<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.echomedia.info/rss/articles/pl/182/biznes-i-finanse" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Artykuły - BIZNES I FINANSE - ECHOmedia.info ]]></title>
        <link>https://www.echomedia.info/artykuly/182/biznes-i-finanse</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[ECHOmedia.info]]></copyright>
        <lastBuildDate>Sun, 01 Nov 2026 18:32:00 +0100</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[HEWEA nowym oficjalnym dealerem marki Jekko w Polsce]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15869,hewea-nowym-oficjalnym-dealerem-marki-jekko-w-polsce</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15869,hewea-nowym-oficjalnym-dealerem-marki-jekko-w-polsce</guid>
            <pubDate>Sun, 01 Nov 2026 18:32:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-hewea-nowym-oficjalnym-dealerem-marki-jekko-w-polsce-1793554501.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>HEWEA została nowym, wyłącznym dealerem marki Jekko w Polsce. Od 1 listopada 2026 r. polscy klienci zyskają dostęp do całej oferty mini żurawi Jekko oraz pełne wsparcie sprzedażowe i serwisowe w całym kraju.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>BYKÓW / TREVISO – 15 października 2026 r.</strong> – Włoski producent mini żurawi Jekko ogłosił nawiązanie oficjalnej współpracy z polską firmą HEWEA sp. z o.o. Z dniem 1 listopada 2026r. HEWEA stanie się wyłącznym autoryzowanym dealerem marki Jekko w Polsce.</p><p style="text-align:justify;">Nawiązane partnerstwo połączy innowacyjną technologię podnośnikową Jekko z blisko 40-letnim doświadczeniem firmy HEWEA na polskim rynku żurawi HDS i pojazdów specjalnych. Polscy klienci zyskają pełen dostęp do portfolio produktów Jekko — w tym mini żurawi SPX, żurawi gąsienicowych JF, minipickerów MPK oraz żurawi gąsienicowych z ramieniem teleskopowym JCX.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><br>Współpraca zapewni pełne wsparcie sprzedażowe i serwisowe w całym kraju dzięki rozbudowanej sieci przedstawicieli handlowych HEWEA oraz ponad 68 autoryzowanym punktom serwisowym ASO.</p><p style="text-align:justify;">Od lewej do prawej: Łukasz Krycia – Menedżer Sprzedaży HEWEA, Wiesław Szoplik – Prezes Zarządu HEWEA, Alberto Franceschini – Dyrektor Sprzedaży Jekko.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><i>„Technologia Jekko doskonale wpisuje się w rosnące zapotrzebowanie na wszechstronne i kompaktowe rozwiązania podnośnikowe w Polsce”</i> – podkreśla Wiesław Szoplik, Prezes Zarządu HEWEA sp. z o.o. Alberto Franceschini, Dyrektor Sprzedaży Jekko, dodaje: <i>„Doświadczenie techniczne i ogólnokrajowa struktura HEWEA czynią z nich idealnego partnera do rozwoju naszej marki na polskim rynku.”</i></p><p style="text-align:justify;">Więcej informacji na stronach&nbsp;<a href="https://hewea.com/" target="_blank">www.hewea.com</a> oraz&nbsp;<a href="https://www.jekko-cranes.com" target="_blank">www.jekko-cranes.com</a>.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Rynek mieszkań coraz bardziej się różnicuje. Średnia cena mówi coraz mniej]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15865,rynek-mieszkan-coraz-bardziej-sie-roznicuje-srednia-cena-mowi-coraz-mniej</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15865,rynek-mieszkan-coraz-bardziej-sie-roznicuje-srednia-cena-mowi-coraz-mniej</guid>
            <pubDate>Sat, 31 Oct 2026 19:59:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-rynek-mieszkan-coraz-bardziej-sie-roznicuje-srednia-cena-mowi-coraz-mniej-1793473293.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Rynek mieszkań coraz mocniej się różnicuje: jedne lokale utrzymują cenę i zyskują na wartości, inne wymagają rabatów, by znaleźć kupca. W Krakowie i innych dużych miastach średnia cena coraz słabiej pokazuje realną sytuację, bo o stawce decydują dziś konkretne cechy mieszkania.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Rynek mieszkaniowy przestał reagować jednolicie. Część mieszkań utrzymuje swoją wartość i nadal ma potencjał do wzrostu cen, podczas gdy inne wymagają rabatów, promocji lub korekty cennika, by przyciągnąć kupujących. W tej sytuacji średnia cena coraz słabiej opisuje rzeczywistą kondycję rynku.</strong></p><p><strong>Między wzrostem a korektą</strong></p><p>Zgodnie z najnowszymi danymi Otodom Analytics, we wrześniu 2026 roku na siedmiu największych rynkach deweloperzy sprzedali 5,1 tys. mieszkań, o 17 proc. więcej niż rok wcześniej i o 18 proc. więcej niż w sierpniu. Był to najlepszy miesięczny wynik od początku roku. Łącznie w trzecim kwartale nabywców znalazło 13,1 tys. lokali, co oznacza wzrost o 25 proc. rok do roku. Pomimo rosnącego popytu oferta mieszkań pozostawała stosunkowo stabilna i na koniec września wynosiła niespełna 59 tys. lokali. Jednocześnie ceny nie reagowały na ożywienie sprzedaży w jednakowy sposób. Jak wskazuje RynekPierwotny.pl, na wysokość średnich stawek coraz większy wpływ ma struktura oferty, w tym udział droższych inwestycji, a niekoniecznie zmiany cen mieszkań, które już znajdują się w sprzedaży.</p><p>W Krakowie różnicę tę widać szczególnie wyraźnie. Według danych RynekPierwotny.pl we wrześniu średnia cena nowego mieszkania wynosiła 17 207 zł za mkw. i była o 4 proc. wyższa niż rok wcześniej, ale nieznacznie niższa niż w sierpniu. Tymczasem mediana utrzymała się na poziomie 16 tys. zł za mkw., notując wzrost o zaledwie 1 proc. w skali roku. Te liczby dobrze pokazują dzisiejszy paradoks: choć średnia cena mieszkań rośnie, nie oznacza to, że drożeje cała oferta. Coraz większe znaczenie ma to, jakie lokale trafiają na rynek, a sytuacja cenowa poszczególnych mieszkań może znacząco odbiegać od statystycznej średniej. –<i> O wartości mieszkania w większym stopniu decydują dziś jego konkretne cechy: lokalizacja, piętro, układ, ekspozycja, ogród lub taras, standard inwestycji i moment, w którym lokal trafia do sprzedaży. Nawet w obrębie jednej inwestycji mogą równolegle występować dwa “kierunki” cenowe. Lokale najlepiej odpowiadające na potrzeby kupujących, mają przestrzeń do utrzymania ceny, natomiast trudniejsze do sprzedaży mieszkania wymagają zwykle większej elastyczności ze strony dewelopera&nbsp;</i>– mówi Grzegorz Woźniak, prezes spółki Q3D Locum.</p><p><strong>Selektywne rabaty</strong></p><p>Skala działań promocyjnych pokazuje, że deweloperzy coraz uważniej zarządzają dziś swoją ofertą. Jak podaje RynekPierwotny.pl, pod koniec wakacji w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Łodzi aktywnych było 267 promocji deweloperskich. W samym Krakowie naliczono ich 56. Promocja nie musi przy tym oznaczać szerokiej przeceny inwestycji. Częściej dotyczy wybranych lokali albo przyjmuje formę dodatkowego benefitu. – <i>Klienci bardzo dokładnie porównują dziś mieszkania i szybko wychwytują różnice pomiędzy ofertami. Sama cena za metr nie przesądza już o atrakcyjności zakupu. Liczą się funkcjonalny układ, otoczenie, dostęp do zieleni, komunikacja, standard części wspólnych czy rozwiązania, które realnie poprawiają codzienny komfort. Jeżeli kupujący widzi w mieszkaniu konkretną wartość, jest w stanie zaakceptować wyższą cenę. Przy lokalach, które mają mniej takich przewag, cena zaczyna odgrywać znacznie większą rolę i wtedy naturalnie pojawia się przestrzeń do promocji lub korekty&nbsp;</i>– mówi Bartłomiej Rzepa, członek zarządu spółki realizującej inwestycję Osiedle Symbioza.</p><p><strong>Rynek pod lupą</strong></p><p>Kupujący wrócili na rynek, ale zrobili to z kalkulatorem i dłuższą listą kryteriów. W efekcie dobra koniunktura nie rozkłada się równomiernie pomiędzy wszystkie projekty, a nawet pomiędzy wszystkie mieszkania w tym samym budynku. – <i>Patrząc wyłącznie na średnią dla całego miasta, łatwo przeoczyć to, co dzieje się z poszczególnymi lokalami. W jednej inwestycji mieszkania z najlepszą ekspozycją, dużym tarasem czy szczególnie dobrym układem mogą sprzedawać się bardzo dobrze i bronić swojej ceny, podczas gdy inne wymagają dodatkowego impulsu. Klienci analizują możliwości finansowe i porównują oferty znacznie szerzej niż tylko przez pryzmat ceny. Dlatego zarządzanie cennikiem musi dziś odbywać się na poziomie konkretnego mieszkania, a nie całego projektu&nbsp;</i>– mówi Grzegorz Woźniak, prezes spółki Q3D Locum.</p><p>Najbliższe miesiące pokażą przede wszystkim siłę poszczególnych ofert. Na tym samym rynku jedne mieszkania będą drożeć, inne pozostaną w promocji znacznie dłużej.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Pierwsza restauracja McDonald’s w Przejazdowie już otwarta!]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15866,pierwsza-restauracja-mcdonald-s-w-przejazdowie-juz-otwarta</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15866,pierwsza-restauracja-mcdonald-s-w-przejazdowie-juz-otwarta</guid>
            <pubDate>Sat, 31 Oct 2026 17:10:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-pierwsza-restauracja-mcdonald-s-w-przejazdowie-juz-otwarta-1793473985.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>30 października w Przejazdowie otwarto pierwszą restaurację McDonald’s przy ul. Głównej 23A. Lokal prowadzony przez Agatę Kmieciak-Drespę oferuje 75 miejsc, ogródek, plac zabaw i parking, a sieć podkreśla dalszy rozwój franczyzy w regionie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>30 października mieszkańcy Przejazdowa zyskali nową restaurację McDonald’s. Lokal przy ul.&nbsp;</strong>Głównej 23A<strong> prowadzi franczyzobiorczyni Agata Kmieciak-Drespa. To jej trzecia restauracja pod Złotymi Łukami, po lokalach w Nowym Dworze Gdańskim oraz Stegnie.</strong></p><p style="text-align:justify;">Restauracja McDonald's w Przejazdowie przy Głównej 23A ma 310 m2 powierzchni użytkowej i oferuje 75 miejsc siedzących. Lokal jest dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, a jego układ został zaprojektowany z myślą zarówno o indywidualnych gościach, jak i większych grupach.</p><p style="text-align:justify;">Do dyspozycji gości jest także ogródek oraz plac zabaw. Wewnątrz wydzielono strefę zabaw wyposażoną w interaktywne gry. Osoby podróżujące samochodem mogą skorzystać z parkingu. O sprawną obsługę gości dba 28 osobowy zespół, w tym 8<strong>&nbsp;</strong>managerów.</p><p style="text-align:justify;">Restauracja jest czynna codziennie od 6:00 do 00:00, dostępna jest również oferta śniadaniowa.</p><p style="text-align:justify;"><i>– Długo wyczekiwaliśmy chwili, w której będziemy mogli powitać gości w pierwszej restauracji McDonald’s w Przejazdowie. Zadbaliśmy o to, aby była wygodna, dostępna i odpowiadała na potrzeby wszystkich naszych gości. Mamy nadzieję, że mieszkańcy szybko poczują się tu dobrze. Serdecznie zapraszamy!&nbsp; </i>– <strong>mówi Agata Kmieciak-Drespa, franczyzobiorczyni McDonald’s Polska.</strong></p><p style="text-align:justify;">Agata Kmieciak-Drespa od 5 lat współpracuje z McDonald's Polska i rozwija sieć restauracji w województwie pomorskim. Obecnie zarządza trzema lokalami. Angażuje się również w inicjatywy społeczne, m.in. program McDonald’s Polska „Złoty Sąsiad”, w ramach którego od 2023 roku wspiera lokalne zawody sportowe.</p><p style="text-align:justify;">Otwarcie restauracji w Przejazdowie to kolejny przykład rozwoju sieci McDonald's w Polsce. Dziś ponad 90% restauracji marki prowadzą franczyzobiorcy, a firma stale rozwija sieć partnerów, zapraszając do współpracy kolejnych przedsiębiorców zainteresowanych prowadzeniem własnego biznesu pod znaną marką.</p><p style="text-align:center;"><span style="color:black;">***</span></p><p style="text-align:center;"><span style="color:black;">McDonald’s&nbsp;Polska rozpoczął działalność w 1992 roku, otwierając pierwszą restaurację w Warszawie. Obecnie w Polsce działa&nbsp;ponad 630&nbsp;restauracji sieci, które zatrudniają około 38 000 osób. Ponad 90% z nich to obiekty prowadzone przez&nbsp;120&nbsp;niezależnych przedsiębiorców w oparciu o umowę franczyzy z&nbsp;McDonald’s.</span><span style="color:red;">&nbsp;</span><span style="color:black;">&nbsp;</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Allegro ujawnia, co napędza zakupy spożywcze online i trafia do cyfrowych koszyków]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15854,allegro-ujawnia-co-napedza-zakupy-spozywcze-online-i-trafia-do-cyfrowych-koszykow</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15854,allegro-ujawnia-co-napedza-zakupy-spozywcze-online-i-trafia-do-cyfrowych-koszykow</guid>
            <pubDate>Fri, 30 Oct 2026 23:44:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-allegro-ujawnia-co-napedza-zakupy-spozywcze-online-i-trafia-do-cyfrowych-koszykow-1793400413.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Produkty, które mają poprawiać urodę, wspierać zdrowy sen i pozytywnie wpływać na samopoczucie, coraz częściej trafiają do naszych wirtualnych koszyków. Dane Allegro za pierwsze półrocze pokazują, że rośnie zainteresowanie żywnością i napojami oferującymi coś więcej niż tylko smak czy wartość odżywczą. Zakupy online to także sposób na rozsądniejsze zarządzanie domowym budżetem. Kupujemy z wyprzedzeniem, wybieramy większe opakowania i sięgamy po produkty, których często nie znajdziemy w tradycyjnych sklepach.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;">Wygoda, oszczędność czasu i możliwość zrobienia zapasów na dłużej - to czynniki, które coraz częściej decydują o wyborze zakupów spożywczych online. Dane Allegro pokazują, że klienci chętnie sięgają po większe opakowania i wielopaki, szczególnie w kategorii napojów. To jeden z najszybciej rozwijających się segmentów spożywczych na platformie, który odnotował wzrost o 31 proc. r/r. Polacy coraz częściej zamawiają przez internet wodę i napoje gazowane, unikając noszenia ciężkich zgrzewek ze sklepu. Na popularności zyskują również soki rzemieślnicze NFC w dużych opakowaniach typu bag-in-box z kranikiem - ich sprzedaż w ostatnich miesiącach wzrosła aż o 35 proc. r/r.</span></p><p><span style="color:#212121;">Podobny mechanizm zadziałał w segmencie oliw i olejów. Na Allegro popyt na oliwę z oliwek wzrósł aż o 59 proc. r/r. Z kolei w kategorii bakalii i suszonych owoców opakowania półkilogramowe i kilogramowe generują już blisko 80 proc. całego obrotu tych produktów na platformie, stając się przy okazji ulubionym produktem uzupełniającym koszyk do darmowej dostawy.</span></p><p><span style="color:#212121;">Polacy nie chcą rezygnować z doznań kulinarnych i kawiarnianej jakości, jednak coraz częściej celebrują je we własnych czterech ścianach. Doskonale ilustruje to kategoria kawy, która urosła na Allegro wartościowo o 23 proc. r/r, a wolumenowo o niemal 19 proc. r/r.</span></p><p><span style="color:#212121;">Główną siłą napędową tego segmentu jest zjawisko „Home Barista”. Powszechność ciśnieniowych ekspresów w domach przełożyła się na skokowy wzrost sprzedaży kawy ziarnistej (+27,4 proc. r/r). Konsumenci najchętniej sięgają po kilogramowe opakowania, analizując jednocześnie profil palenia, stopień kwasowości czy certyfikaty Specialty Coffee Association (SCA). Na platformie triumfują zarówno włoskie marki premium, takie jak Lavazza, Illy czy Pellini, jak i świeżo palone ziarna z polskich rzemieślniczych palarni. Równolegle, w poszukiwaniu idealnego stosunku jakości do ceny, renesans przeżywają tradycyjne marki kaw mielonych w ekonomicznych wielopakach. Doświadczenie kawiarniane dopełnia dynamicznie rosnący segment napojów roślinnych (+32 proc. r/r), w którym bezkonkurencyjne pozostaje mleko owsiane w wariantach Barista, wykorzystywane nie tylko do kawy, ale też w domowej kuchni. Popularnością ze wzrostem +23 proc. r/r cieszą się również syropy smakowe, które z produktu sezonowego stały się potrzebą całoroczną - latem dominują smaki na bazie kwiatu czarnego bzu i karmelu, a zimą o korzennych nutach. Z pomocą oryginalnych produktów kupujący w swoim domu chcą odzwierciedlić smak viralowych smakowych latte i matchy.</span></p><p><span style="color:#212121;">Jednym z najważniejszych trendów kształtujących e-grocery jest przesunięcie uwagi z prostego zaspokajania głodu na żywność niosącą konkretną wartość dla zdrowia, urody i wydajności organizmu. Konsumenci w sieci świadomie wybierają produkty wspierające odporność, pracę mózgu i regenerację.</span></p><p><span style="color:#212121;">Symbolem tej zmiany stała się rewolucja bezkofeinowa - sprzedaż kawy decaf wzrosła o ponad 30 proc. Z kolei w segmencie kaw rozpuszczalnych dynamicznie rozwija się trend biohackingu w filiżance: kupujący poszukują mieszanek wzbogaconych adaptogenami, takimi jak ashwagandha, grzybami witalnymi wspierającymi koncentrację czy kolagenem, traktowanym jako codzienna pielęgnacja skóry od wewnątrz.</span></p><p><span style="color:#212121;">W koszyku e-grocery coraz silniej obecny jest również trend „fibermaxxingu”. Bakalie, nasiona oraz ziarna przestały być zwykłą przekąską, a zyskały miano suplementu bogatego w błonnik, który wspiera mikrobiom jelitowy. Równocześnie spektakularny sukces odnotowała woda kokosowa, której sprzedaż podskoczyła o 84,7 proc. r/r. Kupowana zgrzewkami na zapas w czystej, bezcukrowej postaci, działa jako naturalny sposób nawodnienia organizmu.</span></p><p><span style="color:#212121;">Dopełnieniem trendu prozdrowotnego jest rozwój kultury No-Lo, czyli bezalkoholowych alternatyw. Klienci zaopatrują się w bezalkoholowe wina, piwa probiotyczne oraz rzemieślnicze zamienniki ginu czy aperitifów, przenosząc kulturę wieczornych koktajli na poziom wellness.</span></p><p><span style="color:#212121;">Allegro zapewnia dostęp do produktów we wszystkich kluczowych kategoriach, w tym do ponad 5,5 miliona ofert w kategorii Supermarket - od codziennych artykułów spożywczych i zdrowej żywności, przez napoje, aż po chemię gospodarczą i produkty dla zwierząt. Na Allegro znaleźć można oficjalne sklepy wiodących globalnych i lokalnych marek, ofertę niezależnych dystrybutorów oraz producentów.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Koniec roku to dla e-commerce spożywczego czas szczególnego natężenia i wyraźnej dynamiki zachowań konsumenckich. Świąteczna oferta pojawia się na wirtualnych półkach już na początku listopada, w pełni odzwierciedlając to, z czym klienci mają styczność w sklepach stacjonarnych. W tym czasie asortyment poszerza się o dedykowane produkty świąteczne, takie jak limitowane opakowania czy gotowe zestawy prezentowe, ułatwiające skompletowanie podarunków. Sama sprzedaż w ostatnim kwartale dzieli się na dwie wyraźne tury. Pierwsza fala startuje już przy okazji Black Weeks i upływa pod znakiem strategicznych przygotowań. W tym okresie w mieszanych koszykach dominują duże opakowania - od wielopaków przypraw, słodyczy po zapasy orzechów, mąki i napojów - oraz zakupy robione z myślą o domowych porządkach. Ten etap idealnie wpisuje się w obserwowaną przez cały rok skłonność konsumentów do planowania i sięgania po większe pojemności.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Druga fala wzmożonych zakupów to już okres przed samymi świętami, napędzanych pilną potrzebą uzupełnienia brakujących składników do domowego gotowania i pieczenia, a także poszukiwaniem ostatnich upominków. W tej decydującej fazie główną rolę odgrywa zaawansowana logistyka - precyzyjne czasy zamówień i bezbłędna terminowość dostaw stają się dla kupujących gwarancją spokoju w przedświątecznym ferworze.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[LOT żegna Embraery E170 po 22 latach wspólnych podróży]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15858,lot-zegna-embraery-e170-po-22-latach-wspolnych-podrozy</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15858,lot-zegna-embraery-e170-po-22-latach-wspolnych-podrozy</guid>
            <pubDate>Fri, 30 Oct 2026 22:35:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-lot-zegna-embraery-e170-po-22-latach-wspolnych-podrozy-1793403521.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>- PLL LOT były pierwszą linią lotniczą na świecie, która rozpoczęła komercyjną eksploatację Embraera E170 w marcu 2004 r.&amp;nbsp;- W ciągu 22 lat służby we flocie narodowego przewoźnika, 10 samolotów te</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>- PLL LOT były pierwszą linią lotniczą na świecie, która rozpoczęła komercyjną eksploatację Embraera E170 w marcu 2004 r.&nbsp;<br>- W ciągu 22 lat służby we flocie narodowego przewoźnika, 10 samolotów tego typu przewiozło 13,8 mln pasażerów i wykonało niemal 300 tys. rejsów.&nbsp;<br>- Ostatni Embraer E170, SP-LDH, zakończył służbę pasażerską w PLL LOT 30 października 2026 r.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Pierwszy Embraer E170 we flocie PLL LOT, noszący znaki rejestracyjne SP-LDA, dotarł do Warszawy 8 marca 2004 r. po przebazowaniu z zakładów produkcyjnych Embraera w São José dos Campos w Brazylii. Po drodze do Polski samolot odbył trzy międzylądowania - w Recife na wschodzie Brazylii, Espargos w Republice Zielonego Przylądka oraz w Maladze. PLL LOT były pierwszym przewoźnikiem na świecie, który wprowadził E170 do komercyjnej eksploatacji. 17 marca 2004 r. SP-LDA wykonał pierwszy pasażerski rejs z Warszawy do Wiednia. Ten egzemplarz, napędzany dwoma silnikami General Electric, mógł zabrać na pokład 70 pasażerów. Maszyna służyła we flocie Polskich Linii Lotniczych LOT do 2014 r.</span></p><p><span style="color:#212121;">Embraer E170 wchodził do służby tuż przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej - w czasach, gdy smartfony nie były jeszcze codziennością, a planowanie podróży i kontakt z linią lotniczą wyglądały zupełnie inaczej niż dziś. LOT dysponował już wówczas rozbudowaną siatką połączeń z Warszaw do wielu europejskich miast. Wprowadzenie nowoczesnego samolotu regionalnego było kolejnym krokiem w rozwoju floty i oferty przewoźnika.</span></p><p><span style="color:#212121;">Ponad 22 lata później kończy się historia E170 we flocie polskiego przewoźnika. 30 października ostatni Embraer E170 o znakach rejestracyjnych SP-LDH wykonuje ostatnią pasażerską rotację na trasie Warszawa-Wiedeń-Warszawa. Ta symboliczna trasa to zamknięcie ważnego rozdziału w dziejach floty oraz okazja, by przypomnieć drogę, jaką te wyjątkowe samoloty przebyły w barwach LOT-u.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Nie tak dawno żegnaliśmy w LOT Boeingi 737 Classic, a dziś powoli rozstajemy się z doskonale znaną i lubianą rodziną Embraerów E-Jet, dzięki którym przez ponad dwie dekady mogliśmy łączyć Warszawę z miastami naszego regionu i całej Europy. Dziś żegnamy najmniejszego członka tej rodziny - Embraera E170 o znakach SP-LDH, który swoją ostatnią rotację pasażerską wykona na trasie do Wiednia. To symboliczna klamra i zamknięcie pewnego rozdziału, bo właśnie do Wiednia, 17 marca 2004 roku, poleciał pierwszy E170 w barwach LOT-u, inaugurując światową historię komercyjnej eksploatacji tego modelu. W imieniu wszystkich załóg, które przez lata latały tymi samolotami, mechaników, którzy o nie dbali, i przede wszystkim milionów naszych pasażerów - dziękujemy za ponad 22 lata niezawodnej służby pod znakiem lotowskiego żurawia” - Krzysztof Moczulski, rzecznik prasowy PLL LOT.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Mały samolot, wielkie możliwości</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Embraer E170, czyli dwusilnikowy, wąskokadłubowy samolot odrzutowy produkowany przez brazylijskie przedsiębiorstwo Embraer - Empresa Brasileira de Aeronáutica. Jego prędkość przelotowa wynosi 871 km/h, a zasięg to 3700 kilometrów. We flocie PLL LOT E170 były skonfigurowane do przewozu od 70 do 76 pasażerów. W trakcie 22 lat polski przewoźnik użytkował 10 samolotów tego typu. Przewiozły one 13,8 mln pasażerów, wykonując prawie 300 tysięcy rejsów i pokonując ponad 230 milionów kilometrów w trakcie ponad 455 tysięcy godzin.</span></p><p><span style="color:#212121;">E170 był pierwszym samolotem we flocie PLL LOT z wingletami, czyli podniesionymi końcówkami skrzydeł, redukującymi opór powietrza, a co za tym idzie zmniejszającymi zużycie paliwa. Była to również pierwsza w LOT maszyna mająca całkowicie elektroniczny system sterowania „fly by wire”. Embraery E170 obsługiwały połączenia krajowe i europejskie, np. do Pragi, Kopenhagi czy Budapesztu.</span></p><p><span style="color:#212121;">Jedną z charakterystycznych cech Embraerów jest układ kabiny 2+2, czyli dwa fotele po każdej stronie przejścia i brak miejsc środkowych. Pasażerowie doceniali fotele z ruchomymi zagłówkami oraz pojemne schowki na bagaż podręczny, a przestronna jak na samolot regionalny kabina sprzyjała wygodzie podróżowania - zarówno turystom, jak i osobom lecącym w celach służbowych. E170 doskonale sprawdzał się na trasach, na których liczyła się zarówno efektywność operacyjna, jak i komfort pasażerów.</span></p><p><span style="color:#212121;">Niektóre egzemplarze zapisały się w pamięci również dzięki wyjątkowym malowaniom. W 2008 r. egzemplarz SP-LDC promował Małopolskę „Damą z gronostajem”. W 2014 r. SP-LDI jako jeden z kilku samolotów LOT-u nosił malowanie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. SP-LDH promował film animowany „Samoloty 2”, natomiast SP-LDF został nośnikiem polskiej marki słodyczy i nosił malowanie „Ptasie mleczko”. Aż dwa Embraery E170 nosiły specjalne malowanie sojuszu Star Alliance: SP-LDC i SP-LDK.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Ostatni rozdział historii E170 w LOT</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Przez lata stały się częścią codziennego obrazu lotniska Chopina - maszynami, które pasażerowie spotykali podczas podróży służbowych, weekendowych wyjazdów i przesiadek na dalsze rejsy. Teraz historia Embraerów E170 w PLL LOT dobiega końca. Ostatni egzemplarz opuszcza flotę, zamykając rozdział rozpoczęty w marcu 2004 roku. Dla niektórych był to po prostu środek transportu, ale dla pilotów i załóg pokładowych - to maszyny, na których zdobywali doświadczenie, wykonywali setki rejsów i spędzili znaczną część zawodowego życia. Ponad dwie dekady służby to tysiące startów i lądowań, miliony kilometrów pokonanych w powietrzu oraz historia ludzi: pilotów, personelu pokładowego, mechaników, pracowników operacyjnych i pasażerów, dla których E170 został częścią ich własnych lotniczych wspomnień.</span></p><p><span style="color:#212121;">Zakończenie eksploatacji Embraerów E170 nie oznacza jednak końca obecności samolotów brazylijskiego producenta we flocie PLL LOT. W barwach lotowskiego żurawia nadal latają Embraery E175, E190, E195 oraz najnowsze E195-E2, które pozostają ważną częścią siatki połączeń Polskich Linii Lotniczych LOT.</span></p><p><span style="color:#212121;">Polskie Linie Lotnicze LOT to nowoczesny przewoźnik łączący Europę Środkową i Wschodnią ze światem. W ofercie LOT-u są bezpośrednie rejsy dalekodystansowe do portów w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Indiach, Japonii i Korei Południowej. Polski przewoźnik konsekwentnie zwiększa częstotliwość i poprawia ofertę na tych kierunkach, wzmacniając tym samym swoją pozycję na rynku Europy Środkowo-Wschodniej. Połączenia dalekiego zasięgu obsługuje Boeingami 787 Dreamliner, jednymi z najnowocześniejszych szerokokadłubowych samolotów świata. Obecny na niebie od 1929 roku, polski przewoźnik jest 11 najstarszą linią lotniczą na świecie, będąc jedną z najbardziej międzynarodowych i rozpoznawalnych polskich marek.</span></p><p>&nbsp;</p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PLL LOT</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Czym jest dobry PR w branży przemysłowej?]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15842,czym-jest-dobry-pr-w-branzy-przemyslowej</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15842,czym-jest-dobry-pr-w-branzy-przemyslowej</guid>
