<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.echomedia.info/rss/articles/pl/182/biznes-i-finanse" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Artykuły - BIZNES I FINANSE - ECHOmedia.info ]]></title>
        <link>https://www.echomedia.info/artykuly/182/biznes-i-finanse</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[ECHOmedia.info]]></copyright>
        <lastBuildDate>Sat, 12 Sep 2026 23:02:00 +0200</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Karpacz 2026: zapotrzebowanie na wiedzę inżynieryjną będzie rosło]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15460,karpacz-2026-zapotrzebowanie-na-wiedze-inzynieryjna-bedzie-roslo</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15460,karpacz-2026-zapotrzebowanie-na-wiedze-inzynieryjna-bedzie-roslo</guid>
            <pubDate>Sat, 12 Sep 2026 23:02:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-karpacz-2026-zapotrzebowanie-na-wiedze-inzynieryjna-bedzie-roslo-1789247052.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Podczas XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu Wojciech Poręba z Izby Inżynierów Budownictwa podkreślił, że wielkie inwestycje w Polsce realizowane są coraz sprawniej, a zapotrzebowanie na wiedzę inżynieryjną będzie rosło. Eksperci dyskutowali o tym, czy strategiczne projekty da się kończyć w terminie i budżecie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Ostatnia dekada pokazuje nam, że duże inwestycje infrastrukturalne wychodzą w naszym kraju coraz sprawniej, coraz lepiej - podkreślił Wojciech Poręba, przewodniczący Izby Inżynierów Budownictwa podczas XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Dodał, że zawód inżyniera cieszy się dużym zaufaniem społecznym, a zapotrzebowanie na specjalną wiedzę z zakresu budownictwa będzie rosło. Wojciech Poręba wziął udział w panelu dyskusyjnym pt. „Wielkie projekty, wielkie stawki: atom, Port Polska i strategiczne inwestycje jako motor (i test) polskiej gospodarki”, podczas którego eksperci z branży budowlanej zastanawiali się, czy Polska potrafi nie tylko rozpocząć wielkie projekty, ale doprowadzić je do końca w budżecie i terminie.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">W dyskusji wzięli także udział: Grzegorz Maj, dyrektor Pionu Spraw Korporacyjnych i Administracji w Polskich Elektrowniach Jądrowych; Marek Miller, prezes Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej; Artur Popko, prezes zarządu Budimex S.A.; Andrzej Sterczyński, prezes zarządu Unibep SA.</span></p><p><span style="color:#212121;">Forum Ekonomiczne w Karpaczu to największa konferencja gospodarczo-polityczna w Europie Środkowej i Wschodniej, miejsce, w którym od ponad 30 lat spotykają się ze sobą osoby o decydującym wpływie na losy Polski, Europy i świata.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[ORLEN gospodarzem międzynarodowego forum inwestycyjnego poświęconego technologiom wodorowym]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15459,orlen-gospodarzem-miedzynarodowego-forum-inwestycyjnego-poswieconego-technologiom-wodorowym</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15459,orlen-gospodarzem-miedzynarodowego-forum-inwestycyjnego-poswieconego-technologiom-wodorowym</guid>
            <pubDate>Sat, 12 Sep 2026 22:59:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-orlen-gospodarzem-miedzynarodowego-forum-inwestycyjnego-poswieconego-technologiom-wodorowym-1789246888.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>ORLEN został gospodarzem Tech Tour European Hydrogen Valleys Investment Forum 2026 w Warszawie, pierwszego takiego wydarzenia w Polsce. Eksperci z Europy dyskutują o finansowaniu, infrastrukturze i skalowaniu rynku wodoru, który ma stać się filarem transformacji energetycznej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Polska jest trzecim co do wielkości producentem i konsumentem wodoru w UE, który to gaz postrzegany jest jako paliwo przyszłości - przypomniał podczas Tech Tour European Hydrogen Valleys Investment Forum 2026 Grzegorz Jóźwiak, dyrektor wykonawczy ds. biopaliw i wodoru w ORLEN.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Celem tego dwudniowego forum, które po raz pierwszy odbywa się w Polsce, jest wymiana doświadczeń oraz integracja przedstawicieli rynku wodoru sektora finansowego, startupów, scaleupów oraz projektów Dolin Wodorowych z całej Europy.</span></p><p><span style="color:#212121;">Tegoroczna edycja Forum, która odbywa się w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie koncentruje się na praktycznym wymiarze transformacji energetycznej: budowaniu bankowalnych projektów, rozwijaniu infrastruktury, pozyskiwaniu finansowania oraz tworzeniu partnerstw pomiędzy dostawcami technologii, odbiorcami przemysłowymi i instytucjami wspierającymi rozwój europejskiego rynku wodoru.</span></p><p><span style="color:#212121;">Podczas panelu „Building the Hydrogen Market in the Baltic Sea Region: Customers, Infrastructure and Demand” Grzegorz Jóźwiak, dyrektor wykonawczy ds. biopaliw i wodoru ORLEN, mówił, że rynek wodorowy powstaje „krok po kroku”, a Polska jest trzecim co do wielkości producentem i konsumentem tego paliwa w Unii Europejskiej. Paneliści dyskutowali także o o technologiach umożliwiających skalowanie wodoru oraz synergii wodoru, biopaliw i paliw odnawialnych.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Czy istnieje płynny rynek wodoru - w takim sensie, jak zazwyczaj rozumiemy rynek? Zdecydowanie nie. Czy można jednak stworzyć uzasadnienie biznesowe dla projektów, które są realne i faktycznie mają sens z punktu widzenia biznesowego, technologicznego czy też kwestii ryzyka? Zdecydowanie tak” - powiedział dyrektor Jóźwiak.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dodał, że aby rynek wodoru osiągnął satysfakcjonujący poziom, potrzebne jest stworzenie mechanizmów, które zbudują podaż, potrzebni są też fachowcy, którzy postrzegają ten gaz jako źródło energii zdolne do konkurowania z innymi. Konieczne są także odpowiednie regulacje prawne, standaryzacja działań a na kolejnym etapach jego tworzenia - infrastruktura większa od obecnie funkcjonującej.</span></p><p><span style="color:#212121;">W Tech Tour European Hydrogen Valleys Investment Forum 2026 uczestniczą przedstawiciele: administracji publicznej, instytucji europejskich, sektora finansowego, operatorów infrastruktury, uczelni, firm technologicznych oraz projektów wodorowych z wielu krajów Europy.</span></p><p><span style="color:#212121;">Celem forum jest wymiana doświadczeń na temat tego, w jaki sposób przechodzić od projektów pilotażowych do przedsięwzięć gotowych do finansowania i wdrożenia. W centrum dyskusji znajduje się m.in. rozwój Dolin Wodorowych (w tym inicjatywy rozwijane w Polsce i regionie Europy Środkowo-Wschodniej), a także prezentacje wybranych firm technologicznych poszukujących partnerów, odbiorców i kapitału.</span></p><p><span style="color:#212121;">Organizacja Tech Tour European Hydrogen Valleys Investment Forum 2026 w Warszawie wzmacnia pozycję Polski jako miejsca dialogu o przyszłości niskoemisyjnych technologii przemysłowych. Dla ORLEN wydarzenie jest platformą współpracy pomiędzy przemysłem, nauką, inwestorami i partnerami publicznymi, a także okazją do prezentacji projektów oraz technologii, które mogą wspierać bezpieczeństwo energetyczne, konkurencyjność gospodarki i realizację celów transformacji energetycznej w Europie.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Od debaty o suwerenności technologicznej do konkretnych kontraktów: Łukasiewicz podpisał na MSPO umowy z partnerami zbrojeniowymi]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15453,od-debaty-o-suwerennosci-technologicznej-do-konkretnych-kontraktow-lukasiewicz-podpisal-na-mspo-umowy-z-partnerami-zbroj</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15453,od-debaty-o-suwerennosci-technologicznej-do-konkretnych-kontraktow-lukasiewicz-podpisal-na-mspo-umowy-z-partnerami-zbroj</guid>
            <pubDate>Fri, 11 Sep 2026 22:21:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-od-debaty-o-suwerennosci-technologicznej-do-konkretnych-kontraktow-lukasiewicz-podpisal-na-mspo-umo-1789158182.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Na MSPO w Kielcach Sieć Badawcza Łukasiewicz podpisała szereg umów z partnerami zbrojeniowymi, w tym spółkami PGZ i firmą Eycore. Porozumienia obejmują m.in. amunicję, materiały wybuchowe, technologie rakietowe oraz radarowo-satelitarne, wzmacniając krajową suwerenność technologiczną.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Sieć Badawcza Łukasiewicz zawarła podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach szereg umów i porozumień z przedstawicielami przemysłu obronnego, w tym ze spółkami Polskiej Grupy Zbrojeniowej. „Umowy, które podpisujemy z naszymi partnerami, stanowią praktyczny efekt współpracy nauki z przemysłem obronnym” - powiedział dr Hubert Cichocki, prezes Łukasiewicza.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Obecność Sieci Badawczej Łukasiewicz na tegorocznym MSPO w Kielcach koncentrowała się wokół umów dotyczących m.in. produkcji specjalnych proszków aluminiowych i spłonek dla amunicji, rozwoju polskiego materiału wybuchowego UNIPeX i nadchloranu amonu wykorzystywanego w paliwach rakietowych oraz systemu Air-Power przeznaczonego do zasilania statków powietrznych i infrastruktury lotniskowej w przypadku awarii lub blackoutu.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„To dla nas bardzo ważny dzień. Szczególnie istotne są umowy ze spółkami Polskiej Grupy Zbrojeniowej (...), a także z Telesystemem-Mesko, z którym zawiązujemy spółkę celową” - stwierdził dr Hubert Cichocki, prezes Centrum Łukasiewicz.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Nowa spółka będzie rozwijać technologie krzemowe dla systemu przeciwlotniczego PIORUN oraz kolejnych rozwiązań rakietowych. Projekt ma przyczynić się do zwiększenia udziału krajowych technologii w strategicznych systemach uzbrojenia oraz ograniczania zależności od zagranicznych dostawców.</span></p><p><span style="color:#212121;">Zawarte przez Łukasiewicza umowy są przykładem realizacji wniosków płynących z debaty poświęconej suwerenności technologicznej, która odbyła się podczas kieleckiego MSPO. Uczestnicy dyskusji podkreślali, że budowa krajowych zdolności obronnych wymaga ścisłej współpracy wojska, nauki i przemysłu.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Były szef Sztabu Generalnego WP gen. Mieczysław Cieniuch wskazywał, że rolą sił zbrojnych jest definiowanie potrzeb operacyjnych, natomiast odpowiedź na nie powinny przygotowywać wspólnie środowiska naukowe i przemysłowe. „Wojsko szuka zdolności” - powiedział gen. Cieniuch. „Patrząc na tę otwartość choćby inżynierów z Sieci Badawczej Łukasiewicz, chyba mamy czym się pochwalić” - ocenił gen. Cieniuch. Jak dodał, kluczowe jest, by rekordowe środki przeznaczane na bezpieczeństwo przekładały się na trwałe zdolności państwa.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Znaczenie współpracy z Łukasiewiczem podkreślali również przedstawiciele przemysłu obronnego. dr Mateusz Roszkiewicz, dyrektor Departamentu Domeny Amunicji i Techniki Rakietowej w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, zwrócił uwagę, że rosnące potrzeby produkcyjne branży wymagają coraz silniejszego wsparcia ze strony sektora badawczo-rozwojowego.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„W ostatnim czasie, wraz z pojawieniem się dużo większego popytu na produkty zbrojeniowe, współpraca ze światem naukowym, a szczególnie z Łukasiewiczem, zintensyfikowała się. Dzisiaj branża zbrojeniowa ma tyle wyzwań związanych ze sprostaniem potrzebom produkcyjnym, że świat nauki jest mostem, który pomoże przemysłowi uzyskać zdolność do oferowania nowych udoskonalonych rozwiązań” - powiedział dyr. Roszkiewicz.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Jak zaznaczył, współpraca ta ma również znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa łańcuchów dostaw. „Naszym celem jest ustanowienie takich zdolności, aby krajowy przemysł mógł je jak najlepiej zabezpieczać. (...) Chodzi też o zapewnienie bezpieczeństwa i suwerenności naszego łańcucha dostaw. I do tego jest nam potrzebny świat nauki” - dodał menedżer PGZ.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Według prezesa Centrum Łukasiewicz podpisywane podczas MSPO porozumienia są dowodem, że wspólne działania instytutów badawczych i przedsiębiorstw przynoszą wymierne rezultaty. „Myślę, że to zadanie istotne dla polskiego przemysłu zbrojeniowego. Jeżeli nie wykorzystamy publicznych środków do tego, aby dostarczając bezpieczeństwo jednocześnie wzmocnić krajowy przemysł, to będziemy finansować wzrost gospodarczy w krajach, z których importujemy uzbrojenie i technologię” - przekazał dr Hubert Cichocki.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Podczas targów Łukasiewicz podpisał także umowę o partnerstwie strategicznym z firmą Eycore, rozwijającą technologie radarowe i satelitarne o podwójnym zastosowaniu: cywilnym i wojskowym. Współpraca ma obejmować m.in. integrację technologii radarowych SAR z rozwijanymi w Polsce platformami satelitarnymi.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Przechodzimy od zamiarów do wdrożeń. Partnerstwa strategiczne, które budowaliśmy ze spółkami sektora obronnego w ostatnich dwóch latach, dają wymierne rezultaty” - podkreślił dr Hubert Cichocki, prezes Centrum Łukasiewicz. Jak zaznaczył, podpisane podczas MSPO umowy pokazują, że współpraca nauki, biznesu i wojska może przekładać się na konkretne technologie wzmacniające bezpieczeństwo państwa i krajową suwerenność przemysłową.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Miliardy dla polskiej gospodarki, rekordowy eksport i konsekwentne działania na rzecz zrównoważonego rozwoju. Nowe raporty pokazują skalę wpływu Lidl Polska]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15452,miliardy-dla-polskiej-gospodarki-rekordowy-eksport-i-konsekwentne-dzialania-na-rzecz-zrownowazonego-rozwoju-nowe-raporty</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15452,miliardy-dla-polskiej-gospodarki-rekordowy-eksport-i-konsekwentne-dzialania-na-rzecz-zrownowazonego-rozwoju-nowe-raporty</guid>
            <pubDate>Fri, 11 Sep 2026 22:11:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-miliardy-dla-polskiej-gospodarki-rekordowy-eksport-i-konsekwentne-dzialania-na-rzecz-zrownowazonego-1789157776.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Lidl Polska podsumowuje rekordowy rok: sieć wsparła blisko 51,7 tys. miejsc pracy, dodała do PKB 11,23 mld zł i wyeksportowała polskie produkty za ponad 7,2 mld zł. Firma pokazuje też konkretne efekty działań proekologicznych i społecznych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Lidl Polska od 24 lat konsekwentnie rozwija swoją obecność na polskim rynku - dziś sieć liczy ponad 1000 sklepów. W roku obrotowym 2025 [1] funkcjonowanie sieci - według szacunków firmy Deloitte - wspierało utrzymanie blisko 51,7 tys. miejsc pracy oraz wygenerowało ponad 11,2 mld zł wartości dodanej do PKB. Działalność Lidl Polska zapewniła 2,8 mld zł dochodów gospodarstwom domowym i przełożyła się na ponad 3,8 mld zł podatków, składek oraz opłat odprowadzonych do sektora finansów publicznych. W tym samym okresie wartość eksportu polskich produktów w ramach sieci Lidl przez 386 dostawców na 28 rynków zagranicznych wyniosła ponad 7,2 mld zł.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Jak wynika z raportu „Wkład sieci Lidl Polska w rozwój krajowej gospodarki w 2025 roku”, funkcjonowanie sklepów Lidl Polska miało istotny, pozytywny wpływ na gospodarkę. Poza codzienną działalnością sklepów napędzały ją koszty ich utrzymania oraz wydatki pracowniczek i pracowników, które dalej krążą w gospodarce.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Niezależnie od skali naszej działalności najważniejsza pozostaje dla nas obietnica składana klientom: wysoka jakość w atrakcyjnej, niskiej cenie. Ten cel możemy realizować dzięki ludziom - dlatego bardzo dziękuję naszemu zespołowi za codzienne zaangażowanie oraz partnerom biznesowym za zaufanie i współpracę. W 2025 roku działalność naszej sieci wsparła utrzymanie blisko 51,7 tys. pełnych etatów, co przełożyło się na 2,8 mld zł dochodów gospodarstw domowych, z czego ponad 1,7 mld zł stanowiły wynagrodzenia wypłacone bezpośrednio przez Lidl Polska. Chcemy rosnąć z korzyścią dla ludzi, gospodarki i środowiska. Odpowiedzialny rozwój nie jest dla nas dodatkiem do biznesu - jest sposobem, w jaki ten biznes prowadzimy” - mówi Włodzimierz Wlaźlak, prezes zarządu Lidl Polska.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Ponad 11,2 mld zł wartości dodanej - efekt wykraczający poza handel detaliczny</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Łączna wartość dodana wygenerowana dzięki działalności Lidl Polska wyniosła 11,23 mld zł, z czego 6,65 mld zł powstało bezpośrednio w sieci.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Nasz wpływ na polską gospodarkę budujemy na kilku poziomach - poprzez rozwój sieci i związane z nim inwestycje, współpracę z polskimi dostawcami, zaspokajanie codziennych potrzeb milionów klientów oraz otwieranie przed polskimi dostawcami możliwości sprzedaży ich produktów na zagranicznych rynkach. W 2025 roku 20,8 mld zł wyniosła wartość dodana wygenerowana w sposób pośredni oraz indukowany dzięki popytowi na towary, który obsłużyła sieć Lidl, będąc łącznikiem między konsumentami a producentami. Liczby pokazują, że efekty naszej działalności wykraczają daleko poza sam handel detaliczny i przekładają się na rozwój wielu firm i sektorów polskiej gospodarki” - podsumowuje Michał Nowaczyk, CFO Lidl Polska.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Rekordowa wartość eksportu polskich produktów</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dzięki obecności sieci Lidl w 31 krajach na całym świecie, współpracujące z nią firmy mogą zwiększać skalę produkcji, rozwijać zatrudnienie i budować swoją pozycję poza Polską. W 2025 roku 386 polskich dostawców wyeksportowało za pośrednictwem sieci Lidl swoje produkty na 28 zagranicznych rynków, a wartość eksportu wyniosła ponad 7,2 mld zł. W latach 2018-2025 łączna wartość eksportu polskich produktów za pośrednictwem Lidl przekroczyła już 39 mld zł. Najważniejszymi rynkami eksportowymi w 2025 roku były Rumunia, Słowacja, Czechy, Węgry i Litwa, a największym zainteresowaniem cieszyły się m.in. polskie mięso i wędliny, sery, mrożonki oraz środki do prania i sprzątania.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Zrównoważony rozwój - cele i mierzalne efekty</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Lidl Polska jest firmą społecznie odpowiedzialną, która stale podejmuje ważne dla społeczeństwa działania dotyczące pracowniczek i pracowników, klientek i klientów, dostawców oraz lokalnych społeczności, ochrony środowiska naturalnego, a także troski o klimat i bioróżnorodność. Najnowsze efekty tych działań podsumowano w raporcie „Więcej niż zakupy. Zrównoważony rozwój w 2025 roku” [2].</span></p><p><span style="color:#212121;">Strategia CSR Lidl Polska opiera się na 5 kluczowych filarach: ochronie klimatu, poszanowaniu bioróżnorodności, ochronie zasobów, promocji zdrowia oraz uczciwym działaniu. Efektywność tego podejścia potwierdzają czołowe miejsca w branżowych zestawieniach - w tym 1. miejsce w Rankingu ESG 2025 (kategoria Handel), 1. lokata w Polsce i 2. w Europie w raporcie „Superlist Environment Europe 2026”, a także Złoty Listek ESG Tygodnika „Polityka” oraz tytuł „Etycznej Firmy” w konkursie organizowanym przez „Puls Biznesu”.</span></p><p><span style="color:#212121;">Do 2030 roku Lidl na poziomie międzynarodowym chce ograniczyć emisje gazów cieplarnianych z zakresów 1 i 2 o 70% względem 2019 roku. Od 2022 roku Lidl Polska kupuje 100% energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, a na koniec 2025 roku instalacje fotowoltaiczne działały w 384 sklepach i 5 centrach dystrybucyjnych.</span></p><p><span style="color:#212121;">W roku 2025 firma Lidl Polska ograniczyła zużycie tworzyw sztucznych w opakowaniach marek własnych o 33%, a średni udział recyklatów w opakowaniach marek własnych wyniósł 24%. Około 95% wytworzonych odpadów poddano recyklingowi, ponownie wykorzystano, skompostowano lub przeznaczono na paszę. Butelkomaty są dostępne we wszystkich sklepach Lidl Polska, a do końca 2025 roku klienci oddali w nich łącznie ponad 296 mln opakowań - zarówno kaucyjnych, jak i nieobjętych kaucją.</span></p><p><span style="color:#212121;">Ważnym kierunkiem jest także promocja zdrowia i świadomego odżywiania. Do 2030 roku Lidl chce zwiększyć sprzedaż żywności pochodzenia roślinnego o 20% względem 2023 roku, a w Polsce zwiększyć udział białka roślinnego względem zwierzęcego w asortymencie do 15% - w 2025 roku wynosił on 10%. Zmiany są prowadzone zgodnie z założeniami Diety Przyjaznej Planecie (Planetary Health Diet), według której Lidl Polska analizuje swój asortyment od 2022 roku.</span></p><p><span style="color:#212121;">W obszarze uczciwego działania firma rozwija standardy dotyczące praw człowieka, odpowiedzialnego łańcucha dostaw i bezpieczeństwa produktów. Dostawcy sieci zobowiązani są do podpisania „Kodeksu postępowania dla partnerów biznesowych”, który obejmuje zapisy dotyczące m.in. przeciwdziałania pracy dzieci, pracy przymusowej i dyskryminacji oraz standardy wynagrodzeń i bezpieczeństwa pracy. Lidl Polska od ponad 5 lat współpracuje także z UN Global Compact Network Poland w obszarach klimatu, praw człowieka i ładu korporacyjnego. Ponadto pod patronatem tej organizacji realizowany jest konkurs Lidl Fair Pay skierowany do firm, które stosują politykę wynagrodzeń opartą o równość płac dla kobiet i mężczyzn na równorzędnych stanowiskach.</span></p><p><span style="color:#212121;">Natomiast strategiczne partnerstwo z Fundacją WWF Polska skupia się na ochronie bioróżnorodności i zasobów wodnych. W ramach tej współpracy Lidl Polska w 2025 roku wspierał Błękitny Patrol WWF, grupę blisko 200 wolontariuszy i wolontariuszek, którzy działają na rzecz ochrony Bałtyku i jego mieszkańców na całej długości polskiego Wybrzeża. Z kolei w tym roku partnerzy łączą siły, aby objąć szczególną ochroną unikalny ekosystem Błot Rakutowskich.</span></p><p><span style="color:#212121;">Raporty dostępne są na stronie internetowej pod linkami:</span></p><p><a href="https://kimjestesmy.lidl.pl/pdf/show/165792"><span style="color:#3F51B5;">https://kimjestesmy.lidl.pl/pdf/show/165792</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><a href="https://kimjestesmy.lidl.pl/pdf/show/165789"><span style="color:#3F51B5;">https://kimjestesmy.lidl.pl/pdf/show/165789</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">[1] 1 marca 2025 - 28 lutego 2026 r.<br>[2] Dot. roku obrotowego: 1 marca 2025 - 28 lutego 2026 r.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Lidl Polska</span></p><p><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Trec Nutrition przygotował dedykowaną linię produktów dla drogerii Rossmann]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15451,trec-nutrition-przygotowal-dedykowana-linie-produktow-dla-drogerii-rossmann</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15451,trec-nutrition-przygotowal-dedykowana-linie-produktow-dla-drogerii-rossmann</guid>
            <pubDate>Fri, 11 Sep 2026 22:05:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-trec-nutrition-przygotowal-dedykowana-linie-produktow-dla-drogerii-rossmann-1789157321.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Trec Nutrition wprowadza do drogerii Rossmann dedykowaną linię produktów, odchodząc od sportowego wizerunku na rzecz codziennego, lifestyle’owego formatu. W ofercie znalazły się m.in. białka, kolagen, witaminy i kreatyna, odpowiadające na nowe nawyki konsumentów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Trec Nutrition stworzył dedykowaną dla drogerii Rossmann linię produktów odpowiadającą na zmieniające się potrzeby konsumentów. Marka odchodzi w niej od klasycznych kodów komunikacji charakterystycznych dla suplementacji sportowej i stawia na bardziej codzienny, przystępny wizerunek, bliższy kategorii food. W ofercie znalazły się m.in. produkty białkowe, kolagenowe, witaminy, kreatyna oraz rozwiązania przeznaczone dla osób aktywnych.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Trec Nutrition rozszerza swoją obecność w handlu detalicznym i wprowadza do drogerii Rossmann specjalnie przygotowaną linię produktów. Jej koncepcja jest odpowiedzią na zmiany, które marka obserwuje w zachowaniach konsumentów i całej kategorii.</span></p><p><span style="color:#212121;">Produkty białkowe, kolagen czy witaminy coraz częściej trafiają do koszyków sklepowych osób, które nie definiują siebie przez sport i nie muszą regularnie trenować. Sięgają po nie jako po element codziennej diety i własnej rutyny. To właśnie ta obserwacja stała się jednym z punktów wyjścia do zaprojektowania linii dla drogerii Rossmann.</span></p><p><span style="color:#212121;">Trec Nutrition świadomie odszedł więc od klasycznego, mocno sportowego wizerunku. Opakowania i sposób prezentacji produktów są lżejsze, bardziej lifestyle’owe i bliższe językowi wizualnemu znanemu z kategorii food. Nie jest to jednak wyłącznie zmiana estetyczna. Za nowym podejściem stoi doświadczenie marki i obserwacja tego, jak zmienia się rynek oraz osoby sięgające po produkty z tej kategorii.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Przez 25 lat obecności na rynku obserwowaliśmy, jak zmieniają się potrzeby konsumentów i ich podejście do suplementacji oraz produktów funkcjonalnych. Dzisiaj po białko czy kolagen sięgają nie tylko osoby regularnie trenujące. Dlatego chcemy wychodzić poza tradycyjne miejsca sprzedaży produktów sportowych i być obecni tam, gdzie konsumenci robią swoje codzienne zakupy. Współpraca z drogeriami Rossmann jest dla nas naturalnym krokiem w tym kierunku. Zależy nam, aby każdy, kto chce uzupełnić swoją dietę w białko, kolagen, witaminy czy kreatynę, mógł łatwo sięgnąć po produkty marki, za którą stoi 25 lat doświadczenia” - mówi Dariusz Bąk, prezes zarządu Trec Nutrition.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Linia odpowiadająca na różne potrzeby</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">W przygotowanym dla drogerii Rossmann portfolio znalazły się produkty odpowiadające na różne potrzeby i momenty dnia.</span></p><p><span style="color:#212121;">Jedną z propozycji jest Collagen Sport Marine 10 000 mg - kolagenowy napój instant o smaku mango i pomarańczy, zawierający w dziennej porcji 10 000 mg kolagenu rybiego, 100 mg kwasu hialuronowego oraz witaminy C i D. Osoby preferujące kapsułki mogą wybrać Runner’s Collagen, którego dzienna porcja dostarcza hydrolizat kolagenu typu I SOLUGEL™, kwas hialuronowy i witaminę C.</span></p><p><span style="color:#212121;">W kategorii produktów białkowych znalazł się Daily Protein Shake, łączący białko, kreatynę, błonnik kukurydziany NUTRIOSE® oraz kwas pantotenowy. Dostępny jest również Daily Vegan Protein Shake, będący roślinnym źródłem białka, a także Daily Isolate, którego jedna porcja dostarcza 24 g białka.</span></p><p><span style="color:#212121;">Portfolio uzupełnia Multivit Premium Formula, czyli kompleks aż 26 aktywnych składników, wśród których znajdują się m.in. witaminy C, D i z grupy B, magnez, cynk, żelazo, żeń-szeń koreański, bioflawonoidy cytrusowe oraz koenzym Q10.</span></p><p><span style="color:#212121;">W linii dostępne są ponadto Creatine Power w formie kapsułek i proszku oraz Isotonic Active - produkt zawierający węglowodany i elektrolity, przeznaczony do stosowania przed i podczas dłuższej aktywności. Portfolio obejmuje także Thermo Fat Burner, formułę bazującą na ekstraktach roślinnych i składnikach aktywnych.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Opakowanie, które podpowiada, jak korzystać z produktu</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Nowe podejście Trec Nutrition widoczne jest także w stylistyce linii. Marka chce również ułatwić konsumentowi wybór odpowiedniego produktu i jego późniejsze stosowanie.</span></p><p><span style="color:#212121;">Dlatego już na poziomie opakowania komunikacja została zaprojektowana tak, aby w możliwie prosty sposób odpowiadać na praktyczne pytania: kiedy najlepiej sięgnąć po dany produkt, jak go przygotować i z jakimi innymi produktami z linii można go połączyć w ramach codziennej rutyny.</span></p><p><span style="color:#212121;">Poszczególne produkty są dzięki temu prezentowane nie jako oderwane od siebie rozwiązania, ale jako elementy odpowiadające różnym potrzebom w ciągu dnia, od produktu stosowanego rano lub po posiłku, przez rozwiązania ułatwiające uzupełnienie białka w ciągu dnia, po kreatynę przed aktywnością, izotonik podczas dłuższego wysiłku czy produkt białkowy po treningu.</span></p><p><span style="color:#212121;">To kolejny element strategii, w której Trec Nutrition chce wykorzystać 25 lat doświadczenia marki, jednocześnie odpowiadając na sposób, w jaki współcześni konsumenci faktycznie wybierają i stosują produkty z kategorii suplementacji i żywności funkcjonalnej.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Trec Nutrition Sp. z o.o.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Pasaż Łańcucki nabiera kształtów. Refield realizuje nowy park handlowy w Łańcucie.]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15440,pasaz-lancucki-nabiera-ksztaltow-refield-realizuje-nowy-park-handlowy-w-lancucie</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15440,pasaz-lancucki-nabiera-ksztaltow-refield-realizuje-nowy-park-handlowy-w-lancucie</guid>
