania nad strategią, a dopiero później przechodzenia do rozwiązań legislacyjnych czy do konkretnych projektów - zgodzili się uczestnicy panelu pt. „Adaptacja do zmian klimatu”, zorganizowanego w ostatnim dniu 18. Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Dlatego dyskusja pełna była zarówno przestróg, czym groziłoby ignorowanie ryzyka klimatycznego, jak i poszukiwania rozwiązań mogących pomóc samorządom oraz społecznościom lokalnym we wzmacnianiu swojej odporności na kataklizmy.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Sama tylko ostatnia wielka powódź w południowej Polsce kosztowała 13 miliardów złotych. Ryzyko klimatyczne przenika wszystkie gałęzie gospodarki i wymaga zaangażowania wielu instytucji” - tłumaczył Paweł Jaworski, dyrektor Departamentu Strategii i Odporności Klimatycznej w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Z szacunków Instytutu Ochrony Środowiska wynika, że tylko w latach 2001 - 2019 kryzysy pogodowe, takie jak susze, pożary, powodzie czy podtopienia, kosztowały budżet państwa nawet 115 miliardów złotych. A przecież od tego czasu globalna sytuacja klimatyczna nie uległa poprawie. Wręcz przeciwnie - Polska cały czas doświadcza wielu lokalnych i regionalnych kataklizmów, zbierających bolesne żniwo w postaci ludzkich istnień oraz dobytku tysięcy obywateli rocznie.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Dlatego przygotowujemy nową odsłonę Krajowej Strategii Adaptacji, która będzie prawie w całości sfinansowana z funduszy Unii Europejskiej. Wspólnota bowiem bardzo duży nacisk kładzie dzisiaj na właśnie przygotowanie i zabezpieczenie krajów członkowskich w kontekście zmian klimatu” - wyjaśniała Urszula Zielińska, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Kluczowym elementem nowej strategii są miejskie plany adaptacyjne - czyli przygotowywane przez wszystkie miasta powyżej 20 tys. mieszkańców projekty minimalizowania ryzyk oraz potencjalnych szkód klimatycznych - poprzez m.in. zazielenianie terenów, retencję wody czy przebudowę infrastruktury krytycznej.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„W ramach bieżącej perspektywy finansowej przygotowaliśmy ponad 11 mld zł z funduszy europejskich na realizację konkretnych projektów adaptacyjnych. Traktujemy je jako inwestycję w naszą przyszłość i bezpieczeństwo, bo szacujemy, że każda złotówka wydana dziś - to około 12 złotych oszczędności w przyszłości” - dodała Urszula Zielińska.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dodatkowo Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska przygotowuje system dopłat adresowany do obywateli, którzy zdecydują się na zbieranie i retencjonowanie wody na własnych polach czy ogródkach.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Być może musimy się uderzyć we własne piersi - często kwestie związane z zabezpieczaniem się przed gwałtownymi zjawiskami pogodowymi nie znajdują się na liście priorytetów włodarzy miast czy regionów. Tymczasem najwyższy czas, byśmy o zmianach klimatycznych zaczęli myśleć nie tylko globalnie, ale także lokalnie” - postulował Igor Śmietański, wiceprzewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">W Katowicach dobiegł końca 18. Europejski Kongres Gospodarczy: jedno z najważniejszych i najbardziej prestiżowych wydarzeń biznesowych w Europie Centralnej. Tegorocznym hasłem przewodnim konferencji była „Siła dialogu”. Tysiące uczestników trzydniowego kongresu - polityków, samorządowców, naukowców, przedstawicieli biznesu czy spółek Skarbu Państwa, dyskutowali o kluczowych szansach i wyzwaniach stojących przed polską gospodarką w pełnych geopolitycznej niepewności czasach. &nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Raport EU Kids Online 2026: Polscy uczniowie to „cyfrowi tubylcy” tylko z nazwy? Nowe dane obalają mity o internecie młodych]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14172,raport-eu-kids-online-2026-polscy-uczniowie-to-cyfrowi-tubylcy-tylko-z-nazwy-nowe-dane-obalaja-mity-o-internecie-mlodych</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14172,raport-eu-kids-online-2026-polscy-uczniowie-to-cyfrowi-tubylcy-tylko-z-nazwy-nowe-dane-obalaja-mity-o-internecie-mlodych</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Apr 2026 22:10:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-raport-eu-kids-online-2026-polscy-uczniowie-to-cyfrowi-tubylcy-tylko-z-nazwy-nowe-dane-obalaja-m-1777061603.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Polscy uczniowie dobrze radzą sobie z aplikacjami, ale słabo rozumieją internet: 62,9 proc. uzyskało niski wynik w teście EU Kids Online 2026. Raport Fundacji Orange pokazuje też, że AI już pomaga w nauce, a cyberprzemoc częściej pochodzi od znajomych ze szkoły niż anonimowych hejterów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Blisko 63 proc. młodych Polaków uzyskuje niskie wyniki w teście wiedzy o mechanizmach działania internetu, mimo że większość z nich wysoko ocenia swoje kompetencje cyfrowe. Choć ośmiu na dziesięciu uczniów korzysta już ze sztucznej inteligencji, to aż 65 proc. nie wie, jak wpłynie ona na ich przyszłość. To tylko niektóre wnioski z najnowszej polskiej edycji raportu EU Kids Online 2026, którego partnerem jest Fundacja Orange. Badanie obala popularne mity i rzuca nowe światło na to, jak młodzież korzysta z technologii.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Luka między deklaracjami a wiedzą</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Najnowsza edycja reprezentatywnego badania uczniów w wieku 10-16 lat wskazuje na zjawisko „złudzenia kompetencji”. Polscy uczniowie czują się w sieci pewnie, jednak test weryfikujący rozumienie algorytmów, personalizacji treści czy modeli biznesowych platform cyfrowych obnażył poważne braki. Aż 62,9 proc. respondentów uzyskało w nim wynik niski.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Problem nie leży w samym korzystaniu z internetu, lecz w sporej luce edukacyjnej. Młodzi ludzie świetnie obsługują aplikacje, ale nie rozumieją środowiska, w którym się poruszają” - tłumaczy dr hab. Jacek Pyżalski, prof. UAM, koordynator polskiej edycji badania.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>AI jako nowy korepetytor</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Raport pokazuje, że sztuczna inteligencja na dobre zagościła w życiu uczniów. Prawie 80 proc. badanych miało kontakt z narzędziami GenAI, wykorzystując je głównie do celów edukacyjnych, takich jak pisanie tekstów czy streszczanie materiałów. Jednocześnie młodzi ludzie czują niepewność wobec przyszłości - aż 65 proc. z nich nie potrafi określić wpływu rozwoju AI na ich życie zawodowe i osobiste.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Przemoc ma twarz kolegi z klasy</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Jednym z najmocniejszych punktów raportu jest weryfikacja wyobrażeń o cyberprzemocy. Choć w debacie publicznej dominuje postać „anonimowego hejtera”, dane pokazują, że źródło agresji jest znacznie bliżej. Choć przemocy online doświadczyło 15,4 proc. uczniów, to w blisko połowie przypadków (49,9 proc.) sprawcami byli znajomi ze szkoły, a nie anonimowi internauci.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„To, co dzieje się na ekranie, to najczęściej po prostu odbicie relacji z klasy czy ze szkolnego korytarza. Internet nie kreuje nowej przemocy, on ją przenosi w przestrzeń cyfrową, dając jej nowe narzędzia” - dodaje prof. Pyżalski.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Dlaczego dzieci milczą?</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Badanie ujawnia niepokojący mechanizm: co piąty nastolatek po trudnym doświadczeniu w sieci nie rozmawia o tym z nikim. Główną barierą nie jest brak zaufania, lecz lęk przed reakcją dorosłych, która często sprowadza się do odebrania telefonu. Dla młodych ludzi smartfon to „cyfrowy trzepak” - główne narzędzie budowania relacji i tożsamości, dlatego wizja „odcięcia” jest dla nich dotkliwsza niż sam hejt.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>O badaniu</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">EU Kids Online 2026 to część międzynarodowego projektu badawczego realizowanego w 17 krajach. Polską edycję przygotował zespół naukowców z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego. Badanie objęło reprezentatywną próbę 1502 uczniów.</span></p><p><span style="color:#212121;">Pełny raport można pobrać pod adresem:&nbsp;</span><a href="https://fundacja.orange.pl/app/uploads/2026/04/raport-eu-kids-online-2026.pdf"><span style="color:#3F51B5;">https://fundacja.orange.pl/app/uploads/2026/04/raport-eu-kids-online-2026.pdf</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">KONTAKT:</span></p><p><span style="color:#212121;">Maciej Kikta</span></p><p><span style="color:#212121;">oLIVE Media</span></p><p><span style="color:#212121;">e-mail:&nbsp;</span><a href="mailto:m.kikta@olivemedia.pl"><span style="color:#3F51B5;">m.kikta@olivemedia.pl</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">tel.: +48 512 278&nbsp;645</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Fundacja Orange</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Mocne przyspieszenie innowacji w e-commerce. Sztuczna inteligencja już jest jednym z najmocniejszych trendów]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14160,mocne-przyspieszenie-innowacji-w-e-commerce-sztuczna-inteligencja-juz-jest-jednym-z-najmocniejszych-trendow</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14160,mocne-przyspieszenie-innowacji-w-e-commerce-sztuczna-inteligencja-juz-jest-jednym-z-najmocniejszych-trendow</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 23:02:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-mocne-przyspieszenie-innowacji-w-e-commerce-sztuczna-inteligencja-juz-jest-jednym-z-najmocniejszych-1776978258.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Retail media, marketplace’y wertykalne i sztuczna inteligencja wyznaczają dziś tempo zmian w e-commerce. Firmy, które nie inwestują w innowacje i bezpieczeństwo transakcji, ryzykują utratę przewagi, bo konkurencja już wdraża AI na całej ścieżce zakupowej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Innowacje w&nbsp;e-commerce z&nbsp;kategorii przewagi przechodzą dziś do kategorii konieczności. Retail media, czyli reklama w&nbsp;miejscu zakupu, dojrzewa do roli nowego źródła przychodów właścicieli sklepów i&nbsp;platform sprzedażowych, marketplace’y przyspieszają rozwój wyspecjalizowanych platform oferujących jedną kategorię produktów, a sztuczna inteligencja coraz mocniej wspiera zarówno operacje, jak i&nbsp;kontakt z&nbsp;klientem. Równolegle rośnie jednak presja na bezpieczeństwo, bo automatyzacja i&nbsp;AI zwiększają możliwości po stronie atakujących.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>–&nbsp;Innowacje w&nbsp;e-commerce to już nie&nbsp;jest „nice to have”, tylko realna potrzeba, jeśli firma chce się rozwijać i&nbsp;budować przewagę konkurencyjną. Można funkcjonować bez innowacji, ale to strategia stagnacji, bo konkurencja nie&nbsp;śpi. Innowacja może dotyczyć zarówno user experience, jak i&nbsp;obsługi klienta czy pojedynczego elementu procesu zakupowego&nbsp;</i>– mówi agencji informacyjnej Newseria Tomasz Cyrek, country manager VTEX, platformy e-commerce, która była jednym z&nbsp;partnerów tegorocznego Retail Summit.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Jak podkreśla, w&nbsp;tym roku w&nbsp;e-commerce najmocniej widać trzy trendy. Jednym z&nbsp;nich jest coraz ważniejsza rola retail mediów, czyli reklam opartych na przestrzeni i&nbsp;danych udostępnianych przez&nbsp;retailerów. Jak szacuje IAB Polska, rynek ten rośnie w&nbsp;Polsce w&nbsp;tempie ok. 30 proc. rocznie, a jego dynamika nieco przewyższa wyniki rynku światowego. Według IAB Europe w&nbsp;2025 roku odsetek reklamodawców współpracujących z&nbsp;sieciami retail media dłużej niż rok wzrósł z&nbsp;50 do 63 proc., a udział marek pracujących jednocześnie z&nbsp;czterema–sześcioma sieciami zwiększył się ponaddwukrotnie.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– To stworzenie nowego źródła generowania przychodów z&nbsp;ruchu, który już mamy jako duża organizacja. Widzimy ten trend po rozmowach z&nbsp;naszymi klientami. Kolejnym są marketplace’y wertykalne, niszowe –</i>&nbsp;mówi Tomasz Cyrek.&nbsp;<i>– Kolejnym trendem jest wdrażanie AI, zarówno od strony operacyjnej, gdzie zespoły klientów mają narzędzia, które automatyzują i&nbsp;pozwalają im podejmować lepsze i&nbsp;szybsze decyzje, jak i&nbsp;od strony front-endowej, na styku z&nbsp;klientem, w&nbsp;obsłudze klienta, user experience, rekomendacjach i&nbsp;personalizacjach.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">To kierunek spójny z&nbsp;globalnymi badaniami rynku. Adobe w&nbsp;raporcie na 2026 rok wskazuje, że AI zmienia obszar doświadczeń klienta na całej ścieżce: od odkrywania produktu do zakupu. Z badania, które objęło 3 tys. menedżerów i&nbsp;praktyków customer experience oraz&nbsp;4 tys. klientów, wynika, że wdrożenia agentów AI są wciąż na wczesnym etapie: tylko 16 proc. organizacji deklaruje pełne wdrożenie w&nbsp;obsłudze klienta, a 13 proc. w&nbsp;obszarze brand discovery i&nbsp;search, przy czym 47 proc. firm nie&nbsp;ma jeszcze ram pomiaru efektów AI albo nie&nbsp;wie, czy takie ramy istnieją.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Są e-commerce’y, w&nbsp;których 94 proc. wszystkich zapytań od klientów obsługuje sztuczna inteligencja, a tylko 6 proc. jest przekazywanych do ludzi. Są systemy e-commerce, które mają AI wdrożone w&nbsp;wyszukiwarkach, na przykład semantyczne wyszukiwanie. Jako klienci wpisujemy jakieś słowa kluczowe, na przykład „wygodne buty”, a system sam, znając nasze upodobania, wie, co nam najlepiej zasugerować –</i>&nbsp;mówi country manager VTEX.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Wdrożenie AI na coraz większą skalę wiąże się także z&nbsp;koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa transakcji w&nbsp;e-commerce. Sama sztuczna inteligencja może bowiem być wykorzystywana do identyfikowania luk w&nbsp;zabezpieczeniach czy ich obchodzenia.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>–&nbsp;Bezpieczeństwo transakcji i&nbsp;danych to temat, który nadal bywa pomijany zarówno przez&nbsp;średnie, jak i&nbsp;duże organizacje&nbsp;–</i>&nbsp;podkreśla Tomasz Cyrek.&nbsp;–<i>&nbsp;To się jednak mocno zmieni, a firmy, które nie&nbsp;inwestowały w&nbsp;ten obszar, nagle się obudzą. Mamy przykład firmy Anthropic, która stworzyła model o&nbsp;nazwie Mythos i&nbsp;sama była zaskoczona tym, jak mocny jest on w&nbsp;obchodzeniu zabezpieczeń i&nbsp;tworzeniu scenariuszy ataków. Ataki z&nbsp;wykorzystaniem AI będą się tylko nasilać.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Zdaniem eksperta w&nbsp;kolejnych latach istotnym trendem w&nbsp;e-commerce może się stać conversational commerce.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– To moment, w&nbsp;którym rozmowa stanie się naturalnym interfejsem zakupowym. Chciałbym zobaczyć przyszłość, w&nbsp;której można po prostu powiedzieć telefonowi, żeby zamówił zakupy spożywcze do domu&nbsp;</i>– mówi country manager VTEX.</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Konkurs, w którym wygrywa nie najzdolniejszy uczeń, lecz najbardziej zaangażowana klasa]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14026,konkurs-w-ktorym-wygrywa-nie-najzdolniejszy-uczen-lecz-najbardziej-zaangazowana-klasa</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14026,konkurs-w-ktorym-wygrywa-nie-najzdolniejszy-uczen-lecz-najbardziej-zaangazowana-klasa</guid>
            <pubDate>Tue, 07 Apr 2026 21:19:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-konkurs-w-ktorym-wygrywa-nie-najzdolniejszy-uczen-lecz-najbardziej-zaangazowana-klasa-1775589911.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Olimpiada Językowa WocaBee 2026 wystartuje w kwietniu — bezpłatny konkurs, w którym o zwycięstwie decyduje nie najlepszy uczeń, lecz średnia aktywność całej klasy. Rejestracja klas do 14 kwietnia; zgłoszone otrzymają aplikację WocaBee gratis do końca roku szkolnego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><a href="https://www.wocabee.app/olimpiada/"><span style="color:#3F51B5;">Olimpiada Językowa WocaBee 2026</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;startuje w kwietniu. Udział jest bezpłatny, a zgłoszone klasy otrzymają aplikację do nauki słownictwa za darmo do końca roku szkolnego.&nbsp;</span><a href="https://www.wocabee.app/order/?lang=PL&amp;selected_country=5&amp;is_trial=1&amp;utm_source=landing&amp;utm_medium=cta&amp;utm_campaign=olimpiada2026"><span style="color:#3F51B5;">Rejestracja</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;do 14 kwietnia.</span></p><p><span style="color:#212121;">W nauce języka obcego największym wyzwaniem nie jest dziś dostęp do materiałów, ale regularność. Uczniowie szybko zapominają nowe słownictwo, jeśli nie wracają do niego systematycznie, a nauczyciel - nawet najbardziej zaangażowany - nie jest w stanie pracować z każdym indywidualnie tak często, jakby chciał. Właśnie dlatego coraz większą rolę odgrywają narzędzia, które łączą skuteczną naukę z motywacją do codziennej pracy.</span></p><p><span style="color:#212121;">Na tym założeniu opiera się WocaBee - aplikacja do nauki słownictwa wykorzystująca AI, z której korzystają szkoły w 13 krajach Europy. Uczniowie ćwiczą słownictwo różnymi metodami, utrwalają pisownię, rozwijają wymowę, a także mogą prowadzić z AI konwersacje dostosowane do swojego poziomu. Nauczyciel zyskuje z kolei praktyczne wsparcie: możliwość szybkiego zadawania materiału, automatycznego sprawdzania oraz bieżącego podglądu aktywności klasy. To technologia, która nie zastępuje nauczyciela, ale pozwala mu poświęcić więcej czasu na pracę z uczniami podczas lekcji.</span></p><p><span style="color:#212121;">Teraz polskie szkoły mogą sprawdzić to rozwiązanie w praktyce dzięki&nbsp;</span><a href="https://www.wocabee.app/olimpiada/"><span style="color:#3F51B5;">Olimpiadzie Językowej WocaBee 2026</span></a><span style="color:#212121;">. To konkurs inny od tradycyjnych olimpiad, bo o wyniku nie decyduje jeden najlepszy uczeń, lecz średnia liczba punktów zdobytych przez całą klasę. Szansę ma więc każda grupa - nie najbardziej „wybitna”, lecz najbardziej systematyczna i zmotywowana. Taka formuła buduje współpracę, angażuje także słabszych uczniów i pokazuje, że w nauce języka liczy się codzienny wysiłek, a nie jednorazowy zryw.</span></p><p><span style="color:#212121;">Etap powiatowy odbędzie się 15-16 kwietnia, wojewódzki 21-22 kwietnia, a finał ogólnopolski 28-29 kwietnia 2026 r. Na zwycięzców czekają nagrody o łącznej wartości 50 000 zł. Uczniowie, którzy zdobędą co najmniej 1000 punktów, otrzymają certyfikaty, a nauczyciele prowadzący klasy - dyplomy potwierdzające udział w olimpiadzie.</span></p><p><span style="color:#212121;">Udział jest bezpłatny. Wystarczy zarejestrować klasę do 14 kwietnia 2026 r. Co więcej, klasy, które zgłoszą się do konkursu, otrzymają od organizatora aplikację WocaBee za darmo aż do końca roku szkolnego. To dobry sposób, by nie tylko wziąć udział w atrakcyjnej rywalizacji, ale też bez ryzyka sprawdzić, jak nowoczesne narzędzie może realnie wesprzeć codzienną naukę języków.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Tradycyjne olimpiady nagradzają jednostki. My chcieliśmy stworzyć konkurs, który nagradza współpracę i systematyczność całej klasy. A ponieważ wiemy, że szkoły potrzebują czasu, żeby ocenić nowe narzędzie, każda zgłoszona klasa otrzyma WocaBee za darmo do końca roku szkolnego - bez żadnych zobowiązań” - mówi Michal Ošvát, założyciel i CEO WocaBee.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Szczegóły i rejestracja:&nbsp;</span><a href="https://www.wocabee.app/olimpiada/"><span style="color:#3F51B5;">www.wocabee.app/olimpiada</span></a><br><br><span style="color:#212121;">Szkoły, które po olimpiadzie będą chciały korzystać z WocaBee dłużej, mogą zaplanować wdrożenie aplikacji także w ramach programu „Cyfrowy Uczeń”.</span></p><p><span style="color:#212121;">Kalkulator „Cyfrowy Uczeń”:&nbsp;</span><a href="https://www.wocabee.app/cyfrowy-uczen/"><span style="color:#3F51B5;">www.wocabee.app/cyfrowy-uczen</span></a></p><p><span style="color:#212121;"><strong>O WocaBee</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">WocaBee to aplikacja do nauki słownictwa z wykorzystaniem AI, z której korzystają szkoły w 13 krajach Europy. Łączy metody sprawdzonej dydaktyki z nowoczesnymi technologiami - uczniowie ćwiczą słownictwo, pisownię i wymowę, a nauczyciele zyskują narzędzie do szybkiego zadawania materiału i monitorowania postępów klasy.</span></p><p><a href="https://www.wocabee.app/"><span style="color:#3F51B5;">www.wocabee.app</span></a></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: WocaBee</span><br><br>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Świadomość zagrożeń cybernetycznych w firmach wciąż niska. Szczególnie małe firmy uznają to ryzyko za niewielkie]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14025,swiadomosc-zagrozen-cybernetycznych-w-firmach-wciaz-niska-szczegolnie-male-firmy-uznaja-to-ryzyko-za-niewielkie</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14025,swiadomosc-zagrozen-cybernetycznych-w-firmach-wciaz-niska-szczegolnie-male-firmy-uznaja-to-ryzyko-za-niewielkie</guid>
