<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.echomedia.info/rss/articles/pl/155/zdrowie-i-styl-zycia" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Artykuły - ZDROWIE I STYL ŻYCIA - ECHOmedia.info ]]></title>
        <link>https://www.echomedia.info/artykuly/155/zdrowie-i-styl-zycia</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[ECHOmedia.info]]></copyright>
        <lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2026 22:08:00 +0200</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Nie chowaj się pod ręcznikiem. Moda plażowa plus size na lato pełne swobody]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15018,nie-chowaj-sie-pod-recznikiem-moda-plazowa-plus-size-na-lato-pelne-swobody</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15018,nie-chowaj-sie-pod-recznikiem-moda-plazowa-plus-size-na-lato-pelne-swobody</guid>
            <pubDate>Wed, 29 Jul 2026 22:08:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-nie-chowaj-sie-pod-recznikiem-moda-plazowa-plus-size-na-lato-pelne-swobody-1785355932.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Plażowa moda plus size stawia dziś na wygodę, swobodę i styl bez kompromisów. Lekkie narzutki, szorty i dodatki pozwalają stworzyć wakacyjne zestawy na plażę, spacer i kolację, bez potrzeby ukrywania sylwetki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Na plaży powinniśmy myśleć o wypoczynku, a nie o tym, jak zakryć to, co uważamy za nieidealne. Dlatego warto wybierać stroje kąpielowe, które pozwalają po prostu cieszyć się latem – wygodne, dopasowane do naszego gustu i gotowe na cały dzień. Współczesna moda plażowa plus size łączy funkcjonalność z różnorodnością fasonów, a lekkie narzutki, szorty i dodatki sprawiają, że jedna stylizacja sprawdza się w wielu wakacyjnych sytuacjach.</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Moda, która pozwala cieszyć się latem</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Jeszcze kilka lat temu wiele kobiet wybierało strój kąpielowy przede wszystkim w taki sposób, aby zakryć to, co traktowane było jako niedoskonałe. Dziś jednak te same panie coraz częściej szukają modeli, w których będą mogły po prostu dobrze spędzić dzień na plaży – bez poprawiania ramiączek, uciskających gumek czy zastanawiania się, czy wszystko pozostaje na swoim miejscu. Obecnie stroje kąpielowe plus size dają większy wybór fasonów, kolorów oraz wzorów. Dzięki temu każdy może znaleźć strój dopasowany do swojego gustu, a nie do listy modowych "powinności".</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><i>– Coraz częściej obserwujemy, że kobiety nie pytają już o fasony, które mają coś ukryć, ale o takie, które pozwolą im aktywnie spędzić cały dzień – od plażowania po spacer czy wyjście na lunch. To pokazuje, że najważniejszym kryterium wyboru staje się komfort i możliwość dopasowania stylizacji do własnego stylu życia, a nie do narzuconych zasad mody –&nbsp;</i>mówi ekspertka związana z marką KiK.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Jedna stylizacja, wiele wakacyjnych planów</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Granica między plażą a miastem coraz bardziej się zaciera. Wakacyjne stylizacje powinny dotrzymywać kroku letnim planom – od porannego wypoczynku nad wodą, przez spacer promenadą, aż po wizytę w kawiarni czy zwiedzanie nadmorskich miejscowości. Coraz istotniejsze staje się nie to, czy strój nada się na jedną okazję, ale czy będzie gotowy na każdą z nich. Dlatego moda plażowa plus size wykracza dziś poza sam kostium kąpielowy. Lekkie koszule, przewiewne tuniki, szorty czy spódnice pozwalają w kilka chwil stworzyć zestaw, który świetnie sprawdzi się w wielu różnych sytuacjach. To sprawia, że kilka dobrze dobranych elementów wystarczy, by skompletować funkcjonalną wakacyjną garderobę i stworzyć wiele stylizacji bez konieczności nadmiernego przeładowania walizki.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">–&nbsp;<i>Warto kompletować wakacyjną garderobę według zasady kapsuły. Trzy basicowe T-shirty, dwie pary szortów, lniana koszula, lekka sukienka i tunika narzucana na kostium kąpielowy to baza, z której można stworzyć kilkanaście różnych zestawów. Wystarczy zmienić dodatki lub połączyć części w inny sposób, by te same elementy sprawdziły się zarówno na plaży, jak i podczas spaceru, zakupów czy kolacji. Dzięki temu walizka jest lżejsza, a każda stylizacja wygląda świeżo&nbsp;</i>– dodaje specjalistka.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Wakacyjny klimat tkwi w detalach</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Nie musimy wymieniać całej garderoby, aby poczuć, że rozpoczął się nowy letni sezon. Często wystarczy jeden element – pleciona torba, kapelusz z szerokim rondem czy okulary przeciwsłoneczne – by dobrze znane stylizacje nabrały świeżości i wakacyjnego charakteru. To właśnie dodatki są najczęściej symbolem początku urlopu i pozwalają niewielkim kosztem odświeżyć letni look. Co więcej, właśnie latem najłatwiej przemycić do codziennych zestawów odważniejsze kolory, oryginalne wzory i naturalne faktury. Dzięki temu nawet te bardziej oczywiste połączenia zyskują zupełnie nowy charakter.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><i>– Dodatki są najmniej zobowiązującym sposobem na eksperymentowanie z modą. Łatwiej zdecydować się na torbę z wyrazistym printem czy okulary o niebanalnym kształcie niż na całkowitą zmianę garderoby. Dzięki temu nawet osoby, które na co dzień wybierają klasyczne stylizacje, latem chętniej pozwalają sobie na odrobinę modowej odwagi. Widać też, że coraz częściej dodatki traktowane są jako sposób na wyrażenie własnego stylu – to one nadają stylizacji indywidualny charakter i sprawiają, że nawet prosty zestaw wygląda świeżo i nowocześnie&nbsp;</i>– podkreśla ekspertka KiK.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Letnia moda plus size coraz wyraźniej pokazuje, że dobrze zaprojektowana garderoba nie polega na ukrywaniu sylwetki, lecz na swobodzie wyboru. Wygodny kostium kąpielowy, lekkie ubrania i odpowiednio dobrane dodatki pozwalają stworzyć stylizacje, które sprawdzają się przez cały dzień – niezależnie od tego, czy planujemy plażowanie, spacer po promenadzie czy wieczorne spotkanie z przyjaciółmi. Bo udane wakacje zaczynają się nie od rozmiaru na metce, ale od komfortu, pewności siebie i możliwości cieszenia się latem na własnych zasadach.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">KiK Textil Sp. z o.o. to firma działająca na rynku od 1994 roku. Na przestrzeni lat osiągnęła status jednej z wiodących sieci detalicznych na rynku europejskim. Kolebką sieci są Niemcy, ale jej koncept przyjął się już także na terenie Polski, Austrii, Holandii, Czech, Słowacji, Słowenii, Węgier, Chorwacji, Włoch, Rumunii, Bułgarii, Hiszpanii oraz Portugalii. Aktualnie pod szyldem KiK działa ponad 4 000 sklepów, w tym ponad 400 w Polsce. Misją KiK jest oferowanie produktów modnych i uniwersalnych w dobrej jakości, ale niskiej cenie. Poza szerokim wyborem tekstyliów dla kobiet, mężczyzn i dzieci w asortymencie KiK można znaleźć także dodatki do aranżacji wnętrz, akcesoria dla zwierząt i małe AGD.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dlaczego warto planować podróż z Dworzec Online? Poznaj zalety nowoczesnego portalu]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15014,dlaczego-warto-planowac-podroz-z-dworzec-online-poznaj-zalety-nowoczesnego-portalu</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15014,dlaczego-warto-planowac-podroz-z-dworzec-online-poznaj-zalety-nowoczesnego-portalu</guid>
            <pubDate>Wed, 29 Jul 2026 21:34:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-dlaczego-warto-planowac-podroz-z-dworzec-online-poznaj-zalety-nowoczesnego-portalu-1785353840.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Dworzec Online to nowoczesny portal, który pozwala szybko i bezpiecznie kupić bilet PKS bez kolejek i stresu. Intuicyjna wyszukiwarka, Strefa Pasażera oraz promocje sprawiają, że planowanie podróży staje się wygodne i opłacalne.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>W dzisiejszych czasach wygoda i oszczędność czasu to podstawa planowania każdego wyjazdu. Dawniej organizacja podróży wymagała stania w długich kolejkach przy okienkach kasowych. Dziś, gdy zastanawiasz się, gdzie kupić bilet PKS, najlepsza odpowiedź znajduje się w Twoim smartfonie lub komputerze. Dworzec Online to nowoczesny, przejrzysty i w pełni mobilny portal sprzedaży biletów autobusowych, który całkowicie odmienia doświadczenie pasażera.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dlaczego warto zaplanować swoją kolejną podróż właśnie za jego pośrednictwem? Oto najważniejsze zalety tego serwisu.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>1. Intuicyjna wyszukiwarka dopasowana do Twoich potrzeb</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Portal&nbsp;</span><a href="https://dworzeconline.pl/"><span style="color:#3F51B5;">https://dworzeconline.pl/</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;został zaprojektowany z myślą o maksymalnej wygodzie użytkownika. Zaawansowana wyszukiwarka pozwala na niezwykle elastyczne planowanie trasy.</span></p><ul><li data-list-item-id="eca05a824942ba1743fabd785c744e87e">Możesz swobodnie przełączać się między wyszukiwaniem po całych miastach a konkretnych przystankach.</li><li data-list-item-id="eff0c6c94ef41b0f44ddcbfcdbd095ed1">System umożliwia błyskawiczne wyfiltrowanie interesujących Cię opcji: możesz zdecydować się na kursy bezpośrednie lub poszukać podróży z przesiadkami.</li><li data-list-item-id="e5935d9439734939435a38b25486c5ea5">Dzięki serwisowi masz stały dostęp do aktualnych danych - wystarczy kilka kliknięć, aby sprawdzić rozkład jazdy PKS, a także zweryfikować lokalizację autobusów na trasie.</li></ul><p><span style="color:#212121;"><strong>2. Dedykowana Strefa Pasażera</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dworzec Online (</span><a href="https://dworzeconline.pl/"><span style="color:#3F51B5;">https://dworzeconline.pl/</span></a><span style="color:#212121;">) to nie tylko narzędzie do jednorazowego zakupu, ale kompleksowe centrum zarządzania Twoimi wyjazdami. Po założeniu konta zyskujesz dostęp do Strefy Pasażera, która znacząco ułatwia życie.