            <pubDate>Thu, 10 Sep 2026 21:17:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-pasaz-lancucki-nabiera-ksztaltow-refield-realizuje-nowy-park-handlowy-w-lancucie-1789071541.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Refield rozpoczął budowę Pasażu Łańcuckiego – parku handlowego o powierzchni 11,2 tys. mkw. przy ul. Przemysłowej w Łańcucie. Obiekt, z 90-proc. komercjalizacją i otwarciem planowanym na wrzesień 2027 r., ma obsłużyć nie tylko miasto, ale też cały region.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Refield rozpoczął realizację nowego obiektu handlowgo dla Łańcuta i regionu, parku handlowego Pasaż Łańcucki o powierzchni 11 200 mkw. Inwestycja powstaje na 3,5 ha działce przy&nbsp;<br>ul. Przemysłowej i drodze wojewódzkiej nr 877. Projekt realizowany jest na rzecz lokalnego przedsiębiorcy, firmy BISPOL INVEST Sp. z o. o. Otwarcie obiektu planowane jest we wrześniu 2027 roku.</strong></p><p style="text-align:justify;">Pasaż Łańcucki jest kolejnym projektem rozwijanym przez Refield w ramach konsekwentnej strategii budowy nowoczesnych parków handlowych w miastach regionalnych. Spółka koncentruje się na lokalizacjach posiadających zarówno silny lokalny potencjał zakupowy, jak i odpowiednio szeroki obszar oddziaływania, pozwalający stworzyć trwały i efektywny ekosystem handlowy. Najnowszy projekt Refield powstaje w Łańcucie, przy jednej z kluczowych tras komunikacyjnych miasta, około 20 km od Rzeszowa.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Łańcut liczy około 18 tys. mieszkańców, natomiast cały powiat łańcucki zamieszkuje około 80 tys. osób. Potencjał projektu znacząco wykracza jednak poza granice samego miasta. W zasięgu 10 minut jazdy od inwestycji mieszka około 23,6 tys. osób, w zasięgu 15 minut - 44,2 tys., natomiast w promieniu 30 minut liczba potencjalnych klientów sięga blisko 370 tys. osób.</p><p style="text-align:justify;">Projekt wyróżnia się bardzo zaawansowanym poziomem komercjalizacji. Operatorem spożywczym inwestycji będzie Lidl, którego obiekt znajduje się już w budowie. Wśród najemców Pasażu Łańcuckiego znalazły się również marki CCC, Shock Price, Rossmann, Action, Martes Sport, Sinsay, Tedi, Smyk, Hebe oraz FlyPark. Tak wysoki poziom komercjalizacji, ok. 90%, na tym etapie realizacji projektu potwierdza atrakcyjność zarówno samej lokalizacji, jak i przygotowanego przez Refield tenant mixu.</p><p style="text-align:justify;">Do dyspozycji klientów Pasażu Łańcuckiego przewidziano ponad 430 miejsc parkingowych. Dostęp do obiektu zapewnią trzy niezależne wjazdy, co w połączeniu z położeniem przy rondzie i drodze wojewódzkiej nr 877 zapewni dogodny dojazd zarówno mieszkańcom Łańcuta, jak i klientom&nbsp;<br>z pozostałej części powiatu oraz aglomeracji rzeszowskiej.</p><p style="text-align:justify;"><i>- Zależało nam na stworzeniu miejsca, które uzupełni istniejącą ofertę miasta o szeroki wybór rozpoznawalnych marek i usług odpowiadających na codzienne potrzeby mieszkańców. Bardzo zaawansowany poziom komercjalizacji pokazuje, że potencjał tej lokalizacji dostrzegają również najemcy. Istotnym atutem Pasażu Łańcuckiego jest jego położenie przy ważnej trasie komunikacyjnej&nbsp;<br>i rondzie, a także szeroki zasięg oddziaływania, wykraczający poza samo miasto. Łańcut jest silnym lokalnym ośrodkiem, a inwestycja będzie odpowiadała również na potrzeby mieszkańców okolicznych miejscowości i części aglomeracji rzeszowskiej. Jesteśmy przekonani, że Pasaż Łańcucki stanie się wygodnym i atrakcyjnym miejscem zakupów oraz ważnym punktem handlowym dla mieszkańców całego regionu -</i><strong> komentuje Fabian Eryk Barbarowicz, Prezes Zarządu Refield.</strong></p><p style="text-align:justify;">Projekt realizowany jest na&nbsp;rzecz lokalnego przedsiębiorcy, firmy BISPOL INVEST Sp. z o. o.&nbsp;Refield odpowiada za kompleksową realizację Pasażu Łańcuckiego w formule „pod klucz”. Zakres prac spółki obejmuje cały proces inwestycyjny - od projektowania i uzyskania wymaganych decyzji oraz zgód administracyjnych, poprzez pełny proces komercjalizacji, koordynację i nadzór nad realizacją budowlaną, aż po przygotowanie obiektu do otwarcia.</p><p style="text-align:justify;">Generalnym wykonawcą inwestycji jest firma JT Konkurent.</p><p style="text-align:center;">&nbsp;</p><p style="text-align:center;">* * *</p><p style="text-align:justify;"><strong>O Refield</strong></p><p style="text-align:justify;">Refield to polski deweloper specjalizujący się w realizacji parków handlowych oraz projektów komercyjnych&nbsp;<br>w miastach regionalnych.&nbsp;Firma kompleksowo prowadzi proces inwestycyjny<span style="color:#D13438;">&nbsp;</span>–&nbsp;od pozyskania gruntów&nbsp;<br>i przygotowania dokumentacji, przez komercjalizację, realizację, aż po sprzedaż gotowych obiektów.&nbsp;Jednocześnie koncentruje się na rewitalizacji i aktywizacji atrakcyjnie położonych, niewykorzystanych terenów, tworząc nowoczesne przestrzenie handlowo-usługowe odpowiadające potrzebom lokalnych społeczności. Inwestycje Refield kreują efektywne ekosystemy handlowe, dopasowane do potencjału danej lokalizacji oraz siły nabywczej mieszkańców. W ostatnich latach zespół Refield zrealizował projekty m.in. w Chełmnie, Lidzbarku Warmińskim, Golubiu-Dobrzyniu, Kępnie, Grodzisku Wielkopolskim, Zwoleniu, Ciechanowie i Bartoszycach. W minionym roku spółka oddała do użytkowania trzy nowe parki handlowe, konsekwentnie rozwijając swoje portfolio inwestycyjne. Refield ma także ambitne plany inwestycyjne na przyszłość<span style="color:#D13438;">&nbsp;</span>– w perspektywie dwóch lat firma planuje skomercjalizować, wybudować i oddać do użytkowania projekty o łącznej powierzchni około 100 000 mkw.&nbsp;<br>W planach spółki znajdują się m.in. parki handlowe w&nbsp;Sanoku,&nbsp;Leżajsku, Bystrzycy Kłodzkiej, Środzie Wielkopolskiej oraz Tomaszowie Mazowieckim.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Firmy coraz bardziej otwarte na chińskie samochody. 59 proc. rozważa ich zakup]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15428,firmy-coraz-bardziej-otwarte-na-chinskie-samochody-59-proc-rozwaza-ich-zakup</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15428,firmy-coraz-bardziej-otwarte-na-chinskie-samochody-59-proc-rozwaza-ich-zakup</guid>
            <pubDate>Wed, 09 Sep 2026 21:23:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-firmy-coraz-bardziej-otwarte-na-chinskie-samochody-59-proc-rozwaza-ich-zakup-1788982150.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Firmy coraz śmielej patrzą na chińskie auta: 59 proc. dopuszcza ich zakup przy kolejnych decyzjach flotowych. Decydować będą jednak nie cena, lecz niezawodność, serwis i całkowity koszt użytkowania.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Chińskie marki samochodowe szybko zwiększają udział w&nbsp;polskim rynku. W lipcu odpowiadały za 15,5 proc. rejestracji nowych aut, podczas gdy w&nbsp;całym 2025 roku ich udział wynosił 8,2 proc. Coraz bardziej otwarte na nie&nbsp;są także firmy – z&nbsp;raportu EFL „Polskie firmy na motoryzacyjnych zakupach” wynika, że 59 proc. przedsiębiorstw co najmniej dopuszcza wybór chińskiej marki przy kolejnych decyzjach flotowych. O ich dalszej ekspansji w&nbsp;tym segmencie zdecydują jednak nie&nbsp;tylko cena i&nbsp;wyposażenie, ale przede wszystkim niezawodność, dostępność serwisu i&nbsp;części oraz&nbsp;całkowity koszt użytkowania.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>–&nbsp;Marki chińskie cieszą się dzisiaj coraz większą popularnością. Kiedyś kojarzyły nam się bardziej z&nbsp;egzotyką, dzisiaj stanowią już istotną część polskiego rynku&nbsp;</i>– podkreśla w&nbsp;rozmowie z&nbsp;agencją Newseria Robert Dudziński, dyrektor sprzedaży Carefleet z&nbsp;Grupy EFL.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Jak wynika z&nbsp;raportu EFL „Polskie firmy na motoryzacyjnych zakupach. Między europejską elektromobilnością a chińską alternatywą”, na koniec 2025 roku w&nbsp;Europie dostępnych było 40 chińskich marek samochodowych. Sprzedaż była jednak mocno skoncentrowana – MG, BYD, Jaecoo, Omoda i&nbsp;Leapmotor odpowiadały łącznie za 84 proc. wolumenu chińskich producentów. W Norwegii, gdzie ich udział był najwyższy w&nbsp;Europie, odpowiadały za 13,7 proc. sprzedaży nowych samochodów, a Polska z&nbsp;wynikiem 8,2 proc. znajdowała się powyżej średniej europejskiej. W czerwcu 2026 roku udział chińskich producentów na polskim rynku wzrósł już do 14,9 proc., a w&nbsp;lipcu – jak wskazują dane IRM Samar – do 15,5 proc.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Nie mówimy już o&nbsp;pojedynczych modelach, ale o&nbsp;całej gamie modelowej marek chińskich. Nie mówimy też tylko o&nbsp;klientach indywidualnych, ale również o&nbsp;firmach, gdzie ważny jest nie&nbsp;tylko wygląd, ale również przewidywalność kosztowa. Chińskie marki mają za sobą pierwszy etap ciekawostek i&nbsp;testów, a teraz przechodzą już do weryfikacji biznesowej&nbsp;–</i>&nbsp;ocenia Robert Dudziński.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Z badania EFL przeprowadzonego wśród ponad 300 przedstawicieli firm wynika, że 59 proc. przedsiębiorstw co najmniej dopuszcza rozważenie chińskich marek przy kolejnych zakupach flotowych. 26 proc. zdecydowanie lub raczej bierze je pod uwagę, a kolejne 33 proc. dopuszcza taki scenariusz w&nbsp;przyszłości. Jedna trzecia firm pozostaje wobec nich sceptyczna, a 9 proc. nie&nbsp;ma sprecyzowanego stanowiska.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Najczęściej przedsiębiorcy postrzegają chińskie marki jako ciekawą, choć wciąż niepewną alternatywę wobec marek europejskich – wskazuje tak 27 proc. badanych. Dla 24 proc. ich głównym atutem jest atrakcyjniejsza cena, a 10 proc. wskazuje na większą innowacyjność technologiczną.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–&nbsp;<i>Polskie firmy przestały pytać, czy w&nbsp;ogóle kupić markę chińską, tylko zaczęły się zastanawiać, jaką wartość biznesową te marki mają dla&nbsp;flot&nbsp;</i>– podkreśla ekspert. –&nbsp;<i>Dla firm kluczowy jest całkowity koszt użytkowania i&nbsp;jeżeli atrakcyjność cenowa zostanie poparta niezawodnością i&nbsp;przewidywalnymi kosztami eksploatacji, to niewątpliwie marki chińskie będą istotnym partnerem w&nbsp;zakupach flotowych w&nbsp;najbliższym czasie.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Przy wyborze samochodu firmowego przedsiębiorcy biorą pod uwagę przede wszystkim niezawodność – za istotną lub bardzo istotną uznaje ją 83 proc. badanych. Cenę zakupu wskazuje 79 proc., sieć serwisową i&nbsp;gwarancję – 77 proc., warunki finansowania – 76 proc., a całkowity koszt użytkowania oraz&nbsp;wysokość miesięcznej raty – po 75 proc. Na wartość rezydualną zwraca uwagę 62 proc. przedsiębiorstw, a na samą markę – 57 proc.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W przypadku chińskich marek największe obawy firm dotyczą dostępności serwisu i&nbsp;części – wskazuje na nią 44 proc. badanych. 40 proc. zwraca uwagę na nieznaną trwałość i&nbsp;niezawodność tych samochodów, 27 proc. na utratę wartości i&nbsp;możliwość późniejszej odsprzedaży, a 25 proc. na bezpieczeństwo użytkowania. Na decyzje flotowe wpływają jednak również czynniki niezwiązane bezpośrednio z&nbsp;eksploatacją pojazdu. Dla 23 proc. przedsiębiorstw znaczenie mają kraj pochodzenia i&nbsp;kwestie geopolityczne, a 19 proc. wskazuje na zagadnienia związane z&nbsp;danymi i&nbsp;cyberbezpieczeństwem.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>–&nbsp;Większość klientów dzisiaj patrzy bardziej na ekonomiczną opłacalność zakupu flotowego i&nbsp;to będzie decydujące przy&nbsp;wyborze flotowym. Jeśli marki chińskie sprawdzą się we flotach, udowodnią swoją ekonomiczną opłacalność i&nbsp;niezawodność, na pewno geopolityka nie&nbsp;będzie miała kluczowego znaczenia&nbsp;–&nbsp;</i>podkreśla Robert Dudziński.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W ciągu najbliższych 12 miesięcy wiele firm będzie podejmować decyzje dotyczące swoich flot. Prawie cztery na 10 przedsiębiorstw planuje wymianę części samochodów na nowe, przy czym w&nbsp;dużych firmach odsetek ten wynosi 53 proc., a w&nbsp;sektorze mikro-, małych i&nbsp;średnich firm – 28 proc. Zakup nowych samochodów osobowych lub dostawczych planuje 26 proc. badanych, a 20 proc. chce uzupełnić flotę o&nbsp;dodatkowe pojazdy. Ponad jedna trzecia firm deklaruje zwiększenie liczby samochodów we flotach, a 50 proc. chce utrzymać ją na podobnym poziomie.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>–&nbsp;Nie spodziewam się rewolucji, bardziej ewolucji. Udział marek chińskich we flotach będzie stopniowo rósł, firmy będą testowały te samochody&nbsp;</i>– ocenia dyrektor sprzedaży Carefleet z&nbsp;Grupy EFL. –<i>&nbsp;Nie zastąpią one marek europejskich, japońskich czy koreańskich, bo rynek flotowy jest mocno tradycyjny i&nbsp;musi minąć sporo czasu. Ostatecznie o&nbsp;tym, czy marki chińskie znajdą się we flotach, nie&nbsp;zdecyduje to, czy są chińskie, czy nie, ale to, czy będą potrafiły udowodnić swoją jakość i&nbsp;ekonomiczną opłacalność. Dla menedżera flot kluczowe jest to, żeby pracownik dojechał do klienta samochodem bezpiecznie i&nbsp;efektywnie.</i></span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Szczecin, Rzeszów i Białystok na czele rankingu średnich miast dla logistyki i przemysłu. Accolade publikuje raport „Beyond the Hubs”]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15427,szczecin-rzeszow-i-bialystok-na-czele-rankingu-srednich-miast-dla-logistyki-i-przemyslu-accolade-publikuje-raport-beyond</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15427,szczecin-rzeszow-i-bialystok-na-czele-rankingu-srednich-miast-dla-logistyki-i-przemyslu-accolade-publikuje-raport-beyond</guid>
            <pubDate>Tue, 08 Sep 2026 22:16:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-szczecin-rzeszow-i-bialystok-na-czele-rankingu-srednich-miast-dla-logistyki-i-przemyslu-accolade-p-1788898807.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Szczecin, Rzeszów i Białystok znalazły się na podium rankingu „Beyond the Hubs”, który wskazuje średnie polskie miasta z największym potencjałem dla logistyki, magazynowania i produkcji. Raport Accolade, przygotowany z REDD i Michael Page, pokazuje, że regionalne ośrodki coraz śmielej konkurują z największymi hubami.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Szczecin, Rzeszów i Białystok zajęły pierwsze trzy miejsca w rankingu „Beyond the Hubs”, przygotowanym z inicjatywy inwestora Accolade we współpracy z REDD i Michael Page. Raport wskazuje średnie miasta w Polsce, które wyróżniają się potencjałem dla rozwoju logistyki, magazynowania i produkcji. Zestawienie pokazuje, że regionalne lokalizacje coraz częściej przestają pełnić funkcję zaplecza największych hubów i stają się samodzielnie analizowanymi punktami na mapie operacyjnej firm.</strong></p><p style="text-align:justify;">Polski rynek nieruchomości logistycznych i przemysłowych wchodzi w etap bardziej rozproszonego rozwoju. Przez lata największa aktywność inwestorów i najemców koncentrowała się wokół głównych aglomeracji oraz najważniejszych korytarzy transportowych. Dziś coraz większe znaczenie zyskują miasta regionalne: dobrze skomunikowane, konkurencyjne kosztowo, dysponujące zapleczem pracowników i przestrzenią do dalszego rozwoju biznesu.</p><p style="text-align:justify;">Raport „Beyond the Hubs” powstał, aby uporządkować wiedzę o średnich miastach i wskazać te lokalizacje, które mają szczególnie dobre warunki do rozwoju działalności logistycznej, magazynowej i produkcyjnej. Analiza objęła miasta liczące od ok. 100 do 400 tys. mieszkańców, funkcjonujące poza największymi hubami logistycznymi i głównymi aglomeracjami magazynowymi w Polsce.</p><p style="text-align:justify;">W pierwszej dziesiątce rankingu znalazły się: Szczecin, Rzeszów, Białystok, Zielona Góra, Lublin, Bydgoszcz, Opole, Kielce, Bielsko-Biała i Koszalin.</p><p style="text-align:justify;">- <i>Rozwój średnich miast nie jest już zjawiskiem pobocznym wobec głównych rynków logistycznych. Coraz częściej są to lokalizacje, które firmy analizują strategicznie: przez pryzmat dostępu do pracowników, kosztów operacyjnych, możliwości skalowania działalności czy położenia względem klientów i dostawców. Dla Accolade to kierunek, który obserwujemy i wspieramy od początku naszej obecności w Polsce. Od lat inwestujemy poza największymi aglomeracjami, rozwijając nowoczesną infrastrukturę przemysłowo-logistyczną w lokalizacjach, które jeszcze niedawno nie były oczywistym wyborem dla wielu firm. Raport „Beyond the Hubs” pokazuje, że potencjał tych miast nie jest już wyłącznie intuicją inwestorów, ale można go uchwycić w danych</i> – <strong>mówi Joanna Sinkiewicz, Dyrektorka Zarządzająca Accolade w Polsce.&nbsp;</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>Rynek pracy: przewaga regionów to już nie tylko niższe koszty</strong></p><p style="text-align:justify;">Raport został uzupełniony o jakościową perspektywę rynku pracy przygotowaną we współpracy z Michael Page. Analiza obejmowała m.in. dostępność pracowników, presję płacową, konkurencyjność regionalnych rynków pracy oraz potencjał kadrowy dla działalności logistycznej i produkcyjnej.</p><p style="text-align:justify;">- <i>Atrakcyjność analizowanych miast należy oceniać przez pryzmat konkretnego modelu operacyjnego inwestora. Inne lokalizacje będą właściwe dla lekkiej produkcji i magazynowania, inne dla zaawansowanych procesów technicznych, a jeszcze inne dla logistyki regionalnej, dystrybucji czy obsługi rynków zagranicznych. Przewaga regionów nie polega już wyłącznie na niższych kosztach pracy. Coraz większe znaczenie mają dostępność kompetencji technicznych, możliwość relokacji kadry, jakość infrastruktury, potencjał automatyzacji oraz zdolność miasta do utrzymania pracowników w długim okresie</i> – <strong>mówi Marta Kozak, Senior Executive Manager, Michael Page.</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>Liderzy rankingu: Szczecin, Rzeszów i Białystok</strong></p><p style="text-align:justify;">Pierwsze miejsce w rankingu zajął <strong>Szczecin z wynikiem 7,77</strong>. Miasto łączy dostęp do portów morskich, bliskość rynku niemieckiego i rozwiniętą infrastrukturę logistyczną. Dzięki temu jest jednym z kluczowych ośrodków obsługujących handel międzynarodowy, logistykę cross-border oraz łańcuchy dostaw w regionie Morza Bałtyckiego. Jego pozycję wzmacniają również sektor produkcyjny, offshore oraz działalność związana z gospodarką morską.</p><p style="text-align:justify;">Drugie miejsce przypadło dla <strong>Rzeszowa, który uzyskał wynik 7,07</strong>. Miasto wyróżnia się silnym zapleczem przemysłowym, kompetencjami technicznymi oraz rosnącym znaczeniem w kontekście nearshoringu. Istotnym atutem regionu pozostaje ekosystem nowoczesnego przemysłu rozwijany wokół Doliny Lotniczej, a także strategiczne położenie przy trasie Via Carpatia i kierunku ukraińskim.</p><p style="text-align:justify;">Na trzecim miejscu znalazł się <strong>Białystok z wynikiem 6,06</strong>. To największy ośrodek gospodarczy północno-wschodniej Polski, który stopniowo umacnia swoją pozycję jako lokalizacja dla logistyki, dystrybucji i działalności przemysłowej. Miasto łączy solidne fundamenty ekonomiczne z rynkiem magazynowym, który nadal ma przestrzeń do dalszego rozwoju.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Dane coraz ważniejsze w decyzjach lokalizacyjnych</strong></p><p style="text-align:justify;">Partnerem raportu w zakresie danych o rynku magazynowym był REDD. Jak wskazują eksperci firmy, rozwój średnich miast wymaga bardziej szczegółowej analizy niż klasyczne spojrzenie na duże regiony magazynowe.</p><p style="text-align:justify;">- <i>Rynek magazynowy w Polsce stał się bardziej złożony i bardziej selektywny. Decyzje o wejściu do danej lokalizacji nie mogą opierać się wyłącznie na historycznych trendach czy ogólnej reputacji regionu. Potrzebne są dane pokazujące faktyczną dostępność powierzchni, pustostany, aktywność najemców i dynamikę zmian na poziomie konkretnych miast, a często nawet pojedynczych budynków i modułów. To szczególnie ważne na rynkach rozwijających się, gdzie sytuacja może zmieniać się szybciej niż wynikałoby z tradycyjnych raportów kwartalnych</i> – <strong>Krzysztof Foks, Head of Reserach, REDD.</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>TOP10 pokazuje różne modele regionalnego potencjału</strong></p><p style="text-align:justify;">Kolejne miejsca w rankingu pokazują, że potencjał średnich miast nie wynika z jednego schematu. <strong>Zielona Góra (miejsce #4)</strong> korzysta z bliskości rynku niemieckiego i roli zachodniej Polski jako zaplecza produkcyjnego oraz eksportowego. <strong>Lublin (miejsce #5)</strong> łączy silny potencjał gospodarczy i akademicki z przestrzenią do dalszego rozwoju rynku magazynowego. <strong>Bydgoszcz (miejsce #6)</strong> wyróżnia się stabilnym otoczeniem biznesowym, dojrzałością rynku i położeniem wspierającym dystrybucję w północnej Polsce.</p><p style="text-align:justify;">W zestawieniu znalazły się również <strong>Opole (miejsce #7)</strong>, korzystające z położenia pomiędzy Wrocławiem, Śląskiem i rynkiem niemieckim; <strong>Kielce (miejsce #8)</strong>, pełniące funkcję naturalnego punktu dystrybucyjnego południowo-centralnej Polski; <strong>Bielsko-Biała (miejsce #9)</strong>, oparta na kompetencjach przemysłowych i zapleczu dla nowoczesnej produkcji; oraz <strong>Koszalin (miejsce #10)</strong>, który może rozwijać się jako regionalne zaplecze dla biznesu i logistyki na Pomorzu Środkowym.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Miasta na radarze: Gorzów Wielkopolski, Częstochowa i Toruń</strong></p><p style="text-align:justify;">Eksperci wskazali także lokalizacje, które warto obserwować w kolejnych latach. <strong>Gorzów Wielkopolski&nbsp;</strong>może wzmacniać swoją pozycję jako ośrodek wspierający działalność cross-border i obsługę rynku niemieckiego. <strong>Częstochowa</strong> korzysta z położenia w pobliżu silnego zaplecza przemysłowego południowej Polski i może być atrakcyjna dla firm produkcyjnych oraz logistycznych. <strong>Toruń</strong> może stopniowo wzmacniać swoją pozycję dzięki korzystnemu położeniu na osi transportowej północ–południe oraz funkcjonowaniu w ramach komplementarnego układu gospodarczego z Bydgoszczą.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Metodologia raportu</strong></p><p style="text-align:justify;">Raport „Beyond the Hubs” został opracowany w celu identyfikacji średnich miast w Polsce, które wyróżniają się potencjałem dla rozwoju działalności logistycznej, magazynowej oraz produkcyjnej.</p><p style="text-align:justify;">Model rankingowy oparto na trzech filarach:</p><ul><li data-list-item-id="e80abe1f0764367c43d44d3560dcf1f50"><p style="text-align:justify;">potencjale ekonomicznym - obejmującym m.in. sytuację na rynku pracy, poziom wynagrodzeń i aktywność przedsiębiorstw,</p></li><li data-list-item-id="e347d6570d3d25241d25cb44a841b45f8"><p style="text-align:justify;">aktywności rynku magazynowego -odzwierciedlającej skalę i znaczenie lokalnego rynku nieruchomości logistycznych i przemysłowych,</p></li><li data-list-item-id="edd6157259d2756a038de15c1d626d60a"><p style="text-align:justify;">dojrzałości i znaczeniu operacyjnym rynku - uwzględniającym rolę miasta w krajowych łańcuchach dostaw oraz stopień ugruntowania lokalizacji na mapie inwestycji logistycznych i przemysłowych.</p></li></ul><p style="text-align:justify;">W strukturze modelu dane ekonomiczne odpowiadały za 55% wyniku końcowego, rynek nieruchomości magazynowych za 30%, a dojrzałość rynku za 15%. Raport powstał we współpracy z REDD oraz Michael Page.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">O Accolade</p><p style="text-align:justify;">Accolade to międzynarodowa grupa inwestycyjna działająca w ośmiu krajach Europy, która inwestuje w nowoczesną i zrównoważoną infrastrukturę dla biznesu, przeznaczoną przede wszystkim dla firm z sektorów handlu detalicznego i e-commerce, produkcji oraz logistyki. Od 2011 roku, według stanu na 31 marca 2026 r., firma zbudowała portfel 66 parków przemysłowych z certyfikatami BREEAM lub DGNB o łącznej wartości około 3,9 mld euro, z czego 2,3 mld euro stanowi portfel Accolade Industrial Fund.</p><p style="text-align:justify;">W Czechach, Polsce, Niemczech, Hiszpanii, Holandii, Chorwacji, na Słowacji i Węgrzech Accolade zarządza nieruchomościami o łącznej powierzchni ponad 3,8 mln mkw., wynajmowanymi przez około 220 najemców. Z tej powierzchni 2,3 mln mkw. w 42 parkach przemysłowych znajduje się w portfelu Funduszu. Portfolio grupy obejmuje zarówno nowe inwestycje, jak i zrewitalizowane tereny poprzemysłowe, które stanowią obecnie ponad jedną trzecią dostępnej powierzchni magazynowej.</p><p style="text-align:justify;">Inwestycje prowadzone w sposób odpowiedzialny środowiskowo są jednym z kluczowych priorytetów Accolade. Potwierdzeniem tego jest jedenaście certyfikatów BREEAM Outstanding uzyskanych przez projekty z portfolio grupy, w tym Park Szczecin III, Park Szczecin VI oraz Park Konin. Firma realizuje zasady ESG poprzez stosowanie wysokich standardów środowiskowych w swoich inwestycjach, wspieranie lokalnych społeczności oraz dbałość o etyczne standardy prowadzenia biznesu.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Enamor zaprezentuje na MSPO kompleksową ofertę nowoczesnych rozwiązań dla sektora obronnego]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15407,enamor-zaprezentuje-na-mspo-kompleksowa-oferte-nowoczesnych-rozwiazan-dla-sektora-obronnego</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15407,enamor-zaprezentuje-na-mspo-kompleksowa-oferte-nowoczesnych-rozwiazan-dla-sektora-obronnego</guid>