            <pubDate>Tue, 07 Apr 2026 21:10:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-swiadomosc-zagrozen-cybernetycznych-w-firmach-wciaz-niska-szczegolnie-male-firmy-uznaja-to-ryzyko-z-1775589400.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Polskie firmy, zwłaszcza małe, bagatelizują ryzyko cyberataków, mimo że CERT Polska zarejestrował w 2025 r. 260,8 tys. incydentów. Co czwarta mała i co druga duża firma już doświadczyła ataku; brak szkoleń i planów reakcji pilnie wymaga zmiany.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Polskie firmy wciąż nie&nbsp;doszacowują ryzyka cyberataków, choć skala zagrożenia szybko rośnie. Z danych CERT Polska wynika, że w&nbsp;2025 roku zarejestrowano 260,8 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa, a badanie Mastercard pokazuje, że szczególnie małe firmy nadal zbyt często uznają to ryzyko za niewielkie. Według badania cyberatak lub naruszenie bezpieczeństwa cyfrowego miała już za sobą co czwarta mała firma i&nbsp;co druga duża organizacja w&nbsp;Polsce.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–&nbsp;<i>Przeprowadziliśmy badanie wśród polskich przedsiębiorców – małych, średnich i&nbsp;dużych, aby ocenić, jak wygląda ich świadomość związana z&nbsp;cyberprzestępczością i&nbsp;potrzebą ochrony przed cyberatakami. To, co nas zaskoczyło, to brak świadomości na temat zagrożeń</i>&nbsp;– podkreśla w&nbsp;rozmowie z&nbsp;agencją Newseria Małgorzata Domagała, VP, dyrektorka ds. produktów i&nbsp;rozwiązań Mastercard na Polskę, Czechy i&nbsp;Słowację. –&nbsp;<i>Wśród małych firm tylko 5 proc. obawia się cyberataków</i>.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Tylko w&nbsp;ubiegłym roku CERT Polska obsłużył ponad 260 tys. incydentów – o&nbsp;152 proc. więcej niż rok wcześniej. Mimo to, jak wynika z&nbsp;badania Mastercard, 71 proc. ankietowanych reprezentantów małych firm ocenia ryzyko ataku cybernetycznego na swoje przedsiębiorstwo jako niskie lub raczej niskie. Tylko 5 proc. zauważa bardzo wysokie cyberzagrożenie dla&nbsp;swojej organizacji. Duże firmy pod tym kątem wykazują zdecydowanie mniej optymizmu – 18 proc. dostrzega bardzo wysokie lub wysokie ryzyko ataku.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Świadomość zagrożeń skorelowana jest nie&nbsp;tylko z&nbsp;wielkością organizacji, ale również z&nbsp;doświadczeniami firmy. Organizacje, które mają już&nbsp;atak za sobą, częściej dostrzegają potencjalne ryzyka na przyszłość. W Polsce 1/4 małych firm, 44 proc. średnich firm i&nbsp;ponad 50 proc. dużych firm już doświadczyło takiego cyberataku</i>&nbsp;– wskazuje Małgorzata Domagała.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Według małych firm obszary uznawane za najbardziej podatne na działania cyberprzestępców to dane klientów (46 proc.) oraz&nbsp;dane finansowe i&nbsp;księgowe (41 proc.). Średnie i&nbsp;duże organizacje częściej wskazują natomiast na wewnętrzne systemy IT, bazy danych, dane pracowników i&nbsp;dokumenty strategiczne.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–&nbsp;<i>Widzimy na podstawie analiz i&nbsp;informacji od wyspecjalizowanych organizacji zajmujących się cyberbezpieczeństwem, że najczęściej atakowane są zasoby związane z&nbsp;danymi klientów i&nbsp;danymi pracowników</i>&nbsp;– ocenia dyrektorka ds. produktów i&nbsp;rozwiązań Mastercard na Polskę, Czechy i&nbsp;Słowację.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Najczęściej ofiarami cyberprzestępców padają podmioty z&nbsp;branży produkcyjnej (49 proc.), handlowej (38 proc.) oraz&nbsp;e-commerce (34 proc.).</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–&nbsp;<i>Przedsiębiorcy nie&nbsp;doceniają skali ataków. Zagrożeń jest więcej niż te, z&nbsp;których&nbsp;zdają oni sobie sprawę,&nbsp;a jednocześnie firmy deklarują większą gotowość i&nbsp;lepsze&nbsp;zabezpieczenia organizacji niż te, którymi dysponują&nbsp;w rzeczywistości</i>&nbsp;– ocenia ekspertka.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Największe niedoszacowanie zagrożeń dotyczy najmniejszych podmiotów. Z badania wynika, że wiele z&nbsp;nich zakłada, iż cyberprzestępcy koncentrują się przede wszystkim na dużych organizacjach. Dane z&nbsp;badania wskazują, że mniejsze firmy również są częstym celem ataków, m.in. ze względu na niższy poziom zabezpieczeń oraz&nbsp;dostęp do danych klientów lub partnerów biznesowych.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Cyberprzestępczość to jest w&nbsp;tej chwili trzecia gospodarka na świecie&nbsp;–&nbsp;jej wartość to&nbsp;10,5 bln dol. rocznie. W związku z&nbsp;tym, jeżeli mała firma ma odpowiednio atrakcyjne zasoby związane czy z&nbsp;bazą klientów, czy swoimi danymi, to może zostać zaatakowana&nbsp;</i>– przekonuje Małgorzata Domagała.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Najczęstsze formy ataków to ransomware oraz&nbsp;działania z&nbsp;wykorzystaniem socjotechniki. W pierwszym przypadku cyberprzestępcy blokują dostęp do systemów i&nbsp;żądają okupu, w&nbsp;drugim – wykorzystują manipulację, aby uzyskać dostęp do danych lub infrastruktury.&nbsp;Skala tego typu zagrożeń widoczna jest także w&nbsp;danych CERT Polska – tylko w&nbsp;2025 roku zablokowano ponad 140 mln prób wejścia na złośliwe strony, które często podszywają się pod banki, firmy kurierskie czy usługi publiczne.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–&nbsp;<i>Czasami cyberprzestępcy podszywają się pod przełożonych i&nbsp;wywołują poczucie, że „coś”</i></span><span style="color:#202122;">&nbsp;</span><span style="color:#555555;"><i>trzeba zrobić nagle i&nbsp;konieczne jest szybkie działanie. Powodują, że u pracownika włącza się mechanizm strachu i&nbsp;instynktownego reagowania, który sprawia, że dana osoba nie&nbsp;myśli racjonalnie&nbsp;</i>– tłumaczy ekspertka Mastercard.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Badanie Mastercard pokazuje, że to właśnie czynnik ludzki pozostaje jednym z&nbsp;kluczowych elementów ryzyka. Jednocześnie działania firm po incydentach koncentrują się głównie na usuwaniu skutków ataku. Rzadziej wdrażane są rozwiązania o&nbsp;charakterze długofalowym, takie jak systemowe zarządzanie ryzykiem czy regularna edukacja pracowników.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Duże i&nbsp;średnie firmy oraz&nbsp;te, które w&nbsp;przeszłości doświadczyły cyberataku, częściej mają plan reagowania na incydenty cyberprzestępcze. W przypadku małych firm tylko 18 proc. posiada tego typu dokument. Podobnie jest w&nbsp;podejściu do szkolenia pracowników – 64 proc. dużych podmiotów szkoli pracowników w&nbsp;obszarze cyberbezpieczeństwa przynajmniej raz w&nbsp;roku, a ponad połowa małych jeszcze nigdy nie&nbsp;przeprowadziła tego typu szkoleń.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–&nbsp;<i>Jeżeli pomyślimy, że manipulacja jest jednym z&nbsp;kluczowych elementów związanych z&nbsp;atakami, to można sobie wyobrazić, że głównym i&nbsp;najlepszym rozwiązaniem jest edukacja pracowników. Natomiast niewielki odsetek firm zaatakowanych informuje o&nbsp;tym pracowników oraz&nbsp;przekazuje im instrukcje, co należałoby zrobić i&nbsp;jak się przed takim cyberatakiem chronić.&nbsp;Dostrzegamy ogromną lukę&nbsp;edukacyjną, a w&nbsp;naszej ocenie właśnie świadomość i&nbsp;edukacja pracowników mogłyby w&nbsp;dużej mierze wesprzeć budowanie odporności cyfrowej firm</i>&nbsp;– podkreśla Małgorzata Domagała.</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Cyfryzacja edukacji: mamy narzędzia, brakuje pomysłu]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/13948,cyfryzacja-edukacji-mamy-narzedzia-brakuje-pomyslu</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/13948,cyfryzacja-edukacji-mamy-narzedzia-brakuje-pomyslu</guid>
            <pubDate>Sun, 29 Mar 2026 14:18:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-cyfryzacja-edukacji-mamy-narzedzia-brakuje-pomyslu-1774786980.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Szkoły mają komputery i szybki internet, lecz — jak mówi Michał Kanownik z Cyfrowej Polski — inwestycje wyprzedziły ludzi: brakuje kompetencji, odwagi i pomysłów na realną zmianę nauczania. Potrzebna jest spójna strategia, wsparcie nauczycieli i zmiana podejścia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Rozmowa o cyfryzacji szkół bardzo wyraźnie pokazuje jedno: dziś problemem polskiej edukacji nie jest już brak sprzętu. Problemem jest to, że nie zawsze wiemy, jak posiadany sprzęt sensownie wykorzystać - zauważa prezes Związku Cyfrowa Polska, Michał Kanownik.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Z jednej strony szkoły są coraz lepiej wyposażone - komputery, laptopy, platformy, dostęp do szybkiego internetu. Z drugiej strony, wciąż brakuje kompetencji, odwagi i pomysłu, jak przełożyć tę technologię na realną zmianę w nauczaniu. I to jest chyba najmocniejszy wniosek z całej dyskusji samorządowców, do jakiej doszło podczas ostatniego Europejskiego Forum Samorządowego w Mikołajkach: inwestycje wyprzedziły ludzi. A bez przygotowanych ludzi żadna transformacja cyfrowa nie ma prawa się wydarzyć.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Niewidzialne koszty cyfryzacji</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Uczestnicy debaty zorganizowanej przez Związek Cyfrowa Polska trafnie dotknęli tematu, o którym zwykle mówi się za mało - psychologii nauczyciela. Lęk przed nowymi technologiami, obawa przed tym, że uczeń „wie więcej”, brak pewności w prowadzeniu zajęć z wykorzystaniem narzędzi cyfrowych. To realne bariery, które potrafią zablokować nawet najlepiej zaprojektowane programy.</span></p><p><span style="color:#212121;">Inny bardzo wyraźny wątek to chaos systemowy. Cyfryzacja w Polsce była często realizowana poprzez różne punktowe programy - każdy coś dokładał, ale rzadko kto patrzył na całość. Efekt? Szkoły funkcjonują w technologicznej mozaice: różne urządzenia, różne systemy, różne standardy. To nie tylko utrudnia pracę, ale też generuje dodatkowe koszty i komplikuje zarządzanie. Eksperci mówią tu wprost: potrzebujemy więcej spójności i myślenia systemowego, a mniej doraźnych działań.</span></p><p><span style="color:#212121;">Jednocześnie pojawia się napięcie między standaryzacją a autonomią poszczególnej szkoły. Bo choć porządek i kompatybilność są konieczne, to nie da się narzucić jednego modelu wszystkim szkołom. Każda działa w innym kontekście, z innymi zasobami i potrzebami. Dlatego kluczowe wydaje się dokładne przemyślenie dalszych zakupów technologicznych: najpierw uważna diagnoza, potem wybór narzędzi, a dopiero na końcu wydawanie pieniędzy.</span></p><p><span style="color:#212121;">Warto pamiętać, że zakup sprzętu to dopiero początek. Następnie potrzebne są licencje, aktualizacje, serwis, wsparcie techniczne oraz ludzie, którzy tym wszystkim zarządzają. Bez tego nawet najlepsza infrastruktura szybko traci swoją wartość. W tym sensie cyfryzacja jest procesem ciągłym, wymagającym planowania i stabilnego finansowania.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Transformacja zaczyna się od zmiany podejścia</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">No i wreszcie najważniejsze - cyfryzacja wymusza zmianę samej istoty nauczania. Nie chodzi już tylko o to, żeby „dodać technologię” do istniejącego modelu. Chodzi o to, że ten model przestaje pasować do świata, w którym funkcjonują uczniowie. Potrzebujemy więcej pracy projektowej, więcej krytycznego myślenia, więcej rozmowy o tym, jak działa informacja, jak powstaje dezinformacja, jak odpowiedzialnie korzystać z technologii.</span></p><p><span style="color:#212121;">I być może to jest najważniejsza konkluzja: prawdziwa transformacja nie zaczyna się od zakupu laptopów, tylko od zmiany podejścia. Jeśli to się nie wydarzy, nawet najlepszy sprzęt pozostanie tylko kosztownym dodatkiem.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Fundacja Instytut Studiów Wschodnich</span></p><p><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Rewolucja bez ściągania: PracaDomowa.pl zmienia model nauki polskich nastolatków]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/13917,rewolucja-bez-sciagania-pracadomowa-pl-zmienia-model-nauki-polskich-nastolatkow</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/13917,rewolucja-bez-sciagania-pracadomowa-pl-zmienia-model-nauki-polskich-nastolatkow</guid>
            <pubDate>Wed, 25 Mar 2026 21:23:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-rewolucja-bez-sciagania-pracadomowa-pl-zmienia-model-nauki-polskich-nastolatkow-1774470438.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Polski startup uruchomił PracaDomowa.pl — platformę AI dla uczniów 7–19 lat, współtworzoną z nauczycielami i zgodną z podstawą programową MEN. Platforma prowadzi krok po kroku, personalizuje naukę, oferuje głosowego AI Korepetytora 24/7 i ma wspierać samodzielne uczenie, nie ściąganie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Polski startup z branży EdTech uruchomił platformę PracaDomowa.pl - rozwiązanie oparte na sztucznej inteligencji, współtworzone z nauczycielami renomowanych szkół. Twórcy podkreślają, że serwis jest w pełni zgodny z obowiązującą podstawą programową i wytycznymi MEN, a jego celem jest wsparcie samodzielnej nauki uczniów w wieku 7-19 lat w sposób bezpieczny i metodycznie poprawny.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Platforma PracaDomowa.pl prowadzi ucznia krok po kroku do rozwiązania - zamiast podawać gotowe odpowiedzi, zadaje pytania, udziela wskazówek, analizuje rozumowanie i dostosowuje tempo pracy do indywidualnych potrzeb.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Chcemy kształcić myślenie, a nie kopiowanie schematów. AI ma być przewodnikiem, który pomaga zrozumieć materiał zgodny z podstawą programową - dokładnie tak, jak rekomenduje to MEN” - mówi Wiktor Stawiński, lider projektu.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dodaje, że „to nie jest ściąga”.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„To cyfrowa forma korepetycji, która uczy dochodzenia do odpowiedzi i buduje pewność siebie” - zaznacza Stawiński.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Twórcy podkreślają, że zależy im na udostępnieniu spersonalizowanej nauki osobom, które nie mają do niej dostępu ze względu na ograniczenia logistyczne lub finansowe. Zakres działania serwisu obejmuje uczniów ze szkoły podstawowej, liceum oraz technikum. Dotyczy wszystkich przedmiotów, a pomoc dostępna jest zainteresowanym cały czas (7/24) z dowolnego miejsca.</span></p><p><span style="color:#212121;">Ciekawym rozwiązaniem jest moduł głosowy „AI Korepetytor”, dzięki któremu można ze sztuczną inteligencją rozmawiać językiem naturalnym, jak z żywym człowiekiem. „AI Korepetytor” może odpytać z materiału, wyjaśnić zagadnienie, czy prowadzić konwersację także w obcych językach, jak native speaker. Dostosowuje się do poziomu ucznia tak merytorycznie, jak i „osobowościowo” - jest cierpliwy, metodyczny, nagradza, naprowadza, nie karze.</span></p><p><span style="color:#212121;">Serwis został przygotowany z udziałem pedagogów, m.in. z renomowanych liceów: im. Stefana Batorego i im. Stanisława Staszica w Warszawie oraz V LO w Krakowie. Eksperci uczestniczyli w projektowaniu metodyki i języka tłumaczeń oraz w dopasowaniu ścieżek nauki do poziomów kształcenia w polskiej szkole.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Zależało nam na szkolnej metodologii: jasne kroki, sprawdzanie zrozumienia, powtórki i samoocena - bez presji ocen” - wyjaśniają członkowie zespołu.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Na stronie projektu podkreślono, że „AI Profesor” prowadzi ucznia przez zadanie, proponuje personalizowane notatki, quizy i egzaminy próbne - narzędzia mają pomagać zarówno w codziennych pracach domowych, jak i w przygotowaniach do egzaminu ósmoklasisty i matury. Deklarowane są także efekty w postaci szybszego opanowania materiału i poprawy wyników, przy zachowaniu zasady „bez zgadywania i bez ściągania”. Jak podkreśla Zbigniew Adamowski, wieloletni nauczyciel matematyki w LO im. Batorego, koordynujący prace merytoryczne:</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Nie ma głupich pytań - jest proces, który nagradza myślenie i konsekwencję”.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Twórcy wskazują, że personalizacja użytkownika na platformie opiera się na zapamiętywaniu stylu pracy, tempa, obszarów trudności i preferowanego sposobu wyjaśnień. Dzięki temu system dobiera poziom trudności i formę podpowiedzi, a także sugeruje krótkie, celowane powtórki. W założeniu ma to ograniczać barierę psychologiczną i lęk przed oceną: uczeń uczy się w warunkach bezpiecznych, zgodnych z praktyką szkolną.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Zgodność z podstawą programową i wytycznymi MEN traktujemy jako warunek konieczny - to gwarancja, że uczeń pracuje na właściwym materiale w odpowiednim momencie swojej ścieżki” - zaznacza.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Rozwiązanie wpisuje się w szerszy trend wykorzystania AI w edukacji. Raporty i komentarze branżowe zwracają uwagę, że narzędzia sztucznej inteligencji mogą wspierać personalizację nauki, pod warunkiem, że nie zastępują pracy ucznia, tylko ją kierunkują.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Klucz to projektowanie edukacji tak, by AI było partnerem - a nie maszynką do odpowiedzi” - mówi Zbigniew Adamowski, odnosząc się do wniosków z debat toczących się w środowisku edukacyjnym.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Platforma jest już dostępna w Polsce, a równolegle zespół rozwija wdrożenia we Francji i przygotowuje kolejne rynki.</span></p><p><span style="color:#212121;">Platforma PracaDomowa.pl została laureatem konkursu Start-ups Are Us (FENG 2021-2027) dla najlepszych polskich EduTechów - pilotowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości - łącząc autorskie rozwiązania z silnikami wiodących modeli (m.in. ChatGPT, Gemini czy polskim modelem Bielik AI). To połączenie ma umożliwiać dynamiczne dopasowanie poziomu zadań do kompetencji ucznia, przy jednoczesnym zachowaniu zgodności z treściami programowymi.</span></p><p><span style="color:#212121;">PracaDomowa.pl została wyróżniona przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości jako jeden z perspektywicznych projektów w polskim EdTechu. „To dowód, że da się połączyć rygor dydaktyki z najnowszą technologią - i zrobić to w sposób bezpieczny, przejrzysty oraz użyteczny dla szkoły” - podsumowuje Wiktor Stawiński, lider projektu. Twórcy zapowiadają rozwój funkcji dla nauczycieli (monitoring postępów, bank zadań i notatek) oraz kolejne iteracje „AI Profesora”, opartego na mieszance modeli, w tym polskojęzycznych, dopasowanych do potrzeb szkoły.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Rosnące szanse na kontrakty dla pojazdów specjalnych w polskim sektorze obronnym]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/13860,rosnace-szanse-na-kontrakty-dla-pojazdow-specjalnych-w-polskim-sektorze-obronnym</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/13860,rosnace-szanse-na-kontrakty-dla-pojazdow-specjalnych-w-polskim-sektorze-obronnym</guid>
            <pubDate>Fri, 20 Mar 2026 22:23:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-rosnace-szanse-na-kontrakty-dla-pojazdow-specjalnych-w-polskim-sektorze-obronnym-1774042126.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>HEWEA w 2025 otrzymała od MSWiA 50‑letnią koncesję B/2025 na produkcję i handel technologiami wojskowymi, co otwiera drogę do kontraktów na pojazdy specjalne dla armii i służb. Z doświadczeniem i zapleczem technologicznym HEWEA z Bykowa jest gotowa wspierać krajową logistykę obronną.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Polska podejmuje intensywne działania mające na celu radykalne wzmocnienie krajowego potencjału militarnego. Kluczowym elementem tej strategii jest nie tylko bezpośredni zakup uzbrojenia, ale przede wszystkim rozwój rodzimego przemysłu zbrojeniowego oraz zabezpieczenie stabilnych źródeł finansowania dla innowacyjnych projektów obronnych. W ten proces aktywnie włącza się firma&nbsp;HEWEA, która w 2025 roku uzyskała od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) koncesję na wytwarzanie oraz obrót wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym.</strong></p><p style="text-align:justify;">Przyznana decyzją MSWiA koncesja o numerze&nbsp;B/2025&nbsp;uprawnia spółkę HEWEA do produkcji podzespołów tworzących pojazdy specjalne oraz do handlu technologiami obronnymi. Dokument ten został wydany na&nbsp;okres 50 lat, co jest wyraźnym sygnałem zaufania ze strony państwa do kompetencji, stabilności i potencjału technologicznego firmy. Koncesja ta otworzyła przed przedsiębiorstwem nowe ścieżki rozwoju, umożliwiając pełnoprawne uczestnictwo w programach modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Finansowanie obronności&nbsp;</strong></p><p style="text-align:justify;">Aktualna sytuacja w Europie wymusiła redefinicję podejścia do finansowania sektora zbrojeniowego.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><i>- Jak wskazują źródła, Unia Europejska uruchamia szerokie programy mające na celu wzmocnienie potencjału obronnego wspólnoty. Jednym z kluczowych kierunków zmian jest planowane&nbsp;zwiększenie finansowania projektów związanych z obronnością przez Europejski Bank Inwestycyjny (EBI).</i> - wyjaśnia Remigiusz Zabolski, ekspert firmy HEWEA i dodaje:</p><p style="text-align:justify;">- <i>Dla firm takich jak HEWEA, posiadanie koncesji oraz gotowych technologii jest warunkiem koniecznym do ubiegania się o środki w ramach tych nowych instrumentów finansowych. Zwiększone nakłady na obronność, płynące zarówno z budżetu krajowego, jak i z funduszy europejskich, mają stymulować produkcję niezawodnego sprzętu logistycznego&nbsp;</i>– wyjaśnia Remigiusz Zabolski, ekspert firmy HEWEA.</p><p><br>&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Logistyka jako filar nowoczesnej armii</strong></p><p style="text-align:justify;">Współczesne pole walki pokazało, że sprawna logistyka i transport są równie ważne, co sama siła ognia. HEWEA, bazując na swoim doświadczeniu, oferuje rozwiązania bezpośrednio odpowiadające na te potrzeby.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">- <i>W naszym asortymencie znajdują się specjalistyczne urządzenia hakowe, pozwalające na błyskawiczny załadunek i rozładunek kontenerów z osprzętem wojskowym czy żurawie HDS o wzmocnionej konstrukcji, zaprojektowane do pracy w ekstremalnych warunkach bojowych i przy zniszczonej infrastrukturze. Warto podkreślić, że rozwiązania firmy zostały już sprawdzone w sytuacjach kryzysowych. Podczas akcji ratowniczych w trakcie powodzi na Dolnym Śląsku, sprzęt HEWEA wykorzystywany przez straż pożarną umożliwił transport infrastruktury drogowej i mostów tymczasowych, co potwierdza jego niezawodność w najtrudniejszym terenie&nbsp;</i>– mówi Remigiusz Zabolski, ekspert firmy HEWEA.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Perspektywy: MSPO 2026</strong></p><p style="text-align:justify;">Firma HEWEA jest od 2 lat wystawcą&nbsp;Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO)&nbsp;w Kielcach. Wydarzenie to, jest najbardziej prestiżowym miejsce prezentacji rozwiązań dla sektora wojskowego w tej części Europy.</p><p style="text-align:justify;">- <i>Dla HEWEA obecność na MSPO z nowo uzyskaną koncesją było okazją do nawiązania strategicznych partnerstw oraz dalszej integracji z europejskim i krajowym systemem obronnym, korzystając z rosnącej fali inwestycji w bezpieczeństwo narodowe&nbsp;</i>– wskazuje ekspert firmy HEWEA.</p><p style="text-align:justify;">Remigiusz Zabolski podkreśla także, firma wchodzi dziś w nowy etap rozwoju, wykorzystując doświadczenia zdobyte w realizacji projektów infrastrukturalnych oraz potencjał wynikający z rosnących nakładów na obronność:</p><p style="text-align:justify;">- <i>Jesteśmy polską firmą z ogromnym doświadczeniem i dziś z pełnym przekonaniem możemy powiedzieć: HEWEA jest gotowa na wyzwania sektora obronnego. Ostatni rok był dla nas przełomowy – dzięki środkom z KPO zrealizowaliśmy rekordowe dostawy dla infrastruktury energetycznej, potwierdzając zdolność do sprawnej realizacji zaawansowanych projektów na dużą skalę. Ten potencjał chcemy dziś przenieść na grunt bezpieczeństwa narodowego. Dysponujemy koncesją MSWiA, nowoczesnym zapleczem technologicznym oraz gotowymi rozwiązaniami dla Wojska, Policji, Straży Granicznej czy WOT. Nasza obecność na MSPO w Kielcach to jasny sygnał: mamy technologię, mamy doświadczenie i jesteśmy gotowi aktywnie wspierać system bezpieczeństwa państwa.</i></p><hr><p>HEWEA sp. z o.o. jest polską firmą z centralą w Bykowie k. Wrocławia. Od 37 lat HEWEA działa w branży niezawodnych pojazdów specjalnych, jako integrator najlepszych rozwiązań technicznych i układów hydraulicznych pod marką PRESKO. Jest wyłącznym importerem sprowadzanych produktów renomowanych światowych producentów, dzięki czemu jest jednym z największych w Polsce dostawców żurawi&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Zoner uruchomił nowy, darmowy edytor obrazów ZonerAI, który ma konkurować z światowymi graczami]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/13818,zoner-uruchomil-nowy-darmowy-edytor-obrazow-zonerai-ktory-ma-konkurowac-z-swiatowymi-graczami</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/13818,zoner-uruchomil-nowy-darmowy-edytor-obrazow-zonerai-ktory-ma-konkurowac-z-swiatowymi-graczami</guid>
            <pubDate>Thu, 12 Mar 2026 21:54:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-zoner-uruchomil-nowy-darmowy-edytor-obrazow-zonerai-ktory-ma-konkurowac-z-swiatowymi-graczami-1773349055.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Czeska firma Zoner uruchomiła 10 marca 2026 r. w Pradze darmowy, internetowy edytor ZonerAI (ZonerAI.com), umożliwiający generowanie i zaawansowaną edycję zdjęć bez instalacji. Narzędzie oferuje usuwanie tła, powiększanie bez utraty jakości i generatywne wypełnianie, stanowiąc szybką alternatywę dla Canvy i Adobe dla profesjonalistów i amatorów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Praga, 10 marca 2026 r. (PROTEXT) - Czeska firma Zoner wprowadziła nowy edytor obrazów ZonerAI. Umożliwia on użytkownikom łatwe generowanie i edycję obrazów oraz zdjęć, w tym usuwanie tła lub powiększanie zdjęć - wszystko to online i całkowicie za darmo.</p><p>Firma Zoner, znana z zaawansowanych narzędzi do edycji zdjęć, rozszerza swoje portfolio o internetowy edytor Zoner AI Editor, dostępny bezpośrednio pod adresem&nbsp;<a href="https://zonerai.com/pl?utm_source=Interval&amp;utm_medium=article&amp;utm_campaign=zoner_uruchomil_nowy_darmowy_edytor_obrazow_zonerai_ktory_ma_konkurowac_z_swiatowymi_graczami&amp;utm_term=Zoner+AI&amp;utm_content=txt"><span style="color:#3F51B5;">ZonerAI.com</span></a>&nbsp;bez konieczności instalacji.</p><p>Edytor oferuje intuicyjną obsługę i zaawansowane funkcje - od usuwania tła i niepożądanych obiektów po generatywne wypełnianie i powiększanie zdjęć bez utraty jakości. Stanowi szybką i dostępną alternatywę dla światowych platform graficznych, takich jak Canva czy Adobe, i jest idealny zarówno dla profesjonalistów, jak i amatorów. Częścią programu pozostał również popularny generator obrazów w wysokiej jakości.</p><p>Źródło informacji: Zoner</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Profesjonalny serwis Apple w centrum Szczecina już działa]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/13706,profesjonalny-serwis-apple-w-centrum-szczecina-juz-dziala</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/13706,profesjonalny-serwis-apple-w-centrum-szczecina-juz-dziala</guid>