            <pubDate>Wed, 28 Oct 2026 21:09:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-czym-jest-dobry-pr-w-branzy-przemyslowej-1793218391.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Dobry PR w branży przemysłowej to nie tylko media, lecz przede wszystkim wiarygodność, szybka reakcja i partnerska współpraca. Jak podkreśla GutPR, liczą się także transparentność, proaktywność i realne odciążenie klienta, które budują trwałą reputację firmy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W branży przemysłowej dobry PR to znacznie więcej niż obecność w mediach. To konsekwentne budowanie wiarygodności, wzmacnianie reputacji firmy i rozwijanie relacji z otoczeniem biznesowym. Wymaga znajomości specyfiki rynku, umiejętności przekładania specjalistycznej wiedzy na zrozumiały przekaz oraz partnerskiej współpracy z klientem. Równie ważne są rzetelność, sprawna komunikacja i spełnione obietnice, za którymi idą konkretne działania.</strong></p><p><img src="file:////Users/strlist.pl/Library/Group%20Containers/UBF8T346G9.Office/TemporaryItems/msowordhtmlclip/clip_image001.jpg">W dobrej agencji PR customer service obejmuje zarówno firmy, jak i dziennikarzy. W przypadku branży przemysłowej szczególne znaczenie ma rozumienie specyfiki działalności klienta, jego produktów, rynku oraz odbiorców. Agencja traktuje obie grupy jako kluczowych partnerów procesu komunikacji.</p><p><img src="undefined">- <i>Reagujemy szybko, konkretnie i z klasą. Materiały prasowe wysyłamy na czas, odpowiedzi na pytania przychodzą niemal natychmiast, a poprawki nanosimy od ręki. W komunikacji wszystko może zmienić się w jeden dzień, a nawet w godzinę. Dlatego działamy błyskawicznie: od obsługi komentarzy w social mediach, przez reakcję na zapytania partnerów biznesowych, po odpowiedź na e‑mail dziennikarza</i> – mówi Hanna Gehrke-Gut, Dyrektor ds. PR w agencji GutPR.</p><p><strong>Zaangażowanie, które naprawdę widać</strong></p><p>Dobra agencja stawia na proaktywność i realne wsparcie.</p><p>- <i>Nie czekamy, aż klient się przypomni. Uprzedzamy pytania, dzielimy się inspiracjami, sugerujemy, co warto zrobić, a z czego zrezygnować. Dzięki temu często realizujemy działania wykraczające poza ramy umowy. Rozumiemy rynek naszych klientów,</i> <i>w tym specyfikę branży przemysłowej, więc potrafimy proponować rozwiązania, zanim pojawi się problem</i> – wyjaśnia Hanna Gehrke-Gut z agencji GutPR.</p><p><strong>Partnerstwo zamiast hierarchii</strong></p><p>W GutPR firmy nie są traktowane jak petenci, lecz jak równorzędni partnerzy.</p><p>- <i>Pracujemy ramię w ramię, bez podziału na „zlecającego” i „wykonawcę”. Partnerstwo oznacza szacunek, słuchanie, cierpliwość i uprzejme doradztwo – z dobrą energią, nawet pod presją czasu</i> – dodaje Hanna Gehrke‑Gut.</p><p><strong>Ułatwiać, a nie komplikować</strong></p><p>Klienci oczekują dziś nie tylko kreatywności i efektywności, ale także realnego odciążenia.</p><p>- <i>Nie odbijamy piłeczki. Przejmujemy ją i gramy do przodu. Upraszczamy procesy, eliminujemy zbędne kroki, pomagamy zamiast dokładać pracy. Firmy z branży przemysłowej chcą wsparcia, nie dodatkowych obowiązków. I to właśnie im dajemy</i> – dodaje ekspertka z agencji GutPR.</p><p><strong>Uczciwość jako fundament dobrej obsługi PR‑owej</strong></p><p>Transparentność to jeden z filarów pracy GutPR. Mówimy szczerze o budżecie, wyzwaniach i możliwościach. Nawet jeśli prawda bywa niewygodna – nie ukrywamy jej. Jeśli coś nie ma sensu, powiemy to i pokażemy alternatywy.&nbsp;</p><p><strong>Efekty, które potwierdzają jakość obsługi</strong></p><p><img src="file:////Users/strlist.pl/Library/Group%20Containers/UBF8T346G9.Office/TemporaryItems/msowordhtmlclip/clip_image002.jpg">Tak rozumiany customer service przynosi wymierne rezultaty. Ich odzwierciedleniem są nie tylko zasięgi kampanii, ale także pozytywne referencje, podziękowania od dziennikarzy za jakość materiałów i tempo reakcji, maile od klientów, którzy wracają po latach oraz liczne polecenia wynikające z jakości obsługi. W branży przemysłowej, w której istotne są specjalistyczna wiedza, wiarygodność i długofalowe relacje biznesowe, konsekwentna komunikacja pomaga budować trwałą reputację firmy.</p><p>- <i>Polecenia trafiają do nas nie dlatego, że „robimy PR”, ale dlatego, że robimy go dobrze</i> – podsumowuje Hanna Gehrke-Gut, Dyrektor ds. PR w agencji GutPR.</p><hr><p><strong>GutPR</strong> to kreatywna agencja public relations działająca od 17 lat w służbie dobrego PR. GutPR skupia profesjonalistów, posiadających doświadczenie na rynku budowlanym, wnętrzarskim, finansowym, informatycznym, farmaceutycznym i FMCG.&nbsp;</p><p>Agencja GutPR to dobry wybór dla firm, którym zależy na długotrwałym i skutecznym budowaniu pozytywnego wizerunku.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Co to jest „career grief”? Dlaczego pracownicy po zwolnieniu chcą się odciąć od świata?]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15836,co-to-jest-career-grief-dlaczego-pracownicy-po-zwolnieniu-chca-sie-odciac-od-swiata</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15836,co-to-jest-career-grief-dlaczego-pracownicy-po-zwolnieniu-chca-sie-odciac-od-swiata</guid>
            <pubDate>Tue, 27 Oct 2026 20:54:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-co-to-jest-career-grief-dlaczego-pracownicy-po-zwolnieniu-chca-sie-odciac-od-swiata-1793131102.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>„Career grief” to żal po utracie pracy, ale też tożsamości, sensu i poczucia własnej wartości. Po zwolnieniu wielu pracowników zamiast od razu szukać nowego etatu wybiera ciszę i odcięcie od świata, by odzyskać równowagę i przemyśleć dalszą drogę.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>W pierwszym półroczu 2026 roku w ramach zwolnień grupowych pracę w straciło w Polsce 11,6 tys. osób [1]. Co trzeci zatrudniony (33,3%) boi się dziś utraty pracy w perspektywie dwóch lat [2]. Tymczasem w zagranicznych mediach coraz częściej pojawia się pojęcie „career grief”. Opisuje ono poczucie straty, które po zwolnieniu dotyczy nie tylko samego stanowiska, ale też poczucia sensu. Część osób, które straciły pracę (albo same postanowiły ją zostawić), traktuje ten moment jako okazję do zastanowienia się nad dalszą drogą zawodową. Zamiast od razu szukać kolejnego zajęcia, wyjeżdżają tam, gdzie nie docierają powiadomienia ze służbowych komunikatorów. Na przykład do chaty w Bieszczadach, w której nie ma zasięgu.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Career grief to, według definicji przywoływanej przez magazyn „Forbes”, poczucie straty związane nie tylko z konkretnym stanowiskiem, ale też z tożsamością, poczuciem sensu i własnej wartości. Badania, na które powołuje się „Forbes”, wskazują, że u znaczącej części osób po utracie pracy pojawia się silna reakcja emocjonalna, a jej natężenie zależy od tego, jak bardzo były związane ze swoją rolą zawodową [3]. Z badania Resume Genius, przeprowadzonego w lipcu 2026 roku na 1000 osób, które w ciągu dwóch lat straciły pracę (w wyniku redukcji lub restrukturyzacji) wynika, że 43% ocenia swoje zdrowie psychiczne jako gorsze niż przed zwolnieniem. A 49% badanych poczuło niepokój o przyszłość [4].</span></p><p><span style="color:#212121;">Na świecie szczególnie dużo zwolnień notuje branża technologiczna. Według zestawienia TradingPlatforms, opisanego przez CRN, od początku 2026 roku do początku sierpnia firmy technologiczne zwolniły 163,4 tys. osób, a około 56% tych redukcji przypisywano sztucznej inteligencji [5]. W Polsce zwolnienia grupowe wyhamowały. Jeszcze w 2025 roku polscy pracodawcy zapowiadali zwolnienia grupowe obejmujące ponad 97,6 tys. osób, a ostatecznie w tym trybie pracę straciło 29,6 tys. pracowników [6].</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Zmęczeni jeszcze przed zwolnieniem</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Przerwa w karierze często zbiega się z wyczerpaniem. Z raportu PZU Zdrowie „Epidemia zmęczenia. Polacy nie mają czasu na zdrowie”, opartego na badaniu SW Research z września 2026 roku, wynika, że 66% pracujących doświadcza czasami symptomów wypalenia zawodowego, a 36% odczuwa wyczerpanie po pracy codziennie lub kilka razy w tygodniu. Co trzeci badany pracownik doświadcza też stresu związanego z pracą (codziennie lub kilka razy w tygodniu) [7].</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Utrata pracy to nie tylko zmiana sytuacji ekonomicznej. To często też zachwianie tożsamości zawodowej, pozycji społecznej, poczucia przynależności i sprawczości. Nie wszyscy przeżywają ten moment jednakowo. Dla jednych to przede wszystkim kryzys finansowy i emocjonalny, dla innych czas na przewartościowanie dotychczasowych priorytetów. Dlatego tak wiele osób po odejściu z pracy potrzebuje przede wszystkim ciszy. Przez lata żyły w trybie powiadomień: Slack, mail, telefon, spotkanie za spotkaniem. Nagle to wszystko się kończy i pojawia się pustka, ale też przestrzeń na pytania, na które wcześniej nie było czasu. Czy chcę wrócić do tej samej branży? Czy chcę się przekwalifikować, pójść na studia, założyć własną firmę? Na takie pytania trudno odpowiedzieć między kolejnymi rozmowami rekrutacyjnymi. Dlatego wiele osób chce się odciąć na jakiś czas. A o to łatwo między innymi podczas dłuższego wyjazdu, który wycisza myśli, pozwala się zastanowić” - mówi Grzegorz Mikucki, socjolog.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Wyjazd nie rozwiąże automatycznie problemów zawodowych ani nie zastąpi planowania kolejnych kroków. Może jednak pomóc wyjść z codziennego rytmu, w którym trudno usłyszeć własne potrzeby. Znaczenie ma przy tym nie tylko sam czas wolny, ale również otoczenie: możliwość bycia samemu, ograniczenie bodźców i brak presji, by każdą chwilę czymś wypełnić. Właśnie dlatego w takiej sytuacji atrakcyjną alternatywą dla tradycyjnego urlopu może być pobyt w kameralnym domu poza miastem.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Tam, gdzie nie ma zasięgu</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Od pewnego czasu obserwujemy, że miejsca &gt;&gt;na końcu świata&lt;&lt; zyskują na popularności. Po pierwsze, liczy się lokalizacja: w lesie, pod lasem albo po prostu z dala od ludzi i zasięgu. Po drugie, ważne jest, żeby dom był na wyłączność. Nie chodzi o wyjazd do dużego hotelu, w którym śniadanie je się w gwarnej sali i dzieli urlop z innymi gośćmi. Chodzi o ciszę, spokój, jak najmniej bodźców i przestrzeń, żeby się zastanowić i zaplanować kolejne kroki - mówi Aleksandra Klonowska-Szałek, współtwórczyni platformy Slowhop. - Co więcej, są to często dłuższe wyjazdy. Oczywiście w weekend też można przemyśleć swoje zawodowe plany, ale coraz więcej osób może sobie pozwolić na dłuższy czas na regenerację, odzyskanie sił i zaplanowanie nowej drogi zawodowej. Takie pobyty trwają więc nierzadko kilka tygodni, a nawet kilka miesięcy. Jesień to dobry moment, bo obiekty są łatwiej dostępne w dłuższych terminach, a ceny niższe niż latem. Przy tak długich rezerwacjach to ma też znaczenie” - podsumowuje Aleksandra Klonowska-Szałek.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Taki sposób wypoczywania może mieć szczególne znaczenie w okresie zawodowej zmiany. Kiedy znika codzienny plan dnia, a wraz z nim część dotychczasowych obowiązków i kontaktów, łatwo wpaść w pułapkę natychmiastowego szukania kolejnego celu. Tymczasem nie każda decyzja musi zapaść od razu. Co więcej, zdolność do pozostania przez jakiś czas bez gotowej odpowiedzi pozwala podejmować decyzje mniej reaktywnie. Kilka dni lub tygodni poza zwykłym otoczeniem może dać czas na odpoczynek, przyjrzenie się własnym priorytetom i spokojne rozważenie różnych scenariuszy. Będzie to też odpowiedni czas na przeżycie żalu po utraconej tożsamości zawodowej, na oddzielenie poczucia własnej wartości od osiągnięć oraz na potrzebę oswojenia się z nową rzeczywistością, zanim zacznie budować się kolejny etap zawodowy. Dla jednych etapem tym będzie powrót do dotychczasowej branży, dla innych zmiana zawodu, własna działalność albo decyzja o tym, jak ma wyglądać ich życie poza pracą. &nbsp;Zatrzymanie może pomóc też rozpoznać, co rzeczywiście jest dla nas ważne oraz odzyskać kontakt z własnymi potrzebami” - dodaje dr Olga Kurek-Ochmańska, psychoterapeutka z Akademickiego Centrum Rozwoju Osobistego i Wsparcia Psychologicznego Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">[1]&nbsp;</span><a href="https://www.bankier.pl/wiadomosc/Zwolnienia-grupowe-spadly-o-32-proc-Resort-podal-najnowsze-dane-9180293.html"><span style="color:#3F51B5;">https://www.bankier.pl/wiadomosc/Zwolnienia-grupowe-spadly-o-32-proc-Resort-podal-najnowsze-dane-9180293.html</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">[2]&nbsp;</span><a href="https://www.gigroupholding.com/polska/wp-content/uploads/sites/9/2026/04/Barometr-rynku-pracy-2026-20-edycja-Gi-Group-Holding.pdf"><span style="color:#3F51B5;">https://www.gigroupholding.com/polska/wp-content/uploads/sites/9/2026/04/Barometr-rynku-pracy-2026-20-edycja-Gi-Group-Holding.pdf</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">[3]&nbsp;</span><a href="https://www.forbes.com/sites/kathycaprino/2026/01/16/career-grief-the-hidden-emotional-cost-of-professional-transitions/"><span style="color:#3F51B5;">https://www.forbes.com/sites/kathycaprino/2026/01/16/career-grief-the-hidden-emotional-cost-of-professional-transitions/</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">[4]&nbsp;</span><a href="https://resumegenius.com/blog/career-advice/human-impact-layoffs-report"><span style="color:#3F51B5;">https://resumegenius.com/blog/career-advice/human-impact-layoffs-report</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">[5]&nbsp;</span><a href="https://crn.pl/aktualnosci/163-tys-zwolnionych-w-branzy-it-w-2026-roku/"><span style="color:#3F51B5;">https://crn.pl/aktualnosci/163-tys-zwolnionych-w-branzy-it-w-2026-roku/</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">[6]&nbsp;</span><a href="https://innpoland.pl/225349,zwolnienia-grupowe-w-2026-roku-wyhamowaly-rynek-pracy-to-dzis-pole-minowe"><span style="color:#3F51B5;">https://innpoland.pl/225349,zwolnienia-grupowe-w-2026-roku-wyhamowaly-rynek-pracy-to-dzis-pole-minowe</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">[7]&nbsp;</span><a href="https://zdrowersi.pl/news/zdrowie/przewlekle-zmeczenie-polacy-raport-2026"><span style="color:#3F51B5;">https://zdrowersi.pl/news/zdrowie/przewlekle-zmeczenie-polacy-raport-2026</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Slowhop</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Huawei stawia na rozwój inteligentnej i zielonej Europy]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15825,huawei-stawia-na-rozwoj-inteligentnej-i-zielonej-europy</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15825,huawei-stawia-na-rozwoj-inteligentnej-i-zielonej-europy</guid>
            <pubDate>Mon, 26 Oct 2026 20:32:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-huawei-stawia-na-rozwoj-inteligentnej-i-zielonej-europy-1793046891.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Huawei na konferencji we Florencji potwierdził strategię „in Europe, for Europe” i ogłosił model SCALE dla rynku europejskiego. Firma, współpracując z ponad 5000 partnerów, chce przyspieszyć cyfrową i zieloną transformację Europy dzięki sztucznej inteligencji i innowacjom.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>FLORENCJA (Włochy), 26 października 2026 r. /PRNewswire/ --&nbsp;Podczas Huawei Connect Europe 2026 firma potwierdziła swoje zaangażowanie w realizację strategii „in Europe, for Europe", we współpracy z ponad 5000. partnerów, którzy współtworzą jej ekosystem. Huawei zaprezentował także strategię SCALE dla rynku europejskiego, bazującą na modelu „Huawei + Partners". Jest ona skoncentrowana na potrzebach klientów i rozwijana przez lata dzięki innowacjom i wsparciu lokalnych partnerów. Inicjatywa ta ma na celu napędzanie cyfrowej i ekologicznej transformacji oraz rozwój inteligentnej, zielonej Europy.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">15 października we Florencji odbyła się 11. edycja Huawei Connect Europe. Podczas wydarzenia głos zabrali między innymi Adolfo Urso, minister rozwoju gospodarczego Włoch, Eugenio Giani, prezydent regionu Toskania oraz Sara Funaro, burmistrz Florencji.</span></p><p><span style="color:#212121;">W wydarzeniu wzięły udział tysiące uczestników, w tym liderzy branży, eksperci technologiczni oraz partnerzy z całego świata. Pod hasłem „Advancing Intelligent &amp; Green Europe" dyskutowano o tym, w jaki sposób technologie cyfrowe, takie jak sztuczna inteligencja, mogą przyspieszyć cyfrową i zieloną transformację Europy.</span></p><p><span style="color:#212121;">David Wang, wiceprzewodniczący zarządu i rotacyjny prezes Huawei, powiedział podczas wystąpienia otwierającego wydarzenie: „Wraz z postępującą transformacją cyfrową i ekologiczną Europy, Huawei współpracuje z ponad 5000. partnerów, aby dzięki innowacjom technologicznym odpowiadać na rzeczywiste wyzwania klientów. Inteligentny świat nadchodzi szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, a branże w całej Europie przygotowują się na znaczący wzrost produktywności dzięki sztucznej inteligencji i innym zaawansowanym technologiom. Huawei działał i nadal będzie działać w Europie, realizując strategię „in Europe, for Europe". Razem z klientami i partnerami angażujemy się w otwartą współpracę, aby wykorzystywać pojawiające się możliwości, wspólnie osiągać sukcesy oraz przyczyniać się do budowania bardziej inteligentnej i zielonej Europy".</span></p><p><span style="color:#212121;">„Huawei + Partners" – model współpracy na rzecz zrównoważonej przyszłości Europy, skoncentrowany na potrzebach klientów</span></p><p><span style="color:#212121;">Leo Chen, starszy wiceprezes Huawei i prezes ds. sprzedaży dla klientów biznesowych, przedstawił strategię firmy na rynku europejskim: „Huawei działa w Europie i dla Europy. Dokładnie analizujemy potrzeby lokalnych klientów i przekładamy możliwości technologii na konkretne działania, aby przyspieszać transformację cyfrową i ekologiczną Europy".</span></p><p><span style="color:#212121;">Chen wyjaśnił, że Huawei koncentruje swoje działania w regionie w dwóch obszarach: opracowywaniu innowacyjnych produktów i rozwiązań dostosowanych do konkretnych zastosowań w lokalnych branżach oraz rozwijaniu kompetencji i możliwości lokalnych partnerów, aby mogli jeszcze lepiej odpowiadać na potrzeby europejskich klientów.</span></p><p><span style="color:#212121;">Opierając się na dotychczasowym modelu współpracy „Huawei + Partners", firma zaprezentowała strategię SCALE dla rynku europejskiego. Obejmuje ona pięć kluczowych obszarów: rozwiązania dostosowane do konkretnych scenariuszy, wspólne innowacje, skoordynowane działania marketingowe, lokalne usługi o niezmiennie wysokiej jakości oraz efektywną współpracę. Inicjatywy te mają pomóc lokalnym partnerom rozwijać innowacje odpowiadające na potrzeby klientów, łatwiej włączać rozwiązania Huawei do własnej oferty oraz rozwijać zdolności do świadczenia usług.</span></p><p><span style="color:#212121;">Prelegenci podzielili się także spostrzeżeniami na temat europejskiej strategii cyfrowej i zielonej transformacji oraz praktycznych zastosowań inteligentnych technologii w różnych branżach. Wśród nich znaleźli się: Pierre Francois Rudant, dyrektor ds. technologii w Auchan Retail; Federico Ascoli, dyrektor ds. platform i członek Extended Group Management Board w ALSO; Sergio Grassi, dyrektor Zeliatech we Włoszech oraz Chief Revenue Officer ds. obszarów Value, Green and Services we włoskiej części Grupy Esprinet; a także Marcel Poser, współzałożyciel Screening Eagle Technologies.</span></p><p><span style="color:#212121;">Więcej informacji można znaleźć na oficjalnej stronie wydarzenia:&nbsp;</span><a href="https://www.huawei.com/eu/events/huaweiconnect-florence"><span style="color:#3F51B5;">https://www.huawei.com/eu/events/huaweiconnect-florence</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło: Huawei Europe</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[FPP: to od przedsiębiorców zależy dynamika rozwoju gospodarki]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15823,fpp-to-od-przedsiebiorcow-zalezy-dynamika-rozwoju-gospodarki</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15823,fpp-to-od-przedsiebiorcow-zalezy-dynamika-rozwoju-gospodarki</guid>
            <pubDate>Mon, 26 Oct 2026 19:24:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-fpp-to-od-przedsiebiorcow-zalezy-dynamika-rozwoju-gospodarki-1793046431.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Marek Kowalski z FPP podkreślił podczas V Kongresu Dialog o Gospodarce, że to przedsiębiorcy przesądzają o tempie wzrostu polskiej gospodarki. W debacie wskazano też na bariery: niestabilne prawo, rosnące koszty i potrzebę silniejszego wsparcia dla firm.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>To przedsiębiorcy stanowią o tym, czy gospodarka rozwija się dynamicznie - wskazał Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, podczas V Kongresu Dialog o Gospodarce. Barierą w rozwoju jest m.in. brak stabilności prawa oraz rosnące koszty prowadzenia działalności gospodarczej.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Przedsiębiorcy oraz liderzy polityczni dyskutowali o przyszłości polskiej gospodarki podczas V kongresu Dialog o Gospodarce organizowanego przez Federację Przedsiębiorców Polskich. Jak wskazał przewodniczący FPP Marek Kowalski, przedsiębiorcy wypracowują 75 proc polskiego produktu brutto, tworzą 13 milionów miejsc pracy i wpływają na dynamiczny rozwój eksportu.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„To przedsiębiorcy stanowią o tym, czy gospodarka rozwija się dynamicznie” - powiedział Kowalski. My nie mamy normowanego dnia pracy, nie mamy zabezpieczeń społecznych ani Kodeksu pracy, który by nas chronił, ale staramy się w swojej pracy o to, żeby Polska rozwijała się bardzo dynamicznie” - dodał.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka wskazała, że obecnie nie można rozmawiać o gospodarce bez wątków związanych z bezpieczeństwem. Jak podkreśliła, wzmocnienie gospodarki buduje odporność państwa na zagrożenia, ponieważ w czasie działań wojennych ważne jest nie tylko sprawne działanie armii i struktur państwa, ale również przedsiębiorstw.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Lekcja, która płynie z wojny na Ukrainie i z sytuacji na Bliskim Wschodzie, pokazuje, że podstawą są łańcuchy dostaw, czyli jak najwięcej produkcji powinniśmy zlokalizować w bliskim nam regionie. Oczywiście w sytuacji idealnej - najlepiej, żeby to były tylko polskie firmy” - wskazała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. „Dzisiaj mówiąc o inwestycji w odporność państwa, mówimy nie tylko o inwestycjach w przemysł zbrojeniowy” - dodała.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Wicepremier Radosław Sikorski zauważył, że obecnie konkurencyjność polskiej gospodarki w skali światowej jest na bardzo przyzwoitym poziomie, czego dowodem są wyniki ekspertowe.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Skumulowany wzrost naszej gospodarki wolnej Polski to jest ponad 1300 proc.” - wskazał Sikorski.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Zwrócił też uwagę, że nastąpiła pewna jakościowa zmiana, jeśli chodzi o dyplomację gospodarczą i przedsiębiorcy mają coraz większe wsparcie politycznie zarówno ze strony rządu, jak i prezydenta.</span></p><p><span style="color:#212121;">Wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat wskazała, że ważne jest wspieranie przedsiębiorców na rynkach międzynarodowych.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Musimy wspierać przedsiębiorców w tym, żeby mogli być konkurencyjni, żeby mogli rozwijać się w otoczeniu, które jest bezpieczne i stabilne, żeby mogli rozwijać się także w porównaniu z konkurencją za granicą” - powiedziała Biejat.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Zaznaczyła, że kluczowe dla rozwoju gospodarczego są m.in. inwestycje w odnawialne źródła energii, sprawiedliwe i przejrzyste podatki oraz wsparcie przedsiębiorstw stawiających na badania i rozwój.</span></p><p><span style="color:#212121;">Poseł Marcin Horała podkreślił, że Polska powinna odejść od modelu „solidnego i taniego podwykonawcy globalnej wymiany i usług”. Jego zdaniem jest to konieczne ze względu na trendy demograficzne oraz globalizację, która sprawia, że nie możemy konkurować, obniżając koszty prowadzenia działalności. Zwrócił też uwagę na zamówienia publiczne, które, jego zdaniem, powinny zostawać w polskiej gospodarce.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Moim zdaniem absolutnym numerem jeden są zamówienia publiczne, bo to jest strumień pieniędzy, którym możemy sterować jako sfera publiczna” - powiedział Horała.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Według posła Sławomira Mentzena polscy przedsiębiorcy potrzebują pewności prawa, wdrażania unijnych dyrektyw bez dodatkowych krajowych ograniczeń, przyspieszenia procesów administracyjnych, rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Trzeba po prostu przedsiębiorcom nie przeszkadzać, pozwolić im rozwijać firmy, tworzyć miejsca pracy i konkurować z zagranicą” - powiedział Mentzen.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dyrektor zarządzający Pyszne.pl Arkadiusz Krupicz zauważył, że w połowie inwestycji w zeszłym roku uczestniczył PFR, ale, według niego, nie można opierać finansowania polskich firm tylko na publicznych pieniądzach.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Problemem jest bardziej to, że na kolejnych etapach, gdzie potrzebujemy zebrać kilkadziesiąt milionów, żeby móc skalować biznes, tych pieniędzy trochę brakuje i tutaj trzeba wychodzić za granicę” - wskazał. „Problemem jest też to, że te firmy po przejęciu często nie kończą na naszym rynku kapitału, na giełdzie w Polsce” - zaznaczył.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Według prezesa zarządu CMC Poland Wojciecha Więcławika dla przedsiębiorców nie są kluczowe środki z budżetu, ale m.in. otoczenie prawne.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Przede wszystkim chcielibyśmy, aby nam nie przeszkadzano i, szczerze mówiąc, dotacje to nie jest element, który byłby przeważający w decyzjach o inwestycjach. Ważna jest stabilność prawa, stabilność sytuacji ekonomicznej i przede wszystkim dobra baza kosztowa. Jeżeli będą perspektywy, będziemy się rozwijać” - powiedział Wiecławik.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Na rosnące koszty zwrócił uwagę również wiceprezes zarządu Polskiej Federacji Producentów Żywności Andrzej Gantner. Wskazał, że przetwórcy muszą się mierzyć z gwałtownym wzrostem kosztów produkcji, które wynikają m.in. z nowych przepisów prawa, jak np. wdrożenie regulacji dotyczących nakrętek do butelek. Wskazując na problemy branży, mówił też o wzroście podatku cukrowego i planowanych przepisach o rozszerzonej odpowiedzialności producenta w zakresie opakowań.</span></p><p><span style="color:#212121;">Jakub Dzik, wiceprezes zarządu, dyrektor generalny Grupy Impel, zaznaczył, że debatę o rozwoju gospodarczym należy jednak zacząć od dyskusji o stanie finansów publicznych.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Jeżeli ten stan finansów się nie poprawi, a na razie idzie ku pogorszeniu, to te wszystkie dodatkowe podatki, obciążenia nie będą znikały, one będą się pojawiały z jeszcze większą intensywnością” - powiedział Dzik.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Wskazał też na problemy starzejącego się społeczeństwa i na to, że coraz większą część będą stanowiły osoby w wieku postprodukcyjnym, co może zahamować wzrost gospodarczy, a jednocześnie spowodować presję na wzrost wydatków socjalnych.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Jeśli nasz potencjał gospodarczy będzie się zmniejszał, to chyba nie możemy liczyć na tak dynamiczne wzrosty jak w poprzednich okresach” - ocenił szef Grupy Impel.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Jego zdaniem potrzebna jest mądra polityka migracyjna, która pozwoli w sposób przewidywalny, odbiurokratyzowany ściągać pracowników do Polski, w szczególności do prac fizycznych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Zdaniem senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego rozwiązaniem mogą być uchodźcy z Ukrainy, którzy bez problemu asymilują się w polskim społeczeństwie i chętnie podejmują aktywność zawodową. W przypadku ukraińskich pracowników nie ma też bariery językowej i kulturowej.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Jeżeli nie będziemy korzystać z pracujących Ukraińców, to będziemy musieli korzystać z obywateli państw Afryki, Ameryki Południowej, gdzie ta bariera jest znacząco inna” - wskazał Kwiatkowski.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Tegoroczny Kongres „Dialog o Gospodarce”, organizowany przez Federację Przedsiębiorców Polskich, odbywał się pod hasłem „Wspólnie o sile i przyszłości polskiej gospodarki”. Wzięli w nim udział przedsiębiorcy, politycy, przedstawiciele administracji publicznej, eksperci i naukowcy.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Elektryfikacja rośnie, ale nie wszyscy kierowcy nadążają z serwisem - badanie PETRONAS Lubricants International]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15815,elektryfikacja-rosnie-ale-nie-wszyscy-kierowcy-nadazaja-z-serwisem-badanie-petronas-lubricants-international</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15815,elektryfikacja-rosnie-ale-nie-wszyscy-kierowcy-nadazaja-z-serwisem-badanie-petronas-lubricants-international</guid>