            <pubDate>Sun, 06 Sep 2026 23:27:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-enamor-zaprezentuje-na-mspo-kompleksowa-oferte-nowoczesnych-rozwiazan-dla-sektora-obronnego-1788730315.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Enamor pokaże na MSPO 2026 kompleksową ofertę technologii dla obronności, Marynarki Wojennej RP i ochrony infrastruktury krytycznej. Gdyńska spółka zaprezentuje m.in. systemy hydroakustyczne, łączność podwodną, termowizję i rozwiązania rozwijane z partnerami z Polski oraz zagranicy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Podczas XXXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego MSPO 2026 gdyńska spółka przedstawi technologie rozwijane wspólnie z krajowymi i zagranicznymi partnerami oraz autorskie rozwiązania wykorzystywane przez Marynarkę Wojenną RP, instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa i operatorów infrastruktury krytycznej.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Jednym z najważniejszych przekazów Enamor podczas MSPO 2026 będzie rosnąca rola polonizacji kompetencji przemysłowych, serwisowych i integracyjnych. Spółka konsekwentnie rozwija model współpracy oparty na partnerstwach technologicznych, których efektem jest nie tylko dostarczanie gotowych produktów, ale również transfer wiedzy, budowa kompetencji inżynierskich oraz rozwój lokalnych zdolności utrzymaniowych.</span></p><p><span style="color:#212121;">W praktyce oznacza to tworzenie w Polsce wyspecjalizowanych kompetencji w zakresie integracji systemów, prowadzenia napraw, diagnostyki, modernizacji oraz wsparcia eksploatacyjnego zaawansowanych systemów morskich i wojskowych. Taki model zwiększa bezpieczeństwo dostaw, skraca czas reakcji serwisowej oraz ogranicza zależność od zagranicznych ośrodków wsparcia.</span></p><p><span style="color:#212121;">Szczególne znaczenie ma to w obszarach związanych z hydroakustyką, systemami obserwacyjnymi, komunikacją podwodną oraz autonomicznymi systemami morskimi. Rozwój krajowych kompetencji pozwala nie tylko skuteczniej wspierać użytkowników końcowych, ale również tworzy podstawy do udziału polskich podmiotów w przyszłych programach badawczo-rozwojowych i produkcyjnych realizowanych na rynku europejskim.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Polski integrator technologii morskich i obronnych</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Enamor od ponad 35 lat rozwija kompetencje w zakresie integracji systemów nawigacyjnych, łączności, automatyki okrętowej, hydroakustyki, ochrony infrastruktury krytycznej oraz zaawansowanych systemów morskich i wojskowych. Firma zatrudnia ponad 100 specjalistów i realizuje projekty dla Marynarki Wojennej RP, administracji publicznej, przemysłu stoczniowego oraz partnerów międzynarodowych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Portfolio spółki obejmuje:</span></p><ul><li data-list-item-id="e86c250ec1cb56d4377e069863bf03451">zintegrowane systemy nawigacyjne,</li><li data-list-item-id="eca64db758b39b3e78beb338831c10f7b">systemy łączności wojskowej i cywilnej,</li><li data-list-item-id="e43c02e17297954b5ce10b2c880b61202">systemy identyfikacji swój-obcy (IFF),</li><li data-list-item-id="e0318da1513d691901393c9d0267ead3c">systemy komunikacji podwodnej,</li><li data-list-item-id="ea466236c703f02d1a5e2c0fdc52a9839">rozwiązania hydroakustyczne,</li><li data-list-item-id="eb7ecc6a4267bd1caa4b3d934548140b4">systemy ochrony infrastruktury krytycznej,</li><li data-list-item-id="eeb0026071c3109004da6c67136be9865">sieci teleinformatyczne do poziomu NATO SECRET,</li><li data-list-item-id="ea0b29501fbf3a2249e7864b9e91ade86">urządzenia i systemy kryptograficzne do poziomu NATO SECRET,</li><li data-list-item-id="e7e8911173e0f00930fe616f6fd03aa9e">integrację autonomicznych pojazdów podwodnych AUV,</li><li data-list-item-id="e9d4f493647b812fd93df25183ebab5a3">autorski system map elektronicznych WECDIS.PL,</li><li data-list-item-id="e347ec8e97517d146e64afbf5d2b3fa7a">okrętowy system synchronizacji i dystrybucji czasu E‑Sync,</li><li data-list-item-id="e75bfa0f10660bccd8f8bd14ea0f7f1a3">systemy wspomagania decyzji i integracji danych.</li></ul><p><span style="color:#212121;">Wśród najważniejszych realizacji znajdują się projekty realizowane na rzecz Marynarki Wojennej RP, w tym dla okrętów typu Kormoran, ORP Ślązak, związane z wdrażaniem systemów komunikacji podwodnej, rozwiązań kryptograficznych oraz integracją zaawansowanych systemów nawigacyjnych i łączności.</span></p><p><span style="color:#212121;">Model działania Enamor opiera się na łączeniu najlepszych technologii światowych producentów z kompetencjami polskich inżynierów oraz zapleczem integracyjnym i serwisowym rozwijanym w kraju. Dzięki temu spółka jest w stanie dostarczać rozwiązania odpowiadające zarówno wymaganiom użytkowników wojskowych, jak i potrzebom operatorów infrastruktury krytycznej, sektora offshore oraz gospodarki morskiej.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Teledyne Marine i Teledyne FLIR - partnerstwo dla rozwoju kompetencji w Polsce</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Istotnym elementem ekspozycji Enamor będzie prezentacja rozwiązań rozwijanych wspólnie z partnerami technologicznymi Teledyne Marine oraz Teledyne FLIR.</span></p><p><span style="color:#212121;">Teledyne Marine zaprezentuje zaawansowane systemy hydroakustyczne, autonomiczne pojazdy podwodne AUV, systemy obserwacji podwodnej oraz technologie przeznaczone dla marynarek wojennych, służb bezpieczeństwa i sektora offshore. Z kolei Teledyne FLIR przedstawi najnowsze systemy obserwacji, rozpoznania i obrazowania termicznego wykorzystywane przez siły zbrojne, służby graniczne oraz operatorów infrastruktury krytycznej.</span></p><p><span style="color:#212121;">Partnerstwo pomiędzy Enamor a spółkami grupy Teledyne rozwija się w kierunku budowy długoterminowych kompetencji przemysłowych w Polsce. Podczas targów przedstawione zostaną kierunki dalszej współpracy obejmujące rozwój zaplecza serwisowego, zwiększanie kompetencji integracyjnych oraz stopniowe rozszerzanie udziału polskich specjalistów w procesach produkcyjnych, wsparciu technicznym i utrzymaniu systemów przez cały cykl życia produktu. Takie podejście pozwala na budowę trwałych kompetencji krajowych przy jednoczesnym wykorzystaniu najnowocześniejszych technologii światowych liderów.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Hydroakustyka i bezpieczeństwo podwodne</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Jednym z głównych tematów obecności Enamor na MSPO 2026 będą technologie hydroakustyczne oraz rozwiązania przeznaczone do działań w środowisku podwodnym. Firma zaprezentuje wyposażenie obejmujące sonary, hydrofony, echosondy wielowiązkowe, systemy komunikacji podwodnej oraz technologie przeznaczone do wykrywania, klasyfikacji i monitorowania zagrożeń pod powierzchnią morza.</span></p><p><span style="color:#212121;">Szczególne miejsce na stoisku zajmie oferta ELAC SONAR, jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek europejskiego sektora hydroakustycznego. Firma posiada ponad stuletnie doświadczenie w projektowaniu i produkcji sonarów, systemów komunikacji podwodnej oraz echosond wykorzystywanych przez marynarki wojenne, ośrodki badawcze i operatorów infrastruktury morskiej.</span></p><p><span style="color:#212121;">Istotnym wydarzeniem dla europejskiego rynku hydroakustycznego była informacja o umowie pomiędzy ELAC SONAR a Saab, dotyczącej wdrożenia rozwiązań sonarowych w ramach programu ORKA dla Marynarki Wojennej RP. Partnerstwo to wpisuje się w szerszy trend budowy zdolności przemysłowych i technologicznych w Europie, szczególnie w kontekście bezpieczeństwa infrastruktury podmorskiej oraz rozwoju nowoczesnych zdolności marynarek wojennych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Równolegle rozwijana jest współpraca pomiędzy Politechniką Gdańską, ELAC SONAR i Enamor, której celem jest prowadzenie wspólnych projektów badawczo-rozwojowych, rozwój kompetencji naukowych oraz kształcenie przyszłych specjalistów w obszarze technologii morskich i hydroakustycznych. Inicjatywa ta ma stworzyć fundament dla budowy w Polsce jednego z najważniejszych ośrodków kompetencyjnych zajmujących się technologiami podwodnymi w regionie Morza Bałtyckiego.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Ochrona infrastruktury krytycznej</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań dla państw NATO oraz krajów regionu Morza Bałtyckiego. Doświadczenia ostatnich lat pokazały znaczenie ochrony portów, terminali surowcowych, gazociągów, kabli telekomunikacyjnych, farm wiatrowych oraz infrastruktury wojskowej.</span></p><p><span style="color:#212121;">Enamor zaprezentuje rozwiązania integrujące informacje pochodzące z radarów, sonarów, systemów optoelektronicznych, urządzeń hydroakustycznych i sensorów teleinformatycznych. Dzięki połączeniu wielu źródeł danych możliwe jest budowanie jednolitego obrazu sytuacji operacyjnej i skuteczne reagowanie na zagrożenia nawodne, podwodne i powietrzne.</span></p><p><span style="color:#212121;">Ważnym elementem tych rozwiązań są również doświadczenia zdobyte podczas realizacji projektów związanych z ochroną infrastruktury energetycznej i morskiej oraz rozwój systemów wspierających proces decyzyjny operatorów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo obiektów strategicznych.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Enamor zaprasza do odwiedzenia stoiska</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Stoisko Enamor zlokalizowane w Hali 1, stoisko 1‑A04, zostało zaprojektowane jako przestrzeń prezentacji technologii, rozmów biznesowych oraz spotkań z partnerami przemysłowymi z Polski i zagranicy. Zwiedzający będą mogli zapoznać się z rozwiązaniami z zakresu nawigacji, łączności, systemów IFF, hydroakustyki, ochrony infrastruktury krytycznej, autonomicznych systemów podwodnych, termowizji oraz autorskich produktów WECDIS.PL i E‑Sync.</span></p><p><span style="color:#212121;">MSPO od wielu lat stanowi najważniejsze wydarzenie przemysłu obronnego w Europie Środkowo-Wschodniej i naturalne miejsce prezentacji projektów realizowanych przez Enamor dla sektora morskiego, wojskowego i bezpieczeństwa. Tegoroczna ekspozycja spółki będzie koncentrowała się na rozwiązaniach wspierających budowę świadomości sytuacyjnej na morzu, ochronę infrastruktury krytycznej, rozwój zdolności podwodnych oraz zwiększanie udziału polskiego przemysłu w utrzymaniu i rozwoju zaawansowanych technologii obronnych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Enamor</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Czy w Polsce nadal opłaca się produkować? Koszty rosną, eksport bije rekordy, ale to marże stają się największym wyzwaniem]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15410,czy-w-polsce-nadal-oplaca-sie-produkowac-koszty-rosna-eksport-bije-rekordy-ale-to-marze-staja-sie-najwiekszym-wyzwaniem</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15410,czy-w-polsce-nadal-oplaca-sie-produkowac-koszty-rosna-eksport-bije-rekordy-ale-to-marze-staja-sie-najwiekszym-wyzwaniem</guid>
            <pubDate>Sun, 06 Sep 2026 21:56:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-czy-w-polsce-nadal-oplaca-sie-produkowac-koszty-rosna-eksport-bije-rekordy-ale-to-marze-staja-sie-1788731994.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Polski przemysł spożywczy rośnie i bije rekordy eksportu, ale zyski coraz mocniej zjadają koszty pracy, energii i surowców. O tym, czy produkcja w Polsce naprawdę się opłaca, coraz częściej decyduje nie skala, lecz marża, efektywność i wartość dodana.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Polski przemysł spożywczy produkuje i eksportuje coraz więcej. W pierwszym półroczu 2026 r. produkcja artykułów spożywczych wzrosła o 5,2 proc. rok do roku, a tylko w ciągu pierwszych pięciu miesięcy wartość eksportu produktów rolno-spożywczych przekroczyła 102 mld zł. Na pierwszy rzut oka branża ma więc powody do optymizmu. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy spojrzymy nie na skalę sprzedaży, lecz na to, ile z niej zostaje producentom. Rosnące koszty pracy i energii, zmienne ceny surowców oraz ograniczone możliwości podnoszenia cen coraz mocniej ściskają marże. Dlatego najważniejsze pytanie dla branży nie brzmi już: czy Polska może produkować i eksportować więcej, ale czy producenci potrafią na tym wzroście wystarczająco zarabiać?</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>Polski przemysł spożywczy rośnie mimo trudnego otoczenia</strong></p><p style="text-align:justify;">Polski sektor spożywczy pozostaje jednym z najsilniejszych segmentów krajowego przemysłu, choć warunki prowadzenia działalności stają się coraz bardziej wymagające. W pierwszym półroczu 2026 r. produkcja artykułów spożywczych wzrosła o 5,2 proc. rok do roku, podczas gdy całe przetwórstwo przemysłowe zwiększyło produkcję o 2,9 proc. Jednocześnie przedsiębiorstwa nadal funkcjonują pod presją kosztową związaną z rosnącymi wynagrodzeniami, kosztami energii oraz zmiennością cen surowców rolnych, co utrudnia planowanie produkcji i długoterminowe kontraktowanie. W szerszej perspektywie sektor utrzymuje silną dynamikę wzrostu: wartość produkcji sprzedanej zwiększyła się z około 285 mld zł w 2021 r. do 431 mld zł w 2025 r., a jego udział w całym przetwórstwie przemysłowym osiągnął około 21 proc.</p><p style="text-align:justify;">Pozytywne sygnały płyną również z całego przemysłu. Według GUS w czerwcu 2026 r. produkcja sprzedana przemysłu była o 7,6 proc. wyższa niż rok wcześniej, a wartość nowych zamówień w przetwórstwie przemysłowym wzrosła o 11,7 proc., w tym zamówień eksportowych o 7,6 proc. Dane te wskazują na poprawę aktywności produkcyjnej, choć nie przesądzają jeszcze o trwałym ożywieniu.&nbsp;</p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Eksport nie jest dziś największym problemem</strong></h2><p style="text-align:justify;">Polska pozostaje jednym z ważniejszych producentów i eksporterów żywności w Unii Europejskiej. W okresie od stycznia do maja 2026 r. wartość eksportu artykułów rolno-spożywczych wyniosła 24,1 mld euro, czyli około 102 mld zł. Dodatnie saldo handlu zagranicznego osiągnęło 7,8 mld euro i było o 7,5 proc. wyższe niż rok wcześniej. Głównym kierunkiem sprzedaży pozostały kraje Unii Europejskiej, do których trafiło 74 proc. polskiego eksportu rolno-spożywczego. Największym pojedynczym odbiorcą pozostają Niemcy.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Rosnąca sprzedaż zagraniczna nie oznacza jednak automatycznej poprawy rentowności producentów. Przy silnej presji kosztowej coraz większe znaczenie ma nie samo pozyskanie odbiorcy, lecz utrzymanie marży na realizowanych kontraktach.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Polska żywność nadal bardzo dobrze radzi sobie na rynkach zagranicznych. Coraz większym wyzwaniem jest jednak rentowność sprzedaży. Koszty pracy, energii i surowców ograniczają przestrzeń do utrzymania marży, zwłaszcza gdy nie można ich w pełni przenieść na ceny. Dlatego przewagę buduje się dziś nie tylko skalą, ale również efektywnością, jakością produktu i zdolnością szybkiego reagowania na zmiany rynku</i> – mówi Łukasz Kozieł, prezes Grupy Handsman, rozwijającej m.in. markę CHILLBERRY w segmencie mrożonych przekąsek owocowych</p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Niskie koszty przestają być przewagą&nbsp;</strong></h2><p style="text-align:justify;">Przewaga kosztowa, która przez lata wspierała rozwój polskiego przemysłu spożywczego, stopniowo traci na znaczeniu. Coraz większą rolę odgrywają dziś produktywność, automatyzacja, efektywność energetyczna oraz zdolność szybkiego reagowania na zmiany cen surowców i popytu. Równolegle zmienia się struktura wzrostu. Coraz większy potencjał mają kategorie, które łączą wygodę, jakość i wyższą wartość dodaną: produkty convenience, żywność funkcjonalna, segment premium oraz nowe formaty przekąsek. W tych obszarach producenci mogą konkurować nie tylko ceną, ale także recepturą, technologią, doświadczeniem konsumenckim i szybkością wdrażania innowacji. Dla wielu firm oznacza to konieczność przejścia od samego zwiększania wolumenu do rozwijania produktów, które lepiej odpowiadają na nowe potrzeby konsumentów.</p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Energia i surowce wymagają nowego podejścia</strong></h2><p style="text-align:justify;">W przemyśle spożywczym energia i surowce należą do najważniejszych elementów kosztów produkcji. W pierwszym półroczu 2026 r. przeciętne wynagrodzenie w przemyśle wzrosło o 5,4 proc., przy jednoczesnym spadku zatrudnienia o 1,1 proc., co pokazuje utrzymującą się presję kosztową. Dodatkowym wyzwaniem pozostaje zmienność rynku surowców. W przypadku owoców i warzyw ich dostępność oraz ceny zależą od przebiegu sezonu i warunków pogodowych, co utrudnia planowanie produkcji oraz zawieranie długoterminowych kontraktów.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Jeszcze kilka lat temu przewagę budowano przede wszystkim niższym kosztem produkcji. Dziś równie ważne są przewidywalność dostaw, jakość surowca i zdolność szybkiego dostosowania procesu do sytuacji rynkowej. W branży spożywczej to właśnie te elementy coraz częściej decydują o rentowności konkretnego produktu czy kontraktu</i> <span style="background-color:#F8FAFD;color:black;">– prezes&nbsp; Handsman.</span></p><p style="text-align:justify;"><strong>Większa wartość zamiast większego wolumenu&nbsp;</strong></p><p style="text-align:justify;">W kolejnych latach rozwój polskiego przemysłu spożywczego będzie w coraz większym stopniu opierał się nie na samym zwiększaniu skali produkcji, lecz na podnoszeniu wartości sprzedawanych produktów. Największy potencjał mają kategorie łączące wygodę, jakość i wyraźne korzyści dla konsumenta, w tym produkty convenience, żywność funkcjonalna, segment premium oraz nowe formaty przekąsek. Dla producentów oznacza to zmianę modelu konkurowania. Coraz większego znaczenia nabierają własne receptury, rozwój nowych kategorii, krótszy czas wdrażania produktów oraz zdolność przekładania zmian konsumenckich na ofertę, która uzasadnia wyższą cenę. W takim modelu przewaga nie wynika wyłącznie z wolumenu i kosztu wytworzenia, ale z innowacyjności, jakości oraz wartości dodanej budowanej na kolejnych etapach łańcucha.</p><p style="text-align:justify;"><i>– Polscy producenci są dziś gotowi na kolejny etap rozwoju: nie tylko dostarczać produkty dla zagranicznych partnerów, ale także budować własne kategorie i marki, które mogą skalować się poza Polską. Naszą przewagą jest połączenie doświadczenia produkcyjnego, jakości surowca i elastyczności. To daje podstawę do konkurowania na rynkach zagranicznych nie wyłącznie ceną, lecz innowacją i własnym know-how</i> – podkreśla Łukasz Kozieł.</p><h3 style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Przewagę buduje dziś nie tylko fabryka, ale również know-how&nbsp;</strong></span></h3><p style="text-align:justify;">Rozwój produktów o wyższej wartości dodanej wymaga dziś czegoś więcej niż nowoczesnego parku maszynowego. Coraz większego znaczenia nabierają kompetencje związane z tworzeniem nowych kategorii, badaniami i rozwojem, analizą potrzeb konsumentów oraz szybkim wdrażaniem innowacji. Dla wielu producentów oznacza to również zmianę modelu biznesowego. Obok produkcji kontraktowej coraz większego znaczenia nabiera rozwój własnych produktów, marek i kategorii, które pozwalają budować wyższe marże oraz większą niezależność od wahań cen surowców i presji kosztowej. To właśnie te kompetencje pozwalają producentom szybciej reagować na zmiany rynku i budować przewagę, której nie da się łatwo skopiować. Producent odpowiadający wyłącznie za wykonanie zlecenia pozostaje bardziej podatny na presję cenową, podczas gdy rozwijanie własnych rozwiązań zwiększa wpływ na marżę i kierunek dalszego rozwoju biznesu.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Producent, który potrafi połączyć kompetencje technologiczne z rozwojem produktu i dobrą znajomością rynku, ma dziś znacznie większe możliwości budowania trwałej przewagi konkurencyjnej. Sama zdolność produkcyjna przestaje wystarczać – coraz większą wartość mają pomysł, szybkość wdrożenia i umiejętność tworzenia nowych kategorii</i> – podsumowuje Łukasz Kozieł.</p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Najbliższe lata będą należeć do najbardziej efektywnych producentów</strong></h2><p style="text-align:justify;">Produkcja w Polsce nadal ma bardzo dobre perspektywy. Potwierdzają to zarówno wyniki eksportu, jak i rosnąca wartość produkcji sprzedanej. Zmieniają się jednak źródła przewagi konkurencyjnej. Dziś o sukcesie producentów coraz częściej decyduje nie najniższy koszt wytworzenia, lecz umiejętność jednoczesnego zwiększania produktywności, ograniczania zużycia energii, zabezpieczania dostaw surowców, rozwijania produktów o wyższej wartości dodanej oraz szybkiego reagowania na zmieniające się potrzeby rynku.</p><p style="text-align:justify;"><i>– Produkcja w Polsce nadal się opłaca, ale wymaga innego podejścia niż jeszcze kilka lat temu. Nie wystarczy już oferować konkurencyjnej ceny. Trzeba jednocześnie inwestować w efektywność, rozwijać własne produkty, budować kompetencje i elastycznie odpowiadać na potrzeby odbiorców. To właśnie te elementy będą decydowały o przewadze producentów w najbliższych latach</i> – podsumowuje Łukasz Kozieł.</p><h3 style="text-align:justify;">&nbsp;</h3><h3 style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Źródła:</strong></span></h3><ul><li data-list-item-id="e6cd831dd94e517136a13d1a64ceeda08">Główny Urząd Statystyczny, Sytuacja społeczno-gospodarcza kraju (dane za I półrocze 2026).</li><li data-list-item-id="e2b85a822397044107fd92d31a212f97c">Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR), Handel zagraniczny produktami rolno-spożywczymi – styczeń–maj 2026 r.</li><li data-list-item-id="efdea1f794cf3a5a6f7655cee69e4d76a">Alior Bank, „Sytuacja branży przetwórstwa żywności w Polsce”, analiza sektorowa, lipiec 2026.<strong>&nbsp;</strong></li></ul> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[ORLEN buduje energetyczny sojusz Bałtyku: 14 firm tworzy Baltic Energy Initiative]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15406,orlen-buduje-energetyczny-sojusz-baltyku-14-firm-tworzy-baltic-energy-initiative</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15406,orlen-buduje-energetyczny-sojusz-baltyku-14-firm-tworzy-baltic-energy-initiative</guid>
            <pubDate>Sat, 05 Sep 2026 13:11:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-orlen-buduje-energetyczny-sojusz-baltyku-14-firm-tworzy-baltic-energy-initiative-1788614452.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>ORLEN zainicjował Baltic Energy Initiative — platformę współpracy 14 firm i organizacji z regionu Morza Bałtyckiego. Sojusz ma przyspieszyć strategiczne inwestycje w energetykę, wzmocnić bezpieczeństwo dostaw i uczynić Bałtyk ważnym centrum transformacji w Europie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>ORLEN zainicjował powstanie Baltic Energy Initiative, nowej platformy współpracy skupiającej 14 firm i organizacji energetycznych z regionu Morza Bałtyckiego. Podpisane podczas Baltic Energy Conference porozumienie ma przyspieszyć realizację strategicznych projektów wzmacniających bezpieczeństwo energetyczne, odporność infrastruktury krytycznej i konkurencyjność Europy Północnej i Środkowej.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Inicjatywa, której liderem jest ORLEN, obejmuje współpracę w obszarach kluczowych dla transformacji energetycznej regionu: morskiej energetyce wiatrowej, LNG i BioLNG, technologiach wodorowych, wychwytywaniu i składowaniu CO2 (CCS), energetyce jądrowej oraz małych reaktorach modułowych (SMR). Do porozumienia, łącznie z ORLEN, przystąpiło 14 podmiotów z: Polski, Finlandii, Szwecji, Danii, Niemiec, Litwy, Łotwy, Estonii i Norwegii.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Skala wyzwań stojących dziś przed energetyką wymaga współpracy wykraczającej poza granice pojedynczych państw i firm. Baltic Energy Initiative daje nam możliwość nie tylko uczestniczenia w kluczowych przedsięwzięciach transformacji energetycznej, ale także współtworzenia ich kierunków” - powiedział Ireneusz Fąfara, prezes ORLEN.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Jak podkreślił szef koncernu, nowa platforma ma umożliwić skuteczniejsze przygotowywanie projektów o znaczeniu regionalnym i budowanie silniejszej pozycji regionu Morza Bałtyckiego w europejskiej debacie o bezpieczeństwie energetycznym.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Łączymy kompetencje, infrastrukturę i potencjał inwestycyjny europejskich firm, aby wspólnie wzmacniać bezpieczeństwo, skuteczniej wykorzystywać dostępne finansowanie i budować przewagę konkurencyjną regionu Morza Bałtyckiego” – zaznaczył prezes Fąfara.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Uczestnicy Baltic Energy Conference zwracali uwagę, że Morze Bałtyckie staje się jednym z najważniejszych obszarów europejskiej transformacji energetycznej oraz filarem bezpieczeństwa surowcowego i energetycznego kontynentu.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Bez Bałtyku nie da się zagwarantować pełnej niezależności Europy, ale potrzebujemy do tego dobrej współpracy instytucji i państw regionu. Polska chce być hubem gazowym i energetycznym, budowanym we współpracy z krajami regionu” - powiedział Miłosz Motyka, minister energii.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Według ORLEN współpraca w ramach Baltic Energy Initiative ma przełożyć się na realizację konkretnych przedsięwzięć infrastrukturalnych, ułatwić wymianę know-how oraz wspólne pozyskiwanie finansowania dla strategicznych inwestycji energetycznych.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Z naszego punktu widzenia ta konferencja jest przede wszystkim współpracą wokół szeroko pojętego bezpieczeństwa energetycznego. Mówimy zarówno o bezpieczeństwie dzisiejszym, czyli dostawach gazu czy projekcie Baltic Power, jak i o przyszłości, w tym dostawach zielonego wodoru. Widzimy bardzo duży potencjał współpracy w regionie, ale kluczowe będzie uruchomienie infrastruktury, która połączy Skandynawię z Polską i stworzy realny rynek wodoru w tej części Europy” - przekazał Marcin Wasilewski, wiceprezes ORLEN odpowiedzialny za rozwój oraz transformację energetyczną.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Jak dodał, państwa i firmy regionu powinny wspólnie wypracowywać rozwiązania dla europejskiej polityki energetycznej. „Ważne jest, aby region mówił jednym głosem. Nie oznacza to, że wszyscy muszą mówić to samo, ale że potrafimy wspólnie określić priorytety i przedstawić w Brukseli konstruktywne rozwiązania odpowiadające na nasze wyzwania oraz wykorzystujące ogromny potencjał regionu Morza Bałtyckiego” - podkreślił Wasilewski.</span></p><p><span style="color:#212121;">Istotnym obszarem współpracy ma być również rozwój gospodarki wodorowej i paliw niskoemisyjnych. Zdaniem uczestników konferencji region dysponuje komplementarnymi zasobami, które mogą przyspieszyć dekarbonizację transportu i przemysłu.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Każde państwo regionu dysponuje innymi atutami. Kraje północne mają ogromny potencjał produkcji odnawialnego wodoru, a Polska posiada silne zaplecze surowcowe dla biopaliw. Aby wykorzystać te przewagi, potrzebujemy partnerstw, nowych połączeń infrastrukturalnych i współpracy technologicznej. Tylko w ten sposób można budować europejskie łańcuchy wartości oparte na lokalnych zasobach i ograniczać zależność od importu surowców” - powiedział Grzegorz Jóźwiak, dyrektor Biura Technologii Wodorowych i Paliw Syntetycznych ORLEN.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Baltic Energy Initiative będzie również platformą współpracy w zakresie ochrony infrastruktury krytycznej, cyberbezpieczeństwa, odporności systemów energetycznych oraz przygotowywania wspólnych rekomendacji dla instytucji europejskich.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„ORLEN odpowiada za bezpieczeństwo dostaw energii w tej części Europy i jednocześnie jest liderem transformacji energetycznej regionu. Dlatego inicjujemy takie wydarzenia i budujemy partnerstwa, które pozwolą krajom bałtyckim wspólnie wykorzystać swój potencjał oraz skuteczniej kształtować przyszłość europejskiej energetyki” - podkreślił dyr. Jóźwiak.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Zdaniem sygnatariuszy porozumienia właśnie skoordynowane działania państw i firm regionu mogą sprawić, że Morze Bałtyckie stanie się jednym z najważniejszych centrów energetycznych Europy, wzmacniając bezpieczeństwo dostaw, rozwój nowych technologii i konkurencyjność europejskiej gospodarki.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Finansowa kondycja branży TSL: paliwo drenuje portfele, a stawki za transport rosną]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15389,finansowa-kondycja-branzy-tsl-paliwo-drenuje-portfele-a-stawki-za-transport-rosna</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15389,finansowa-kondycja-branzy-tsl-paliwo-drenuje-portfele-a-stawki-za-transport-rosna</guid>