            <pubDate>Fri, 27 Feb 2026 22:25:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-profesjonalny-serwis-apple-w-centrum-szczecina-juz-dziala-1772227780.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>AppleHome — wyspecjalizowany, pogwarancyjny serwis Apple — już działa w centrum Szczecina przy ul. Andrzeja Małkowskiego 4/U4, obsługując iPhone’y, iPady, MacBooki i Apple Watch. Zespół przeniósł doświadczenie z Warszawy, więc mieszkańcy mają szybki dostęp do zaawansowanych napraw bez wysyłki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>W centrum Szczecina działa AppleHome – wyspecjalizowany, pogwarancyjny serwis urządzeń Apple dla użytkowników iPhone’a, MacBooka i iPada. To wyjątkowe miejsce na mapie serwisów smartfonów, bo dziś coraz trudniej o rzetelne i profesjonalne usługi serwisowe.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Nowy punkt na technologicznej mapie miasta</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">W ścisłym centrum Szczecina, przy ul. Andrzeja Małkowskiego 4/U4, od pewnego czasu funkcjonuje AppleHome – profesjonalny serwis urządzeń Apple. To miejsce skierowane do osób, które szukają wyspecjalizowanej pomocy technicznej dla iPhone’ów, MacBooków, iPadów oraz Apple Watchy po zakończeniu okresu gwarancji producenta.</span></p><p><span style="color:#212121;">Otwarcie punktu w tej lokalizacji oznacza dla mieszkańców miasta łatwiejszy dostęp do usług serwisowych bez konieczności wysyłania sprzętu do innych miast. Dotyczy to zwłaszcza bardziej zaawansowanych napraw, które wymagają doświadczenia oraz odpowiedniego zaplecza technicznego.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Specjalizacja wyłącznie w produktach Apple</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">AppleHome nie jest serwisem ogólnym. Punkt koncentruje się wyłącznie na urządzeniach Apple, co przekłada się na wąską, ale pogłębioną specjalizację. Taki model działania umożliwia szybszą diagnostykę i precyzyjniejsze usuwanie usterek, szczególnie w przypadku bardziej złożonych problemów technicznych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Serwis obejmuje m.in. naprawy ekranów, wymiany baterii, usuwanie usterek po zalaniu, problemy z płytą główną, a także naprawy MacBooków - w tym matryc, klawiatur czy układów zasilania. W przypadku laptopów Apple znaczenie ma nie tylko sama wymiana podzespołów, ale również doświadczenie w pracy z konstrukcjami opartymi na Apple Silicon.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Zaplecze oparte na doświadczeniu z większych rynków</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Co istotne, szczeciński punkt AppleHome bazuje na doświadczeniu zespołów działających wcześniej w Warszawie. Oznacza to przeniesienie wypracowanych procedur, standardów obsługi oraz organizacji pracy do nowej lokalizacji. W praktyce mieszkańcy Szczecina otrzymują dostęp do modelu serwisowego sprawdzonego wcześniej na większym rynku.</span></p><p><span style="color:#212121;">To szczególnie ważne w kontekście bardziej skomplikowanych napraw, które wymagają nie tylko odpowiednich narzędzi, ale także praktyki zdobywanej latami pracy z urządzeniami jednej marki.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Lokalizacja i dostępność</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Położenie w centrum miasta ułatwia szybkie przekazanie sprzętu do naprawy. Serwis działa w godzinach dopasowanych do osób pracujących i uczących się, co pozwala oddać urządzenie przed pracą, po jej zakończeniu lub w sobotę. Bezpośredni kontakt z technikiem i możliwość uzyskania informacji o stanie sprzętu na miejscu to elementy, które często decydują o wyborze lokalnego serwisu.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Znaczenie dla użytkowników Apple w Szczecinie</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Rozwój specjalistycznych usług serwisowych w Szczecinie pokazuje, że rynek urządzeń Apple w regionie jest dojrzały i dynamiczny. Obecność profesjonalnego punktu w centrum miasta zwiększa komfort użytkowników i pozwala na szybsze reagowanie w przypadku awarii.</span></p><p><span style="color:#212121;">AppleHome w Szczecinie wpisuje się w ten trend jako serwis skoncentrowany wyłącznie na produktach Apple, oparty na doświadczeniu i wypracowanych standardach. Dla mieszkańców oznacza to dostęp do profesjonalnej obsługi technicznej bez konieczności opuszczania miasta.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>AppleHome - Serwis Apple Szczecin | serwis iPhone Szczecin</strong></span><br><span style="color:#212121;">ul. Andrzeja Małkowskiego 4/U4</span><br><span style="color:#212121;">70-304 Szczecin</span><br><span style="color:#212121;">Tel. +48 500 450 280</span><br><span style="color:#212121;">Poniedziałek - Piątek 09:00-18:00</span><br><span style="color:#212121;">Sobota 10:00-16:00</span><br><a href="https://applehome.pl/serwis-iphone-szczecin/"><span style="color:#3F51B5;">https://applehome.pl/serwis-iphone-szczecin/</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Artykuł naszego Partnera - Applehome - Serwis Apple w Szczecinie</span></p><p><span style="color:#212121;">Więcej na:&nbsp;applehome.pl</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji:&nbsp;Serwis Apple Ursynów</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Fundacja Totalizatora Sportowego inicjuje program pilotażowy przeciwdziałający hazardowi wśród młodzieży]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/13703,fundacja-totalizatora-sportowego-inicjuje-program-pilotazowy-przeciwdzialajacy-hazardowi-wsrod-mlodziezy</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/13703,fundacja-totalizatora-sportowego-inicjuje-program-pilotazowy-przeciwdzialajacy-hazardowi-wsrod-mlodziezy</guid>
            <pubDate>Fri, 27 Feb 2026 21:54:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-fundacja-totalizatora-sportowego-inicjuje-program-pilotazowy-przeciwdzialajacy-hazardowi-wsrod-mlodz-1772226022.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Fundacja Totalizatora Sportowego i Mentalnie Równi uruchomiły w Warszawie pilotaż programu Nie daj się wciągnąć #TokTuMi, który przez 5 miesięcy obejmie ok. 10 tys. uczniów szkół ponadpodstawowych, by przeciwdziałać hazardowi online wśród młodzieży. Są szkolenia, zajęcia i materiały dla rodziców.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Fundacja Totalizatora Sportowego oraz Fundacja Mentalnie Równi uruchomiły pilotaż programu edukacyjno profilaktycznego „Nie daj się wciągnąć. MÓW DO MNIE – #TokTuMi”, którego celem jest przeciwdziałanie zagrożeniom hazardowym i okołohazardowym w środowisku online wśród dzieci i młodzieży.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Pilotaż obejmie około 10 tys. uczniów szkół ponadpodstawowych w całej Polsce - poinformowali organizatorzy podczas inauguracji w Warszawie. Impulsem do rozpoczęcia programu są dane dotyczące dynamiki wzrostu uzależnień hazardowych dzieci i młodzieży obserwowane w Polsce i za granicą, jak również skala stymulacji mechanizmów uzależnień hazardowych wśród dzieci i młodzieży występujących w świecie cyfrowym. Według najnowszego ogólnoeuropejskiego badania ESPAD 2024 odsetek 15-16‑latków wykazujących „potencjalnie szkodliwy profil hazardowy” wzrósł w ciągu pięciu lat z 4,7 proc. do 8,5 proc., a 23 proc. nastolatków przyznaje, że w ostatnim roku grało na pieniądze.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Rozpoczynamy akcję społeczną bardzo ważną, akcję skierowaną do młodzieży, a więc pozornie moglibyśmy powiedzieć: &gt;&gt;to nie są nasi klienci&lt;&lt;. Pamiętajmy, że produkty Totalizatora Sportowego są oferowane dorosłym Polkom i Polakom 18+. Oferujemy bezpieczną rozrywkę, czyli wypełniamy standardy, które odpowiadają oczekiwaniom graczy, by dbać o ich bezpieczeństwo przy grach hazardowych” - powiedziała Beata Stelmach, przewodnicząca Rady Fundacji Totalizatora Sportowego oraz prezes zarządu Totalizatora Sportowego.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Prezes Stelmach dodała, że nad legalnym hazardem w Polsce czuwa Totalizator Sportowy. Podkreśliła, że mamy również do czynienia z nielegalnym hazardem; że są oferowane w sposób nielegalny produkty w internecie, które trafiają już do każdego, kto jest pozbawiony ochrony.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Program kierowany jest do tysięcy nastolatków, by w sposób przyjazny i angażujący, nie taki mentorski, nie opowiadając wyłącznie o zagrożeniach, pokazywać, do czego może prowadzić pozornie niewinna gra, niewinna zabawa” - dodała Beata Stelmach.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Pilotaż zostanie przeprowadzony w ok. 38 szkołach ponadpodstawowych, docelowo w każdym województwie. Program zakłada szkolenia dla nauczycieli, zajęcia online dla uczniów oraz materiały informacyjne dla rodziców.</span></p><p><span style="color:#212121;">W ramach projektu odbędzie się dziewięć szkoleń online dla nauczycieli, dotyczących m.in. mechanizmów uzależnień behawioralnych, zagrożeń cyfrowych związanych z loot boxami (red. pojemniki w grach komputerowych zawierające losowe, wirtualne przedmioty), mikrotransakcjami czy obstawianiem wyników sportowych oraz procedur interwencji. Z kolei uczniowie wezmą udział w 456 zajęciach przeprowadzonych przez studentów ostatnich lat psychologii pod nadzorem psychologów. Rodzice otrzymają drogą elektroniczną materiały edukacyjne dotyczące rozpoznawania symptomów uzależnień, takich jak nagłe zmiany nastroju, izolacja czy znikanie pieniędzy.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Profilaktyka zaczyna się od rozmowy, zanim pojawi się realny problem. W programie uczymy młodych ludzi rozumienia mechanizmów stojących za cyfrowymi formami rozrywki opartymi na losowości i systemach nagród” - powiedział Tomasz Prosiński, prezes Fundacji Mentalnie Równi.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Prezes Fundacji Totalizatora Sportowego Marek Orzechowski wskazał, że skuteczna ochrona młodych ludzi wymaga współpracy ekspertów, szkół i instytucji. „Ten pilotaż to konkretne działanie edukacyjne i profilaktyczne, oparte na wiedzy specjalistów i realnych potrzebach środowiska szkolnego” - podkreślił.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Tam, gdzie to uzależnienie jest powiązane z używaniem narzędzi elektronicznych, to mamy twarde dane, które mówią, że zaburza to rozwój dziecka, a jeżeli treścią wykorzystania tych narzędzi elektronicznych jest w dodatku wciąganie w hazard, tym bardziej jest to niebezpieczne. Im wcześniej podejmiemy kroki profilaktyczne, tym lepszych wyników możemy się spodziewać” - stwierdził dr Marek Migdał, dyrektor Instytutu „Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka”.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">W wydarzeniu udział wzięli także dr n. społ. Artur Malczewski, zastępca dyrektora ds. Lecznictwa, Badań i Certyfikacji&nbsp;w Krajowym Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, oraz Danuta Muszyńska, kierownik Działu Przeciwdziałania Uzależnieniem Behawioralnym w Krajowym Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.</span></p><p><span style="color:#212121;">Program potrwa pięć miesięcy i zakończy się raportem ewaluacyjnym, który obejmie m.in. ocenę satysfakcji uczestników i rekomendacje dalszych działań.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p><p><span style="color:#212121;">Fot. PAP/S. Leszczyński&nbsp;</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wicepremier pod wrażeniem precyzji i zaangażowania. Tak pracownicy WUZETEM buduje solidną markę na polskim i zagranicznym rynku]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/13444,wicepremier-pod-wrazeniem-precyzji-i-zaangazowania-tak-pracownicy-wuzetem-buduje-solidna-marke-na-polskim-i-zagranicznym</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/13444,wicepremier-pod-wrazeniem-precyzji-i-zaangazowania-tak-pracownicy-wuzetem-buduje-solidna-marke-na-polskim-i-zagranicznym</guid>
            <pubDate>Sun, 01 Feb 2026 22:15:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-wicepremier-pod-wrazeniem-precyzji-i-zaangazowania-tak-pracownicy-wuzetem-buduje-solidna-marke-na-p-1769980864.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Wicepremier Krzysztof Gawkowski odwiedził park maszynowy WUZETEM pod Warszawą, chwaląc firmę za rekordową sprzedaż w 2025 r. i inwestycje w automatyzację, MES, CMMS i AI. Precyzja produkcji oraz zaangażowanie pracowników budują konkurencyjną markę Polski na rynkach światowych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Krzysztof Gawkowski, Wicepremier i Minister Cyfryzacji odwiedził park maszynowy podwarszawskiej spółki, która w 2025 roku odnotowała najlepsze wyniki sprzedaży w swojej blisko 75 letniej historii! Polski producent precyzyjnych komponentów układów wtryskowych, robi swoje – precyzyjnie i solidnie. Zobaczmy to co wicepremier, czyli jak precyzyjny przemysł zbudował swoją reputację w warsztatach na całym świecie.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><i><strong>Cyfryzacja, która realnie pracuje na wynik</strong></i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><i>Wizyta Ministra Cyfryzacji nie jest przypadkowa. WUZETEM intensywnie inwestuje w automatyzację produkcji, systemy MES i CMMS oraz rozwiązania wspierane sztuczną inteligencją, które umożliwiają monitorowanie i optymalizację procesów w czasie rzeczywistym. Od początku 2025 roku do końca 2026 roku wartość inwestycji w park maszynowy sięgnie blisko 30 mln zł.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><i>Tu technologia nie jest modnym dodatkiem. Ona realnie pracuje na wynik, jakość i przewagę konkurencyjną. Cyfrowe narzędzia wspierają planowanie produkcji, utrzymanie ruchu oraz jakość, pozwalając firmie zachować powtarzalność i precyzję w skali, która odpowiada globalnym wymaganiom klientów – podkreśla Jacek Pużuk, Prezes WUZETEM.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><i>To, co robi największe wrażenie podczas wizyty w WUZETEM, to ludzie. Ich profesjonalizm, świetna organizacja pracy, ale też autentyczny entuzjazm i przywiązanie do firmy. Widać, że pracownicy czują się współautorami sukcesu tego miejsca i są dumni z tego, co tworzą. Taka postawa, połączona z nowoczesnymi technologiami i konsekwencją w jakości, pokazuje, że polski przemysł ma ogromny potencjał i potrafi skutecznie konkurować na rynkach międzynarodowych&nbsp;</i>– mówił po wizycie Wicepremier, Krzysztof Gawkowski.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Polski Przemysł, Globalne Ambicje</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Cały proces produkcji od projektu po pakowanie odbywa się w Polsce, co pozwala na pełną kontrolę jakości: od doboru stali, przez obróbkę cieplno-chemiczną, aż po końcowe testy strumieniowe i przepływowe każdego elementu. Firma rozwija także własne technologie powierzchniowe, w tym powłoki DLC (Diamond-Like Carbon), które zwiększają trwałość elementów, redukują tarcie i chronią komponenty przed paliwami niższej jakości. Powłoki DLC znacząco wydłużają żywotność naszych komponentów i poprawiają ich odporność na trudne warunki pracy.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">WUZETEM pokazuje, że wbrew obiegowej opinii Polski przemysł nie powiedział jeszcze ostatniego słowa – szczególnie tam, gdzie liczą się precyzja, jakość, niezawodność i trwałość. Spółka konsekwentnie rozwija sprzedaż na rynkach zagranicznych, jednocześnie utrzymując stabilne zatrudnienie ponad 270 pracowników i przygotowując się do jubileuszu 75-lecia działalności, który przypadnie w tym roku.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><i>Wizyta wicepremiera to jasny sygnał: nowoczesny przemysł może rozwijać się w Polsce – i skutecznie konkurować na świecie.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><i>Chcemy, by pracownicy czuli się autorami naszego wspólnego osiągnięcia. Nasza historia pokazuje, że przemysł oparty na precyzji wciąż ma przed sobą przyszłość – podkreśla Jacek Pużuk, Prezes WUZETEM.</i></span></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><img src="https://static2.echomedia.info/data/wysiwig/2026/02/01/image.png" width="101" height="14"><span style="color:black;"><strong>(Warszawskie Zakłady Mechaniczne "PZL-WZM" w Warszawie S.A.)</strong> to wiodący polski producent precyzyjnych komponentów dla motoryzacji, przemysłu i sektora obronnego. Od ponad 70 lat firma dostarcza innowacyjne rozwiązania technologiczne, specjalizując się m.in. w produkcji końcówek wtryskowych i precyzyjnych elementów systemów paliwowych. Dzięki nowoczesnemu zapleczu produkcyjnemu, własnemu działowi R&amp;D i ścisłej współpracy z ośrodkami naukowymi, WUZETEM łączy tradycję z nowoczesnością, oferując najwyższą jakość i niezawodność produktów na rynkach krajowych i zagranicznych.</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Rekordowa aukcja offshore w Wielkiej Brytanii - energia z morza wygrywa z gazem i atomem]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/13426,rekordowa-aukcja-offshore-w-wielkiej-brytanii-energia-z-morza-wygrywa-z-gazem-i-atomem</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/13426,rekordowa-aukcja-offshore-w-wielkiej-brytanii-energia-z-morza-wygrywa-z-gazem-i-atomem</guid>
            <pubDate>Fri, 30 Jan 2026 19:10:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-rekordowa-aukcja-offshore-w-wielkiej-brytanii-energia-z-morza-wygrywa-z-gazem-i-atomem-1769796868.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W Wielkiej Brytanii styczniowa aukcja AR7 przyznała 8,4 GW mocy w morskiej energetyce wiatrowej — rekord w Europie, przy cenach 89–91 GBP/MWh. To daje ok. 1,7 mld GBP oszczędności rocznie i potwierdza, że offshore jest tańszy od gazu i atomu, wzmacniając bezpieczeństwo energetyczne.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Wielka Brytania ogłosiła wyniki największej w historii aukcji morskiej energetyki wiatrowej w Europie, obejmującej 8,4 GW mocy - wystarczającej, by zasilić ponad 12 mln gospodarstw domowych. W aukcji wzięło udział 9 projektów o łącznej mocy 24 GW, co uczyniło ją również najbardziej konkurencyjną. Uzyskane ceny zawarły się w przedziale około 433-442 zł/MWh (89,49 GBP/MWh w Szkocji i 91,20 GBP/MWh w Anglii i Walii). Energia wytworzona przez nowe morskie farmy wiatrowe o mocy 8,4 GW pozwoli odbiorcom zaoszczędzić prawie 1,7 mld GBP rocznie w porównaniu z kosztami alternatywnych źródeł. Wyniki te potwierdzają pozycję morskiej energetyki wiatrowej jako najbardziej konkurencyjnej technologii wytwarzania czystej energii elektrycznej na dużą skalę. Co więcej, według brytyjskiego rządu koszt budowy i eksploatacji tych instalacji jest o 40 proc. niższy niż w przypadku elektrowni gazowych i niemal o 30 proc. tańszy od nowych bloków jądrowych.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">W ramach siódmej rundy aukcyjnej AR7 przyznano kontrakt różnicowy CfD na rzecz 6 projektów morskich farm wiatrowych o fundamentach stałych (tzw. bottom-fixed) o łącznej mocy 6,2 GW, a także dwóm projektom pływających farm wiatrowych o mocy ok. 200 MW. Uzyskane w styczniowej aukcji ceny dla projektów bottom-fixed zawarły się w przedziale około 433-442 zł/MWh (89,49 GBP/MWh w Szkocji i 91,20 GBP/MWh w Anglii i Walii), podczas gdy koszt budowy i eksploatacji nowej elektrowni jądrowej w Wielkiej Brytanii to około 600zł/MWh (124 GBP/MWh), zaś gazowej to około 712 zł/MWh (147 GBP/MWh), jak podaje portal Carbon Brief. Energia wytworzona przez nowe morskie farmy wiatrowe o mocy 8,4 GW pozwoli odbiorcom zaoszczędzić prawie 1,7 mld GBP rocznie w porównaniu z kosztami alternatywnych źródeł.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Offshore obniża ceny prądu</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Energia wytworzona przez nowe morskie farmy wiatrowe o mocy 8,4 GW pozwoli odbiorcom zaoszczędzić prawie 1,7 mld GBP rocznie w porównaniu z kosztami alternatywnych źródeł.</span></p><p><span style="color:#212121;">Firma konsultingowa Aurora Energy Research w swojej analizie wykazała możliwość obniżenia dzięki morskiej energetyce wiatrowej rachunków za energię elektryczną o około 20 funtów na jedno gospodarstwo domowe rocznie do 2035 roku, w porównaniu do zasilania gazem. Z kolei think tank Energy and Climate Inteligence Unit wykazał, że „gdyby nie istniały farmy wiatrowe, wytwarzające energię elektryczną, hurtowe ceny energii w 2025 roku, byłyby o 46 procent wyższe i wynosiłyby 121 funtów brytyjskich za megawatogodzinę, zamiast 83”. Jest to spowodowane tym, że tańsze farmy wiatrowe wypierają z systemu droższe, dostępne na brytyjskim rynku, źródła i obniżają w ten sposób ceny hurtowe.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Minister bezpieczeństwa energetycznego w rządzie Wielkiej Brytanii – Ed Millband, skomentował wyniki aukcji w ten sposób: „potwierdzam rolę morskiej energetyki wiatrowej jako najbardziej konkurencyjnej technologii wytwarzania czystej energii elektrycznej na dużą skalę”.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Z kolei podpisując Joint Offshore Wind Investment Pact w dn. 26 stycznia br. w towarzystwie przedstawicieli rządów 9 państw Morza Północnego dodał, że „Offshore wind ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego. (…) Morska energetyka wiatrowa jest dla zwycięzców”. Miało to stanowić bezpośrednią odpowiedź na słowa Donalda Trumpa wypowiedziane podczas szczytu w Davos.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Pierwszą morską farmę w Wielkiej Brytanii zainstalowano w 2000 roku, a dziś kraj ten posiada około 16 GW istniejących MFW, co czyni ją liderem wśród europejskich krajów (na drugim miejscu znajdują się Niemcy z mocą zainstalowaną na poziomie 9 GW). Kraj ten już za 5 lat, zgodnie z planem Clean Power 2030, planuje posiadać około 50 GW w offshore wind, a 20 lat później ponad 100 GW. Rząd jest zdeterminowany, cele są stabilne, a bariery regulacyjne i administracyjne usunięto dzięki programom proinwestycyjnym i dialogowi z rynkiem. Co potwierdza, że morska energetyka wiatrowa to filar energetyki w Wielkiej Brytanii.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Bronimy naszych interesów narodowych, promując czystą energię, która może uwolnić Wielką Brytanię od uzależnienia od paliw kopalnych i zapewnić nam suwerenność energetyczną oraz dostatek energii. Po naszej rekordowej aukcji energii odnawialnej poszliśmy dziś o krok dalej, podpisując pakt bezpieczeństwa czystej energii z europejskimi sojusznikami, aby zapewnić maksymalne wykorzystanie potencjału czystej energii na Morzu Północnym” - powiedział minister energii Ed Miliband.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Offshore filarem transformacji Europy</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Wyniki aukcji brytyjskiej jednoznacznie potwierdzają rolę morskiej energii wiatrowej jako dojrzałej i konkurencyjnej technologii wielkoskalowego wytwarzania czystej energii. W ostatnich dniach kraje skupione wokół Morza Północnego poszły za przykładem Wielkiej Brytanii, podpisując wspólną deklarację 9 rządów (Belgia, Dania, Francja, Holandia, Irlandia, Luxemburg, Niemcy, Norwegia i Wielka Brytania), przemysłu oraz operatorów systemów przesyłowych energii elektrycznej i wodoru, która ma na celu przyśpieszyć rozwój morskiej energetyki wiatrowej poprzez jasny podział ról i odpowiedzialności. (Link do deklaracji Joint Offshore Wind Investment Pact for the North Seas: https://tiny.pl/3ymt55f1j)</span></p><p><span style="color:#212121;">Zarówno ogromny sukces brytyjskiej aukcji AR7, jak również zawarcie Joint Offshore Wind Investment Pact for the North Seas to bardzo pozytywne sygnały rynku europejskiego w zakresie ugruntowania pozycji energetyki wiatrowej w miksie energetycznym kontynentu.</span></p><p><span style="color:#212121;">Tym bardziej kluczowe jest, aby Polska pokazałą jednolite stanowisko względem długoterminowych celów w obszarze nowych mocy w morskiej i lądowej energetyce wiatrowej. Dyskusje wokół KPEiK i hamowanie dotychczasowych ambicji w zakresie energetyki wiatrowej, jak również rozkręcona dezinformacja wokół branży, zmniejszają poczucie stabilności sektora na polskim rynku, w tym w oczach zagranicznych graczy - zwłaszcza w kontekście łańcucha dostaw, który potrzebuje długoterminowej pewności, aby podejmować kolejne, ryzykowne decyzje inwestycyjne w moce produkcyjne.</span></p><p><span style="color:#212121;">Wielka Brytania posiada jasno sprecyzowaną politykę przemysłową, ale także rządowy plan wzrostu przemysłu wiatrowego [1], w ramach którego utworzono dedykowane podmioty odpowiedzialne za wielopłaszczyznową implementację jego założeń. Wśród nich jest rozwój ekosystemu innowacji, które koncentruje się na optymalizacjach kosztowych i procesowych. W ramach brytyjskiej strategii powołano także dedykowane programy akceleracyjne i zaplanowano finansowanie rozbudowy mocy produkcyjnych.</span></p><p><span style="color:#212121;">W Polsce również mamy szansę na rozwój stabilnego i konkurencyjnego rynku wiatrowego. W przypadku morskiej energetyki wiatrowej aspekty które mogłyby wpłynąć na dalsze obniżanie kosztów tej technologii w naszym kraju to:</span></p><p><span style="color:#212121;">- aktualizacja „Planu zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich”, która określiłaby nowe tereny pod rozwój MFW podnosząc potencjalnie konkurencyjność kolejnych aukcji offshore (pełen potencjał polskiej strefy ekonomicznej Morza Bałtyckiego to 33 GW),</span></p><p><span style="color:#212121;">- ponowna analiza podejścia do realizacji infrastruktury przyłączeniowej (aktualnie za całość infrastruktury i jej kosztów odpowiada deweloper),</span></p><p><span style="color:#212121;">- miarowy i stabilny w czasie rozwój projektów, oparty o długoterminowy horyzont (2050), eliminujący ryzyko powstania luki inwestycyjnej, co pozwoliłoby rozwinąć silny i konkurencyjny łańcuch dostaw,</span></p><p><span style="color:#212121;">- systemowe podejście państwa do rozwoju tego strategicznego sektora klarownie zdefiniowane w dedykowanej polityce przemysłowej.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródła:</span></p><p><span style="color:#212121;">[1]&nbsp;</span><a href="https://www.renewableuk.com/news-and-resources/publications/offshore-wind-industrial-growth-plan/"><span style="color:#3F51B5;">https://www.renewableuk.com/news-and-resources/publications/offshore-wind-industrial-growth-plan/</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PSEW</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Zalety telefonów firmy Samsung]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/13402,zalety-telefonow-firmy-samsung</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/13402,zalety-telefonow-firmy-samsung</guid>