</span></p><ul><li data-list-item-id="e857491e0b24c60110da640ea262e5499">W jednym miejscu znajdziesz sekcję poświęconą reklamacjom i zwrotom biletów.</li><li data-list-item-id="ef8a75b260ba7165407430ee52e049a2c">Osoby podróżujące służbowo docenią możliwość prostego generowania i pobierania faktur VAT.</li><li data-list-item-id="e5fdc84429597fdaeb21824e0e4d5190c">Zawsze masz pod ręką komunikaty, zbiór najczęściej zadawanych pytań (FAQ) oraz przydatne instrukcje „Jak kupować”.</li></ul><p><span style="color:#212121;"><strong>3. Bezpieczeństwo i nowoczesne płatności</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Kupując online, oczekuje się, że nasze dane i pieniądze będą w pełni chronione. Wirtualny Dworzec współpracuje z zaufanymi partnerami technologicznymi - wszelkie płatności w serwisie są obsługiwane przez popularnego i bezpiecznego operatora PayU. Dzięki temu cały proces transakcyjny przebiega szybko, płynnie i bez żadnego ryzyka.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>4. Promocje i inspiracje wyjazdowe</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Szukasz pomysłu na wyjazd, ale nie chcesz przepłacać? Tanie bilety autokarowe to kolejna ogromna zaleta portalu. W specjalnej zakładce Promocje oraz w aktualnościach regularnie pojawiają się oferty specjalne, takie jak zniżki w ramach akcji Złap okazję z PKS Polonus. Serwis podsuwa również ciekawe inspiracje na podróże małe i duże - od nadmorskiej Krynicy Morskiej i Stegny, przez mazurskie Mikołajki, aż po popularne kierunki zagraniczne, takie jak Wilno na Litwie czy ukraiński Lwów i Kijów. Ofertę uzupełnia wielojęzyczność portalu - możesz swobodnie zmienić język na angielski lub ukraiński.</span></p><p><span style="color:#212121;">Dworzec Online (</span><a href="https://dworzeconline.pl/"><span style="color:#3F51B5;">https://dworzeconline.pl/</span></a><span style="color:#212121;">) to idealne miejsce, w którym bez stresu, wygodnie i w pełni bezpiecznie zaplanujesz każdy detal swojej podróży.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Dworzec Online</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dla wielu Polek najniebezpieczniejszym miejscem jest dom. Nawet 2–3 mln kobiet może doświadczać przemocy ze strony partnera]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14999,dla-wielu-polek-najniebezpieczniejszym-miejscem-jest-dom-nawet-2-3-mln-kobiet-moze-doswiadczac-przemocy-ze-strony-partne</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14999,dla-wielu-polek-najniebezpieczniejszym-miejscem-jest-dom-nawet-2-3-mln-kobiet-moze-doswiadczac-przemocy-ze-strony-partne</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Jul 2026 13:28:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-dla-wielu-polek-najniebezpieczniejszym-miejscem-jest-dom-nawet-2-3-mln-kobiet-moze-doswiadczac-prze-1785238275.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Oficjalne dane pokazują tylko ułamek skali przemocy wobec kobiet w związkach. Z badania EU-GBV wynika, że w Polsce może jej doświadczać nawet 2–3 mln kobiet, najczęściej w własnym domu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Oficjalne statystyki wychwytują mniej niż 10 proc. przypadków przemocy wobec kobiet ze strony partnera – pokazuje analiza badania przemocy uwarunkowanej płcią (EU-GBV) oraz&nbsp;liczby oficjalnych zgłoszeń. Rzeczywista skala zjawiska może być znacznie większa. EU-GBV wskazuje, że przemocy psychicznej w&nbsp;związku doświadczyła nawet co piąta kobieta, a fizycznej – co dziewiąta. Choć kobiety mają świadomość, gdzie&nbsp;się&nbsp;udać po pomoc, rzadko zgłaszają się na policję lub do instytucji wspierających, uważając, że to ich prywatna sprawa, którą rozwiążą samodzielnie. Najtrudniej przyznać im, że padły ofiarami przemocy seksualnej.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Europejskie badanie przemocy uwarunkowanej płcią (EU-GBV – Gender-Based Violence), finansowane i&nbsp;koordynowane przez&nbsp;Eurostat, w&nbsp;Polsce w&nbsp;latach 2021–2023 przeprowadził Główny Urząd Statystyczny. Wzięło w&nbsp;nim udział ponad 5 tys. respondentek w&nbsp;wieku 18–74 lata ze wszystkich województw. Było ono częścią większego ogólnoeuropejskiego badania przeprowadzonego w&nbsp;sumie w&nbsp;21 państwach. Niektóre państwa, jak Polska, badanie właściwe przeprowadziły tylko na populacji kobiet, inne&nbsp;– objęły nim również mężczyzn.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>–&nbsp;Kobiety zdecydowanie częściej są&nbsp;narażone&nbsp;na przemoc ze strony swojego partnera niż obcych osób, więc doświadczają jej w&nbsp;środowisku teoretycznie bezpiecznym, bliskim. Skala zjawiska jest ogromna i&nbsp;nie wszystkie te czyny są zgłaszane odpowiednim instytucjom czy organom pomocowym. Wyniki badań pokazują, że co piąta kobieta doświadcza przemocy psychicznej, a co dziewiąta przemocy fizycznej ze strony swojego obecnego lub byłego partnera&nbsp;–</i>&nbsp;mówi agencji Newseria dr Anna Więcek-Durańska, psycholożka z&nbsp;Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Dla porównania przemocy fizycznej ze strony osób niebędących partnerami doświadczyło 7 proc. ankietowanych respondentek, a przemocy seksualnej – 1 proc.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Przemoc psychiczna występuje w&nbsp;wielu różnych odsłonach. Badane kobiety najczęściej wymieniały: poniżanie, upokarzanie, wyzywanie, utrudnianie kontaktów ze znajomymi i&nbsp;rodziną, zazdrość i&nbsp;nieuzasadnione posądzanie o&nbsp;niewierność oraz&nbsp;nadmierne kontrolowanie. Celem tych czynów najczęściej było zastraszenie: partner krzyczał, niszczył przedmioty, groził odebraniem dzieci, zrobieniem krzywdy sobie lub innym osobom. Przemoc fizyczna to z&nbsp;kolei najczęściej popychanie, przytrzymywanie oraz&nbsp;ciągnięcie za włosy, rzadziej rzucenie jakimś przedmiotem lub spoliczkowanie.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Z badania EU-GBV wynika, że niemal połowa kobiet doświadczających przemocy fizycznej i&nbsp;seksualnej ze strony aktualnego partnera miała obrażenia takie jak: siniaki, podbite oko, krwawiący nos lub bóle, a ok. 40 proc. skaleczenia, zadrapania czy oparzenia. U zdecydowanej większości uszkodzenia fizyczne nie&nbsp;zostawiły trwałych śladów, za to skutki psychologiczne pojawiły się u 63 proc.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">3,5 proc. kobiet, a więc co 29. respondentka, przyznało, że padło w&nbsp;związku ofiarą przemocy seksualnej. To czyn rozumiany jako próba lub wymuszenie stosunku seksualnego albo zbliżenie, do którego doszło z&nbsp;obawy przed reakcją partnera. Co 10. kobieta doświadczająca tego typu przemocy ze strony obecnego partnera zaszła w&nbsp;ciążę wskutek niechcianego kontaktu seksualnego.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–<i>&nbsp;Te dane są raczej niedoszacowane i&nbsp;skala tego zjawiska jest zdecydowanie większa. Rzadko mówi się o&nbsp;tym, że w&nbsp;związkach występuje przemoc seksualna. W kontekście badania mówimy o&nbsp;sytuacjach, w&nbsp;których kobiety przyznały się, że doświadczyły takich zachowań, a co z&nbsp;tymi, które nie&nbsp;mają gotowości, żeby o&nbsp;tym mówić?&nbsp;</i>– zauważa badaczka.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Jak podkreśla, niedoszacowane są też oficjalne rejestry. Badanie GBV pozwala szacować, że odzwierciedlenie w&nbsp;oficjalnych statystykach znajduje nawet mniej niż 10 proc. przypadków.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>–&nbsp;Rocznie zakładanych jest 60–70 tys. Niebieskich Kart, ale one mówią nam tylko o&nbsp;tym, że jest podejrzenie o&nbsp;stosowaniu przemocy. Mamy też statystyki dotyczące skazań za znęcanie się nad członkiem rodziny, ale z&nbsp;badań realizowanych przez&nbsp;GUS wynika, że jeżeli przeprowadzimy taką estymację, to tak naprawdę przemocy może doświadczyć ok. 2, a nawet 3 mln kobiet w&nbsp;Polsce, które są bądź były w&nbsp;związku&nbsp;–</i>&nbsp;zwraca uwagę dr Anna Więcek-Durańska.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Powodów, dla&nbsp;których takie czyny nie&nbsp;są zgłaszane odpowiednim instytucjom i&nbsp;organom, jest kilka.&nbsp;Jak wskazuje badaczka, wynika to m.in. z&nbsp;nieuświadomionej i&nbsp;ukrytej przemocy.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–<i>&nbsp;Takie czyny są bardzo trudne do udowodnienia, mało tego, bardzo często osoby, które ich doświadczają, nie&nbsp;zdają sobie z&nbsp;tego sprawy, że to przemoc&nbsp;–</i>&nbsp;wyjaśnia.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Większość kobiet doświadczających przemocy fizycznej i&nbsp;seksualnej ze strony partnera nie&nbsp;szukała nigdzie pomocy, uznając, że to sprawa prywatna. Ponad 43 proc. uznało swoje doświadczenia za niewystarczająco poważne, by zgłosić się na policję. Około 41 proc. ofiar bało się zawiadomić organy ścigania z&nbsp;obawy przed sprawcą. Podobny odsetek kobiet nie&nbsp;zdecydował się na zgłoszenie ze względu na wstyd i&nbsp;obwinianie się.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–<i>&nbsp;Musimy pamiętać o&nbsp;tym, że przemoc jest procesem, w&nbsp;którym sprawca podejmuje takie działania, w&nbsp;których bardzo często to ofiara doświadcza poczucia winy czy współodpowiedzialności za to, w&nbsp;jaki sposób zachowuje się agresor. Stąd biorą się wszystkie mechanizmy związane z&nbsp;próbą ukrycia czy z&nbsp;kolejnymi powrotami. Ofiara będzie się&nbsp;wstydzić&nbsp;po raz kolejny prosić o&nbsp;pomoc, skoro sama wróciła do partnera stosującego przemoc&nbsp;</i>– tłumaczy dr Anna Więcek-Durańska.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Ekspertka mówi, że choć instytucje wspierające i&nbsp;organy ścigania zazwyczaj podchodzą do ofiar z&nbsp;empatią, nadal można się spotkać&nbsp;z&nbsp;obwinianiem osoby doświadczającej przemocy.