            <pubDate>Sun, 25 Oct 2026 22:10:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-elektryfikacja-rosnie-ale-nie-wszyscy-kierowcy-nadazaja-z-serwisem-badanie-petronas-lubricants-in-1792962730.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Nowe badanie PETRONAS Lubricants International pokazuje, że europejscy kierowcy coraz częściej gubią się w serwisie hybryd i aut elektrycznych. W Polsce wyróżnia się za to ponad 1/5 kierowców, którzy stawiają na niezależne warsztaty, szukając fachowej obsługi i pewności.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Nowe badanie przeprowadzone przez PETRONAS Lubricants International wskazuje na rosnącą lukę w wiedzy europejskich kierowców. Użytkownicy hybryd i elektryków czują się znacznie mniej pewnie w kwestii serwisowania swoich samochodów w porównaniu do tych używających tradycyjnych aut. Polska na tle Europy, wyróżnia się za to korzystaniem z niezależnych warsztatów - ponad 1/5 kierowców wybiera właśnie takie serwisy.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Jak wynika z najnowszego badania zleconego przez PETRONAS Lubricants International (PLI), w miarę jak samochody hybrydowe i elektryczne zyskują na popularności, wielu kierowców przyznaje, że nie ma pewności, jak prawidłowo je serwisować i o nie dbać.</span></p><p><span style="color:#212121;">Z badania przeprowadzonego wśród 3500 kierowców z dziesięciu krajów regionu EMEA wynika, że właściciele aut czują się dość pewnie, jeśli chodzi o pielęgnację i konserwację tradycyjnych pojazdów. Pewność ta jednak drastycznie spada, gdy w grę wchodzą nowsze technologie układów napędowych.</span></p><p><span style="color:#212121;">O ile 85% kierowców bez problemu radzi sobie z takimi czynnościami, jak sprawdzanie ciśnienia i stanu opon, kontrolowanie poziomu oleju silnikowego czy rozumienie zasad podstawowego utrzymania pojazdu, o tyle ponad jedna czwarta (28%) deklaruje, że nie ma pewności co do wymogów dotyczących serwisu i konserwacji aut hybrydowych oraz elektrycznych.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Rosnąca luka w świadomości</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Wyniki badania sugerują, że kierowcy szybciej adaptują nowe technologie, niż uczą się ich prawidłowej obsługi. Prawie 25% ankietowanych wskazuje, że serwisowanie aut hybrydowych i elektrycznych to obszar, na którym znają się najmniej. Błędne przekonania są nadal powszechne - wielu badanych (29%) uważa, że pojazdy zelektryfikowane wymagają znacznie mniejszej troski o stan techniczny niż te konwencjonalne, podczas gdy inni przyznają, że po prostu nie wiedzą, na czym polegają różnice w ich serwisowaniu.</span></p><p><span style="color:#212121;">Co ciekawe, tylko 37% kierowców słusznie zauważa, że hybrydy i samochody elektryczne wciąż wymagają regularnych przeglądów, choć procedury te różnią się od tych stosowanych w przypadku tradycyjnych aut z silnikami spalinowymi.</span></p><p><span style="color:#212121;">Powyższe dane wskazują na powiększający się brak wiedzy w czasach, gdy kierowcy na drogach coraz częściej spotykają mieszankę aut benzynowych, z silnikami Diesla, hybrydowych i w pełni elektrycznych (BEV).</span></p><p><span style="color:#212121;">Obsługa techniczna samochodów przestała być procesem uniwersalnym. Zrozumienie specyficznych potrzeb różnych układów napędowych staje się coraz ważniejszym elementem posiadania pojazdu. Kluczową rolę edukacyjną odegrać mogą tu też serwisy.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Trwałość i niezawodność pojazdów pozostają kluczowymi priorytetami</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Badanie pokazuje, że kierowcy niezmiennie przywiązują ogromną wagę do niezawodności, osiągów i długoterminowej kondycji swoich samochodów.</span></p><p><span style="color:#212121;">Prawie dwie trzecie (62%) badanych przestrzega harmonogramów przeglądów zalecanych przez producentów lub serwisuje swoje auta szybciej, niż jest to doradzane, co świadczy o ich dużym zaangażowaniu w prawidłowe utrzymanie pojazdów.</span></p><p><span style="color:#212121;">Jednocześnie kierowcy stają się coraz bardziej selektywni przy podejmowaniu decyzji dotyczących serwisu. Przy wyborze warsztatu jakość obsługi jest obecnie ważniejsza niż cena, co odzwierciedla rosnące zapotrzebowanie na fachowe doradztwo w miarę wzrostu stopnia zaawansowania technologii motoryzacyjnych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Badanie sugeruje również, że 72% kierowców coraz częściej wiąże odpowiednie nawyki serwisowe z wydajnością, bezawaryjnością i długą żywotnością pojazdu. Dla wielu kierowców utrzymanie samochodu w dobrym stanie technicznym przez dłuższy czas jest postrzegane jako sam w sobie ważny element posiadania auta.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Wyzwanie dla całego ekosystemu motoryzacyjnego</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Problem braku wiedzy dotyczy nie tylko kierowców. Poprzednie badania PLI przeprowadzone wśród niezależnych warsztatów wykazały, że dotrzymanie kroku nowym technologiom motoryzacyjnym stanowi istotne wyzwanie także dla samych mechaników i doradców serwisowych.</span></p><p><span style="color:#212121;">W miarę ewolucji technologii, zarówno kierowcy jak i warsztaty muszą adaptować się do coraz bardziej złożonego środowiska motoryzacyjnego, w którym - obok rutynowych przeglądów - coraz ważniejszą rolę odgrywa specjalistyczna wiedza techniczna.</span></p><p><span style="color:#212121;">Giuseppe Pedretti, dyrektor zarządzający na region EMEA w PETRONAS Lubricants International, komentuje:</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Z uwagi na różnicowanie się technologii układów napędowych, dostęp do fachowych porad i odpowiednich produktów staje się kluczowy, by pomóc kierowcom w ochronie osiągów, wydajności i żywotności ich pojazdów. Rolą PETRONAS Lubricants International jest wspieranie kierowców i warsztatów w przejściu przez tę transformację poprzez połączenie zaawansowanej technologii płynów eksploatacyjnych oraz eksperckiej wiedzy technicznej".</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Spojrzenie w przyszłość</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Wyniki badania wyraźnie wskazują na wyzwanie, przed którym stoi branża motoryzacyjna: zniwelowanie przepaści między innowacjami a wiedzą konsumentów będzie miało kluczowe znaczenie, aby kierowcy mogli podejmować świadome decyzje i w pełni wykorzystywać potencjał swoich samochodów.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Metodologia badania</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Badanie zostało zlecone przez PETRONAS Lubricants International i przeprowadzone przez niezależną agencję badawczą Veridata w okresie od 16 czerwca do 2 lipca 2026 roku.</span></p><p><span style="color:#212121;">W ankiecie internetowej zebrano odpowiedzi od 3500 dorosłych kierowców samochodów osobowych z dziesięciu rynków regionu EMEA: Belgii, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Polski, Portugalii, Hiszpanii, Turcji i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Na każdym z tych rynków przebadano 350 respondentów.</span></p><p><span style="color:#212121;">Jakość danych zweryfikowano przy użyciu niezależnych procesów kontroli jakości firmy Imperium. Ogólny margines błędu wynosi ±1,7% przy poziomie ufności 95%.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>O PETRONAS Lubricants International</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">PETRONAS Lubricants International (PLI) jest globalnym producentem środków smarnych i częścią notowanej na liście Fortune 500 firmy PETRONAS, malezyjskiego koncernu petrochemicznego. Powstały w 2008 roku PETRONAS Lubricants International produkuje i wprowadza na rynek w ponad 90 krajach świata pełną gamę wysokiej jakości środków smarnych przeznaczonych dla przemysłu i pojazdów. Centrala firmy mieści się w Kuala Lumpur, PLI ma ponad 30 lokalnych przedstawicielstw w 27 krajach, zarządzanych z biur w Turynie, Belo Horizonte, Chicago i Durbanie. PLI jest obecnie w czołowej 10 największych producentów środków smarnych, a za cel stawia sobie nr 1 światowego zestawienia. Więcej informacji można znaleźć na stronie&nbsp;</span><a href="https://pl.pli-petronas.com/pl/strona-glowna"><span style="color:#3F51B5;">www.pli-petronas.com</span></a><span style="color:#212121;">.</span></p><p><span style="color:#212121;">KONTAKT:</span></p><p><span style="color:#212121;">Danuta Michałus-Sokołowska</span></p><p><span style="color:#212121;">PETRONAS Lubricants Poland</span></p><p><span style="color:#212121;">e-mail:&nbsp;</span><a href="mailto:danuta.sokolowska@pli-petronas.com"><span style="color:#3F51B5;">danuta.sokolowska@pli-petronas.com</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Marcin Ołdakowski</span></p><p><span style="color:#212121;">e-mail: MMComms&nbsp;</span><a href="mailto:marcin@mmcomms.pl"><span style="color:#3F51B5;">marcin@mmcomms.pl</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PETRONAS Lubricants International</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[ZPPP Browary Polskie: można obniżyć koszty funkcjonowania systemu kaucyjnego nawet o miliard złotych i poprawić jego efektywność]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15809,zppp-browary-polskie-mozna-obnizyc-koszty-funkcjonowania-systemu-kaucyjnego-nawet-o-miliard-zlotych-i-poprawic-jego-efek</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15809,zppp-browary-polskie-mozna-obnizyc-koszty-funkcjonowania-systemu-kaucyjnego-nawet-o-miliard-zlotych-i-poprawic-jego-efek</guid>
            <pubDate>Sat, 24 Oct 2026 16:23:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-zppp-browary-polskie-mozna-obnizyc-koszty-funkcjonowania-systemu-kaucyjnego-nawet-o-miliard-zlotych-1792859204.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Branża piwowarska i Deloitte apelują o pilną nowelizację systemu kaucyjnego, wskazując, że obecny model może generować nawet 1 mld zł dodatkowych kosztów rocznie. Po roku od startu systemu w Polsce eksperci chcą poprawy rozliczeń, większej przejrzystości i lepszej efektywności przed jego dalszym rozszerzaniem.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Branża piwowarska apeluje o nowelizację przepisów dotyczących polskiego systemu kaucyjnego. Producenci napojów postulują większą przejrzystość kosztów, zmianę zasad rozliczeń i zbiórki. Ich zdaniem przed rozszerzeniem systemu na kolejne rodzaje opakowań należy najpierw usprawnić jego funkcjonowanie i wyeliminować zbędne koszty. Powołują się na raport Deloitte, z którego wynika, że polski model może generować blisko 1 mld zł dodatkowych kosztów rocznie w porównaniu z systemami stosowanymi w innych krajach europejskich.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Mija rok od uruchomienia systemu kaucyjnego w Polsce. Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska do końca września zebrano 5 mld opakowań objętych systemem, z czego 88 proc. za pośrednictwem automatów RVM. W Polsce działa sześć podmiotów posiadających zezwolenia na prowadzenie systemu.</span></p><p><span style="color:#212121;">Jak wynika z raportu firmy doradczej Deloitte „System kaucyjny 2026 - rok po starcie”, współfinansowanego przez Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie, skala systemu będzie nadal dynamicznie rosła. Według prognoz Deloitte system ma osiągnąć docelową wielkość około 9,7 mld opakowań rocznie już w 2028 r. Autorka raportu, Joanna Leoniewska-Gogola, dyrektorka w Deloitte i liderka zespołu Circular Economy, Sustainability and Infrastructure, zaznaczyła, że aktualnie dostępne dane nie pozwalają na pełną ocenę efektywności kosztowej systemu, dlatego analizę działania systemu kaucyjnego oparto m.in. na rozmowach z przedstawicielami operatorów, sieci handlowych, producentów i podmiotów zajmujących się gospodarką odpadami oraz na modelowaniu finansowym i porównaniu do europejskich rynków referencyjnych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Raport, zaprezentowany 20 października w Centrum Prasowym PAP, wskazuje, że koszty funkcjonowania systemu kaucyjnego w Polsce mogą wynieść nawet 25,2 mld zł w ciągu najbliższej dekady. To blisko 10 mld zł więcej niż koszty porównywalnych systemów w innych krajach europejskich. Według autorów opracowania opłaty producenckie finansujące funkcjonowanie systemu są bardzo wysokie. Opłata przypadająca na jednorazową butelkę PET jest w Polsce około 1,7 raza wyższa od średniej dla porównywanych rynków, a w przypadku puszki metalowej - aż 7,3 raza wyższa.</span></p><p><span style="color:#212121;">W najbardziej realistycznym scenariuszu Deloitte opłata producencka wynosi 18 gr za butelkę z tworzywa sztucznego i 12 gr za puszkę metalową. Według modelu w 2028 r. roczne koszty systemu wyniosą około 2,3 mld zł, a przychody z nieodebranych kaucji i sprzedaży surowców - około 800 mln zł. Pozostałe 1,5 mld zł będą musieli pokryć producenci. Deloitte szacuje, że skumulowane koszty systemu ponoszone przez producentów, a potencjalnie przenoszone na konsumentów, mogą być w ciągu dekady o 9-10 mld zł wyższe niż na rynkach porównawczych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Zdaniem przedstawicieli branży piwowarskiej dodatkowych kosztów, które poniosą producenci i konsumenci, można uniknąć dzięki odpowiednim zmianom w przepisach regulujących funkcjonowanie systemu kaucyjnego w Polsce.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Nie kwestionujemy potrzeby istnienia systemu kaucyjnego. Kwestionujemy model, w którym osiąganie celów środowiskowych kosztuje polskich producentów i konsumentów znacznie więcej niż w innych krajach Europy. Skala dodatkowych obciążeń może sięgać blisko miliarda złotych rocznie. Dlatego pilnie potrzebujemy nowelizacji ustawy, która pozwoli osiągać te same cele środowiskowe skuteczniej i znacznie niższym kosztem” - mówi Mieszko Musiał, prezes zarządu ZPPP Browary Polskie.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Podkreśla, że popiera samą ideę zbiórki opakowań, ale uważa, że obecny model wymaga zmian.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Świetnie, że ten system wystartował. Myślę, że teraz konieczne jest wyciągnięcie wniosków i wprowadzenie niezbędnych zmian. Obecnie mamy bowiem system, na który nas wszystkich nie stać. Przede wszystkim nie stać na niego konsumentów” - ocenił prezes Musiał.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">W swoim raporcie Deloitte wskazuje, że na wysokie koszty systemu wpływają m.in. równoległe systemy informatyczne i administracyjne operatorów, niezależne sieci logistyczne oraz dublowanie części tras i procesów. Według analizy koszty zbiórki w Polsce są o około 56 proc. wyższe niż na porównywanych rynkach europejskich.</span></p><p><span style="color:#212121;">Według Mieszka Musiała dodatkowym problemem są podwójne opłaty ponoszone przez producentów w związku z finansowaniem systemu oraz pozyskiwaniem dokumentów potwierdzających recykling opakowań. Jego zdaniem model wielooperatorski w aktualnej wersji może prowadzić do zwiększania kosztów ze względu na rywalizację o punkty zbiórki i podwyższanie opłaty za obsługę opakowań.</span></p><p><span style="color:#212121;">Celem poprawy efektywności systemu zarówno autorzy raportu Deloitte, jak i przedstawiciele branży producentów napojów, postulują m.in. doprecyzowanie zasad rozliczeń między operatorami, nadzór państwa nad zasadnością i przejrzystością kosztów, ograniczenie finansowania krzyżowego między różnymi rodzajami opakowań oraz zapewnienie producentom dostępu do dokumentów potwierdzających recykling. Zwracają także uwagę na potrzebę oddzielnego zbierania butelek PET i puszek, aby ograniczyć straty materiałowe i koszty późniejszego sortowania oraz zapewnienie funkcjonowania dotychczasowych efektywnych systemów zbiórki butelek zwrotnych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Wśród rekomendacji Deloitte znalazło się również ujednolicenie sprawozdawczości, zwiększenie przejrzystości kosztów i efektów środowiskowych oraz poprawa wykorzystania logistyki zwrotnej.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Istotną kwestią są również wspólne uzgodnienia dotyczące standardów. Mam tu na myśli zarówno standardy rozwiązań IT stosowanych przez operatorów, jak i standardy dotyczące recyklomatów, które odpowiadają za prawie 90 proc. zbiórki w systemie kaucyjnym. Te standardy muszą pomóc nam stworzyć system bardziej innowacyjny i odpowiadający realiom XXI wieku” - powiedziała Joanna Leoniewska-Gogola.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Jacek Wodzisławski, prezes zarządu Fundacji RECAL, podkreślił, że część automatów może nadmiernie rozdrabniać puszki. Według przedstawionych przez niego szacunków straty masy opakowań w przypadku urządzeń działających najbardziej agresywnie mogą wynosić od 1,5 nawet do 7 proc. „W porównaniu z produkcją pierwotną recykling aluminium pozwala zaoszczędzić 95 proc. energii” - zaznaczył.</span></p><p><span style="color:#212121;">W jego opinii istotne jest również ograniczenie finansowania zbiórki innych materiałów przychodami ze sprzedaży aluminium. Wskazał, że system powinien zapewniać przejrzyste rozliczanie kosztów i przychodów oddzielnie dla poszczególnych frakcji, zgodnie z zasadami wprowadzanymi w ramach rozszerzonej odpowiedzialności producenckiej.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„System kaucyjny nie może być oceniany wyłącznie na podstawie liczby zebranych butelek i puszek. Jeżeli opakowania są zbierane, ale później tracimy część cennego surowca, czy musimy je dodatkowo sortować, nie wykorzystujemy w pełni potencjału środowiskowego systemu. Celem powinno być odzyskanie jak największej ilości wartościowego materiału przy jak najmniejszym zużyciu energii i zasobów. Ekologia powinna iść w parze z efektywnością ekonomiczną” - argumentował z kolei Mieszko Musiał.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dodał, że producenci są ustawowo zobowiązani do finansowania systemu, ale nie mają wystarczającego wpływu na wysokość ponoszonych kosztów.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Nie może być tak, że jedna frakcja finansuje zbiórkę innej, operatorzy decydują o wydatkach, a w konsekwencji producenci i konsumenci, otrzymują rachunek bez możliwości zweryfikowania jego zasadności. System realizujący obowiązki środowiskowe musi działać według przejrzystych reguł i pod odpowiednim nadzorem państwa. Nie powinien być źródłem nieuzasadnionych korzyści finansowych dla wybranych uczestników rynku” - podkreślił prezes Musiał.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Uczestnicy debaty sceptycznie odnieśli się również do planów objęcia systemem kaucyjnym szklanych butelek wielokrotnego użytku. Według Deloitte włączenie ich do powszechnego systemu operatorskiego mogłoby zwiększyć koszty o 1,2–2 mld zł rocznie. Dodatkowy koszt oszacowano średnio na 53 gr za butelkę. Autorzy raportu wskazują, że istniejące systemy producenckie osiągają poziom zwrotów przekraczający 90 proc. i wykorzystują logistykę zwrotną, w ramach której opakowania wracają do producentów podczas dostaw kolejnych produktów.</span></p><p><span style="color:#212121;">Również przedstawiciele branży są bardzo sceptyczni wobec tego pomysłu.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Producenckie systemy zapewniają poziomy zbiórki przekraczające 90 proc., czyli docelowy poziom wymagany przez przepisy, w tym regulacje unijne. To system zamknięty w pełnym tego słowa znaczeniu. Przyjeżdża ciężarówka z dostawą, zostawia produkt, zabiera puste opakowania i wraca do dystrybutora, gdzie butelki są myte i ponownie napełniane, a następnie przywożone z powrotem do sklepu. Każda alternatywa będzie mniej efektywna. Dlatego możliwość prowadzenia własnych systemów producenckich musi zostać zagwarantowana na stałe, również po 2028 r.” - ocenił zaś Mieszko Musiał.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Piotr Mazurek, zastępca dyrektora ds. Gospodarki Obiegu Zamkniętego w Konfederacji Lewiatan, podkreślił, że każda zmiana powinna być poprzedzona rzetelną analizą skutków ekonomicznych, organizacyjnych i środowiskowych. I ta zasada dotyczy też sprawdzonych producenckich systemów zbiórki butelek wielorazowych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Również ekspertka Deloitte wskazywała, że przed ewentualnym rozszerzeniem systemu należy ocenić funkcjonowanie obecnego modelu, poprawić jego efektywność oraz przeanalizować finansowe i środowiskowe skutki kolejnych zmian.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Jeżeli myślimy o rozszerzeniu systemu kaucyjnego, w pierwszej kolejności należy dokładnie ocenić funkcjonowanie obecnego modelu, co w pewnym stopniu zrobiliśmy już w naszym raporcie. Trzeba zoptymalizować te obszary, które tego wymagają i w których możliwe są usprawnienia, a także ustabilizować system, tak aby wszystkie procesy były dobrze zaplanowane i sprawnie funkcjonowały. Następnie należy ocenić skutki włączenia kolejnej frakcji i dopiero wtedy podjąć decyzję o ewentualnym rozszerzeniu systemu” - wyraziła opinię Joanna Leoniewska-Gogola.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Piotr Mazurek zgodził się, że wszelkie decyzje dotyczące rozszerzenia systemu powinny być poprzedzone analizą danych. Zaznaczył, że przedsiębiorcy nie kwestionują samej idei systemu kaucyjnego, lecz postulują jego usprawnienie przed wprowadzeniem kolejnych obowiązków.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Podsumowując debatę, prezes Musiał zaznaczył: „Nie znam nikogo, kto byłby przeciwnikiem systemu kaucyjnego czy jego idei, łącznie ze mną. Zwróćmy jednak uwagę na to, aby system był tak dobry i efektywny, jak to tylko możliwe”.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Raport Deloitte „System kaucyjny 2026 - rok po starcie” został przygotowany dzięki finansowaniu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie. Analiza obejmuje ocenę funkcjonowania polskiego systemu kaucyjnego, jego kosztów, efektywności organizacyjnej i środowiskowej oraz porównanie z wybranymi systemami stosowanymi w innych krajach.</span></p><p><span style="color:#212121;">Pełny raport do pobrania:&nbsp;</span><a href="https://www.deloitte.com/pl/pl/services/consulting/research/system-kaucyjny-rok-po-starcie.html"><span style="color:#3F51B5;">System kaucyjny - rok po starcie | Deloitte Polska</span></a></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Odpady zamiast paliw kopalnych pomagają efektywnie ogrzewać miasta]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15796,odpady-zamiast-paliw-kopalnych-pomagaja-efektywnie-ogrzewac-miasta</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15796,odpady-zamiast-paliw-kopalnych-pomagaja-efektywnie-ogrzewac-miasta</guid>
            <pubDate>Fri, 23 Oct 2026 21:27:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-odpady-zamiast-paliw-kopalnych-pomagaja-efektywnie-ogrzewac-miasta-1792783754.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Miliony ton odpadów, które nie nadają się do recyklingu, mogą stać się źródłem energii i pomóc ograniczyć zużycie paliw kopalnych. Jak wykorzystać ten potencjał, nie tracąc z oczu celów recyklingu i o</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Miliony ton odpadów, które nie nadają się do recyklingu, mogą stać się źródłem energii i pomóc ograniczyć zużycie paliw kopalnych. Jak wykorzystać ten potencjał, nie tracąc z oczu celów recyklingu i ochrony klimatu? O tym rozmawiali uczestnicy VII Forum Energia-Efekt-Środowisko, zorganizowanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Co zrobić z odpadami, których nie można ponownie wykorzystać ani efektywnie poddać recyklingowi? Jak ograniczyć ich składowanie, a jednocześnie odzyskać zawartą w nich energię? Odpowiedzi na te pytania szukali przedstawiciele administracji, samorządów, branży komunalnej i sektora energetycznego podczas VII Forum Energia-Efekt-Środowisko. W centrum dyskusji znalazły się instalacje termicznego przekształcania odpadów, ich znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego oraz możliwości finansowania nowych inwestycji.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Gospodarka odpadami jest dziś znacznie większym zagadnieniem niż samo zapewnienie ich odbioru i zagospodarowania. To obszar, w którym spotykają się cele środowiskowe, potrzeby energetyczne, rozwój technologii, odpowiedzialność samorządów i przedsiębiorców oraz codzienne interesy mieszkańców” – podkreśliła Dorota Zawadzka-Stępniak, prezes zarządu NFOŚiGW.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Zastępca prezesa zarządu Paweł Augustyn podkreślił z kolei, że instalacje termicznego przekształcania odpadów nie tylko pomagają rozwiązywać problem ich zagospodarowania, ale także wspierają dekarbonizację ciepłownictwa.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Powinniśmy rozwijać instalacje o łącznej przepustowości około 4 mln ton odpadów rocznie, co pozwoliłoby zaoszczędzić blisko 2 mln ton węgla. W dojrzałych systemach energetycznych odzysk energii z odpadów może odgrywać istotną rolę w odchodzeniu od paliw kopalnych i transformacji ciepłownictwa” – powiedział.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Paweł Augustyn dodał również, że NFOŚiGW chce wspierać samorządy i przedsiębiorców w realizacji przedsięwzięć, które umożliwiają produkcję ciepła na korzystnych warunkach i przynoszą korzyści zarówno ciepłownictwu komunalnemu, jak i przemysłowemu.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Odpad jako źródło energii</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Centralnym punktem Forum był panel pt. Termiczne przekształcanie odpadów – jak pogodzić cele klimatyczne, bezpieczeństwo energetyczne i gospodarkę o obiegu zamkniętym, z udziałem Pawła Augustyna, Sławomira Kiszkurno, prezesa zarządu Portu Czystej Energii, Jakuba Batora ze Stowarzyszenia Producentów Energii z Odpadów, Olgi Goitowskiej, wiceprzewodniczącej Rady Programowej Związku Pracodawców Branży Komunalnej, mec. Małgorzaty Banasik z kancelarii Banasik Woźniak i Wspólnicy oraz Marcina Benbenka, prezesa zarządu KOM-EKO.</span></p><p><span style="color:#212121;">Posłanka na Sejm RP Gabriela Lenartowicz przedstawiła działania podejmowane w parlamencie na rzecz gospodarki odpadami. Odniosła się także do zagadnień omawianych podczas debaty, w tym kwestii definicji energii z instalacji termicznego przekształcania odpadów (IPTOK) jako ciepła odpadowego oraz planów objęcia sektora unijnym system ETS.</span></p><p><span style="color:#212121;">Panel płynnie przeszedł w ożywioną dyskusję z udziałem zgromadzonych gości na sali. Uczestnicy dzielili się doświadczeniami z realizacji i eksploatacji instalacji oraz wskazywali bariery wymagające rozwiązań systemowych.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Wymierne korzyści i oszczędności</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Praktycznych argumentów za rozwojem instalacji dostarczyły doświadczenia gdańskiego Portu Czystej Energii. Przedstawiony przykład pokazał, że termiczne przekształcanie odpadów może ograniczać składowanie, a w konsekwencji emisję metanu i gazów cieplarnianych. Odzysk energii przynosi również wymierne korzyści ekonomiczne – według danych przedstawionych podczas debaty oszczędności w systemie gospodarki odpadami w Gdańsku przekraczają w tym roku 80 mln zł. Regionalny charakter inwestycji sprawia, że korzysta z niej nie tylko samo miasto, ale również uczestniczące w projekcie gminy.</span></p><p><span style="color:#212121;">Istotnym tematem była możliwość wykorzystania ciepła powstającego w instalacjach termicznego przekształcania odpadów. Włączenie ich do istniejących sieci ciepłowniczych pozwala zwiększać efektywność lokalnych systemów i dostarczać energię odbiorcom. Według szacunków przywołanych podczas panelu spalanie około 5 mln ton odpadów mogłoby pokryć nawet 9 proc. zapotrzebowania sieci ciepłowniczych na ciepło. Pełne wykorzystanie tego potencjału wymaga jednak odpowiednich regulacji, stabilnych warunków inwestycyjnych i rozstrzygnięć dotyczących miejsca instalacji w systemie handlu uprawnieniami do emisji CO2 (EU ETS).</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Potrzebne dobre planowanie i sprawne procedury</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Rozwój infrastruktury odpadowej wiąże się również z wyzwaniami administracyjnymi i organizacyjnymi. Uczestnicy debaty wskazywali na długotrwałe postępowania związane z uzyskiwaniem decyzji środowiskowych, a także na znaczenie rzetelnego przygotowania dokumentacji inwestycyjnej. Sprawne procedury i jasne regulacje mogą mieć istotny wpływ na tempo realizacji przedsięwzięć i możliwość wykorzystania ich potencjału.</span></p><p><span style="color:#212121;">Paneliści zwracali uwagę na potrzebę lepszego zagospodarowania odpadów, które obecnie są wywożone za granicę. Podkreślali, że odzysk energii może być ważnym elementem krajowego systemu, szczególnie w odniesieniu do frakcji, których nie da się efektywnie poddać recyklingowi materiałowemu. Jednocześnie rozwój instalacji musi iść w parze z poprawą jakości selektywnej zbiórki i racjonalnym projektowaniem całego systemu gospodarowania odpadami.</span></p><p><span style="color:#212121;">Ważnym wątkiem była sytuacja mniejszych miejscowości. Podczas gdy duże miasta rozwijają własną infrastrukturę odzysku energii, mniejsze ośrodki nadal potrzebują wsparcia w przygotowaniu i realizacji inwestycji. Odpowiednio ukierunkowane finansowanie NFOŚiGW może pomóc samorządom w rozwijaniu rozwiązań dopasowanych do lokalnych potrzeb, również w formule regionalnej współpracy.</span></p><p><span style="color:#212121;">Uzupełnieniem systemu są instalacje wykorzystujące biogaz z komunalnych bioodpadów. Pozwalają one łączyć zagospodarowanie frakcji biodegradowalnej z produkcją energii odnawialnej, wzmacniając lokalny wymiar transformacji energetycznej.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>NFOŚiGW wspiera zieloną transformację</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">VII Forum Energia-Efekt-Środowisko pokazało, że rozwój infrastruktury odpadowej wymaga współpracy administracji publicznej, samorządów, przedsiębiorców i ekspertów. Skuteczna transformacja nie polega na budowie pojedynczych instalacji w oderwaniu od pozostałych elementów systemu, lecz na tworzeniu spójnych rozwiązań, które uwzględniają hierarchię postępowania z odpadami, możliwości recyklingu, lokalne potrzeby energetyczne i efektywność ekonomiczną.</span></p><p><span style="color:#212121;">Rolą NFOŚiGW jest wspieranie inwestycji przynoszących wymierne korzyści środowiskowe, rozwijających nowoczesną gospodarkę odpadami i wzmacniających bezpieczeństwo energetyczne. Odpowiednio zaplanowane instalacje odzysku energii mogą być ważnym elementem tego procesu, uzupełniając recykling i wspierając rozwój lokalnych systemów ciepłowniczych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Kolejne spotkanie w ramach Forum Energia-Efekt-Środowisko odbędzie się 25 listopada 2026 r. i będzie poświęcone Funduszom Europejskim.</span></p><p><span style="color:#212121;">Forum Energia-Efekt-Środowisko to inicjatywa NFOŚiGW służąca wymianie wiedzy i doświadczeń dotyczących projektów energetycznych i środowiskowych, dostępnych instrumentów finansowych, potrzeb inwestycyjnych oraz barier utrudniających zieloną transformację. W spotkaniach uczestniczą przedstawiciele administracji rządowej i samorządowej, organizacji branżowych, przedsiębiorstw, instytutów badawczych, organizacji pozarządowych i środowiska akademickiego.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: NFOŚiGW</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Totalizator Sportowy na EFNI 2026: kultura to inwestycja w rozwój człowieka - bez kultury i sztuki nie ma kreatywności]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15795,totalizator-sportowy-na-efni-2026-kultura-to-inwestycja-w-rozwoj-czlowieka-bez-kultury-i-sztuki-nie-ma-kreatywnosci</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15795,totalizator-sportowy-na-efni-2026-kultura-to-inwestycja-w-rozwoj-czlowieka-bez-kultury-i-sztuki-nie-ma-kreatywnosci</guid>