            <pubDate>Tue, 27 Jan 2026 21:22:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-zalety-telefonow-firmy-samsung-1769545540.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Telefony Samsung od lat należą do najczęściej wybieranych smartfonów z Androidem — oferują szeroką gamę modeli, przewidywalne działanie i spójny ekosystem urządzeń. Dostępny serwis i oryginalne części wydłużają żywotność, zapewniając kompatybilność, bezpieczeństwo i opłacalność napraw.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#555555;"><strong>Telefony Samsung od lat należą do najczęściej wybieranych urządzeń z&nbsp;Androidem. Dla wielu osób liczy się nie&nbsp;tylko wygląd czy marka, ale też przewidywalność działania, szeroki wybór modeli i&nbsp;dostępność serwisu. W praktyce zalety smartfonów Samsunga widać zarówno w&nbsp;codziennym użytkowaniu, jak i&nbsp;w tym, jak łatwo utrzymać sprzęt w&nbsp;dobrej kondycji przez&nbsp;dłuższy czas. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy telefon ma służyć kilka lat, a nie&nbsp;jeden sezon.</strong></span></p><p><span style="color:black;">Rozbudowana oferta</span></p><p><span style="color:#555555;">Jednym z&nbsp;mocnych punktów jest rozbudowana oferta – od modeli budżetowych po urządzenia premium. Dzięki temu można dobrać telefon do realnych potrzeb: ktoś potrzebuje solidnej baterii i&nbsp;prostego aparatu, a ktoś inny stawia na ekran wysokiej klasy, łączność 5G i&nbsp;dopracowane funkcje foto-wideo. Samsung konsekwentnie rozwija też rozwiązania związane z&nbsp;bezpieczeństwem, takie jak zabezpieczenia systemowe i&nbsp;regularne aktualizacje w&nbsp;wielu liniach produktowych. Dla użytkownika oznacza to mniejsze ryzyko problemów z&nbsp;aplikacjami, lepszą ochronę danych i&nbsp;dłuższą „żywotność” telefonu w&nbsp;porównaniu z&nbsp;urządzeniami, które szybko tracą wsparcie.</span></p><p><span style="color:black;">Dopracowany ekosystem</span></p><p><span style="color:#555555;">Zegarki, słuchawki, tablety czy SmartTagi potrafią działać spójnie z&nbsp;telefonem, co ułatwia codzienne funkcjonowanie: szybkie przełączanie dźwięku, synchronizacja powiadomień, sterowanie urządzeniami, a nawet lokalizowanie zgubionych rzeczy. Wiele osób docenia także rozwiązania w&nbsp;interfejsie One UI – jest czytelny, logicznie poukładany i&nbsp;oferuje sporo ustawień personalizacji bez konieczności instalowania dodatkowych aplikacji. Do tego dochodzą praktyczne funkcje, które realnie skracają czas obsługi telefonu: narzędzia do pracy na podzielonym ekranie, tryby oszczędzania energii, rozbudowane opcje aparatu czy wygodne zarządzanie plikami.</span></p><p><span style="color:black;">Jakość wykonania</span></p><p><span style="color:#555555;">Warto też zwrócić uwagę na jakość wykonania i&nbsp;dostępność elementów serwisowych. Smartfon to urządzenie intensywnie eksploatowane: upadki, mikrozarysowania, zużycie złącz, spadek kondycji baterii – to normalne. I właśnie w&nbsp;tym miejscu pojawia się drugi temat: dlaczego przy naprawie lepiej wybierać oryginalne części zamienne.</span></p><p><span style="color:#555555;">Oryginalne części są projektowane z&nbsp;myślą o&nbsp;konkretnym modelu – wymiarowo, materiałowo i&nbsp;pod kątem parametrów pracy. W przypadku baterii przekłada się to na stabilniejsze ładowanie, mniejsze ryzyko przegrzewania oraz&nbsp;zachowanie deklarowanej pojemności i&nbsp;wydajności energetycznej. Tanie zamienniki potrafią na początku działać poprawnie, ale szybciej tracą pojemność, mogą powodować skoki procentów naładowania, a czasem wpływać na działanie telefonu w&nbsp;chłodzie lub podczas obciążenia.</span></p><p><span style="color:#555555;">Podobnie jest z&nbsp;wyświetlaczami. Oryginalny ekran oznacza właściwą jasność, równomierne podświetlenie, prawidłowe odwzorowanie kolorów i&nbsp;responsywny dotyk. W zamiennikach częściej pojawiają się problemy typu „przekłamane barwy”, gorsza czytelność w&nbsp;słońcu czy opóźniona reakcja na dotyk. Do tego dochodzą elementy, o&nbsp;których rzadko się myśli: uszczelnienia, ramki, kleje montażowe. Oryginalne komponenty lepiej trzymają parametry i&nbsp;zwykle pozwalają zachować kulturę pracy telefonu taką, jaką przewidział producent.</span></p><p><span style="color:black;">Kompatybilność z&nbsp;systemem i&nbsp;funkcjami urządzenia</span></p><p><span style="color:#555555;">Nowoczesne smartfony korzystają z&nbsp;czujników zbliżeniowych, czytników linii papilarnych, modułów aparatu z&nbsp;autorską obróbką i&nbsp;stabilizacją. Niskiej jakości zamiennik może sprawić, że część funkcji będzie działała gorzej, a diagnostyka błędów stanie się trudniejsza. Oryginalne części ograniczają ryzyko „dziwnych” problemów po naprawie – losowych restartów, zaniku zasięgu, nieprawidłowego działania mikrofonu czy gorszej jakości zdjęć.</span></p><p><span style="color:#555555;">Wybór oryginalnych części to także kwestia opłacalności. Naprawa ma sens wtedy, gdy realnie przedłuża życie telefonu, a nie&nbsp;generuje kolejne koszty po kilku tygodniach. W praktyce lepszy komponent oznacza mniejsze prawdopodobieństwo ponownej wymiany, stabilniejsze działanie urządzenia i&nbsp;większy komfort użytkowania. Jeżeli telefon jest wykorzystywany do pracy, nawigacji, kontaktu z&nbsp;klientami czy płatności, niezawodność staje się kluczowa – a na niej najłatwiej „stracić” przy przypadkowych zamiennikach.</span></p><p><span style="color:black;">Podsumowanie</span></p><p><span style="color:#555555;">Telefony Samsung to połączenie szerokiej oferty, dopracowanego oprogramowania, dobrego zaplecza serwisowego i&nbsp;rozwiązań, które ułatwiają codzienne korzystanie. A gdy przychodzi moment naprawy, oryginalne&nbsp;</span><a href="https://telesalon.pl/pol_m_Czesci-zamienne_SAMSUNG-259.html"><span style="color:#008259;">Samsung części zamienne</span></a><span style="color:#555555;">&nbsp;są rozsądnym wyborem, bo lepiej trzymają parametry, zapewniają kompatybilność i&nbsp;pomagają utrzymać telefon w&nbsp;formie na dłużej. Dzięki temu zakup Samsunga i&nbsp;dbanie o&nbsp;niego w&nbsp;trakcie użytkowania mogą być po prostu bardziej przewidywalne.</span></p><p><span style="color:#555555;">Źródło informacji:&nbsp;telesalon.pl</span></p><p><a href="https://telesalon.pl/pol_m_Czesci-zamienne_SAMSUNG-259.html"><span style="background-color:#4E4E4E;color:white;"><strong>Więcej informacji</strong></span></a></p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Choć to nie mróz ekstremalny, właśnie wtedy pompy ciepła przechodzą prawdziwy test]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/13400,choc-to-nie-mroz-ekstremalny-wlasnie-wtedy-pompy-ciepla-przechodza-prawdziwy-test</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/13400,choc-to-nie-mroz-ekstremalny-wlasnie-wtedy-pompy-ciepla-przechodza-prawdziwy-test</guid>
            <pubDate>Tue, 27 Jan 2026 21:09:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-choc-to-nie-mroz-ekstremalny-wlasnie-wtedy-pompy-ciepla-przechodza-prawdziwy-test-1769544792.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Pierwsze zimne noce w Europie Środkowej, gdy temperatura spada do około −7°C, są prawdziwym testem dla pomp ciepła — wtedy urządzenia przestają modulować i zaczynają pracować na pełnej mocy. W modernizowanych budynkach jakość ujawnia się przez stabilność pracy, strategiczny defrost i ciszę, które przekładają się na komfort i przewidywalne rachunki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Pierwsze zimne noce zawsze wyglądają podobnie. Temperatura spada poniżej zera, instalacja grzewcza przechodzi z trybu komfortowego w tryb ciągłej pracy, a pompa ciepła po tygodniach spokojnego modulowania zaczyna pokazywać swój prawdziwy charakter. Nie w styczniowym mrozie rzędu –20°C, który pojawia się na chwilę i równie szybko znika, lecz przy około –7°C. To wtedy urządzenie pracuje długo, intensywnie i bez taryfy ulgowej.</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>Realny punkt odniesienia, a nie ekstremum</strong></p><p style="text-align:justify;">Nie jest to temperatura ekstremalna, lecz codzienna, powtarzająca się w większości zim w Europie Środkowej. Przy tej wartości większość budynków potrzebuje niemal pełnej mocy grzewczej, a system nie może już liczyć na łagodność pogody ani na margines wynikający z przewymiarowania. –7°C stało się więc w rozmowach inżynierskich punktem odniesienia — nie marketingowym, lecz projektowym.</p><p style="text-align:justify;">„Temperatura na poziomie minus siedmiu to moment, w którym pompa ciepła przestaje korzystać z marginesów bezpieczeństwa, a zaczyna pracować dokładnie w takim zakresie, do jakiego została zaprojektowana” - mówi Andrzej Dragan, Manager Działu Pomp Ciepła w KERMI.</p><p style="text-align:justify;">W tym punkcie sezonu grzewczego zapotrzebowanie cieplne budynku spotyka się z fizycznymi ograniczeniami wymienników i sprężarki. Algorytmy sterowania nie mają już przestrzeni na korekty „w tle”. Każda decyzja - o mocy, przepływie czy cyklu odszraniania ma realne konsekwencje w kilowatogodzinach, a nie w symulacjach.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Modernizacje budynków jako prawdziwy test jakości</strong></p><p style="text-align:justify;">Szczególnie widać to w modernizacjach budynków z lat 80. i 90., gdzie instalacje grzejnikowe wymagają wyższych temperatur zasilania. Pompa ciepła zaprojektowana wyłącznie pod warunki laboratoryjne zaczyna wtedy improwizować. Pompa zaprojektowana pod –7°C po prostu robi to, do czego została stworzona.</p><p style="text-align:justify;">„Premium nie polega na tym, że urządzenie osiąga wysoką moc przez chwilę. Premium polega na tym, że potrafi ją utrzymać stabilnie przez tysiące godzin pracy” - podkreśla Andrzej Dragan.</p><p style="text-align:justify;">W tym kontekście kluczowy staje się temat defrostu. Odszranianie parownika jest procesem fizycznie nieuniknionym w pompach powietrze–woda. Nawet cienka warstwa szronu może ograniczyć wymianę ciepła o 10–15%. W prostych systemach defrost jest reakcją, gdy czujnik wykryje spadek ΔT między parownikiem a powietrzem, algorytm inicjuje cykl odszraniania. Skutek: chwilowy spadek temperatury wody i wyższe zużycie energii.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Strategiczny defrost zamiast reakcji</strong></p><p style="text-align:justify;">Rozwiązania klasy premium traktują defrost strategicznie. Analizują historię pracy parownika, wilgotność i przepływ powietrza, inicjując odszranianie wcześniej, krócej i rzadziej. Efekt jest subtelny, ale znaczący - defrost staje się niemal niezauważalny, a zużycie energii minimalne. „Najlepszy defrost to taki, którego użytkownik nigdy nie zauważy. Ani w komforcie, ani na rachunku” - mówi Andrzej Dragan.</p><p style="text-align:justify;">W skali sezonu różnica kilku cykli defrostu przekłada się na dziesiątki godzin stabilnej pracy, mniejsze obciążenie sprężarki i realne oszczędności.</p><p style="text-align:justify;">Po pierwszym sezonie użytkownik nie pamięta wartości COP ani klasy energetycznej. Pamięta, czy w domu było ciepło, czy system działał bez ingerencji i czy rachunki były przewidywalne.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Cisza jako wskaźnik jakości systemu</strong></p><p style="text-align:justify;">Cisza jest pierwszym sygnałem jakości. Brak nerwowych zmian obrotów, brak hałasu nocnego, brak sygnałów, że urządzenie próbuje nadrabiać pracę - to efekt stabilnej regulacji i przemyślanej architektury systemu. Za ciszą idzie stabilność, a za nią przewidywalność - najwyższa wartość w systemach premium.</p><p style="text-align:justify;">„Najlepszy system grzewczy to taki, który przestaje być tematem rozmów po pierwszej zimie” - podsumowuje Andrzej Dragan.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Gdzie kończą się parametry, zaczyna się odpowiedzialność</strong></p><p style="text-align:justify;">Pompy ciepła klasy premium nie wygrywają rankingów jednym parametrem. Wygrywają tam, gdzie parametry się kończą — przy –7°C, w trakcie defrostu i w codziennej, cichej pracy. To różnica między urządzeniem, które działa, a systemem, który bierze odpowiedzialność za komfort przez kolejne kilkanaście lat.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Polskie miasta coraz bardziej inteligentne. Cyfryzacja i technologie ułatwiają życie mieszkańcom i przyciągają inwestorów]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/13291,polskie-miasta-coraz-bardziej-inteligentne-cyfryzacja-i-technologie-ulatwiaja-zycie-mieszkancom-i-przyciagaja-inwestorow</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/13291,polskie-miasta-coraz-bardziej-inteligentne-cyfryzacja-i-technologie-ulatwiaja-zycie-mieszkancom-i-przyciagaja-inwestorow</guid>
            <pubDate>Tue, 13 Jan 2026 23:18:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-polskie-miasta-coraz-bardziej-inteligentne-cyfryzacja-i-technologie-ulatwiaja-zycie-mieszkancom-i-p-1768342938.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Polskie miasta coraz intensywniej wdrażają rozwiązania smart — od integracji transportu po otwarte dane i pilotaże dronowe — a na czele stoi Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. W 2025 r. projekt Cyfryzacja GZM z ponad 32 mln zł ma zatrzymać odpływ mieszkańców i przyciągnąć inwestycje.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Polskie miasta, choć nie&nbsp;są światowymi czy europejskimi liderami w&nbsp;zakresie rozwiązań smart, coraz częściej inwestują w&nbsp;technologie i&nbsp;cyfryzacje. Wśród korzyści z&nbsp;takich inwestycji wymieniane są m.in. poprawa jakości życia mieszkańców, oszczędności i&nbsp;zrównoważony rozwój. Obszar Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii intensywnie się rozwija i&nbsp;stawia na technologie smart city w&nbsp;takich obszarach jak m.in. usługi publiczne czy monitoring środowiska. Zgodnie ze strategią rozwoju regionu cyfryzacja może zatrzymać odpływ mieszkańców z&nbsp;miast, zwłaszcza z&nbsp;ich centrów.&nbsp;</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–<i>&nbsp;Polska jest jednym z&nbsp;liderów w&nbsp;Europie we wdrażaniu inteligentnych rozwiązań i&nbsp;systemów cyfrowych. Nasz BLIK jest powodem do dumy, ale jest sporo innych rozwiązań. W zdrowiu to choćby kwestia skierowań, L4, E-dowód osobisty, mObywatel – takie usługi bardzo rzadko można spotkać w&nbsp;innych, nawet bardziej rozwiniętych gospodarkach, tak więc w&nbsp;tym zakresie jest całkiem dobrze&nbsp;</i>– mówi agencji Newseria Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. –&nbsp;<i>W miastach również powoli są wdrażane rozwiązania, które naszym mieszkańcom ułatwiają życie. Kwestia aplikacji transportowych, pewnych usług – to się dzieje. Otwieramy dane publiczne, aby na ich podstawie mogły powstawać nowe rozwiązania, już typowo komercyjne. Cyfryzacja i&nbsp;kierunek smart city jest już w&nbsp;naszym DNA. To nas interesuje i&nbsp;chcemy to robić.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Badania Grand View Research wskazują, że światowy rynek rozwiązań smart city był w&nbsp;2024 roku wart ok. 878 mld dol., a do 2030 roku wzrośnie do 3,7 bln dol. Oznacza to wzrost średniorocznie na poziomie prawie 30 proc. Rynek napędzany jest postępującą urbanizacją. Smart miasta stawiają na zrównoważone rozwiązania, m.in. energooszczędne systemy oświetlenia, odnawialne źródła energii i&nbsp;technologie zielonego budownictwa, a także inteligentne sieci energetyczne czy elektromobilność. Jednym z&nbsp;najpopularniejszych rozwiązań smart są inteligentne systemy transportowe, takie jak adaptacyjna sygnalizacja świetlna, aktualizacje systemu transportu publicznego w&nbsp;czasie rzeczywistym, pojazdy autonomiczne i&nbsp;zintegrowane platformy transportu multimodalnego. Technologie te mają na celu zmniejszenie korków, obniżenie emisji i&nbsp;poprawę jakości dojazdów do pracy. Inny obszar inwestycji smart to bezpieczeństwo, czyli monitoring, systemy reagowania kryzysowego czy infrastruktura cyberbezpieczeństwa.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Raport ThinkCo „Innowacyjne miasta – życie, praca i&nbsp;mieszkanie przyszłości” z&nbsp;2023 roku wskazuje, że polskie miasta zajmują odległe miejsca&nbsp;w światowych rankingach smart cities, jednak coraz więcej ośrodków, w&nbsp;tym nawet niewielkie miasteczka, korzysta z&nbsp;inteligentnych rozwiązań z&nbsp;zakresu mobilności, zarządzania zasobami i&nbsp;cyfryzacji.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Jak wynika ze „Strategii rozwoju Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii na lata 2022–2027”, z&nbsp;perspektywą do 2035 roku, jednym z&nbsp;jej priorytetów jest rozwój infrastruktury związanej z&nbsp;transportem publicznym i&nbsp;zarządzaniem ruchem drogowym, w&nbsp;tym rozwiązań smart. Jednym z&nbsp;przykładów jest integracja transportu publicznego na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Na jednym bilecie w&nbsp;sieci GZM zakupionym w&nbsp;aplikacji można skorzystać z&nbsp;autobusów, trolejbusów, tramwajów, pociągów regionalnych i&nbsp;Metroroweru. Wdrożono również opcję Start/Stop – pasażerowie mogą wnosić opłaty za podróż poprzez przyłożenie karty przy wejściu i&nbsp;wyjściu z&nbsp;pojazdu bez konieczności wybierania przycisku na ekranie. System na podstawie rozkładowego czasu przejazdu na koniec dnia wylicza opłatę, którą zostanie obciążony rachunek bankowy karty.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Z danych strategii, przygotowanej w&nbsp;2022 roku, wynika, że województwo śląskie, w&nbsp;tym GZM, wyróżnia się zarówno najwyższą w&nbsp;kraju liczbą aplikacji mobilnych, udostępniających e-usługi dla&nbsp;mieszkańców, jak i&nbsp;odsetkiem urzędów gmin i&nbsp;powiatów, które takie aplikacje oferują. Jest także liderem w&nbsp;obszarze otwartości danych. Szereg projektów cyfrowych jest realizowanych przez&nbsp;GZM (np. Śląska Karta Usług Publicznych, GZM Data Store, portal InfoGZM).</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia to jest 41 miast i&nbsp;gmin. Każde z&nbsp;nich świadczy usługi swoim mieszkańcom w&nbsp;zupełnie niezależny sposób, dlatego trudno podsumować jednym budżetem, ile pieniędzy jest przeznaczanych na smart city. My jako metropolia koordynujemy systemy poprzez wyciąganie z&nbsp;nich otwartych danych i&nbsp;upublicznianie tego, co się w&nbsp;nich dzieje. Na ich podstawie mogą być podejmowane decyzje i&nbsp;świadczone lepsze usługi&nbsp;</i>– wyjaśnia Kazimierz Karolczak.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Rozwiązaniem z&nbsp;zakresu smart city jest projekt platforma otwartych danych GZM. Znajdują się w&nbsp;niej zbiory danych wytwarzanych przez&nbsp;Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię, Zarząd Transportu Metropolitalnego, jak również 28 gmin członkowskich GZM. Użytkownicy mają na niej dostęp do około 300 zbiorów danych na piątym poziomie otwartości. Zawierają one szeroką paletę informacji, w&nbsp;tym m.in. pozwolenia na budowę czy też&nbsp;ewidencję dróg publicznych.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Kwestia udostępnienia danych dla&nbsp;inwestorów jest ważna. Oni również chcą korzystać z&nbsp;usług publicznych w&nbsp;sposób łatwy, nie&nbsp;muszą w&nbsp;kolejce w&nbsp;urzędzie prosić o&nbsp;udostępnienie niektórych danych, a pewne usługi są realizowane cyfrowo –</i>&nbsp;podkreśla przewodniczący zarządu GZM.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Inteligentne rozwiązania mogą być odpowiedzią na różnego typu wyzwania, przed którymi stają współczesne miasta – zarówno te globalne, jak zagrożenia środowiskowe, jak i&nbsp;lokalne, np. chaos przestrzenny czy starzenie się społeczeństwa. Jak wynika ze strategii GZM i&nbsp;przedstawionego w&nbsp;niej&nbsp;perspektywicznego scenariusza, podejmowane działania rewitalizacyjne i&nbsp;wprowadzanie rozwiązań z&nbsp;zakresu smart city mogą ograniczyć odpływ mieszkańców z&nbsp;miast, zwłaszcza z&nbsp;ich centrów.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Zgodnie z&nbsp;koncepcją smart city GZM w&nbsp;ubiegłym roku przeprowadziła pilotaż z&nbsp;wykorzystaniem dronów i&nbsp;podczerwieni do mapowania miejsc o&nbsp;dużym zanieczyszczeniu. W czerwcu 2025 roku bezzałogowe statki wykonały loty testowe nad gminami Gliwice, Pilchowice i&nbsp;Sośnicowice, aby sprawdzić, jak mogą wspierać gminy w&nbsp;takich kwestiach jak monitoring środowiska, wykrywanie nielegalnych wysypisk, analiza jakości cieków wodnych czy inspekcja trudno dostępnych terenów.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W listopadzie 2025 roku GZM poinformowała o&nbsp;otrzymaniu dofinansowania w&nbsp;wysokości ponad 32 mln zł na projekt „Cyfryzacja GZM”, wybrany w&nbsp;ramach programu Fundusze Europejskie dla&nbsp;Śląskiego na lata 2021–2027. W projekcie przewidziano inwestycje w&nbsp;rozwiązania cyfrowe ukierunkowane na stworzenie nowocześniejszego i&nbsp;przyjaźniejszego dla&nbsp;użytkowników systemu transportu publicznego, m.in. wyposażenie autobusów w&nbsp;nowoczesne komputery pokładowe, kasowniki i&nbsp;systemy zliczania pasażerów, zakup terminali sprzedażowych umożliwiających płatność za bilety kartą oraz&nbsp;urządzeń dla&nbsp;kontrolerów. Projekt obejmuje także uruchomienie aplikacji mobilnej dla&nbsp;osób z&nbsp;niepełnosprawnościami, wdrożenie rozwiązań podnoszących poziom cyberbezpieczeństwa, usprawnienie jakości danych na portalu InfoGZM oraz&nbsp;uruchomienie geoportalu GZM.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Budżety miast są bardzo różne. Duże wydają więcej, zwłaszcza na inteligentne systemy transportowe, które pomagają zarządzać transportem, a my z&nbsp;kolei&nbsp;– jako metropolia – na system do płatności w&nbsp;transporcie publicznym. To są spore pieniądze, ale myślę, że i&nbsp;korzyści jeszcze większe</i>&nbsp;– mówi Kazimierz Karolczak.&nbsp;<i>– Pieniędzy na to, aby miasta stawały się bardziej smart, zawsze jest za mało. Miasta chciałyby mieć więcej pieniędzy na inwestycje, utrzymanie i&nbsp;bieżące wydatki. Ostatnie lata, zwłaszcza COVID-19, zatrzęsły finansami miast. Ostatnia ustawa, która trochę poprawiła sytuację, nie&nbsp;pozwoliła nam wrócić do poprzednich budżetów, które były jeszcze przed pandemią. W tym zakresie na pewno chciałoby się, żeby było lepiej, ale innowacje i&nbsp;wdrożenia cały czas się dzieją. Wiemy, że to też pozwala w&nbsp;perspektywie przyszłości oszczędzać pieniądze na bieżące zarządzanie miastem.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Na jakość życia mieszkańców&nbsp;może realnie wpłynąć także rozwój sztucznej inteligencji. W toku prac nad aktualizacją „Polityki rozwoju sztucznej inteligencji w&nbsp;Polsce do 2030 roku” Ministerstwo Cyfryzacji wskazało bowiem GZM jako jeden z&nbsp;wiodących krajowych ośrodków rozwoju AI. Taki status może otworzyć przed metropolią nowe możliwości: od&nbsp;ambitnych projektów badawczych i&nbsp;większych inwestycji po wzmacnianie współpracy międzynarodowej. Jak podkreślają władze GZM, metropolia konsekwentnie buduje silne zaplecze badawczo-naukowe i&nbsp;przemysłowe – obejmujące zarówno uczelnie wyższe, jak również instytuty badawcze oraz&nbsp;dynamicznie rozwijający się sektor technologiczny. W regionie działa coraz większa liczba firm specjalizujących się w&nbsp;technologiach opartych na sztucznej inteligencji, a lokalne jednostki naukowe prowadzą prace m.in. nad uczeniem maszynowym, analizą danych, cyberbezpieczeństwem i&nbsp;systemami wspierającymi zdrowie publiczne.</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Strategia rozwoju polskiej nauki: współpraca z najlepszymi naukowcami na świecie]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/13233,strategia-rozwoju-polskiej-nauki-wspolpraca-z-najlepszymi-naukowcami-na-swiecie</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/13233,strategia-rozwoju-polskiej-nauki-wspolpraca-z-najlepszymi-naukowcami-na-swiecie</guid>