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Z badania EU-GBV wynika, że większość kobiet, które zgłosiły się na policję, była usatysfakcjonowana działaniem służb. Sama świadomość dotycząca instytucji wspierających ofiary przestępstw była wysoka. Dziewięć na 10 respondentek wiedziało o&nbsp;istnieniu Ogólnopolskiego Pogotowia dla&nbsp;Osób Doznających Przemocy Domowej „Niebieska Linia” oraz&nbsp;specjalistycznych ośrodków, w&nbsp;których bezpłatnie można uzyskać pomoc.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–&nbsp;<i>Ponieważ statystyki nie&nbsp;dostarczają pełnych danych o&nbsp;skali przemocy, niesamowicie ważne jest, żeby badania takie jak Gender-Based Violence były prowadzone regularnie, żebyśmy mogli w&nbsp;jakiś sposób dostosować pomoc dla&nbsp;osób, które doświadczają przemocy&nbsp;–</i>&nbsp;zauważa psycholożka z&nbsp;Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">&nbsp;</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Trwa książkowy maraton Tobiasza Bocheńskiego. Europoseł postanowił przeczytać w tym roku 40 książek]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14998,trwa-ksiazkowy-maraton-tobiasza-bochenskiego-europosel-postanowil-przeczytac-w-tym-roku-40-ksiazek</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14998,trwa-ksiazkowy-maraton-tobiasza-bochenskiego-europosel-postanowil-przeczytac-w-tym-roku-40-ksiazek</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Jul 2026 13:25:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-trwa-ksiazkowy-maraton-tobiasza-bochenskiego-europosel-postanowil-przeczytac-w-tym-roku-40-ksiazek-1785238059.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Tobiasz Bocheński spędza wakacje w Warszawie na rowerze, siłowni i lekturze. Europoseł PiS-u realizuje noworoczne wyzwanie: do końca roku chce przeczytać 40 książek i już ma za sobą ponad połowę celu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Europoseł PiS-u spędza wakacje w&nbsp;domu, a wolny czas poświęca na aktywność fizyczną i&nbsp;czytanie książek. Od początku roku realizuje bowiem postanowienie, że przeczyta 40 różnych pozycji i&nbsp;stara się sprostać temu wyzwaniu. Jednocześnie Tobiasz Bocheński przyznaje, że nie&nbsp;każda wybrana przez&nbsp;niego lektura okazuje się wartościowa. Wylicza więc te, po które jego zdaniem warto sięgnąć, a które można odłożyć na bok, bo nie&nbsp;wnoszą nic ciekawego.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Wakacje spędzam w&nbsp;Warszawie. Jeżdżę na rowerze, trochę pracuję, chodzę na siłownię i&nbsp;czytam dużo książek –</i>&nbsp;mówi agencji Newseria Tomasz Bocheński.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">A&nbsp; lista pozycji do przeczytania jest pokaźna.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Muszę dowieźć moje postanowienie noworoczne, ponieważ postanowiłem przeczytać 40 książek. Rozmawiamy w&nbsp;lipcu, przeczytałem już 26. Kolejne czekają, będzie to mieszanka historii, geopolityki, może czegoś lżejszego, jakieś powieści, ale zobaczymy. Czytam różne rzeczy –</i>&nbsp;mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Tobiasz Bocheński cieszy się, że wreszcie może poświęcić dłuższą chwilę na lekturę i&nbsp;nic go nie&nbsp;rozprasza.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Z uwagi na pracę, jaką mam, że ciągle dokądś biegam, coś robię i&nbsp;mam mało czasu, żeby czytać, to 40 książek to jest dość wyśrubowana norma, ale myślę, że będę w&nbsp;stanie ją spełnić. Robię to po to, żeby mieć dyscyplinę, żeby pilnować siebie, żeby osiągnąć ten cel. Biorąc pod uwagę, że w&nbsp;pół roku przeczytałem 27, to myślę, że do końca grudnia z&nbsp;50 książek przeczytam. Zachęcam wszystkich do czytania –&nbsp;</i>mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Europoseł PiS-u zdradza, które pozycje zrobiły na nim duże wrażenie i&nbsp;dały sporo do myślenia. Zarazem wylicza też te, które zupełnie nie&nbsp;trafiły w&nbsp;jego gust.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Ostatnio przeczytałem książkę&nbsp;„Politics on the Edge”&nbsp;Rory’ego Stewarta, byłego konserwatywnego ministra w&nbsp;rządach Theresy May i&nbsp;Davida Camerona. Opisuje ona od podszewki brytyjską politykę – od momentu, kiedy autor zaczął karierę polityczną, przez&nbsp;Izbę Gmin i&nbsp;ministerstwo, aż&nbsp;po brexit. Wcześniej czytałem Adolfa Bocheńskiego, ale nie&nbsp;polecam akurat tego zbioru jego publicystyki. Czytałem też nową historię Stanów Zjednoczonych autorstwa Jill Lepore, lewicowej historyk z&nbsp;Harvardu –</i>&nbsp;mówi.</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Urlop, który boli. Co to jest „darecation” i dlaczego polscy pracownicy chcą zostać Larą Croft lub Indianą Jonesem podczas wakacji?]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14988,urlop-ktory-boli-co-to-jest-darecation-i-dlaczego-polscy-pracownicy-chca-zostac-lara-croft-lub-indiana-jonesem-podczas-w</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14988,urlop-ktory-boli-co-to-jest-darecation-i-dlaczego-polscy-pracownicy-chca-zostac-lara-croft-lub-indiana-jonesem-podczas-w</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Jul 2026 21:35:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-urlop-ktory-boli-co-to-jest-darecation-i-dlaczego-polscy-pracownicy-chca-zostac-lara-croft-lub-i-1785181114.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Polscy pracownicy coraz częściej wybierają „darecation” zamiast biernego lenistwa na urlopie. To trend, w którym celowe wyzwanie ma pomóc naprawdę odciąć się od pracy i odzyskać energię.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Choć narzekamy na zalew cyfrowych bodźców w pracy, nawet na urlopie odruchowo sięgamy po telefon i wracamy myślami do projektów. W stanie permanentnego przeciążenia tradycyjny wypoczynek przestaje działać. Aby naprawdę się odciąć, potrzebujemy aktywności, która zaangażuje naszą uwagę w zupełnie inny sposób. Ekspertka Fluentbe – czołowej polskiej platformy do nauki angielskiego – opowiada o trendzie z zachodu.</p><p><i><strong>Darecation&nbsp;</strong></i>to urlop oparty na celowym wychodzeniu ze strefy komfortu. Nazwa to połączenie dwóch angielskich wyrazów: <i>dare&nbsp;</i>(wyzwanie) i <i>vacation&nbsp;</i>(wakacje). Samo wyzwanie jest jednak pojęciem względnym – dla jednej osoby będzie nim samotny trekking, dla innej kilkudniowy spływ czy start w biegu górskim, a dla kolejnej podróż bez planu lub weekend spędzony całkowicie offline. Istotą <i>darecation </i>nie jest bowiem intensywność doświadczenia, lecz realne odcięcie od rutyny.</p><p><a href="https://business.pinterest.com/pl/pinterest-predicts/2026/darecations/"><span style="color:#1155CC;">Pinterest</span></a> uznał <i>darecation&nbsp;</i>za jeden z kluczowych trendów 2026 roku, notując 75-procentowy wzrost wyszukiwań związanych z turystyką przygodową – napędzany głównie przez pokolenie Z i milenialsów. <a href="https://www.bbc.com/travel/article/20260604-why-travellers-are-choosing-holidays-that-hurt"><span style="color:#1155CC;">BBC</span></a> prezentuje dane wskazujące na skalę zjawiska: jeden z ubezpieczycieli odnotował w ciągu ostatnich dwóch lat 182-procentowy wzrost liczby sportowych polis podróżnych, przede wszystkim na trekking, wspinaczkę i wyjazdy biegowe, a liczba uczestników górskich ultramaratonów UTMB potroiła się od 2022 roku – i w większości nie są to zawodowcy, lecz amatorzy. W Polsce liczba ultramaratonów, obejmujących biegi górskie czy trailowe powyżej 42 km, często 100 km, wzrosła w ciągu dekady nawet o 150 procent, a rowerowych o ok. 400 procent.</p><p>Co pcha zwykłych pracowników do tak wymagających wyzwań? Odpowiedź tkwi w mechanizmie regeneracji. Jej kluczem jest <i><strong>psychological detachment</strong>&nbsp;</i>– mentalne odcięcie się od pracy, którego sam urlop nie gwarantuje. Jeśli myśli wciąż krążą wokół spraw służbowych, umysł nie odbudowuje zasobów. Dopiero wyzwanie wymuszające pełną koncentrację na „tu i teraz” wyłącza zawodowy szum w głowie.</p><p>Niestety, trend ten doczekał się wypaczenia w postaci<i> <strong>trophy travel</strong></i> (wycieczek-trofeów). To zjawisko, w którym ekstremalna podróż służy głównie budowaniu wizerunku. Zdobycie szczytu czy bieg survivalowy stają się materiałem do social mediów. Prywatne przeżycia na siłę ubiera się w biznesowy żargon, pisząc o „lekcjach przywództwa” i „zarządzaniu kryzysowym”. W efekcie nawet urlop zaczyna przypominać kolejny projekt do zaliczenia i zaprezentowania. Ten trend zdecydowanie dotarł do Polski, widzę go przede wszystkim na portalu LinkedIn.</p><p><i>– Z perspektywy HR wniosek jest jeden: odpoczynek działa tylko wtedy, gdy nie staje się kolejnym zadaniem do wykonania ani powodem do licytacji</i> – twierdzi&nbsp; <strong>Agnieszka Czarnołęcka, HR Manager we Fluentbe.</strong> – <i>Rolą liderów nie jest organizowanie pracownikom przygód, lecz tworzenie kultury, w której pracownik nie czuje presji pozostawania stale dostępnym ani udowadniania, że nawet urlop wykorzystał „produktywnie”. Prawdziwy reset rzadko bywa spektakularny i nie potrzebuje publiczności – jego miarą nie jest zdobyty szczyt, lecz energia, z jaką wracamy do codziennego życia. Dbajmy więc o to, by nasza wewnętrzna Lara Croft budziła się z autentycznej potrzeby przygody, a nie z chęci zdobycia poklasku w sieci&nbsp;</i>– mówi ekspertka z platformy edukacyjnej Fluentbe.&nbsp;</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Rekordowe upały w biurach. Klimatyzacja to nie jedyne rozwiązanie]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14986,rekordowe-upaly-w-biurach-klimatyzacja-to-nie-jedyne-rozwiazanie</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14986,rekordowe-upaly-w-biurach-klimatyzacja-to-nie-jedyne-rozwiazanie</guid>