            <pubDate>Fri, 23 Oct 2026 21:23:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-totalizator-sportowy-na-efni-2026-kultura-to-inwestycja-w-rozwoj-czlowieka-bez-kultury-i-sztuki-n-1792783556.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Na EFNI 2026 Totalizator Sportowy przypomniał, że kultura to nie koszt, lecz inwestycja w kapitał ludzki i rozwój gospodarki. Debata z udziałem ekspertów pokazała, że bez sztuki nie ma kreatywności, innowacyjności ani silnej marki Polski.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Totalizator Sportowy odprowadza rocznie 4,3 mld zł na Fundusz Promocji Kultury. Ekonomiczna wartość kultury okazuje się jednak znacznie większa niż pokazują statystyki. „Kultura to inwestycja w kapitał ludzki. Bez kultury i sztuki ludzie nie rozwijają się, nie ma kreatywności i innowacyjności” - mówiła Agnieszka Kosik, członkini zarządu Totalizatora Sportowego, podczas 15. Europejskiego Forum Nowych Idei.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Kultura nie tylko wytwarza wartość dodaną i tworzy miejsca pracy, ale wpływa na rozwój gospodarczy poprzez kształtowanie norm społecznych, wartości i postaw. Kultura także promuje markę Polski i może być źródłem wzrostu gospodarczego i międzynarodowej konkurencyjności naszego kraju - to wnioski z debaty „Kulturalne PKB. Ile gospodarka zyskuje dzięki kulturze?”, która miała miejsce 15 października podczas Europejskiego Forum Nowych Idei.</span></p><p><span style="color:#212121;">W debacie wzięli udział: Michał Adelt-Jóźwiak, zastępca dyrektora Narodowego Centrum Kultury; prof. Jerzy Hausner, były wicepremier, przewodniczący Rady Programowej Open Eyes Economy Summit; Agnieszka Kosik, członkini zarządu Totalizatora Sportowego; Michalina Pietrzyk, wiceprezes zarządu Instytutu Wzornictwa Przemysłowego oraz prof. dr hab. Piotr Wachowiak, rektor Szkoły Głównej Handlowej.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Debatę poprzedziła prezentacja raportu „Kulturalne PKB. Raport o ekonomicznej wartości kultury dla Polski”, opracowanego przez ekonomistów portalu XYZ: Marka Skawińskiego i Michała Kulbackiego. Dokument powstał we współpracy z Totalizatorem Sportowym.</span></p><p><span style="color:#212121;">Statystyki z raportu XYZ pokazują, że w Polsce publiczne wsparcie kultury jest wyższe niż średnia UE: 1,4 proc. wszystkich wydatków publicznych w Polsce wobec 1 proc. średnio w Unii. Natomiast w 2020 r. w kategorii wydatków gospodarstw domowych Polacy przeznaczali na kulturę mniej (2,1 proc.) niż średnia z krajów UE (2,7 proc.).</span></p><p><span style="color:#212121;">Polska według wyliczeń nominalnego PKB za 2025 r. zajmuje 21. miejsce na świecie, natomiast jeżeli chodzi o indeks &gt;&gt;soft power&lt;&lt;, nasz kraj jest na 31. miejscu ogółem oraz na 41. w reputacyjnym filarze „kultura i dziedzictwo”. W ocenie Marka Skawińskiego, głównego ekonomisty XYZ, dzieje się tak dlatego, że kultura jest dobrem wyższego rzędu. Im więcej mieszkańcy danego kraju wydają na podstawowe potrzeby, tym mniej na kulturę.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Wydajemy dużo więcej na zbrojenia, ale nadal znaczący procent PKB jest przeznaczany na kulturę. Żeby pieniądze popłynęły tam szerszym strumieniem, sektor biznesowy potrzebuje wsparcia systemowego. Sens modelu Totalizatora Sportowego polega na tym, że legalna gra w opomiarowanym i bezpiecznym systemie generuje środki, które są wykorzystywane do wspierania kultury. To tworzy wartość dla gospodarki i społeczeństwa” - podkreśliła Agnieszka Kosik, członkini zarządu Totalizatora Sportowego.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Wskazała, że Totalizator Sportowy rozwija własne mecenaty, inwestując w kulturę ze środków własnych.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Współpracujemy na zasadzie stałego partnerstwa z takimi miejscami jak Teatr Wielki - Opera Narodowa, z Muzeami Narodowymi w Warszawie, Krakowie i Lublinie, z Narodowym Instytutem Fryderyka Chopina. To jest też stała współpraca z Zamkiem Królewskim w Warszawie oraz z Zamkiem Królewskim na Wawelu. Wspieramy także mnóstwo wydarzeń lokalnych” - zaznaczyła Agnieszka Kosik.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Prof. Piotr Wachowiak, rektor Szkoły Głównej Handlowej, wskazał, że kultura ma duży wpływ na rozwój w zasadzie wszystkich obszarów gospodarczych, szczególnie na turystykę, gastronomię, hotelarstwo czy transport. Dlatego wsparcie kultury należy traktować jako inwestycję długookresową, gdzie rezultaty są odłożone w czasie.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Bardzo ważna jest kultura studencka, bo dzięki niej studenci nabierają odpowiednich postaw wobec muzeów, kina, sztuki. Z perspektywy SGH ważna jest także współpraca między uczelniami ekonomicznymi i artystycznymi. Oni wymyślają, a my wiemy, jak sprzedać” - zaznaczył Piotr Wachowiak.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dodał, że dzięki współpracy z Totalizatorem Sportowym w SGH powstanie muzeum tej uczelni.</span></p><p><span style="color:#212121;">W ocenie prof. Jerzego Hausnera, byłego wicepremiera, przewodniczącego Rady Programowej Open Eyes Economy Summit, pod względem innowacyjności polska gospodarka jest wciąż w tyle, potencjał wytwórczy jest duży wyższy niż zdolności innowacyjne.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Innowacyjność powstaje w głowach - działa wtedy, gdy jest potrzeba twórczej ekspresji. Tymczasem kultura szkolna, studencka, która zawsze wprowadzała ferment i podglebie, słabnie. W przedsiębiorstwach brakuje &gt;&gt;design thinking&lt;&lt; - myślenia w kontekście zdobywania nowych rynków i opracowywania nowych produktów. Skutek jest taki, że eksportujemy mózgi - nie zatrzymujemy najzdolniejszych” - powiedział Jerzy Hausner.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Michalina Pietrzyk, wiceprezes zarządu Instytutu Wzornictwa Przemysłowego, wskazała, że biznes inwestuje w kulturę, gdy przekłada się to na zysk. Natomiast państwo niewystarczająco wykorzystuje kompetencje i kreatywność polskich projektantów, którzy w związku z tym projektują głównie dla spółek zagranicznych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Michał Adelt-Jóźwiak, zastępca dyrektora Narodowego Centrum Kultury, dodał, że biznes często nie ma mechanizmów, by się zaangażować w kulturę. Dlatego 29 października odbędzie się premiera raportu regulacyjnego, który ma wskazać na potrzebę przyjęcia ustawy dla mecenatu kultury.</span></p><p><span style="color:#212121;">Raport „Kulturalne PKB. Raport o ekonomicznej wartości kultury dla Polski” można pobrać ze strony&nbsp;</span><a href="https://xyz.pl/kulturalne-pkb-jaka-jest-wartosc-kultury-dla-polski-raport-xyz/"><span style="color:#3F51B5;">https://xyz.pl/kulturalne-pkb-jaka-jest-wartosc-kultury-dla-polski-raport-xyz/</span></a><span style="color:#212121;">.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Mikroprzedsiębiorcy są przeciążeni codziennymi obowiązkami. Sztuczna inteligencja może dać im więcej czasu na rozwój biznesu]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15790,mikroprzedsiebiorcy-sa-przeciazeni-codziennymi-obowiazkami-sztuczna-inteligencja-moze-dac-im-wiecej-czasu-na-rozwoj-bizn</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15790,mikroprzedsiebiorcy-sa-przeciazeni-codziennymi-obowiazkami-sztuczna-inteligencja-moze-dac-im-wiecej-czasu-na-rozwoj-bizn</guid>
            <pubDate>Thu, 22 Oct 2026 22:37:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-mikroprzedsiebiorcy-sa-przeciazeni-codziennymi-obowiazkami-sztuczna-inteligencja-moze-dac-im-wiecej-1792701576.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ponad 80 proc. mikroprzedsiębiorców w Polsce samodzielnie dźwiga administrację i formalności, tracąc czas na rutynę. Orange wprowadza Cyfrową Firmę z asystentami AI, którzy mają odciążyć właścicieli małych biznesów w sprzedaży, finansach i obsłudze klientów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Ponad 80 proc. polskich mikroprzedsiębiorców samodzielnie zajmuje się administracją, dokumentami i&nbsp;formalnościami, a niemal trzy czwarte ma poczucie, że ciągle jest coś do zrobienia – wynika z&nbsp;badania Orange Polska. W odciążeniu właścicieli małych firm coraz częściej pomagają narzędzia sztucznej inteligencji, które wspierają m.in. przygotowywanie ofert, obsługę klientów i&nbsp;analizę finansów. Ich wykorzystanie w&nbsp;codziennej pracy może ograniczyć czas poświęcany na rutynowe zadania i&nbsp;ułatwić skupienie się na rozwoju biznesu.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w&nbsp;2025 roku w&nbsp;Polsce działało ponad 2,46 mln mikroprzedsiębiorstw. W niemal 78 proc. z&nbsp;nich pracowała najwyżej jedna osoba. Łącznie w&nbsp;mikrofirmach pracowało ponad 4,56 mln osób.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Kluczowym wyzwaniem małego przedsiębiorcy jest obłożenie obowiązkami, pracą, cyklicznymi, często prozaicznymi zadaniami, których nie&nbsp;może nikomu zlecić. Nie stać go na to, żeby pokryć koszty kolejnego pracownika. Według badań, które zrobiliśmy, mali przedsiębiorcy oczekują odciążenia ich od codziennych zadań. Ich oczekiwanie wobec AI jest takie, że narzędzie będzie w&nbsp;stanie przejąć od nich część obowiązków, które na co dzień wykonują</i> – mówi agencji Newseria Biznes Andrzej Kotfis, dyrektor segmentu małych i&nbsp;średnich przedsiębiorstw na rynku B2B w&nbsp;Orange Polska.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Z badania przeprowadzonego przez&nbsp;PBS na zlecenie Orange Polska wśród 300 firm wynika również, że 63 proc. mikroprzedsiębiorców uważa, iż zbyt wiele spraw związanych z&nbsp;prowadzeniem firmy wymaga ich osobistego zaangażowania. Jednocześnie 75 proc. firm w&nbsp;badaniu Krajowego Centrum Badań Sztucznej Inteligencji deklaruje pozytywny stosunek do tej technologii. Tym bardziej że – jak podkreślają eksperci – AI umożliwia już dziś usprawnienie wielu procesów w&nbsp;firmach, a próg jej wdrożenia jest niski.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Z badania przeprowadzonego w&nbsp;ramach Bilansu Kapitału Ludzkiego przez&nbsp;Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości i&nbsp;Uniwersytet Jagielloński wynika, że 23 proc. przedsiębiorstw aktywnie korzysta ze sztucznej inteligencji, a kolejne 11 proc. planuje jej wdrożenie. Badanie zostało przeprowadzone wśród 1822 pracodawców z&nbsp;12 branż o&nbsp;największym potencjale AI. Wśród barier wdrażania tej technologii firmy wskazują m.in. brak odpowiednich kompetencji, koszty oraz&nbsp;obawy związane z&nbsp;bezpieczeństwem. AI znajduje zastosowanie przede wszystkim w&nbsp;procesach związanych z&nbsp;planowaniem i&nbsp;logistyką, obsługą klientów, sprzedażą, zarządzaniem ryzykiem oraz&nbsp;rozwojem produktów i&nbsp;usług.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Pomysł Cyfrowej Firmy&nbsp;jest związany ze strategią, którą przyjęliśmy jakiś czas temu i&nbsp;nazwaliśmy „more than telco”. Zgodnie z&nbsp;nią nie&nbsp;chcemy być wyłącznie dostawcą usług telekomunikacyjnych, ale chcemy dostarczać kompleksowe rozwiązania dla&nbsp;biznesu. Obserwując rozwój AI, zdecydowaliśmy, że to odpowiedni moment na przygotowanie nowego pakietu usług, które wesprą klienta w&nbsp;zarządzaniu swoim biznesem –&nbsp;</i>tłumaczy Andrzej Kotfis.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Cyfrowa Firma to aplikacja, która wykorzystuje sztuczną inteligencję do automatyzacji codziennych zadań związanych z&nbsp;prowadzeniem biznesu. Przedsiębiorcy mają w&nbsp;niej do dyspozycji czterech pracowników AI.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–<i> Asystent AI pomaga lepiej organizować pracę wewnątrz firmy, Handlowiec AI pomaga zarządzać sprzedażą i&nbsp;kontaktami z&nbsp;klientami. Marketer AI analizuje komentarze zamieszczane w&nbsp;Google</i><u>’</u><i><u>u</u>, proponuje odpowiedzi i&nbsp;podpowiada przedsiębiorcy, co w&nbsp;jego firmie nie&nbsp;funkcjonuje do końca dobrze. Finansista AI pomaga zarządzać finansami, głównie w&nbsp;zakresie prognozowania przychodów, kosztów i&nbsp;przepływów pieniężnych</i> – wymienia dyrektor segmentu MŚP na rynku B2B w&nbsp;Orange Polska.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Pracownicy AI korzystają ze wspólnej bazy informacji o&nbsp;firmie, co pozwala im uwzględniać jej potrzeby przy wykonywaniu zadań. Wśród dostępnych funkcji są m.in. sporządzanie notatek i&nbsp;podsumowań spotkań, przypominanie o&nbsp;wygasających umowach i&nbsp;polisach, przygotowywanie ofert handlowych oraz&nbsp;prognozowanie wpływów i&nbsp;wydatków na 7, 30 i&nbsp;90 dni. Zadania można przekazywać asystentom głosowo lub tekstowo, bez konieczności znajomości specjalistycznych komend. Przygotowane przez&nbsp;nie&nbsp;wiadomości, oferty czy odpowiedzi zawsze wymagają akceptacji przedsiębiorcy przed wysłaniem.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">– <i>Największe korzyści z&nbsp;korzystania z&nbsp;Cyfrowej Firmy to oszczędność czasu, precyzyjniejsze zarządzanie biznesem i&nbsp;uwolnienie przedsiębiorcy od prozaicznych czynności, żeby mógł poświęcić więcej czasu na rozwój firmy. Dzisiaj mały przedsiębiorca nie&nbsp;pracuje osiem, ale kilkanaście godzin w&nbsp;firmie i&nbsp;w domu, gdzie często kontynuuje pracę&nbsp;wieczorami. Odciążenie go z&nbsp;prozaicznych czynności sprawi, że będzie miał więcej wolnego&nbsp;czasu. Będzie mógł go poświęcić zarówno na rozwój firmy, jak i&nbsp;na zadbanie o&nbsp;swoją energię, zdrowie i&nbsp;wellbeing&nbsp;</i>– podkreśla Andrzej Kotfis.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Cyfrowa Firma jest dostępna w&nbsp;formie aplikacji mobilnej, z&nbsp;której mogą korzystać także przedsiębiorcy niebędący klientami Orange. Za podstawowe funkcje poszczególnych asystentów użytkownicy wnoszą miesięczne opłaty. Przedsiębiorcy mogą przez&nbsp;siedem dni bezpłatnie testować ich możliwości, a następnie wybrać tylko te narzędzia, których potrzebują. W dowolnym momencie mogą również rozszerzyć zakres dostępnych funkcji.</span></p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Mokotowski kompleks biurowców Adgar Plaza A i B w nowej odsłonie. Adgar Poland zakończył modernizację lobby]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15784,mokotowski-kompleks-biurowcow-adgar-plaza-a-i-b-w-nowej-odslonie-adgar-poland-zakonczyl-modernizacje-lobby</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15784,mokotowski-kompleks-biurowcow-adgar-plaza-a-i-b-w-nowej-odslonie-adgar-poland-zakonczyl-modernizacje-lobby</guid>
            <pubDate>Thu, 22 Oct 2026 17:33:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-mokotowski-kompleks-biurowcow-adgar-plaza-a-i-b-w-nowej-odslonie-adgar-poland-zakonczyl-modernizacj-1792697742.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Adgar Poland zakończył modernizację lobby w warszawskich biurowcach Adgar Plaza A i B na Mokotowie. Odnowione części wspólne zyskały nowy design, strefy do pracy i spotkań oraz rozwiązania przygotowujące kompleks do dalszej cyfryzacji, a jednocześnie podpisano dwie nowe umowy najmu na 1235 mkw.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Adgar Poland zakończył modernizację lobby w budynkach Adgar Plaza A i B na warszawskim Mokotowie. Części wspólne zyskały nowy design, miejsca do krótkiej pracy i spotkań oraz rozwiązania przygotowujące budynki do dalszej cyfryzacji obsługi. Równolegle w kompleksie biurowców podpisano dwie nowe umowy najmu obejmujące łącznie 1235 mkw. powierzchni.</strong></p><p style="text-align:justify;">Współczesne lobby coraz rzadziej jest jedynie przestrzenią pomiędzy wejściem, recepcją i windami. Staje się ono jednym z elementów budujących doświadczenie użytkownika oraz charakter całej nieruchomości. pierwsze wrażenie powstaje już w częściach wspólnych i może wpływać na ocenę budynku przez potencjalnego najemcę. Rosną zatem oczekiwania dotyczące estetyki, funkcjonalności, komfortu i obecności zieleni.</p><p style="text-align:justify;"><i>„Chcemy, aby nasze budynki odpowiadały na zmieniające się potrzeby firm i ich pracowników. Dlatego w modernizacji lobby Adgar Plaza A i B postawiliśmy na rozwiązania, które zwiększają użyteczność tych przestrzeni na co dzień. Nowy układ recepcji oraz miejsca do krótkiej pracy i mniej formalnych spotkań pozwalają lepiej wykorzystać części wspólne. To element naszego podejścia do zarządzania nieruchomościami, rozwijamy istniejące budynki, dbając o ich atrakcyjność dla obecnych i przyszłych najemców”</i> - mówi Monika Szelenberger, Director of Leasing &amp;Asset Management w Adgar Poland.</p><p style="text-align:justify;">Modernizacja części wspólnych uzupełnia ofertę Adgar Plaza A i B, w której firmy mogą wybierać pomiędzy gotowymi biurami Ready Office a tradycyjnym modelem najmu. Obie formuły znalazły odzwierciedlenie w dwóch nowych umowach obejmujących łącznie około 1235 mkw. powierzchni. Jeden z najemców zdecydował się na około 420 mkw. w formule Ready Office, drugi wynajął około 815 mkw. w tradycyjnym modelu.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Design i emocje już od wejścia</strong></p><p style="text-align:justify;">Przeniesienie recepcji pozwoliło na nowo zaplanować komunikację w lobby i zoptymalizować przepływ użytkowników, a strefy recepcyjne zaprojektowano tak, by wspierały dostępność i bardziej inkluzywny charakter części wspólnych. Nową jakość wnętrz budują przede wszystkim natura, światło i materiały – w obu budynkach pojawiły się m.in. samonawadniające ściany zielone, dekoracyjne oprawy świetlne oraz tynk w stylistyce wabi-sabi. Całość uzupełniają nowe oznaczenia najemców oraz logo Adgar Poland z hasłem „Tu chcesz mieć biuro!”, podkreślające tożsamość przestrzeni.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Funkcjonalność i technologia</strong></p><p style="text-align:justify;">Nowe rozwiązania technologiczne mają usprawnić codzienną obsługę budynków i zwiększyć komfort użytkowników. Modernizacja objęła m.in. energooszczędne oświetlenie i systemy kontroli dostępu, a infrastruktura została przygotowana do dalszej cyfryzacji, w tym do możliwości uruchomienia w przyszłości e-recepcji. Zainstalowano tu również 100-calowe monitory, które służą do codziennej komunikacji z odwiedzającymi budynki, promocji produktów, usług czy ofert najemców, a także emisji spotów reklamowych zewnętrznych marek.</p><p style="text-align:justify;">Za projekt i realizację modernizacji lobby w Adgar Plaza A i B odpowiadały pracownie Archicon i MP-Projekt. Po stronie Adgar Poland w projekt zaangażowany był zespół łączący różne kompetencje - od zarządzania nieruchomościami, przez techniczne i technologiczne po leasing. Współpraca zespołów była szczególnie istotna przy opracowaniu koncepcji zmiany lokalizacji recepcji, wokół której skupiają się systemy niezbędne do codziennego funkcjonowania budynków.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><i>„Modernizacja działającego biurowca wymaga połączenia dobrego projektu z bardzo sprawną organizacją. Oba budynki przez cały czas musiały normalnie funkcjonować – i w tym kontekście należy podkreślić doskonałą współpracę pomiędzy Archicon i MP-Projekt, a naszymi zespołami. Dzięki temu udało się pogodzić prace modernizacyjne z codziennym funkcjonowaniem budynków”</i> - podsumowuje Robert Włoszek, Operations Director w Adgar Poland.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Modernizacja Adgar Plaza A i B wpisuje się w szerszą strategię Adgar Poland, zakładającą systematyczne podnoszenie standardu istniejącego portfolio pod względem estetycznym, funkcjonalnym i technologicznym. Spółka równolegle rozwija różne modele korzystania z biur. Tradycyjny najem, Flexi Lease, Ready Office i inne elastyczne rozwiązania odpowiadają na coraz bardziej zróżnicowane potrzeby firm, których siedziby mieszczą się w Warszawie.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Więcej o Adgar Poland:&nbsp;<a href="http://www.adgar.pl">www.adgar.pl</a>&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Gdzie firmy znajdą pracowników dla nowych inwestycji? Rynek pracy zmienia mapę produkcji i logistyki]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15768,gdzie-firmy-znajda-pracownikow-dla-nowych-inwestycji-rynek-pracy-zmienia-mape-produkcji-i-logistyki</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15768,gdzie-firmy-znajda-pracownikow-dla-nowych-inwestycji-rynek-pracy-zmienia-mape-produkcji-i-logistyki</guid>
            <pubDate>Tue, 20 Oct 2026 20:33:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-gdzie-firmy-znajda-pracownikow-dla-nowych-inwestycji-rynek-pracy-zmienia-mape-produkcji-i-logistyki-1792521408.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Firmy planujące nowe inwestycje produkcyjne i logistyczne coraz częściej pytają nie tylko o grunty i transport, ale przede wszystkim o ludzi. Raport „Beyond the Hubs” pokazuje, które miasta w Polsce mają najlepszy potencjał kadrowy i gdzie rekrutacja może przesądzić o sukcesie projektu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Dostępność pracowników staje się jednym z warunków rozwoju inwestycji produkcyjnych i logistycznych. Firmy szukają nie tylko magazynierów i operatorów produkcji, lecz także automatyków, elektryków oraz specjalistów utrzymania ruchu. Analiza dziesięciu miast w raporcie „Beyond the Hubs”, przygotowanym z inicjatywy Accolade we współpracy z REDD i Michael Page, pokazuje, że poza największymi ośrodkami nie ma jednego modelu rynku pracy: jedne lokalizacje oferują większą pulę pracowników operacyjnych, inne silniejsze zaplecze techniczne. Wybór miejsca inwestycji wymaga więc również odpowiedzi na pytanie, kogo i skąd będzie można zatrudnić.</strong></p><p style="text-align:justify;">Koszty gruntów, czynsze, dostęp do energii i połączenia transportowe pozostają ważne dla firm planujących nowe operacje. Jednak atrakcyjność lokalizacji zależy także od tego, czy pracodawca będzie w stanie skompletować zespół, rozwinąć go wraz ze wzrostem działalności i zatrzymać pracowników. Dotyczy to zarówno stanowisk operacyjnych, jak i kompetencji technicznych czy menedżerskich.</p><p style="text-align:justify;">- <i>Obserwujemy, że różnice między największymi aglomeracjami a miastami regionalnymi pod względem kosztów pracy zaczynają się zmniejszać, co potwierdzają również dostępne dane z raportów płacowych. Pamiętajmy jednak, że wybierając lokalizację, firmy&nbsp; patrzą szerzej: uwzględniają nie tylko poziom wynagrodzeń, ale także dostępność pracowników i możliwość długoterminowego rozwoju operacji</i> – wskazuje Joanna Sinkiewicz, Dyrektorka Zarządzająca Accolade.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Cztery miasta, cztery wyzwania kadrowe</strong></p><p style="text-align:justify;">Szczecin, który zajął pierwsze miejsce w zestawieniu „Beyond the Hubs”, ma rozwinięty sektor przemysłowy oraz znaczną grupę osób z doświadczeniem w magazynowaniu i produkcji. Dla części specjalistów i menedżerów atutem może być również atrakcyjność regionu jako miejsca do życia. Jednocześnie bliskość Niemiec oznacza konkurencję o pracowników operacyjnych i może podnosić ich oczekiwania płacowe.</p><p style="text-align:justify;">Rzeszów, któremu przypadło drugie miejsce, ma mocne zaplecze dla inwestycji wymagających kompetencji technicznych, produkcji precyzyjnej i zaawansowanych procesów przemysłowych. Firmy planujące tam rozwój muszą jednak uwzględnić konkurencję o inżynierów, automatyków oraz specjalistów utrzymania ruchu.</p><p style="text-align:justify;">- <i>O atrakcyjności lokalizacji decyduje przede wszystkim to, czy firma znajdzie w niej pracowników o kompetencjach potrzebnych do prowadzenia i rozwijania działalności. Inne potrzeby kadrowe ma lekka produkcja, inne zaawansowane procesy techniczne, a jeszcze inne logistyka i dystrybucja. Dostępność pracowników trzeba jednak oceniać łącznie z kosztami operacyjnymi, infrastrukturą transportową, bliskością rynków zbytu i możliwością rozbudowy zaplecza magazynowego lub produkcyjnego. Dopiero taki obraz pozwala ocenić, czy dana lokalizacja odpowiada potrzebom firmy także w dłuższej perspektywie</i> – podsumowuje Joanna Sinkiewicz z Accolade.</p><p style="text-align:justify;">Kielce zajmujące ósme miejsce w rankingu, oferują relatywnie dobrą dostępność pracowników operacyjnych i większą przewidywalność kosztów. W projektach wymagających wielu specjalistów technicznych rekrutację warto jednak zaplanować odpowiednio wcześnie, uwzględniając współpracę ze szkołami branżowymi.</p><p style="text-align:justify;">Bielsko-Biała uplasowała się na dziewiątym miejscu w zestawieniu, korzysta ona z kompetencji zbudowanych wokół przemysłu motoryzacyjnego i zaawansowanej produkcji. Ich jakość idzie w parze z wyższymi oczekiwaniami płacowymi. Im więcej firm zabiega o podobnych specjalistów, tym większe znaczenie mają utrzymanie pracowników, oferta rozwoju i ścieżki awansu.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Rekrutacja zaczyna się przed uruchomieniem operacji</strong></p><p style="text-align:justify;">Analiza lokalizacji powinna obejmować nie tylko liczbę potencjalnych kandydatów w samym mieście, lecz także możliwość dojazdu z okolicznych miejscowości, dostępność mieszkań i perspektywę relokacji osób o rzadziej spotykanych kompetencjach. Transport pracowniczy i nowe połączenia drogowe mogą powiększyć obszar, z którego firma pozyskuje pracowników. Tam, gdzie podaż specjalistów jest ograniczona, znaczenia nabierają mobilność kandydatów oraz przygotowanie rekrutacji z wyprzedzeniem.</p><p style="text-align:justify;">Pozostałe miasta objęte raportem także mają różne profile kadrowe. Białystok, Lublin i Koszalin wyróżniają się dostępnością pracowników operacyjnych, przy czym w Koszalinie mniejsza jest pula osób z doświadczeniem technicznym. Bydgoszcz łączy potencjał logistyczny, produkcyjny i akademicki, choć rozwój rynku może nasilać konkurencję o magazynierów z uprawnieniami UDT. Opole i Zielona Góra mają atuty dla logistyki i dystrybucji, ale inwestorzy muszą uwzględnić konkurencję o pracowników i organizację ich dojazdów; w Zielonej Górze znaczenie ma również rozproszenie firm w regionie.</p><hr><p style="text-align:justify;"><strong>O Accolade</strong></p><p style="text-align:justify;">Accolade to międzynarodowa grupa inwestycyjna działająca w ośmiu krajach Europy, która inwestuje w nowoczesną i zrównoważoną infrastrukturę dla biznesu, przeznaczoną przede wszystkim dla firm z sektorów handlu detalicznego i e-commerce, produkcji oraz logistyki. Od 2011 roku, według stanu na 31 marca 2026 r., firma zbudowała portfel 66 parków przemysłowych z certyfikatami BREEAM lub DGNB o łącznej wartości około 3,9 mld euro, z czego 2,3 mld euro stanowi portfel Accolade Industrial Fund.</p><p style="text-align:justify;">W Czechach, Polsce, Niemczech, Hiszpanii, Holandii, Chorwacji, na Słowacji i Węgrzech Accolade zarządza nieruchomościami o łącznej powierzchni ponad 3,8 mln mkw., wynajmowanymi przez około 220 najemców. Z tej powierzchni 2,3 mln mkw. w 42 parkach przemysłowych znajduje się w portfelu Funduszu. Portfolio grupy obejmuje zarówno nowe inwestycje, jak i zrewitalizowane tereny poprzemysłowe, które stanowią obecnie ponad jedną trzecią dostępnej powierzchni magazynowej.</p><p style="text-align:justify;">Inwestycje prowadzone w sposób odpowiedzialny środowiskowo są jednym z kluczowych priorytetów Accolade. Potwierdzeniem tego jest jedenaście certyfikatów BREEAM Outstanding uzyskanych przez projekty z portfolio grupy, w tym Park Szczecin III, Park Szczecin VI oraz Park Konin. Firma realizuje zasady ESG poprzez stosowanie wysokich standardów środowiskowych w swoich inwestycjach, wspieranie lokalnych społeczności oraz dbałość o etyczne standardy prowadzenia biznesu.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[EFNI 2026: nieprzewidywalność prawa jest największą barierą dla inwestycji]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15759,efni-2026-nieprzewidywalnosc-prawa-jest-najwieksza-bariera-dla-inwestycji</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15759,efni-2026-nieprzewidywalnosc-prawa-jest-najwieksza-bariera-dla-inwestycji</guid>