            <pubDate>Tue, 06 Jan 2026 19:52:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-strategia-rozwoju-polskiej-nauki-wspolpraca-z-najlepszymi-naukowcami-na-swiecie-1767725729.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej przedstawiła Krajową Strategię Umiędzynarodowienia, by przyciągnąć najlepszych naukowców, zwiększyć mobilność akademicką i wzmocnić odporność kraju. Nowość: pilotaż TOP200 z finansowaniem pobytów nawet do 4 lat.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Zwiększenie mobilności akademickiej, umocnienie globalnej pozycji polskiej nauki, a finalnie: oparcie odporności oraz rozwoju naszego kraju na wiedzy, badaniach i tzw. kapitale intelektualnym. To główne cele Krajowej Strategii Umiędzynarodowienia Polskiego Szkolnictwa Wyższego i Nauki - swoistej „mapy drogowej”, przygotowanej przez Narodową Agencję Wymiany Akademickiej (NAWA) we współpracy ze środowiskami akademickimi i naukowymi. Jak przekonuje dyrektor Agencji, dziś Polska jest gotowa na to, by oferować doskonałe warunki do pracy najwybitniejszym naukowcom z całego świata.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Impulsem do przygotowania strategicznego dokumentu poświęconego umiędzynarodowieniu polskiego szkolnictwa wyższego i nauki była decyzja Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW), które powierzyło Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej rolę koordynatora prac nad strategią.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„W prace nad tą całościową i bardzo potrzebną strategią aktywnie zaangażowało się środowisko akademickie i naukowe, reprezentowane między innymi przez Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich, Radę Główną Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Polską Akademię Nauk” - wyjaśnia dr Wojciech Karczewski, dyrektor NAWA.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Kluczowy dla polskiej nauki dokument zostanie skierowany do MNiSW, a o jego założeniach i rekomendacjach dyskutowano podczas III Kongresu Umiędzynarodowienia w Poznaniu.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Strategia jest drogowskazem, który systematyzuje i rozszerza dotychczasowe działania w zakresie umiędzynarodowienia polskiej nauki. Proces ten musi spełniać trzy podstawowe kryteria. Po pierwsze, odpowiadać na potrzeby rynku pracy i gospodarki. Po drugie, podnosić jakość działań instytucji nauki i szkolnictwa wyższego. Po trzecie wreszcie: wzmacniać postawy obywatelskie i zwiększać odporność społeczeństwa na globalne kryzysy” - tłumaczy dr Karczewski. &nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dyrektor NAWA podkreśla, że polskie uczelnie i instytuty badawcze mają odpowiedni potencjał do przyciągania talentów naukowych z całego świata.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Kapitał intelektualny jest i pozostanie podstawą rozwoju gospodarczego każdego kraju. Stały dopływ najbardziej utalentowanych naukowców oraz studentów będzie podnosił jakość kształcenia na polskich uczelniach, co przełoży się na wskaźniki makroekonomiczne i innowacyjność akademii, przemysłu, biznesu” - ocenia.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Należy pamiętać, że w tym obszarze udało się już wiele osiągnąć, a polskie szkolnictwo wyższe przeszło w ostatnich latach i dekadach ogromną transformację. W naszym kraju studiuje dziś ponad 100 tys. zagranicznych studentów, a w międzynarodowych rankingach obserwujemy regularny wzrost znaczenia rodzimych uczelni czy instytutów. Jednak zarówno możliwości, jak i apetyty, mamy znacznie większe.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„W tym celu konieczne jest stworzenie w Polsce optymalnej przestrzeni dla pracy naukowej, ale również atrakcyjnych warunków bytowych i finansowych. Z kolei polscy naukowcy i studenci powinni wybierać rodzime uczelnie, korzystając z możliwości współpracy z najlepszymi wykładowcami zagranicznymi. Dlatego ważne jest ich aktywne poszukiwanie na całym świecie i nawiązywanie długotrwałej, owocnej współpracy” - mówi dyrektor NAWA.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Działania ujęte w strategii umożliwią kooperację polskich środowisk naukowych z najlepszymi ośrodkami naukowymi na świecie i międzynarodowym biznesem w ramach specjalnych partnerstw oraz tworzenie przez nasze uczelnie międzynarodowych elitarnych kierunków studiów, powiązanych z głównymi kierunkami badań na uczelniach.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Kroki na rzecz umiędzynarodowienia polskiej nauki NAWA podejmuje od momentu jej powstania, czyli od ośmiu lat. Agencja NAWA m.in. kieruje lektorów języka polskiego do zagranicznych ośrodków, gdzie nie tylko uczą języka polskiego, ale są ambasadorami polskiej kultury. Ma już lektorów w ponad 40 państwach. W kraju zaś NAWA odpowiada za organizację państwowego egzaminu certyfikatowego z języka polskiego jako obcego. Tylko w ostatnim egzaminie, połączonym z uzyskaniem certyfikatu stopnia znajomości języka polskiego, wzięło udział ponad 9 tys. osób.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">NAWA organizuje także misje polskich ośrodków naukowych w zagranicznych ośrodkach. Biorą w nich udział przedstawiciele kilkunastu najlepszych polskich uczelni.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Po każdej takiej wizycie mamy wiele nowych umów dotyczących współprac międzynarodowych, które NAWA finansuje. Przykładem jest Japonia, a w roku 2026 planujemy takie wizyty w Korei Południowej, Wietnamie i w Stanach Zjednoczonych” - wskazuje dr Karczewski.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Jeszcze przed powstaniem strategii NAWA prowadziła i prowadzi nadal blisko 30 programów, które wspierają umiędzynarodowienie polskiego środowiska naukowego oraz wzmacniają współpracę międzynarodową na polskich uczelniach i w instytutach badawczych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Wśród tych programów wymienić można np. Ulam NAWA (polega na finansowaniu pobytu wysokiej jakości zagranicznych naukowców, którzy chcą pracować na polskich uczelniach - a co roku do NAWA wpływa ponad 300 aplikacji), Polskie Powroty (przeznaczony dla polskich naukowców, którzy osiągnęli sukces za granicą, aby zachęcić ich do powrotu do kraju. Dzięki programowi do Polski wróciło już 100 naukowców) i Program Anders (adresowany do młodzieży polonijnej).</span></p><p><span style="color:#212121;">Nową inicjatywą NAWA jest pilotaż programu TOP200 im. Weigla. Ma on na celu sprowadzenie do polskich uczelni naukowców z czołowych światowych ośrodków akademickich, aby wzmocnić potencjał polskiego szkolnictwa wyższego i nauki.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Jego nazwa to &gt;&gt;TOP200&lt;&lt;, ponieważ brane są pod uwagę te uczelnie, które w najważniejszych rankingach międzynarodowych znajdują się w pierwszej dwusetce. Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej jest w stanie, w ramach tego programu, zapewnić naukowcowi światowej klasy finansowanie nawet czteroletniego pobytu nie tylko dla niego samego, ale również dla jego zespołu projektowego” - zaznacza dr Karczewski.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Od pierwszego stycznia będą nowe zasady polskiej ortografii]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/13171,od-pierwszego-stycznia-beda-nowe-zasady-polskiej-ortografii</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/13171,od-pierwszego-stycznia-beda-nowe-zasady-polskiej-ortografii</guid>
            <pubDate>Thu, 18 Dec 2025 21:07:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-od-pierwszego-stycznia-beda-nowe-zasady-polskiej-ortografii-1766089013.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN (RJP) przypomina o kilkunastu zmianach zasad pisowni polskiej, które wejdą w życie pierwszego stycznia 2026 roku. „Głównym celem zmian jest uproszczenie system</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN (RJP) przypomina o kilkunastu zmianach zasad pisowni polskiej, które wejdą w życie pierwszego stycznia 2026 roku. „Głównym celem zmian jest uproszczenie systemu i wyeliminowanie niekonsekwencji” – mówiła prof. Katarzyna Kłosińska, przewodnicząca RJP podczas konferencji w Centrum Prasowym PAP.</strong></p><p>Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN 10 maja 2024 r. ogłosiła zbiór zasad ortografii i interpunkcji zawierający zmiany, które będą obowiązywać od początku 2026 roku. Kilkunastomiesięczna karencja miała dać możliwość przygotowania się na wejście w życie nowych przepisów. Rada jest jedynym organem uprawnionym (na mocy Ustawy o języku polskim) do kodyfikowania normy ortograficznej (i interpunkcyjnej).</p><p>Zmiany dotyczą niektórych reguł używania wielkich i małych liter, a także pisowni łącznej lub rozdzielnej oraz użycia łącznika. Ich celem jest ujednolicenie zasad i ułatwienie piszącym ich nauczenia się oraz stosowania w praktyce.</p><p><strong>„Od pierwszego stycznia będzie jedna wykładnia polskiej ortografii” - informuje prof. Katarzyna Kłosińska, przewodnicząca Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN.</strong></p><p>Według prof. Danuty Krzyżyk, członkini Zespołu ds. Reformy Ortografii RJP zmienia się społeczeństwo i język, używamy innego słownictwa, mamy nowe połączenia wyrazowe. RJP obserwuje i analizuje te zmiany i podejmuje działania dążące do uspójnienia przepisów ortograficznych.</p><p>Od pierwszego stycznia 2026 r. zmieni się m.in.: pisownia nazw mieszkańców miast i ich dzielnic, osiedli i wsi (np. Łęczyczanin, Chochołowianin) - będzie tu obowiązywać wielka litera. Wielka litera zostanie też wprowadzona w wyrazie stojącym na początku nazwy obiektu w przestrzeni publicznej, np. aleja, brama, bulwar (przy utrzymaniu pisowni małą literą wyrazu ulica), np. ulica Józefa Piłsudskiego, Aleja Róż, Brama Warszawska.</p><p>Zmiany obejmą też wprowadzenie pisowni wielką literą wszystkich członów (oprócz przyimków i spójników) w wielowyrazowych nazwach lokali usługowych i gastronomicznych, np. Karczma Słupska, Kawiarnia Literacka, Księgarnia Naukowa. RJP wprowadziła jednolitą łączną pisownię cząstek niby-, quasi- z wyrazami zapisywanymi małą literą, np. nibyartysta, nibygotyk, nibyludowy, quasiopiekun.</p><p>Zmiany mają trafiać do nowych wydań podręczników szkolnych, trwają spotkania z nauczycielami. Członkowie RJP informują, że Rada odpowiada tylko za opracowanie zmian, natomiast ewentualne decyzje dotyczące konsekwencji ich wprowadzenia mają charakter administracyjny i należą do kompetencji organów państwa, organów samorządowych itp. O ile Radzie wiadomo, w związku ze zmianami od początku 2026 r. nie trzeba wymieniać tabliczek informacyjnych np. na urzędach, a Centralna Komisja Egzaminacyjna zastosuje pięcioletni okres przejściowy, podczas którego będą obowiązywały stare i nowe zasady</p><p>Rada Języka Polskiego prowadzi w mediach społecznościowych kampanię społeczną Ortografia 2026, informującą o zmianach w polskiej ortografii, które wejdą w życie pierwszego stycznia 2026 roku, oraz o pracach nad nowym słownikiem ortograficznym.</p><p>Rada Języka Polskiego przygotowuje słownik ortograficzny. Publikacja, według zapowiedzi, ma odbyć się za rok, do końca 2026 r. Bezpłatny słownik będzie zawierać około 100 tys. haseł.</p><p><strong>„Słownik powstanie w trzech wersjach: drukowanej, w wersji elektronicznej oraz w wersji mobilnej. To będzie słownik, który będzie miał gwarancję Rady Języka Polskiego i będzie obrazował zasady ortograficzne języka polskiego” - wyjaśnia prof. Piotr Żmigrodzki, przewodniczący Zespołu ds. Reformy Ortografii RJP.</strong></p><p>Obecnie pod auspicjami RJP ukazał się mały słownik ortograficzny dostępny bezpłatnie na stronach PAN:<br><a href="https://publikacje.pan.pl/book/157585/maly-slownik-ortograficzny-nowe-reguly-pisowni-2026"><span style="color:#3F51B5;">https://publikacje.pan.pl/book/157585/maly-slownik-ortograficzny-nowe-reguly-pisowni-2026</span></a>&nbsp;</p><p>Spis zasad ortograficznych można pobrać tu:<br><a href="https://rjp.pan.pl/komunikat-rady-jezyka-polskiego-przy-prezydium-pan-z-dnia-7-listopada-2025-r/"><span style="color:#3F51B5;">https://rjp.pan.pl/komunikat-rady-jezyka-polskiego-przy-prezydium-pan-z-dnia-7-listopada-2025-r/</span></a>&nbsp;</p><p>Źródło informacji: PAP MediaRoom</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Co naprawdę decyduje o trwałości pompy ciepła?]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/13124,co-naprawde-decyduje-o-trwalosci-pompy-ciepla</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/13124,co-naprawde-decyduje-o-trwalosci-pompy-ciepla</guid>
            <pubDate>Thu, 11 Dec 2025 23:06:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-co-naprawde-decyduje-o-trwalosci-pompy-ciepla-1765490956.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Trwałość pompy ciepła zależy od współdziałania poprawnego doboru, jakości montażu, stabilnej hydrauliki, zaawansowanej automatyki i warunków eksploatacji — tak podsumowują eksperci z KERMI. O długowieczności decydują ochrona sprężarki (bufor), modulacja mocy, prawidłowe uruchomienie i regularny serwis.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Trwałość pompy ciepła to zagadnienie, które w praktyce instalatorskiej wraca regularnie. O żywotności urządzenia decydują czynniki takie jak: stabilność układu hydraulicznego, poprawny montaż, logika sterowania oraz rzeczywiste warunki eksploatacyjne. Poniżej omawiamy najważniejsze z nich.&nbsp;</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>Sprężarka i warunki jej pracy – fundament trwałości</strong></p><p style="text-align:justify;">Sprężarka jest najbardziej obciążonym mechanicznie elementem pompy ciepła. Jak wyjaśnia Andrzej Dragan, Manager Działu Pomp Ciepła w KERMI:<i> - Jej trwałość jest bezpośrednio związana ze stabilnością temperatur, przepływów i ciśnień pracy. Częste cykle start/stop, nieprawidłowy dobór mocy, przewymiarowanie urządzenia lub niestabilna hydraulika instalacji prowadzą do przeciążeń, które skracają żywotność układu chłodniczego.</i></p><p style="text-align:justify;">Dlatego kluczowe jest, aby sprężarka pracowała możliwie długo w trybie ciągłym, przy jak najrzadszych rozruchach. To właśnie liczba cykli, a nie liczba godzin pracy, ma największy wpływ na jej zużycie.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Rola zasobnika buforowego — stabilizacja obciążenia i hydrauliki</strong></p><p style="text-align:justify;">Zasobnik buforowy nie jest „panaceum”, ale w wielu instalacjach pełni istotną rolę w ochronie sprężarki. Ma trzy zadania:</p><p style="text-align:justify;"><strong>1. Ograniczenie taktowania sprężarki</strong></p><p style="text-align:justify;">Bufor magazynuje nadmiar energii cieplnej i zapewnia minimalny przepływ po stronie pompy nawet wtedy, gdy odbiorniki chwilowo pobierają małą moc. Dzięki temu sprężarka nie musi włączać się i wyłączać tak często, co wydłuża jej żywotność oraz poprawia SCOP.</p><p style="text-align:justify;"><strong>2. Sprzęgło hydrauliczne między pompą a instalacją</strong></p><p style="text-align:justify;">Bufor wyrównuje parametry między obiegiem źródła ciepła a obiegami odbiorczymi. Umożliwia stabilną pracę systemu grzewczego niezależnie od tego, czy instalacja odbiorcza oparta jest na podłogówce czy grzejnikach.</p><p style="text-align:justify;"><strong>3. Praca w instalacjach o dużej zmienności obciążenia</strong></p><p style="text-align:justify;">Bufor ma największe znaczenie w:</p><ul><li><p style="text-align:justify;">budynkach modernizowanych,</p></li><li><p style="text-align:justify;">instalacjach z wieloma obiegami,</p></li><li><p style="text-align:justify;">systemach współpracujących z dodatkowymi źródłami ciepła.</p></li></ul><p style="text-align:justify;">W takich aplikacjach stabilizuje przepływy, wygładza skoki mocy i umożliwia precyzyjną regulację temperatur.</p><p style="text-align:justify;">Odpowiednio dobrany bufor nie jest dekoracją instalacji - to element, który w wielu obiektach realnie chroni sprężarkę i zmniejsza ryzyko awarii.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Automatyka - realny wpływ na żywotność układu chłodniczego</strong></p><p style="text-align:justify;">Nowoczesne pompy ciepła wyposażane są w zaawansowane systemy automatyki, które mają bezpośredni wpływ na trwałość urządzenia. Najważniejsze funkcje z punktu widzenia instalatora to:</p><p style="text-align:justify;"><strong>Modulacja mocy</strong></p><p style="text-align:justify;">Płynna modulacja sprężarki, pomp obiegowych i wentylatora minimalizuje skoki obciążenia. Celem jest jak najdłuższa praca ze stałą, obniżoną mocą, co zmniejsza stres termiczny sprężarki i poprawia sezonową efektywność.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Kontrola przepływów i temperatur</strong></p><p style="text-align:justify;">Automatyka nadzoruje:</p><ul><li><p style="text-align:justify;">temperaturę zasilania i powrotu,</p></li><li><p style="text-align:justify;">ochronę przeciwzamrożeniową,</p></li><li><p style="text-align:justify;">proces odszraniania,</p></li><li><p style="text-align:justify;">pracę obiegów,</p></li><li><p style="text-align:justify;">integrację z buforem i CWU.</p></li></ul><p style="text-align:justify;">To kluczowe elementy, które zapobiegają przeciążeniom układu chłodniczego.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Zdalny monitoring i diagnostyka pracy systemu</strong></p><p style="text-align:justify;">Pełne opomiarowanie pompy ciepła pozwala na bieżąco monitorować:</p><ul><li><p style="text-align:justify;">ciśnienia,</p></li><li><p style="text-align:justify;">temperatury,</p></li><li><p style="text-align:justify;">przepływy,</p></li><li><p style="text-align:justify;">pobór mocy.</p></li></ul><p style="text-align:justify;">Jak wyjaśnia Andrzej Dragan z KERMI: <i>System automatycznie zgłasza nieprawidłowości serwisowi, umożliwia zdalną korektę parametrów pracy i w wielu przypadkach usunięcie błędu bez wizyty technika. Minimalizuje to ryzyko pracy w stanach przeciążenia i skraca przestoje.</i></p><p style="text-align:justify;"><strong>Eliminacja błędów montażowych - realny wpływ na trwałość</strong></p><p style="text-align:justify;">Praktyka instalatorska jasno pokazuje, że znaczna część problemów z pompami ciepła wynika nie z samego urządzenia, lecz z nieprawidłowego montażu. Kluczowe obszary ryzyka to:</p><ul><li><p style="text-align:justify;">nieprawidłowe podłączenia elektryczne,</p></li><li><p style="text-align:justify;">błędy w konfiguracji czujników,</p></li><li><p style="text-align:justify;">nieprawidłowy dobór średnic i przepływów,</p></li><li><p style="text-align:justify;">brak bufora przy instalacji, która wymaga stabilizacji,</p></li><li><p style="text-align:justify;">nieprawidłowe ustawienie krzywej grzewczej.</p></li></ul><p style="text-align:justify;">Dlatego tak dużą wartość mają narzędzia wspierające instalatora już na etapie uruchomienia:</p><p style="text-align:justify;"><strong>Asystent pierwszego uruchomienia</strong></p><p style="text-align:justify;">Intuicyjne kreatory uruchomieniowe prowadzą instalatora krok po kroku, weryfikując poprawność ustawień i połączeń. To znacząco zmniejsza ryzyko błędów, które mogłyby obciążyć sprężarkę lub zakłócić pracę systemu.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Zdalne wsparcie serwisowe</strong></p><p style="text-align:justify;">Zdalne połączenie z pompą ciepła umożliwia:</p><ul><li><p style="text-align:justify;">bieżącą pomoc przy konfiguracji,</p></li><li><p style="text-align:justify;">analizę pracy urządzenia,</p></li><li><p style="text-align:justify;">weryfikację błędów bez konieczności wyjazdu na obiekt.</p></li></ul><p style="text-align:justify;">To skraca czas uruchomienia i zmniejsza ryzyko nieprawidłowych nastaw.</p><p style="text-align:justify;">Jak wskazuje ekspert z KERMI:<strong>&nbsp;</strong><i>Wsparcie instalatora zaczyna się nie na budowie, lecz już przy doborze. Jeśli cały proces - dobór, montaż, uruchomienie i eksploatacja jest spójny, trwałość systemu rośnie w sposób naturalny.</i></p><p style="text-align:justify;"><strong>Znaczenie jakości komponentów i konstrukcji</strong></p><p style="text-align:justify;">Trwałość pompy ciepła jest również wypadkową jakości jej budowy. Różnice pomiędzy urządzeniami dotyczą m.in.:</p><ul><li><p style="text-align:justify;">trwałości sprężarki,</p></li><li><p style="text-align:justify;">jakości zaworu rozprężnego i czujników,</p></li><li><p style="text-align:justify;">konstrukcji wymienników,</p></li><li><p style="text-align:justify;">izolacji akustycznej i termicznej,</p></li><li><p style="text-align:justify;">stabilności pracy sterownika.</p></li></ul><p style="text-align:justify;"><strong>Eksploatacja i serwis - etap, którego nie można zaniedbać</strong></p><p style="text-align:justify;">Nawet idealnie dobrana i zamontowana instalacja może stracić sprawność, jeśli:</p><ul><li><p style="text-align:justify;">użytkownik stale podnosi temperaturę zasilania,</p></li><li><p style="text-align:justify;">system pracuje bez regularnych przeglądów,</p></li><li><p style="text-align:justify;">filtracja jest zaniedbana,</p></li><li><p style="text-align:justify;">parametry pracy nie są monitorowane.</p></li></ul><p style="text-align:justify;">Praca na zbyt wysokiej temperaturze zasilania i częste ręczne zmiany nastaw prowadzą do większego zużycia sprężarki. Regularne przeglądy, utrzymanie przepływów i kontrola ustawień automatyki to podstawowy warunek długiej żywotności urządzenia.