            <pubDate>Mon, 27 Jul 2026 19:28:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-rekordowe-upaly-w-biurach-klimatyzacja-to-nie-jedyne-rozwiazanie-1785173488.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Rekordowe upały coraz mocniej przegrzewają biura i podbijają koszty firm, a projekt nowych przepisów BHP ma wymusić skuteczniejsze rozwiązania. Eksperci wskazują, że zamiast polegać wyłącznie na klimatyzacji, trzeba przede wszystkim ograniczać nagrzewanie budynków i lepiej zarządzać energią.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Fale upałów coraz mocniej uderzają w&nbsp;firmy – w&nbsp;komfort pracy, koszty energii i&nbsp;sposób zarządzania budynkami. Małgorzata Jasińska z&nbsp;Somfy oraz&nbsp;Jan Ruszkowski z&nbsp;Fali Renowacji wskazują, że projektowane przepisy BHP mogą przesunąć uwagę rynku z&nbsp;samego chłodzenia przegrzanych pomieszczeń na wcześniejsze ograniczanie nagrzewania budynków i&nbsp;bardziej świadome zarządzanie energią.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Polska i&nbsp;Europa zmagają się z&nbsp;rekordowymi temperaturami. W wielu regionach słupki rtęci przekraczają nawet 40°C, a w&nbsp;biurach i&nbsp;zakładach pracy problemem staje się przegrzewanie pomieszczeń. To bezpośrednio wpływa na koncentrację i&nbsp;efektywność pracowników, a także na koszty ponoszone przez&nbsp;firmy – szczególnie tam, gdzie systemy chłodzenia pracują przez&nbsp;wiele godzin dziennie.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Według OECD wysokie temperatury i&nbsp;fale upałów mają wymierny wpływ na produktywność firm. Dziesięć dodatkowych dni z&nbsp;temperaturą powyżej 35°C w&nbsp;ciągu roku może obniżyć roczną produktywność pracy o&nbsp;0,3%, a jedna fala upałów trwająca co najmniej pięć dni – o&nbsp;0,2%. Co więcej, Bank Światowy szacuje, że w&nbsp;części regionu Europy i&nbsp;Azji Centralnej&nbsp;<strong>straty gospodarcze związane z&nbsp;ekstremalnymi upałami mogą sięgnąć do połowy wieku 2,5% PKB</strong>. To pokazuje, że wysokie temperatury stają się nie&nbsp;tylko problemem dla&nbsp;pracowników, ale także realnym wyzwaniem dla&nbsp;gospodarki.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W odpowiedzi na rosnące ryzyko pracy w&nbsp;wysokich temperaturach&nbsp;<strong>Ministerstwo Rodziny, Pracy i&nbsp;Polityki Społecznej przygotowało projekt nowelizacji przepisów BHP. Zakłada on po raz pierwszy określenie maksymalnej temperatury w&nbsp;miejscu pracy.&nbsp;</strong>Po przekroczeniu 28°C w&nbsp;pomieszczeniu pracodawca ma zapewnić rozwiązania techniczne obniżające temperaturę, o&nbsp;ile pozwalają na to względy technologiczne. Przy temperaturze powyżej 35°C projekt przewiduje wstrzymanie pracy, z&nbsp;wyjątkiem sytuacji technologicznie niemożliwych. Planowany termin wejścia w&nbsp;życie nowych przepisów to 2027 rok. Projektowane zmiany nie&nbsp;wskazują jednego konkretnego rozwiązania.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">– Zanim zaczniemy myśleć o&nbsp;zwiększeniu intensywności chłodzenia, pamiętajmy, że z&nbsp;punktu widzenia efektywności energetycznej zacząć należy od ograniczenia nadmiernego nagrzewania budynku. Jeżeli ciepło zostanie zatrzymane wcześniej, systemy HVAC pracują z&nbsp;mniejszym obciążeniem, ciszej, zużywają mniej energii i&nbsp;generują niższe koszty. Dlatego odpowiedź na fale upałów nie&nbsp;powinna polegać wyłącznie na zwiększaniu mocy chłodzenia, ale na lepszym projektowaniu i&nbsp;modernizowaniu budynków. Ochrona przeciwsłoneczna, izolacja, wentylacja i&nbsp;zarządzanie energią powinny działać jako jeden system. To nie&nbsp;jest kwestia polskich czy unijnych regulacji, tylko przede wszystkim fizyki budowli i&nbsp;zdrowego rozsądku. Staje się to również coraz ważniejszym elementem konkurencyjności budynków – dla&nbsp;pracodawców, właścicieli nieruchomości oraz&nbsp;samych użytkowników –&nbsp;<strong>mówi Jan Ruszkowski, Dyrektor Zarządzający Stowarzyszenia Fala Renowacji.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W praktyce coraz większe znaczenie zyskują inteligentne systemy zarządzania budynkiem oraz&nbsp;zewnętrzne osłony przeciwsłoneczne.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">– Rynek coraz częściej będzie oczekiwał od budynków większej przewidywalności: stabilnych warunków pracy, niższego zużycia energii i&nbsp;łatwiejszego zarządzania infrastrukturą. Dlatego znaczenie zyskują rozwiązania, które nie&nbsp;wymagają stałej reakcji użytkowników, tylko działają automatycznie – zgodnie z&nbsp;pogodą, temperaturą i&nbsp;rytmem dnia. Według analiz TBC dla&nbsp;Francuskiej Federacji Budowlanej, automatyczne osłony zewnętrzne mogą obniżać temperaturę w&nbsp;pomieszczeniach o&nbsp;4-7°C i&nbsp;ograniczać potrzebę korzystania z&nbsp;klimatyzacji nawet do 70%. To przykład, jak automatyka może zmieniać osłony przeciwsłoneczne z&nbsp;elementu wyposażenia w&nbsp;aktywne narzędzie zarządzania budynkiem –&nbsp;<strong>mówi Małgorzata Jasińska, Dyrektor Zarządzająca na Europę Wschodnią w&nbsp;Somfy.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Takie rozwiązania wpisują się w&nbsp;szerszy kierunek zmian w&nbsp;branży budowlanej. Według danych Komisji Europejskiej budynki odpowiadają za ok. 40% całkowitego zużycia energii w&nbsp;UE oraz&nbsp;ok. 36% emisji gazów cieplarnianych. Unijne regulacje zakładają m.in. zmniejszenie średniego zużycia energii w&nbsp;budynkach o&nbsp;co najmniej 16% do 2030 r.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W tym kontekście automatyczne osłony zewnętrzne mogą wspierać właścicieli i&nbsp;zarządców nieruchomości w&nbsp;ograniczaniu przegrzewania wnętrz, zużycia energii oraz&nbsp;kosztów eksploatacyjnych. To rozwiązanie szczególnie istotne w&nbsp;budynkach, w&nbsp;których komfort użytkowników, stabilność pracy systemów chłodzenia i&nbsp;przewidywalność kosztów mają bezpośrednie znaczenie dla&nbsp;codziennego funkcjonowania firm.</span></p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Andrzej Halicki w te wakacje rusza w teren z własną maszyną do popcornu. Znajdzie też czas na nurkowanie w Bałtyku]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14979,andrzej-halicki-w-te-wakacje-rusza-w-teren-z-wlasna-maszyna-do-popcornu-znajdzie-tez-czas-na-nurkowanie-w-baltyku</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14979,andrzej-halicki-w-te-wakacje-rusza-w-teren-z-wlasna-maszyna-do-popcornu-znajdzie-tez-czas-na-nurkowanie-w-baltyku</guid>
            <pubDate>Sat, 25 Jul 2026 10:24:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-andrzej-halicki-w-te-wakacje-rusza-w-teren-z-wlasna-maszyna-do-popcornu-znajdzie-tez-czas-na-nurkow-1784967983.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Andrzej Halicki spędza wakacje na Mazowszu, łącząc spotkania z mieszkańcami, festyny i wsparcie lokalnego sportu z letnim kinem pod chmurką. Europoseł sam serwuje popcorn z własnej maszyny, a w wolnych chwilach planuje też spacery z psami i nurkowanie w Bałtyku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Choć wakacje kojarzą się przede wszystkim z&nbsp;odpoczynkiem, dla&nbsp;wielu polityków są okresem intensywnej pracy w&nbsp;terenie, zwłaszcza że w&nbsp;2027 roku odbędą się wybory parlamentarne. Andrzej Halicki spędza wakacje na Mazowszu, gdzie uczestniczy w&nbsp;spotkaniach z&nbsp;mieszkańcami oraz&nbsp;wydarzeniach organizowanych przez&nbsp;lokalne społeczności. W jego kalendarzu nie&nbsp;brakuje festynów, imprez kół gospodyń wiejskich i&nbsp;jubileuszy ochotniczych straży pożarnych. Europoseł angażuje się także w&nbsp;rozwój lokalnego sportu i&nbsp;organizuje kino „pod chmurką”, gdzie sam serwuje popcorn.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Andrzej Halicki podkreśla, że mimo czasu urlopowego jego grafik na najbliższe tygodnie pęka w&nbsp;szwach.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Spędzam lato na Mazowszu. Czeka mnie wiele spotkań oraz&nbsp;liczne zaproszenia na festyny, koła gospodyń wiejskich, bardzo często na Mazowszu mamy stulecia ochotniczych straży pożarnych w&nbsp;różnych miejscach, dużo nowego sprzętu, więc też jest okazja do mówienia o&nbsp;wadze struktur strażackich w&nbsp;ramach ochrony cywilnej –</i>&nbsp;mówi agencji Newseria Andrzej Halicki, poseł do Parlamentu Europejskiego z&nbsp;Koalicji Obywatelskiej.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Ze względu na duże zainteresowanie różnymi rozgrywkami polityk chętnie angażuje się w&nbsp;rozwój lokalnego sportu.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Wspieram sport, lokalne kluby, LZS-y i&nbsp;różnego rodzaju turnieje, bardzo często je też współorganizuję. Na początku sierpnia na Hutniku w&nbsp;Warszawie odbędzie się turniej Powstania Warszawskiego, już dzisiaj bardzo mocno obstawiany przez&nbsp;różne zespoły, nawet większe, i&nbsp;to są starsi chłopcy niż te dzieci, o&nbsp;które bardzo często zabiegam. Te turnieje na Mazowszu gromadzą już profesjonalne ekipy 14–15-latków walczących o&nbsp;główną nagrodę, czyli puchar, a&nbsp;11 listopada będzie też&nbsp;międzynarodowe wydanie, więc trochę się dzieje –&nbsp;</i>mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Andrzej Halicki zachęca okolicznych mieszkańców do aktywnego stylu życia, ale także do zapoznania się z&nbsp;kinowymi hitami.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– W sześciu albo siedmiu miastach na Mazowszu zapraszam na letnie kino na świeżym powietrzu, będę prezentował „Shreka 2”. Zapewnione będą leżaczki, ja funduję popcorn, nawet kupiłem taką maszynę, więc jeżdżę z&nbsp;nią i&nbsp;serwuję go –</i>&nbsp;mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Mimo intensywnego harmonogramu polityk chce też znaleźć czas dla&nbsp;swoich najbliższych i&nbsp;dla ukochanych pupili.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Psy też się upominają, żebym od czasu do czasu wyszedł z&nbsp;nimi na spacer, więc na pewno będę również w&nbsp;domu z&nbsp;psami, czasem na jakiejś psiej wystawie. Naszym rodzinnym hobby, które dzielę z&nbsp;małżonką i&nbsp;synem, jest nurkowanie, także w&nbsp;Bałtyku –</i>&nbsp;dodaje.</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Kanada rekomenduje publiczne finansowanie leczenia choroby Alzheimera pierwszym zarejestrowanym lekiem działającym na przyczynę choroby]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14977,kanada-rekomenduje-publiczne-finansowanie-leczenia-choroby-alzheimera-pierwszym-zarejestrowanym-lekiem-dzialajacym-na-pr</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14977,kanada-rekomenduje-publiczne-finansowanie-leczenia-choroby-alzheimera-pierwszym-zarejestrowanym-lekiem-dzialajacym-na-pr</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Jul 2026 18:47:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-kanada-rekomenduje-publiczne-finansowanie-leczenia-choroby-alzheimera-pierwszym-zarejestrowanym-leki-1784911775.