            <pubDate>Mon, 19 Oct 2026 20:45:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-efni-2026-nieprzewidywalnosc-prawa-jest-najwieksza-bariera-dla-inwestycji-1792435884.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Na EFNI 2026 w Sopocie przedsiębiorcy i eksperci zgodnie podkreślali, że największą barierą dla inwestycji w Polsce nie są stawki podatkowe, lecz chaos legislacyjny i brak przewidywalności prawa. Padł też postulat co najmniej sześciomiesięcznego vacatio legis dla zmian podatkowych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Globalna rywalizacja o kapitał, technologie i najbardziej innowacyjne przedsiębiorstwa sprawia, że podatki przestają być wyłącznie narzędziem finansowania państwa, a stają się jednym z kluczowych elementów jego konkurencyjności. „Inwestorów odstraszają nie stawki, a legislacyjny chaos” – przekonywał Marek Górski, prezydent Konfederacji Lewiatan podczas Europejskiego Forum Nowych Idei (EFNI) w Sopocie.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Uczestnicy dyskusji „Podatki w czasach globalnej rywalizacji. Czy Polska potrafi finansować państwo, nie tracąc firm, kapitału i technologii?” wskazywali, że to nie wysokość obciążeń podatkowych jest najbardziej dotkliwa dla przedsiębiorców. Dużo gorszymi problemami mają być brak stabilnej legislacji i ciągnące się latami postępowania podatkowe.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Kluczowym problemem z perspektywy przedsiębiorców i Konfederacji Lewiatan jest brak stabilności oraz przewidywalności prawa podatkowego” – wskazał Marek Górski, prezydent Konfederacji Lewiatan.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Według niego system podatkowy powinien być przewidywalny, a przedsiębiorcy nie powinni być zaskakiwani zmianami przepisów lub ich interpretacji.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Zmiany w podatkach są wprowadzane w pośpiechu pod koniec roku, co uniemożliwia firmom planowanie strategii i przygotowanie systemów księgowych na kolejny okres rozliczeniowy” – dodał.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Jednym z przykładów takich działań, na które wskazał Paweł Wideł, prezes Związku Pracodawców Motoryzacji i Artykułów Przemysłowych, jest brak wiedzy wśród przedsiębiorców o stawkach podatkowych obowiązujących po 1 stycznia 2027 roku. Tymczasem duże inwestycje planowane są na wiele lat do przodu, a trudno to robić w kraju, w którym, według niego, przepisy mogą zmienić się z dnia na dzień.</span></p><p><span style="color:#212121;">Z kolei Monika Dziedzic, radca prawny, partner w kancelarii Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy, wskazywała, że w swojej praktyce wielokrotnie spotykała się z sytuacją, gdy niestabilne przepisy i ciągnące się latami postępowania zniechęcały firmy do ponownego zainwestowania w Polsce.</span></p><p><span style="color:#212121;">Według uczestników dyskusji jednym ze sposobów na poprawę gotowości inwestycyjnej wśród przedsiębiorców mogłoby być wprowadzenie co najmniej sześciomiesięcznego vacatio legis dla zmian podatkowych. Jarosław Neneman, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, sceptycznie ocenił tę propozycję przedsiębiorców. Jego zdaniem i tak w każdej ustawie można wprowadzić odrębne przepisy dotyczące terminu wejścia w życie.</span></p><p><span style="color:#212121;">Marek Górski nie podzielił natomiast argumentów wiceministra w kwestii noweli wprowadzającej sześciomiesięczne vacatio legis dla przepisów podatkowych.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„My jako Konfederacja Lewiatan nie będziemy w tej sprawie ustępować. Uważam, że to jest jeden z ważniejszych projektów” – podkreślił.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dodał, że „deregulacja przepisów podatkowych, którą planuje ministerstwo, nie powinna być procesem jednorazowym, lecz stałą usługą, zawsze bowiem pojawiać się będą nowe przepisy mogące stanowić zbędne bariery dla rozwoju przedsiębiorczości w Polsce”.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Arrow Electronics zostaje dystrybutorem rozwiązań Citrix w Polsce dzięki nowej umowie z MiCloudSW]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15757,arrow-electronics-zostaje-dystrybutorem-rozwiazan-citrix-w-polsce-dzieki-nowej-umowie-z-micloudsw</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15757,arrow-electronics-zostaje-dystrybutorem-rozwiazan-citrix-w-polsce-dzieki-nowej-umowie-z-micloudsw</guid>
            <pubDate>Mon, 19 Oct 2026 20:32:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-arrow-electronics-zostaje-dystrybutorem-rozwiazan-citrix-w-polsce-dzieki-nowej-umowie-z-micloudsw-1792434949.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Arrow Electronics zawarło strategiczną umowę z MiCloudSW, dzięki której będzie dystrybuować rozwiązania Citrix partnerom w Polsce. Oferta ma wzmocnić dostęp do technologii dla środowisk hybrydowych, chmury i cyberbezpieczeństwa, wspierając wdrożenia i rozwój biznesu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#333333;"><strong>KRAKÓW, POLSKA – 19 października&nbsp; 2026 r. – Globalny dostawca rozwiązań technologicznych, Arrow Electronics, ogłosił dziś zawarcie strategicznej umowy dystrybucyjnej z MiCloudSW, spółką należącą do Midis Group, na mocy, której będzie oferować produkty Citrix® partnerom handlowym na terenie Polski. Umowa rozszerza ofertę Arrow w obszarach nowoczesnej infrastruktury IT, chmury i cyberbezpieczeństwa oraz zapewnia partnerom łatwiejszy dostęp do technologii Citrix, wspierany usługami o wartości dodanej i programami oferowanymi przez Arrow.</strong></span></p><p><span style="color:#333333;">Włączenie rozwiązań Citrix do portfolio dodatkowo wzmacnia możliwości Arrow w zakresie wspierania partnerów w odpowiadaniu na rosnące zapotrzebowanie klientów na bezpieczne środowiska pracy hybrydowej, modernizację aplikacji oraz transformację cyfrowych miejsc pracy. Partnerzy zyskują nie tylko dostęp do technologii Citrix, lecz także wsparcie techniczne, pomoc w projektowaniu architektury rozwiązań, szkolenia, kompetencje chmurowe oraz zasoby wspierające rozwój biznesu, które pomagają przyspieszyć wzrost i skrócić czas wprowadzania rozwiązań na rynek.</span></p><p><span style="color:#333333;">„<i>Organizacje poszukują dziś bezpiecznych i elastycznych sposobów dostarczania aplikacji oraz cyfrowych środowisk pracy, a partnerzy potrzebują prostego modelu współpracy, który pozwoli im odpowiedzieć na te potrzeby</i>” – powiedział Marcin Reczyński, Country Manager Arrow Enterprise Computing Solutions w Polsce. „<i>Dzięki rozszerzeniu naszego portfolio o rozwiązania Citrix za pośrednictwem MiCloudSW możemy zapewnić partnerom dostęp do sprawdzonej platformy technologicznej wraz ze wsparciem technicznym i zasobami biznesowymi potrzebnymi do pozyskiwania nowych projektów, przyspieszania wdrożeń oraz rozwoju działalności</i>.”</span></p><p><span style="color:#333333;">„<i>Z przyjemnością witamy Arrow Polska w gronie dystrybutorów rozwiązań Citrix</i>” – powiedziała Katarzyna Sala, Regional Director Northern Eastern Europe w Cloud Software Group. „<i>Silna pozycja Arrow na rynku, szerokie kompetencje techniczne oraz udokumentowane doświadczenie we wspieraniu i rozwijaniu ekosystemu partnerów Citrix sprawiają, że jest to idealny partner do dalszego zwiększania zasięgu technologii Citrix w Polsce</i>.”</span></p><p><span style="color:#333333;">Niniejsza umowa dotycząca rynku polskiego stanowi odrębną inicjatywę od szerszej współpracy Citrix i Arrow w modelu go-to-market i funkcjonuje w oparciu o lokalne porozumienie z MiCloudSW.</span></p><p><span style="color:#333333;">Umowa potwierdza zaangażowanie Arrow w dostarczanie najlepszych technologii w modelu stawiającym partnerów na pierwszym miejscu, pomagając im rozwijać nowe możliwości biznesowe i dostarczać większą wartość klientom w całej Polsce.</span></p><p><span style="color:#00B0F0;"><strong>O Arrow Electronics</strong></span></p><p><span style="color:#333333;">Arrow Electronics (NYSE:ARW) pozyskuje i opracowuje rozwiązania technologiczne dla tysięcy wiodących producentów i dostawców usług. Dzięki obrotom w wysokości 31 miliardów USD w 2025 roku portfolio firmy Arrow umożliwia wdrażanie technologii w głównych branżach i na głównych rynkach. Dowiedz się więcej na stronie&nbsp;</span><a href="https://www.arrow.com/">arrow.com</a></p><p><span style="color:#333333;">Citrix jest znakiem towarowym lub zastrzeżonym znakiem towarowym Citrix Systems, Inc. i/lub jej podmiotów powiązanych w Stanach Zjednoczonych i/lub innych krajach. Wszystkie pozostałe nazwy produktów, firm oraz znaki wymienione w niniejszym dokumencie stanowią własność ich odpowiednich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celach identyfikacyjnych.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Polskie start-upy obronne gotowe na globalny rynek. Krajowe firmy szukają szans w Dolinie Krzemowej]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15756,polskie-start-upy-obronne-gotowe-na-globalny-rynek-krajowe-firmy-szukaja-szans-w-dolinie-krzemowej</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15756,polskie-start-upy-obronne-gotowe-na-globalny-rynek-krajowe-firmy-szukaja-szans-w-dolinie-krzemowej</guid>
            <pubDate>Sun, 18 Oct 2026 19:24:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-polskie-start-upy-obronne-gotowe-na-globalny-rynek-krajowe-firmy-szukaja-szans-w-dolinie-krzemowej-1792344372.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Polskie start-upy obronne chcą podbić rynki Europy i USA, korzystając z silnego zaplecza inżynierskiego i rosnącego ekosystemu technologicznego. Eksperci ostrzegają jednak, że kluczowe bariery to komercjalizacja, finansowanie i brak kontaktów na globalnym rynku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Start-upy z&nbsp;Polski tworzące rozwiązania na potrzeby sektora obronnego są gotowe do konkurowania na międzynarodowych rynkach. Zdaniem ekspertów za innowacyjnymi firmami z&nbsp;Polski przemawiają m.in. wykwalifikowane kadry. Barierami w&nbsp;ich rozwoju za granicą mogą być jednak m.in. komercjalizacja technologii, skalowanie biznesu czy też pozyskiwanie finansowania, z&nbsp;którym wiążą się skomplikowane procedury.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Polskie start-upy zdecydowanie są gotowe na bycie konkurencyjnymi i&nbsp;budowanie swoich rozwiązań na arenie międzynarodowej, zarówno w&nbsp;Europie, jak i&nbsp;w Stanach Zjednoczonych. Przez wiele lat mówiono o&nbsp;tym, że Polska jest zapleczem technologicznym całego świata. Mamy niesamowicie wykwalifikowanych inżynierów, programistów, więc jesteśmy całkowicie gotowi –&nbsp;</i>mówi w&nbsp;rozmowie z&nbsp;agencją Newseria Aleksandra Łoś, założycielka Relayn.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Wartość ekosystemu technologicznego Polski w&nbsp;2025 roku oszacowano na 56,5 mld euro. Jednocześnie jest ona liderem w&nbsp;Europie Środkowo-Wschodniej z&nbsp;15 „jednorożcami” i&nbsp;wyjściami o&nbsp;wartości ponad 1 mld dol. Tak wynika z&nbsp;raportu Dealroom i&nbsp;Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR).&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Czasami mamy wątpliwości i&nbsp;zadajemy sobie pytanie, czy jesteśmy gotowi. Na szczęście młodsze pokolenie coraz częściej mówi: stworzymy najlepszy produkt. Co za kłopot pojechać do San Francisco, dostać się do Y Combinatora. Coraz młodsze osoby z&nbsp;Polski zaczynają osiągać te kiedyś niewyobrażalne cele. Tak naprawdę jesteśmy globalnym liderem technologicznym, więc w&nbsp;końcu pokażmy światu nasz potencjał –&nbsp;</i>uważa Aleksandra Łoś.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Polski ekosystem technologiczny opiera się na światowej klasy talentach inżynierskich i&nbsp;solidnych podstawach akademickich. Z ponad 100 tys. podmiotów z&nbsp;branży ICT i&nbsp;prawie 3 tys. średnich firm sektor ewoluuje z&nbsp;dostawcy usług w&nbsp;globalne centrum innowacji. Tak wynika z&nbsp;raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) „The IT/ICT Sector in Poland – Report 2025”. Polskie firmy dostarczają zaawansowane rozwiązania w&nbsp;zakresie sztucznej inteligencji, przetwarzania w&nbsp;chmurze, internetu rzeczy (IoT) i&nbsp;cyberbezpieczeństwa, a eksport usług IT i&nbsp;produktów ICT stale rośnie.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Wydaje mi się, przynajmniej z&nbsp;mojego doświadczenia, że osoby, które budują start-upy, kochają to ryzyko. Robimy to w&nbsp;dużym stopniu po to, żeby sprawdzić siebie, przesunąć granicę tego, co jest możliwe, więc zdecydowanie trzeba próbować. Founder, który się poddaje, to jest ten, który nie&nbsp;spróbował. Elon Musk dosyć często mówi o&nbsp;tym, że founder, któremu się udaje, to jest ten, który jest w&nbsp;stanie znieść jak najwięcej cierpienia –&nbsp;</i>podkreśla założycielka Relayn. <i>– Oczywiście współpraca z&nbsp;międzynarodowymi korporacjami nie&nbsp;jest łatwa. Wyrzuca nas ze swojej strefy komfortu, ale dlatego to robimy. To jest kierunek, o&nbsp;którym trzeba myśleć od samego początku –</i> dodaje.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Ekspertka zaznacza, że jeśli chodzi o&nbsp;budowanie start-upów w&nbsp;branży defense, najtrudniejsze jest połączenie trzech aspektów, takich jak technologia, zbudowanie produktu i&nbsp;znalezienie klienta.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Widzimy ogromny przyrost start-upów z&nbsp;branży dual-use i&nbsp;masową produkcję dronów, ale kluczem pozostaje znalezienie realnej przewagi konkurencyjnej –</i> wskazuje Aleksandra Łoś. <i>– Partner biznesowy pozyskany na wczesnym etapie pozwala dostosować produkt do potrzeb rynku, a skupienie się na innowacji buduje złoty środek. Sukces w&nbsp;branży defense to zbalansowana „święta trójca” technologii, produktu i&nbsp;klienta. Jeśli miałabym wybrać najważniejszy element, wskazałabym na zespół – szybki, zwinny i&nbsp;otwarty zespół zawsze sobie poradzi.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Polski sektor start-upów w&nbsp;zakresie produkcji dronów nie&nbsp;jest przygotowany pod względem mocy produkcyjnych do zapewnienia istotnych możliwości wykorzystania takich rozwiązań w&nbsp;przypadku konfliktu zbrojnego. W II połowie 2025 roku na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy wytwarzanych było ok. 200 tys. dronów miesięcznie, natomiast łączna moc wytwórcza 13 polskich firm analizowanych w&nbsp;raporcie „Potencjał produkcyjny startupów w&nbsp;zakresie pojazdów bezzałogowych w&nbsp;Polsce” przygotowanym przez&nbsp;PFR wynosiła ok. 1,6 tys. sztuk miesięcznie.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Młode pokolenie w&nbsp;Dolinie Krzemowej buduje z&nbsp;ogromną pewnością siebie, bez lęku, że ktoś skopiuje ich rozwiązanie. W Polsce wciąż jednak widać niepewność. Moja wiadomość dla&nbsp;młodych twórców jest prosta: głowa do góry i&nbsp;realizujcie marzenia. Droga do sukcesu nie&nbsp;jest łatwa i&nbsp;nieraz zderzycie się ze ścianą, ale najgorsze, co może się stać, to rezygnacja z&nbsp;walki na samym starcie –&nbsp;</i>zaznacza założycielka Relayn.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Duże przedsiębiorstwa i&nbsp;korporacje mają przede wszystkim kapitał ludzki i&nbsp;finansowy na to, żeby móc radzić sobie z&nbsp;takimi wyzwaniami jak nabory, przejście całej procedury i&nbsp;ścieżki dotacji. Posiadają zasoby, aby zrozumieć, co trzeba zrobić, żeby je otrzymać. Dla małych i&nbsp;średnich przedsiębiorstw jest to bardzo duży problem. One często nie&nbsp;wiedzą, czy mogą to zrobić, czy nie&nbsp;zaniechają działania tylko dlatego, że boją się biurokratycznej procedury i&nbsp;skomplikowanego procesu –</i> podkreśla Marino Papazachariou, współtwórca GrantAI.pl.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Analiza McKinseya pokazuje, że wartość inwestycji venture capital (VC) w&nbsp;europejskie start-upy z&nbsp;branży obronnej w&nbsp;latach 2021–2024 wzrosła o&nbsp;ponad 500 proc. w&nbsp;stosunku do poprzednich trzech lat. Jednocześnie europejskie start-upy deeptech mają trudności z&nbsp;pozyskaniem finansowania na późnym etapie od krajowych inwestorów, a udział kapitału pochodzącego od inwestorów z&nbsp;Azji i&nbsp;Stanów Zjednoczonych wzrasta wówczas do prawie 50 proc.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– GrantAI wychodzi naprzeciw temu problemowi. Stworzyliśmy ten produkt po to, żeby małe i&nbsp;średnie przedsiębiorstwa mogły dorównać dużym. Programy na bazie sztucznej inteligencji potrafią skrócić całą procedurę naboru w&nbsp;bardzo znaczący sposób. Podam przykład. Jeżeli mała czy średnia firma chce&nbsp;się starać o&nbsp;jakąś dotację, to doradca dotacyjny często spędza od tygodnia do dwóch na przygotowanie samej idei i&nbsp;tego, co wpisać we wniosku. Dzisiaj AI zrobi to tak naprawdę w&nbsp;godzinę, więc jest to duża pomoc –</i> tłumaczy Marino Papazachariou.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) podaje, że dotychczas na realizację projektów dla&nbsp;start-upów przekazała ponad 2,6 mld zł i&nbsp;zawarła ponad 3 tys. umów. Ponadto od początku swojej działalności przekazała ponad 1,76 mld zł na zagraniczną ekspansję firm i&nbsp;podpisała blisko 7,8 tys. umów.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Pozyskanie partnerów i&nbsp;komercjalizacja technologii są większymi problemami niż to, czy są środki. One są, tylko firmy nie&nbsp;potrafią ich w&nbsp;odpowiedni sposób wykorzystać. Jeżeli miałbym dać jakąkolwiek radę młodym przedsiębiorcom, którzy tworzą start-upy, to najpierw rozmawiajcie z&nbsp;rynkiem, patrzcie na jego potrzeby i&nbsp;problemy. Po to żeby w&nbsp;pierwszej kolejności je rozwiązywać, a potem kreować swoje działania. Bardzo często obserwujemy, że start-up powstaje pod dofinansowanie, a nie&nbsp;pod to, żeby rozwiązać realny problem klienta i&nbsp;rynku –</i> wyjaśnia współtwórca GrantAI.pl.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Największym problemem młodych firm nie&nbsp;jest dziś sama technologia czy finansowanie, ale wyjście na rynek międzynarodowy. Polskie start-upy zbyt często budują rozwiązania, opierając się&nbsp;wyłącznie&nbsp;na rodzimych realiach, a główną barierą w&nbsp;ekspansji jest brak kontaktów. Trudno wyobrazić sobie sukces globalnego biznesu tworzonego przez&nbsp;kilku Polaków bez relacji zewnętrznych, gdy konkurują oni z&nbsp;zespołami z&nbsp;Indii czy USA, które są potężnie wspierane przez&nbsp;fundusze z&nbsp;Emiratów Arabskich&nbsp;–</i> tłumaczy Michał Sękowski, specjalista w&nbsp;Centrum Rozwoju MŚP w&nbsp;PARP.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, która realizuje projekt&nbsp;„Start-ups Are Us”&nbsp;w ramach programu Fundusze Europejskie dla&nbsp;Nowoczesnej Gospodarki 2021–2027 (FENG),&nbsp;organizuje krótkoterminowe programy bilateralne, które polegają na zagranicznych misjach wyjazdowych.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Program merytoryczny i&nbsp;kierunki naszych wizyt zawsze dopasowujemy do potrzeb konkretnych branż, łącząc wyjazdy do Europy, Azji czy Stanów Zjednoczonych. Dotychczasowe sześć edycji przyniosło uczestnikom wymierne sukcesy – nawiązane relacje szybko przekuwają się w&nbsp;projekty pilotażowe i&nbsp;komercjalizację na rynkach docelowych. Nasze misje organizujemy tak, aby start-up mógł precyzyjnie zmapować rynek i&nbsp;wybrać dla&nbsp;siebie optymalny kierunek rozwoju –&nbsp;</i>podkreśla Michał Sękowski.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W styczniu br. odbyła się czwarta misja wyjazdowa „Start-ups Are Us”&nbsp;dla&nbsp;polskich start-upów z&nbsp;sektora edtech. Trzynaście innowacyjnych firm rozwijających technologie edukacyjne odwiedziło Wielką Brytanię. Wyjazd stanowił okazję do nawiązania międzynarodowych relacji, zdobycia wiedzy o&nbsp;specyfice brytyjskiego rynku, a także zaprezentowania swoich rozwiązań potencjalnym partnerom i&nbsp;inwestorom.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Dotychczas kilka firm związanych z&nbsp;technologiami dedykowanymi obronności uczestniczyło w&nbsp;naszym programie, m.in. w&nbsp;edtechowym. Jedna z&nbsp;nich zajmowała się VR-ową edukacją związaną z&nbsp;odrzutowcami. Staramy się myśleć o&nbsp;tym, że obronność jest teraz jedną z&nbsp;ważniejszych rzeczy w&nbsp;nadchodzącym czasie –</i> zaznacza specjalista w&nbsp;Departamencie Wsparcia Przedsiębiorczości PARP.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Dla przedsiębiorstw zainteresowanych wyłącznie sektorami obronnym i&nbsp;dual use PARP przygotował celowaną ofertę programów w&nbsp;ramach&nbsp;programu Fundusze Europejskie dla&nbsp;Nowoczesnej Gospodarki. Są to: Startup Booster Poland – DeepTech Goes Dual oraz&nbsp;STEP (Platforma na rzecz Technologii Strategicznych dla&nbsp;Europy)&nbsp;– Technologie obronne, którego ogłoszenie nastąpi pod koniec br.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Ekspert PARP podkreśla także, że to, czy start-upy powinny samodzielnie próbować zaistnieć na rynku europejskim, czy też w&nbsp;łańcuchach dostaw, zależy od specyfiki danego rozwiązania. Również od tego, na ile jest ono niekopiowalne i&nbsp;zabezpieczone know-how.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Pójście do wielkiej korporacji z&nbsp;łatwo kopiowalnym rozwiązaniem bywa dla&nbsp;małej firmy śmiertelnie niebezpieczne. Globalni gracze dysponują kapitałem, który pozwala im wdrożyć cudzy projekt znacznie efektywniej, dlatego kluczem jest silne zabezpieczenie własnego know-how. W ramach naszych programów mentoringowych i&nbsp;akceleracyjnych pomagamy innowatorom bezpiecznie przejść przez&nbsp;te procesy –</i> podsumowuje Michał Sękowski.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Przemyślane, przedyskutowane i w rozsądnej cenie - tak Gen Z widzi swoje zaręczyny]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15745,przemyslane-przedyskutowane-i-w-rozsadnej-cenie-tak-gen-z-widzi-swoje-zareczyny</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15745,przemyslane-przedyskutowane-i-w-rozsadnej-cenie-tak-gen-z-widzi-swoje-zareczyny</guid>