            <pubDate>Thu, 03 Sep 2026 21:33:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-finansowa-kondycja-branzy-tsl-paliwo-drenuje-portfele-a-stawki-za-transport-rosna-1788464193.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Rosnące ceny paliwa mocno uderzają w firmy TSL: 93% przewoźników wskazuje je jako największy koszt 2026 roku. Mimo wzrostu stawek transportowych branża zmaga się z pogorszeniem płynności, wyższą liczbą niewypłacalności i słabnącą rentownością przewozów międzynarodowych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Czemu jest tak dobrze, skoro jest tak źle? To pytanie ma sens, gdy zestawimy dane o finansach i kondycji branży TSL z pierwszej połowy roku z jej wynikami i statusem. Choć Polska pozostaje liderem europejskiego rynku przewozów i systematycznie umacnia swoją pozycję, badania nie pozostawiają wątpliwości, że firmy z branży funkcjonują w warunkach wysokiej presji kosztowej, nieprzewidywalności rynku międzynarodowego i ciągłych zmian wymagających szybkiego dostosowania.&nbsp;</strong></p><p style="text-align:justify;">W tym roku jednym z największych wyzwań okazały się rosnące koszty paliwa, na które branża błyskawicznie odpowiedziała podwyżką stawek transportowych.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Koszty paliwa przytłaczają przewoźników</strong></p><p style="text-align:justify;">Zgodnie z wynikami Finansowego Indeksu Branży TSL 2026 Transcash.eu, koszty paliwa trafiły na sam szczyt listy najmocniej rosnących wydatków branży TSL w 2026 roku - umieściło je tam 93% przewoźników i prawie 63% spedycji.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">- <i>To ogromny wzrost w stosunku do poprzedniego roku, gdy ten koszt za najbardziej dotkliwy uznało odpowiednio 22,5% przewoźników i 18,5% spedycji. Tak drastyczne podwyżki cen tego kluczowego dla branży zasobu to klasyczny efekt „czarnego łabędzia”, którym dla przewoźników okazała się blokada cieśniny Ormuz, będąca pokłosiem trwającego do dziś konfliktu amerykańsko-irańskiego</i> – mówi Anna Niedźwiecka, Head of Sales &amp; Customer Service w Transcash.eu.</p><p style="text-align:justify;">Drastyczne podwyżki wywołały reakcję łańcuchową, doprowadzając do pogorszenia płynności (odczuła ją ponad połowa badanych przewoźników, wobec 36% w roku ubiegłym) i dalszego wzrostu kosztów prowadzenia działalności przewozowej rok do roku.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Rośnie odsetek niewypłacalności w TSL</strong></p><p style="text-align:justify;">Takie okoliczności musiały wpłynąć również na sytuację w europejskim sektorze TSL, co pokazują najnowsze dane Eurostatu za II kw. 2026 roku. Zgodnie z nimi, w omawianym okresie liczba niewypłacalności w sektorze transportu i gospodarki magazynowej wzrosła o 11,4%, co plasuje go w niechlubnej czołówce wszystkich branż doświadczających problemów tego rodzaju. Jednak Anna Niedźwiecka zwraca uwagę, że w tym względzie Polska idzie na przekór trendom.</p><p style="text-align:justify;">-&nbsp;<i>Na naszym rynku liczba niewypłacalności spadła w stosunku do poprzedniego kwartału aż o 16,4%, choć mowa nie o poprawie,&nbsp; ale o powolnym wychodzeniu z dołka. Niedawny spadek nastąpił po gwałtownym wzroście niewypłacalności, którego polskie firmy z sektora doświadczyły między ostatnim kwartałem 2025 a pierwszym 2026 roku. Na przestrzeni kilku miesięcy liczba niewypłacalności w polskim sektorze TSL wzrosła o ponad 200%, z poziomu 79,3 do 244 punktów, a obecnie, po niedawnych spadkach, wynosi 204 punkty</i> – tłumaczy ekspertka Transcash.eu.</p><p style="text-align:justify;">Gwałtowne pogorszenie niewypłacalności polskich przedsiębiorców pozostaje w zgodzie z wynikami Finansowego Indeksu Branży TSL 2026, który wskazuje na pogarszające się nastroje w polskiej branży transportowej. Blisko 44% przewoźników i 35% spedycji oceniło aktualną kondycję finansową sektora jako złą. Dodatkowo aż jedna trzecia przewoźników oceniła źle własną kondycję finansową, a 35% przewiduje jej dalsze pogorszenie w nadchodzących miesiącach. Pesymizmu przewoźników nie zmniejsza wyraźny wzrost stawek transportowych, który w pierwszych miesiącach 2026 roku zauważyła aż połowa z nich. W 2025 roku jakiekolwiek podwyżki stawek transportowych odczuło zaledwie 20% firm przewozowych.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Przewozy międzynarodowe już nie tak zyskowne?</strong></p><p style="text-align:justify;">To pytanie nie jest pozbawione podstaw, patrząc na aktualne ruchy na polskim rynku TSL. Z końcem lipca 2026 roku związek Transport i Logistyka Polska przygotował zestawienie opracowane na podstawie danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, które wskazuje na powolny, ale systematyczny spadek liczby przedsiębiorstw transportowych posiadających licencję wspólnotową. Tylko od początku 2026 roku ubyło 644 posiadaczy zezwoleń na transport międzynarodowy, a od początku 2023 – około 2200. Choć spadki w ostatnim czasie zdecydowanie przyspieszyły, licencją wspólnotową w Polsce wciąż dysponuje ponad 43 tysiące firm.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Czy wszyscy przedsiębiorcy z branży TSL są zadowoleni z zagranicznych współprac? Jarosław Roślicki, Head of Corporate Sales w Transcash.eu, zwraca uwagę na złożoność tego zagadnienia:</p><p style="text-align:justify;">- <i>Zgodnie z Finansowym Indeksem Branży TSL 2026, blisko 46% przewoźników ocenia rentowność działalności międzynarodowej jako niską lub bardzo niską, a 42,5% uważa ją za średnią. Wśród spedycji dominuje opinia o średniej rentowności (55,7%), choć znacznie więcej z nich (prawie 19%) deklaruje, że współprace tego typu przynoszą duże zyski. W grupie przewoźników takie zdanie wyraziło tylko 9% pytanych. Trudno spodziewać się odwrotu od zleceń zagranicznych, ale w realiach presji kosztowej o ich przyjęciu lub odrzuceniu musi decydować twarda kalkulacja.</i>&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Budżety branży pod lupą</strong></p><p style="text-align:justify;">Polska branża TSL jest mocnym graczem na polu polskiej gospodarki i liderem w dziedzinie przewozów na skalę europejską – to wciąż fakty, ale dające powierzchowny obraz sektora targanego nieustannymi problemami. By dojść do ich sedna, potrzebne są dane, które pozwalają analizować bieżący stan branży, wyciągać wnioski z przeszłości i przewidywać kolejne zmiany i posunięcia.</p><p style="text-align:justify;">Finansowy Indeks Branży TSL autorstwa Transcash.eu, dostawcy usług finansowych dla branży transportowej, od trzech lat prześwietla budżety przewoźników i spedycji, wskazując ich wyzwania, mocne strony i dynamikę zmian kosztowych i płynnościowych. Badanie powstaje na bazie opinii płynących od osób pochodzących z branży, wyrażonych w szczegółowych ankietach. We wrześniu ukazała się trzecia edycja raportu, Finansowy Indeks Branży TSL 2026, w którym znalazły się dane na temat terminów płatności i opóźnień, wzrostu kosztów i ich kluczowych składników, marż, stawek transportowych, rentowności kontraktów, a także relacji na linii przewoźnicy-spedycje, będących podstawą sprawnego działania całego sektora.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><a href="https://transcash.eu/material-do-pobrania/finansowy-indeks-branzy-tsl-2026/">Z całością raportu można zapoznać się na stronie Transcash.eu.&nbsp;</a>&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Transcash od kilkunastu lat dba o bezpieczeństwo finansowe firm z branży TSL. Specjalizujemy się w usługach z zakresu faktoringu dla przedsiębiorstw z sektora transportu w relacjach międzynarodowych i krajowych.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Jeden operator, cały łańcuch - ATC Cargo otwiera nowe fulfillment centre w Barniewicach]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15383,jeden-operator-caly-lancuch-atc-cargo-otwiera-nowe-fulfillment-centre-w-barniewicach</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15383,jeden-operator-caly-lancuch-atc-cargo-otwiera-nowe-fulfillment-centre-w-barniewicach</guid>
            <pubDate>Wed, 02 Sep 2026 21:19:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-jeden-operator-caly-lancuch-atc-cargo-otwiera-nowe-fulfillment-centre-w-barniewicach-1788376859.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>ATC Cargo uruchomiło w Barniewicach nowe centrum logistyczne klasy A o powierzchni 70 tys. m², stawiając na fulfillment, e-commerce, robotyzację i obsługę towarów ADR 9. Inwestycja ma wzmocnić łańcuch dostaw klientów i podnieść standard usług w regionie Trójmiasta.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">ATC Cargo rozpoczęło operacje w nowym centrum logistycznym w Barniewicach - kompleksie klasy A o powierzchni ok. 70 000 m², jednej z największych&nbsp;przestrzeni magazynowych oferowanych obecnie przez operatorów logistycznych w regionie.&nbsp;Magazyn został zaprojektowany z naciskiem na wysoką funkcjonalność i efektywność operacyjną. Ta inwestycja to element&nbsp;nowej&nbsp;strategii rozwoju spółki, zakładającej nie tylko rozbudowę infrastruktury, ale zmianę modelu wsparcia klientów&nbsp;również&nbsp;w obszarze e-commerce.&nbsp;&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Nowy obiekt dedykowany jest&nbsp;operacjom&nbsp;skupionym wokół&nbsp;fullfilmentu&nbsp;i&nbsp;obsłudze kanału e-commerce,&nbsp;Wyposażony jest&nbsp;w regały wysokiego składowania obsługiwane przez system wózków indukcyjnych VNA oraz rozwiązania automatyzujące procesy magazynowe.&nbsp;Za&nbsp;prowadzenie operacji w magazynie&nbsp;odpowiedzialne będą roboty, zatem magazyn będzie&nbsp;należeć do grona najnowocześniejszych obiektów tego typu w Polsce.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Około 10 000 m² powierzchni zostało&nbsp;wyodrębnionych&nbsp;z myślą o obsłudze towarów niebezpiecznych klasy ADR 9&nbsp;i&nbsp;zaprojektowanych&nbsp;w oparciu&nbsp;o&nbsp;najnowsze i wyjątkowo&nbsp;o&nbsp;rygorystyczne&nbsp;normy bezpieczeństwa. Taki standard&nbsp;pozwala składować także baterie i&nbsp;produkty zawierające magazyny energii&nbsp;i&nbsp;należy&nbsp;do rzadkości&nbsp;wśród operatorów logistycznych działających w Polsce.&nbsp;&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Obiekt&nbsp;podlega&nbsp;certyfikacji&nbsp;BREEAM, co pozwala realizować działania środowiskowe będące elementem szerszej strategii rozwoju ATC Cargo. Magazyn&nbsp;został wyposażony w instalację fotowoltaiczną na dachu. W jego pobliżu znajdują się&nbsp;ogólnodostępne stacje ładowania pojazdów elektrycznych,&nbsp;zarówno</span><span style="color:red;">&nbsp;</span><span style="color:black;">osobowych, jak i ciężarowych.&nbsp;Lokalizacja w Barniewicach zapewnia dostęp do&nbsp;trójmiejskich portów,&nbsp;zmodernizowanej obwodnicy Trójmiasta i drogi ekspresowej S6 (połączonej z odcinkiem do Szczecina), a także Obwodnicy Metropolitalnej, łączącej autostradę A1 z drogami ekspresowymi S7 i S6. Obiekt sąsiaduje również z Portem Lotniczym Gdańsk im. Lecha Wałęsy oraz stacją Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, co zapewnia szybkie połączenie z aglomeracją trójmiejską.&nbsp;&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">“<i>Zapewnienie klientom nowej jakości w budowaniu ich zaplecza logistycznego to dla nas najważniejszy krok w ramach nowej strategii rozwoju - mówi&nbsp;<strong>Marcin Karczewski, prezes zarządu ATC Cargo</strong>. - Automatyzacja i robotyzacja to dla nas narzędzia, nie cel sam w sobie. Nowe rozwiązania wdrażamy z myślą o stworzeniu&nbsp;oferty, która&nbsp;dotychczas nie występowała&nbsp;na rynku – chcemy zaproponować zmianę&nbsp;myślenia,&nbsp;standardu działania, a cel główny, jaki sobie stawiamy to zrewolucjonizowanie rynku dostaw naszych klientów i odciążenie ich od potrzeby myślenia o obsłudze ich sprzedaży.&nbsp;Wdrażamy nowy mechanizm, dzięki któremu nasi klienci mogą się skupić na tym, co dla nich najważniejsze - rozwoju własnego biznesu w partnerstwie z operatorem, który przejmuje część ich zadań&nbsp;na siebie. Chcemy dać im sygnał, że przy sprawnej&nbsp;obsłudze&nbsp;zamówień&nbsp;możemy podnieść rentowność ich biznesu do poziomu, o którym dotychczas nie myśleli"</i>&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:red;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">ATC Cargo S.A. operator logistyczny,&nbsp;notowany na rynku&nbsp;NewConnect.&nbsp;W swojej&nbsp;dwudziestoletniej&nbsp;historii niejednokrotnie wprowadzał na rynek pionierskie usługi, dowodząc, że rewolucyjne rozwiązania wciąż mogą usprawniać procesy, podnosić efektywność kosztową i wdrażać rozwiązania&nbsp;usprawniające prowadzenie biznesu.&nbsp;Spółka specjalizuje się w kompleksowej obsłudze łańcucha dostaw:&nbsp;od spedycji morskiej, lotniczej i drogowej&nbsp;(rocznie spółka realizuje obsługę 152 tys. TEU), przez usługi celne realizowane przez własną agencję celną&nbsp;(127 tys. odpraw rocznie), po magazynowanie i&nbsp;fulfillment&nbsp;centre, zatrudniając 250 osób. ATC Cargo prowadzi 13 biur terenowych w Polsce i posiada certyfikat ISO 9001:2015, potwierdzający wdrożony system zarządzania jakością.Spółka posiada globalną sieć agentów i partnerów z wieloletnim doświadczeniem,&nbsp;jak WWL&nbsp;– jednego z największych, prywatnych operatorów logistycznych w Chinach, będącego jednym z inwestorów i udziałowców ATC Cargo.&nbsp;</span></p><p><span style="color:black;">&nbsp;</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Wyciągaj więcej niż paczki. Odbieraj przesyłki z ORLEN Paczki i zgarnij nawet 100 zł na paliwo na stacjach ORLEN]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15382,wyciagaj-wiecej-niz-paczki-odbieraj-przesylki-z-orlen-paczki-i-zgarnij-nawet-100-zl-na-paliwo-na-stacjach-orlen</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15382,wyciagaj-wiecej-niz-paczki-odbieraj-przesylki-z-orlen-paczki-i-zgarnij-nawet-100-zl-na-paliwo-na-stacjach-orlen</guid>
            <pubDate>Wed, 02 Sep 2026 21:14:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-wyciagaj-wiecej-niz-paczki-odbieraj-przesylki-z-orlen-paczki-i-zgarnij-nawet-100-zl-na-paliwo-na-st-1788376659.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>ORLEN Paczka rusza z promocją, w której za odbiór przesyłek można zdobyć nawet 100 zł rabatu na paliwo. Akcja potrwa od 1 września do 10 listopada 2026 r. i łączy zakupy online z tankowaniem na stacjach ORLEN.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Do 100 zł rabatu na paliwo mogą zyskać klienci, którzy od 1 września będą odbierać przesyłki nadane ORLEN Paczką. Promocja potrwa 10 tygodni i połączy m.in. codzienne zakupy internetowe z realną oszczędnością podczas tankowania na stacjach ORLEN.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Promocja łączy dwie usługi Grupy ORLEN, z których klienci korzystają na co dzień - dostawy zakupów internetowych oraz tankowanie na stacjach ORLEN. Jej mechanizm jest prosty: za każdą odebraną przesyłkę ORLEN Paczki w okresie obowiązywania akcji uczestnik otrzyma kupon o wartości 10 zł. Aby skorzystać z promocji, należy zeskanować etykietę z przesyłki w aplikacji ORLEN VITAY (niezbędna najnowsza wersja aplikacji), a następnie aktywować przyznany kupon w trakcie zakupów na stacji.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„ORLEN rozwija rozwiązania, które ułatwiają klientom codzienne korzystanie z usług naszej Grupy i zapewniają im wymierne korzyści. Naszą przewagą jest możliwość łączenia różnych obszarów działalności - od usług kurierskich, przez program lojalnościowy, po największą sieć stacji paliw w Polsce - w jedną, atrakcyjną ofertę dla klienta. W tej promocji wykorzystujemy potencjał ORLEN Paczki, ORLEN VITAY i detalicznej sieci ORLEN, pokazując, że odbiór przesyłki może przełożyć się na realną oszczędność podczas tankowania” - mówi Marek Balawejder, wiceprezes zarządu ORLEN ds. sprzedaży detalicznej.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Rozwijamy ORLEN Paczkę nie tylko poprzez zwiększanie skali sieci i liczby obsługiwanych przesyłek, ale również poprzez budowanie dodatkowej wartości dla osób, które wybierają nasze usługi. Odbiór paczki jest naturalnym elementem codzienności milionów klientów e-commerce, dlatego chcemy, aby wiązał się także z konkretną i odczuwalną korzyścią. Dzięki tej promocji klienci mogą zyskać do 100 zł rabatu na paliwo. Jednocześnie pokazujemy potencjał wynikający z połączenia różnych usług Grupy ORLEN i tworzenia rozwiązań, które odpowiadają na codzienne potrzeby klientów” - mówi Waldemar Hlebowicz, prezes zarządu ORLEN Paczka.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Jeden użytkownik może otrzymać maksymalnie 10 kuponów, a tym samym zyskać łącznie do 100 zł rabatu na paliwo. Warunkiem otrzymania kuponu jest odebranie na terenie Polski przesyłki ORLEN Paczka nadanej z e-sklepu, marketplace lub przez nadawcę indywidualnego, a następnie zeskanowanie jej etykiety w aplikacji VITAY w ciągu 5 dni od odebrania oraz zatankowanie min. 30 l paliwa EFECTA albo VERVA na stacji ORLEN. Kupon można wykorzystać także na wybrane produkty z oferty stacji ORLEN.</span></p><p><span style="color:#212121;">Promocja trwa od 1.09.2026 r. do 10.11.2026 r. lub do wyczerpania puli 140 tysięcy nagród. Szczegółowe informacje dotyczące zasad udziału w promocji i lista wyłączeń dostępne są na&nbsp;</span><a href="https://www.orlenpaczka.pl/wyciagaj-wiecej-niz-paczki/"><span style="color:#3F51B5;">stronie promocji</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;i w&nbsp;</span><a href="https://www.orlenpaczka.pl/wp-content/uploads/2026/08/Regulamin-promocji.pdf"><span style="color:#3F51B5;">regulaminie</span></a><span style="color:#212121;">.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Orlen Paczka</span></p><p><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Smulders Projects Poland zakończył realizację konstrukcji SIP dla projektu Baltica 2]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15378,smulders-projects-poland-zakonczyl-realizacje-konstrukcji-sip-dla-projektu-baltica-2</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15378,smulders-projects-poland-zakonczyl-realizacje-konstrukcji-sip-dla-projektu-baltica-2</guid>
            <pubDate>Wed, 02 Sep 2026 20:04:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-smulders-projects-poland-zakonczyl-realizacje-konstrukcji-sip-dla-projektu-baltica-2-1788372422.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Smulders Projects Poland zakończył produkcję i załadunek platform SIP dla Baltica 2, największej morskiej farmy wiatrowej budowanej na polskich wodach. Finalny etap zrealizowano w Świnoujściu, po miesiącach pracy zespołów z kilku zakładów w kraju.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Smulders Projects Poland, spółka należąca do Smulders, z sukcesem zakończył produkcję, montaż oraz załadunek podwieszanych platform wewnętrznych (Suspended Internal Platforms, SIP) przeznaczonych dla morskiej farmy wiatrowej Baltica 2. Finalny załadunek, zrealizowany w Świnoujściu, stanowi zwieńczenie kilku miesięcy intensywnej pracy zespołów firmy w Żarach, Łęknicy, Niemodlinie oraz na tymczasowym placu montażowym w Świnoujściu. Projekt jest kolejnym znaczącym wkładem polskiego przemysłu w rozwój energetyki wiatrowej na Morzu Bałtyckim.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Projekt Baltica 2, wspólne przedsięwzięcie firm PGE i Ørsted, jest obecnie największą morską farmą wiatrową budowaną na polskich wodach. Po oddaniu do użytku będzie dysponowała łączną mocą zainstalowaną wynoszącą 1,5 GW. Jej 107 turbin wiatrowych będzie produkować energię elektryczną wystarczającą do zasilenia około 2,5 miliona gospodarstw domowych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Smulders Projects Poland odpowiadała za produkcję oraz montaż konstrukcji SIP, które po zainstalowaniu wewnątrz fundamentów monopali zapewniają bezpieczny dostęp do infrastruktury technicznej turbin. Komponenty te odgrywają kluczową rolę podczas eksploatacji farmy wiatrowej, umożliwiając prowadzenie inspekcji, prac serwisowych oraz innych działań operacyjnych.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Zakończenie projektu Baltica 2 to ważny moment dla całego zespołu Smulders Projects Poland. Jestem dumny z zaangażowania naszych pracowników, którzy po raz kolejny potwierdzili, że potrafimy realizować wymagające projekty offshore zgodnie z najwyższymi standardami jakości, bezpieczeństwa i terminowości. To także kolejny przykład kompetencji polskiego przemysłu wspierającego transformację energetyczną kraju” - mówi Dieter Weyns, dyrektor Smulders Projects Poland.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Projekt zaangażował zakłady produkcyjne Smulders Projects Poland, lokalnych pracowników oraz polskich partnerów biznesowych, wzmacniając krajowy łańcuch dostaw dla sektora morskiej energetyki wiatrowej. Jest także kolejnym krokiem w realizacji ambicji firmy związanych z rozwojem działalności w Polsce oraz wspieraniem przyszłych projektów offshore wind na Morzu Bałtyckim.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>O Smulders Projects Poland</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Smulders Projects Poland jest częścią międzynarodowej firmy Smulders i specjalizuje się w produkcji złożonych konstrukcji stalowych dla sektora morskiej energetyki wiatrowej, przemysłu oraz infrastruktury. Dzięki ponad dwudziestoletniemu doświadczeniu produkcyjnemu w Polsce firma uczestniczy w realizacji trzech wielkoskalowych morskich farm wiatrowych na polskim Bałtyku, umacniając swoją pozycję jako jednego z kluczowych partnerów rozwijającego się sektora offshore wind w Polsce.</span></p><p>&nbsp;</p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Smulders Projects Poland</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Polska może się stać hubem energetycznym regionu. Warunkiem jest modernizacja sieci przesyłowych]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15360,polska-moze-sie-stac-hubem-energetycznym-regionu-warunkiem-jest-modernizacja-sieci-przesylowych</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15360,polska-moze-sie-stac-hubem-energetycznym-regionu-warunkiem-jest-modernizacja-sieci-przesylowych</guid>
            <pubDate>Sun, 30 Aug 2026 16:14:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-polska-moze-sie-stac-hubem-energetycznym-regionu-warunkiem-jest-modernizacja-sieci-przesylowych-1788099519.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Polska może stać się energetycznym hubem Europy Środkowo-Wschodniej, ale pod warunkiem pilnej modernizacji sieci przesyłowych i dystrybucyjnych. Eksperci wskazują, że bez nowych linii, większego finansowania i lepszych regulacji transformacja, atom i OZE utkną w przestarzałym systemie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:rgb(85,85,85);"><strong>Modernizacja sieci przesyłowych i&nbsp;energetycznych, dekarbonizacja ciepłownictwa, ograniczenie społecznych konsekwencji transformacji czy dezinformacja. To największe wyzwania, z&nbsp;którymi zdaniem ekspertów mierzy się obecnie polski sektor energetyczny. Kluczem są m.in. inwestycje w&nbsp;sieci przesyłowe, które będą przygotowane na nowe moce wytwórcze z&nbsp;wiatru czy atomu. Polska ma potencjał, aby stać się hubem energetycznym dla&nbsp;Europy Środkowo-Wschodniej, jednak wymaga to wdrożenia sprzyjających regulacji i&nbsp;odpowiedniego finansowania.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);"><i>– Jednym z&nbsp;największych wyzwań dla&nbsp;polskiej energetyki w&nbsp;tej chwili są sieci przesyłowe i&nbsp;dystrybucyjne. System został zaprojektowany i&nbsp;zbudowany w&nbsp;czasach PRL-u. Przystosowany był do tego, żeby dystrybuować energię do obywateli z&nbsp;kilku wielkich elektrowni i&nbsp;elektrociepłowni. Nieprzystosowany jest natomiast do tego, żeby przyjmować do sieci energię od obywateli, społeczności energetycznych, zakładów przemysłowych i&nbsp;dystrybuować tam, gdzie ona jest potrzebna –&nbsp;</i>mówi Krzysztof Mrozek, dyrektor programu Fundusze Europejskie dla&nbsp;Klimatu z&nbsp;Polskiej Zielonej Sieci.&nbsp;<i>– W strategiach państwowych, programach funduszy unijnych czy innych instrumentach finansowych widzimy, że uwaga jest zwrócona na sieci energetyczne&nbsp;</i>– dodaje.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);">Jednym z&nbsp;dokumentów, który podkreśla konieczność rozwoju sieci przesyłowej i&nbsp;dystrybucyjnej, jest projekt Krajowego Planu w&nbsp;dziedzinie Energii i&nbsp;Klimatu do 2030 roku z&nbsp;perspektywą do 2040 roku (KPEiK). Możemy w&nbsp;nim przeczytać, że intensywny przyrost OZE w&nbsp;ostatnich latach wymaga odpowiednio rozbudowanej i&nbsp;dostosowanej infrastruktury liniowej.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);"><i>– Inwestycje w&nbsp;sieci przesyłowe są konieczne, dlatego że zmieniamy logikę funkcjonowania naszego systemu. Kiedyś był on oparty na wielkich elektrowniach, elektrociepłowniach, takich jak Bełchatów czy Turów, największe tego typu jednostki w&nbsp;Europie, które wysyłały prąd do obywateli w&nbsp;różnych częściach naszego kraju –&nbsp;</i>tłumaczy Krzysztof Mrozek.<i>&nbsp;– W tej chwili państwo buduje elektrownię atomową na Wybrzeżu, która zostanie oddana za kilkanaście lat. W perspektywie rozwoju sieci muszą być brane pod uwagę nowe moce wytwórcze wiatraków na morzu, ale przede wszystkim zdecentralizowane wytwarzanie energii przez&nbsp;obywateli, społeczności energetyczne ii różnego rodzaju zakłady. Sieci przesyłowe i&nbsp;dystrybucyjne muszą być na to przygotowane –</i>&nbsp;dodaje.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);">Z KPEiK wynika, że do 2040 roku moc z&nbsp;elektrowni jądrowych wielkoskalowych i&nbsp;małoskalowych powinna osiągnąć ok. 5,9 GW. W przypadku elektrowni wiatrowych na lądzie ma to być 28,8 GW, a na morzu – 16 GW. Są to prognozy dla&nbsp;scenariusza WAM, czyli przyspieszonej transformacji energetycznej.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);"><i>– Koszty modernizacji sieci będą ogromne, ale widać w&nbsp;priorytetach finansowania, że środki na te działania są przeznaczane. Sprawy idą jednak zbyt wolno. Mamy przestarzałe przepisy i&nbsp;myślenie o&nbsp;modernizacji sieci. Inwestycje operatorów często polegają na wymianie kabla czy transformatora na nowszy, ale nie&nbsp;na przebudowie logiki systemu –&nbsp;</i>podkreśla przedstawiciel Polskiej Zielonej Sieci.&nbsp;<i>– Wciąż potrzebujemy więcej uwagi, dobrej polityki modernizacji naszych sieci przesyłowych i&nbsp;dystrybucyjnych. Środki na to są w&nbsp;funduszach europejskich. Unia Europejska widzi to jako priorytet. Środki wygospodarowują też operatorzy sieci, którzy&nbsp;pobierają&nbsp;opłatę sieciową od nas wszystkich płacących za prąd w&nbsp;comiesięcznym rachunku –</i>&nbsp;dodaje.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);">W czerwcu 2025 roku Polskie Sieci Elektroenergetyczne podpisały z&nbsp;Bankiem Gospodarstwa Krajowego umowę na 10,8 mld zł pożyczki ze środków Krajowego Planu Odbudowy i&nbsp;Zwiększania Odporności (KPO). Środki mają wesprzeć budowę nowej infrastruktury oraz&nbsp;modernizację istniejących linii i&nbsp;stacji przesyłowych. W ciągu 10 lat ma powstać ponad 5 tys. km nowych linii najwyższych napięć.