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Kanadyjska Agencja Leków rekomendowała publiczne finansowanie lekanemabu dla pacjentów z wczesną postacią choroby Alzheimera. To pierwszy zarejestrowany lek działający na przyczynę choroby, który ma spowalniać jej postęp i wymaga specjalistycznej diagnostyki oraz monitorowania.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>16 lipca 2026 roku Kanadyjska Agencja Leków wydała pozytywną rekomendację dotyczącą publicznego finansowania lekanemabu u pacjentów z&nbsp;łagodnymi zaburzeniami poznawczymi lub łagodnym otępieniem w&nbsp;przebiegu choroby Alzheimera. To ważny zwrot w&nbsp;ocenie terapii – po ponownej analizie Agencja uznała, że lek może przynosić istotną klinicznie korzyść pacjentom na wczesnym etapie choroby, odpowiadając na jedną z&nbsp;największych niezaspokojonych potrzeb w&nbsp;leczeniu Alzheimera: opóźnianie postępu choroby.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Lekanemab jest przeciwciałem monoklonalnym o&nbsp;podwójnym mechanizmie działania, ukierunkowanym zarówno na blaszki amyloidowe, jak i&nbsp;na wysoce toksyczne protofibryle beta-amyloidu, które poprzedzają ich powstawanie.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Osoby żyjące na wczesnym etapie choroby Alzheimera oraz&nbsp;ich opiekunowie konsekwentnie mówią nam, że spowolnienie postępu choroby i&nbsp;zachowanie niezależności mają dla&nbsp;nich ogromne znaczenie.</i>&nbsp;– powiedziała Christina Scicluna, CEO Alzheimer Society of Canada.<i>&nbsp;– Ta pozytywna rekomendacja stanowi ważny krok w&nbsp;kierunku poprawy dostępu do leczenia, jednocześnie podkreślając potrzebę przygotowania systemu ochrony zdrowia poprzez jasne wytyczne, odpowiednie monitorowanie oraz&nbsp;realne wsparcie dla&nbsp;osób z&nbsp;demencją i&nbsp;ich rodzin.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Projekt rekomendacji jest milowym krokiem w&nbsp;zmieniającym się krajobrazie leczenia choroby Alzheimera w&nbsp;Kanadzie i&nbsp;stanowi jeden z&nbsp;etapów całego procesu refundacji. Niebawem zostanie podjęta ostateczna decyzja, a wówczas ważne będzie, aby osoby z&nbsp;podejrzeniem choroby mogły uzyskać terminową diagnozę, monitorowanie i&nbsp;opiekę, tak aby nowe leczenie mogło przynieść jak największą korzyść terapeutyczną. Jednocześnie równie ważne są trwałe inwestycje w&nbsp;pomoc w&nbsp;poruszaniu się po systemie, programy środowiskowe oraz&nbsp;wsparcie dla&nbsp;opiekunów, aby zapewnić Kanadyjczykom dotkniętym demencją opiekę, której potrzebują, niezależnie od tego, czy kwalifikują się do leczenia farmakologicznego.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Leczenie wymaga specjalistycznej diagnostyki oraz&nbsp;odpowiedniego monitorowania bezpieczeństwa. Przed rozpoczęciem terapii konieczne jest potwierdzenie obecności amyloidu, m.in. za pomocą badania amyloid PET lub analizy płynu mózgowo-rdzeniowego, a także indywidualna ocena pacjenta pod kątem kwalifikacji i&nbsp;ryzyka związanego z&nbsp;leczeniem. W trakcie terapii bezpieczeństwo monitoruje się przede wszystkim za pomocą badań MRI. Aby sprostać tym wymaganiom, konieczne będą inwestycje w&nbsp;zasoby ludzkie, infrastrukturę i&nbsp;szkolenia, a także stworzenie nowych ścieżek opieki zdrowotnej, które pozwolą skutecznie i&nbsp;równomiernie realizować takie leczenie.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W całej Kanadzie dostęp do specjalistów, narzędzi diagnostycznych i&nbsp;usług infuzyjnych znacząco się różni. Zapewnienie wdrożenia gwarantującego równy dostęp we wszystkich prowincjach i&nbsp;terytoriach będzie kluczowe, aby kwalifikujący się Kanadyjczycy, którzy zdecydują się na to leczenie, mogli z&nbsp;niego skorzystać niezależnie od miejsca zamieszkania czy sytuacji finansowej.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Będziemy nadal działać na rzecz równego dostępu, świadomego podejmowania decyzji oraz&nbsp;gotowości systemu ochrony zdrowia, aby nowe osiągnięcia w&nbsp;leczeniu choroby Alzheimera przynosiły realne korzyści osobom żyjącym z&nbsp;demencją i&nbsp;ich opiekunom. Będziemy również kontynuować działania wraz z&nbsp;naszymi partnerami instytucjonalnymi na rzecz zwiększenia inwestycji w&nbsp;edukację publiczną dotyczącą ograniczania ryzyka, poruszania się po systemie oraz&nbsp;wszelkiego wsparcia środowiskowego, które stanowi niezbędny element ciągłości opieki nad osobami z&nbsp;demencją w&nbsp;całej Kanadzie</i>&nbsp;– podsumowała Christina Scicluna.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Aktualnie w&nbsp;krajach europejskich trwają procesy przygotowania i&nbsp;wdrożenia dostępu do nowej terapii przyczynowej. Należy podkreślić, że choroba Alzheimera dotyka ok. 6,9 miliona ludzi w&nbsp;Europie i&nbsp;liczba ta ma się podwoić do 2050 roku wraz ze starzeniem się populacji. Nowa terapia ma szansę wypełnić lukę w&nbsp;dotychczas niezaspokojonych potrzebach leczenia Alzheimera, spowolniając postęp wczesnej postaci choroby i&nbsp;zmniejszając obciążenie osób dotkniętych chorobą oraz&nbsp;ich opiekunów.</span></p><ol><li class="ck-list-marker-color" style="--ck-content-list-marker-color:#146EAC;" data-list-item-id="e4a45f1b36125630611f19d43ff2a98b6"><p style="text-align:justify;"><a href="https://alzheimer.mb.ca/cda-recommends-funding-for-alzheimers-treatment/"><span style="color:#146EAC;">https://alzheimer.mb.ca/cda-recommends-funding-for-alzheimers-treatment/</span></a></p></li><li class="ck-list-marker-color" style="--ck-content-list-marker-color:#146EAC;" data-list-item-id="e1e6f3f4e6dcb3998c630827df1e21a11"><p style="text-align:justify;"><a href="https://www.benefitsandpensionsmonitor.com/benefits/pharma/canadas-drug-agency-backs-public-coverage-for-early-alzheimers-drug/393896"><span style="color:#146EAC;">https://www.benefitsandpensionsmonitor.com/benefits/pharma/canadas-drug-agency-backs-public-coverage-for-early-alzheimers-drug/393896</span></a></p></li></ol><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>Źródło:&nbsp;Fundacja Centrum Walki z&nbsp;Alergią</i></span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Szalona Środa w PLL LOT. Słoneczne miasta Hiszpanii, Toronto i Los Angeles w specjalnej ofercie]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14965,szalona-sroda-w-pll-lot-sloneczne-miasta-hiszpanii-toronto-i-los-angeles-w-specjalnej-ofercie</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14965,szalona-sroda-w-pll-lot-sloneczne-miasta-hiszpanii-toronto-i-los-angeles-w-specjalnej-ofercie</guid>
            <pubDate>Thu, 23 Jul 2026 17:40:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-szalona-sroda-w-pll-lot-sloneczne-miasta-hiszpanii-toronto-i-los-angeles-w-specjalnej-ofercie-1784821447.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>PLL LOT w ramach Szalonej Środy proponuje w tym tygodniu loty do 7 kierunków, m.in. Barcelony, Madrytu, Malagi, Majorki, Teneryfy, Toronto i Los Angeles. Lipcowej promocji towarzyszy też Szalony Konkurs z voucherami o wartości do 3 000 zł.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>• Flagowa promocja PLL LOT - Szalona Środa - w tym tygodniu zaprasza podróżnych do wspólnych rejsów w kierunku słonecznej Hiszpanii, Toronto i Los Angeles.<br>• Lipiec to miesiąc, w którym promocyjnej akcji towarzyszy również 3. edycja Szalonego Konkursu.<br>• Tym razem do wygrania będą vouchery na zakup biletu z siatki połączeń PLL LOT: jeden o wartości 3 000 zł i dwa na kwotę 1 000 zł.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">W tym tygodniu Polskie Linie Lotnicze LOT w ramach Szalonej Środy proponują swoim pasażerom aż 7 atrakcyjnych kierunków. W propozycjach z europejskiej siatki połączeń podróżni znajdą ciekawe opcje prosto ze słonecznej Hiszpanii: Barcelonę i Madryt (z Warszawy i Krakowa), Malagę, Majorkę oraz Teneryfę. Miłośnicy dalekich podróży mogą natomiast skorzystać ze specjalnej oferty na loty do Toronto oraz Los Angeles.</span></p><p><span style="color:#212121;">Przez kilka najbliższych tygodni Szalonym Środom towarzyszyć będzie również Szalony Konkurs, który po sukcesach dwóch poprzednich edycji powraca z jeszcze większymi emocjami! Tym razem, co tydzień do wygrania jest nie tylko nagroda główna w postaci vouchera o wartości 3 000 PLN, ale i dwa wyróżnienia w postaci voucherów o wartości 1 000 zł na dowolnie wybrany rejs z siatki połączeń PLL LOT. Aby dołączyć do zabawy, wystarczy zapisać się do Newslettera LOT, a następnie - co poniedziałek - wypełnić formularz zgłoszeniowy, przesłany w dedykowanym mailu. Zadaniem konkursowym jest odgadnięcie kierunku z oferty najbliższej Szalonej Środy, dołączając kreatywny opis, dlaczego warto odwiedzić właśnie to miejsce. Akcja trwa od 20 lipca do 7 sierpnia 2026 roku. Link do zapisu do Newslettera dostępny jest na stronie:</span></p><p><a href="https://www.lot.com/pl/pl/odkrywaj/inspiracje/newsletter?utm_term=pl_pl&amp;utm_content=body_cta&amp;utm_medium=partners&amp;utm_source=pr&amp;utm_campaign=contest-crazy_20jul26"><span style="color:#3F51B5;">Newsletter PLL LOT</span></a></p><p><span style="color:#212121;">Hiszpania od lat pozostaje jednym z ulubionych wakacyjnych kierunków Polaków. Lazurowe wybrzeża, aromatyczna kuchnia i wyjątkowy klimat sprawiają, że niezmiennie przyciąga turystów o każdej porze roku. W ten kanon podróżowania doskonale wpisuje się Barcelona, która w tym roku, z okazji 100. rocznicy śmierci Gaudiego obfituje w specjalne wydarzenia kulturalne. Dobrze znane i stale zachwycające dzieła tego artysty zyskują nowe życie, jak np. odsłonięta niedawno najwyższa wieża bazyliki Sagrada Familia. Niezmiennie wartymi odwiedzenia pozostają Casa Milà - zwana najbardziej dojrzałą realizacją Antonio Gaudíego oraz jedyny w swoim rodzaju Park Güell.