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Odpowiadając na pytanie „Co naprawdę decyduje o trwałości pompy ciepła?”, można stwierdzić, że jest to zawsze wynik współdziałania wielu elementów. Jak podsumowuje ekspert z KERMI, Andrzej Dragan:<br><i>- Trwałość pompy ciepła to wypadkowa właściwego doboru urządzenia, jakości montażu, warunków eksploatacji oraz klasy komponentów zastosowanych w jej konstrukcji. Jeśli te elementy są spójne, instalacja będzie pracować stabilnie i bezawaryjnie przez długie lata.</i></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dezinformacja dotyka także zagadnień energetycznych: wprowadza w błąd, spowalnia, antagonizuje]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/12988,dezinformacja-dotyka-takze-zagadnien-energetycznych-wprowadza-w-blad-spowalnia-antagonizuje</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/12988,dezinformacja-dotyka-takze-zagadnien-energetycznych-wprowadza-w-blad-spowalnia-antagonizuje</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Nov 2025 23:25:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-dezinformacja-dotyka-takze-zagadnien-energetycznych-wprowadza-w-blad-spowalnia-antagonizuje-1764023327.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Dezinformacja to nowa forma presji gospodarczej i politycznej. W wypadku morskich farm wiatrowych ataki na opłacalność i potrzebę ich funkcjonowania to celowe działania, których zadaniem jest spowolnienie procesu pozyskiwania energii ze źródeł ekologicznych kosztem jej tradycyjnych nośników - uważają eksperci uczestniczący w panelu „Dezinformacja kontra transformacja - narracje, które kształtują przyszłość energii” podczas konferencji Offshore Wind Poland 2025.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;">Kluczowym narzędziem obrony inwestycji strategicznych jest prawda, która musi docierać do odbiorców zasypywanych fake newsami - o to apelowali uczestnicy czwartkowego panelu dyskusyjnego, który prowadziła Małgorzata Żmijewska-Kukiełka, prezes Fundacji Green Transition Hub.</span></p><p><span style="color:#212121;">Małgorzata Żmijewska-Kukiełka poinformowała, że Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej prowadzi, we współpracy z Grupą ORLEN od 11 listopada br. kampanię edukacyjną, która ma na celu obalać kłamstwa dotyczące morskiej energetyki wiatrowej.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Chcemy edukować, pokazywać fakty, liczby, dane i przez głos ekspertów, głos branży, ale też głos nauki, prowadzić merytoryczną dyskusję z tymi fake newsami, których skala jest olbrzymia. Start kampanii w dniu 11 listopada nie był przypadkowy. Powiązaliśmy go ze Świętem Niepodległości, żeby pokazać, że niezależność energetyczna dzisiaj jest jednym z głównych warunków naszej niepodległości” - powiedziała prezes Fundacji Green Transition Hub.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Adam Ferens, dyrektor ds. elektroenergetycznych Polenergia S.A. podał, że w latach 2028-2032 Polskę czeka tzw. luka generacyjna w związku z wyłączeniem ok. 45 węglowych bloków energetycznych po 200 MW każdy.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Dezinformacja ma spowolnić ten proces przechodzenia na zieloną energię, zantagonizować społeczeństwo. Jako deweloperzy potrzebujemy w nowej gałęzi przemysłu, którą jest offshore, regulacji prawnych, które nadążą za inwestycjami. Nieprawdziwe informacje, które są powielane w sieci, to celowe działanie adwersarzy Polski, którzy wpływają na proces transformacji, chcą dalej czerpać zyski ze źródeł energii pochodzących ze wschodu. Opóźnienia i antagonizowanie ludzi wpływa na proces i czas związany z akceptacją poszczególnych aktów prawnych” - zaznaczył Ferens.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Karol Byzdra, redaktor portalu Energetyka24.com, podkreślił, że to media ponoszą odpowiedzialność za informowanie społeczeństwa i powinno być obowiązkiem dziennikarzy, aby jak najbardziej rzetelnie podchodzili do tematu.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Problemem jest to, że brakuje autorytetów. Na każdego eksperta w danej dziedzinie znajdzie się inny &gt;&gt;ekspert&lt;&lt; w tej dziedzinie lub inna osoba z tytułem doktora, na którą będą się powoływali inni ludzie. Ludzie, którzy nie znają faktów, będą traktować osoby z tytułami doktorskimi jako osoby, które się na tym znają. Ale z drugiej problem polega na tym, że nie mamy weryfikacji takich ekspertów” -zaznaczył Byzdra.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat, zaznaczył, że, jego zdaniem, powinny być weryfikowane informacje w odniesieniu do największych nowości technologicznych.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Samorządy, na przykład w regionach górniczych, bardzo dobrze rozumieją ten sektor. Tam, gdzie pojawia się energetyka wiatrowa, fotowoltaiczna, dopiero tego uczą i nigdy nie będą tak kompetentni, jak zespoły deweloperów, specjalistów, nawet urzędników, którzy się tym zajmują. Bardzo bym chciał, żeby również Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska ze swoich środków finansował tego typu działania” - powiedział Hetmański.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Ireneusz Sudak, dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”, uważa, że jakość i poziom dezinformacji oraz jej intensywność jest wprost proporcjonalna do spadku siły i zasięgów tradycyjnych mediów.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Media walczą w tej chwili z firmami technologicznymi i dzisiaj opowieść o dezinformacji, to tak naprawdę opowieść o Big Techach. To powinno nam dać do myślenia, nam właśnie jako odbiorcom, że może coś tu jest nie tak” - powiedział Sudak.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Offshore Wind Poland 2025 to największe wydarzenie w Polsce poświęcone rozwojowi morskiej energetyki wiatrowej. W trakcie dwudniowej konferencji spotkali się główni decydenci, inwestorzy, przedstawiciele administracji i firm technologicznych, by wspólnie odpowiedzieć na pytania o przyszłość offshore wind w Polsce i Europie.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Debata: w Polsce trzeba uporządkować zasady funkcjonowania platform internetowych]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/12913,debata-w-polsce-trzeba-uporzadkowac-zasady-funkcjonowania-platform-internetowych</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/12913,debata-w-polsce-trzeba-uporzadkowac-zasady-funkcjonowania-platform-internetowych</guid>
            <pubDate>Sun, 16 Nov 2025 16:10:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-debata-w-polsce-trzeba-uporzadkowac-zasady-funkcjonowania-platform-internetowych-1763306082.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W Polsce wciąż brakuje przepisów pozwalających zachować równowagę między platformami internetowymi a ich użytkownikami – podkreślali uczestnicy debaty pt. „Internet po DSA – między wolnością słowa a odpowiedzialnością”, która odbyła się 12 listopada w Centrum Prasowym PAP. Eksperci wskazali, że niezbędne jest wprowadzenie regulacji pozwalających użytkownikom internetu skutecznie walczyć o swoje prawa.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Debatę „Internet po DSA - między wolnością słowa a odpowiedzialnością” zorganizował Human Answer Institute w ramach cyklu Strefa Dialogu Jutro. Jej uczestnicy - przedstawicie rządu, eksperci rynku mediów, nauczyciele, uczniowie, dziennikarze, influencerzy - zgodzili się, że dziś obywatele są bezbronni w walce z patologią, jak choćby hejtem, fake newsami, przemocą słowną, podszywaniem się pod znane osoby.</p><p>Wskazali oni, że do utrzymania równowagi między platformami internetowymi i ich użytkownikami niezbędna jest implementacja Aktu o usługach cyfrowych (Digital Services Act - DSA). Jego celem jest uporządkowanie zasad funkcjonowania platform internetowych i zwiększenie bezpieczeństwa użytkowników w sieci. Nowe przepisy mają zapewnić większą ochronę przed nielegalnymi treściami i nadużyciami big techów, a także zagwarantować większą przejrzystość działania algorytmów i moderacji treści.</p><p>Dla użytkowników oznacza to m.in. możliwość odwołania się od decyzji o usunięciu treści, łatwiejsze zgłaszanie nielegalnych materiałów, m.in. o charakterze hejtu, dezinformacji czy cyberprzemocy oraz większą kontrolę nad własnymi danymi i reklamami, które widzą online.</p><p>Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, otwierając dyskusję, podkreślił, że rzeczywistość sprzed piętnastu lat i ta obecna są zupełnie różne - zmienił się bowiem sposób prowadzenia dyskusji: kiedyś toczyła się ona równolegle w internecie i realu, natomiast dziś jest prowadzona wyłącznie w sieci.</p><p><strong>„Nie zostały wprowadzone żadne mechanizmy, które przeciwdziałałyby treściom nielegalnym. Jeśli dzisiaj na ulicy wywiesimy jakąś treść, która jest nielegalna, to zostanie ona po prostu zdjęta. Nie ma takiego mechanizmu w internecie. Nie ma również takiego mechanizmu, który spowodowałby, że platformy miałyby jakąkolwiek demokratyczną kontrolę nad swoimi decyzjami” - argumentował Dariusz Standerski.</strong></p><p>Wiceminister podkreślił, że ani Akt o usługach cyfrowych, ani inne przepisy UE nie definiują, co to jest treść nielegalna i że definicja treści nielegalnych jest pozostawiona państwom członkowskim.</p><p><strong>„Wdrożenie Aktu o usługach cyfrowych w ani jednym miejscu nie wprowadza nowej definicji treści nielegalnej. To, co było dotychczas nielegalne, to, co jest nielegalne w świecie rzeczywistym, tak samo powinno być nielegalne w świecie wirtualnym. Wypisaliśmy ponad 20 konkretnych przestępstw z Kodeksu Karnego oraz innych przepisów karnych. I te przestępstwa, które są w naszym prawie już od lat, przepisujemy teraz do treści w internecie” - mówił wiceminister.</strong></p><p>Małgorzata Rozenek-Majdan, aktywistka, prezeska Fundacji MRM podkreśliła, że zarówno ona, jak i jej środowisko liczą na wprowadzenie dobrego prawa dotyczącego rozpowszechniania treści w internecie. Odniosła się do zjawiska scamu - podszywania się pod znane osoby w celu wyłudzenia pieniędzy.</p><p><strong>„My jako osoby rozpoznawalne jesteśmy wykorzystywani i nasze wizerunki są wykorzystywane do tego, żeby wprowadzać ludzi w błąd. Dla nas jest to podwójnie groźne. Z jednej strony nikt nie chce, żeby jego wizerunek był wykorzystywany wbrew jego woli, a po drugie mamy poczucie, że bierzemy udział w oszustwie i czujemy się współwinni, mimo że oczywiście to nie była nasza intencja” - mówiła Małgorzata Rozenek-Majdan.</strong></p><p><strong>Wymieniała kilka haseł, na które oszuści łapali ofiary w internecie: „Rozenek zainwestowała w złoto”, „Pokażemy ci, jak Rozenek zyskała 100 tys. w 10 sekund”, „Oto sekret szczupłej sylwetki Rozenek”. Podkreśliła, że opieszała reakcja platform na zgłaszane oszustwa jest „zadziwiająca” - zazwyczaj potrzebują one na to 2-3 dni.</strong></p><p>Zdaniem Małgorzaty Rozenek-Majdan platformom nie opłaca się walka z tego typu oszustwami, ponieważ - jak pokazują przytoczone podczas debaty wyniki badań - scam generuje 10 proc. przychodów tych portali.</p><p>Na problem scamu - ale z perspektywy konsumenta - zwróciła uwagę Iwona Prószyńska z CSIRT NASK.</p><p><strong>„Mamy tutaj wizerunek osób publicznych, który jest wykorzystywany w sposób bezczelny, powodujący szkody, ale ostatecznie mamy tego poszkodowanego Kowalskiego, który wierzy w to, że osoba znana, którą szanuje, podziwia, namówiła go do udziału w czymś, na czym on stracił oszczędności życia” - wskazała ekspertka.</strong></p><p>Podkreśliła, że nie chodzi o jedną osobę, tylko tysiące, które przez ten proceder straciły pieniądze.</p><p><strong>„Chciałabym, żebyśmy mieli sposób na to, żeby temu Kowalskiemu móc oznaczyć reklamę w taki sposób, żeby on wiedział, z czym ma do czynienia, żeby móc mu podpowiedzieć, że być może to nie jest treść wygenerowana przez tę osobę, którą on podziwia” - mówiła Iwona Prószyńska.</strong></p><p>Maja Herman, psychiatrka, medinfluencerka, prezeska Polskiego Towarzystwa Mediów Medycznych (PTMM), wskazała treści, które jej zdaniem można „podciągnąć” pod odpowiedni paragraf - by ich autorzy mogli zostać pociągnięci do odpowiedzialności. Ekspertka podała przykład osoby rozsiewającej nieprawdziwe informacje na temat leków przeciwdepresyjnych.</p><p><strong>„Twierdziła ona, że leki przeciwdepresyjne zabijają i tak naprawdę robią z człowieka zombie, a nie leczą niczego. To, co ta osoba zrobiła, jest tak naprawdę &gt;&gt;sprowadzeniem powszechnego niebezpieczeństwa na dużą grupę ludzi&lt;&lt;. Myślę więc, że paragrafy i narzędzia prawne istnieją, brakuje nam tylko mocy wykonawczej, sprawczej” - mówiła Maja Herman.</strong></p><p>Witold Ziomek, dziennikarz portalu Wprost.pl, zauważył, że dzisiaj o tym, jaki zasięg będzie miał artykuł, decydują duże platformy społecznościowe.</p><p><strong>„Przeważnie Google albo Meta. Wyjątkiem są niektóre portale, które do tej pory prowadzą jeszcze usługi pocztowe, bazujące na pewnym ruchu ze stron głównych. Natomiast portal taki jak ten, w którym ja pracuję, jest absolutnie skazany wyłącznie na decyzję arbitralną portalu” - podkreślił Witold Ziomek.&nbsp;I wyraził nadzieję, że DSA rozwiąże ten problem.</strong></p><p>O tym, jakie narzędzie dostają do ręki instytucje państwowe wskutek wprowadzenia DSA, mówił Tomasz Bukowski, ekspert ds. regulacji rynku, Kancelaria Prawna Media, Polska Izba Komunikacji Elektronicznej.</p><p><strong>„Jeżeli platforma internetowa nie będzie reagowała na zamieszczone na niej treści, np. groźby karalne - które w DSA będą wskazane do usuwania - wtedy prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej będzie miał możliwość zwrócenia się zarówno do hostingodawcy, czyli podmiotu, który fizycznie będzie przechowywał te treści na swoich serwerach, bądź do przedsiębiorców telekomunikacyjnych o ich usunięcie lub zablokowanie. Przy czym zarówno hostingodawcy, jak i przedsiębiorcy telekomunikacyjni będą już stosowali blokady całych domen internetowych, a nie konkretnych treści z przyczyn technicznych” - podkreślił Tomasz Bukowski.</strong></p><p>Jego zdaniem będzie to dla platform internetowych wystarczające zagrożenie, żeby zadbały o czystość przekazu i usuwały niezgodne z prawem treści.</p><p>Paweł Mrozek, założyciel Akcji Uczniowskiej, wskazał na konieczność edukowania - żeby użytkownicy internetu byli wyczuleni na linki typu „zaprasza Cię książę Dubaju”.</p><p><strong>„Musimy postawić na edukację w szkołach. Żeby uczniowie, ale też nauczyciele, wspólnie cała społeczność szkolna, dyskutowała, ale też miała świadomość, że może to być kolejne zagrożenie” - wskazał Paweł Mrozek.</strong></p><p>Nawiązał też do omawianego przez uczestników dyskusji tematu anonimowości w sieci.</p><p><strong>„Jeśli ktoś decyduje się na publikowanie w sieci hejterskiego komentarza, bezpośredniego namawiania do popełnienia samobójstwa, to niech pisze pod imieniem i nazwiskiem, żeby można było taką osobę ścigać. To jest bardzo trudne do zrealizowania i zapewne w najbliższych latach będzie ciężko to wprowadzić, ale musimy od czegoś zacząć. Musimy zrobić pierwszy duży krok do tego, żeby osoba, która komentuje w sieci, musiała być zweryfikowana” - argumentował Paweł Mrozek.</strong></p><p>Również Filip Cembala, aktor, wokalista, twórca, stwierdził, że jawność to coś „absolutnie elementarnego”.</p><p><strong>„Jeżeli ktoś chce mieć dostęp, choćby do portali, gdzie można komentować, to ja naprawdę chcę wiedzieć, kto mi serwuje ten tekst i wtedy ja się mogę zastanowić, czy chcę podjąć kroki prawne w związku z tym zdarzeniem, czy nie” - mówił Filip Cembala.</strong></p><p>Ewa Ziejewska, nauczycielka, podkreśliła, że dzieci rzadko przyznają się do tego, że ktoś je skrzywdził w internecie.</p><p><strong>„Albo ktoś sobie z tym radzi i idzie dalej albo dzieją się tragedie, które w szkołach często są zamiatane pod dywan. Niestety, mówię właśnie o wszelkich okaleczeniach, które się dzieją na szkolnych przerwach, a także w czasie lekcji, o próbach samobójczych” - mówiła nauczycielka.</strong></p><p>Jej zdaniem szkoła powinna uczyć odpowiedzialności za słowo.</p><p><strong>„Uczę rozumieć, co to jest słowo. I to jest dla moich uczniów bardzo trudne” - podsumowała Ewa Ziejewska.</strong></p><p>Źródło informacji: PAP MediaRoom</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Projekty satelitarne to nowy etap myślenia o bezpieczeństwie. Wkrótce Polska ma wystrzelić na orbitę pierwszego satelitę wojskowego]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/12912,projekty-satelitarne-to-nowy-etap-myslenia-o-bezpieczenstwie-wkrotce-polska-ma-wystrzelic-na-orbite-pierwszego-satelite</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/12912,projekty-satelitarne-to-nowy-etap-myslenia-o-bezpieczenstwie-wkrotce-polska-ma-wystrzelic-na-orbite-pierwszego-satelite</guid>
            <pubDate>Sun, 16 Nov 2025 15:50:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-projekty-satelitarne-to-nowy-etap-myslenia-o-bezpieczenstwie-wkrotce-polska-ma-wystrzelic-na-orbite-1763304978.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Polski sektor kosmiczny coraz mocniej angażuje się w europejskie projekty. Wśród priorytetowych są te związane z bezpieczeństwem. – Przed Polską nowy etap myślenia o bezpieczeństwie i wykorzystania danych satelitarnych w tym celu – mówi dr Marta Wachowicz, prezes Polskiej Agencji Kosmicznej. Według niedawnych zapowiedzi MON jeszcze w tym miesiącu planowane jest wyniesienie na orbitę pierwszych polskich satelitów wojskowych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>–&nbsp;<i>Polski sektor kosmiczny w&nbsp;ostatnich kilkunastu latach zrobił ogromny postęp. Jesteśmy teraz dostawcą podsystemów i&nbsp;jesteśmy włączeni w&nbsp;łańcuch dostaw w&nbsp;Europie. Polskie podmioty są aktywnie zaangażowane w&nbsp;ambitne projekty międzynarodowe Europejskiej Agencji Kosmicznej czy Unii Europejskiej, a także w&nbsp;licznych programach naukowych czy badawczo-rozwojowych&nbsp;</i>– mówi agencji Newseria dr Marta Wachowicz. –&nbsp;<i>Polskie podmioty sięgają po coraz ambitniejsze kontrakty. W związku ze wzrostem składki do ESA otworzyły się też szanse na branie udziału w&nbsp;coraz większych inicjatywach. Mamy ambicję jako sektor już nie&nbsp;tylko być twórcą podzespołów i&nbsp;komponentów, ale także projektować całe usługi, dostarczać prawdziwe produkty na rynek europejski.</i></p><p>Z raportu Polskiej Agencji Kosmicznej „Ocena rozwoju badań i&nbsp;użytkowania przestrzeni kosmicznej w&nbsp;Polsce 2024” wynika, że całkowite publiczne inwestycje Polski w&nbsp;sektor kosmiczny w&nbsp;2024 roku osiągnęły 237,1 mln euro, dzięki czemu zajęliśmy dziewiąte miejsce wśród państw członkowskich ESA pod względem wysokości wkładu do budżetu.&nbsp;</p><p>Polski sektor kosmiczny liczy ponad 500 podmiotów (firm, instytucji naukowo-badawczych lub szkolnictwa wyższego), z&nbsp;czego ok. 300 w&nbsp;znaczący sposób współpracuje z&nbsp;ESA, a ponad 150 bierze bezpośredni udział w&nbsp;zaawansowanych projektach. To m.in. programy bezpieczeństwa kosmicznego, obserwacji Ziemi czy rozwoju infrastruktury nawigacyjnej i&nbsp;telekomunikacyjnej, ale także eksploracji kosmosu, w&nbsp;tym misji z&nbsp;udziałem polskiego astronauty Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego na Międzynarodową Stację Kosmiczną. W wielu międzynarodowych projektach polskie podmioty pojawiają się jako kluczowi partnerzy.</p><p>–<i>&nbsp;W związku z&nbsp;tym, że Polska ma ambicje być liderem bezpieczeństwa kosmicznego tej części Europy i&nbsp;angażuje się w&nbsp;takie programy jak European Resilience from Space czy wielki program Komisji Europejskiej i&nbsp;Europejskiej Agencji Kosmicznej Earth Observation Governmental Service, daje to szanse i&nbsp;stwarza możliwości udziału w&nbsp;rynku, dostępu do bardzo licznych i&nbsp;ciekawych kontraktów oraz&nbsp;tworzenia satelitów obserwacyjnych nowej generacji&nbsp;</i>– mówi prezes Polskiej Agencji Kosmicznej.</p><p>Program Europejska Odporność z&nbsp;Kosmosu ma zostać zaprezentowany w&nbsp;Bremie 26 i&nbsp;27 listopada 2025 roku. Ma być on pierwszym filarem programowym Earth Observation Governmental Service (EOGS), czyli usługi, której celem będzie zapewnienie wysoce reaktywnych i&nbsp;niezależnych możliwości obserwacji Ziemi z&nbsp;kosmosu, umożliwiających szybkie, niezawodne i&nbsp;bezpieczne dostarczanie danych, produktów i&nbsp;usług, zarówno do celów cywilnych, jak i&nbsp;wojskowych. Proponowany system ma synchronizować europejskie inicjatywy w&nbsp;celu budowania pełnej, autonomicznej odporności kosmicznej.</p><p><i>– W tej chwili mamy bardzo ciekawą sytuację na rynku obrazowania Ziemi, bo realizowany jest wielki projekt Europejskiej Agencji Kosmicznej CAMILA. Nasze Ministerstwo Obrony Narodowej sfinansowało projekty MikroSAR i&nbsp;MikroGlob. Za chwilę nastąpi wystrzelenie satelitów SAR. Polskie podmioty są więc aktywnie zaangażowane w&nbsp;tworzenie nowej jakości obrazowań. W związku z&nbsp;tym będziemy bezpieczniejsi, będziemy mieć lepszą informację o&nbsp;naszym terenie i&nbsp;zagrożeniach, będziemy lepiej przygotowani, żeby przeciwdziałać klęskom, kataklizmom, a także chronić naszych obywateli – w</i>yjaśnia dr Marta Wachowicz.</p><p>CAMILA (Country Awareness Mission in Land Analysis), projekt budowy narodowej konstelacji satelitów, to inicjatywa Ministerstwa Rozwoju i&nbsp;Technologii, które powierzyło ESA realizację i&nbsp;zarządzanie przetargiem. Polska spółka Creotech Instruments jest głównym wykonawcą systemu składającego się z&nbsp;trzech satelitów obserwacyjnych oraz&nbsp;segmentu naziemnego zapewniającego kontrolę nad satelitami i&nbsp;przetwarzanie danych satelitarnych. Realizacja projektu potrwa do grudnia 2027 roku i&nbsp;weźmie w&nbsp;nim udział wielu podwykonawców z&nbsp;krajowego sektora kosmicznego współpracujących od lat z&nbsp;ESA.</p><p>Creotech Instruments będzie również dostawcą Satelitarnego Systemu Obserwacji Ziemi w&nbsp;programie MikroGlob, którego celem jest zapewnienie autonomicznej zdolności Polski do pozyskiwania wysokorozdzielczych obrazów satelitarnych, wspierających działania Ministerstwa Obrony Narodowej, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i&nbsp;Administracji oraz&nbsp;innych instytucji publicznych. Dane te będą uzupełniać informacje dostępne z&nbsp;europejskiego programu Copernicus, zwłaszcza w&nbsp;zakresie rozdzielczości przestrzennej, spektralnej i&nbsp;czasowej. Uruchomienie satelitów przewidziano na rok 2027.</p><p>Z kolei MikroSAR to program realizowany we współpracy z&nbsp;konsorcjum m.in. ICEYE Polska i&nbsp;Wojskowych Zakładów Łączności Nr 1, którego celem jest budowa satelitarnych zdolności radarowych (SAR – Synthetic Aperture Radar) dla&nbsp;potrzeb wojskowych. Według zapowiedzi MON w&nbsp;listopadzie mają zostać wyniesione na orbitę pierwsze polskie wojskowe satelity.&nbsp;</p><p><i>– W związku z&nbsp;tym, że niebawem będziemy mieć na orbicie satelity, które dostarczą bardzo ciekawych danych, przed Polską nowy etap myślenia o&nbsp;bezpieczeństwie, nowy etap wykorzystania danych satelitarnych na rzecz obywatela i&nbsp;wzrost fundamentalnego bezpieczeństwa naszych granic –&nbsp;</i>uważa prezes POLSA.</p><p>Zgodnie z&nbsp;Polską Strategią Kosmiczną z&nbsp;2017 roku krajowy sektor kosmiczny do 2030 roku ma być zdolny do skutecznego konkurowania na rynku europejskim, a jego obroty wyniosą co najmniej 3 proc. ogólnych obrotów tego rynku (proporcjonalnie do polskiego potencjału gospodarczego).&nbsp;</p><p>Głównym źródłem finansowania projektów kosmicznych w&nbsp;Polsce pozostaje zwrot ze składki do Europejskiej Agencji Kosmicznej (62 proc.), która w&nbsp;latach 2023–2025 wzrosła do 255 mln euro, oraz&nbsp;kontrakty w&nbsp;ramach EUMETSAT (6 proc.) oraz&nbsp;środki krajowe (32 proc.). Z raportu wynika też, że w&nbsp;2024 roku polskie podmioty podpisały w&nbsp;ramach ESA 153 kontrakty o&nbsp;wartości blisko 87 mln euro. Czterdzieści cztery z&nbsp;nich pochodziły z&nbsp;programów obowiązkowych agencji, a pozostałe 109 z&nbsp;programów opcjonalnych. Od momentu przystąpienia Polski do ESA w&nbsp;2012 roku do 2023 roku 199 polskich przedsiębiorstw i&nbsp;instytucji naukowo-badawczych podpisało łącznie 595 kontraktów z&nbsp;ESA o&nbsp;wartości 270 mln euro.</p><p><i>– Bardzo ważną sprawą w&nbsp;tej chwili w&nbsp;Europie jest balans między tym, co kraje robią niezależnie, narodowo, i&nbsp;tym, jak angażują się we współpracę międzynarodową. Zobrazowania satelitarne, wymiana danych dotyczących obrazowań jest tutaj doskonałym przykładem. Każdy z&nbsp;krajów buduje własną niezależność i&nbsp;suwerenność, ale kosmos to jednak drogie technologie, które wymagają bardzo dużych&nbsp;inwestycji, i&nbsp;nie każdy kraj stać na zakup wielu satelitów i&nbsp;zbudowanie wielu systemów monitorowania Ziemi z&nbsp;kosmosu&nbsp;</i>– podkreśla dr Marta Wachowicz. –&nbsp;<i>Wyzwaniem jest dobrze sformułowana współpraca międzynarodowa, żeby wymieniać się danymi i&nbsp;informacjami, równocześnie mając też własne zasoby na orbicie i&nbsp;zasoby data center.</i></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Projekt doktoranta z Polski zwyciężył w światowym finale prestiżowego Konkursu Nagroda Jamesa Dysona 2025]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/12851,projekt-doktoranta-z-polski-zwyciezyl-w-swiatowym-finale-prestizowego-konkursu-nagroda-jamesa-dysona-2025</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/12851,projekt-doktoranta-z-polski-zwyciezyl-w-swiatowym-finale-prestizowego-konkursu-nagroda-jamesa-dysona-2025</guid>