            <pubDate>Sat, 17 Oct 2026 21:47:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-przemyslane-przedyskutowane-i-w-rozsadnej-cenie-tak-gen-z-widzi-swoje-zareczyny-1792266608.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Pokolenie Z odchodzi od zaręczyn rodem z filmu i stawia na rozmowę, wspólną decyzję oraz rozsądny budżet. Według raportu BGR Quantic i Business Growth Review młodzi chcą kontrolowanej niespodzianki, a na pierścionek przeznaczają średnio ok. 4 tys. zł.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Chęć totalnego zaskoczenia partnerki, przestrzeganie sztywnych zasad i konwenansów, pierścionek za równowartość trzykrotnej pensji - te „tradycyjne” atrybuty zaręczyn bardzo szybko odchodzą do lamusa. Pokolenie Z znacznie bardziej niż jego rodzice pragnie, aby ten wyjątkowy moment był jak najbardziej autentyczny i przemyślany. Jego przedstawiciele nie chcą również zaczynać wspólnego życia od długów, dlatego na pierścionek wydają średnio ok. 4 tys. złotych - wynika z raportu BGR Quantic i Business Growth Review, którego partnerem jest marka jubilerska Auroria.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Zaręczyny, jakie w zbiorowej wyobraźni utrwaliły sceny z hollywoodzkich filmów, to w rzeczywistości stosunkowo nowa forma tej ceremonii, sięgająca zaledwie kilku dekad wstecz. Przez stulecia bowiem przyszłe małżeństwa były zazwyczaj aranżowane przez rodziny, a wszystko było ujęte w ścisłych ramach zwyczajów, zasad, tradycji.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Jednak świat dookoła nas znacząco przyspieszył - a więc i „romantyczny rytuał”, znany rodzicom czy dziadkom dzisiejszych dwudziestokilkulatków, ulega na naszych oczach istotnym modyfikacjom.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Już kilka lat temu zaobserwowaliśmy pewne luki w tym pozornie wzorowym, wymarzonym scenariuszu zaręczynowym. Coraz częściej kobiety narzekały, że pierścionek nie przypadł im do gustu, a zaskoczenie propozycją, zamiast radości, wywoływało pretensje oraz nieporozumienia. Postanowiliśmy więc to zbadać - a wyniki pokrywają się z naszymi doświadczeniami” - powiedziała Oliwia Simińska, head of marketing &amp; experience w firmie jubilerskiej Auroria, podczas prezentacji raportu „Pokolenie Z wobec zaręczyn. Zaskakujące wnioski” w Centrum Prasowym PAP.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Okazuje się, że dzisiejsi dwudziesto- i trzydziestolatkowie najbardziej oczekują „kontrolowanej” niespodzianki. 41,6 proc. z nich chce porozmawiać o tym momencie z wyprzedzeniem, a element zaskoczenia ma stanowić jedynie miejsce oraz konkretny termin. Mniej niż co czwarty respondent (23 proc.) marzy o całkowitej niespodziance.</span></p><p><span style="color:#212121;">O zaręczynach decyduje dziś para w oparciu o dojrzałe, partnerskie relacje. W skali od 1 do 5 własne pragnienie badanych uzyskało średnią 4,42, a wola partnera lub partnerki - 4,21. Oczekiwania rówieśników zamykają ranking (1,86), co przeczy obiegowemu wizerunkowi pokolenia żyjącego cudzymi opiniami.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Klasyczną prośbę o zgodę lub błogosławieństwo popiera 17,8 proc. młodych, a najliczniejsza grupa (34,4 proc.) chce rodziców jedynie uprzejmie poinformować o zamiarze. W praktyce w 42,1 proc. przypadków rodzice dowiedzieli się o zaręczynach po fakcie.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Rodzice nie znikają z całej tej historii, ale zmienia się ich rola. Tradycja schodzi na dalszy plan, ponieważ najistotniejsza okazuje się wspólna wola partnerów” - skomentowała Oliwia Simińska.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Największą obawą związaną z zaręczynami są pieniądze (37,4 proc.). Lęk, że propozycja nie dorówna tym z sieci, wskazuje zaledwie 10,5 proc. Sam moment zwykle nie rozczarowuje: u 70,4 proc. osób po zaręczynach ich przebieg odpowiadał wcześniejszym wyobrażeniom. Tradycja nie znika, ale traci formalność - najwięcej badanych (34 proc.) chce poprawin w skróconej wersji, czyli zwykłej wspólnej kolacji zamiast pełnego rytuału.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Skoro o pieniądzach mowa - warto przyjrzeć się najistotniejszemu wydatkowi, stanowiącemu jednak istotę ceremonii, czyli pierścionkowi. Mediana kwoty, którą młodzi w tym obszarze uznają za rozsądną, wynosi 4 tys. zł. Jednak również w kwestii pierścionka Pokolenie Z odchodzi od elementu zaskoczenia. Wpływ na jego wybór chce mieć 76 proc. badanych, a całkowicie zdać się na partnera - tylko 8 proc. Ponad dwie trzecie chce współdecydować o wyglądzie pierścionka: zaprojektować go od podstaw, zmienić gotowy model albo złożyć w konfiguratorze” - wyjaśniała przedstawicielka firmy Auroria.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">W dyskusji po prezentacji raportu prelegentki wskazywały na zaskakującą dojrzałość i odpowiedzialność, jaką cechuje się Gen Z.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Pokolenie Z jest bardzo świadome finansowo - dlatego zaręczyny i kolejne etapy wspólnego życia traktuje jako realną pozycję w swoim budżecie, odkłada na to, nie jest to wydatek impulsywny” - oceniła Małgorzata Darecka-Jędrzejewska z Biura Zarządzania Segmentem Klientów Detalicznych w Banku Pekao S.A.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Często zakup pierścionka zaręczynowego młodzi rozkładają również na raty - łatwiejsze do udźwignięcia od jednorazowego wydatku.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Jest w tym jednak pierwiastek pragmatyzmu - nie widzimy już klasycznego podejścia &gt;&gt;zastaw się, a postaw się&lt;&lt;. Pokolenie Z widziało wielokrotnie swoich rodziców w spirali długów i nie chce tego dla siebie” - powiedziała Magdalena Stranz-Sobalkowska, CCO w Tpay.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Taniej nie musi oznaczać bowiem mniej efektownie - stąd stale rosnące zainteresowanie diamentami laboratoryjnymi.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Diamenty laboratoryjne i diamenty naturalne to dwa prawdziwe kamienie i mają identyczne właściwości: zarówno fizyczne, jak i chemiczne. Różnią się jedynie miejscem pochodzenia. Diament naturalny powstaje przez miliony lat pod powierzchnią ziemi, zaś laboratoryjny - przez tygodnie w kontrolowanych warunkach. Oczywiście za tym idzie też różnica w kontekście relacji wielkości kamienia do ceny, oczywiście korzystna dla diamentu laboratoryjnego” - wyjaśniała Oliwia Simińska.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Wskazała również na zmieniającą się percepcję postrzegania salonów jubilerskich przez młode pary planujące zaręczyny. Najwyżej oceniona kwestia w całym badaniu nie dotyczy bowiem ceny, lecz charakteru obsługi. Brak presji sprzedażowej i czas na spokojną decyzję są ważne dla 86,4 proc. przedstawicieli Gen Z - to więcej niż cena (83,8 proc.).&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Listę wydatków domyka wspólny wyjazd jako forma celebracji udanych zaręczyn - taką opcję wybiera 44 proc. Polek i Polaków. Jednak co czwarta para, choć chciała wyjechać - nie wyjechała. Barierę stanowią najczęściej obowiązki zawodowe, ale też pieniądze. Jednak za 2 tys. złotych można sobie wyobrazić romantyczne, tygodniowe wakacje w Polsce tylko dla siebie” - zaznaczyła Beata Matyjaszewska, specjalistka HR w Rainbow.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[EFNI 2026: pokolenie Z w 2035 roku chce osiągać stabilne dochody z kilku źródeł]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15744,efni-2026-pokolenie-z-w-2035-roku-chce-osiagac-stabilne-dochody-z-kilku-zrodel</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15744,efni-2026-pokolenie-z-w-2035-roku-chce-osiagac-stabilne-dochody-z-kilku-zrodel</guid>
            <pubDate>Sat, 17 Oct 2026 21:41:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-efni-2026-pokolenie-z-w-2035-roku-chce-osiagac-stabilne-dochody-z-kilku-zrodel-1792266229.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Pokolenie Z w 2035 roku chce przede wszystkim stabilnych dochodów, pracy dającej równowagę i szansy na łączenie kilku źródeł zarobku. Badania zaprezentowane na EFNI pokazują też, że młodzi wiążą decyzje o rodzinie z bezpieczeństwem finansowym i dostępem do mieszkania.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Generacja Z wchodzi w dorosłe życie w czasach przemian technologicznych, gospodarczych i społecznych. „Sukces gospodarczy Polski w kolejnych dekadach będzie zależał w dużej mierze od tego, czy przedsiębiorcy będą potrafili wykorzystać potencjał pokolenia, które stawia pierwsze kroki na rynku pracy” – mówił prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, podczas konferencji EFNI.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Z badań przeprowadzonych przez pracownię SW RESEARCH wynika, że pokolenie Z (grupa demograficzna obejmująca osoby urodzone w latach 1995-2012), myśląc o swojej pracy w perspektywie 2035 roku, oczekuje wysokich zarobków i równowagi pomiędzy pracą a życiem prywatnym.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Jedna trzecia badanych zakłada, że za blisko dekadę ich praca będzie zdalna i cyfrowa, a prawie co czwarta ankietowana osoba myśli o łączeniu kilku źródeł dochodów. Przedstawiciele tej generacji są świadomi, że w ciągu niespełna 10 lat może ich czekać zmiana zawodu: liczy się z tym 46 proc. badanych, natomiast 25 proc. nie bierze pod uwagę takiej konieczności” - zauważył prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Blisko co trzecia badana młoda osoba chciałaby żyć w stałym związku lub w małżeństwie bez dzieci, a w relacji, której owocem byłoby jedno dziecko, mniej niż jedna czwarta. Chęć posiadania dwójki dzieci deklaruje 22 proc. respondentów, a trójki zaledwie 8 proc. Do posiadania dzieci pokolenie Z skłoniłaby stabilność finansowa i dochodowa (38 proc. odpowiedzi) oraz dostęp do własnego mieszkania (26 proc. wskazań). Z kolei stała, bezpieczna praca była ważna dla prawie jednej czwartej ankietowanych.</span></p><p><span style="color:#212121;">W tym kontekście nie dziwi fakt, że za najważniejsze dla przyszłości Polski przedstawiciele pokolenia Z uznają państwowe programy mieszkaniowe. Wskazało na nie 42 proc. badanych - dla porównania: Centralny Port Komunikacyjny wybrało 16 proc. badanych, tyle samo postawiło na rozwój AI, a 12 proc. wskazało robotyzację i automatyzację przemysłu.</span></p><p><span style="color:#212121;">Doradca zarządu Konfederacji Lewiatan zauważył, że pokolenie Z liczy się z tym, że rynek pracy w perspektywie kilku lat będzie wyglądał zupełnie inaczej: stanie się jeszcze bardziej cyfrowy, a robotyzacja i automatyzacja mogą wpłynąć na wielkość i strukturę zatrudnienia. Dlatego z jednej strony tzw. zetki chciałyby stabilności na rynku pracy, ale z drugiej strony liczą się z tym, że trzeba będzie być bardziej elastycznym i bardzo często będzie trzeba pracować projektowo.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„To wiąże się z bardzo ważnym wątkiem demograficznym. Zetki wprost mówią, że chciałyby zakładać rodziny, chciałyby mieć dzieci, ale ich warunki są dość twarde. Po pierwsze oczekują stabilności w sferze dochodów, po drugie czekają na rządowe programy mieszkaniowe” - wyliczał prof. Jacek Męcina.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Według Marii Mrówczyńskiej, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, ważnym wyzwaniem stojącym przed uczelniami jest dostosowanie programu nie tylko do tego, czego oczekuje rynek pracy, ale też takiego dopasowania sposobów przekazywania wiedzy, żeby pokolenie Z było dobrze wykształcone i dobrze odpowiadało na zapotrzebowanie rynku pracy.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Dostrzegam rosnący problem niedopasowania rynku edukacyjnego do potrzeb młodych ludzi, którzy zbyt często przerywają naukę. Liczyli na nowe metody prowadzenia zajęć, a zderzyli się w codziennej praktyce ze skostniałą strukturą uczelni” - podsumowała wiceszefowa resortu nauki.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Polscy wynalazcy z pomysłami, które rozwiązują realne problemy]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15729,polscy-wynalazcy-z-pomyslami-ktore-rozwiazuja-realne-problemy</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15729,polscy-wynalazcy-z-pomyslami-ktore-rozwiazuja-realne-problemy</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 10:59:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-polscy-wynalazcy-z-pomyslami-ktore-rozwiazuja-realne-problemy-1792142250.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Trzy polskie wynalazki znalazły się w międzynarodowym etapie Konkursu Nagroda Jamesa Dysona. To przenośne laboratorium do badania gleby, inteligentny system monitorowania uli i chodzik ułatwiający pokonywanie schodów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Przenośne laboratorium do badania gleby, inteligentny system monitorowania uli i teleskopowy chodzik, który ma ułatwiać pokonywanie schodów. Trzy polskie wynalazki zakwalifikowały się do międzynarodowego etapu Konkursu Nagroda Jamesa Dysona. Krajową edycję wygrał zespół z Politechniki Krakowskiej.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Nie trzeba budować wielkiego laboratorium, żeby zbadać, czego potrzebuje gleba. Nie trzeba też zaglądać do ula każdego dnia, żeby wiedzieć, że z pszczołami może dziać się coś niepokojącego. A dla osoby z ograniczoną mobilnością zwykły chodzik nie zawsze wystarcza, szczególnie gdy na drodze pojawiają się schody.</span></p><p><span style="color:#212121;">Na te trzy konkretne problemy odpowiadają projekty, które znalazły się w gronie tegorocznych polskich finalistów Konkursu Nagroda Jamesa Dysona.</span></p><p><span style="color:#212121;">Zwycięzcami krajowego etapu w Polsce zostali Aleksandra Sierakowska-Byczek, Klaudia Kuźmiak, Julia Radwan-Pragłowska i Łukasz Janus z Politechniki Krakowskiej. Ich AgroSysIT to przenośne urządzenie do analizy gleby, które ma pozwolić na szybkie uzyskanie informacji potrzebnych do bardziej precyzyjnego nawożenia.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Badanie gleby bez czekania na laboratorium</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dla rolnika wiedza o tym, co znajduje się w glebie, ma bardzo praktyczne znaczenie. Od jej parametrów zależy m.in. dobór nawożenia. Problem polega na tym, że dokładna analiza laboratoryjna wymaga pobrania próbki, dostarczenia jej do laboratorium i oczekiwania na wynik. Proste testy wykonywane bezpośrednio w terenie są z kolei szybsze, ale zazwyczaj dają mniej dokładne informacje.</span></p><p><span style="color:#212121;">AgroSysIT ma być rozwiązaniem pomiędzy tymi dwoma światami.</span></p><p><span style="color:#212121;">To przenośne laboratorium optyczne połączone z aplikacją. Użytkownik przygotowuje próbkę gleby z odpowiednim odczynnikiem, a następnie umieszcza ją w specjalnej kuwecie. System diod LED i detektorów analizuje właściwości przygotowanego roztworu.</span></p><p><span style="color:#212121;">Urządzenie wykorzystuje dwie metody pomiaru optycznego: absorbancję i fluorescencję. Na podstawie uzyskanych wyników oraz krzywych kalibracyjnych system może określać m.in. pH gleby, zawartość składników odżywczych oraz wybranych zanieczyszczeń.</span></p><p><span style="color:#212121;">Pomysł powstał w odpowiedzi na dwa powiązane problemy: degradację gleby spowodowaną nadmiernym lub niewłaściwym nawożeniem oraz rosnące zagrożenie bezpieczeństwa żywnościowego związane ze zmianami klimatu.</span></p><p><span style="color:#212121;">Według danych FAO w 2023 r. globalna nadwyżka składników na gruntach uprawnych wynosiła 85 mln ton azotu, 7 mln ton fosforu i 11 mln ton potasu. Organizacja wskazuje, że nadmiar nawożenia może prowadzić m.in. do zanieczyszczenia gleby i wód oraz emisji gazów cieplarnianych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Twórcy AgroSysIT wyszli z założenia, że rolnicy potrzebują szybkich i wiarygodnych danych, które pozwolą ograniczyć ilość nawozów bez zmniejszania plonów. Ich rozwiązanie ma więc wypełnić lukę między prostymi testami terenowymi a kosztownymi i czasochłonnymi analizami laboratoryjnymi.</span></p><p><span style="color:#212121;">Innowacyjność rozwiązania polega więc nie tylko na samym pomiarze, ale przede wszystkim na połączeniu kilku funkcji w niewielkim, przenośnym urządzeniu.</span></p><p><span style="color:#212121;">Aleksandra Sierakowska-Byczek, współautorka wynalazku podkreśla: „Zwyciężenie krajowego etapu Konkursu Nagroda Jamesa Dysona to dla nas przede wszystkim potwierdzenie, że AgroSysIT ma realny potencjał i może odpowiadać na ważne problemy współczesnego rolnictwa. Nagroda daje nam szansę dotarcia do partnerów biznesowych i inwestorów, a tym samym może przyspieszyć komercjalizację naszego rozwiązania. Chcemy dalej rozwijać urządzenie i aplikację, rozszerzać ochronę patentową oraz prowadzić testy w warunkach rzeczywistych. Naszym celem jest utworzenie spin-offu przy Politechnice Krakowskiej i wprowadzenie AgroSysIT na rynek jako przystępnego cenowo, łatwego w użyciu narzędzia wspierającego rolnictwo precyzyjne. Wierzymy, że dzięki temu możemy pomóc rolnikom zwiększać opłacalność produkcji, a jednocześnie ograniczać negatywny wpływ nawożenia na środowisko”.</span></p><p><span style="color:#212121;">AgroSysIT otrzymuje nagrodę w wysokości 25 360 zł w ramach krajowego etapu Konkursu Nagroda Jamesa Dysona. Środki mają zostać przeznaczone na dalszy rozwój wynalazku i jego komercjalizację.</span></p><p><span style="color:#212121;">Przemysław Pająk, założyciel Grupy Spider’s Web, juror krajowego etapu Konkursu Nagroda Jamesa Dysona w Polsce – mówi: „AgroSysIT spodobał mi się dlatego, że odpowiada na bardzo konkretny problem i robi to w sposób, który może mieć realne zastosowanie poza laboratorium. Przenośne urządzenie do analizy gleby daje rolnikom dostęp do wiedzy dokładnie tam, gdzie jest ona potrzebna – na miejscu, bez skomplikowanych procedur i długiego oczekiwania na wyniki. To właśnie takie projekty pokazują, że dobra innowacja nie musi być efektownym gadżetem. Powinna przede wszystkim rozwiązywać prawdziwy problem i mieć szansę rzeczywiście zmienić sposób, w jaki coś robimy”.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„AgroSysIT to dobry przykład przemyślanego podejścia inżynierskiego do realnego problemu. W projekcie widać cały proces – od zaprojektowania urządzenia i wykonania prototypów, przez testy i porównanie wyników z aparaturą laboratoryjną, aż po kolejne poprawki konstrukcji i oprogramowania. Na uwagę zasługuje też połączenie dwóch metod optycznych w jednym, kompaktowym urządzeniu. Jeśli rozwiązanie zostanie odpowiednio rozwinięte, może mieć praktyczne znaczenie dla rolnictwa. Szybki pomiar gleby bezpośrednio w terenie może ułatwić podejmowanie decyzji dotyczących nawożenia, ograniczyć koszty i zmniejszyć ilość niepotrzebnie stosowanych nawozów. To właśnie połączenie technologii z konsekwentnym testowaniem i udoskonalaniem sprawia, że projekt ma duży potencjał” – zauważa Andrzej Pakuła, członek jury krajowego etapu Konkursu Nagroda Jamesa Dysona, inżynier marki Dyson.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Nie tylko analiza gleby</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">AgroSysIT nie jest jedynym polskim projektem, który przechodzi do kolejnego etapu konkursu. Wśród finalistów krajowych znalazły się również Intelligent Hives (BeeHUB) Sebastiana Góreckiego oraz TS Walker Jakuba Cichonia i Natalii Rzadek.</span></p><p><span style="color:#212121;">Pierwszy z projektów odpowiada na problem monitorowania uli.</span></p><p><span style="color:#212121;">Pszczelarz nie jest w stanie przez cały czas obserwować tego, co dzieje się w pasiece. Tymczasem pomiędzy kolejnymi kontrolami mogą pojawić się sytuacje wymagające szybkiej reakcji: stres pszczół, rójka, przegrzanie ula, choroby czy kradzież.</span></p><p><span style="color:#212121;">Intelligent Hives (BeeHUB) to zasilany energią słoneczną system wykorzystujący czujniki wagi, temperatury, wilgotności i dźwięku. Zbierane dane są analizowane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, a system ma wysyłać pszczelarzowi alerty o potencjalnych problemach.</span></p><p><span style="color:#212121;">Chodzi o to, żeby część informacji o kondycji ula była dostępna bez konieczności każdorazowego otwierania go i przeprowadzania pełnej kontroli.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Chodzik na schody</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Trzeci z polskich finalistów, TS Walker, dotyczy zupełnie innego problemu: poruszania się osób starszych i osób z ograniczoną mobilnością.</span></p><p><span style="color:#212121;">Zwykły chodzik może zapewniać stabilne podparcie podczas poruszania się po płaskiej powierzchni, ale schody stanowią znacznie większe wyzwanie. Autorzy TS Walker zaprojektowali teleskopową konstrukcję, której tylne nogi można dostosować do wysokości stopni.</span></p><p><span style="color:#212121;">W założeniu urządzenie ma łączyć funkcje tradycyjnego chodzika z możliwością bezpieczniejszego poruszania się po schodach i innych rodzajach podłoża.</span></p><p><span style="color:#212121;">Autorami projektu są Jakub Cichoń i Natalia Rzadek z Uniwersytetu Śląskiego.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Co dalej z polskimi wynalazkami?</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Wszystkie trzy projekty przechodzą do międzynarodowego etapu Konkursu Nagroda Jamesa Dysona. 14 października ma zostać ogłoszona lista 20 międzynarodowych finalistów wybranych przez zespół inżynierów firmy Dyson. 4 listopada zostaną ogłoszeni zwycięzcy konkursu.</span></p><p><span style="color:#212121;">Tegoroczna edycja jest kolejnym etapem konkursu, którego założeniem jest wspieranie młodych konstruktorów i projektantów tworzących rozwiązania odpowiadające na konkretne problemy. Konkurs jest przeznaczony dla studentów i niedawnych absolwentów kierunków inżynierskich i projektowych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Fundacja Jamesa Dysona organizuje konkurs w 28 krajach i regionach. W ciągu 21 lat przyznano ponad 400 nagród, a łączna wartość nagród przekroczyła 1,5 mln funtów.</span></p><p><span style="color:#212121;">W tym roku polskie projekty pokazują trzy różne podejścia do projektowania: analizę danych potrzebnych w rolnictwie, automatyczne monitorowanie środowiska oraz projektowanie urządzenia wspierającego mobilność.</span></p><p><span style="color:#212121;">Wspólny jest natomiast punkt wyjścia: zamiast tworzyć technologię dla samej technologii, ich autorzy próbują odpowiedzieć na problemy, z którymi użytkownicy mierzą się już dziś.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Fundacja Jamesa Dysona</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Polscy obywatele i przedsiębiorcy wciąż inwestują w swoje ubezpieczenia trzy razy mniej niż wynosi średnia dla krajów rozwiniętych]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15718,polscy-obywatele-i-przedsiebiorcy-wciaz-inwestuja-w-swoje-ubezpieczenia-trzy-razy-mniej-niz-wynosi-srednia-dla-krajow-ro</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15718,polscy-obywatele-i-przedsiebiorcy-wciaz-inwestuja-w-swoje-ubezpieczenia-trzy-razy-mniej-niz-wynosi-srednia-dla-krajow-ro</guid>
            <pubDate>Wed, 14 Oct 2026 19:59:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-polscy-obywatele-i-przedsiebiorcy-wciaz-inwestuja-w-swoje-ubezpieczenia-trzy-razy-mniej-niz-wynosi-s-1792000961.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Polacy i firmy wciąż ubezpieczają się trzy razy mniej niż wynosi średnia w krajach rozwiniętych, a luka ta staje się coraz większym wyzwaniem dla gospodarki. Podczas kongresu EKF Ubezpieczenia 2026 w Warszawie eksperci wskazali cztery megatrendy: demografię, geopolitykę, klimat i cyfryzację.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Kryzys demograficzny, zawirowania geopolityczne, zmiany klimatu, przyspieszająca cyfryzacja - te cztery megatrendy zostały uznane przez uczestników kongresu EKF Ubezpieczenia 2026 za aktualnie najistotniejsze nie tylko dla tej branży, ale też całej gospodarki. Każdy z nich, obok szeregu ryzyk i wyzwań, niesie za sobą również szanse dla dalszego rozwoju sektora oraz coraz skuteczniejszego zasypywania tzw. luki ubezpieczeniowej - nadal „wyróżniającej” nas na tle innych krajów rozwiniętych.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Fakt, że Polacy, jeżeli w ogóle się ubezpieczają, to w minimalnym zakresie, ilustruje przykład katastrofalnej powodzi, która dwa lata temu dotknęła Dolny Śląsk. W likwidacji szkód zakłady ubezpieczeń wypłaciły ok. 2 mld zł odszkodowań, jednak całość strat oszacowano na 13 mld zł.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Te dwie liczby określają rozmiar luki ubezpieczeniowej, z którą mierzymy się - jako gospodarka i społeczeństwo. To właśnie sposobom na jej zmniejszanie poświęcona była czwarta edycja kongresu EKF Ubezpieczenia, zorganizowanego w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Na legendarnej sali notowań GPW są dziś przedstawiciele nadzoru, administracji publicznej, zakładów ubezpieczeń i reasekuracji, samorządu oraz brokerzy, agenci, multiagencje, banki, kancelarie prawne, dostawcy technologii i środowiska akademickie. Cieszę się, że z każdą edycją to grono jest coraz liczniejsze” - powiedział podczas inauguracji konferencji Marcin Warszewski, partner w Deloitte.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dodał, że najważniejszymi wyzwaniami, przed którymi stoi sektor ubezpieczeniowy, to obecnie: geopolityka, demografia, zmiany klimatu i rewolucyjne - być może - powodowane technologiami zmiany w gospodarce.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Incydenty z dronami nad Polską pokazały, że ryzyko wojenne dotyczy nas bezpośrednio. Nasz kraj starzeje się szybciej niż jakikolwiek inny kraj w Unii Europejskiej. Narasta ryzyko kulminacji groźnych zjawisk pogodowych. Coraz więcej firm używa sztucznej inteligencji, co oczywiście z jednej strony usprawnia ich działanie, ale z drugiej strony rodzi wiele zagrożeń” - powiedział Marcin Warszewski, nakreślając główne wątki tematyczne kongresu.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Z kolei prof. Leszek Pawłowicz, koordynator EKF, poinformował, że celem konferencji jest wypracowanie rekomendacji, które wzmocniłyby sektor ubezpieczeniowy i umożliwiły mu zwiększenie inwestycji w polską gospodarkę.</span></p><p><span style="color:#212121;">Podczas pierwszego dnia konferencji - zarówno podczas kilkunastu paneli eksperckich, jak i rozmów kuluarowych - starano się wspólnie wypracować odpowiedzi na wyzwania stojące przed kolejnymi podsektorami: ubezpieczeniami zdrowotnymi, infrastrukturalnymi, majątkowymi.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„W EKF cały czas staramy się szukać nowych rozwiązań. Mam nadzieję, że od uczestników w informacji zwrotnej i dzięki interakcji dostaniemy pomysły służące dobru naszego kraju” - powiedział Jan Krzysztof Bielecki, były premier, a obecnie przewodniczący Rady Programowej EKF.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Z pewnością jednym z najczęściej pojawiających się podczas kolejnych dyskusji czy prelekcji terminów było „zaufanie”. Polska wciąż znacząco odstaje od większości krajów OECD pod względem powszechności i skali zakupionych przez firmy oraz obywateli ubezpieczeń.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Wynika to po części z historycznych zaszłości oraz generalnego problemu z deficytem zaufania w społeczeństwie, jednak negatywną rolę odegrały także wieloletnie zaniedbania w obszarze edukacji finansowej oraz wypracowywania efektywnych kanałów komunikacji z klientem.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„W najbliższych miesiącach i latach musimy wypracować wspólnie odpowiednie mechanizmy i produkty, aby konsumenci postrzegali ubezpieczenie nie jako koszt, lecz jako usługę chroniącą ich życie, zdrowie, majątek i przyszłość” - podkreślał Bogdan Benczak, prezes zarządu PZU S.A.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Podczas EKF Ubezpieczenia powracano często również do ponurej statystyki demograficznej. W 1989 roku, czyli kiedy zaczęła się nasza transformacja ustrojowa, na sto pracujących osób przypadały 22 osoby w wieku poprodukcyjnym. W 2035 to będzie już 46 osób, a w 2040 roku - 50. Oznacza to, że na dwie osoby pracujące będzie przypadała jedna osoba niepracująca.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„W tym kontekście zadaniem sektora ubezpieczeniowego jest dopasowanie propozycji produktowej do wyzwań, które jako społeczeństwo będziemy przed sobą mieli, a z drugiej strony wzięcie na siebie roli koordynatora, który pomaga w ustrukturyzowaniu dostępnych form opieki” - tłumaczyła Joanna Świerzyńska, prezeska zarządu Deloitte Polska.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Na kondycję branży ubezpieczeniowej w oczywisty sposób wpływają także nowe regulacje, których w ostatnich latach, a wręcz miesiącach, nie brakowało - mowa tu m.in. o rekomendacjach KNF, kolejnych dyrektywach UE, orzecznictwie TSUE, AI ACT. Przedstawiciele sektora podkreślali, że potrzebują teraz „spokoju i przewidywalności prawa” do ich skutecznego wdrożenia.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Na kongresie nie zabrakło również znanych i cenionych ekspertów zagranicznych, dzielących się z uczestnikami doświadczeniami własnych krajów bądź międzynarodowych instytucji finansowych. Wśród nich znaleźli się m.in. Alberto Messina, z EMEA Insurance at Fitch Ratings, Philippe Brahin z Institute of International Finance czy Miroslav Singer, były szef czeskiego banku centralnego.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Jestem optymistą, jeśli chodzi o perspektywę rozwoju naszej branży, także w Polsce. Wyzwania, z którymi przyjdzie nam się mierzyć, wskazują bowiem na dużą wartość ubezpieczeń, na potrzebę ochrony ubezpieczeniowej. Możemy i powinniśmy także stale służyć rządom oraz administracjom naszą wiedzą i doświadczeniami” - zaznaczył Philippe Brahin.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">W podobnym tonie wypowiadał się Krystian Wiercioch, zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego - instytucji obchodzącej w tym roku 20-lecie swego istnienia.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Polska gospodarka dynamicznie się rozwija, a wraz ze wzrostem gospodarczym rosną majątki gospodarstw domowych, zwiększa się aktywność przedsiębiorców, a także skala inwestycji. A każde z tych zjawisk oznacza nowe potrzeby w zakresie ochrony ubezpieczeniowej. Podobnie jest w przypadku projektowanych dużych inwestycji infrastrukturalnych. Oznaczają nie tylko nowe aktywa do ubezpieczenia, ale również nowe ryzyka i nowe potrzeby w zakresie zarządzania nimi” - powiedział przedstawiciel KNF.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Konferencja EKF Ubezpieczenia to inicjatywa podjęta przez Centrum Myśli Strategicznych wspólnie z Partnerem Głównym - Deloitte. Partnerem Strategicznym wydarzenia było PZU S.A.</span></p><p><span style="color:#212121;">Więcej o kongresie EKF Ubezpieczenia można przeczytać&nbsp;</span><a href="https://www.efcongress.com/ekf-ubezpieczenia/"><span style="color:#3F51B5;">tutaj</span></a><span style="color:#212121;">.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ecologistics stawia na wspólny projekt 7R i EQT Real Estate]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15708,ecologistics-stawia-na-wspolny-projekt-7r-i-eqt-real-estate</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15708,ecologistics-stawia-na-wspolny-projekt-7r-i-eqt-real-estate</guid>