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);">Ponadto pod koniec stycznia br. Ministerstwo Klimatu i&nbsp;Środowiska podpisało umowy o&nbsp;dofinansowanie w&nbsp;ramach Funduszy Europejskich dla&nbsp;Polski Wschodniej. Chodzi o&nbsp;dwa projekty realizowane przez&nbsp;PGE Dystrybucja SA, które mają się przyczynić&nbsp;do rozwoju inteligentnych sieci elektroenergetycznych w&nbsp;województwach podkarpackim i&nbsp;lubelskim. Ich łączna wartość przekracza 523 mln zł, a dofinansowanie ze środków UE wynosi ponad 208 mln zł.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);"><i>– Polska ma potencjał, żeby stać się hubem energetycznym Europy Środkowo-Wschodniej. Ze względu na naszą wielkość, położenie, a także potencjał, który ma polska gospodarka na tle innych państw regionu, z&nbsp;silnym przemysłem, z&nbsp;rozwiniętym rolnictwem, które może produkować substraty do wytwarzania biogazu czy biometanu. Ze stosunkowo wietrznym położeniem, czyli u nas wieje w&nbsp;sposób wystarczający, żeby wytwarzać dużo zielonej energii w&nbsp;przyszłości i&nbsp;produkować z&nbsp;zielonej energii dużo zielonego wodoru –&nbsp;</i>wyjaśnia Krzysztof Mrozek.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);">Zgodnie z&nbsp;KPEiK w&nbsp;przyszłości biometan oraz&nbsp;wodór odnawialny będą mogły pełnić funkcję paliwa szczytowego, wykorzystywanego w&nbsp;okresach największego zapotrzebowania na energię elektryczną. Jednak w&nbsp;początkowym okresie wodór odnawialny, w&nbsp;tym RFNBO, powinien być wykorzystywany głównie do celów przemysłowych.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);"><i>– My już teraz wymieniamy się prądem z&nbsp;naszymi sąsiadami. Wspieramy Ukrainę w&nbsp;chwilach kryzysowych. Ona też nas wspiera, kiedy u nas mocy w&nbsp;systemie brakuje. Powiązania między państwami regionu zostały utworzone i&nbsp;wciąż są rozwijane.&nbsp;W zeszłym roku&nbsp;mieliśmy do czynienia z&nbsp;historycznym wydarzeniem, które polegało na tym, że państwa bałtyckie uniezależniły się od poradzieckiego systemu energetycznego. Nie kupują już prądu od Rosji ani Białorusi i&nbsp;są w&nbsp;pełni zintegrowane z&nbsp;systemem energetycznym Europy. Podstawowym miejscem tej integracji jest właśnie Polska –</i>&nbsp;podkreśla przedstawiciel Polskiej Zielonej Sieci.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);">9 lutego 2025 roku Estonia, Łotwa i&nbsp;Litwa zsynchronizowały swoje systemy elektroenergetyczne z&nbsp;obszarem synchronicznym Europy kontynentalnej. Kraje bałtyckie, które wcześniej w&nbsp;zakresie zarządzania częstotliwością polegały na rosyjskim systemie IPS/UPS, dołączyły tym samym do obszaru synchronicznego Europy kontynentalnej. Wszystkie połączenia elektryczne między nimi a Rosją i&nbsp;Białorusią zostały trwale odłączone. PSE odpowiadały za koordynację i&nbsp;zarządzanie projektem.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);"><i>– Potrzebujemy jednak więcej ambicji regulacyjnych i&nbsp;politycznych. Politycy nie&nbsp;mogą się bać transformacji energetycznej i&nbsp;wprowadzenia przepisów, które ułatwią to tym, którzy tego chcą i&nbsp;którym się to opłaca. Czyli biznesowi i&nbsp;obywatelom –</i>&nbsp;uważa Krzysztof Mrozek.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);">Podkreśla, że poważnym problemem w&nbsp;procesie dekarbonizacji Polski jest ciepłownictwo.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);"><i>– Ono jest znacznie trudniejsze do dekarbonizowania niż system elektroenergetyczny. Potrzebujemy wysokich temperatur do tego, aby ogrzewać wodę, która trafia do zakładów, domów czy mieszkań naszych obywatelek i&nbsp;obywateli. I tu znów są rozwiązania polegające na odnawialnych źródłach energii, ale ich rozwój jest nieco wolniejszy niż w&nbsp;przypadku produkcji samego prądu –&nbsp;</i>wyjaśnia ekspert.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);">Jak szacuje Polskie Towarzystwo Energetyki Cieplnej (PTEC), koszt transformacji polskiego sektora ciepłowniczego może wynieść nawet 466 mld zł do 2050 roku. Ponadto z&nbsp;raportu Forum Energii „Transformacja ciepłownictwa w&nbsp;Polsce. Edycja 2025” wynika, że transformacja sektora następuje powoli. Jednostkowa emisja CO<sub>2</sub>&nbsp;w&nbsp;ciepłownictwie systemowym od 2013 do 2023 roku spadła zaledwie o&nbsp;4,9 proc.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);"><i>– Środki przeznaczone na transformację energetyczną nigdy nie&nbsp;są wystarczające. Premier mówił o&nbsp;bilionie złotych, eksperci o&nbsp;1,5 bln zł. Niektórzy mówią, że jeszcze więcej. Żadnego państwa nie&nbsp;stać na to, żeby takie pieniądze z&nbsp;dnia na dzień wyłożyć na stół&nbsp;</i>– wyjaśnia przedstawiciel Polskiej Zielonej Sieci.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);">Premier Donald Tusk podczas marcowej konferencji PowerConnect Energy Summit w&nbsp;Gdańsku zapowiedział, że w&nbsp;ciągu najbliższej dekady Polska zainwestuje 1 bln zł w&nbsp;energetykę, infrastrukturę, linie przesyłowe oraz&nbsp;elektrownie. Z tej kwoty m.in. ponad 220 mld zł ma zostać przeznaczonych na źródła odnawialne i&nbsp;magazyny energii, 234 mld zł na dystrybucję, a 160 mld zł na energetykę jądrową.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);"><i>– Musimy generować w&nbsp;Unii Europejskiej i&nbsp;w Polsce zdolność do tworzenia mądrych montaży finansowych, które polegają na kredytowaniu inwestycji, udzielaniu gwarancji państwowych bez wykładania pieniędzy oraz&nbsp;dotowaniu inwestycji tam, gdzie dodatkowe środki od państwa czy Unii Europejskiej są konieczne. Muszą one wspierać inicjatywy obywatelskie, działania osłonowe czy tam, gdzie państwo musi przejąć odpowiedzialność za niektóre elementy na przykład infrastruktury krytycznej&nbsp;</i>– tłumaczy Krzysztof Mrozek.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);">Dodaje, że dużym wyzwaniem dla&nbsp;sektora są również społeczne konsekwencje transformacji energetycznej.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);"><i>– Pewne rzeczy oczywiście moglibyśmy zrobić szybciej i&nbsp;gwałtowniej, ale z&nbsp;dużym kosztem dla&nbsp;obywateli. Dlatego bardzo ważne jest, aby w&nbsp;centrum procesu postawić obywateli, ich rachunki za energię, pracę i&nbsp;przyszłość. Należy projektować działania tak, aby wspierać proces sprawiedliwej transformacji w&nbsp;tych regionach, które&nbsp;w tej chwili&nbsp;są uzależnione od węgla, w&nbsp;tym brunatnego, czy energetyki wysokoemisyjnej. Powinniśmy zapewnić naszym obywatelom alternatywę –</i>&nbsp;zaznacza przedstawiciel Polskiej Zielonej Sieci.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);">Zdaniem 67 proc. Polaków przebadanych w&nbsp;listopadzie 2025 roku przez&nbsp;CBOS Polska powinna dochodzić neutralności klimatycznej we własnym tempie. Jednocześnie 55 proc. ankietowanych poparło odchodzenie od węgla na rzecz bardziej ekologicznych sposobów produkcji energii. Jest to jednak o&nbsp;6 pp. mniej niż w&nbsp;2024 roku, o&nbsp;15 pp. mniej niż w&nbsp;2023 roku i&nbsp;o 19 pp. mniej niż w&nbsp;2021 roku.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:rgb(85,85,85);"><i>– Ostatnimi wyzwaniami są dezinformacja i&nbsp;strach, które blokują, obniżają społeczne poparcie dla&nbsp;procesu transformacji. W internecie, w&nbsp;mediach mamy wiele fałszywych, nieprawdziwych wieści dotyczących transformacji energetycznej, które mogą powodować strach czy obniżać poparcie –&nbsp;</i>uważa Krzysztof Mrozek<i>. – Jako państwo powinniśmy więc nie&nbsp;tylko myśleć o&nbsp;tym, ile gigawatów mocy zainstalujemy i&nbsp;w&nbsp;jakich źródłach, ale też o&nbsp;tym,&nbsp;za pomocą jakich programów i&nbsp;kampanii edukacyjnych&nbsp;budować poparcie obywateli. Należy pokazać społeczeństwu, że transformacja energetyczna nie&nbsp;tylko jest potrzebna, bo jest wymagana przez&nbsp;Unię Europejską, ale też że jest w&nbsp;naszym ekonomicznym interesie i&nbsp;będzie służyć naszemu zdrowiu oraz&nbsp;stabilności dostaw energii do naszych domów&nbsp;</i>– dodaje&nbsp;Krzysztof Mrozek.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Power Rangers po 30 latach. Mighty Morphin zdobywają nowe pokolenie]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15342,power-rangers-po-30-latach-mighty-morphin-zdobywaja-nowe-pokolenie</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15342,power-rangers-po-30-latach-mighty-morphin-zdobywaja-nowe-pokolenie</guid>
            <pubDate>Fri, 28 Aug 2026 21:54:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-power-rangers-po-30-latach-mighty-morphin-zdobywaja-nowe-pokolenie-1787947012.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Power Rangers po 30 latach wracają w linii Re-Ignition, łącząc klasyczne Mighty Morphin z nowym pokoleniem odbiorców. W Polsce zabawki, gry i krótkie wideo wykorzystują nostalgię dorosłych fanów oraz rosnącą siłę licencji na rynku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Power Rangers wychowali już pierwsze pokolenie swoich widzów. Dziś jedna z najbardziej rozpoznawalnych franczyz dziecięcych ostatnich dekad rozwija Mighty Morphin dla kolejnej generacji odbiorców. Linia Re-Ignition wprowadza do współczesnej zabawy Rangerów, Morphery, Zordy i Megazorda, a równolegle marka rozwija ten świat w krótkich formatach wideo i grach.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">To dobry moment na taki ruch. Dorośli, którzy poznawali Power Rangers w latach 90., sami stali się istotną grupą na rynku zabawek. Jednocześnie rośnie znaczenie licencji i światów popkultury obecnych w życiu odbiorców przez wiele lat. Power Rangers mogą dziś funkcjonować przy tej samej zabawce w dwóch pokoleniach.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Ponad 30 lat Power Rangers</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Mighty Morphin Power Rangers zadebiutowali w 1993 roku i rozpoczęli historię franczyzy, która rozrosła się do ponad 900 odcinków. Jej siłą od początku było połączenie serialowej opowieści z zabawą. Rangerzy przechodzili transformację za pomocą Morpherów, sterowali Zordami, a te łączyły się w Megazorda. Kolejne odsłony wprowadzały nowe drużyny i historie, zachowując najbardziej charakterystyczne elementy tego świata.</span></p><p><span style="color:#212121;">W 2024 roku Hasbro podpisało z Playmates Toys umowę na produkcję i dystrybucję zabawek Power Rangers poza Azją. Pierwsza kolekcja nowego partnera, poświęcona Mighty Morphin Power Rangers, trafiła do sprzedaży jesienią 2025 roku. Playmates od początku zapowiadało rozwijanie linii zarówno dla nowego pokolenia dzieci, jak i wieloletnich fanów franczyzy.</span></p><p><span style="color:#212121;">W Polsce Re-Ignition obejmuje m.in. Ultimate Megazorda, Power Morphera z Monetami Mocy oraz figurki Mighty Morphin Power Rangers. Równolegle marka rozwija pierwszą drużynę w innych formatach. W 2025 roku wystartował „Mighty Morphin Minute”, seria krótkich materiałów opartych na klasycznym serialu, jego bohaterach, mocach i broni. Nowe odcinki pojawiały się dwa razy w tygodniu na oficjalnym kanale Power Rangers.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Dorośli coraz ważniejsi dla rynku zabawek</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Skala zmiany jest już widoczna w liczbach. Światowy rynek zabawek osiągnął w 2025 roku wartość 123 mld dolarów. Dzieci pozostają jego głównymi odbiorcami, ale najszybciej rośnie grupa w wieku 15 lat i więcej.</span></p><p><span style="color:#212121;">Odpowiada ona za 18 proc. globalnej sprzedaży, więcej niż odbiorcy w wieku 10 - 14 lat, których udział wynosi 15 proc. Od 2020 roku wydatki grupy 15+ na zabawki wzrosły o 111 proc. Circana wskazuje wśród przyczyn m.in. kolekcjonowanie, hobby oraz zakupy związane z nostalgią.</span></p><p><span style="color:#212121;">Równolegle rośnie znaczenie licencji. W 2025 roku na 12 rynkach monitorowanych przez Circanę sprzedaż licencjonowanych zabawek zwiększyła się o 15 proc., podczas gdy cały badany rynek urósł o 7 proc. Licencje odpowiadały już za rekordowe 37 proc. wartości sprzedaży. Wśród największych marek i franczyz znalazły się Pokémon, Hot Wheels, Marvel Universe, Barbie i Star Wars.</span></p><p><span style="color:#212121;">Dla Power Rangers oznacza to zupełnie inną sytuację niż trzy dekady temu. Dzieci poznające Mighty Morphin po raz pierwszy spotykają się z marką, która ma już własną historię, rozpoznawalnych bohaterów i dorosłych fanów pamiętających jej początki.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Z ekranu prosto do zabawy</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Power Rangers mają przy tym atut zapisany w samej konstrukcji uniwersum. Morpher służy do przemiany, każdy Ranger ma własny kolor i wyposażenie, a Zordy mogą połączyć się w Megazorda. Zabawka pozwala więc bezpośrednio odtworzyć jeden z najważniejszych mechanizmów znanych z ekranu.</span></p><p><span style="color:#212121;">Re-Ignition rozwija właśnie ten element. Polska komunikacja pokazuje transformację bohaterów, akcję i walkę dobra ze złem, a także funkcje produktów: światło, dźwięk czy możliwość przekształcania poszczególnych elementów.</span></p><p><span style="color:#212121;">Mighty Morphin pojawiają się również w grach. „Mighty Morphin Power Rangers: Rita’s Rewind” wykorzystuje stylistykę klasycznych produkcji arcade w nowej grze. Hasbro wskazuje, że współczesne tytuły wykorzystujące estetykę retro wyrosły w ostatnich latach w odrębny, rozwijający się segment.</span></p><p><span style="color:#212121;">Zabawki, krótkie formaty wideo i gry pozwalają więc rozwijać Mighty Morphin w różnych punktach kontaktu z odbiorcami. Bohaterowie pozostają ci sami, zmieniają się natomiast produkty i formaty, w których można ich spotkać.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Re-Ignition w Polsce</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Za dystrybucję Power Rangers w Polsce odpowiada&nbsp;</span><a href="https://lp.orbico.pl/"><span style="color:#3F51B5;">Orbico Polska</span></a><span style="color:#212121;">, a kampanię przygotowała agencja&nbsp;</span><a href="https://yourewelcome.pl/"><span style="color:#3F51B5;">You’re Welcome</span></a><span style="color:#212121;">. Działania rozpoczęły się 7 lipca 2026 roku w Meta Ads. Reklamy kierowały użytkowników do wyszukiwarki sklepów stacjonarnych Smyk oraz dodatkowo do wybranego listingu na Allegro.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Marka rośnie razem ze swoimi odbiorcami</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Trzy dekady temu Power Rangers trafiali przede wszystkim do dzieci oglądających serial. Dziś marka działa na rynku, na którym granica wieku odbiorcy zabawki wyraźnie się przesunęła. Pierwsze pokolenie fanów Mighty Morphin jest dorosłe, a kolejni odbiorcy poznają tych samych Rangerów poprzez nowe zabawki, gry i formaty wideo.</span></p><p><span style="color:#212121;">To właśnie skala tej zmiany jest dla Power Rangers szczególnie interesująca. Marka ma za sobą ponad trzy dekady rozwoju, a jej najbardziej charakterystyczne elementy wciąż mogą funkcjonować w nowych produktach. Re-Ignition wykorzystuje więc kapitał Mighty Morphin w momencie, gdy rynek coraz większą wartość przypisuje licencjom, fandomom i zabawie wykraczającej poza dziecięcą grupę odbiorców.</span></p><p><span style="color:#212121;">Power Rangers mają dziś przewagę, której w 1993 roku mieć jeszcze nie mogli: nowe pokolenie odbiorców i całe pokolenie tych, którzy zdążyli z nimi dorosnąć.</span></p><p><span style="color:#212121;">Za dystrybucję produktów Power Rangers na polskim rynku odpowiada&nbsp;</span><a href="https://lp.orbico.pl/"><span style="color:#3F51B5;">Orbico Polska</span></a><span style="color:#212121;">. Kampanie marki realizuje agencja&nbsp;</span><a href="https://yourewelcome.pl/"><span style="color:#3F51B5;">You’re Welcome</span></a><span style="color:#212121;">.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: yourewelcome.pl</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Badanie rynkowe: Allegro wyróżnia się atrakcyjnymi cenami względem konkurencji]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15341,badanie-rynkowe-allegro-wyroznia-sie-atrakcyjnymi-cenami-wzgledem-konkurencji</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15341,badanie-rynkowe-allegro-wyroznia-sie-atrakcyjnymi-cenami-wzgledem-konkurencji</guid>
            <pubDate>Fri, 28 Aug 2026 21:50:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-badanie-rynkowe-allegro-wyroznia-sie-atrakcyjnymi-cenami-wzgledem-konkurencji-1787946791.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Badanie Modvise pokazuje, że Allegro najczęściej oferowało najniższe ceny spośród 20 detalistów w 17 kategoriach. W niemal 77 proc. porównań identycznych produktów platforma była tańsza od konkurencji.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Platforma Allegro najczęściej oferowała najniższą cenę spośród 20 przeanalizowanych detalistów w 17 głównych kategoriach produktowych uwzględnionych w badaniu - wynika z raportu „Polski rynek e-commerce w Polsce 2026” przygotowanego przez firmę Modvise.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">W niemal 77 proc. porównań identycznych produktów Allegro oferowało niższą cenę niż największe sklepy internetowe działające w Polsce - takie wnioski płyną z raportu cenowego przygotowanego przez firmę Modvise.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Łączna kwota losowo wybranych bestsellerów była o 11,7 proc. niższa względem analizowanych detalistów, a w przypadku części sklepów oszczędności przekraczały nawet 20 proc.” - informuje Daniel Rogiński, Chief Commercial Officer Allegro.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Celem badania było zmierzenie polityki cenowej Allegro możliwie obiektywnie, dlatego produkty dobierane były losowo na poziomie EAN (jest to unikalny, międzynarodowy kod kreskowy umieszczany na produktach) spośród realnych bestsellerów.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Wszystkie ceny pobraliśmy tego samego dnia i według tej samej procedury. Przy niemal 29 tysiącach porównań przewaga Allegro okazała się nie efektem pojedynczych promocji, lecz zjawiskiem powtarzalnym, widocznym u wszystkich detalistów i we wszystkich kategoriach” - wyjaśnia Marek Kemnitz, Co-Founder &amp; Head of Sales Modvise.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Według eksperta Modvise wyniki badania pokazują, że Allegro jest nie tylko miejscem zakupów, ale także punktem odniesienia przy podejmowaniu decyzji zakupowych. Dla większości bestsellerowych produktów (90,6 proc.) platforma oferuje niższe lub porównywalne ceny względem innych detalistów.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Konsumenci coraz uważniej planują wydatki i oczekują rozwiązań, na których mogą w pełni polegać. O ich finalnym wyborze decydują przede wszystkim niska cena oraz wygoda, w tym szybka dostawa - i te elementy muszą iść w parze. Co istotne, na Allegro kupujący nie musi nigdzie szukać tych kluczowych danych - informację o najniższej cenie czy czasie dostawy widzi od razu, już na etapie przeglądania ofert” - podsumowuje Daniel Rogiński, Chief Commercial Officer Allegro.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Od danych do decyzji. Jak analityka pomaga ograniczać straty w produkcji?]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15333,od-danych-do-decyzji-jak-analityka-pomaga-ograniczac-straty-w-produkcji</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15333,od-danych-do-decyzji-jak-analityka-pomaga-ograniczac-straty-w-produkcji</guid>
            <pubDate>Fri, 28 Aug 2026 11:11:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-od-danych-do-decyzji-jak-analityka-pomaga-ograniczac-straty-w-produkcji-1787908540.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W Cedo dane z produkcji stały się narzędziem do szybszych decyzji, a nie tylko raportowania. Efekt? O 2,5 mln zł niższe koszty odpadu i większa kontrola nad procesem w złożonym zakładzie pod Wrocławiem.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Zakłady produkcyjne gromadzą dziś ogromne ilości informacji dotyczących wydajności, jakości, przestojów czy poziomu odpadu. Sama dostępność danych nie gwarantuje jednak poprawy wyników. Dopiero powiązanie ich z szybką reakcją, jasno określoną odpowiedzialnością i konkretnym działaniem pozwala ograniczać straty. W Cedo zmiana sposobu wykorzystania danych przełożyła się na koszty odpadu niższe o 2,5 mln zł niż przed wdrożeniem rozwiązania. Jak przejść od raportowania wyników do zarządzania produkcją na podstawie danych? Opowiada dr inż. Marcin Terelak, Site Director w Cedo.</strong></p><p style="text-align:justify;">O wartości danych w produkcji w dużej mierze decyduje moment, w którym zostaną wykorzystane. Odchylenie wykryte po godzinie przyniesie inne konsekwencje niż nieprawidłowość zauważona dopiero po zakończeniu zmiany, zwłaszcza przy wysokim wolumenie. Im większa skala i złożoność procesu, tym szybciej nawet niewielkie, powtarzające się odchylenia mogą generować znaczące koszty. Dlatego czas od pojawienia się sygnału do podjęcia decyzji należy traktować nie tylko jako parametr operacyjny, lecz również biznesowy.</p><p style="text-align:justify;">– <i>W Cedo produkujemy artykuły gospodarstwa domowego, a nasze portfolio obejmuje ponad 700 SKU. W procesie produkcji wykorzystujemy różne technologie, wytwarzając produkty w wielu formatach. Stosujemy również PCR, czyli tworzywo pochodzące z recyklingu, które ma duże znaczenie z perspektywy gospodarki cyrkularnej, ale może charakteryzować się większą zmiennością niż surowiec pierwotny. W tak złożonym środowisku doświadczenie pracowników pozostaje niezwykle ważne, jednak przy dużej liczbie zmiennych potrzebujemy danych, które pomagają tę wiedzę uporządkować, porównywać wyniki i przekładać obserwacje najlepszych specjalistów na powtarzalny sposób zarządzania procesem. Dane nie zastępują ludzi, lecz pozwalają skuteczniej wykorzystywać ich doświadczenie w całej organizacji</i> – mówi Marcin Terelak, Site Director w Cedo.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Od raportowania do działania</strong></p><p style="text-align:justify;">W wielu zakładach wyzwaniem nie jest brak danych, lecz sposób i moment ich wykorzystania. Informacje produkcyjne, jakościowe i procesowe trafiają do raportów, które pozwalają ocenić zakończoną zmianę, wskazać przyczyny odchyleń i obliczyć ich konsekwencje. Taka analiza jest potrzebna, ale służy przede wszystkim opisaniu przeszłości. Aby dane wspierały bieżące zarządzanie, muszą zostać przełożone na czytelny sygnał operacyjny – z określonym odbiorcą, czasem reakcji i ścieżką eskalacji. Dopiero wtedy można skrócić drogę od zaobserwowania nieprawidłowości do decyzji.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Sam dashboard nie poprawi efektywności, raport nie ograniczy ilości odpadu, a system nie skróci przestoju. Narzędzia dostarczają informacji, ale ich rzeczywista wartość pojawia się dopiero wtedy, gdy dane uruchamiają konkretną reakcję. Dlatego trzeba jasno określić, kto odpowiada za analizę sygnału, kto podejmuje decyzję i w którym momencie problem powinien zostać eskalowany. Z perspektywy osoby zarządzającej zakładem dane pokazują nie tylko stan procesu, ale również jakość zarządzania – to, czy organizacja potrafi dostrzec odchylenie, przypisać odpowiedzialność i odpowiednio szybko przejść do działania</i> – podkreśla Marcin Terelak.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Od reakcji na odchylenia do predykcji</strong></p><p style="text-align:justify;">Przykładem wykorzystania danych w bieżącym zarządzaniu jest kontrola poziomu odpadu produkcyjnego. W raporcie podsumowującym informacja o jego wysokości pokazuje, ile firma już straciła. Dostępna w czasie trwania procesu staje się natomiast sygnałem operacyjnym, który pozwala zareagować, zanim koszt zacznie narastać.</p><p style="text-align:justify;">– <i>W Cedo rozwiązanie oparliśmy na prostym ciągu: linia, sygnał, operator, eskalacja i działanie. Zamiast pytać ogólnie, dlaczego poziom odpadu jest wysoki, ustalamy, na której linii pojawiło się odchylenie, z wykorzystaniem jakiego materiału, od kiedy trwa, kto otrzymał informację i jaka decyzja została podjęta. W efekcie koszty odpadu były o 2,5 mln zł niższe niż przed wdrożeniem rozwiązania. Nie był to rezultat działania jednego systemu, lecz połączenia lepszej widoczności danych, szybszej reakcji, jasno określonej odpowiedzialności i konsekwentnej pracy operacyjnej</i> – wyjaśnia Marcin Terelak.</p><p style="text-align:justify;">Bieżąca reakcja na odchylenia jest pierwszym etapem wykorzystania analityki. Kolejnym jest rozpoznawanie sygnałów, które mogą zapowiadać problem. Wzrost liczby mikroprzestojów, niestabilność procesu, zmiana poboru energii czy częstsze interwencje utrzymania ruchu mogą poprzedzać awarię, wzrost odpadu lub spadek OEE. Dane te często są już dostępne, ale pozostają rozproszone. Ich zestawienie pozwala dostrzec trend i podjąć działanie, zanim skutki nieprawidłowości znajdą odzwierciedlenie w wynikach produkcyjnych.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Predykcja pozwala przejść od analizowania przyczyn poniesionej straty do rozpoznawania sygnałów, które mogą ją zapowiadać. Nie każdy problem da się przewidzieć, ale wcześniejsze wykrycie nawet części odchyleń zwiększa kontrolę nad kosztami, jakością i stabilnością procesu. Sam sygnał ostrzegawczy nie wystarczy – organizacja musi wiedzieć, jak na niego zareagować: czy zatrzymać proces, zmienić parametr, sprawdzić maszynę, czy zaangażować wsparcie techniczne. Wartość predykcji polega na tym, że pozwala podjąć decyzję, zanim problem stanie się kosztem</i> – zaznacza Site Director w Cedo.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Jedna wersja danych, różne perspektywy</strong></p><p style="text-align:justify;">Szybkie podejmowanie decyzji wymaga nie tylko dostępu do informacji, ale również ich spójności. Jeżeli produkcja, utrzymanie ruchu, jakość i zarząd korzystają z odmiennych definicji lub sposobów obliczania wskaźników, część czasu przeznaczonego na analizę problemu pochłania wyjaśnianie rozbieżności. Poszczególne funkcje mogą oceniać sytuację z własnej perspektywy, ale powinny opierać się na wspólnych zasadach obliczania przestojów, odpadu, OEE czy kosztów.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Wspólna baza faktów pozwala skoncentrować rozmowę na tym, jakie działania należy podjąć. Produkcja, utrzymanie ruchu, jakość i zarząd pełnią różne role i analizują proces z odmiennych perspektyw, jednak powinny opierać decyzje na tych samych informacjach. Spójne i transparentne dane skracają czas reakcji, ułatwiają współpracę między funkcjami oraz wzmacniają odpowiedzialność za wynik całego procesu</i> – tłumaczy Marcin Terelak.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Najpierw decyzja, później technologia</strong></p><p style="text-align:justify;">Rozwój analityki warto prowadzić etapami, zaczynając od konkretnego problemu operacyjnego, a nie od wyboru narzędzia. W przeciwnym razie może powstać rozwiązanie, które dostarcza wielu informacji, ale nie wpływa na sposób działania organizacji.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Nie zaczynałbym od pytania, jaki system kupić lub jaki dashboard zbudować. Najpierw należy ustalić, gdzie tracimy najwięcej pieniędzy, czasu lub stabilności procesu, które odchylenia zauważamy zbyt późno, kto powinien na nie reagować i jaką decyzję chcemy dzięki danym przyspieszyć. Dopiero na tej podstawie można właściwie dobrać technologię. Dane mają wartość nie wtedy, gdy zostają zebrane i przedstawione na wykresie, ale wtedy, gdy prowadzą do zmiany sposobu działania</i> – podsumowuje Marcin Terelak.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><i>Cedo sp. z o.o. to firma z ponad 30-letnim doświadczeniem na rynku polskim. Siedziba spółki oraz dwa zakłady produkcyjne znajdują się w Kątach Wrocławskich. W portfolio produktowym znajdują się artykuły codziennego użytku dla gospodarstw domowych – w tym worki na odpady, ściereczki bawełniane, papier do pieczenia oraz folia aluminiowa.</i></p><p style="text-align:justify;"><i>W swojej działalności firma uwzględnia aspekty środowiskowe, m.in. poprzez wykorzystywanie w wybranych produktach materiałów pochodzących z recyklingu oraz rozwijanie rozwiązań wspierających efektywne gospodarowanie odpadami.</i></p><p style="text-align:justify;"><i>Produkty oferowane są zarówno w modelu „private label” dla sieci handlowych, jak i pod marką własną Paclan.</i></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[7R kontynuuje współpracę z liderem rozwiązań logistycznych dla e-commerce. Rusza budowa nowego obiektu BTS w Bydgoszczy]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15331,7r-kontynuuje-wspolprace-z-liderem-rozwiazan-logistycznych-dla-e-commerce-rusza-budowa-nowego-obiektu-bts-w-bydgoszczy</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15331,7r-kontynuuje-wspolprace-z-liderem-rozwiazan-logistycznych-dla-e-commerce-rusza-budowa-nowego-obiektu-bts-w-bydgoszczy</guid>