            <pubDate>Thu, 06 Nov 2025 10:26:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-projekt-doktoranta-z-polski-zwyciezyl-w-swiatowym-finale-prestizowego-konkursu-nagroda-jamesa-dysona-1762468349.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W tegorocznej edycji triumfowało urządzenie do monitorowania jakości wody, oparte na sztucznej inteligencji i zaprojektowane przez Filipa Budnego, inżyniera z Politechniki Warszawskiej. Nagrodę zdobyła także innowacyjna klawiatura dla osób z chorobą Parkinsona, autorstwa Alessandry Galli z Włoch.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Dzisiaj (05.11.25) zostali ogłoszeni laureaci Konkursu&nbsp;<a href="https://www.jamesdysonaward.org/">Nagroda Jamesa Dysona</a>&nbsp;2025, którzy otrzymają ponad 150&nbsp;000 zł na rozwój swoich wynalazków.</p><p>- WaterSense to wynalazek, który został w konkursie światowym zwycięzcą w kategorii zrównoważonego rozwoju. To autonomiczne urządzenie do monitorowania jakości wody, wynalezione przez Filipa Budnego z Polski, doktoranta nanotechnologii na Politechnice Warszawskiej. Urządzenie zastępuje ręczne, wyrywkowe pobieranie próbek, umożliwiając monitorowanie oparte na sztucznej inteligencji w czasie rzeczywistym oraz wczesne ostrzeganie o poziomie zanieczyszczenia wody.</p><p>- OnCue jest tegorocznym światowym zwycięzcą w dziedzinie medycyny. OnCue to inteligentna klawiatura dla osób cierpiących na chorobę Parkinsona. Klawiatura została skonstruowana przez włoską projektantkę produktów Alessandrę Galli, absolwentkę Uniwersytetu Technicznego w Delft w Holandii. W odróżnieniu od istniejących klawiatur wspierających, OnCue w unikalny sposób integruje zalecenia terapeutyczne w swojej konstrukcji, aby zmniejszyć liczbę błędów podczas pisania i pomóc w radzeniu sobie z drżeniem i zastyganiem rąk, które są typowymi objawami tej choroby.</p><p>Międzynarodowy konkurs w dziedzinie projektowania, który odbywa się już po raz dwudziesty, do tej pory wsparł ponad 400 studenckich wynalazków z całego świata, przyznając nagrody pieniężne o łącznej wartości 1,5 mln funtów. W tym roku wpłynęło ponad 2100 zgłoszeń od początkujących wynalazców z 28 krajów i regionów.</p><p><strong>James Dyson, założyciel firmy Dyson, powiedział: „Nagroda James Dyson Award wspiera młodych wynalazców, którzy myślą inaczej i podejmują realne problemy wprost. Nasi laureaci z 2025 roku, Filip i Alessandra, są tego dowodem - mierzą się z trudnymi kwestiami zdrowotnymi i środowiskowymi, oferując praktyczne, pomysłowe rozwiązania. Mam nadzieję, że zdobycie tej nagrody będzie dla nich trampoliną do skomercjalizowania ich przełomowych wynalazków”.</strong></p><p>James Dyson przekazał Filipowi Budnemu i Alessandrze Galli ekscytującą wiadomość podczas przeprowadzonej online konwersacji wideo. Zobacz na&nbsp;<a href="https://www.youtube.com/watch?v=P7KMUpeXAVM">YouTube, jak to przebiegało</a>.</p><p><strong>Zwycięzca w kategorii zrównoważonego rozwoju - WaterSense, którego autorem jest Filip Budny</strong></p><p>W 2022 roku katastrofa ekologiczna na Odrze zabiła ponad 360 ton ryb, ujawniając, jak bardzo wciąż nie dostrzegamy danych o jakości wody w czasie rzeczywistym [1]. Obecne rozwiązania dla oceanów są nieporęczne, drogie i nieodpowiednie dla mniejszych, szybko zmieniających się systemów rzecznych.</p><p>Filip Budny, doktorant w dziedzinie nanotechnologii, pracuje nad udoskonaleniem sposobu monitorowania jakości wody dzięki swojemu wynalazkowi o nazwie WaterSense. Urządzenie Filipa Budnego samodzielnie mierzy jakość wody w rzekach i jeziorach w czasie rzeczywistym, co pozwala na wczesne wykrywanie zanieczyszczeń wody.</p><p>WaterSense jest zasilany przez naturalne prądy wodne, dzięki wbudowanemu hydrogeneratorowi. W przeciwieństwie do konwencjonalnych czujników wykonanych z tworzyw sztucznych i elementów metalowych, WaterSense wykorzystuje niedrogie, nadające się do recyklingu czujniki papierowe do pomiaru ponad 20 kluczowych wskaźników jakości wody, w tym pH, zawartości rozpuszczonego tlenu, azotanów, chlorków oraz przewodności. Urządzenie pobiera próbki na trzech skonfigurowanych głębokościach, które można dostosować, umożliwiając wielopoziomową analizę pozwalającą wykryć ukryte zanieczyszczenia.</p><p>Czujniki są wymieniane automatycznie każdego dnia, podobnie jak przewijanie rolki filmu w aparacie fotograficznym, co zapewnia stałą dokładność na poziomie laboratoryjnym bez konieczności ręcznego wprowadzania danych. Zużyte czujniki pozostają w urządzeniu do momentu wymiany rolki po 12 miesiącach, dzięki czemu system działa sprawnie i niezawodnie przez cały rok.</p><p>Miernik przesyła dane za pomocą sieci komórkowej do platformy internetowej wykorzystującej sztuczną inteligencję co minutę, co 15 minut lub co godzinę, w zależności od potrzeb monitorowania. Platforma internetowa analizuje stan wody i aktywnie uczy się na podstawie danych i wzorców z przeszłości, aby prognozować zdarzenia związane z zanieczyszczeniem z wyprzedzeniem do 72 godzin. Wyniki są publicznie dostępne na&nbsp;<a href="https://watermap.pl/">stronie internetowej</a>, dzięki czemu mieszkańcy oraz władze lokalne mogą uzyskać informacje potrzebne do podjęcia wczesnych działań i ochrony ekosystemów wodnych.</p><p>Obecnie prototypy WaterSense są testowane w 20 lokalizacjach w całej Polsce we współpracy z przedsiębiorstwami wodociągowymi i samorządami lokalnymi. Po wygranej w Konkursie Nagroda Jamesa Dysona, Filip Budny planuje dalej udoskonalać swoją technologię i wprowadzić WaterSense na rynki innych krajów.</p><p><strong>James Dyson, założyciel firmy Dyson, powiedział:</strong></p><p><strong>„Obecne systemy monitorowania jakości wody są powolne, ręczne i sporadyczne. Filip, nasz laureat w kategorii Zrównoważony rozwój, wynalazł WaterSense - rozwiązanie pozwalające mierzyć jakość wody w czasie rzeczywistym oraz inteligentnie przewidywać zanieczyszczenia, zanim się pojawią. Wykorzystuje czujniki papierowe, które śledzą wiele wskaźników jakości wody na różnych głębokościach, zapewniając dokładniejsze pomiary. To naprawdę zasłużony zwycięzca i nie mogę się doczekać, kiedy WaterSense będzie pływać w każdej rzece na świecie”.</strong></p><p><strong>Po zdobyciu Nagrody Jamesa Dysona Filip Budny powiedział: „Nagroda Jamesa Dysona potwierdza, że innowacje w dziedzinie ochrony środowiska mają globalny oddźwięk. To motywuje mnie do dalszych działań: do tworzenia, testowania i wdrażania systemów, dzięki którym czysta woda będzie mierzalna, przewidywalna i dostępna dla wszystkich. Obecnie skupiamy się na rozszerzaniu współpracy z organizacjami ekologicznymi i partnerami badawczymi w całej Europie, dążąc do przekształcenia WaterSense w sieć obejmującą cały kontynent do 2026 roku. Naszą długoterminową wizją jest monitorowanie jakości wody w rzekach na całym świecie, w tym Wisły i Odry w Polsce oraz Renu w Niemczech w 2026 r. Aby zrealizować ten plan, obecnie zbieramy środki w ramach pierwszej rundy inwestycyjnej, która pozwoli nam zwiększyć produkcję i przyspieszyć wdrażanie”.</strong></p><p><strong>Zwycięzca w kategorii medycznej - aplikacja OnCue, opracowana przez Alessandrę Galli</strong></p><p>Choroba Parkinsona dotyka ponad 10 milionów ludzi na całym świecie [2]. Objawy obejmują zazwyczaj drżenie, epizody zastygania i bradykinezję - stan, który spowalnia ruchy i upośledza kontrolę motoryczną. Te trudności sprawiają, że pisanie na klawiaturze jest trudne i często frustrujące.</p><p>Obecnie klawiatury wspomagające oferują takie funkcje jak większy rozmiar klawiszy, kontrastowe kolory i podzielone układy klawiszy. Jednakże nie odpowiadają one zaleceniom terapeutycznym, takim jak ukierunkowane wibracje i wizualna informacja zwrotna, które byłyby dostosowane do specyficznych objawów motorycznych choroby Parkinsona.</p><p>Alessandra Galli, absolwentka kierunku w dziedzinie zintegrowanego projektowania produktów, pragnie pomóc osobom cierpiącym na chorobę Parkinsona, aby mogli swobodnie funkcjonować w dzisiejszym cyfrowym świecie. Jej wynalazek, OnCue, to niedroga inteligentna klawiatura połączona z opaskami na nadgarstki, która ułatwia i poprawia dokładność pisania na klawiaturze osobom cierpiącym na chorobę Parkinsona. Klawiatura wykorzystuje sygnały dotykowe i wizualne, aby zmniejszyć symptomy choroby Parkinsona.</p><p>OnCue wysyła delikatne wibracje przez klawiaturę i przez opaski na nadgarstkach za każdym razem, gdy naciskany jest klawisz, pomagając użytkownikom utrzymać stały rytm pisania i lepiej wyczuwać klawisze. Gdy klawisz klawiatury jest wciśnięty zbyt długo, powoli nasila się wibracja, zachęcając użytkownika do zwolnienia klawisza i przejścia do następnego. Dzięki sztucznej inteligencji OnCue przewiduje kolejne litery i podświetla je na klawiaturze, dostarczając w ten sposób wizualne podpowiedzi, które zapobiegają błędom i wahaniom podczas pisania.</p><p>OnCue inspiruje się gamingowymi klawiaturami, posiada kompaktową, dzieloną strukturę, która zmniejsza obciążenie dłoni i ramion, a podwyższone krawędzie klawiszy minimalizują liczbę błędów podczas pisania. Jest ona kompatybilna z większością komputerów stacjonarnych i laptopów, łączy się bezprzewodowo przez Bluetooth i zasilana jest baterią, która wystarcza nawet na tydzień pracy po jednym ładowaniu.</p><p>Alessandra Galli zaprojektowała klawiaturę OnCue z myślą o możliwości dostosowania jej do indywidualnych potrzeb, zdając sobie sprawę, że objawy choroby mogą się znacznie różnić u poszczególnych osób, a nawet ulegać zmianom w ciągu dnia. Użytkownicy mogą regulować intensywność wibracji zarówno w klawiaturze, jak i w opaskach na nadgarstkach. System podświetlenia klawiatury jest również regulowany w zależności od potrzeb. Alessandra Galli opracowuje obecnie oprogramowanie, które pozwoli jeszcze bardziej spersonalizować wzorce wibracji i dostosować je do codziennych czynności użytkownika oraz stopnia nasilenia objawów chorobowych.</p><p>[1]&nbsp;<a href="https://environment.ec.europa.eu/news/oder-river-report-2023-02-17_en?">https://environment.ec.europa.eu/news/oder-river-report-2023-02-17_en?</a>,&nbsp;<a href="https://publications.jrc.ec.europa.eu/repository/handle/JRC132271?">https://publications.jrc.ec.europa.eu/repository/handle/JRC132271?</a>&nbsp;</p><p>[2] British Medical Journal. Patrz&nbsp;<a href="https://www.bmj.com/content/388/bmj-2024-080952">tutaj</a>.</p><p>Źródło informacji: Dyson</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Jak ograniczyć błędy montażowe i ułatwić pierwsze uruchomienie pompy ciepła]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/12839,jak-ograniczyc-bledy-montazowe-i-ulatwic-pierwsze-uruchomienie-pompy-ciepla</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/12839,jak-ograniczyc-bledy-montazowe-i-ulatwic-pierwsze-uruchomienie-pompy-ciepla</guid>
            <pubDate>Tue, 04 Nov 2025 19:31:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-jak-ograniczyc-bledy-montazowe-i-ulatwic-pierwsze-uruchomienie-pompy-ciepla-1762281478.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W praktyce montażowej błędy przy podłączeniach i błędny dobór pomp ciepła obniżają efektywność i zwiększają ryzyko awarii. Kermi minimalizuje te zagrożenia narzędziami doborowymi, standaryzowanymi schematami, asystentem uruchomienia i zdalną diagnostyką.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;">W praktyce instalacyjnej, nawet przy dużym doświadczeniu zespołu, pomyłki podczas podłączania elementów hydraulicznych czy elektrycznych wciąż się zdarzają. Złożoność współczesnych układów, integracja z różnymi źródłami ciepła oraz rozbudowana automatyka sterująca zwiększają ryzyko błędów, które mogą utrudnić pierwsze uruchomienie lub pogorszyć efektywność pracy systemu. Dlatego coraz większe znaczenie w codziennej pracy instalatora mają rozwiązania projektowe, narzędzia konfiguracyjne i wsparcie techniczne producenta, które pozwalają od początku zminimalizować ryzyko pomyłek.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Błędny dobór pomp ciepła – źródło wielu problemów</strong></p><p style="text-align:justify;">Jednym z kluczowych obszarów, w którym najczęściej dochodzi do błędów, jest sam dobór urządzenia. Nieprawidłowa ocena zapotrzebowania na moc cieplną, nieuwzględnienie parametrów instalacji czy warunków pracy budynku prowadzą do doboru pompy ciepła o niewłaściwej wydajności lub typie. Skutkuje to nie tylko niższą efektywnością energetyczną, ale również zwiększonym zużyciem sprężarki i skróceniem jej żywotności.</p><p style="text-align:justify;">Przy współpracy z Kermi ryzyko takich pomyłek zostało praktycznie wyeliminowane – dzięki dostarczanym narzędziom doborowym, standaryzowanym schematom hydraulicznym i elektrycznym oraz wsparciu ekspertów technicznych. W oparciu o te materiały dobór właściwego urządzenia i konfiguracji systemu staje się procesem w pełni kontrolowanym.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Najczęstsze błędy montażowe</strong></p><p style="text-align:justify;">Większość problemów eksploatacyjnych pomp ciepła wynika nie z konstrukcji urządzenia, lecz z nieprawidłowego montażu. Do najczęstszych błędów należą:<br>– niewłaściwy dobór średnic przewodów i armatury, ograniczający przepływ czynnika grzewczego,<br>– brak lub błędne odpowietrzenie układu, skutkujące hałasem i niestabilną pracą pomp obiegowych,<br>– niepoprawne rozmieszczenie czujników temperatury,<br>– zbyt mała pojemność bufora lub jego brak, powodujące krótkie cykle pracy sprężarki,<br>– błędy w montażu jednostki zewnętrznej, szczególnie w zakresie odprowadzenia skroplin i wody roztopowej podczas odszraniania,<br>– nieprawidłowe podłączenia elektryczne i brak właściwego uziemienia.</p><p style="text-align:justify;">Każdy z tych błędów może prowadzić do obniżenia sprawności, niestabilnej pracy lub nawet awarii sprężarki. Ich źródłem są najczęściej braki w dokumentacji lub presja czasu podczas montażu.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Projekt i dokumentacja – fundament poprawnego montażu</strong></p><p style="text-align:justify;">Podstawą eliminacji błędów montażowych jest praca w oparciu o dedykowane schematy hydrauliczne i elektryczne przygotowane pod konkretne zestawy pomp ciepła. Takie opracowania pozwalają instalatorowi dokładnie odwzorować prawidłowy układ – z uwzględnieniem średnic, armatury, położenia czujników i zasad sterowania.</p><p style="text-align:justify;">Systemy Kermi, takie jak <strong>x-center® pro</strong>, oferują zestandaryzowane schematy i wbudowanego kreatora uruchomienia, który prowadzi instalatora krok po kroku przez proces konfiguracji i ustawień pracy pompy ciepła.<br>– <i>Dostarczanie dedykowanych schematów hydraulicznych i elektrycznych dla każdej instalacji pozwala uniknąć nieprawidłowego montażu i ułatwia dopasowanie układu do warunków obiektu</i> – podkreśla <strong>Andrzej Dragan</strong>, Manager Działu Pomp Ciepła w Kermi. – <i>Tego typu narzędzia nie zastępują doświadczenia fachowca, ale znacząco porządkują proces montażu i minimalizują ryzyko pomyłek.</i></p><p style="text-align:justify;"><strong>Uruchomienie – intuicyjna konfiguracja zamiast improwizacji</strong></p><p style="text-align:justify;">Etap pierwszego uruchomienia często ujawnia wcześniejsze niedociągnięcia projektowe lub montażowe. Nowoczesne systemy Kermi wyposażone są w <strong>intuicyjnego asystenta uruchomienia</strong>, który prowadzi instalatora krok po kroku przez proces ustawienia parametrów i konfiguracji pracy pompy ciepła. Dzięki logicznej strukturze menu i automatycznym podpowiedziom, konfiguracja przebiega sprawnie i w sposób w pełni kontrolowany.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Eliminacja błędów montażowych oraz pomyłek w podłączeniach elementów elektroniki i automatyki pomp ciepła jest kluczowa dla niezawodności systemu. Intuicyjny asystent pierwszego uruchomienia znacząco ułatwia konfigurację, prowadząc instalatora przez proces ustawień w sposób czytelny i uporządkowany</i> – zaznacza Andrzej Dragan.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Zdalna kontrola – wsparcie i diagnostyka w czasie rzeczywistym</strong></p><p style="text-align:justify;">Coraz większą rolę w ograniczaniu błędów odgrywa zdalna komunikacja z urządzeniem. Umożliwia ona monitorowanie parametrów pracy, analizę historii alarmów oraz diagnostykę usterek bez konieczności wizyty na obiekcie.<br>Serwis Kermi, dzięki zdalnemu dostępowi, może szybko zidentyfikować przyczynę problemu – np. niewłaściwy przepływ czy zbyt niską temperaturę powrotu – jeszcze przed interwencją, co skraca czas naprawy i zmniejsza koszty obsługi.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Kompleksowe wsparcie – od projektu po eksploatację</strong></p><p style="text-align:justify;">Eliminacja błędów montażowych wymaga całościowego podejścia – od etapu projektu, poprzez montaż, aż po serwis i eksploatację. Kermi zapewnia pełne wsparcie techniczne, doradztwo w doborze urządzeń, szczegółową dokumentację oraz zdalny nadzór pracy systemu.</p><p style="text-align:justify;">Dzięki temu ryzyko błędnego doboru lub montażu pompy ciepła zostało zredukowane do minimum. Przy właściwym wykorzystaniu narzędzi i materiałów dostarczanych przez Kermi, popełnienie błędu montażowego staje się praktycznie niemożliwe.</p><p style="text-align:justify;">Nowoczesne rozwiązania, takie jak asystenci konfiguracji, dedykowane schematy czy zdalna diagnostyka, nie zastępują wiedzy instalatora – ale skutecznie ją wspierają, czyniąc codzienną pracę szybszą, bezpieczniejszą i bardziej przewidywalną.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Pracownicy i studenci często korzystają ze sztucznej inteligencji do celów prywatnych. Nie wiedzą, jak ją wykorzystać w pracy]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/12758,pracownicy-i-studenci-czesto-korzystaja-ze-sztucznej-inteligencji-do-celow-prywatnych-nie-wiedza-jak-ja-wykorzystac-w-pr</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/12758,pracownicy-i-studenci-czesto-korzystaja-ze-sztucznej-inteligencji-do-celow-prywatnych-nie-wiedza-jak-ja-wykorzystac-w-pr</guid>
            <pubDate>Wed, 22 Oct 2025 18:31:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-pracownicy-i-studenci-czesto-korzystaja-ze-sztucznej-inteligencji-do-celow-prywatnych-nie-wiedza-j-1761150870.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>79 proc. pracowników deklaruje, że korzysta z narzędzi AI, ale tylko 25 proc. z nich używa ich do celów zawodowych – wynika z badania Minds &amp; Roses dla Uczelni Łazarskiego. Może to świadczyć o tym, że nie do końca wiedzą, jak mogą je wykorzystać w pracy i czy mogą to zrobić. Część z nich może się obawiać, że tym samym pokaże, że technologia może ich zastąpić. Ta obawa dotyczy także młodych ludzi zaczynających karierę. Szybki rozwój sztucznej inteligencji to jeden z głównych czynników zmieniających rynek pracy i potrzebne na nim kompetencje.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Dane z&nbsp;raportu World Economic Forum „Future of Jobs Report 2025” nie&nbsp;są optymistyczne – blisko 40 proc. umiejętności pracowników do 2030 roku stanie się nieaktualne lub będzie wymagało zmian. Technologia, w&nbsp;tym rozwój AI, odgrywają w&nbsp;tym jedną z&nbsp;najważniejszych ról. 86 proc. pracodawców na świecie uważa, że w&nbsp;ciągu pięciu lat stanie się ona kluczowa w&nbsp;działalności biznesu.</p><p>–&nbsp;<i>Kompetencje przyszłości będą oczywiście związane ze sztuczną inteligencją. Ona bardzo mocno i&nbsp;szybko się rozwija. Faktycznie musimy być przygotowani na to, że część zawodów może już nie&nbsp;być nam potrzebna, ponieważ sztuczna inteligencja będzie mogła je zamienić&nbsp;</i>– mówi agencji Newseria dr Joanna Beck z&nbsp;Uczelni Łazarskiego. –&nbsp;<i>Oprócz tego, co jest związane ze sztuczną inteligencją, bardzo ważne jest to, abyśmy zaczęli też sprawdzać, jakie są kompetencje miękkie, jaka jest nasza inteligencja emocjonalna, jak potrafimy współpracować z&nbsp;ludźmi i&nbsp;porozumiewać się ze sztuczną inteligencją, jaka jest nasza odpowiedź na to i&nbsp;odporność psychiczna.</i></p><p>Według raportu przygotowanego dla&nbsp;Uczelni Łazarskiego przez&nbsp;Minds &amp; Roses w&nbsp;ramach projektu „Perspektywa i&nbsp;kierunek rozwoju szkolnictwa wyższego na podstawie zmian i&nbsp;rozwoju rynku pracy”, realizowanego w&nbsp;programie „Nauka dla&nbsp;Społeczeństwa II”, trudno wskazać konkretne kluczowe kompetencje przyszłości. Na znaczeniu zyskują jednak umiejętności, które łączą kompetencje cyfrowe z&nbsp;miękkimi, takimi jak kreatywność, elastyczność, empatia, krytyczne myślenie&nbsp;i&nbsp;gotowość do uczenia się przez&nbsp;całe życie.</p><p>–&nbsp;<i>Zawody przyszłości to na pewno będą w&nbsp;pierwszym rzucie takie, które pozwalają ludziom korzystać ze sztucznej inteligencji. Będzie to rozwijający się rynek coachingu dotyczącego tego, jak używać sztucznej inteligencji, jak tworzyć balans pomiędzy je wykorzystywaniem a byciem tu i&nbsp;teraz –&nbsp;</i>wymienia dr Joanna Beck.&nbsp;<i>– To na pewno będą zawody, które pozwolą&nbsp;się&nbsp;nam odnajdywać w&nbsp;zmieniającym się świecie, czyli na pewno wsparcie psychologiczne. Na pewno będą to też wszystkie umiejętności i&nbsp;konsulting, który pozwoli nam wiedzieć, z&nbsp;jakich zasobów sztucznej inteligencji możemy korzystać i&nbsp;w jakich dziedzinach nauki.</i></p><p>Z raportu NASK oraz&nbsp;ILO „Generatywna sztuczna inteligencja a polski rynek pracy” wynika, że w&nbsp;Polsce niecała jedna trzecia wszystkich miejsc pracy, czyli około 5 mln stanowisk, jest podatna na wpływ GenAI. Z tego 4,9 proc. to stanowiska o&nbsp;bardzo wysokiej podatności. Dotyczy to zawodów, w&nbsp;obrębie których istniejące zadania mogą zostać najszybciej zautomatyzowane lub przekształcone.</p><p><i>– Widzimy, że coraz więcej film rezygnuje z&nbsp;osób, które mają powtarzalne czynności, na przykład odpisywanie na maile czy odbieranie komunikacji. Teraz mamy boty, które potrafią tym zarządzać. To nie&nbsp;jest tak, że osoby te zostaną w&nbsp;ogóle wyparte, ale na pewno będzie mniejsze zapotrzebowanie na ich pracę. Copywriterzy podobno też są coraz mniej potrzebni, ponieważ sztuczna inteligencja radzi sobie z&nbsp;tym dobrze, wszystkie modele językowe są coraz lepiej szkolone</i>&nbsp;– podkreśla ekspertka Uczelni Łazarskiego. –<i>&nbsp;Informatycy na poziomie juniorskim też najprawdopodobniej będą nam niepotrzebni, ale musimy pamiętać, że wtedy nie&nbsp;będziemy mieć też seniorów, czyli osób, które są już bardziej zaawansowane czy w&nbsp;pisaniu kodów statystycznych, czy prowadzeniu analiz. Zawody najniższego szczebla są więc dużo łatwiej zastępowalne przez&nbsp;sztuczną inteligencję, ale to od nas zależy, na ile będziemy chcieli faktycznie to zrobić.