            <pubDate>Tue, 13 Oct 2026 12:49:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-ecologistics-stawia-na-wspolny-projekt-7r-i-eqt-real-estate-1791888765.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ecologistics wynajęła całą halę o powierzchni 44,5 tys. mkw. w EQT Park Prague North w Lužcu nad Vltavou. To jedna z największych transakcji logistycznych ostatnich miesięcy w aglomeracji praskiej, a obiekt ma wspierać rozwój e-commerce i fulfillmentu w Czechach oraz Europie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Warszawa / Praga, 13 października 2026 r. – 7R i EQT Real Estate informują o zawarciu długoterminowej umowy najmu w pierwszym wspólnym projekcie deweloperskim zrealizowanym w miejscowości Lužec nad Vltavou. Czeski oddział międzynarodowej firmy logistycznej Ecologistics, należącej do Goodcang Holdings, wynajął na wyłączność całą nowoczesną halę o powierzchni 44 500 mkw. Będzie ona wykorzystywana do obsługi lokalnych i transgranicznych operacji e-commerce oraz świadczenia usług logistycznych i fulfillment dla różnych klientów z sektora handlu internetowego.</strong></p><p style="text-align:justify;">Kompleks zlokalizowany w miejscowości Lužec nad Vltavou przy autostradzie D8, obejmuje łącznie 56 600 mkw. nowoczesnej powierzchni przeznaczonej dla logistyki oraz lekkiej produkcji. Park przemysłowy obejmuje dwie hale o powierzchni odpowiednio 44 500 mkw. oraz 12 100 mkw. Większa z nich została w całości wynajęta firmie logistycznej Ecologistics. Jest to jedna z największych transakcji najmu powierzchni logistycznej zawartych w ostatnich miesiącach w aglomeracji praskiej.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Ecologistics jest dostawcą usług logistycznych i fulfillmentowych, należącym do Goodcang Holdings. Firma oferuje klientom z sektora e-commerce rozwiązania w zakresie magazynowania, fulfillmentu i transportu. Obsługuje zarówno lokalny, jak i transgraniczny handel internetowy, wspierając klientów w efektywnym zarządzaniu łańcuchami dostaw oraz procesach realizacji zamówień. W Czechach Ecologistics rozwija sieć logistyczną obsługującą firmy e-commerce i ich klientów na rynkach europejskich. Nowy obiekt w EQT Park Prague North, w którym zatrudnienie znajdzie około 100 osób, dodatkowo zwiększy możliwości firmy w zakresie magazynowania i fulfillmentu oraz wesprze jej dalszy rozwój w Czechach i Europie. Obecnie prowadzone są prace związane z dostosowaniem powierzchni do wymagań najemcy, a rozpoczęcie działalności operacyjnej planowane jest w najbliższych miesiącach.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Wynajem nowego obiektu stanowi ważny krok w dalszym rozwoju działalności Ecologistics w Czechach. Nowy magazyn zwiększy nasze możliwości w zakresie obsługi zarówno lokalnego, jak i transgranicznego e-commerce oraz pozwoli nam oferować klientom elastyczne i efektywne rozwiązania fulfillmentowe. Lokalizacja, dostępna powierzchnia oraz jakość obiektu były istotnymi czynnikami, które wpłynęły na naszą decyzję. Z niecierpliwością czekamy na rozpoczęcie działalności w tej lokalizacji i dalszy rozwój naszych możliwości logistycznych w Czechach oraz w całej Europie</i> – skomentował <strong>Xinda Wang, General Manager czeskich operacji w Ecologistics.&nbsp;</strong></p><p style="text-align:justify;">– <i>Z dużą satysfakcją informujemy o wynajęciu całej większej hali w EQT Park Prague North firmie Ecologistics. Jest to największa dostępna powierzchnia wysokiej jakości w tej kluczowej części aglomeracji praskiej. O zawarciu transakcji zdecydowało kilka czynników – bardzo dobra lokalizacja parku w obrębie aglomeracji praskiej oraz fakt, że projekt został już w pełni ukończony, a powierzchnia magazynowa była dostępna od ręki. Istotna była również szybkość realizacji całego procesu – dzięki profesjonalnemu podejściu zarówno naszego zespołu, jak i klienta oraz silnemu wsparciu naszych partnerów udało nam się sfinalizować transakcję w rekordowym tempie, bezpośrednio po zakończeniu budowy. Tak szybkie pozyskanie pierwszego najemcy po ukończeniu obiektu potwierdza zarówno jakość lokalizacji, jak i słuszność decyzji o realizacji projektu w pełni spekulacyjnie</i> – powiedział <strong>Marek Müller, Senior Director, Investment and Leasing, w EQT Real Estate Czech Republic &amp; Slovakia</strong>.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Podpisanie umowy z pierwszym dużym najemcą parku to dla nas&nbsp; istotny kamień milowy i jednocześnie mocne potwierdzenie potencjału, który od początku dostrzegaliśmy w tej lokalizacji. 7R odpowiadało za rozwój projektu na wszystkich kluczowych etapach – od jego pozyskania, poprzez proces administracyjny i uzyskanie pozwoleń, aż po realizację budowy. Cieszymy się, że jakość inwestycji została doceniona przez dużego, międzynarodowego operatora logistycznego</i> – skomentował <strong>Jiří Duchoň, Head of 7R Czech Republic.</strong></p><p style="text-align:justify;">W transakcji Ecologistics reprezentował Peter Kolenčík (reLokatio), natomiast wynajmującego reprezentowali Marek Müller (EQT Real Estate) oraz Štefan Bohoš (7R Czech Republic).</p><p style="text-align:justify;">Nowoczesny park przemysłowy w miejscowości Lužec nad Vltavou obejmuje hale oferujące wysokość składowania wynoszącą 12 metrów, nośność posadzki na poziomie 7 ton na mkw. oraz elastyczną powierzchnię, którą można dostosować do indywidualnych potrzeb najemców. Projekt przechodzi obecnie proces certyfikacji BREEAM Excellent – uznanego na całym świecie standardu oceny zrównoważonych budynków. Obiekty zostały zaprojektowane z myślą o wysokiej efektywności energetycznej i wyposażone m.in. w instalację fotowoltaiczną o mocy 320 kWp, energooszczędne oświetlenie LED oraz system zarządzania budynkiem (BMS), monitorujący zużycie energii. Teren przygotowano również do montażu dodatkowych paneli fotowoltaicznych, ładowarek do pojazdów elektrycznych oraz pomp ciepła zgodnie z przyszłymi potrzebami najemców.</p><p style="text-align:justify;">Inwestorem i właścicielem projektu jest fundusz EQT Exeter Europe Logistics Value Fund IV („EQT Real Estate”). Czeski oddział 7R jest natomiast partnerem deweloperskim projektu, odpowiadając za proces uzyskiwania pozwoleń i realizację inwestycji, wspierając również działania związane z komercjalizacją obiektu.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p><span style="color:windowtext;"><strong>O 7R</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:windowtext;">7R to wiodący deweloper nieruchomości komercyjnych, dostarczający wysokiej jakości, elastyczne powierzchnie magazynowe w Polsce, Czechach i Niemczech. Firma współpracuje z klientami różnorodnych branż, oferując obiekty magazynowe i przemysłowe, w tym projekty typu „built-to-suit” (BTS) i „built-to-own” (BTO). 7R posiada portfolio obejmujące zarówno duże parki logistyczne, jak miejskie magazyny 7R City Park. Założona w Polsce firma, zrealizowała dotychczas projekty o łącznej powierzchni ponad 2 mln mkw., a w przygotowaniu, na różnych etapach zaawansowania znajduje się 3,9 mln mkw. GLA oraz około 1,3 mln mkw. GLA gotowych do rozpoczęcia fazy budowlanej. 7R jest zaufanym i stabilnym finansowo partnerem, a zaangażowanie w działania z zakresu ESG, jest integralną częścią rozwoju firmy, czego wyrazem jest linia niskoemisyjnych, energetycznie efektywnych budynków 7R Green Saver, wspierających realizację celów zrównoważonego rozwoju najemców. Firma angażuje się także w działania na rzecz lokalnych społeczności i przestrzega najwyższych standardów ładu korporacyjnego. Więcej informacji dostępnych jest na stronie:&nbsp;</span><a href="http://www.7rsa.pl">www.7rsa.pl</a><span style="color:windowtext;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:windowtext;"><strong>O EQT Real Estate</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:windowtext;">EQT jest globalną organizacją inwestycyjną zarządzającą aktywami o łącznej wartości 341 mld euro, w tym 186 mld euro aktywów generujących wpływy z tytułu zarządzania (stan na 30 czerwca 2026 r.). Działalność firmy podzielona jest na cztery segmenty:</span>&nbsp;<span style="color:windowtext;">Private Capital, Infrastructure, Real Estate oraz Secondaries. EQT wspiera spółki portfelowe i aktywa na całym świecie w osiąganiu zrównoważonego wzrostu, doskonałości operacyjnej oraz pozycji lidera rynkowego.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:windowtext;">W ramach segmentu Real Assets, EQT Real Estate zajmuje się nabywaniem, rozwojem, wynajmem i zarządzaniem nieruchomościami logistycznymi oraz mieszkaniowymi w Ameryce Północnej i Południowej, Europie oraz Azji. EQT Real Estate zarządza aktywami o wartości około 52 mld USD (GAV), posiada i obsługuje ponad 2 000 nieruchomości o łącznej powierzchni przekraczającej 450 mln stóp kwadratowych (blisko 42 mln mkw.), zatrudniając ponad 400 doświadczonych specjalistów w 50 lokalizacjach na całym świecie.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:windowtext;">EQT Real Estate działa w Republice Czeskiej i na Słowacji od 2019 roku. Obecnie posiada i zarządza około 360 000 mkw. powierzchni logistycznej w Czechach oraz 60 000 mkw. na Słowacji. W tym czasie firma zbudowała swoją obecność w pięciu kluczowych lokalizacjach logistycznych: EQT Park Ostrava i Nošovice (Czechy), EQT Park Prague North (Czechy), EQT Park Bratislava (Słowacja) oraz EQT Park Trenčín (Słowacja).</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:windowtext;">Więcej informacji:&nbsp;</span><a href="http://www.eqtgroup.com">www.eqtgroup.com</a><span style="color:windowtext;">&nbsp;</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Polska jest potęgą mrożonych owoców. Czas, by budowała na nich własne marki]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15704,polska-jest-potega-mrozonych-owocow-czas-by-budowala-na-nich-wlasne-marki</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15704,polska-jest-potega-mrozonych-owocow-czas-by-budowala-na-nich-wlasne-marki</guid>
            <pubDate>Tue, 13 Oct 2026 12:16:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-polska-jest-potega-mrozonych-owocow-czas-by-budowala-na-nich-wlasne-marki-1791887239.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Polska jest jednym z liderów produkcji i eksportu mrożonych owoców w Europie, ale dziś kluczowe pytanie brzmi: jak przejść od sprzedaży ton surowca do budowania własnych marek. Potencjał jest ogromny — kraj ma skalę, zaplecze i konsumenta, który już kupuje mrożonki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Polska należy do największych producentów owoców jagodowych w Europie. W 2025 r. krajowe zbiory truskawek wyniosły 151 tys. ton, a malin 79 tys. ton. W przypadku malin Polska odpowiada za około 45 proc. całej produkcji Unii Europejskiej. Mocną pozycję mamy również w przetwórstwie i eksporcie – w 2025 r. za granicę trafiło 59 tys. ton mrożonych truskawek, a mrożonki odpowiadały za 83 proc. wartości polskiego eksportu tych owoców. Rodzime owoce są więc od lat obecne na europejskich rynkach. Pytanie brzmi, jaka część tej wartości może być budowana nie tylko na surowcu i tonażu, ale również na gotowym produkcie i własnej marce.</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>Polska ma surowiec, skalę i zaplecze</strong></p><p style="text-align:justify;">Polska pozostaje drugim producentem truskawek w Unii Europejskiej. W 2025 r. krajowe zbiory wyniosły około 151 tys. ton<strong>.&nbsp;</strong>Jeszcze wyraźniej pozycję Polski widać w sektorze malin<strong>&nbsp;</strong>– według danych za ostatni sezon zebrano ich około 79 tys. ton, a Polska odpowiada za około 45 proc. produkcji unijnej. Wokół krajowej uprawy przez lata powstało zaplecze przetwórcze, chłodnicze i logistyczne. W przypadku owoców miękkich szczególne znaczenie ma mrożenie. Krótki sezon i ograniczona trwałość świeżego produktu sprawiają, że jest ono jednym z podstawowych sposobów zagospodarowania surowca i jego sprzedaży na zagranicznych rynkach. W 2025 r. Polska wyeksportowała około 74 tys. ton truskawek, z czego 59 tys. ton stanowiły owoce mrożone, a około 15 tys. ton – świeże. Mrożonki odpowiadały za 83 proc. wartości całego eksportu tych owoców. Niemcy, Francja i Niderlandy odpowiadały łącznie za 57 proc. wolumenu eksportowanych z Polski mrożonych truskawek. Polskie owoce są więc obecne na najważniejszych europejskich rynkach, choć ich pochodzenie nie zawsze jest widoczne dla konsumenta końcowego. Często trafiają do produktów sprzedawanych pod zagranicznymi markami, podczas gdy polski producent pozostaje dostawcą surowca lub półproduktu.</p><p style="text-align:justify;"><strong>W surowcu coraz trudniej konkurować wyłącznie ceną</strong></p><p style="text-align:justify;">Eksport surowców i półproduktów pozostaje ważną częścią sektora, ale im bardziej porównywalny jest produkt, tym większe znaczenie mają cena, dostępność i koszt dostawy. Pokazuje to rynek mrożonych truskawek. Według danych przytaczanych przez EastFruit w 2025 r. Polska sprowadziła z Egiptu około 62,2 tys. ton mrożonych truskawek, a import z tego kierunku był 2,2 razy większy niż rok wcześniej. Nie oznacza to utraty znaczenia krajowej produkcji, ale pokazuje skalę konkurencji ze strony państw o innej strukturze kosztów. Jedną z odpowiedzi może być zwiększanie wartości dodanej poprzez równoległe rozwijanie własnych receptur, formatów i marek konsumenckich.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Przez wiele lat polskie firmy budowały przewagę przede wszystkim na jakości surowca, skali i sprawnej produkcji. Te kompetencje nadal są fundamentem, ale dziś można wykorzystać je szerzej. Własny produkt i marka pozwalają wyjść poza konkurencję opartą wyłącznie na cenie kilograma i budować wartość również poprzez format, sposób konsumpcji czy relację z konsumentem. To nie oznacza odejścia od eksportu surowców. Raczej dołożenie kolejnej warstwy biznesu do tego, co polscy producenci już potrafią robić bardzo dobrze – mówi Łukasz Kozieł, CEO CHILLBERRY.</i></p><p style="text-align:justify;"><strong>Konsument zna mrożonki. Wyzwaniem jest nadanie im nowej roli</strong></p><p style="text-align:justify;">Według danych YouGov od stycznia do sierpnia 2025 r. mrożone owoce lub warzywa kupiło ponad 78 proc. polskich gospodarstw domowych. Łączna wartość zakupów wyniosła blisko 730 mln zł, a wolumen przekroczył 60 tys. ton. Same mrożone owoce kupiło 27 proc. nabywców. Jednocześnie liczba gospodarstw sięgających po nie zwiększyła się o ponad 440 tys., a wolumen zakupów wzrósł o blisko 14 proc. rok do roku. Konsumenta nie trzeba więc przekonywać do samej technologii mrożenia. Wyzwaniem jest rozszerzenie funkcji produktu znajdującego się w zamrażarce. Mrożony owoc tradycyjnie jest składnikiem smoothie, ciasta, owsianki czy deseru. Inna przestrzeń biznesowa otwiera się, gdy staje się gotowym produktem odpowiadającym na konkretną okazję konsumpcji.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Mrożony owoc może być dziś czymś więcej niż składnikiem deseru czy koktajlu. Może stać się gotową przekąską i odpowiadać na zupełnie inną okazję konsumpcji. W CHILLBERRY rozwijamy ten kierunek w różnych formatach – od czekolady po kwaśną otoczkę w linii ZESTY – mówi Łukasz Kozieł, CEO CHILLBERRY.</i></p><p style="text-align:justify;">Istotny jest nie tyle konkretny produkt, ile mechanizm: surowiec pozostaje punktem wyjścia, ale zmieniają się jego funkcja, format i okazja konsumpcji.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Marka wymaga innych kompetencji niż produkcja</strong></p><p style="text-align:justify;">Przejście od półproduktu do produktu konsumenckiego wymaga innych kompetencji. Producent odpowiada już nie tylko za jakość surowca, terminowość dostaw czy efektywność zakładu. Musi rozumieć zachowania konsumenta, rozwijać portfolio, budować rozpoznawalność i negocjować z handlem miejsce dla produktu. W przypadku mrożonek przestrzeń w sklepowej zamrażarce jest ograniczona. Nowy produkt konkuruje z kategoriami i markami o potwierdzonej rotacji. Nie każdy format zostanie zaakceptowany, nie każda nowość utrzyma sprzedaż i nie każdą można rentownie skalować. Własne zaplecze produkcyjne może przyspieszać testowanie i zwiększanie wolumenu, ale sama fabryka nie tworzy marki.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Od eksportu produktu do eksportu marki</strong></p><p style="text-align:justify;">Kolejnym sprawdzianem jest ekspansja zagraniczna. W 2025 r. wartość polskiego eksportu produktów rolno-spożywczych wyniosła rekordowe 58,4 mld euro. Najważniejszym kierunkiem pozostaje Unia Europejska, a wśród największych odbiorców znajdują się Niemcy, Francja i Niderlandy. Wiele polskich przedsiębiorstw ma więc już produkcję, logistykę, doświadczenie regulacyjne i relacje z zagranicznymi odbiorcami. Sprzedaż własnej marki wymaga jednak dodatkowo sprawdzenia, czy produkt jest zrozumiały dla lokalnego konsumenta, z czym konkuruje i gdzie powinien znaleźć się w sklepie.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Eksport gotowego produktu pod własną marką stawia przed producentem zupełnie inne wymagania niż sprzedaż surowca czy produkcja dla partnera. Nie wystarczy sprawna logistyka i konkurencyjna cena. Trzeba jeszcze odpowiedzieć na pytanie, czy konsument na danym rynku rozumie produkt, widzi dla niego konkretną okazję konsumpcji i czy handel potrafi znaleźć dla niego właściwe miejsce w strukturze kategorii. Rozwijamy CHILLBERRY przede wszystkim na rynkach Europy Zachodniej, a nasze produkty trafiają również do Stanów Zjednoczonych i Kanady. Doświadczenia z tych rynków pokazują nam, że ekspansji nie można traktować jako prostego przeniesienia modelu z Polski. Każdy rynek wymaga osobnej oceny – pod kątem zachowań konsumentów, kanałów sprzedaży, konkurencji i potencjału danego formatu. Dopiero takie podejście pozwala myśleć o skalowaniu marki, a nie wyłącznie o eksporcie produktu – mówi Łukasz Kozieł, CEO CHILLBERRY.</i></p><p style="text-align:justify;"><strong>Polska ma już tony. Kolejnym krokiem może być wartość</strong></p><p style="text-align:justify;">Nie ma potrzeby przeciwstawiania eksportu surowców budowaniu marek. Oba modele mogą się uzupełniać. Polska może pozostać ważnym dostawcą owoców i mrożonek dla europejskiego przemysłu, jednocześnie rozwijając produkty pozwalające konkurować nie tylko wolumenem i kosztami, ale również recepturą, formatem, marką i dystrybucją.</p><p style="text-align:justify;">Nie każda firma przetwórcza musi budować markę konsumencką i nie każda marka odniesie sukces za granicą. Zaplecze, na którym takie biznesy mogą powstawać, już jednak istnieje. Polska pozycja na europejskim rynku owoców została dobrze udokumentowana w tonach produkcji i eksportu. Kolejnym miernikiem może być to, jak dużą część wartości polskie przedsiębiorstwa będą potrafiły zbudować między zebraniem owocu a zakupem gotowego produktu przez europejskiego konsumenta.</p><p><a href="https://stat.gov.pl/files/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5509/4/24/1/przedwynikowy_szacunek_glownych_ziemioplodow_rolnych_i_ogrodniczych_w_2025_roku.pdf"><span style="color:#467886;">https://stat.gov.pl/files/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5509/4/24/1/przedwynikowy_szacunek_glownych_ziemioplodow_rolnych_i_ogrodniczych_w_2025_roku.pdf</span></a></p><p>&nbsp;</p><p><a href="https://www.gov.pl/web/kowr/rekordowy-eksport-polskiej-zywnosci-2025"><span style="color:#467886;">https://www.gov.pl/web/kowr/rekordowy-eksport-polskiej-zywnosci-2025</span></a>?</p><p>&nbsp;</p><p><a href="https://www.gov.pl/web/kowr/handel-zagraniczny-produktami-rolno-spozywczymi"><span style="color:#467886;">https://www.gov.pl/web/kowr/handel-zagraniczny-produktami-rolno-spozywczymi</span></a>?</p><p>&nbsp;</p><p><a href="https://poradnikhandlowca.com.pl/artykuly/yougov-ponad-78-gospodarstw-domowych-kupuje-mrozone-owoce-i-warzywa/"><span style="color:#467886;">https://poradnikhandlowca.com.pl/artykuly/yougov-ponad-78-gospodarstw-domowych-kupuje-mrozone-owoce-i-warzywa/</span></a></p><p>&nbsp;</p><p><a href="https://east-fruit.com/en/news/egypt-becomes-polands-leading-supplier-of-frozen-strawberries-in-2025/"><span style="color:#467886;">https://east-fruit.com/en/news/egypt-becomes-polands-leading-supplier-of-frozen-strawberries-in-2025/</span></a></p><p>&nbsp;</p><p><a href="https://wits.worldbank.org/trade/comtrade/en/country/POL/year/2025/tradeflow/Imports/partner/ALL/product/081110"><span style="color:#467886;">https://wits.worldbank.org/trade/comtrade/en/country/POL/year/2025/tradeflow/Imports/partner/ALL/product/081110</span></a></p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[NASA Capital zwiększa poziom wynajęcia Jerozolimskie Business Park do 95 proc. Mieszko nowym najemcą]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15686,nasa-capital-zwieksza-poziom-wynajecia-jerozolimskie-business-park-do-95-proc-mieszko-nowym-najemca</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15686,nasa-capital-zwieksza-poziom-wynajecia-jerozolimskie-business-park-do-95-proc-mieszko-nowym-najemca</guid>
            <pubDate>Sat, 10 Oct 2026 21:42:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-nasa-capital-zwieksza-poziom-wynajecia-jerozolimskie-business-park-do-95-proc-mieszko-nowym-najemca-1791661465.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>NASA Capital podpisał długoterminową umowę najmu z Mieszko w Jerozolimskie Business Park w Warszawie. Nowy najemca zajmie ok. 700 m², a poziom wynajęcia kompleksu wzrośnie do 95 proc. już po przejęciu nieruchomości przez fundusz.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#0E2841;"><strong>NASA Capital podpisał długoterminową umowę najmu z Mieszko, polskim producentem wyrobów cukierniczych. Firma zajmie około 700 m² powierzchni w kompleksie Jerozolimskie Business Park w Warszawie. Dzięki nowej umowie poziom wynajęcia kompleksu wzrośnie do 95 proc.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#0E2841;">Umowa została podpisana krótko po przejęciu kompleksu przez NASA Capital i jest jednym z pierwszych efektów działań nowego właściciela. Jerozolimskie Business Park obejmuje cztery budynki o łącznej powierzchni ponad 17 tys. m², w których działa ponad 40 najemców. Nieruchomość jest częścią portfela NASA Capital FIZAN – polskiego funduszu nieruchomości zarządzanego przez IPOPEMA TFI.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#0E2841;"><strong>Pierwsze efekty po przejęciu nieruchomości</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#0E2841;">Strategia NASA Capital zakłada inwestowanie w istniejące nieruchomości komercyjne generujące przychody z najmu, a następnie zwiększanie ich wartości poprzez dalszą komercjalizację, odpowiedni dobór najemców oraz aktywne zarządzanie.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#0E2841;">– <i>Od momentu przejęcia Jerozolimskie Business Park koncentrujemy się na wzmacnianiu wartości tego aktywa. Mieszko jest silną polską marką, a pozyskanie firmy jako długoterminowego najemcy dodatkowo poprawia profil dochodowy kompleksu</i> – mówi Marc Safari, Chief Operating Officer w NASA Capital.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#0E2841;"><strong>Mieszko wybiera Jerozolimskie Business Park</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#0E2841;">Mieszko rozpocznie działalność w nowej siedzibie w styczniu 2027 roku. Firma dołączy tym samym do ponad 40 przedsiębiorstw już obecnych w kompleksie.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#0E2841;">– <i>Jednym z głównych czynników, które zdecydowały o wyborze Jerozolimskie Business Park na lokalizację naszego nowego biura, była bardzo dobra dostępność komunikacyjna. Położenie przy Alejach Jerozolimskich, w bliskiej odległości od dworca Warszawa Zachodnia, stacji WKD Reduta Ordona oraz głównych arterii komunikacyjnych Warszawy zapewnia wygodny dojazd naszym pracownikom, a jednocześnie ułatwia komunikację z Raciborzem, gdzie znajdują się zakłady produkcyjne Mieszko. Jerozolimskie Business Park łączy więc dobrze skomunikowaną lokalizację w Warszawie z przestrzenią biurową odpowiadającą codziennym potrzebom operacyjnym firmy i jej pracowników</i> – mówi Bogusław Buchalik, Dyrektor Operacyjny w Mieszko.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#0E2841;">Za zarządzanie Jerozolimskie Business Park odpowiada Apollo-Rida Poland, które wspierało również NASA Capital w procesie pozyskania Mieszko jako najemcy.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#0E2841;"><strong>Polski fundusz buduje portfel nieruchomości komercyjnych</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#0E2841;"><strong>O NASA Capital</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#0E2841;">NASA Capital to grupa inwestycyjna specjalizująca się w nieruchomościach komercyjnych w Europie Środkowej. Zespół NASA Capital posiada ponad 30-letnie doświadczenie w zakresie nabywania, zarządzania, repozycjonowania i sprzedaży aktywów komercyjnych. Dotychczas członkowie zespołu uczestniczyli w ponad 95 projektach i transakcjach o łącznej wartości przekraczającej 570 mln euro oraz zarządzali portfelem obejmującym ponad 350 tys. m² powierzchni komercyjnej.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#0E2841;"><strong>O funduszu</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#0E2841;">W Polsce NASA Capital działa poprzez polski fundusz inwestycyjny zamknięty aktywów niepublicznych (FIZAN), zarządzany przez IPOPEMA TFI i nadzorowany przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF). Fundusz inwestuje w istniejące nieruchomości komercyjne generujące stabilne przychody z najmu. Docelowo planuje zbudować portfel o wartości około 500 mln euro, obejmujący od 15 do 20 nieruchomości komercyjnych.</span></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Sezon letni można wycisnąć jak cytrynę także w centrum biznesowym]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15662,sezon-letni-mozna-wycisnac-jak-cytryne-takze-w-centrum-biznesowym</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15662,sezon-letni-mozna-wycisnac-jak-cytryne-takze-w-centrum-biznesowym</guid>