            <pubDate>Thu, 27 Aug 2026 22:11:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-7r-kontynuuje-wspolprace-z-liderem-rozwiazan-logistycznych-dla-e-commerce-rusza-budowa-nowego-obiek-1787861717.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>7R rozpoczyna w Bydgoszczy budowę nowej sortowni paczek w formule BTS dla lidera logistyki e-commerce w Europie. Obiekt o powierzchni 9,7 tys. mkw. ma być gotowy w I kwartale 2027 r. i powstaje w ramach 7R Park Bydgoszcz I.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Warszawa, 26 sierpnia 2026 r. – 7R, wiodący deweloper nieruchomości komercyjnych, rozpoczyna realizację budynku w formule built-to-suit (BTS) dla firmy specjalizującej się w dostarczaniu rozwiązań logistycznych dla branży e-commerce w Europie. W zlokalizowanym w Bydgoszczy obiekcie o powierzchni 9 700 mkw. powstanie nowoczesna sortownia paczek. Oddanie inwestycji do użytkowania planowane jest na I kwartał 2027 roku. To kolejny projekt realizowany przez 7R dla tej firmy – dotychczas deweloper dostarczył 44 000 mkw. nowoczesnej powierzchni magazynowej w 5 lokalizacjach.</strong></p><p style="text-align:justify;">Inwestycja powstaje jako część kompleksu 7R Park Bydgoszcz I. Poza realizowanym obiektem BTS o powierzchni 9 700 mkw. kompleks oferuje także możliwość rozbudowy o kolejne 22 000 mkw. powierzchni magazynowej w formule spekulacyjnej. Wcześniej w ramach inwestycji zrealizowano już pierwszy etap o powierzchni 16&nbsp;505 mkw., który oddano do użytkowania w czerwcu 2022 roku.</p><p style="text-align:justify;"><i>– Realizacja kolejnej inwestycji dla tak wymagającego partnera, będącego liderem rozwiązań logistycznych dla sektora e-commerce, jest dla nas ważnym potwierdzeniem zaufania, które budujemy poprzez konsekwentne dostarczanie obiektów precyzyjnie odpowiadających na potrzeby operacyjne naszych klientów. Projekty typu BTS wymagają bardzo ścisłej współpracy już od etapu planowania, dlatego szczególną wagę przykładamy do tego, aby finalnie budynek jak najlepiej wspierał zarówno bieżącą działalność, jak i długofalowy rozwój biznesu najemcy, spełniając jednocześnie wysokie standardy technologiczne i środowiskowe. Bydgoszcz pozostaje dla nas jedną z najbardziej perspektywicznych lokalizacji logistycznych w Polsce, dlatego tym bardziej cieszymy się, że właśnie tutaj możemy realizować kolejny wspólny projekt&nbsp;</i>– powiedziała, <strong>Marzena Taube, Leasing &amp; Development Director, North-West Region, 7R</strong>.</p><p style="text-align:justify;">Budynek w 7R Park Bydgoszcz I zostanie wyposażony w szereg rozwiązań dostosowanych do specyfiki działalności najemcy, który zrewolucjonizował rynek przesyłek w Polsce. Na terenie nieruchomości przygotowane zostaną specjalne miejsca z ładowarkami dla samochodów elektrycznych. Ponadto, budynek zostanie wyposażony w magazyn energii, agregat prądotwórczy oraz podwójny system ogrzewania, łączący pompy ciepła z instalacją gazową. Rozwiązania te pozwolą zwiększyć efektywność energetyczną obiektu oraz zapewnić ciągłość prowadzenia operacji logistycznych. W procesie wyboru lokalizacji najemcę wspierała międzynarodowa firma doradcza Cushman &amp; Wakefield.</p><p style="text-align:justify;">7R Park Bydgoszcz I to nowoczesny park logistyczno-magazynowy klasy A, zaprojektowany z myślą o firmach z sektora logistyki, e-commerce, dystrybucji oraz lekkiej produkcji. Elastyczna struktura kompleksu pozwala dopasować powierzchnię do potrzeb najemców, zarówno pod kątem skali działalności, jak i specyfiki procesów operacyjnych. Projekt jest certyfikowany w systemie BREEAM na poziomie Excellent.</p><p style="text-align:justify;">Kompleks zlokalizowany jest niecałe 6 km od centrum Bydgoszczy, jednego z kluczowych ośrodków logistycznych w północno-centralnej Polsce. Miasto i jego okolice dysponują wysoko rozwiniętą infrastrukturą transportową oraz wykwalifikowaną kadrą pracowników z różnych branż. Lokalizacja oferuje bezpośredni dostęp do drogi ekspresowej S10, łączącej Bydgoszcz z Toruniem i Szczecinem, a także drogi ekspresowej S5, zapewniającej połączenie z Poznaniem, Wrocławiem i Trójmiastem. Inwestycja znajduje się niespełna 7 km od Portu Lotniczego im. Ignacego Jana Paderewskiego oraz w podobnej odległości od stacji kolejowej Bydgoszcz Główna.</p><p style="text-align:justify;">Rynek nowoczesnej powierzchni magazynowej w województwie kujawsko-pomorskim obejmuje ponad 950&nbsp;000 mkw. powierzchni, a Bydgoszcz i jej gminy ościenne przyciągają uwagę międzynarodowych graczy i prezentują duży potencjał – zarówno w zakresie nowych inwestycji produkcyjno-magazynowych, jak i wynajmu istniejących już obiektów.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– <i>Jeszcze kilka lat temu wiele wiodących firm, liderów w swoich branżach, koncentrowało się przede wszystkim na największych rynkach magazynowych. Dynamiczny rozwój e-commerce, skrócenie czasów dostaw i rozwój poszczególnych rynków konsumenckich sprawiły, że sytuacja diametralnie się zmieniła. Dziś wyraźnie widzimy, że kluczowe staje się znalezienie lokalizacji, która łączy dobrą dostępność komunikacyjną z możliwością realizacji projektu dopasowanego do konkretnych potrzeb biznesowych. Równocześnie obserwujemy, że klienci coraz częściej rozpoczynają rozmowy nie od pytania o dostępny magazyn, ale o możliwość stworzenia obiektu wspierającego ich procesy operacyjne i długoterminowy rozwój. Region bydgoski bardzo dobrze odpowiada na te oczekiwania, a nasza współpraca z europejskim liderem rozwiązań logistycznych dla branży e-commerce stanowi tego najlepsze potwierdzenie</i> – skomentował <strong>Kamil Szabłowski, Senior Leasing Manager w 7R.</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p><span style="color:windowtext;"><strong>O 7R</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:windowtext;">7R to wiodący deweloper nieruchomości komercyjnych, dostarczający wysokiej jakości, elastyczne powierzchnie magazynowe w Polsce, Czechach i Niemczech. Firma współpracuje z klientami różnorodnych branż, oferując obiekty magazynowe i przemysłowe, w tym projekty typu „built-to-suit” (BTS) i „built-to-own” (BTO). 7R posiada portfolio obejmujące zarówno duże parki logistyczne, jak miejskie magazyny 7R City Park.&nbsp;Założona w Polsce firma, zrealizowała dotychczas projekty o łącznej powierzchni ponad 2 mln mkw., a w przygotowaniu, na różnych etapach zaawansowania znajduje się 3,9 mln mkw. GLA oraz około 1,3 mln mkw. GLA gotowych do rozpoczęcia fazy budowlanej. 7R jest zaufanym i stabilnym finansowo partnerem, a zaangażowanie w działania z zakresu ESG, jest integralną częścią rozwoju firmy, czego wyrazem jest linia niskoemisyjnych, energetycznie efektywnych budynków 7R Green Saver, wspierających realizację celów zrównoważonego rozwoju najemców. Firma angażuje się także w działania na rzecz lokalnych społeczności i przestrzega najwyższych standardów ładu korporacyjnego.&nbsp;Więcej informacji dostępnych jest na stronie:&nbsp;</span><a href="http://www.7rsa.pl/">www.7rsa.pl</a></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Za miesiąc mają wejść w życie przepisy przeciwdziałające greenwashingowi. Firmy powinny już zweryfikować swoją komunikację]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15319,za-miesiac-maja-wejsc-w-zycie-przepisy-przeciwdzialajace-greenwashingowi-firmy-powinny-juz-zweryfikowac-swoja-komunikacj</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15319,za-miesiac-maja-wejsc-w-zycie-przepisy-przeciwdzialajace-greenwashingowi-firmy-powinny-juz-zweryfikowac-swoja-komunikacj</guid>
            <pubDate>Thu, 27 Aug 2026 18:58:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-za-miesiac-maja-wejsc-w-zycie-przepisy-przeciwdzialajace-greenwashingowi-firmy-powinny-juz-zweryfik-1787849996.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Od 27 września wchodzą w życie nowe przepisy antygreenwashingowe, które zakazują ogólnych haseł typu „eko” czy „zielony” bez dowodów. Firmy muszą pilnie zweryfikować komunikację, bo UOKiK zapowiada kontrole i kary sięgające 10 proc. obrotów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#555555;"><strong>Od 27 września 2026 roku mają zacząć obowiązywać nowe zasady dotyczące komunikowania ekologicznych cech produktów i&nbsp;usług. To efekt wdrażania unijnej dyrektywy, która ma ograniczyć greenwashing. Wprowadza ona zakaz stosowania ogólnych twierdzeń środowiskowych, takich jak „ekologiczny” czy „zielony”, jeśli nie&nbsp;można ich wiarygodnie uzasadnić. Dla przedsiębiorców to ostatni dzwonek, żeby dostosować swoją komunikację, reklamy i&nbsp;opakowania.</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i&nbsp;Rady (UE) 2024/825 z&nbsp;28 lutego 2024 roku ma ograniczyć praktyki, które mogą wprowadzać konsumentów w&nbsp;błąd co do ekologiczności produktów i&nbsp;usług. W Polsce wdrożą ją nowa ustawa o&nbsp;przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz&nbsp;ustawa o&nbsp;prawach konsumenta. Rada Ministrów 7 lipca 2026 roku przyjęła projekt ustawy o&nbsp;zmianie obu tych aktów prawnych, a 9 lipca skierowała go do Sejmu.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#555555;"><i>– 27 września tego roku wchodzą w&nbsp;życie nowe przepisy&nbsp;dotyczące greenwashingu, czyli praktyk stosowanych przez&nbsp;przedsiębiorców, w&nbsp;których przedstawiają oni swoje produkty lub firmy jako bardziej ekologiczne, niż są&nbsp;w&nbsp;rzeczywistości. Nowe regulacje mają sprawić, żeby te twierdzenia nie&nbsp;były gołosłowne, ale aby szły za nimi fakty, które będą realne dla&nbsp;konsumentów</i>&nbsp;– mówi agencji Newseria Urszula Kopeć, adwokat w&nbsp;Kancelarii Radcy Prawnego dr Anna Banaszewska.<i>&nbsp;– Na przykład nie&nbsp;będzie można stosować ogólnych stwierdzeń mówiących, że produkt jest ekologiczny, zielony, przyjazny dla&nbsp;planety, kiedy do końca nie&nbsp;wiadomo, co to znaczy. Jeżeli już ktoś będzie chciał stosować te określenia, będą musiały być poparte stosownymi dowodami, a nawet certyfikatami.</i></span></p><p><span style="color:#555555;">Przedsiębiorcy nie&nbsp;będą mogli również stosować wspomnianych określeń o&nbsp;ekologiczności produktów, jeśli będą się odnosiły&nbsp;tylko do części produktu, np. tylko do opakowania z&nbsp;recyklingu, podczas gdy pozostała część nie&nbsp;będzie spełniała tych wymogów.</span></p><p><span style="color:#555555;">–<i>&nbsp;Tak samo nie&nbsp;będzie można całej firmy przedstawiać jako np. przyjaznej środowisku, jeżeli w&nbsp;rzeczywistości ekologiczna jest tylko jedna fabryka –</i>&nbsp;tłumaczy Urszula Kopeć.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#555555;">Oznacza to również brak możliwości stosowania ekoznaków, które przedsiębiorcy umieszczali na produktach bez zatwierdzania ich przez&nbsp;certyfikowaną jednostkę lub organ państwowy. Celem tych zmian jest ograniczenie liczby własnych, nieweryfikowanych oznaczeń, które mogą wprowadzać konsumentów w&nbsp;błąd.</span></p><p><span style="color:#555555;"><i>– Możemy&nbsp;czasami&nbsp;zauważyć na produktach, że są tam różne zielone listki czy drzewka, które często przedsiębiorcy sami sobie nadają. Teraz to będzie zakazane –</i>&nbsp;tłumaczy adwokat. –<i>&nbsp;Podsumowując, nowe regulacje znaczą przede wszystkim to, że jeżeli przedsiębiorca będzie twierdził, że jest eko czy przyjazny dla&nbsp;środowiska, to musi konkretnie wskazać, co to znaczy, i&nbsp;umieć to udowodnić. Konsumenci na pewno zobaczą dużo mniej tego typu twierdzeń.</i></span></p><p><span style="color:#555555;">Nowe przepisy oznaczają dla&nbsp;firm konieczność dokładnego sprawdzenia oznakowań produktów i&nbsp;komunikatów marketingowych. Jeśli zostaną przyjęte w&nbsp;określonym czasie i&nbsp;wejdą w&nbsp;życie 27 września, nowe wymogi zaczynają obowiązywać od razu. Projekt nie&nbsp;przewiduje okresu przejściowego.</span></p><p><span style="color:#555555;"><i>– Nawet te produkty, które już funkcjonują na rynku, zostały wyprodukowane i&nbsp;wprowadzone na rynek lub znajdują się w&nbsp;magazynie, będą musiały być dostosowane do nowych przepisów. Może to być kłopotem dla&nbsp;wielu przedsiębiorców. Być może zobaczymy naklejki na produktach, gdzie grafiki, które sami przedsiębiorcy sobie nadawali, będą pozaklejane, bo będą już niezgodne z&nbsp;prawem –</i>&nbsp;tłumaczy Urszula Kopeć.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#555555;">Polscy konsumenci coraz częściej zwracają uwagę na sposób, w&nbsp;jaki marki komunikują kwestie ekologiczne.&nbsp;Z VIII edycji EKObarometru, opublikowanej w&nbsp;czerwcu br. przez&nbsp;SW Research, wynika, że 31 proc. badanych w&nbsp;ciągu ostatniego miesiąca spotkało się z&nbsp;reklamą produktu lub usługi wykorzystującą hasła ekologiczne. Poprawne wyjaśnienie pojęcia „greenwashing” wskazało w&nbsp;tym roku 35 proc. respondentów (wzrost o&nbsp;3 pp.). Chociaż jest ono nadal słabo rozpoznawalne, to rośnie rozumienie samego mechanizmu. Dane wyraźnie pokazują ostrożność wobec ekologicznych komunikatów marek. 64 proc. respondentów zgodziło się ze stwierdzeniem, że hasła związane z&nbsp;ekologią są często wykorzystywane jedynie w&nbsp;celach promocyjnych, a 54 proc. uważa, że firmy przesadnie używają ekologii w&nbsp;swoich kampaniach. Dodatkowo zdaniem 41 proc. dzisiejsze reklamy są pełne zbędnych treści ekologicznych.</span></p><p><span style="color:#555555;">Egzekwowaniem nowych przepisów będzie się zajmował&nbsp;Urząd Ochrony Konkurencji i&nbsp;Konsumentów.</span></p><p><span style="color:#555555;"><i>– Możliwe konsekwencje dla&nbsp;przedsiębiorcy mogą być różnorakie. Na szczęście prezes UOKiK zapowiedział publicznie, że na początku te działania będą miękkie, czyli bardziej edukacyjne, wzywające do usunięcia naruszeń. Poza tym najpierw UOKiK będzie się przyglądał dużym przedsiębiorcom</i>&nbsp;– tłumaczy adwokat w&nbsp;Kancelarii Radcy Prawnego dr Anna Banaszewska.&nbsp;<i>– Natomiast trzeba pamiętać, że później nastąpią jednak twarde sankcje. Najbardziej dotkliwe i&nbsp;najbardziej przemawiające do wyobraźni przedsiębiorców jest to, że jeżeli UOKiK uzna, że dana praktyka godzi w&nbsp;zbiorowe interesy konsumentów, to kara finansowa może dojść nawet do 10 proc. obrotów z&nbsp;roku poprzedzającego nałożenie kary.&nbsp;</i></span></p><p><span style="color:#555555;">Procedowana ustawa ma zakazać również przedstawiania towaru jako nadającego się do naprawy w&nbsp;sytuacji, gdy tak nie&nbsp;jest. Przed zakupem konsument musi wiedzieć, czy naprawa jest możliwa, a jeśli tak, to w&nbsp;jakim zakresie. W przypadku treści i&nbsp;usług cyfrowych oraz&nbsp;urządzeń elektronicznych i&nbsp;innych produktów wykorzystujących oprogramowanie konsumenci mają być informowani o&nbsp;okresie, przez&nbsp;jaki producent będzie zapewniał aktualizacje. Nowe przepisy wprowadzają również większą przejrzystość gwarancji. Oznacza to, że konsument ma otrzymać jasne informacje o&nbsp;przysługujących mu prawach wynikających z&nbsp;przepisów.&nbsp;</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Koszt budowy domu przekroczył 6 tys. zł za metr kwadratowy. W kolejnych miesiącach może być jeszcze drożej]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15318,koszt-budowy-domu-przekroczyl-6-tys-zl-za-metr-kwadratowy-w-kolejnych-miesiacach-moze-byc-jeszcze-drozej</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15318,koszt-budowy-domu-przekroczyl-6-tys-zl-za-metr-kwadratowy-w-kolejnych-miesiacach-moze-byc-jeszcze-drozej</guid>
            <pubDate>Thu, 27 Aug 2026 18:50:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-koszt-budowy-domu-przekroczyl-6-tys-zl-za-metr-kwadratowy-w-kolejnych-miesiacach-moze-byc-jeszcze-1787849735.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Koszt budowy domu jednorodzinnego przekroczył już 6 tys. zł za metr kwadratowy, a w województwie zachodniopomorskim jest najwyższy w kraju i wynosi 6,32 tys. zł. Eksperci ostrzegają, że przez droższą robociznę, materiały i presję energetyczną ceny mogą dalej rosnąć.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>W II kwartale 2026 roku koszty budowy domu jednorodzinnego wzrosły bardziej niż przez&nbsp;poprzedzające go 12 miesięcy – wynika z&nbsp;danych Extradom.pl. Kwartalny wzrost wyniósł 3,5 proc., a w&nbsp;ujęciu rocznym – 5,4 proc. Koszt budowy metra kwadratowego przeciętnego domu do stanu zbliżonego do deweloperskiego przekroczył już 6 tys. zł. Na wzrost kosztów wpływają przede wszystkim wyższe ceny robocizny i&nbsp;materiałów budowlanych.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–&nbsp;<i>Według danych Sekocenbudu opracowanych przez&nbsp;Extradom.pl w&nbsp;II kwartale 2026 roku koszt budowy metra kwadratowego przeciętnego domu jednorodzinnego do stanu zbliżonego do deweloperskiego przekroczył granicę 6 tys. zł. Najdrożej jest w&nbsp;województwie zachodniopomorskim, gdzie jest to 6,32 tys. zł za metr kwadratowy, najtaniej w&nbsp;Lubelskiem – 5,72 tys. zł. Poza konkurencją, jak zawsze, jest Warszawa – 6,53 tys. zł. Tam jest zawsze najdrożej i&nbsp;nawet w&nbsp;zestawieniach jest jako osobna pozycja</i>&nbsp;– mówi agencji Newseria Wojciech Rynkowski, ekspert Extradom.pl.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Według wyliczeń Extradom.pl w&nbsp;2026 roku doprowadzenie domu o&nbsp;powierzchni 120 mkw. do stanu deweloperskiego wymaga budżetu rzędu 660–728 tys. zł. Jeszcze w&nbsp;I kwartale, według opracowania portalu na podstawie danych Sekocenbudu, średni koszt budowy wynosił 5802 zł netto za mkw. Najniższy był w&nbsp;województwie lubelskim – 5518 zł, a najwyższy, nie&nbsp;licząc Warszawy, w&nbsp;mazowieckim – 6069 zł.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Według GUS w&nbsp;czerwcu 2026 roku ceny produkcji budowlano-montażowej były o&nbsp;5,5 proc. wyższe niż rok wcześniej, w&nbsp;tym budowy budynków o&nbsp;5,1 proc., a robót budowlanych specjalistycznych – o&nbsp;6,5 proc. W lipcu wzrost w&nbsp;całym sektorze przyspieszył do 6,2 proc. r/r, a w&nbsp;porównaniu z&nbsp;czerwcem ceny zwiększyły się o&nbsp;1,1 proc. W przypadku budowy budynków były o&nbsp;5,7 proc. wyższe niż rok wcześniej.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–&nbsp;<i>Najbardziej drożeje stan wykończeniowy zewnętrzny. To prace związane z&nbsp;ociepleniem, wymagające wielu roboczogodzin, co znajduje swoje odzwierciedlenie w&nbsp;cenach. Wyraźnie wolniej rosną ceny stanu wykończeniowego wewnętrznego. Wynika to z&nbsp;tego, że jest tam duża konkurencja i&nbsp;możliwość wyboru standardu. Jeszcze lepszą wiadomością dla&nbsp;budujących dom są instalacje techniczne. Tutaj wzrost mamy 2,5 proc. kwartalnie i&nbsp;2,9 proc. rok do roku.&nbsp;Szczególnie interesujące są instalacje grzewcze dzięki temu, że mamy do czynienia z&nbsp;dojrzałym rynkiem pomp ciepła i&nbsp;rekuperacji, instalacje grzewcze nawet potaniały rok do roku, co jest wyjątkiem&nbsp;</i>– wskazuje Wojciech Rynkowski.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W „Barometrze Zawodów” na 2026 rok wśród profesji deficytowych w&nbsp;skali kraju znaleźli się m.in. monterzy instalacji budowlanych, operatorzy i&nbsp;mechanicy sprzętu do robót ziemnych, spawacze oraz&nbsp;elektrycy i&nbsp;energetycy. W przypadku pracowników robót wykończeniowych w&nbsp;budownictwie deficyt prognozowany jest w&nbsp;151 powiatach, a duży deficyt w&nbsp;kolejnych dwóch. Równowagi popytu i&nbsp;podaży oczekuje się w&nbsp;222 powiatach, a nadwyżki – tylko w&nbsp;pięciu.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–&nbsp;<i>Na wzrost kosztów budowy wpływają przede wszystkim dwa czynniki: robocizna i&nbsp;ceny materiałów. W zależności od zakresu i&nbsp;rodzaju robót koszty pracy wzrosły w&nbsp;skali roku o&nbsp;5,4–6,6 proc. Młodzi ludzie nie&nbsp;garną się do budowlanki, starsi fachowcy odchodzą, więc ci, którzy znają się na swojej pracy i&nbsp;mają pełne portfele zamówień, po prostu się cenią</i>&nbsp;– tłumaczy ekspert Extradom.pl.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Według lipcowego Miesięcznego Indeksu Koniunktury Polskiego Instytutu Ekonomicznego na niedostępność pracowników wskazywało 69 proc. firm budowlanych – najwięcej spośród badanych branż. W całej gospodarce problem ten zgłaszała połowa przedsiębiorstw. W I półroczu 2026 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w&nbsp;budownictwie wyniosło 8862,68 zł i&nbsp;było o&nbsp;6,2 proc. wyższe niż rok wcześniej – wynika z&nbsp;danych GUS. W przypadku budowy budynków wzrost wynagrodzeń sięgnął 7 proc.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–&nbsp;<i>Drugi czynnik to są ceny materiałów. Według danych Grupy PSB rok do roku w&nbsp;kwietniu one rosły o&nbsp;nieco ponad 2 proc., natomiast w&nbsp;maju był to już wzrost o&nbsp;3 proc. w&nbsp;skali rocznej.&nbsp;Jeśli zestawimy ze sobą oba te czynniki – presję płacową oraz&nbsp;rosnące koszty materiałów – należy się spodziewać, że ta tendencja wzrostowa się utrzyma&nbsp;</i>– mówi Wojciech Rynkowski.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Według danych Grupy PSB w&nbsp;maju 2026 roku ceny materiałów budowlanych oraz&nbsp;produktów dla&nbsp;domu i&nbsp;ogrodu były średnio o&nbsp;3 proc. wyższe niż rok wcześniej, a w&nbsp;hurcie wzrost sięgnął 5 proc. Najmocniej podrożały izolacje termiczne – o&nbsp;17 proc. r/r. Płyty OSB i&nbsp;drewno były droższe o&nbsp;8 proc., dachy i&nbsp;rynny oraz&nbsp;izolacje wodochronne – o&nbsp;7 proc., a sucha zabudowa oraz&nbsp;płytki, wyposażenie łazienek i&nbsp;kuchni – o&nbsp;4 proc.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W lipcu ogólny klimat koniunktury w&nbsp;budownictwie pozostawał negatywny – wynika z&nbsp;badania GUS. Firmy pesymistycznie oceniały swoją bieżącą sytuację gospodarczą, ale ich prognozy na kolejne miesiące były pozytywne. Dyrektorzy przedsiębiorstw budowlanych przewidywali dalszy wzrost cen robót budowlano-montażowych. Firmy wykorzystywały ok. 84 proc. swoich pełnych mocy produkcyjnych, o&nbsp;ok. 1 pkt proc. więcej niż miesiąc i&nbsp;rok wcześniej.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–&nbsp;<i>Myślę, że trend wzrostowy kosztów budowy domu utrzyma się przynajmniej w&nbsp;III kwartale 2026 roku. Ma to związek z&nbsp;zawirowaniami na Bliskim Wschodzie. Budownictwo jest dość mocno uzależnione od surowców energetycznych. Pierwsza sprawa to logistyka i&nbsp;maszyny, gdzie związek jest oczywisty – trzeba po prostu wlać ropę czy benzynę do tych urządzeń. Natomiast drugi, mniej oczywisty powód to energochłonność wielu materiałów, które są wykorzystywane na budowie, na przykład szkła, stali czy cementu. To wszystko są energochłonne materiały&nbsp;</i>– ocenia ekspert Extradom.pl.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ile kosztuje brak urlopu? Pracodawcy płacą za brak regeneracji]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15313,ile-kosztuje-brak-urlopu-pracodawcy-placa-za-brak-regeneracji</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15313,ile-kosztuje-brak-urlopu-pracodawcy-placa-za-brak-regeneracji</guid>