</span></p><p><span style="color:#212121;">Dużo do zaoferowania ma również Madryt. Tu oprócz architektonicznych odkryć warto postawić na tereny zielone. Park Retiro to miejsce, w którym spędzić można cały dzień. Ta oaza zieleni przyciąga setki turystów i lokalnych mieszkańców, a mimo to wciąż pozostaje jednym z najbardziej spokojnych obszarów miasta. Na 125 hektarowej przestrzeni ukrytych jest wiele rzeźb, galerii, pomników czy wspaniałych budynków. Jednym z nich jest Pałac Kryształowy, który zachwyca zarówno z zewnątrz, jak i swoim wnętrzem. Odpocząć warto też wypożyczając jedną z łódeczek, którą pływać można po tafli spokojnego jeziora.</span></p><p><span style="color:#212121;">Choć mówiąc o Maladze na myśl przychodzą od razu piękne plaże i lazurowe wody, na popularność tego kierunku składa się znacznie więcej. Odkryty dopiero w XX wieku Teatro Romano to starożytna wizytówka miasta i jeden z ważniejszych archeologicznych obiektów Andaluzji. Z czasów panowania arabskiego w Maladze pozostała twierdza Alcazaba, znajdująca się na wzgórzu Gibralfaro. To nie tylko historyczny punkt na mapie, ale przede wszystkim miejsce, z którego rozpościera się piękny widok na całą okolicę. Jednak miłośnicy nieco bardziej nowoczesnych atrakcji również znajdą tu coś dla siebie. Muelle Uno to wspaniała promenada portowa z licznymi restauracjami, sklepami i galeriami sztuki. Idealna na popołudniowy spacer.</span></p><p><span style="color:#212121;">Z kolei Majorka i Teneryfa to wyspiarskie kierunki, które w pełni zaspokoją wakacyjne wymagania wszystkich entuzjastów wypoczynku nad wodą. Wschodnia część Majorki słynie z „calas” - wąskich zatoczek wdzierających się w ląd. Z kolei Plaża Es Trenc to rozległy, niezabudowany odcinek południowego brzegu, ceniony za krystaliczną i płytką wodę. Bardziej aktywny wypoczynek nad oceanem proponuje Teneryfa. Wulkaniczne plaże są wizytówką wyspy, a El Médano znana jest jako centrum surfingu na Kanarach. Z łatwością znaleźć tu można liczne szkoły surfingu czy wypożyczalnie sprzętu, a dla profesjonalnych sportowców organizowane są zawody surfingowe.</span></p><p><span style="color:#212121;">Na dalszy urlop bez dwóch zdań poleca się Los Angeles - znane na całym świecie miasto aniołów. Miłośnicy kina z pewnością docenią wyjątkowy klimat Hollywood czy Beverly Hills, których ulice, architektura i cała miejska zabudowa znane są z największych filmowych produkcji. Bardziej aktywni podróżnicy mogą wybrać się tu na trekking specjalnie wyznaczonymi trasami po wzgórzach miasta. Po drodze warto przystanąć na chwilę, by napawać się zapierającymi dech w piersiach widokami. A to nie wszystko! Obowiązkowym punktem zwiedzania jest molo w Santa Monica. To tu oficjalnie kończy się kultowa Route 66, jednak główną atrakcją jest park rozrywki - niezapomniane przeżycie!</span></p><p><span style="color:#212121;">Listę kierunków dostępnych w tym tygodniu w Szalonej Środzie zamyka Toronto. Jego zwiedzanie warto zacząć od Nathan Phillips Square. Plac ten to bijące serce miasta i zarazem największy plac miejski Kanady, na którym latem odbywają się wystawy plenerowe, koncerty i targi spożywcze, a zimą otwierane jest lodowisko. Wśród najstarszych zabytków Toronto na uwagę zasługuje Fort York. Na pierwszy rzut oka niepozorna fortyfikacja to w rzeczywistości kopalnia informacji i ciekawych wystaw.</span></p><p><span style="color:#212121;">Bilety w ramach Szalonej Środy można zarezerwować na stronie:</span></p><p><a href="https://www.lot.com/pl/pl/odkrywaj/promocje-i-oferty/szalona-sroda?utm_source=pr&amp;utm_medium=partners&amp;utm_campaign=crazywednesday_22jul26&amp;utm_term=pl_pl"><span style="color:#3F51B5;">Kup bilet w specjalnej ofercie!</span></a></p><p><span style="color:#212121;">Polskie Linie Lotnicze LOT to nowoczesny przewoźnik łączący Europę Środkową i Wschodnią ze światem. W ofercie LOT-u są bezpośrednie rejsy dalekodystansowe do portów w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Indiach, Japonii i Korei Południowej. Polski przewoźnik konsekwentnie zwiększa częstotliwość i poprawia ofertę na tych kierunkach, wzmacniając tym samym swoją pozycję na rynku Europy Środkowo-Wschodniej. Połączenia dalekiego zasięgu obsługuje Boeingami 787 Dreamliner, jednymi z najnowocześniejszych szerokokadłubowych samolotów świata. Obecny na niebie od 1929 roku, polski przewoźnik jest 11 najstarszą linią lotniczą na świecie, będąc jedną z najbardziej międzynarodowych i rozpoznawalnych polskich marek.</span></p><p><span style="color:#212121;">Biuro Prasowe</span></p><p><span style="color:#212121;">Polskie Linie Lotnicze LOT</span></p><p><span style="color:#212121;">e-mail:&nbsp;</span><a href="mailto:media@lot.pl"><span style="color:#3F51B5;">media@lot.pl</span></a></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PLL LOT</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Aromatyczna pielęgnacja ciała latem w trendzie sensory beauty - troska o skórę i przyjemność dla zmysłów]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14946,aromatyczna-pielegnacja-ciala-latem-w-trendzie-sensory-beauty-troska-o-skore-i-przyjemnosc-dla-zmyslow</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14946,aromatyczna-pielegnacja-ciala-latem-w-trendzie-sensory-beauty-troska-o-skore-i-przyjemnosc-dla-zmyslow</guid>
            <pubDate>Wed, 22 Jul 2026 19:34:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-aromatyczna-pielegnacja-ciala-latem-w-trendzie-sensory-beauty-troska-o-skore-i-przyjemnosc-dla-zmy-1784741774.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Latem pielęgnacja ciała zyskuje nowy wymiar: ma być lekka, skuteczna i przyjemna dla zmysłów. Trend sensory beauty stawia na konsystencję, zapach i komfort, które sprawiają, że codzienny rytuał staje się bardziej regularny i naprawdę odprężający.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;">Latem w pielęgnacji ciała liczy się nie tylko skuteczność kosmetyków, ale również lekkość i komfort ich stosowania. Skóra częściej styka się ze słońcem, potem, słoną lub chlorowaną wodą oraz klimatyzowanym powietrzem. Szybciej też zauważamy, czy kosmetyk łatwo się rozprowadza, pozostawia skórę przyjemnie miękką i szybko się wchłania, czy przeciwnie - tworzy na niej nieprzyjemny, lepki film. Zmieniają się więc nie tylko potrzeby skóry, ale również nasze oczekiwania wobec codziennej pielęgnacji.</p><p style="text-align:justify;">Na tym opiera się trend sensory beauty. Kosmetyk nie jest oceniany wyłącznie przez pryzmat składu i działania. Liczą się także jego konsystencja, temperatura, sposób rozprowadzania oraz zapach. Pielęgnacja powinna być skuteczna, ale jednocześnie na tyle przyjemna, aby chciało się do niej regularnie wracać. Latem szczególnie często szukamy w niej lekkości, świeżości i ukojenia.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Latem skóra potrzebuje troski, a nie ciężkiej warstwy</strong></p><p style="text-align:justify;">Wysoka temperatura nie oznacza, że można zrezygnować z pielęgnacji. Słońce, wiatr, kąpiele w morzu lub basenie oraz częste mycie mogą nasilać uczucie suchości i ściągnięcia. Jednocześnie bogate formuły bywają latem mało komfortowe. Rozwiązaniem nie jest więc odstawienie balsamu, lecz zmiana jego konsystencji.</p><p style="text-align:justify;">Lekkie mleczka, emulsje i szybko wchłaniające się balsamy pomagają utrzymać miękkość skóry bez wrażenia obciążenia. Dobrym wyborem mogą być również olejki pod prysznic. Po kąpieli kosmetyk najlepiej nakładać na delikatnie osuszoną, jeszcze lekko wilgotną skórę. Ważniejsze od dużej ilości produktu są regularność i dopasowanie formuły do potrzeb.</p><ul><li data-list-item-id="e13281f602b4c710b15d537b39395b90f"><p style="text-align:justify;">Latem pielęgnacja powinna dawać skórze dokładnie to, czego potrzebuje, ale w formie, która nie powoduje dyskomfortu. Lżejsza konsystencja nie oznacza słabszego działania. Dobrze opracowane mleczko lub balsam może wspierać barierę hydrolipidową, a jednocześnie szybko się wchłaniać i pozostawiać skórę miękką, bez uczucia lepkości - mówi trycholog i kosmetolog Ewa Wysocka.</p></li></ul><p style="text-align:justify;">Aromatyczna pielęgnacja nie zastępuje ochrony przeciwsłonecznej. Odpowiednio dobrana ochrona przeciwsłoneczna pozostaje podstawą dbania o odsłoniętą skórę latem. Jeśli jest ona podrażniona lub wyjątkowo reaktywna, lepiej czasowo sięgnąć po łagodną formułę bez substancji zapachowych.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Tekstura ma znaczenie większe, niż się wydaje</strong></p><p style="text-align:justify;">Latem o tym, czy pielęgnacja będzie przyjemna i czy zechcemy ją regularnie powtarzać, często decyduje już pierwsze wrażenie po nałożeniu kosmetyku na skórę. Chłodne mleczko, lekki balsam, który niemal znika pod dłonią, albo olejek zmieniający się pod prysznicem w jedwabistą emulsję potrafią zmienić zwykłą czynność w moment prawdziwej przyjemności. To jeden z fundamentów sensory beauty - produkt ma nie tylko działać, lecz także odpowiadać na aktualne potrzeby ciała.</p><p style="text-align:justify;">Konsystencja wpływa również na regularność. Nawet najlepiej opracowany balsam nie przyniesie oczekiwanych efektów, jeśli będziemy sięgać po niego sporadycznie. Kosmetyki pozostawiające ciężką warstwę albo wymagające długiego wcierania często są używane niechętnie i zamiast trafiać na skórę, stoją na półce. W upalne dni lepiej sprawdza się produkt, który łatwo rozprowadzić i który nie pozostawia tłustego filmu.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Prysznic może być czymś więcej niż szybkim odświeżeniem</strong></p><p style="text-align:justify;">W ciepłych miesiącach prysznic często staje się sposobem na zmycie potu, piasku, soli morskiej czy pozostałości kosmetyków ochronnych. Gdy powtarzamy go kilka razy dziennie, warto pilnować, aby woda nie była bardzo gorąca, a preparaty myjące nie pozostawiały skóry napiętej i szorstkiej.</p><p style="text-align:justify;">Sensoryczny wymiar pielęgnacji można wprowadzić bez przedłużania prysznica. Wystarczy kosmetyk o przyjemnej konsystencji, zapach dopasowany do pory dnia i kilka spokojniejszych ruchów podczas mycia. Rano pobudzająco mogą działać kompozycje cytrusowe, zielone, herbaciane lub kwiatowe. Wieczorem częściej szukamy aromatów głębszych i bardziej otulających.