</i></p><p>–<i>&nbsp;AI rodzi obawy często w&nbsp;osobach młodych, które wchodzą na rynek pracy, dlatego że najczęściej może ona zastąpić pozycję juniora. Część studentów ma takie poczucie, że wchodzi na rynek pracy, a już jest na nim przegrana, bo łatwo ich zastąpić, a jednocześnie jest niewielka chęć do tego, żeby ich wdrażać, bo łatwiej jest zadać pytanie czy jakieś zadanie AI niż nowemu pracownikowi&nbsp;</i>– mówi Anna Siwińska, partner w&nbsp;Minds &amp; Roses. –&nbsp;<i>Na pewno jest więc wyzwanie, żeby widzieć wartość we wdrażaniu młodych i&nbsp;w ośmielaniu ich do tego, że oni naprawdę są tu potrzebni i&nbsp;jako ludzie wnoszą wartość, która jest niezastępowalna.</i></p><p>Z raportu Minds &amp; Roses wynika, że młodsze pokolenie czuje się pewniej w&nbsp;świecie technologii i&nbsp;chętnie wykorzystuje AI. W&nbsp;życiu prywatnym z&nbsp;narzędzi sztucznej inteligencji korzysta 75 proc. pracowników i&nbsp;89 proc. studentów. W pracy zawodowej sięga po nie&nbsp;jednak tylko 25 proc. pracowników.&nbsp;</p><p>–<i>&nbsp;Zastanawiając się nad tym, z&nbsp;czego to może wynikać, zauważamy, że część organizacji prawdopodobnie nie&nbsp;ma jeszcze gotowych procesów i&nbsp;nie&nbsp;do końca&nbsp;wie, jak tę technologię realnie w&nbsp;swoich działaniach wykorzystać. Widzimy, że po stronie pracowników gotowość do wykorzystywania AI już jest, więc podejrzewamy, że to się zmieni. Rynek pracy będzie musiał się zastanowić, w&nbsp;jaki sposób tę technologię realnie wpleść do obecnych procesów biznesowych –</i>&nbsp;mówi Konrad Siwiński, senior partner w&nbsp;Minds &amp; Roses. –&nbsp;<i>Pracownicy nie&nbsp;wiedzą jeszcze, w&nbsp;jakim stopniu mogą wykorzystać technologię w&nbsp;swojej pracy. A z&nbsp;drugiej strony zastanawiają się, czy jak użyją tej technologii, to czy przypadkiem nie&nbsp;pokażą, że ona może ich zastąpić, co jest zawsze jakimś ryzykiem dla&nbsp;pracownika.</i></p><p>Polskie przedsiębiorstwa nie&nbsp;dostrzegają jeszcze korzyści, jakie mogą wynikać z&nbsp;inwestycji w&nbsp;AI. Jak wynika z&nbsp;raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „AI w&nbsp;polskich przedsiębiorstwach” i&nbsp;przedstawionych w&nbsp;nim danych MRiT, 16 proc. firm korzysta z&nbsp;narzędzi sztucznej inteligencji, a 23 proc. spośród pozostałych planuje ich wdrożenie. 77 proc. przedsiębiorstw, które z&nbsp;nich nie&nbsp;korzystają, deklaruje, że jeśli nie&nbsp;będzie takiej konieczności, nie&nbsp;zamierza wprowadzać żadnych tego typu rozwiązań.</p><p><i>– Na pewno istotne jest otwarcie organizacji i&nbsp;wdrożenie nowych technologii, a przede wszystkim dostosowanie szkoleń i&nbsp;procesów do tego, żeby pracownicy wiedzieli, w&nbsp;jaki sposób korzystać z&nbsp;narzędzi i&nbsp;dobrodziejstw nowej technologii. Ważne są również elementy etyczne tego, gdzie chcemy zastosować tę technologię, a gdzie jej powiedzieć stop. Natomiast technologia to nie&nbsp;jest jedyny obszar wyzwań na rynku pracy. Bardzo dużym są zmiany pokoleniowe, to, że po raz pierwszy na rynku pracy mamy tak wiele pokoleń naraz i&nbsp;one muszą ze sobą zacząć współdziałać, mimo różnych potrzeb i&nbsp;postaw&nbsp;</i>– mówi Anna Siwińska.</p><p><i>– Bardzo zachęcamy do tego, żeby budować zespoły wielogeneracyjne, ponieważ o&nbsp;młodych pracownikach, o&nbsp;generacji Z, mówi się na rynku pracy bardzo dużo i&nbsp;pewnie wiążą się z&nbsp;nimi wyzwania, natomiast oni zdecydowanie wchodzą na rynek z&nbsp;gotowością technologiczną i&nbsp;potrafią z&nbsp;rozwiązań sztucznej inteligencji korzystać&nbsp;</i>– uważa Konrad Siwiński.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dwóch na trzech Polaków przyznaje się do marnowania jedzenia - raport Banków Żywności]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/12721,dwoch-na-trzech-polakow-przyznaje-sie-do-marnowania-jedzenia-raport-bankow-zywnosci</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/12721,dwoch-na-trzech-polakow-przyznaje-sie-do-marnowania-jedzenia-raport-bankow-zywnosci</guid>
            <pubDate>Thu, 16 Oct 2025 19:34:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-dwoch-na-trzech-polakow-przyznaje-sie-do-marnowania-jedzenia-raport-bankow-zywnosci-1760636272.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Już 63% Polaków potwierdza, że zdarza im się marnować żywność. Jedzenie, które każdego roku marnuje się w Polsce mogłoby wyżywić średniej wielkości miasto przez cały rok. Najczęściej do kosza trafia pieczywo (55%), owoce (46%) i warzywa (44%). Głównym powodem jest przekroczenie terminu przydatności do spożycia, wskazywane przez 57% badanych - wynika z najnowszego raportu Banków Żywności “Nie Marnuj Jedzenia”, którego partnerem jest Lidl Polska.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W porównaniu z rokiem 2024 zwiększył się odsetek osób przyznających się do wyrzucania jedzenia i to aż o 18 punktów procentowych! Rok temu wyrzucanie jedzenia deklarowało 45% osób, dziś to już 63%. Jednocześnie rośnie grupa konsumentów, którzy twierdzą, że nie marnują wcale - w 2025 roku takie deklaracje składa już 34% badanych. Również dwóch na trzech respondentów zauważa, że ilość wyrzucanego jedzenia w ich domach spadła w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy.</p><p><strong>„Raport pokazuje, że Polacy są coraz bardziej świadomi, ale nadal wyrzucamy ogromne ilości jedzenia. Każdy bochenek chleba czy kilogram owoców, które trafiają do kosza, to zmarnowana praca rolnika, energia, woda i transport. Dlatego tak ważne jest, abyśmy wspólnie - konsumenci, handel i instytucje - szukali rozwiązań, które realnie zatrzymają marnowanie żywności” - mówi Beata Ciepła, prezes Federacji Polskich Banków Żywności.</strong></p><p>Badanie pokazuje także różnice w podejściu do jedzenia w zależności od wieku i miejsca zamieszkania. Najczęściej marnują młodzi w wieku 18-34 lata - aż 3/4 z nich przyznaje, że wyrzuca żywność regularnie. Na drugim biegunie znajdują się seniorzy - w grupie 65-74 lata mniej niż 30% badanych deklaruje, że zdarza im się wyrzucać produkty. Mieszkańcy największych miast częściej niż osoby z mniejszych miejscowości ulegają zakupowym pokusom i promocjom, co zwiększa ryzyko strat.</p><p>Optymistycznym zjawiskiem jest fakt, że Polacy coraz uważniej podejmują decyzje przy sklepowych półkach. Trzy czwarte konsumentów zawsze lub często sprawdza daty ważności, a ponad połowa deklaruje, że czyta skład produktów. Dla 71% badanych to właśnie skład ma realny wpływ na wybór artykułu spożywczego. Wciąż jednak problemem pozostaje nieumiejętne przechowywanie jedzenia oraz kupowanie zbyt dużych ilości przez konsumentów, często zachęcanych promocjami wielopakowymi.</p><p><strong>„Jako Lidl Polska jesteśmy świadomi, że przedsiębiorstwa mają szczególny obowiązek, aby walczyć z marnowaniem żywności. Problem ten traktujemy priorytetowo, dlatego wdrażamy odpowiedzialne rozwiązania na każdym etapie naszej pracy. Staranność zaczyna się u źródła – optymalizujemy zamówienia, przeceniamy produkty z krótkim terminem ważności i prowadzimy intensywne działania edukacyjne dla klientów. Wierzymy, że wspólne działanie konsumentów i firm to klucz do osiągnięcia trwałej zmiany” - mówi Aleksandra Robaszkiewicz, dyrektorka ds. Corporate Affairs i CSR w Lidl Polska.</strong></p><p>Sama edukacja konsumentów nie wystarczy, aby znacząco ograniczyć skalę problemu. Potrzebne są rozwiązania systemowe - ułatwiona redystrybucja żywności, przejrzyste regulacje prawne sprzyjające dzieleniu się jedzeniem oraz lepszy monitoring i raportowanie strat. Globalny miliard ton zmarnowanej żywności rocznie, europejskie 72 kilogramy na osobę i polskie 5 milionów ton to nie tylko liczby - to sygnały ostrzegawcze, że przyszłość wymaga połączenia działań instytucji, biznesu i konsumentów.</p><p>Pełna treść raportu Nie Marnuj Jedzenia 2025 jest dostępna do pobrania na stronie:&nbsp;<a href="https://bankizywnosci.pl/nie-marnuj-jedzenia-2025/">https://bankizywnosci.pl/nie-marnuj-jedzenia-2025/</a>&nbsp;</p><p>Źródło informacji:&nbsp;Federacja Polskich Banków Żywności</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[T-Mobile: kiedy nie reagujemy na hejt, nienawiść się rozrasta]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/12717,t-mobile-kiedy-nie-reagujemy-na-hejt-nienawisc-sie-rozrasta</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/12717,t-mobile-kiedy-nie-reagujemy-na-hejt-nienawisc-sie-rozrasta</guid>
            <pubDate>Thu, 16 Oct 2025 18:51:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-t-mobile-kiedy-nie-reagujemy-na-hejt-nienawisc-sie-rozrasta-1760633683.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>T-Mobile i Dawid Podsiadło, przy wsparciu Fundacji SEXEDPL, rozpoczynają kolejna odsłonę kampanii #HejtOutLoveIn, żeby zachęcić do zburzenia bariery obojętności wobec hejtu. „Naszą misją jest łączenie ludzi, dostarczamy technologię, ale musimy także zadbać o ich bezpieczeństwo” - przekonuje Paulina Rekosz, dyrektor Departamentu zarządzania marką i Customer Experience T-Mobile Polska.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Pięć proc. hejterów potrafi zagłuszyć pozostałe 95 proc. osób - wynika z badań T-Mobile. Strach i poczucie bezsilności sprawiają, że wielu z nas milczy wobec nienawiści.&nbsp; Badania przeprowadzone przez T-Mobile nie pozostawiają złudzeń: ponad 80 proc. Polaków uważa hejt w internecie za jeden z najpoważniejszych problemów społecznych. Dla pokolenia Z to już codzienność - aż dwie trzecie młodych osób spotkało się z hejtem osobiście lub w swoim otoczeniu. Powody są różne: wygląd, poglądy, orientacja, pochodzenie.&nbsp;</p><p><strong>„To zjawisko, które nie tylko rani, ale także napędza spiralę odwetu - osoby, które doświadczyły hejtu, pięć razy częściej stają się jego sprawcami” - informuje Michał Sawicki, psycholog i seksuolog.</strong></p><p>Dlatego T-Mobile wraz z Dawidem Podsiadło i wsparciem Fundacji SEXEDPL rozpoczynają kolejną odsłonę kampanii #HejtOutLoveIn. Celem jest przeciwdziałanie mowie nienawiści w sieci. W ramach kampanii operator zachęca do reagowania na hejt - podpisując Deklarację Niezgody na Hejt dostępną na stronie hejtoutlovein.pl oraz zostawiając hasztag #HejtOutLoveIn i słowa wsparcia wszędzie tam, gdzie spotka się hejterski komentarz.</p><p><strong>„W fundacji od lat uczymy, jak reagować na nienawiść i prowadzimy Antyprzemocową Linię Pomocy - która, dzięki partnerstwu technologicznemu z T-Mobile, dociera do tysięcy osób w całej Polsce. To realna pomoc dla osób doświadczających przemocy - mówi Martyna Wyrzykowska, dyrektorka zarządzająca Fundacji SEXEDPL. „Wierzymy, że dzięki takim inicjatywom jak #HejtOutLoveIn coraz więcej osób odważy się reagować i przerwać milczenie” - dodaje.</strong></p><p>Według ekspertów hejt dotyka praktycznie każdego - jeśli nie bezpośrednio, to w otoczeniu. Dlatego walka z nim jest wspólną odpowiedzialnością. Tym bardziej, że jego skutki bywają dramatyczne i pozostawiają trwałe ślady w życiu osób, których dotyczy. To właśnie ten problem porusza specjalny spot społeczny z udziałem Dawida Podsiadło. Każdy z nas może włączyć się w tę walkę reagując. Według twórców kampanii warto zostawić słowa wsparcia, okazać solidarność i dodać hasztag #HejtOutLoveIn.</p><p><strong>„To język tworzy naszą rzeczywistość, dlatego uważam, że można powiedzieć wszystko, ale ważny jest dobór słów, które nie krzywdzą i nie obrażają” - zauważa Helena Englert, aktorka.</strong></p><p>Operator telekomunikacyjny uruchamia także deklarację społeczną, będącą wyrazem niezgody na hejt.&nbsp;</p><p><strong>„Każdy z nas może włączyć się w kampanię, podpisując deklarację #HejtOutLoveIn, dostępną na stronie hejtoutlovein.pl. To jasny gest sprzeciwu wobec hejtu i obojętności - pokazanie, że nie chcemy świata, w którym nienawiść zostaje bez reakcji” - zachęca Małgorzata Rybak-Dowżyk, dyrektorka ds. komunikacji korporacyjnej i ESG w T-Mobile Polska.</strong></p><p>Według Pauliny Rekosz, dyrektorki Departamentu zarządzania marką i Customer Experience T-Mobile Polska, operator chce dać narzędzia, które rozpoczną nowy etap kultury i bezpieczeństwa w internecie.</p><p><strong>„Rzucamy wyzwanie niepożądanym zachowaniom, dajemy impuls do zmiany. Zostawiając dobre słowo, nie dajemy atencji pięciu proc. najgłośniejszych internautów - hejterów” - podsumowała Paulina Rekosz.</strong></p><p>Link o spotu wspierającego kampanię #HejtOutLoveIn:<br><a href="https://www.youtube.com/watch?v=t0gfrTpAr5o">https://www.youtube.com/watch?v=t0gfrTpAr5o</a>&nbsp;</p><p>Link do Deklaracji niezgody na hejt:<strong>&nbsp;</strong><a href="https://hejtoutlovein.pl/"><strong>#HEJTOUTLOVEIN</strong></a></p><p>Źródło informacji: PAP MediaRoom</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[„Przekaż elektrośmieci do recyklingu. Pomóż Odzyskać Surowce” - 8. edycja Międzynarodowego Dnia Bez Elektrośmieci już 13 października]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/12671,przekaz-elektrosmieci-do-recyklingu-pomoz-odzyskac-surowce-8-edycja-miedzynarodowego-dnia-bez-elektrosmieci-juz-13-pazdz</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/12671,przekaz-elektrosmieci-do-recyklingu-pomoz-odzyskac-surowce-8-edycja-miedzynarodowego-dnia-bez-elektrosmieci-juz-13-pazdz</guid>
            <pubDate>Thu, 09 Oct 2025 23:21:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-przekaz-elektrosmieci-do-recyklingu-pomoz-odzyskac-surowce-8-edycja-miedzynarodowego-dnia-bez-1760045106.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Jak co roku, 13 października 2025 r. z inicjatywy WEEE Forum obchodzimy Międzynarodowy Dzień Bez Elektrośmieci. W Polsce organizatorami wydarzenia są ElektroEko S.A. oraz UNEP/GRID-Warszawa a partnerami branżowymi: APPLiA Polska i Związek Cyfrowa Polska. Wydarzenie objęły honorowym patronatem Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Celem inicjatywy jest upowszechnienie zasad dotyczących przekazywania zużytego sprzętu do recyklingu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Tegoroczna edycja wydarzenia odbędzie się pod hasłem „Przekaż elektrośmieci do recyklingu. Pomóż odzyskać surowce” i zostanie poświęcona tematyce surowców krytycznych. W 2022 r. w UE, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Norwegii i Islandii powstało około 10,7 mln ton elektroodpadów, co stanowi w przybliżeniu 20 kg na mieszkańca. Surowce krytyczne to ok. 1 mln ton tej masy, obejmujące 29 z 34 pierwiastków wskazanych przez UE w CRMA. To źródło metali potrzebnych w przemyśle elektronicznym, motoryzacyjnym i energetyce, ograniczające zależność od importu pierwotnych surowców.&nbsp;</p><p>54% powstałych elektroodpadów zostało zebranych i przetworzonych zgodnie z wymogami. Z tej części odzyskano ok. 0,4 mln ton cennych materiałów, m.in. miedź (Cu), aluminium (Al), wolfram (W) i pallad (Pd). „To realny potencjał zastępowania surowców pierwotnych w nowych produktach i ograniczania ich importu. Międzynarodowy Dzień Bez Elektrośmieci przypomina, że nieużywane urządzenia AGD, RTV, IT to nie odpad, lecz surowiec, który nie może być marnotrawiony. Oddane do punktów zbierania wracają do obiegu jako surowce dla przemysłu” - mówi Anna Podsiadło z ElektroEko S.A.</p><p>Świadomość, gdzie i jak oddać zużyty sprzęt, przesądza o skali odzysku. Dlatego potrzebne jest połączenie edukacji i praktyki: dostępna mapa punktów zbierania, zrozumiały opis zasad postępowania z elektroodpadami oraz nawyk przeglądania rzeczy w domach i piwnicach. Międzynarodowy Dzień Bez Elektrośmieci jest okazją, by zrobić to jednocześnie w wielu miejscach - z udziałem samorządów, szkół i firm. „Edukacja w obszarze postępowania z elektroodpadami to fundament sprawnego systemu. Dzięki takim inicjatywom możemy przekuć wiedzę w działanie: pokazać prawidłowe ścieżki pozbycia się elektrośmieci i korzyści z odzysku surowców krytycznych” - podkreśla Maria Andrzejewska, dyrektor generalna UNEP/GRID-Warszawa.</p><p>Surowce krytyczne występują w powszechnie używanych urządzeniach. Pallad - w połączeniach i stykach elementów elektronicznych. Neodym i dysproz - w magnesach głośników, dysków, silników robotów i pojazdów. Tantal - w kondensatorach smartfonów i laptopów. Gal i azotek galu - w szybkich ładowarkach i zasilaczach. Ind - w ekranach dotykowych. Lit, kobalt i nikiel - w akumulatorach. Srebro i krzem - w panelach fotowoltaicznych. Te surowce decydują o wydajności i jakości urządzeń. Dlatego powinny być w jak największym stopniu odzyskiwane dla gospodarki.</p><p><strong>„Zapraszamy do udziału w Międzynarodowym Dniu Bez Elektrośmieci. Warto przejrzeć szuflady, piwnice czy garaże - od telefonów i ładowarek po duże AGD. Zróbmy prostą rzecz: oddajmy zalegające urządzenia do najbliższego punktu zbierania elektrośmieci. Każdy taki krok to więcej odzyskanych surowców i mniej marnotrawstwa” - podsumowuje Anna Podsiadło z ElektroEko.</strong></p><p>Na stronie&nbsp;<a href="https://dzienbezelektrosmieci.pl/">www.dzienbezelektrosmieci.pl</a>&nbsp;znajdują się informacje na temat prawidłowego postępowania ze zużytym sprzętem jak i korzyści z tym związanych.</p><p>ElektroEko S.A. - największa organizacja odzysku sprzętu elektrycznego i elektronicznego w Polsce, jedyny polski członek WEEE Forum, od 20 lat budująca efektywny system gospodarowania elektroodpadami. Więcej informacji na&nbsp;<a href="https://www.elektroeko.pl/">www.elektroeko.pl</a>.&nbsp;</p><p>KONTAKT:</p><p>Bartosz Lewicki<br>e-mail:&nbsp;<a href="mailto:bartosz.lewicki@elektroeko.pl">bartosz.lewicki@elektroeko.pl</a>&nbsp;<br>tel. 693555453</p><p>Źródło informacji: ElektroEko</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[ArmaPrene™ – innowacja Armacell w służbie bezpieczeństwa pożarowego]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/12573,armaprenetm-innowacja-armacell-w-sluzbie-bezpieczenstwa-pozarowego</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/12573,armaprenetm-innowacja-armacell-w-sluzbie-bezpieczenstwa-pozarowego</guid>
            <pubDate>Sun, 28 Sep 2025 13:33:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-armaprenetm-innowacja-armacell-w-sluzbie-bezpieczenstwa-pozarowego-1759059511.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W dobie coraz bardziej rygorystycznych wymagań dotyczących bezpieczeństwa budynków, odpowiedni dobór materiałów izolacyjnych staje się nie tylko kwestią efektywności energetycznej, ale przede wszystkim – bezpieczeństwa użytkowników. W kontekście ochrony przeciwpożarowej kluczowe znaczenie ma nie tylko niepalność materiału, ale również ilość i toksyczność wydzielanego dymu. Odpowiedzią na te wyzwania jest innowacyjna technologia ArmaPrene™ od Armacell – nowy standard w dziedzinie bezpiecznych izolacji technicznych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>W dobie coraz bardziej rygorystycznych wymagań dotyczących bezpieczeństwa budynków, odpowiedni dobór materiałów izolacyjnych staje się nie tylko kwestią efektywności energetycznej, ale przede wszystkim – bezpieczeństwa użytkowników. W kontekście ochrony przeciwpożarowej kluczowe znaczenie ma nie tylko niepalność materiału, ale również ilość i toksyczność wydzielanego dymu. Odpowiedzią na te wyzwania jest innowacyjna technologia </strong><span style="background-color:white;color:black;"><strong>ArmaPrene™</strong></span><span style="color:black;"><strong>&nbsp;</strong></span><strong>od Armacell – nowy standard w dziedzinie bezpiecznych izolacji technicznych.</strong></p><p style="text-align:justify;">W świetle obowiązujących w Polsce przepisów budowlanych, m.in. §267 ust. 8 „Warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie”, izolacje instalacji powinny być wykonane z materiałów nierozprzestrzeniających ognia. W praktyce oznacza to konieczność stosowania rozwiązań o odpowiedniej klasie reakcji na ogień, zgodnie z normą PN-EN 13501-1. Jednak sama niepalność to dziś za mało – o realnym bezpieczeństwie decyduje również zachowanie materiału w kontakcie z ogniem, a zwłaszcza ilość i toksyczność wydzielanego dymu.</p><p style="text-align:justify;">Jak pokazują statystyki aż w 95% przypadkach przyczyną śmierci w pożarach jest nie sam ogień, lecz dym. W zamkniętych przestrzeniach jakość powietrza w pierwszych minutach&nbsp;<br>po pojawieniu się ognia ma kluczowe znaczenie dla skutecznej ewakuacji i przeżycia.</p><p style="text-align:justify;">Dlatego jednym z najważniejszych parametrów oceny materiałów izolacyjnych staje się dziś nie tylko ich odporność ogniowa, ale również emisja dymu i jego właściwości.&nbsp;</p><p><span style="background-color:white;color:black;"><strong>ArmaPrene™</strong></span><span style="color:black;"><strong>&nbsp;</strong></span><strong>– nowy standard bezpieczeństwa&nbsp;</strong></p><p style="text-align:justify;"><span style="background-color:white;color:black;">ArmaPrene™</span><span style="color:black;"><strong>&nbsp;</strong></span>to opatentowana technologia bazująca na ognioodpornych polimerach oraz specjalnie opracowanych dodatkach ablacyjnych, które podczas pożaru tworzą ochronną warstwę na powierzchni izolacji. Dzięki temu produkty wykonane w tej technologii, takie jak np. <span style="color:black;">ArmaFlex</span><span style="background-color:white;color:black;">®</span><span style="color:black;"> Ultima</span>, osiągają najwyższą w swojej klasie reakcję na ogień: BL-s1, d0, co wpływa na ograniczone rozprzestrzenianie płomienia, minimalną emisję dymu i brak opadających płonących cząstek. Oznacza to znacznie lepszą widoczność na korytarzach ewakuacyjnych, więcej czasu na bezpieczne opuszczenie budynku oraz ułatwienie pracy służbom ratunkowym.</p><p style="text-align:justify;">Technologia ArmaPrene™ charakteryzuje się również wysoką trwałością mechaniczną oraz odpornością na promieniowanie UV, wilgoć, działanie chemikaliów i zmienne warunki atmosferyczne. To powoduje, że Armacell wykorzystuje ją do produkcji szerokiej gamy materiałów izolacyjnych przeznaczonych do wymagających zastosowań. W ofercie producenta znajdują się m.in. <strong>standardowe, samoprzylepne i wstępnie pokryte arkusze izolacyjne, otwarte rury, rurki, uchwyty do rur oraz kleje</strong>– wszystkie komponenty precyzyjnie dopasowane do konkretnych zastosowań i warunków montażowych.</p><p style="text-align:justify;">Rozwiązania te sprawdzają się nie tylko w budynkach <strong>mieszkalnych i komercyjnych</strong>, ale również w <strong>przemyśle przetwórczym,</strong> gdzie kluczowe są odporność chemiczna i mechaniczna, oraz w aplikacjach <strong>morskich&nbsp;czy&nbsp;kolejowych</strong>, wymagających szczególnej niezawodności&nbsp;<br>w ekstremalnych temperaturach i środowiskach.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Długofalowa inwestycja w jakość</strong></p><p style="text-align:justify;">Nowoczesne budownictwo to nie tylko estetyka i energooszczędność, ale przede wszystkim bezpieczeństwo użytkowników i bardziej zrównoważony cykl życia produktu. Produkty oparte na technologii&nbsp;<span style="background-color:white;color:black;">ArmaPrene™&nbsp;</span>powstają przy zminimalizowanym zużyciu energii i zasobów<span style="background-color:white;color:black;"> i są odpowiedzią na najbardziej rygorystyczne kryteria środowiskowe i zdrowotne określone przez takie organizacje jak m.in.&nbsp;</span><strong>LEED®, BREEAM®, DGNB czy WELL®.</strong></p><p style="text-align:justify;">® Armacell, 2025.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#95C115;"><i><strong>O FIRMIE ARMACELL</strong></i></span></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><span style="background-color:white;color:#27ae60;"><i>Jako wynalazca elastycznej pianki do izolacji sprzętu i wiodący dostawca pianek technicznych, Armacell opracowuje innowacyjne i bezpieczne rozwiązania w zakresie izolacji termicznej&nbsp;</i></span><br><span style="background-color:white;color:#27ae60;"><i>i mechanicznej, które tworzą trwałą wartość dla swoich klientów. Produkty Armacell znacząco przyczyniają się do zwiększenia efektywności energetycznej na całym świecie. Zatrudniając ponad 3300 pracowników i posiadając 26 zakładów produkcyjnych w 20 krajach, Armacell prowadzi dwie główne działalności: Advanced Insulation i Engineered Foams. Armacell koncentruje się na materiałach izolacyjnych do urządzeń technicznych, wysokowydajnych piankach do zastosowań akustycznych i lekkich, produktach PET pochodzących z recyklingu, technologii aerożelu nowej generacji i pasywnych systemach ochrony przeciwpożarowej.</i></span></p> ]]></content:encoded>
            </item></channel>
</rss>