            <pubDate>Wed, 26 Aug 2026 22:03:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-ile-kosztuje-brak-urlopu-pracodawcy-placa-za-brak-regeneracji-1787774759.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Brak urlopu nie jest oszczędnością, lecz kosztem: rośnie ryzyko wypalenia, absencji i rotacji, a firmy tracą na spadku zaangażowania. Najnowsze dane pokazują, że dobrze wykorzystany odpoczynek to inwestycja w ludzi i wyniki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Aż 78,3% aktywnych zawodowo Polaków dostrzega u siebie co najmniej jeden z czternastu analizowanych symptomów wypalenia zawodowego: tak wynika z raportu UCE Research i platformy ePsycholodzy.pl. [1]. Dane ZUS pokazują z kolei, że w 2025 roku zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania odpowiadały za 34,1 mln dni absencji chorobowej, czyli 14,1% ogółu dni nieobecności związanej z chorobą własną [2]. Rotacja pracowników była w 2025 roku problemem dla niemal co trzeciej polskiej firmy: wskazało na nią 30,4% przedsiębiorstw [3]. Brak odpoczynku nie jest dla pracodawcy oszczędnością, a wręcz może generować koszty.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dane publikowane w 2026 roku wskazują, że przeciążenie, brak energii i symptomy wypalenia pozostają jednymi z najpoważniejszych wyzwań współczesnego rynku pracy. Według Microsoft Work Trend Index aż 80% pracowników i liderów (globalnie) deklaruje, że brakuje im czasu lub energii potrzebnych do wykonywania pracy. Dane telemetryczne Microsoftu pokazują również, że w standardowych godzinach pracy ktoś lub coś „przerywa” pracownikom średnio co dwie minuty: najczęściej jest to przez spotkania, wiadomości e-mail i wciąż pikające komunikatory [4].</span></p><p><span style="color:#212121;">Dodatkowo analizy dotyczące współczesnego „nieskończonego dnia pracy” wskazują, że granice między czasem zawodowym i prywatnym coraz bardziej się zacierają: pracownicy zaczynają korzystać ze służbowych narzędzi jeszcze przed rozpoczęciem oficjalnego dnia pracy, a aktywność związana z wiadomościami, spotkaniami i dokumentami trwa również wieczorami [5].</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Przebodźcowani i niezaangażowani</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Globalne dane Gallupa pokazują ekonomiczny wymiar niskiego zaangażowania pracowników. Według raportu „State of the Global Workplace 2026” kosztowało ono światową gospodarkę około 10 bln dolarów utraconej produktywności, co odpowiada 9% światowego PKB [6]. Co ciekawe, zaledwie 20% pracowników na świecie zaliczono do zaangażowanych w pracę. Kolejne 64% było niezaangażowanych, a 16% wręcz „aktywnie niezaangażowanych”.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Nie jest to oczywiście bezpośredni rachunek za niewykorzystane urlopy. Dane te pokazują jednak szerszy mechanizm: pracownik, który przez długi czas funkcjonuje bez odpowiedniej regeneracji i urlopu, może mieć mniej energii, motywacji i gotowości do angażowania się w wykonywane zadania. Co ciekawe, według danych Gallupa zaledwie 20% pracowników na świecie było zaangażowanych w pracę, 64% zaliczono do niezaangażowanych, a 16% było nawet &gt;&gt;aktywnie niezaangażowanych&lt;&lt;” - mówi Aleksandra Klonowska-Szałek, współzałożycielka platformy Slowhop, od początku istnienia promuje niespieszny odpoczynek.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Trzeba też dodać, że zmęczony pracownik częściej może potrzebować zwolnienia, a wypalony może podjąć decyzję o odejściu. Obydwa scenariusze generują koszty, których pracodawcy nie zawsze liczą wprost. Mowa m.in. o kosztach absencji, rekrutacji oraz wdrożenia nowej osoby czy czasowego przeciążenia pozostałych członków zespołu.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Urlop jak plasterek</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Badanie opublikowane w „Journal of Happiness Studies” wykazało, że w analizowanej grupie dobrostan pracowników wyraźnie poprawiał się w pierwszych dniach urlopu i osiągał najwyższy poziom około ósmego dnia wypoczynku [7]. Nie oznacza to, że osiem dni jest uniwersalną ani „idealną” długością każdego urlopu. Badanie przeprowadzono na niewielkiej grupie 54 osób, których urlopy trwały od 15 do 34 dni, średnio 23 dni. Pokazuje ono jednak, że korzyści związane z wypoczynkiem narastają stopniowo, a niekoniecznie pojawiają się natychmiast po zamknięciu służbowego komputera. Badacze wskazali także, że dla jakości regeneracji znaczenie mają m.in. psychiczne odłączenie się od pracy, możliwość swobodnego decydowania o sposobie spędzania czasu, relaks, przyjemność z podejmowanych aktywności oraz odpowiednia ilość i jakość snu.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Sposób, w jaki wypoczywają Polacy, wyraźnie się zmienia. Jeszcze kilka lat temu liczyło się przede wszystkim to, żeby wyjechać. Dziś coraz więcej osób szuka miejsc, które naprawdę pozwalają się zregenerować - z dala od miasta, hałasu i innych ludzi. Widzimy rosnące zainteresowanie domami położonymi w lesie, na odludziu, bez bliskich sąsiadów i z przestrzenią do wyciszenia” - mówi Aleksandra Klonowska-Szałek, współzałożycielka platformy Slowhop.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Coraz wyraźniej widać też dwa światowe trendy. Pierwszy to &gt;&gt;deadzoning&lt;&lt;, czyli świadome wybieranie miejsc bez zasięgu telefonu, internetu czy telewizora, żeby naprawdę odciąć się od codziennych bodźców. Drugi to &gt;&gt;sleep tourism&lt;&lt;. Coraz więcej osób jedzie na urlop nie po to, żeby zobaczyć jak najwięcej, ale po prostu dobrze się wyspać. Dlatego właściciele obiektów inwestują nie tylko w wygodne łóżka i piękne widoki, ale także w ciszę, zaciemnienie sypialni, naturalną lnianą pościel, czy menu wspierające regenerację organizmu” - dodaje ekspertka.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Coraz więcej firm inwestuje dziś w programy wellbeingowe, szkolenia antystresowe czy benefity wspierające zdrowie psychiczne. Tymczasem najprostsze narzędzie poprawiające dobrostan pracowników od lat pozostaje takie samo: dobrze wykorzystany urlop. Z perspektywy pracownika oznacza on szansę na regenerację, a z perspektywy pracodawcy inwestycję, która może ograniczać koszty absencji, rotacji i spadku zaangażowania.</span></p><p><span style="color:#212121;">[1] „Polacy na granicy wypalenia zawodowego”. Źródło:&nbsp;</span><a href="https://uce-pl.com/news/polacy-coraz-bardziej-wypaleni-zawodowo"><span style="color:#3F51B5;">https://uce-pl.com/news/polacy-coraz-bardziej-wypaleni-zawodowo</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">[2] Źródło:&nbsp;</span><a href="https://www.rp.pl/praca-emerytury-i-renty/art44135021-plaga-l4-zwiazanych-ze-zdrowiem-psychicznym-nowy-raport-zus"><span style="color:#3F51B5;">https://www.rp.pl/praca-emerytury-i-renty/art44135021-plaga-l4-zwiazanych-ze-zdrowiem-psychicznym-nowy-raport-zus</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">[3] Źródło:&nbsp;</span><a href="https://www.dlahandlu.pl/detal-hurt/koszty-i-braki-kadrowe-nie-odpuszcza-w-2026-roku-pracodawcy-juz-to-widza,164759.html"><span style="color:#3F51B5;">https://www.dlahandlu.pl/detal-hurt/koszty-i-braki-kadrowe-nie-odpuszcza-w-2026-roku-pracodawcy-juz-to-widza,164759.html</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">[4] Źródło:&nbsp;</span><a href="https://www.microsoft.com/en-us/worklab/work-trend-index/2025-the-year-the-frontier-firm-is-born"><span style="color:#3F51B5;">https://www.microsoft.com/en-us/worklab/work-trend-index/2025-the-year-the-frontier-firm-is-born</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">[5] Źródło:&nbsp;</span><a href="https://www.microsoft.com/en-us/worklab/work-trend-index/breaking-down-infinite-workday"><span style="color:#3F51B5;">https://www.microsoft.com/en-us/worklab/work-trend-index/breaking-down-infinite-workday</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">[6] Źródło:&nbsp;</span><a href="https://www.gallup.com/workplace/349484/state-of-the-global-workplace.aspx"><span style="color:#3F51B5;">https://www.gallup.com/workplace/349484/state-of-the-global-workplace.aspx</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">[7] Źródło:&nbsp;</span><a href="https://link.springer.com/article/10.1007/s10902-012-9345-3"><span style="color:#3F51B5;">https://link.springer.com/article/10.1007/s10902-012-9345-3</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Slowhop</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Firmy czekają na pieniądze tygodniami. Wyjście zna jedna na sto]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15312,firmy-czekaja-na-pieniadze-tygodniami-wyjscie-zna-jedna-na-sto</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15312,firmy-czekaja-na-pieniadze-tygodniami-wyjscie-zna-jedna-na-sto</guid>
            <pubDate>Wed, 26 Aug 2026 21:57:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-firmy-czekaja-na-pieniadze-tygodniami-wyjscie-zna-jedna-na-sto-1787774426.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Firmy w Polsce czekają na pieniądze z faktur tygodniami, choć faktoring pozwala dostać je od razu. Problem? Z 106 ofert tylko 1 na 10 pokazuje cenę, a koszt tej samej faktury może wynieść od 90 do 400 zł.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Faktoring pozwala firmie dostać pieniądze za fakturę od razu, zamiast czekać na przelew od kontrahenta 30, 60 czy 90 dni. W 2025 r. faktorzy wykupili w Polsce faktury warte ponad pół biliona złotych, a mimo to z faktoringu korzysta nieco ponad jedna firma na sto. Startująca w tym tygodniu porównywarka faktoringu Faktomi przeanalizowała 106 ofert na rynku i wskazuje przyczynę: cenę widać w co dziesiątej, a tam, gdzie da się ją policzyć, ta sama faktura kosztuje od 90 do 400 zł.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Odroczony termin płatności oznacza, że przedsiębiorca kredytuje własnego kontrahenta, nierzadko nawet przez kwartał. Faktor przejmuje to czekanie za opłatą: wypłaca pieniądze z faktury od ręki, a na przelew czeka już sam. W 2025 r. zdecydowało się na to 31 709 firm. Przy 2 815 480 aktywnych przedsiębiorstwach w Polsce (dane GUS) to nieco ponad jedna na sto. Wartość wierzytelności wykupionych w samym faktoringu krajowym wyniosła w tym czasie 509 455 mln zł.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Cena tylko na zapytanie</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Do porównania posłużył prosty przykład: faktura na 10 000 zł, finansowana przez 30 dni, według stawek wyjściowych i bez opłat dodatkowych. Taki rachunek da się wykonać dla 29 ze 106 ofert: tylko dla tylu udało się pozyskać stawkę wyjściową. Wynik: od 90 do 400 zł, z medianą 201 zł. Przy pozostałych 77 wycena jest wyłącznie indywidualna: zaczyna się od rozmowy z doradcą, nie od liczby.</span></p><p><span style="color:#212121;">Sam przedsiębiorca policzyłby jeszcze mniej. Z tych 29 stawek tylko 10 dało się odczytać z publicznie dostępnego cennika; pozostałe 19 firmy przekazały bezpośrednio, na potrzeby tego zestawienia. Ceny widocznej bez pytania nie ma więc przy 96 ze 106 ofert. Podział biegnie też wzdłuż linii własności: wśród 62 ofert firm z grup bankowych stawkę publikują 3, wśród 44 ofert firm pozabankowych - 7.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Sześć usług, jedno słowo</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Ta rozpiętość nie znaczy, że ktoś płaci cztery razy więcej za to samo. Pod słowem „faktoring” kryje się co najmniej sześć usług: z regresem, bez regresu, odwrotny, zamówieniowy, eksportowy i finansowanie pojedynczej faktury bez umowy abonamentowej. Różni je nie tylko cena, ale i rozkład ryzyka. U jednego z faktorów ta sama faktura kosztuje 90 zł w wariancie z regresem i 130 zł w pełnym; za te 40 zł ryzyko niewypłacalności kontrahenta przechodzi na faktora. U innego faktoring kosztuje 95 zł, a odwrotny 150 zł.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Przedsiębiorca bez RRSO</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Konsument biorący kredyt dostaje z mocy prawa RRSO, jedną liczbę pozwalającą zestawić dowolne dwie oferty. Firma sprzedająca własną fakturę nie dostaje niczego podobnego, bo ustawa o kredycie konsumenckim obejmuje wyłącznie konsumenta w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Faktoring nie podlega też nadzorowi KNF: zamknięty katalog czternastu rodzajów nadzoru w ustawie o nadzorze nad rynkiem finansowym nie wymienia tej działalności.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Zaczęliśmy od prostego pytania: ile kosztuje sfinansowanie faktury na dziesięć tysięcy złotych. Żeby na nie odpowiedzieć, trzeba było przeczytać ponad sto ofert, bo każdy faktor nazywa opłaty po swojemu i inaczej je nalicza. Przedsiębiorca odpuszcza znacznie wcześniej i zostaje przy czekaniu na przelew” - Mateusz Mazurek, założyciel Faktomi.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Skąd pochodzą dane</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Porównanie kosztów opiera się na bazie ofert prowadzonej na potrzeby porównywarki: 35 firm faktoringowych działających w Polsce, z czego 27 to członkowie Polskiego Związku Faktorów, i 106 ofert, stan na sierpień 2026. Źródłem są publiczne tabele opłat, regulaminy i strony ofertowe faktorów oraz informacje pozyskane bezpośrednio od części firm. Każda pozycja jest weryfikowana u źródła, z odnotowaną datą sprawdzenia.</span></p><p><span style="color:#212121;">Na&nbsp;</span><a href="https://faktomi.pl/"><span style="color:#3F51B5;">faktomi.pl</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;można sprawdzić, która z odmian faktoringu pasuje do konkretnej firmy i ile kosztuje w niej finansowanie danej faktury.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>O Faktomi</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Faktomi to niezależna porównywarka faktoringu - finansowania, w którym firma dostaje pieniądze za fakturę od razu, zamiast czekać 30, 60 czy 90 dni na przelew od kontrahenta. Pomaga polskim mikro-, małym i średnim firmom wybrać faktora: czyta tabele opłat i umowy, wylicza realny koszt i porównuje oferty banków oraz firm pozabankowych. Dane o ofertach sprawdza u źródła i aktualizuje na bieżąco. Korzystanie z Faktomi jest bezpłatne.</span></p><p>&nbsp;</p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Faktomi</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Flota to tylko początek. O sukcesie elektromobilności decyduje energia]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15300,flota-to-tylko-poczatek-o-sukcesie-elektromobilnosci-decyduje-energia</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15300,flota-to-tylko-poczatek-o-sukcesie-elektromobilnosci-decyduje-energia</guid>
            <pubDate>Tue, 25 Aug 2026 12:08:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-flota-to-tylko-poczatek-o-sukcesie-elektromobilnosci-decyduje-energia-1787652699.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Flota elektryczna to dopiero początek transformacji. Eksperci E.ON Polska i DHL Express Polska podkreślają, że o sukcesie elektromobilności decydują energia, infrastruktura i mądre planowanie rozwoju ładowania.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Przy wdrażaniu rozwiązań w obszarze elektromobilności należy zacząć od myślenia o energii i infrastrukturze. To właśnie one tworzą fundament, bez którego nawet najlepiej zaplanowana elektryfikacja nie będzie możliwa.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Przeprowadzenie sensownej elektryfikacji floty to znacznie więcej niż jedynie zakup nowych pojazdów. Przede wszystkim należy rozważyć kwestię dostępności mocy, infrastruktury ładowania czy długofalowego planowania jej rozwoju. O wyzwaniach, które mogą się pojawić podczas wdrażania elektromobilności w firmach z wieloma lokalizacjami, z Hubertem Żórawskim rozmawiają Rafał Wietrak z DHL Express Polska oraz Kamil Szostak z E.ON Polska.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Elektryfikacja zaczyna się od planu</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Firmy, które przymierzają się do zmiany aut na elektryczne, często koncentrują się głównie na wyborze pojazdów. A jak podkreśla Kamil Szostak z E.ON Polska, najważniejsze jest wcześniejsze zaplanowanie odpowiedniej infrastruktury.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Sam zakup aut to jest tak naprawdę jeden z najprostszych elementów całego projektu realizacji. Dużo większym wyzwaniem jest przygotowanie infrastruktury w taki sposób, aby można było łatwo w przyszłości dobudowywać kolejne ładowarki, wraz z rozwojem floty, która będzie się pojawiała w następnych latach”- mówi Kamil Szostak.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">W każdej lokalizacji warto przeanalizować jej specyfikę, dostępność mocy, obecne zużycie energii oraz przyszłe potrzeby. Warto także sprawdzić, czy można zaplanować ewentualną rozbudowę, aby później uniknąć wysokich kosztów modernizacji.</span></p><p><span style="color:#212121;">Rafał Wietrak z DHL Express Polska opowiada o doświadczeniach firmy, która postawiła na elektromobilność, gdy rozwiązania tego typu dopiero zaczynały pojawiać się na rynku. Równolegle rozwijano zarówno flotę pojazdów elektrycznych, jak i niezbędne zaplecze energetyczne.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Od początku całej transformacji przyjęliśmy podejście, które pozwala nam zwiększać odporność naszych operacji i zapewniać naszym klientom jak najlepszą jakość usług. Przygotowywanie poszczególnych lokalizacji i cały proces elektryfikacji w DHL Express opiera się na długoterminowym, kilkuletnim planie, który konsekwentnie realizujemy” - opisuje przyjęte w firmie podejście Rafał Wietrak.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Inteligentne ładowanie kluczem do sukcesu</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Jak firmy mogą ograniczyć potrzebę kosztownej rozbudowy przyłączy elektroenergetycznych? Znaczący wpływ mają systemy zarządzania energią, takie jak load balancing czy smart charging. Pozwalają one w zależności od zapotrzebowania rozdzielić dostępną moc pomiędzy budynek, pojazdy i inne urządzenia.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Ładowarki bez systemu obsługi w obecnym czasie nie rozwiązują problemu. Mamy problemy z dostępną mocą, więc należy tą mocą, którą już mamy w lokalizacji, mądrze zarządzać” - wyjaśnia Kamil Szostak.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">DHL Express Polska wykorzystuje takie rozwiązania już dziś. Dzięki temu firma może nadawać priorytety poszczególnym odbiornikom energii i zapewniać dostępność pojazdów w kluczowych momentach operacyjnych.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Nie chcemy budować bardzo dużych przyłączy energetycznych. Zależy nam przede wszystkim na efektywnym zarządzaniu dostępnymi zasobami energii w każdej z naszych lokalizacji” - tłumaczy Rafał Wietrak.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Przyjęte przez firmę podejście pozwala efektywniej wykorzystywać istniejącą infrastrukturę i ograniczać potrzebę kosztownej rozbudowy przyłączy. Inteligentne zarządzanie energią sprawia, że można ładować pojazdy bez zakłócania pracy innych ważnych urządzeń, a jednocześnie zyskać większą kontrolę nad zużyciem energii i kosztami ładowania.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Energia strategicznym zasobem biznesu</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Transformacja energetyczna postępuje, a wraz z nią powstaje coraz więcej magazynów energii i rozwiązania pozwalające elastyczniej zarządzać jej zużyciem. Dlatego coraz większego znaczenia nabiera odpowiednie projektowanie infrastruktury energetycznej - również z myślą o jej dalszej rozbudowie w przyszłości.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Już dziś energia jest jednym z kluczowych, jeśli nie strategicznych zasobów w firmach logistycznych. Jestem przekonany, że jej znaczenie będzie rosło wraz z rozwojem automatyzacji i elektryfikacji” - mówi Rafał Wietrak.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Przedsiębiorstwa, które podejdą do tego z głową i będą myślały przyszłościowo pod kątem projektowania, będą w stanie oszczędzić duże sumy” - podsumowuje Kamil Szostak.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Jak rozwijać flotę elektryczną, by efektywnie zarządzać energią i kontrolować koszty? W 70. odcinku E.ON Talks eksperci dzielą się doświadczeniami i wskazują rozwiązania, które już dziś pomagają planować przyszłe wdrożenia czy transformację istniejącej infrastruktury.</span></p><p><a href="https://eon.pl/dla-biznesu/firmy-i-instytucje/eon-talks/odcinek-70?utm_source=pap&amp;utm_medium=artykul&amp;utm_campaign=e.on_talks_odcinek_70"><span style="color:#3F51B5;">Wszystkie odcinki E.ON Talks są dostępne na platformach Spreaker, Spotify, Apple Podcasts, Youtube i Youtube Music. Materiał można też odsłuchać i obejrzeć na stronie E.ON.</span></a></p><p><span style="color:#212121;">Dodatkowe informacje dla mediów:<br>Biuro prasowe E.ON: +48 (22) 821 41 51<br>e-mail:&nbsp;</span><a href="mailto:biuro.prasowe@eon.pl"><span style="color:#3F51B5;">biuro.prasowe@eon.pl</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: E.ON Polska</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[PZU: ponad 3 mld zł zysku po półroczu; rekordowa dywidenda i dalszy wzrost biznesu]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15290,pzu-ponad-3-mld-zl-zysku-po-polroczu-rekordowa-dywidenda-i-dalszy-wzrost-biznesu</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15290,pzu-ponad-3-mld-zl-zysku-po-polroczu-rekordowa-dywidenda-i-dalszy-wzrost-biznesu</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 18:54:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-pzu-ponad-3-mld-zl-zysku-po-polroczu-rekordowa-dywidenda-i-dalszy-wzrost-biznesu-1787590623.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>PZU rozpoczęło 2026 r. od mocnych wyników: w półroczu zarobiło ponad 3 mld zł netto, a w drugim kwartale przychody z ubezpieczeń sięgnęły blisko 7,9 mld zł. Akcjonariusze mogą liczyć na rekordową dywidendę 4,80 zł na akcję.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Grupa PZU wypracowała w pierwszym półroczu 2026 r. ponad 3 mld zł zysku netto. Ubezpieczyciel zwiększył skalę działalności w kluczowych obszarach, w tym w ubezpieczeniach, zdrowiu, zarządzaniu aktywami i bankowości. Kontynuował działania konsolidacyjne w Polsce oraz wzmacniał obecność na rynku ukraińskim. Akcjonariusze zatwierdzili również rekordową dywidendę w wysokości 4,80 zł na akcję.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">W samym drugim kwartale przychody brutto Grupy PZU z ubezpieczeń wyniósł blisko 7,9 mld zł, co oznacza wzrost o 2,4 proc. rok do roku. Zysk netto przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej sięgnął niemal 1,65 mld zł. Skorygowany zwrot z kapitału własnego (aROE) po sześciu miesiącach wyniósł 17,8 proc.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Pierwsze półrocze 2026 roku potwierdziło odporność naszego modelu biznesowego i zdolność do utrzymywania wysokiej rentowności nawet w wymagającym otoczeniu rynkowym. Wypracowaliśmy ponad 3 mld zł zysku netto, zwiększyliśmy przychody z ubezpieczeń do niemal 15,7 mld zł i jednocześnie utrzymaliśmy bardzo bezpieczną pozycję kapitałową. To rezultat konsekwentnie realizowanej strategii opartej na dywersyfikacji źródeł przychodów i rozwoju wszystkich kluczowych filarów działalności” – powiedział Bogdan Benczak, prezes PZU SA.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Jak podkreślił, dobre wyniki w ubezpieczeniach majątkowych i życiowych, poprawa rezultatów inwestycyjnych oraz dynamiczny rozwój segmentów zdrowia i zarządzania aktywami pokazują, że Grupa PZU potrafi skutecznie wykorzystywać szanse wzrostu, zachowując jednocześnie dyscyplinę kosztową i ostrożność w zarządzaniu ryzykiem.</span></p><p><span style="color:#212121;">Prezes Benczak dodał, że spółka równolegle realizuje najważniejsze inicjatywy strategiczne. „W pierwszym półroczu wzmacnialiśmy pozycję na rynku ukraińskim poprzez zawarcie warunkowej umowy przejęcia MetLife Ukraina, przygotowywaliśmy połączenie PZU i LINK4 oraz rozwijaliśmy nowoczesne rozwiązania dla klientów” – zaznaczył.</span></p><p><span style="color:#212121;">Według niego fundamentem wyników spółki pozostaje rentowny biznes ubezpieczeniowy, ale coraz większą rolę odgrywają także zdrowie, zarządzanie aktywami i długoterminowe oszczędności. „Chcemy budować grupę finansową zdolną nie tylko do generowania stabilnych zysków, lecz także do skutecznego odpowiadania na zmieniające się potrzeby klientów i wyzwania rynkowe w kolejnych latach" – stwierdził prezes PZU.</span></p><p><span style="color:#212121;">Grupa wskazała, że wzrost przychodów wspierały przede wszystkim ubezpieczenia na życie, rozwój oferty pozakomunikacyjnych ubezpieczeń majątkowych, działalność zdrowotna oraz rosnące aktywa klientów zarządzane przez podmioty grupy. W segmencie majątkowym rosła sprzedaż produktów mieszkaniowych oraz rozwiązań dla małych i średnich przedsiębiorstw. W ubezpieczeniach na życie wzrost odnotowano we wszystkich głównych liniach biznesowych, a przychody uzyskane z indywidualnych polis ochronnych w pierwszym półroczu 2026 r. zwiększyły się o 27 proc. rok do roku, do 517 mln zł.</span></p><p><span style="color:#212121;">Zysk netto z pozabankowej działalności Grupy PZU wyniósł w drugim kwartale 1,22 mld zł wobec 944 mln zł rok wcześniej. Wynik z usług ubezpieczenia wzrósł do 1,15 mld zł z 904 mln zł przed rokiem. Wskaźnik mieszany COR w ubezpieczeniach majątkowych w Polsce utrzymał się w pierwszym półroczu na poziomie 87,9 proc., natomiast marża operacyjna w segmencie ubezpieczeń na życie wzrosła w tym okresie do 27,2 proc.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Pomimo utrzymującej się presji w części rynku ubezpieczeń komunikacyjnych oraz niższej niż przed rokiem kontrybucji sektora bankowego, podstawowa działalność ubezpieczeniowa pozostaje bardzo rentowna i stabilna. W drugim kwartale obserwowaliśmy dalszą poprawę jakości wyników, czego potwierdzeniem jest zarówno wzrost wyniku z usług ubezpieczeniowych, jak i wyższy rezultat inwestycyjny.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Szczególnie istotne jest to, że osiągamy te efekty przy zachowaniu konserwatywnego podejścia do zarządzania ryzykiem i kapitałem" – przekazał Maciej Fedyna, członek zarządu PZU odpowiedzialny za obszar ryzyka i finansów.</span></p><p><span style="color:#212121;">Maciej Fedyna ocenił, że stabilny wskaźnik COR w ubezpieczeniach majątkowych, wysoka marża w segmencie życiowym oraz utrzymanie silnej pozycji kapitałowej pokazują odporność Grupy PZU na zmienne warunki gospodarcze i rynkowe. „Jednocześnie konsekwentnie rozwijamy działalność inwestycyjną i zarządzanie aktywami, które stają się coraz ważniejszym źródłem wzrostu i budowania wartości dla akcjonariuszy. Dzięki temu jesteśmy dobrze przygotowani zarówno do realizacji bieżących celów operacyjnych, jak i projektów strategicznych planowanych na kolejne lata" – dodał.</span></p><p><span style="color:#212121;">Na koniec czerwca podmioty Grupy PZU zarządzały aktywami klientów zewnętrznych o wartości blisko 140 mld zł. Aktywa funduszy emerytalnych zarządzanych przez PTE PZU przekroczyły 46 mld zł, a aktywa klientów zewnętrznych w TFI PZU wzrosły do ponad 42 mld zł. Spółka wskazała również na rozwój oferty ETF.</span></p><p><span style="color:#212121;">Grupa utrzymała wysoki poziom bezpieczeństwa kapitałowego. Według danych na 31 marca 2026 r. współczynnik Wypłacalność II wyniósł 230 proc. dla Grupy PZU i 233 proc. dla PZU SA.</span></p><p><span style="color:#212121;">Walne zgromadzenie zatwierdziło wypłatę rekordowej dywidendy za 2025 r. w wysokości 4,80 zł na akcję, o 7,4 proc. wyższej niż rok wcześniej.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Polska Izba Rzeczników Patentowych: Polscy przedsiębiorcy stracą na patencie jednolitym]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15287,polska-izba-rzecznikow-patentowych-polscy-przedsiebiorcy-straca-na-patencie-jednolitym</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15287,polska-izba-rzecznikow-patentowych-polscy-przedsiebiorcy-straca-na-patencie-jednolitym</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 10:51:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-polska-izba-rzecznikow-patentowych-polscy-przedsiebiorcy-straca-na-patencie-jednolitym-1787561647.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Polska Izba Rzeczników Patentowych ostrzega, że wejście Polski do systemu jednolitej ochrony patentowej może oznaczać lawinę zagranicznych pozwów, wyższe koszty i osłabienie krajowego sądownictwa patentowego. Izba apeluje, by decyzji nie podejmować pochopnie, bo ryzyko dla polskich firm może przeważyć nad korzyściami.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Polska Izba Rzeczników Patentowych przestrzega: przystąpienie do systemu jednolitej ochrony patentowej może oznaczać lawinę zagranicznych pozwów, wzrost kosztów i koniec budowanego od lat polskiego sądownictwa patentowego.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Rząd podjął na nowo rozważania w przedmiocie przystąpienia Polski do systemu jednolitej ochrony patentowej. Polska Izba Rzeczników Patentowych (PIRP) przygotowała szczegółową analizę ryzyk i stawia pytanie, które dotąd publicznie nie padło: czy system zaprojektowany przede wszystkim z myślą o&nbsp;gospodarkach takich jak Niemcy czy Francja nie zaszkodzi polskim firmom bardziej, niż im pomoże?</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Czym jest patent jednolity i Jednolity Sąd Patentowy?</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">System Unitary Patent&nbsp;/ Unified Patent Court (UP/UPC) to mechanizm działający od czerwca 2023&nbsp;r. w&nbsp;18&nbsp;państwach Unii Europejskiej. Zamiast zgłaszać wynalazek osobno w każdym kraju, wynalazca może jednym wnioskiem uzyskać ochronę patentową na terenie całej strefy UPC. Spory patentowe rozstrzyga ponadnarodowy Jednolity Sąd Patentowy z siedzibami oddziałów w Paryżu, Monachium, Mediolanie i&nbsp;kilkunastu innych miastach Europy. Postępowania toczą się w języku angielskim, niemieckim lub francuskim - polskiego nie ma wśród języków oficjalnych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Polska, obok Hiszpanii i Chorwacji, jest jednym z trzech państw UE, które dotychczas nie podpisały Porozumienia o Jednolitym Sądzie Patentowym (UPCA). Decyzja ta nie była przypadkowa - w 2013 roku rząd wstrzymał się z akcesją po niezależnej analizie ekonomicznej, której wnioski, jak pokazuje czas, okazały się trafne.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Lawina patentów i presja, której polskie firmy nie wytrzymają</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Najważniejszy problem jest arytmetyczny. Dziś w Polsce walidowanych jest ok. 10-12% patentów europejskich udzielanych przez Europejski Urząd Patentowy. Tymczasem skutek jednolity - automatycznie obejmujący cały obszar UPC - rejestrowany jest już dla ok.&nbsp;28% patentów europejskich. Przystąpienie do systemu oznaczałoby, że liczba aktywnych patentów obowiązujących w Polsce wzrosłaby dwu- lub trzykrotnie w ciągu czterech lat. Na koniec 2024&nbsp;r. obowiązywało u nas ok.&nbsp;99&nbsp;tys. patentów europejskich, należących przede wszystkim do podmiotów zagranicznych.