</p><ul><li data-list-item-id="e99b755c11226d941ae858fcaf005c061"><p style="text-align:justify;">W pielęgnacji sensorycznej ważne jest całe doświadczenie produktu: sposób, w jaki rozprowadza się na skórze, zapach pojawiający się pod wpływem ciepłej wody, a nawet odczucie po spłukaniu. Te elementy nie zastępują działania kosmetyku, ale sprawiają, że codzienny rytuał staje się przyjemniejszy. A im bardziej komfortowa jest pielęgnacja, tym większa szansa, że będziemy wykonywać ją regularnie - podkreśla kosmetolożka.</p></li></ul><p style="text-align:justify;"><strong>Zapach jako niewidzialna warstwa pielęgnacji</strong></p><p style="text-align:justify;">Zmysł węchu jest silnie związany z pamięcią i emocjami. Dlatego zapach kosmetyku może przywoływać skojarzenia, budować nastrój i sprawiać, że zwykły prysznic zaczyna kojarzyć się z chwilą odprężenia. W sensory beauty aromat nie jest jedynie ozdobnym dodatkiem do formuły. Staje się częścią doświadczenia, które zaczyna się podczas aplikacji, a kończy długo po osuszeniu skóry.</p><p style="text-align:justify;">Letnia pielęgnacja nie musi oznaczać wyłącznie lekkich, cytrusowych kompozycji. Równie dobrze mogą sprawdzić się aromaty inspirowane Orientem. Współczesne kompozycje orientalne nie zawsze są ciężkie. Bursztyn, białe piżmo, wanilia, jaśmin czy drzewo sandałowe mogą łączyć się z bergamotką, cytrusami, zieloną herbatą, kwiatami i nutami wodnymi. Dzięki temu zapach zachowuje głębię i zmysłowość, ale pozostaje świeży, przestrzenny i przyjemny także w cieplejsze dni.</p><p style="text-align:justify;">To właśnie kontrast sprawia, że orientalne aromaty potrafią być latem tak interesujące. W odpowiednio zbudowanej kompozycji świeże otwarcie daje poczucie lekkości, a cieplejsza baza pozostaje blisko skóry i może rozwijać się stopniowo przez kolejne godziny. Rano można wybierać kompozycje jaśniejsze, bardziej cytrusowe lub kwiatowe. Wieczorem dobrze odnajdują się nuty ambrowe, waniliowe, piżmowe i drzewne, które otulają skórę i budują atmosferę spokojniejszego końca dnia.</p><ul><li data-list-item-id="eb23e4f0f55f944cee32c7e4d2df051c7"><p style="text-align:justify;">Zapach ma duże znaczenie dla odbioru kosmetyku, ponieważ często kształtuje pierwsze wrażenie jeszcze zanim ocenimy jego działanie na skórze. W wielu gabinetach kosmetycznych jest integralną częścią rytuału i współtworzy poczucie komfortu. W domu może pełnić podobną funkcję - pomaga nadać codziennym czynnościom rytm i atmosferę - mówi trycholog i kosmetolog Ewa Wysocka, odnosząc się do idei sensorycznej pielęgnacji, będącej inspiracją marki Tesori d'Oriente, znanej z tworzenia zmysłowych, wielowarstwowych kompozycji zapachowych, które przenoszą codzienną pielęgnację w obszar uważności, relaksu i sensorycznego doświadczenia.</p></li></ul><p style="text-align:justify;">Łączenie żelu pod prysznic, balsamu, mgiełki i perfum może dać piękny efekt, jeśli produkty tworzą spójną rodzinę zapachową lub mają zbliżone nuty. Jeżeli każdy z nich pachnie zupełnie inaczej, rezultat bywa męczący, zwłaszcza podczas upału. Letni scent layering powinien przypominać nakładanie delikatnych, półprzezroczystych warstw, a nie budowanie ciężkiej chmury zapachu.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Rano świeżość, wieczorem otulenie</strong></p><p style="text-align:justify;">Letnia pielęgnacja może zmieniać się razem z rytmem dnia. Rano zwykle zależy nam na szybkim odświeżeniu, lekkiej konsystencji i zapachu, który dodaje energii. Żel pod prysznic o cytrusowych, zielonych lub kwiatowych nutach, a następnie szybko wchłaniające się mleczko mogą wystarczyć, by skóra była miękka i przygotowana na nałożenie ochrony przeciwsłonecznej.</p><p style="text-align:justify;">Wieczorem potrzeby są inne. Po słońcu, wysokiej temperaturze i wielu godzinach aktywności ciało częściej szuka ukojenia. Wtedy pielęgnacja może być nieco wolniejsza i bardziej otulająca. Delikatny olejek pod prysznic, balsam o kremowej, ale nadal lekkiej konsystencji oraz aromat z nutami jaśminu, wanilii, białego piżma, bursztynu lub drzewa sandałowego pomagają stworzyć spokojniejszy klimat bez poczucia ciężkości.</p><p style="text-align:justify;">Nie chodzi o budowanie dwóch rozbudowanych zestawów kosmetyków. Wystarczy świadomie zmieniać akcenty: rano wybierać świeżość i szybkość, wieczorem dawać więcej miejsca dotykowi, zapachowi i spokojniejszej aplikacji.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Najlepszy rytuał to ten, do którego chce się wracać</strong></p><p style="text-align:justify;">Skuteczna pielęgnacja ciała opiera się na regularności, a tę znacznie łatwiej utrzymać, gdy kosmetyki są przyjemne w użyciu. Zapach, konsystencja i sposób aplikacji mogą wspierać regularność, ponieważ budują pozytywne skojarzenia i sprawiają, że dbanie o skórę przestaje być obowiązkiem odkładanym na później.</p><p style="text-align:justify;">Latem ta zasada działa wyjątkowo dobrze. Lekka formuła nie obciąża skóry, aromaty inspirowane Orientem wnoszą do rytuału głębię i zmysłowość, a świadomy dotyk pomaga na chwilę zwolnić. Aromatyczna pielęgnacja nie zastępuje odpoczynku, ale może stać się przyjemnym domknięciem dnia - chwilą, w której skuteczna troska o skórę spotyka się z przyjemnością dla ciała i zmysłów.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[W sieci ranią nie tylko słowa, ale też brak reakcji]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14942,w-sieci-rania-nie-tylko-slowa-ale-tez-brak-reakcji</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14942,w-sieci-rania-nie-tylko-slowa-ale-tez-brak-reakcji</guid>
            <pubDate>Wed, 22 Jul 2026 18:30:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-w-sieci-rania-nie-tylko-slowa-ale-tez-brak-reakcji-1784738032.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W sieci przemoc napędza nie tylko hejt, ale też milczenie świadków. Kampania „STOP Znieczulicy: Wyloguj Obojętność” przypomina, że jedna reakcja może przerwać spiralę agresji i chronić zdrowie psychiczne.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#555555;"><strong>Jeden komentarz. Kilka sekund. I nagle pojawia się gniew. Brzmi znajomo? W sieci emocje rozprzestrzeniają się błyskawicznie. Anonimowość, dystans ekranu i&nbsp;poczucie bezkarności sprawiają, że łatwiej jest ocenić, zranić słowem czy obrazić. Po jednej stronie jest osoba hejtująca, po drugiej osoba doświadczająca przemocy, a pomiędzy nimi świadek. Często to od jego reakcji zależy, czy przemoc się zatrzyma, czy będzie eskalować. A Ty? Po której stronie jesteś? Hejt, manipulacja emocjami, nękanie, groźby i&nbsp;szantaż to już nie&nbsp;tylko kwestia relacji międzyludzkich, ale realne zagrożenie dla&nbsp;zdrowia psychicznego i&nbsp;funkcjonowania w&nbsp;sieci. Dlatego Fundacja STOP Znieczulicy w&nbsp;kampanii „STOP Znieczulicy: Wyloguj Obojętność” uderza prosto w&nbsp;sedno problemu. Bo obojętność wobec przemocy w&nbsp;sieci to milcząca zgoda na jej eskalację.</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">Skalę cyberprzemocy obrazują alarmujące statystyki. Badanie Uniwersytetu SWPS&nbsp; pokazuje, że prawie co drugi internauta zetknął się z&nbsp;hejtem, a niemal co trzeci padł ofiarą obraźliwych komentarzy. Wśród osób w&nbsp;wieku 15–24 lata problem dotyczy już 66% badanych. Aż 87% internautów uważa hejt za poważny problem społeczny. Jednocześnie ponad co trzeci internauta przyznaje, że sam opublikował w&nbsp;sieci krytyczny komentarz.</span></p><p><span style="color:#555555;"><strong>Dlaczego internet osłabia naszą empatię?</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">Przestrzeń online sprzyja zachowaniom, na które wiele osób nie&nbsp;zdecydowałoby się w&nbsp;bezpośrednim kontakcie. Psychologowie wyjaśniają to tzw. efektem rozhamowania online. Anonimowość, brak kontaktu twarzą w&nbsp;twarz oraz&nbsp;fizyczny dystans osłabiają społeczne hamulce i&nbsp;sprawiają, że łatwiej przekraczamy granice oraz&nbsp;sięgamy po agresywny język. Dodatkowo występuje efekt deindywiduacji, czyli zjawisko polegające na osłabieniu poczucia odpowiedzialności za własne słowa i&nbsp;działania, co zwiększa skłonność do impulsywnych reakcji, w&nbsp;tym hejtu i&nbsp;cyberprzemocy.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#555555;">–&nbsp;<i>W bezpośredniej rozmowie widzimy reakcję drugiej osoby – jej emocje, mimikę czy słyszymy ton głosu</i>&nbsp;– wyjaśnia Anna Zielenkiewicz, trenerka i&nbsp;psychoterapeutka. –&nbsp;<i>W internecie ten kontekst znika. Osoba po drugiej stronie staje się profilem lub awatarem, a nie&nbsp;kimś, z&nbsp;kim nawiązujemy realny kontakt. To poczucie anonimowości i&nbsp;psychologicznego dystansu sprawia, że łatwiej napisać coś, czego nigdy nie&nbsp;powiedzielibyśmy drugiemu człowiekowi prosto w&nbsp;oczy.</i></span></p><p><span style="color:#555555;"><strong>Jak działa na nas cyberprzemoc?</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">Wywołuje silne emocje – złość, wstyd, lęk, bezsilność czy poczucie osamotnienia – i&nbsp;może prowadzić do poważnych konsekwencji dla&nbsp;zdrowia psychicznego. Obejmuje nie&nbsp;tylko hejt i&nbsp;obraźliwe komentarze, ale także nękanie, ośmieszanie, groźby, szantaż czy publikowanie kompromitujących treści. Długotrwałe doświadczanie takich działań zwiększa ryzyko depresji, zaburzeń lękowych, obniżonej samooceny, a w&nbsp;skrajnych przypadkach także zespołu stresu pourazowego (PTSD). Jej skutki odczuwają nie&nbsp;tylko osoby doświadczające przemocy, ale również sprawcy i&nbsp;świadkowie.<br>Niepokojące jest to, że częsty kontakt z&nbsp;cyberprzemocą prowadzi do jej normalizacji – szczególnie wśród dzieci i&nbsp;młodzieży.</span></p><p><span style="color:#555555;">Odpowiedzialność w&nbsp;sieci to nie&nbsp;tylko świadomość tego, co publikujemy, ale także gotowość do reagowania, gdy ktoś doświadcza przemocy. Psychologowie podkreślają, że sprawcami cyberprzemocy często stają się osoby działające pod wpływem impulsu, emocji i&nbsp;anonimowości, jednak to postawa otoczenia decyduje o&nbsp;tym, czy takie zachowania będą się utrwalać. Dlatego reakcja w&nbsp;sieci ma kluczowe znaczenie – może przerwać spiralę agresji.