            <pubDate>Wed, 07 Oct 2026 16:16:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-sezon-letni-mozna-wycisnac-jak-cytryne-takze-w-centrum-biznesowym-1791382783.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Olivia Centre podsumowuje lato pełne sportu, kultury i sąsiedzkich inicjatyw. W centrum biznesowym w Gdańsku trenowali m.in. siatkarze, śpiewały chóry i odbywały się spacery po dzielnicach, bo biuro ma tu budować także społeczność.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Lato nieuchronnie dobiegło końca, a zamknięcie sezonu daje okazję do podsumowań, tym bardziej, że Olivia Centre ma czym się pochwalić. Różnorodność, intensywność i ilość wydarzeń zaskakuje.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Rezydenci mają specjalne prawa</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Olivia od lat realizuje szereg projektów, które mają za zadanie integrację społeczności. Chce w ten sposób tworzyć wartość dodaną dla swoich rezydentów i ich pracowników. Działalność ta skupia się w licznych klubach rozwoju pasji, które obejmują tak nieoczywiste i różne od siebie obszary, jak klub żeglarski i chór, klub fotografii i liga piłkarska, spacery historyczne po gdańskich dzielnicach czy rozmowy mec. Bogusława Wieczorka z ekspertami w cyklu „Rozmowy O!”.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Ten sezon obfitował w liczne wydarzenia na terenie samej Olivii, ale i w wielu dzielnicach Gdańska, a także na wodach Zatoki Gdańskiej. Drugi rok z rzędu pracownicy Rezydentów mieli okazję trenować siatkówkę plażową na pełnowymiarowych boiskach, jakie czekają na nich w samym sercu Olivii. W rozegranym w wakacje turnieju wzięły udział aż 24 drużyny. Codziennym treningom sprzyja internetowy system rezerwacji boisk, który bardzo doceniają pracownicy. Jednym z głównych problemów nadmorskich boisk jest właśnie konieczność czekania na dostępność boiska.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Na boiskach trenowała polska kadra w siatkówce</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Jednym z najciekawszych wydarzeń tego sezonu było zgrupowanie Kadry Narodowej Niesłyszących w Siatkówce Plażowej Kobiet i Mężczyzn, którzy trenowali w Olivii przed najważniejszą imprezą tego sezonu, a więc Mistrzostwami Europy Głuchych. Okazało się, że oliwskie boisko przyniosło im szczęście, gdyż w lipcu&nbsp;</span><span style="background-color:white;color:#080809;">reprezentacja Polski zdobyła dwa medale: złoty, wywalczony przez naszych zawodników oraz brązowy, zdobyty przez polskie zawodniczki. To pierwszy raz w dziejach polskiej siatkówki plażowej osób niesłyszących, kiedy reprezentantom Polski udało się wywalczyć dwa medale na mistrzostwach Europy.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Sportowe wydarzenia w tym sezonie to był także dzień z ćwiczeniami w formule Hyrox pod okiem Błażeja Wesołowskiego oraz Active Day, w którym przez cały dzień uczestnicy mieli do dyspozycji liczne aktywności. O 7 rano wypłynęli pływać na SUP-ach, kolejna grupa już o godzinie 8 ćwiczyła jogę na patio Olivii, a reszta dnia obfitowała w takie atrakcje, jak trening w stylu Ninja, analiza ciała na profesjonalnej wadze pod okiem trenerów CityFit, trening na Air Bike, czy grupowy taniec z nauką układów i choreografii. Tego dnia miało miejsce także podsumowanie sezonu ligi piłkarskiej Olivii Centre, a finał dnia miał miejsce na wodach zatoki w czasie wieczornego żeglowania o zachodzie słońca z organizatorami Olivia Yacht Club.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">W sierpniu sześciokrotna mistrzyni paraolimpijska Natalia Partyka zapraszała na poranny rozruch: turniej w bieganego wokół stołu do tenisa stołowego, w czasie którego uczestnicy mieli okazję zmierzyć się z polską multimedalistką i w ten sposób aktywnie zacząć dzień. Olivijne sportowe lato obfitowało także w takie atrakcje, jak turnieje padla, udział w biegu Ultras Oliwski, czy oficjalna prezentacja zawodników Energi Trefla Gdańsk przed startem sezonu piłki siatkowej, w czasie którego odbył się także pokazowy mecz siatkówki, dostępna była strefa chill-out z muzyką, a zawodnicy rozdawali autografy, pozowali do zdjęć i opowiadali o swojej sportowej pasji.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Historia i zaangażowanie sąsiedzkie</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Olivia kolejny rok z rzędu była partnerem święta dzielnicy&nbsp;&nbsp;„Viva Oliva” – wydarzenia pełnego koncertów, plenerowych targów staroci, plenerów malarskich, występów teatrów, zespołów muzycznych, gier i zabaw dla osób w każdym wieku. W te wakacje Olivia Centre zaprosiła także do odwiedzin gdańskich dzielnic pod okiem grupy Lokalni Przewodnicy i Przewodniczki.&nbsp;</span><span style="background-color:white;color:black;">W czasie spacerów pasjonaci historii i mieszkańcy wybranych dzielnic opowiadali o&nbsp;inspiracjach literackich czy&nbsp;artystycznych wątkach związanych z&nbsp;danym miejscem, a&nbsp;ich narracje nierzadko okraszone były osobistymi nutami. Za każdym razem spacery umożliwiały poznawanie miasta od&nbsp;innej strony. Zdarzało się, że&nbsp;historie opowiadane przez&nbsp;przewodników zaskakiwały nawet najstarszych mieszkańców danej dzielnicy. W tym roku spacery objęły takie gdańskie dzielnice, jak: Siedlce, Dolne Miasto, Biskupia Górka i Oliwa.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Podobnie, jak w zeszłym roku sezon plenerowych wydarzeń zakończył występ 6 połączonych chórów, w którym nie zabrakło także Chóru Olivii Centre. Tym razem punktem centralnym koncertu było wykonanie utworu „Między Ciszą, a ciszą” Grzegorza Turnaua. Na patio Olivii stanęło blisko 200 osób, które wykonały nie tylko utwór przewodni tegorocznego koncertu, ale także zaprezentowały swoje aranżacje utworów muzyki popularnej, w tym&nbsp;m.in. utwór Katarzyny Nosowskiej „Sobie i Wam”.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Z korzyścią dla wszystkich</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Wiele inicjatyw pochodzi od samych rezydentów. Było tak chociażby z Chórem Olivii, który swoje początki zawdzięcza Remigiuszowi Wojciechowskiemu, dyrektorowi Centrum Usług Biznesowych firmy Bayer. To jego pasja do śpiewu zainspirowała go do powołania do życia wewnątrzfirmowego chóru. Potrzeba jego rozwoju i pozyskiwania większej ilości męskich głosów spowodowała, że inicjatywa ta wyewoluowała do projektu obejmującego obecnie już ponad 40 osób, pochodzących z kilkunastu firm.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Prowadzenie klubów rozwoju pasji to nierzadko spore wyzwanie, jednak doświadczenie uczy, że pełnią one szereg funkcji, a ich znaczenie dla samego centrum, pracowników i firm wynajmujących biura w Olivii niełatwo jest przecenić.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><i>Kilka lat temu dostrzegliśmy ogromny potencjał, jaki tkwi w społeczności kilkunastu tysięcy osób, które każdego dnia pracują w Olivii – mówi Dorota Buzek-Garzyńska, Dyrektor Działu Komunikacji Olivii Centre. Postanowiliśmy go wykorzystać, tworząc przestrzeń nie tylko do pracy, ale także do rozwijania zainteresowań, aktywnego spędzania czasu, zdobywania nowych umiejętności i budowania relacji. Dziś organizujemy dziesiątki różnorodnych inicjatyw sportowych, kulturalnych i rozwojowych, które przyciągają setki uczestników i stały się ważną częścią życia naszej społeczności.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><i>Ich znaczenie szczególnie mocno zobaczyliśmy w okresie powrotów do biur po pandemii. W dniach, w których odbywały się organizowane przez nas wydarzenia i aktywności, obserwowaliśmy większą frekwencję w Olivii. To pokazało nam, że biuro może być czymś więcej niż miejscem wykonywania codziennych obowiązków – może być przestrzenią spotkań, inspiracji i wspólnego spędzania czasu.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><i>Dziś możemy śmiało powiedzieć, że ta oferta jest jednym z elementów, które budują wyjątkowy charakter Olivii. Korzystają z niej pracownicy naszych rezydentów, dla których możliwość udziału w bogatym programie wydarzeń jest dodatkową wartością i uzupełnieniem świadczeń pracowniczych. Co ważne, nasze inicjatywy mają znaczenie nie tylko dla integracji i atmosfery miejsca, ale są również istotnym argumentem w rozmowach sprzedażowych naszego działu komercjalizacji. Pokazują bowiem, że Olivia to nie tylko nowoczesne biura, ale przede wszystkim aktywna i zaangażowana społeczność.</i></span></p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Jest recepta na bolączki związane z najmem]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15650,jest-recepta-na-bolaczki-zwiazane-z-najmem</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15650,jest-recepta-na-bolaczki-zwiazane-z-najmem</guid>
            <pubDate>Mon, 05 Oct 2026 19:57:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-jest-recepta-na-bolaczki-zwiazane-z-najmem-1791223467.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Na rynku najmu coraz większe znaczenie ma model, który ogranicza ryzyko, koszty i konflikty między właścicielami. Tak działa Olivia Pulse w Gdańsku — apartamentowiec z pełnym wykończeniem, wspólnym systemem zarządzania i gwarancją najmu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Mogłoby się wydawać, że zarabianie na najmie nieruchomości to jedno z prostszych sposobów na generowanie dochodów. A jednak dochód pasywny tylko przy mądrym podejściu do zarządzania najmem może rzeczywiście wiązać się z brakiem zaangażowania i stresu. W pojedynkę i na własną rękę to wcale nie musi być takie proste i oczywiste.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Planując zakup mieszkania pod najem należy pamiętać, że prawo daje najemcom sporo przewag, a ich kreatywność i wiedza o tym, jak obchodzić przepis może zaskoczyć niejednego właściciela nieruchomości. W Polsce bardzo głośno było o statusie hiszpańskich&nbsp;<i>okupas</i>, którzy wykorzystywali pozycję osoby w trudnej sytuacji życiowej, aby nielegalnie zajmować mieszkania. Polskim przepisom oczywiście daleko jest do akceptacji tego rodzaju nadużyć, niemniej fora internetowe, pełne są historii właścicieli lokali, którzy nie mogli się pozbyć nieuczciwych najemców.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Jest kilka kwestii, które trudno przewidzieć przed zakupem apartamentu. Wśród nich jest podaż lokali dostępnych do wynajmu w najbliższej okolicy. Może się bowiem okazać, że w budynku, w którym dostępnych jest kilka, kilkanaście, a zdarza się, że i kilkadziesiąt lokali przeznaczonych na najem właściciele zmuszeni są obniżać ceny i konkurować między sobą o klienta. Odbija się to na jakości oferty, a to może skutkować odwróceniem się najemców od danej inwestycji, a także wprowadza niejednolity standard, co ostatecznie przekłada się na mniejszy zysk z inwestycji. Nierzadko także konkurujący pomiędzy sobą operatorzy zapewniają różne warunki i standardy najmu rywalizując między sobą i „podbierając” sobie najemców.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Rynek sprofesjonalizowanego najmu w Polsce dojrzewa już od kilku lat, więc na większość bolączek właścicieli lokali znalazł rozwiązania. Sytuacja jest klarowna, gdy w grę wchodzą budynki od początku planowane pod najem. Charakteryzują się one bowiem nie tylko jednym spójnym standardem obsługi i jednolitą ofertą, ale często są wyposażone w rozwiązania ułatwiające proces zarządzania najmem, standard poszczególnych lokali, i ich promocję.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Możliwości są zgoła inne w przypadku lokali z rynku wtórnego. Znaczna część rozwiązań ułatwiających najem, zarządzanie nim i podnoszących komfort wynajmujących jest bardzo trudna do wdrożenia w apartamentach adaptowanych pod najem. Czasem nawet instalacja klimatyzacji może budzić sprzeciw sąsiadów, nie mówiąc już o wyzwaniach związanych z instalacją cyfrowych rozwiązań, pozwalających na automatyzację dostępu do lokali. Może też okazać się, że zapowiadana zmiana przepisów prawa wyłączy możliwość udostępniania lokali na krótkoterminowy najem.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Przykładem inwestycji budowanej z myślą o najmie jest Olivia Pulse, od dewelopera Olivia Home. To nowoczesny apartamentowiec powstający przy Olivia Centre w Gdańsku.&nbsp;&nbsp;Olivia Pulse oferuje 245 apartamentów zaprojektowanych z myślą o długo- i krótkoterminowym najmie. Projekt zakłada usprawnienie i ujednolicenie procesu najmu dla każdego lokalu, by zapewnić komfort nabywania oraz wynajmowania przy maksymalizacji zysku dla inwestora.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">——</span></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Za zarządzanie najmem w budynku odpowiadać będzie spółka Olivia Rent, zarządzana przez doświadczoną kadrę, która dotychczas z sukcesem prowadziła najbardziej rozpoznawalne trójmiejskie projekty zarówno hotelowe, PRS jak i gastronomiczne. Spółka zarządzać będzie najmem w oparciu o jednolity standard i zasady, wprowadzając mechanizm tzw. wspólnego „koszyka”. Polega on na tym, że przychody z najmu trafiać będą do jednej puli w podziale właściciele /operator. Jest to jedno z najbardziej przejrzystych i przeciwdziałających wewnętrznej konkurencji rozwiązań. Oznacza ono, że każdy z właścicieli apartamentów bierze udział w zyskach bez względu na to w jakiej części obiektu posiada lokal, jak często ta konkretna jednostka jest wynajmowana. Taki model wyklucza pojawienie się wewnętrznej konkurencji, a doświadczony operator, zadba o cały proces zarządzania obiektem: od promocji poprzez serwisowanie, gwarancję jednolitej polityki najmu, obsługi klienta czy sposobu rozliczenia przychodów. W praktyce rozwiązanie zastosowane w Olivia Pulse oznacza coś, co na rynku znane jest jako gwarancja najmu. To operator odpowiada za obłożenie apartamentów i dba o odpowiedni wynik finansowy projektu.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">------</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Cena apartamentów Olivia Home obejmuje pełne wykończenie każdego lokalu materiałami o wysokiej jakości. Ma to znaczenie dla inwestorów, którzy w przypadku obiektu stopniowo wykańczanego nierzadko muszą mierzyć się z roszczeniami najemców dotyczącymi hałasu i związanymi z chaosem panującym w budynku, kiedy każdy lokal wykańczany jest w innym terminie. Ten standard rozwiązuje także jeszcze jeden spory problem: wielotygodniowego wykańczania lokali na własną rękę, co obecnie należy do nie lada wyzwania. Dobór odpowiedniego projektanta wnętrz, ekip remontowych, a także przewidzenie czasu trwania remontu mogą skutecznie utrudnić komfort czerpania zysku z pasywnego przychodu. Zakup apartamentu z wykończeniem w standardzie ma jeszcze jedną zaletę, pozwala zapewnić jednolity standard w całym budynku, co przeciwdziała konkurowaniu cenowemu między właścicielami apartamentów.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">-----</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Wybór apartamentu w budynku projektowanym z myślą o najmie daje także szereg korzyści związanych z infrastrukturą systemową, jaka się w nim znajduje. Każdy lokal wyposażony jest w systemy zarządzania zbliżone do tych, które znamy z hoteli: rezerwacja lokali odbywa się w oparciu o profesjonalną platformę online, każdy lokal wyposażony jest w zamek elektroniczny, centralną klimatyzację, a w budynku funkcjonuje wspólna sieć szybkiego Internetu. Nad sprawnym funkcjonowaniem obiektu czuwa doświadczony personel dostępny na miejscu przez 24h na dobę. Komfort pobytu uzupełniają pomoc techniczna oraz śniadania serwowane na parterze budynku.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">------</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Zarządzanie najmem przez jeden profesjonalny podmiot nie tylko przeciwdziała konkurencji pomiędzy właścicielami czy spółkami operatorskimi, ale także sprzyja ujednoliceniu zasad korzystania z udogodnień Olivii Centre, z którą obiekt jest związany. Dodatkowym atutem zakupu apartamentu w Olivii Pulse jest dedykowany przez Olivia Home dostęp do usług na zasadach rezydentów Olivii Centre, co oznacza min. dostęp do tarasu widokowego na 32 p. Olivii Star, egzotycznego ogrodu Olivia Garden, możliwość dołączenia do klubów rozwoju pasji, członkostwa w ligach sportów drużynowych czy miłośników takich aktywności jak biegi przełajowe, nordic walking czy siłownia, a także cotygodniowej jogi czy szerokiej oferty gastronomicznej.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">-----&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Olivia Pulse jest przede wszystkim odpowiedzią Olivii Home na sygnalizowane zapotrzebowanie rezydentów Olivia Centre w zakresie wynajmu długoterminowego, a także uczestników konferencji i sympozjów w Olivii Star chcących skorzystać przy okazji tych wydarzeń z bazy noclegowej na krótkie pobyty. W Olivia Centre na co dzień pracuje 15 tys. osób, które dzięki możliwości zamieszkania w pobliżu miejsca pracy będą mogły wykluczyć konieczność codziennych dojazdów do pracy, czasem z odległych części Trójmiasta. Elastyczna oferta najmu została stworzona także dla części pracowników, która realizuje kilkutygodniowe i kilkumiesięczne projekty i potrzebują bazy noclegowej w pobliżu biura. Duży potencjał lokalizacji wiąże się także z pobliskim kampusem uniwersyteckim, gdzie studiuje ponad 20 tys. studentów. Olivia Pulse rozpocznie działalność już jesienią tego roku, co oznacza, że właściciele lokali będą mogli czerpać z nich zyski jeszcze w tym roku, a najemcy wprowadzić się jesienią. Ma to szczególne znaczenie nie tylko dla pracowników firm, mających swoje siedziby w Olivia Centre, ale także dla studentów.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Sam pomysł nie gwarantuje start-upom sukcesu. Konieczna jest wcześniejsza weryfikacja na rynku]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15637,sam-pomysl-nie-gwarantuje-start-upom-sukcesu-konieczna-jest-wczesniejsza-weryfikacja-na-rynku</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15637,sam-pomysl-nie-gwarantuje-start-upom-sukcesu-konieczna-jest-wczesniejsza-weryfikacja-na-rynku</guid>
            <pubDate>Sat, 03 Oct 2026 11:48:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-sam-pomysl-nie-gwarantuje-start-upom-sukcesu-konieczna-jest-wczesniejsza-weryfikacja-na-rynku-1791107559.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Sam pomysł to za mało, by start-up odniósł sukces – eksperci podczas PARP Future Camp 2026 podkreślali, że kluczowa jest szybka weryfikacja rynku. Trzeba sprawdzić, czy produkt rozwiązuje realny problem, znajdzie klientów i ma zespół oraz mentorów, którzy pomogą go rozwinąć.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#555555;"><strong>Dobry pomysł to za mało, żeby zbudować start-up – podkreślali eksperci podczas PARP Future Camp 2026. Początkujący founder powinien najpierw sprawdzić, czy jego produkt odpowiada na rzeczywistą potrzebę, czy znajdą się klienci gotowi go kupić i&nbsp;czy będzie w&nbsp;stanie dostarczyć im obiecaną wartość. Równie ważne jest stworzenie zespołu o&nbsp;uzupełniających się kompetencjach, a na kolejnych etapach – wsparcie mentorów, którzy pomogą zweryfikować założenia biznesowe i&nbsp;przygotować firmę do rozwoju.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">– <i>Pierwszym krokiem foundera powinien być eksperyment biznesowy, czyli zbudowanie odpowiednich ram działań, które pozwolą się&nbsp;upewnić, że pomysł będzie się sprzedawał i&nbsp;znajdzie się wystarczająco dużo ludzi, którzy będą chcieli go kupić. Z drugiej strony trzeba sprawdzić, czy rzeczywiście jestem w&nbsp;stanie dostarczyć wartość, którą obiecuję rynkowi. Dopiero kiedy się o&nbsp;tym przekonamy, proponuję podejmować dalsze kroki związane z&nbsp;zakładaniem spółki&nbsp;</i>– mówi agencji Newseria Łukasz Sztern z&nbsp;Polskiego Funduszu Rozwoju.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Raport PFR „Co blokuje polskich startupowców? Wyzwania i&nbsp;perspektywy zmiany” wskazuje, że wśród barier w&nbsp;rozwijaniu projektów absolwenci Szkoły Pionierów PFR wymieniali niedopasowanie produktu do potrzeb rynku, zbyt małe zainteresowanie potencjalnych klientów oraz&nbsp;brak strategii działania po zakończeniu programu.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Jest taka anegdota o&nbsp;Churchillu, który skarżył się, że ma 10 generałów, z&nbsp;czego dziewięciu jest złych. Problem w&nbsp;tym, że nie&nbsp;wie, który jest dobrym. Tak samo jest z&nbsp;pomysłami na biznes. Dziennie możemy mieć multum pomysłów, ale dopóki nie&nbsp;przetestujemy ich w&nbsp;praktyce, nie&nbsp;mamy pewności, czy coś złapie na rynku. Weryfikacja rynkowa jest absolutnie kluczowa i&nbsp;powinien ją jak najszybciej przeprowadzić bezpośrednio pomysłodawca. Nie należy zlecać jej innym podmiotom. Jeśli chcemy szukać pomysłów na biznes, możemy zaczynać od problemów, z&nbsp;którymi sami mamy do czynienia na co dzień, ale trzeba uważać, żeby nie&nbsp;było to coś absolutnie niszowego –</i> ocenia Maciej Majewski, prezes Accelpoint, firmy prowadzącej programy akceleracyjne i&nbsp;inkubacyjne oraz&nbsp;łączącej start-upy z&nbsp;inwestorami.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Z raportu „Global Entrepreneurship Monitor. Polska 2025”, przygotowanego przez&nbsp;PARP i&nbsp;Uniwersytet Ekonomiczny w&nbsp;Katowicach, wynika, że kluczową barierą powstrzymującą ludzi przed założeniem start-upu, wskazywaną przez&nbsp;przedstawicieli tego typu podmiotów, jest brak kapitału. Dla niemal 70 proc. badanych jest to czynnik o&nbsp;bardzo dużym znaczeniu, a dla&nbsp;pozostałych 30 proc. ma przynajmniej średnie znaczenie. Analiza wskazuje również, że istnieje szereg mocno ze sobą skorelowanych&nbsp;czynników: niedobór umiejętności zarządzania firmą, brak wiedzy branżowej i&nbsp;specjalistycznej niezbędnej do rozpoczęcia działalności oraz&nbsp;brak pomysłu na biznes.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Osoba, która ma dobry pomysł, stoi przed dwoma rodzajami wyzwań. Pierwsze polega na tym, że zazwyczaj nikt nie&nbsp;jest omnibusem. Dlatego mając dobry pomysł technologiczny czy rynkowy, warto poszukać osoby, która pod względem kompetencji i&nbsp;osobowości uzupełni foundera. Jeżeli jestem dobrym naukowcem, zazwyczaj brakuje mi kompetencji sprzedażowych i&nbsp;warto uzupełnić je przy pomocy innych osób –&nbsp;</i>wskazuje Łukasz Sztern.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Z raportu „Polskie Startupy 2025” Fundacji Startup Poland wynika, że krajowe start-upy najczęściej tworzą zespoły liczące nie&nbsp;więcej niż 10 osób, a 20 proc. nie&nbsp;zatrudnia nikogo poza&nbsp;founderem.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Nie każdy founder musi być frontmanem. Start-upy tworzą ludzie, którzy łączą różne kompetencje. Jeden z&nbsp;założycieli może być bardziej skupiony na programowaniu, a drugi lepiej rozumieć założenia biznesowe oraz&nbsp;wiedzieć, jak promować markę i&nbsp;start-up. Dzięki mediom społecznościowym można dotrzeć do grup, które mogą potrzebować naszego produktu, i&nbsp;pokazać im go w&nbsp;autentyczny sposób –</i> mówi Hubert Adamczyk, ekspert Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Dane GEM Polska 2025 pokazują wyraźną zmianę w&nbsp;strukturze polskiej przedsiębiorczości. W ciągu 14 lat odsetek dorosłych Polaków prowadzących młode firmy, działające nie&nbsp;dłużej niż 3,5 roku, zmniejszył się z&nbsp;9,1 do 2,5 proc. Jednocześnie udział osób prowadzących firmy dojrzałe, obecne na rynku ponad 3,5 roku, wzrósł z&nbsp;5 do 12,8 proc. Polska ma najniższy wśród 51 badanych krajów odsetek dorosłych prowadzących młode firmy.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–<i> Starsze pokolenie founderów w&nbsp;dużym stopniu opierało się na swoich umiejętnościach technologicznych. Świadomość tego, że budowanie dobrej technologii i&nbsp;budowanie dobrego produktu to dwie zupełnie różne rzeczy, jest dziś coraz większa. Tworzenie produktów, które dobrze się sprzedadzą na rynku, testowanie założeń o&nbsp;tym, co i&nbsp;za ile powinniśmy sprzedawać, to coś, w&nbsp;czym dzisiejsi start-upowcy są coraz lepsi. Mogą się bowiem uczyć od osób, które już osiągnęły sukces, wróciły do Polski albo od początku budowały swoje spółki w&nbsp;Polsce –</i> wskazuje Aleksandra Pędraszewska, partner w&nbsp;Vastpoint Ventures.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Jak podkreśla, właśnie dlatego konieczna jest współpraca z&nbsp;mentorami i&nbsp;przedstawicielami firm, które już osiągnęły sukces.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Dzisiaj młodzi founderzy, którzy dopiero wchodzą na rynek start-upowy, mierzą się z&nbsp;podobnymi problemami jak ich poprzednicy: znalezieniem odpowiedniego klienta oraz&nbsp;sprawdzeniem, czy i&nbsp;komu ich produkt jest potrzebny. W czasach, kiedy wiele produktów i&nbsp;oprogramowania powstaje za pomocą AI, dużym wyzwaniem jest odpowiednie zdefiniowanie produktu, żeby nie&nbsp;stworzyć po prostu AI slopa, będącego wypadkową słabych decyzji o&nbsp;tym, komu i&nbsp;co chcemy sprzedawać&nbsp;</i>– mówi Aleksandra Pędraszewska.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Tego typu wsparcie obejmują też programy prowadzone przez&nbsp;Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Pomagają one zweryfikować pomysł, przygotować produkt i&nbsp;model biznesowy, a następnie rozwijać start-up i&nbsp;szukać klientów czy inwestorów. Program Laboratorium Innowatora oferuje wsparcie osobom, które mają innowacyjny pomysł, ale są jeszcze przed etapem rozwijania firmy. Uczestnicy otrzymują bezpłatne wsparcie ekspertów i&nbsp;mentorów, a sam pomysł jest weryfikowany pod kątem biznesowym i&nbsp;konfrontowany z&nbsp;otoczeniem rynkowym, w&nbsp;tym z&nbsp;potencjalnymi klientami. Program ma pomóc ocenić, czy pomysł może stać się produktem lub usługą, zanim jego rozwój będzie wymagał większych nakładów.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Z kolei Platformy Startowe prowadzą start-up dalej – od pomysłu do produktu, który można zaoferować na rynku. W ramach indywidualnego programu inkubacji founderzy pracują z&nbsp;menedżerem inkubacji, ekspertami i&nbsp;mentorami nad rozwojem produktu, modelem biznesowym i&nbsp;przygotowaniem pierwszej wersji produktu. Po zakończeniu inkubacji firmy mogą się ubiegać&nbsp;o&nbsp;dofinansowanie do 600 tys. zł na dalszy rozwój, w&nbsp;ramach odrębnego komponentu programu.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">&nbsp;</span></p><p>&nbsp;</p><p><span style="color:#555555;">Materiał powstał podczas PARP Future Camp 2026, wydarzenia współfinansowanego w&nbsp;ramach programów Fundusze Europejskie dla&nbsp;Nowoczesnej Gospodarki (FENG), Fundusze Europejskie dla&nbsp;Polski Wschodniej (FEPW) oraz&nbsp;Fundusze Europejskie dla&nbsp;Rozwoju Społecznego (FERS).</span></p><p><span style="color:#555555;"><img class="image_resized" style="aspect-ratio:454/52;width:100%;" src="https://static2.echomedia.info/data/wysiwig/2026/10/04/image.jpeg" alt="a" width="454" height="52"></span></p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Pistacje prażone solone i masa makowa z białego maku od HELIO z Perłami Rynku FMCG 2026]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15632,pistacje-prazone-solone-i-masa-makowa-z-bialego-maku-od-helio-z-perlami-rynku-fmcg-2026</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15632,pistacje-prazone-solone-i-masa-makowa-z-bialego-maku-od-helio-z-perlami-rynku-fmcg-2026</guid>
            <pubDate>Fri, 02 Oct 2026 21:14:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-pistacje-prazone-solone-i-masa-makowa-z-bialego-maku-od-helio-z-perlami-rynku-fmcg-2026-1790968627.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>HELIO Pistacje prażone solone 300 g oraz Masa makowa z białego maku zdobyły Srebrne Perły Rynku FMCG 2026. Jury złożone z praktyków handlu doceniło jakość, smak, opakowanie i potencjał rynkowy obu produktów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>HELIO Pistacje prażone solone 300 g oraz HELIO Masa makowa z białego maku zostały nagrodzone Srebrnymi Perłami Rynku FMCG 2026. O wyróżnieniach zdecydowało jury złożone z praktyków polskiego handlu – kupców, managerów i osób odpowiadających za rozwój kategorii w sieciach handlowych.</strong></p><p style="text-align:justify;">Perły Rynku to ogólnopolskie, niezależne badanie produktów FMCG, realizowane od 2006 roku. Jego specyfiką jest sposób oceny produktów: zamiast konsumenckiego plebiscytu zgłoszone produkty trafiają do praktyków rynku, którzy testują je i analizują z perspektywy handlowej. Pod uwagę brane są m.in. jakość produktu, jego opakowanie, marketing oraz potencjał rynkowy. W tegorocznym jury Perły Rynku FMCG znaleźli się przedstawiciele firm i sieci związanych m.in. z Kaufland Polska, Jeronimo Martins Polska, Żabką, MAKRO Cash and Carry Polska, Lewiatan Holding, SPAR Polska, Frisco, Shell Polska, ORLEN, TOPAZ, E.Leclerc, Dealz czy Allegro. Wśród jurorów są zarówno osoby odpowiedzialne za zakupy i zarządzanie kategoriami, jak i dyrektorzy handlowi oraz przedstawiciele zarządów sieci.</p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Dwie nagrody w różnych kategoriach</strong></h2><p style="text-align:justify;">Dwa nagrodzone produkty pokazują, że o potencjale w branży mogą decydować bardzo różne elementy. W przypadku HELIO Pistacji prażonych solonych 300 g, wyróżnionych Srebrną Perłą Rynku FMCG 2026, jury wysoko oceniło przede wszystkim smak, skład i jakość produktu, ale także opakowanie oraz siłę marki. W kategorii przekąsek sam efekt nowości nie wystarcza. Produkt musi jednocześnie przyciągnąć uwagę na półce, odpowiadać na oczekiwania dotyczące jakości i smaku oraz mieć argumenty, które zwiększają szansę na ponowny zakup. Ocena jurorów obejmowała więc zarówno cechy samego produktu, jak i elementy wpływające na jego konkurencyjność w handlu.</p><p style="text-align:justify;">Inny zestaw atutów zdecydował o wyróżnieniu HELIO Masy makowej z białego maku 400 g, która również otrzymała Srebrną Perłę Rynku FMCG 2026. Jury wskazało tutaj przede wszystkim jakość, certyfikaty, siłę marki oraz funkcjonalność i wygodę stosowania. W tym przypadku ważnym elementem jest połączenie mniej powszechnego surowca z gotowym rozwiązaniem kulinarnym. Biały mak pozwala wyróżnić produkt na tle tradycyjnych mas makowych, natomiast forma gotowej masy odpowiada na potrzebę skrócenia czasu przygotowania wypieków i deserów.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Te nagrody są dla nas szczególnie wartościowe ze względu na skład jury. Produkty oceniają osoby, które zawodowo zajmują się handlem, zarządzaniem kategoriami i analizą potencjału produktów. Patrzą więc nie tylko na sam pomysł, ale także na to, czy produkt ma szansę znaleźć trwałe miejsce na rynku. W przypadku naszych produktów wysoko ocenione zostały zarówno jakość i smak, jak również funkcjonalność, wygoda stosowania czy sposób prezentacji produktu – czyli elementy, które realnie wpływają na decyzje zakupowe</i> – mówi Alicja Dominiak-Olenderek, Brand Manager HELIO S.A.</p><p style="text-align:justify;"><strong>&nbsp;</strong></p> ]]></content:encoded></item></channel>
</rss>