<br>PIRP oblicza tzw. presję patentową - stosunek patentów polskich podmiotów do patentów zagranicznych obowiązujących w Polsce. Już dziś wynosi ona 1:92. Po przystąpieniu do UP/UPC wskaźnik ten skoczyłby do 1:261. „Na każdy patent polskiej firmy przypadałoby 261 patentów podmiotów zagranicznych. Taka presja w wielu obszarach techniki mogłaby całkowicie zablokować działalność polskich przedsiębiorców” -&nbsp;ocenia Monika Chimiak, przewodnicząca komisji ds. Patentu Jednolitego PIRP.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Koszty poza zasięgiem polskich firm</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Zwolennicy systemu wskazują na niższe koszty uzyskania ochrony patentowej. To prawda - ale korzyść ta dotyczy właścicieli patentów, a polskie firmy wciąż patentują rzadko. W 2024&nbsp;r. złożyły do EPO zaledwie 692 zgłoszenia (17,1 na milion mieszkańców), podczas gdy niemieccy wnioskodawcy - niemal 293 zgłoszenia na milion, czyli siedemnastokrotnie więcej. Co istotne, z patentu jednolitego można korzystać już teraz bez przystąpienia Polski do systemu - i 46% polskich posiadaczy patentów europejskich faktycznie to robi. Akcesja nie zmienia więc nic po stronie korzyści dla polskich wynalazców.<br>Za to po stronie kosztów zmienia wszystko. Opłata sądowa za powództwo o unieważnienie patentu przed UPC wynosi 26&nbsp;500&nbsp;euro - w Polsce analogiczne postępowanie przed Urzędem Patentowym kosztuje tysiąc złotych, ok.&nbsp;230&nbsp;euro, czyli ponad stokrotnie mniej. Nawet 50-procentowa ulga dla małych firm oznacza, że polskie MŚP zapłaciłoby pięćdziesiąt razy więcej niż w krajowym systemie. Ponad 70% spraw przed UPC kończy się ugodą przed wyrokiem - nie dlatego, że system jest skuteczny, lecz dlatego, że słabszej strony po prostu nie stać na pełne postępowanie.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Pozwany za granicą, w obcym języku, z trzymiesięcznym terminem</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">System UPC jest strukturalnie zaprojektowany na korzyść powoda. W 68% wyroków merytorycznych stwierdzono naruszenie patentu, a sąd wydał nakaz zaprzestania działalności we wszystkich sprawach, w&nbsp;których naruszenie uznano za udowodnione. Pozwany ma jedynie trzy miesiące na przygotowanie zarzutów dotyczących nieważności patentu - co wymaga przeprowadzenia pogłębionego badania patentowego w obcym języku i przed zagranicznym (statystycznie najczęściej niemieckim) sądem. Polskie firmy nie są przygotowane na taką procedurę.</span></p><p><span style="color:#212121;">Seria niedawnych orzeczeń UPC potwierdziła, że Polska jest już wymieniana explicite jako kraj objęty tzw.&nbsp;long-arm jurisdiction sądu, mimo że do systemu nie przystąpiła. Polskie firmy mogą być pozywane przed UPC nawet bez ratyfikacji UPCA. „Właściwą odpowiedzią na to ryzyko jest aktywna polityka procesowa i dyplomatyczna, a nie przystąpienie do systemu na warunkach dyktowanych przez kraje o&nbsp;zupełnie innej strukturze gospodarczej. Akcesja nie wyeliminuje tego ryzyka - utrwali je, dokładając do niego wszelkie pozostałe” - mówi Paweł Kurcman, prezes polskiej Izby Rzeczników Patentowych.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Polskie sądownictwo patentowe - budowane latami, do wyburzenia?</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Od 2020&nbsp;r. Polska buduje wyspecjalizowane sądownictwo własności intelektualnej, które zaczyna przynosić realne efekty - jak choćby sprawy dotyczące leków na cukrzycę i zakrzepicę, gdzie polskie sądy IP w ciągu kilku tygodni rozpoznały wnioski o zabezpieczenie, a Urząd Patentowy RP unieważnił sporne patenty w ciągu półtora roku. Akcesja do UPC oznaczałaby, że sprawy odpłynęłyby za granicę, zanim polskie orzecznictwo zdążyłoby osiągnąć masę krytyczną. Analogicznie marginalizacji uległby Urząd Patentowy RP, tracąc kompetencje w zakresie unieważnień i walidacji oraz źródło finansowania swojej działalności.</span></p><p><span style="color:#212121;">Wymowny jest też przykład małych państw już uczestniczących w systemie - Estonia, Łotwa, Litwa, Bułgaria czy Portugalia nie wniosły ani jednej sprawy do UPC w pierwszym roku jego działalności. Ponoszą koszty systemu, nie korzystając z niego ofensywnie. Nawet Irlandia, siedziba dziewięciu z dziesięciu największych globalnych firm farmaceutycznych, od lat odkłada referendum w sprawie ratyfikacji UPCA, obawiając się jego odrzucenia przez społeczeństwo.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Rekomendacja: nie teraz i nie na takich warunkach</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">PIRP nie sprzeciwia się europejskiej integracji w obszarze ochrony własności intelektualnej. Izba wskazuje jednak, że zbyt wczesna akcesja - bez odpowiednich mechanizmów ochronnych i przy niskim poziomie patentowania przez polskie firmy - osiągnie efekt odwrotny do zamierzonego. Zamiast wzmocnić polskich innowatorów, postawi ich w roli łatwego celu dla zagranicznych podmiotów dysponujących rozbudowanymi portfelami patentowymi i zasobami prawnymi nieporównywalnymi z możliwościami polskiego MŚP.</span></p><p><span style="color:#212121;">Warto również pamiętać, że system UPC nadal funkcjonuje w siedmioletnim okresie przejściowym, który może zostać jeszcze przedłużony. Oznacza to, że wiele reguł i praktyk tego sądu wciąż ewoluuje, orzecznictwo nie jest ugruntowane, a skala opt-outów - wycofań patentów spod jurysdykcji UPC - nadal przewyższa liczbę wniosków o patent jednolity. Podejmowanie nieodwracalnej decyzji o akcesji na podstawie nieprzedstawiających pełnego obrazu danych z młodego i wciąż kształtującego się systemu byłoby działaniem obciążonym strukturalną asymetrią informacyjną, na niekorzyść Polski.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„System UP/UPC nie został zaprojektowany dla krajów o strukturze gospodarczej takiej jak Polska. Właściwym krokiem jest dojrzała, oparta na faktach ocena tego, kiedy i na jakich warunkach takie przystąpienie faktycznie leżałoby w polskim interesie. Dopóki system jest w fazie przejściowej, a polskie sądownictwo IP dopiero nabiera siły - nie można podejmować takich decyzji pochopnie” - podsumowuje Paweł Kurcman, prezes PIRP.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Polska Izba Rzeczników Patentowych zaprasza na spotkanie “Ile polskie firmy mogą stracić na patencie jednolitym?”</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Przedstawicielom środowisk biznesowych i przedsiębiorcom przedstawimy wyniki naszych szczegółowych prognoz i analiz dotyczących realnych skutków przystąpienia Polski do systemu patentu jednolitego. Obliczyliśmy, czy polskich przedsiębiorców stać na te same koszty, co biznes zza zachodniej granicy.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>26 sierpnia 2026 r. godzina 13:00 w siedzibie Polskiej Izby Rzeczników Patentowych (Warszawa, ul. Żelazna 59 lok. 134)</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Polska Izba Rzeczników Patentowych</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Fundusze Europejskie umożliwiły opracowanie innowacyjnej technologii produkcji wielowarstwowej folii „soft touch” z odpadów]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15286,fundusze-europejskie-umozliwily-opracowanie-innowacyjnej-technologii-produkcji-wielowarstwowej-folii-soft-touch-z-odpado</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15286,fundusze-europejskie-umozliwily-opracowanie-innowacyjnej-technologii-produkcji-wielowarstwowej-folii-soft-touch-z-odpado</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 10:47:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-fundusze-europejskie-umozliwily-opracowanie-innowacyjnej-technologii-produkcji-wielowarstwowej-folii-1787561411.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>FOL-MECH dzięki wsparciu z programu FENG - Ścieżka SMART opracował technologię produkcji wielowarstwowej folii „soft touch” z odpadów z recyklingu. Innowacyjny, trwały materiał dla branż premium ma wspierać gospodarkę obiegu zamkniętego i ograniczać zużycie surowców.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Wsparcie z programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG) - Ścieżka SMART umożliwiło firmie FOL-MECH sp. z o.o., polskiemu producentowi folii, opracowanie technologii produkcji wielowarstwowej folii „soft touch” na bazie odpadów przetworzonych w procesie recyklingu.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Folie „soft touch”, przeznaczone m.in. dla przemysłu kosmetycznego, medycznego i opakowaniowego premium charakteryzują się znacznie lepszymi właściwościami mechanicznymi i sensorycznymi w porównaniu do zwykłych folii LDP. Folie „soft touch” są miękkie, „aksamitne” w dotyku, a przy tym bardzo trwałe.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Nasz pomysł polegał na tym, żeby wejść w innowacyjne produkty, które nie są tak oczywiste na rynku i mogą zaciekawić potencjalnych odbiorców swoimi parametrami. Pomyśleliśmy o foliach „soft touch”, ponieważ mamy wiedzę i maszyny laboratoryjne. Metodą prób i błędów doszliśmy do tego, że folia ma bardzo dobrą jakość. Jej skład i proces wytwarzania są mocno strzeżone” - podkreśla Jakub Zgorzelski, prezes FOL-MECH sp. z o.o.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Zastosowana przez FOL-MECH technologia zakłada powtórne wykorzystanie surowców do dalszego przerobu oraz rozwiązania obiegu zamkniętego i optymalizacji energetycznej, ograniczające wpływ produkcji na środowisko. Projekt o wartości niemal 24 mln zł obejmuje zakup nowoczesnych maszyn i urządzeń oraz budowę hali produkcyjnej wyposażonej w instalację fotowoltaiczną.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Jednym z zakupionych w ramach projektu urządzeń była maszyna do przerabiania folii na granulki. Dzięki temu nic się nie marnuje i folie, które określamy w naszej nomenklaturze jako odpadowe, recyklingujemy do produktów w pełni jakościowych” - zaznacza Jakub Zgorzelski.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Projekt „Wdrożenie nowej technologii wielowarstwowej folii „soft touch” dla przemysłu …” zakłada wprowadzenie innowacji produktowej i procesowej, uruchomienie produkcji nowych wariantów folii dla branży opakowaniowej, medycznej, meblarskiej i kosmetycznej oraz rozwój gospodarki obiegu zamkniętego, nowe miejsca pracy i wejście na nowe rynki.</span></p><p><span style="color:#212121;">Całkowita wartość projektu firmy FOL-MECH wynosi 23 790 455,82 zł, wkład Funduszy Europejskich z Programu FENG - Ścieżka SMART to 10 436 600,40 zł.</span></p><p><span style="color:#212121;">Prezes FOL-MECH dodaje, że firma prowadzi obecnie prace badawczo-rozwojowe z wykorzystaniem autorskiej receptury mieszaniny „soft touch” dodatkowo wzmocnionej nanowłóknami szklanymi.</span></p><p><span style="color:#212121;">W jego ocenie dodatek nanowłókien pozwoli zwiększyć wytrzymałość folii, natomiast wielowarstwowość produktu zmniejszy zużycie surowca, zoptymalizuje grubość poszczególnych warstw - przy zachowaniu poprawnych właściwości mechanicznych.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Pracujemy nie tylko nad składem, ale również nad parametrami procesu. Wdrożenie prac badawczo-rozwojowych pozwoli nam na wprowadzenie innowacyjnego, niedostępnego na rynku produktu, gdzie bazowanie na recepturze folii sensorycznej już ten produkt wyróżnia” - mówi Jakub Zgorzelski.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki w perspektywie budżetowej 2021-2027 wspierają innowacyjność i konkurencyjność polskiej gospodarki. W budżecie FENG unijny wkład wynosi ok. 7,9 mld euro, czyli ok. 34 mld zł. Ważnymi elementami programu są cyfryzacja, zielona transformacja oraz rozwój technologii o strategicznym znaczeniu dla Polski i UE.</span></p><p><span style="color:#212121;">Częścią budżetu w wysokości ok. 11,5 mld zł zarządza Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, aktywnie wspierając działalność innowacyjną i badawczą mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP).</span></p><p><span style="color:#212121;">Największą część programu stanowi Ścieżka SMART, która umożliwia połączenie w jednym projekcie różnych potrzeb związanych z rozwojem innowacji.</span></p><p><span style="color:#212121;">Łukasz Kurek z Biura Komunikacji i Marketingu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości wskazuje, że do dziś, PARP podpisała 1,5 tys. umów na realizację projektów w ramach FENG na łączną kwotę ponad 5,5 mld zł. Zdecydowana większość tej kwoty, bo ponad 4,44 mld zł, stanowią projekty realizowane w ramach Ścieżki SMART. Łącznie wykorzystano 57 proc. dostępnego budżetu na to działanie.</span></p><p><span style="color:#212121;">Szczegółowe informacje na temat naborów znajdują się na stronie&nbsp;</span><a href="https://feng.parp.gov.pl/"><span style="color:#3F51B5;">Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki - PARP - Centrum Rozwoju MŚP</span></a><span style="color:#212121;">.</span></p><p><span style="color:#212121;"><img class="image_resized" style="aspect-ratio:454/41;width:93.99%;" src="https://static2.echomedia.info/data/wysiwig/2026/08/24/image.jpeg" alt="PARP" width="454" height="41"></span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[cPPA zmieniają polski rynek energii. Biznes szuka stabilności i konkurencyjnych cen]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15284,cppa-zmieniaja-polski-rynek-energii-biznes-szuka-stabilnosci-i-konkurencyjnych-cen</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15284,cppa-zmieniaja-polski-rynek-energii-biznes-szuka-stabilnosci-i-konkurencyjnych-cen</guid>
            <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 10:26:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-cppa-zmieniaja-polski-rynek-energii-biznes-szuka-stabilnosci-i-konkurencyjnych-cen-1787560207.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>cPPA szybko zmienia polski rynek energii: firmy i samorządy szukają nie tylko zielonego prądu, ale też stabilnych cen i przewidywalności kosztów. O tym, jak długoterminowe kontrakty OZE wpływają na biznes, będzie mowa 15-16 września w Warszawie podczas RE-Source Poland Hub 2026.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Polski rynek energii elektrycznej wchodzi w nowy etap za sprawą długoterminowych kontraktów na zakup energii z OZE. Z danych szwajcarskiej firmy Pexapark wynika, że w 2025 roku tylko Hiszpania i Włochy wyprzedziły Polskę w ilości zakontraktowanej energii właśnie z umów cPPA. To wyraźny sygnał, że polskie firmy coraz częściej szukają nie tylko zielonej, ale przede wszystkim konkurencyjnej cenowo i przewidywalnej energii. Czego można się zatem spodziewać w najbliższej przyszłości na rynku odbiorców energii? O prognozach i strategiach zakupowych dla biznesu porozmawiają uczestnicy Konferencji RE-Source Poland Hub 2026. Wydarzenie odbędzie się już w dniach 15-16 września w Warszawie.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Polska staje się jednym z najbardziej dynamicznych rynków umów cPPA w Europie. Długoterminowe kontrakty na zakup energii z OZE przestają być traktowane wyłącznie jako sposób realizacji strategii dekarbonizacyjnych. Coraz częściej stają się elementem strategii biznesowej przedsiębiorstw - narzędziem pozwalającym jednocześnie ograniczać ekspozycję na wahania cen energii, zwiększać przewidywalność kosztów oraz zabezpieczać dostęp do zielonej energii w perspektywie wielu lat.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Dla firm, szczególnie tych o wysokim zużyciu energii, możliwość ustalenia warunków jej zakupu na dłuższy okres może oznaczać większą stabilność planowania kosztów produkcji i inwestycji. W warunkach zmiennych cen na rynku hurtowym przewidywalność kosztu energii staje się istotnym elementem zarządzania ryzykiem, a w konsekwencji także konkurencyjności przedsiębiorstwa - mówi Szymon Kowalski, prezes RE-Source Poland Hub. - To co teraz jest potrzebne, aby ten rynek lepiej się rozwijał, to dobre połączenie potrzeb odbiorców energii z możliwościami jej wytwórców. O tym właśnie chcemy rozmawiać podczas Konferencji RE-Source Poland Hub 2026” - dodaje Szymon Kowalski.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>cPPA - więcej niż umowa</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Znaczenie cPPA wykracza jednak poza samą cenę. Dostęp do energii odnawialnej ma coraz większy wpływ na decyzje inwestycyjne, wymagania stawiane w łańcuchach dostaw oraz zdolność przedsiębiorstw do realizacji własnych celów klimatycznych. Dla części firm możliwość wykazania, że produkcja opiera się na energii ze źródeł odnawialnych, staje się jednym z warunków utrzymania pozycji w międzynarodowych łańcuchach wartości i pozyskiwania nowych kontraktów.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Jednocześnie rynek szybko dojrzewa. Firmy analizują już nie tylko cenę energii w kontrakcie, ale również profil produkcji źródeł OZE, koszty bilansowania, ryzyko cen ujemnych czy ograniczania produkcji. Coraz większego znaczenia nabierają rozwiązania łączące energetykę wiatrową i fotowoltaikę z magazynami energii oraz bardziej elastycznymi modelami kontraktacji. Raport Baker Tilly TPA, PSEW i DWF „Energetyka wiatrowa w Polsce” wskazuje, że w ostatnim czasie w Polsce szczególną popularnością cieszą się właśnie umowy cPPA z kombinacją energetyki wiatrowej oraz słonecznej. Dokładne liczby pokazuje Platforma RE-Source: aktualna moc zainstalowana instalacji OZE objętych umowami cPPA w Polsce wynosi 2,9 GW, z czego 0,7 GW dotyczy elektrowni wiatrowych, 1,8 GW instalacji PV, a 0,4 GW kombinacji elektrowni wiatrowych i fotowoltaicznych</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Korzyści również dla samorządów</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Po rozwiązania cPPA coraz śmielej sięgają również samorządy, dla których stabilne ceny energii oznaczają większą przewidywalność wydatków na funkcjonowanie szkół, urzędów, transportu publicznego czy infrastruktury komunalnej. RE-Source Poland Hub rozwija ten kierunek, pracując nad rozwiązaniami, które mają ułatwić jednostkom samorządu terytorialnego zawieranie wieloletnich kontraktów bezpośrednio z producentami energii z OZE.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Pierwsze samorządy przechodzą już od dyskusji do konkretnych działań. Jednym z pionierów jest Łódź, która rozwija model zakupu zielonej energii w formule cPPA. To rozwiązanie może pozwolić miastom i gminom nie tylko ograniczać ślad węglowy, ale przede wszystkim lepiej zabezpieczać się przed wahaniami cen energii i planować wydatki w dłuższej perspektywie. W efekcie cPPA mogą stać się dla samorządów tym, czym coraz częściej są dla przedsiębiorstw - elementem strategicznego zarządzania kosztami energii i impulsem do rozwoju nowych źródeł OZE w regionach.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Konferencja RE-Source Poland Hub 2026 - miejsce synergii odbiorców i wytwórców OZE</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Polska ma dziś szansę nie tylko rozwijać jeden z największych rynków cPPA w regionie, ale wykorzystać dostęp do energii odnawialnej jako narzędzie polityki przemysłowej i przewagę w walce o nowe inwestycje. 15-16 września Warszawa stanie się miejscem rozmowy tych, którzy tę zmianę już dziś kształtują.&nbsp;</span><a href="https://konferencjaresource.pl/"><span style="color:#3F51B5;">Konferencja RE-Source Poland Hub 2026</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;to przestrzeń, w której dyskusja o transformacji energetycznej przekłada się na konkretne modele biznesowe, kontrakty i inwestycje.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Więcej o wydarzeniu na:&nbsp;</span><a href="https://konferencjaresource.pl/"><span style="color:#3F51B5;">https://konferencjaresource.pl/</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PSEW</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Magazyn przestał być tylko magazynem. Hale przemysłowe stają się strategiczną infrastrukturą dla biznesu]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15272,magazyn-przestal-byc-tylko-magazynem-hale-przemyslowe-staja-sie-strategiczna-infrastruktura-dla-biznesu</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15272,magazyn-przestal-byc-tylko-magazynem-hale-przemyslowe-staja-sie-strategiczna-infrastruktura-dla-biznesu</guid>
            <pubDate>Sat, 22 Aug 2026 14:27:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-magazyn-przestal-byc-tylko-magazynem-hale-przemyslowe-staja-sie-strategiczna-infrastruktura-dla-biz-1787401861.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Hale magazynowe i przemysłowe w Polsce wchodzą w nową fazę rozwoju: mają już nie tylko składować, ale wspierać produkcję, logistykę i technologie. Rosnący popyt, nearshoring i wymagania dotyczące elastyczności oraz efektywności zmieniają je w strategiczną infrastrukturę biznesu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Rynek hal magazynowych i przemysłowych w Polsce wchodzi w kolejny etap rozwoju. Obiekty tego typu coraz częściej łączą funkcje logistyczne, produkcyjne i technologiczne, a ich znaczenie dla przedsiębiorstw wykracza daleko poza zapewnienie powierzchni do składowania. Z perspektywy Lafrentz Construction widać wyraźnie, że inwestorzy oczekują dziś przede wszystkim elastycznych, technologicznie zaawansowanych i przygotowanych na przyszłe potrzeby obiektów.</strong></p><p>Polski rynek powierzchni magazynowych i przemysłowych pozostaje jednym z istotnych segmentów rynku nieruchomości komercyjnych. Jak wynika z raportu Savills podsumowującego pierwszy kwartał 2026 r., krajowe zasoby nowoczesnych magazynów i obiektów przemysłowych osiągnęły 37,44 mln mkw., a popyt zwiększył się o 47 proc. rok do roku. Jednocześnie deweloperzy coraz ostrożniej podchodzą do rozpoczynania nowych projektów, koncentrując się przede wszystkim na inwestycjach zabezpieczonych umowami najmu.</p><p>– Rynek hal magazynowych i przemysłowych wyraźnie dojrzewa. Inwestorzy coraz rzadziej patrzą na taki obiekt wyłącznie przez pryzmat powierzchni. Dzisiaj kluczowe są jego funkcjonalność, możliwość adaptacji, przygotowanie pod technologie oraz zdolność do obsługi zmieniających się procesów biznesowych. Z perspektywy wykonawcy oznacza to znacznie większą odpowiedzialność już na etapie przygotowania i realizacji inwestycji – mówi Adam Szmania, dyrektor Lafrentz Construction.</p><p><strong>Hala przemysłowa musi być przygotowana na rozwój biznesu</strong></p><p>Jeszcze kilka lat temu podstawową funkcją hali było magazynowanie i dystrybucja towarów. Dziś coraz częściej jest ona częścią bardziej złożonego środowiska biznesowego – zakładu produkcyjnego, centrum logistycznego czy obiektu wykorzystującego zaawansowaną automatykę.</p><p>Zmienia się tym samym sposób myślenia o projektowaniu i realizacji tego typu inwestycji. Obiekt musi być przygotowany nie tylko na obecne potrzeby użytkownika, ale również na rozwój jego działalności.</p><p>– Dobrze zaprojektowana hala nie powinna być rozwiązaniem zamkniętym na dzień oddania inwestycji. Powinna umożliwiać zmianę układu funkcjonalnego, zwiększenie mocy produkcyjnych, wdrożenie automatyzacji czy rozbudowę w przyszłości. To właśnie elastyczność obiektu coraz częściej decyduje o jego wartości dla inwestora – podkreśla Adam Szmania.</p><p>Dla generalnego wykonawcy oznacza to konieczność łączenia kompetencji budowlanych z rozumieniem procesów, które będą prowadzone w obiekcie. W przypadku inwestycji przemysłowych istotne stają się m.in. wymagania technologiczne, instalacyjne, konstrukcyjne, logistyczne oraz środowiskowe.</p><p><strong>Polska korzysta ze zmian w globalnym łańcuchu dostaw</strong></p><p>Na rozwój rynku wpływają również zmiany zachodzące w światowej gospodarce. Nearshoring, friendshoring oraz potrzeba zwiększania odporności łańcuchów dostaw powodują, że przedsiębiorstwa coraz częściej lokują produkcję i zaplecze logistyczne bliżej europejskich rynków zbytu.</p><p>Polska ma w tym procesie istotną przewagę wynikającą z położenia geograficznego, rozwijającej się infrastruktury transportowej oraz doświadczenia w realizacji inwestycji przemysłowych i logistycznych.</p><p>Największym ośrodkiem pozostaje aglomeracja warszawska z zasobami przekraczającymi 7,3 mln mkw. Górny Śląsk, Polska Centralna, Wrocław i Poznań skupiają natomiast łącznie ponad połowę krajowych zasobów nowoczesnej powierzchni magazynowej i przemysłowej.</p><p>– Polska ma bardzo dobre warunki do dalszego rozwoju tego segmentu. Mamy lokalizację, infrastrukturę i coraz większe doświadczenie w realizacji wymagających inwestycji. Jednocześnie zmieniają się oczekiwania inwestorów. Coraz częściej nie chodzi już o wybudowanie standardowej hali, ale o stworzenie infrastruktury, która będzie bezpośrednio wspierała konkretny model biznesowy – wskazuje dyrektor Lafrentz Construction.</p><p><strong>Popyt pozostaje istotnym czynnikiem rozwoju</strong></p><p>Na dalszy rozwój sektora wskazują również deklaracje najemców. Z badania „European Logistics Occupier Survey 2026”, przygotowanego przez CBRE i Analytiqa, wynika, że 50,5 proc. europejskich firm planuje zwiększyć zajmowaną powierzchnię magazynowo-logistyczną w ciągu najbliższych trzech lat. W Polsce takie plany deklaruje 58 proc. przedsiębiorstw z sektora logistyki i łańcucha dostaw.</p><p>Oznacza to, że potencjał rynku wynika nie tylko z bieżącego zapotrzebowania na powierzchnię magazynową. Wpływają na niego również długoterminowe procesy gospodarcze – rozwój produkcji w Europie, reindustrializacja, automatyzacja oraz konieczność budowania bardziej odpornych łańcuchów dostaw.</p><p><strong>Technologia i efektywność coraz ważniejsze</strong></p><p>Kolejnym elementem zmieniającym rynek są rosnące wymagania dotyczące efektywności energetycznej i przygotowania obiektów do nowych technologii. Inwestorzy zwracają coraz większą uwagę na koszty eksploatacji, możliwość automatyzacji oraz rozwiązania ograniczające wpływ obiektu na środowisko.</p><p>Badanie CBRE wskazuje, że ponad 41 proc. najemców deklaruje gotowość zapłacenia wyższego czynszu za budynek przygotowany do funkcjonowania jako obiekt zeroemisyjny.</p><p>– Widzimy, że kryteria oceny inwestycji wyraźnie się zmieniają. Cena i termin realizacji nadal pozostają fundamentalne, ale coraz większe znaczenie mają koszty funkcjonowania obiektu, jego efektywność energetyczna oraz możliwość wykorzystania nowych technologii. Z punktu widzenia wykonawcy oznacza to konieczność myślenia o inwestycji w znacznie szerszej perspektywie niż samo wykonanie zakresu budowlanego – mówi Adam Szmania.</p><p><strong>Hale przemysłowe będą coraz bardziej wyspecjalizowane</strong></p><p>W perspektywie kolejnych lat rynek będzie prawdopodobnie zmierzał w kierunku coraz większej specjalizacji. Hale będą projektowane pod konkretne procesy produkcyjne, logistyczne i technologiczne, a jednocześnie pozostaną możliwie elastyczne, aby można było dostosować je do zmian zachodzących w przedsiębiorstwie.</p><p>– Potencjał tego rynku widzę przede wszystkim w jego transformacji. Hale magazynowe i przemysłowe przestają być prostą infrastrukturą pomocniczą. Stają się jednym z elementów przewagi operacyjnej przedsiębiorstwa. Dlatego dla nas jako wykonawcy coraz ważniejsze jest nie tylko to, aby obiekt został wybudowany zgodnie z projektem, ale żeby odpowiadał na rzeczywiste potrzeby biznesowe inwestora i był przygotowany na kolejne etapy rozwoju jego działalności – podsumowuje Adam Szmania, dyrektor Lafrentz Construction.</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p><strong>Lafrentz&nbsp;</strong>to grupa ekspertów, która od ponad 30 lat wspiera inwestorów w realizacji projektów budowlanych, energetycznych i deweloperskich. Grupa łączy kompetencje w zakresie doradztwa, projektowania, nadzoru, generalnego wykonawstwa, wykończeń wnętrz oraz zarządzania inwestycjami.</p><p>&nbsp;</p><p>W skład Grupy Lafrentz wchodzą:</p><p>Lafrentz Construction</p><p>Lafrentz Project</p><p>Lafrentz Energy</p><p>Lafrentz Home</p><p>Lafrentz Estate</p><p>Lafrentz Consulting</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item></channel>
</rss>