</span></p><p><span style="color:#555555;">–&nbsp; <i>Nie musimy być bohaterami. Czasem wystarczy zatrzymać się, zainteresować, zapytać, wezwać pomoc. To właśnie takie małe akty odwagi zmieniają świat bardziej, niż nam się wydaje. Wierzę, że gdy mamy wiedzę i&nbsp;narzędzia, łatwiej jest nam działać. Czujemy większą sprawczość, bardziej ufamy sobie i&nbsp;częściej angażujemy się w&nbsp;sprawy, które dotyczą innych ludzi. A kiedy przestajemy być obojętni, zmienia się wszystko. Rośnie poczucie bezpieczeństwa, wzajemnego zaufania i&nbsp; odpowiedzialności za siebie nawzajem. Najczęściej reagują ci, którzy sami kiedyś potrzebowali wsparcia i&nbsp;go nie&nbsp;otrzymali, oraz&nbsp;ci, którzy mają odwagę żyć w&nbsp;zgodzie ze swoimi wartościami. Do obu tych grup jest mi blisko. Reagujmy. Nigdy nie&nbsp;wiemy, jak ważna dla&nbsp;kogoś będzie nasza obecność, jedno słowo czy jeden telefon</i>&nbsp;–&nbsp; zachęca ekspertka kampanii.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#555555;"><strong>Wylogujmy obojętność</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">Skuteczne przeciwdziałanie cyberprzemocy wymaga edukacji, budowania świadomości i&nbsp;reagowania na krzywdę w&nbsp; internecie. Bierność sprzyja eskalacji agresji, dlatego tak ważne jest wspieranie osób, które jej doświadczają, oraz&nbsp;zgłaszanie obraźliwych i&nbsp;szkodliwych treści. Taki cel przyświeca kampanii „STOP Znieczulicy: Wyloguj Obojętność”, przypominającej, że obojętność wobec przemocy w&nbsp;sieci staje się cichym przyzwoleniem na jej dalsze szerzenie.</span></p><p><span style="color:#555555;">&nbsp;– W<i>&nbsp;tym roku szczególną uwagę poświęcamy świadkom cyberprzemocy. To właśnie ich reakcja często decyduje o&nbsp;tym, czy przemoc zostanie zatrzymana, czy będzie się nasilać. Chcemy pokazać, że odpowiedzialne działanie nie&nbsp;wymaga heroizmu – wystarczą wiedza, empatia i&nbsp;gotowość do wsparcia drugiego człowieka. Dlatego, obok działań edukacyjnych, uruchomiliśmy również moduł „</i></span><a href="https://stop-znieczulicy.pl/"><span style="color:#146EAC;"><i>Podziel się swoją historią</i></span></a><span style="color:#555555;"><i>”, w&nbsp;którym każdy może anonimowo opowiedzieć o&nbsp;swoich doświadczeniach związanych z&nbsp;hejtem i&nbsp;cyberprzemocą</i>&nbsp;– podkreśla Agnieszka Wolska z&nbsp;Fundacji STOP Znieczulicy.</span></p><p><span style="color:#555555;">Integralną częścią kampanii jest ogólnopolski program edukacyjny „Nauka, nie&nbsp;przekonania”, realizowany do września w&nbsp;formule online i&nbsp;offline. Jego celem jest wyjaśnienie psychologicznych i&nbsp;technologicznych mechanizmów wpływających na zachowania użytkowników internetu oraz&nbsp;rozwijanie kompetencji z&nbsp;zakresu cyberbezpieczeństwa.</span></p><p><span style="color:#555555;">Kulminacją działań we wrześniu będzie Ogólnopolski Tydzień Edukacji w&nbsp;Pałacu Kultury i&nbsp;Nauki w&nbsp;Warszawie. W dniach 14–18 września zaplanowano wykłady i&nbsp;warsztaty dla&nbsp;uczniów szkół ponadpodstawowych, realizowane w&nbsp;formule hybrydowej. Z kolei 19–20 września odbędzie się Otwarty Weekend Edukacyjny – cykl bezpłatnych wykładów, warsztatów i&nbsp;spotkań skierowanych do uczniów, studentów, rodziców, nauczycieli, seniorów oraz&nbsp;wszystkich zainteresowanych tematyką bezpieczeństwa cyfrowego. Uczestnicy dowiedzą się m.in., jak rozpoznawać cyberprzemoc i&nbsp;hejt, przeciwdziałać dezinformacji, chronić swoją prywatność oraz&nbsp;bezpiecznie reagować na krzywdę w&nbsp;internecie. Zajęcia poprowadzą specjaliści i&nbsp;praktycy zajmujący się psychologią, edukacją oraz&nbsp;bezpieczeństwem w&nbsp;sieci, którzy na co dzień pracują z&nbsp;młodzieżą i&nbsp;dorosłymi. Szczegółowy program wydarzeń dostępny jest na stronie:&nbsp;</span><a href="https://stop-znieczulicy.pl/kampania-2026/"><span style="color:#146EAC;">https://stop-znieczulicy.pl/kampania-2026</span></a><span style="color:#555555;">/.</span></p><p><span style="color:#555555;"><strong>O kampanii</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">Kampania „STOP Znieczulicy: Wyloguj Obojętność” przypomina, że cyberprzemoc to nie&nbsp;tylko relacja między sprawcą a osobą, która jej doświadcza. Jest jeszcze świadek – ktoś, kto swoim działaniem lub milczeniem może wpłynąć na dalszy przebieg wydarzeń. Bo obojętność również ma konsekwencje. Celem inicjatywy jest budowanie kultury odpowiedzialnego reagowania oraz&nbsp;wzmacnianie kompetencji cyfrowych poprzez działania edukacyjne i&nbsp;uświadamiające, które sprzyjają tworzeniu bezpieczniejszej przestrzeni online dla&nbsp;wszystkich. Honorowy patronat nad kampanią objął Prezydent m.st. Warszawy. Partnerami merytorycznymi są m.in.: Uniwersytet Civitas (współorganizator), Ośrodek Otulenie, Komenda Stołeczna Policji, Straż Miejska m.st. Warszawy, Pałac Kultury i&nbsp;Nauki.</span></p><p><span style="color:#555555;">Patronat medialny objęły m.in.: Polska Agencja Prasowa, Telewizja Polska (TVP3 Regiony), TVP3 Bydgoszcz, TVP3 Łódź, TVP3 Kielce, TVP3 Lublin, Radio dla&nbsp;Ciebie, Radio Kolor, Radio Kielce, Polskie Radio Rzeszów, Radio Opole, Mazowsze Nasze Miasto, Polskie Radio Białystok,&nbsp; OdpowiedzialnyBiznes.pl, KampanieSpołeczne.pl, Agencja Informacyjna Newseria, Familie.pl, Tygodnik Podhalański, Waw4Free oraz&nbsp;portal DlaStudenta.pl.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#555555;">[1]&nbsp;&nbsp; </span><a href="http://www.swps.pl/images/DOKUMENTY/aktualnosci/Raport-Polscy-internauci-wobec-hejtu-2019-2024.pdf"><span style="color:#146EAC;">www.swps.pl/images/DOKUMENTY/aktualnosci/Raport-Polscy-internauci-wobec-hejtu-2019-2024.pdf&nbsp;</span></a></p><p><span style="color:#555555;">KONTAKT DLA MEDIÓW<br>Monika Górka | Specjalistka ds. PR | Credo PR<br>tel. +48 600 410 014 |&nbsp;</span><a href="mailto:monika@credopr.pl"><span style="color:#146EAC;">monika@credopr.pl</span></a><span style="color:#555555;"><br>Fundacja STOP Znieczulicy |&nbsp;</span><a href="mailto:media@stop-znieczulicy.pl"><span style="color:#146EAC;">media@stop-znieczulicy.pl</span></a><span style="color:#555555;">&nbsp;|&nbsp;</span><a href="http://www.stop-znieczulicy.pl/"><span style="color:#146EAC;">www.stop-znieczulicy.pl</span></a></p><p><span style="color:#555555;">Źródło:&nbsp;Fundacja STOP Znieczulicy</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ponad połowę drobnych dolegliwości Polacy leczą samodzielnie. To miliardowe oszczędności dla systemu]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14938,ponad-polowe-drobnych-dolegliwosci-polacy-lecza-samodzielnie-to-miliardowe-oszczednosci-dla-systemu</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14938,ponad-polowe-drobnych-dolegliwosci-polacy-lecza-samodzielnie-to-miliardowe-oszczednosci-dla-systemu</guid>
            <pubDate>Wed, 22 Jul 2026 10:07:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-ponad-polowe-drobnych-dolegliwosci-polacy-lecza-samodzielnie-to-miliardowe-oszczednosci-dla-systemu-1784707747.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ponad połowa drobnych dolegliwości w Polsce leczona jest samodzielnie, co oszczędza systemowi ok. 1 mld zł rocznie. Eksperci podkreślają jednak, że odpowiedzialne samoleczenie wymaga wiedzy, ostrożności i wsparcia lekarzy oraz farmaceutów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Każdego roku mieszkańcy Europy samodzielnie leczą ok. 1,2 mld drobnych dolegliwości, stosując leki bez recepty, co przynosi blisko 36,7 mld euro oszczędności rocznie. Sam system ochrony zdrowia w&nbsp;UE oszczędza na tym 26,3 mld euro, a w&nbsp;Polsce&nbsp;– 1 mld zł.&nbsp;Starzenie się społeczeństwa i&nbsp;jego rosnące potrzeby zdrowotne sprawiają, że takie podejście będzie zyskiwać na znaczeniu, ale potrzeba do tego podnoszenia kompetencji zdrowotnych pacjentów – przypominają eksperci z&nbsp;okazji Międzynarodowego Dnia Samoleczenia.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–<i>&nbsp;Odpowiedzialne samoleczenie to element każdego nowoczesnego systemu opieki zdrowotnej. Oznacza to, że pacjent samodzielnie podejmuje decyzje o&nbsp;leczeniu drobnych dolegliwości przy użyciu leków bez recepty (OTC)&nbsp;</i>– mówi w&nbsp;rozmowie z&nbsp;agencją Newseria Ewa Jankowska, prezeska PASMI – Polskiego Związku Producentów Leków Bez Recepty.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Samoleczenie jest elementem szerszej koncepcji samoopieki (self-care), którą Światowa Organizacja Zdrowia definiuje jako zdolność do zapobiegania chorobom, utrzymywania zdrowia oraz&nbsp;radzenia sobie z&nbsp;dolegliwościami. Według raportu Uczelni Łazarskiego „Rola samoleczenia w&nbsp;systemie opieki zorientowanym na wartość zdrowotną” w&nbsp;Unii Europejskiej każdego dnia ok. 3,3 mln drobnych dolegliwości zdrowotnych można leczyć przy użyciu leków OTC. To głównie infekcje wirusowe, ból gardła, kaszel, alergie, dolegliwości układu pokarmowego, bóle głowy czy niewielkie urazy. Bezpieczne samoleczenie dotyczy wyłącznie mniejszych dolegliwości, a w&nbsp;przypadku utrzymywania się lub nasilenia objawów konieczna jest konsultacja z&nbsp;lekarzem.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>–&nbsp;Samoleczenie jest dzisiaj benefitem nie&nbsp;tylko dla&nbsp;pacjenta, ale również dla&nbsp;całego systemu opieki zdrowotnej&nbsp;–</i>&nbsp;ocenia Łukasz Marynowski, country head Poland w&nbsp;Opella Healthcare, członek zarządu PASMI. –&nbsp;<i>W obliczu starzejącego się społeczeństwa, rosnącej liczby pacjentów, ale też ograniczonych zasobów kadrowych to właśnie odpowiedzialne samoleczenie powinno być niezbędnym uzupełnieniem opieki medycznej. Pozwoli to efektywnie wykorzystać zasoby całego systemu ochrony zdrowia.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Według raportu AESGP Study „Self-Care in Europe: Economic and Social Impact on Individuals and Society” każde 1 euro wydane przez&nbsp;pacjenta na samoleczenie przynosi średnio 6,7 euro korzyści ekonomicznych – 4,6 euro dla&nbsp;systemu ochrony zdrowia oraz&nbsp;2,1 euro dla&nbsp;gospodarki. Przytaczane w&nbsp;raporcie wyliczenia ekspertów szacują, że gdyby pacjenci zgłaszali się ze wszystkimi drobnymi dolegliwościami, w&nbsp;całej UE potrzebnych byłoby dodatkowo 120 tys. lekarzy pierwszego kontaktu lub obecna kadra musiałaby pracować dodatkowe 144 minuty dziennie. Większe wykorzystanie odpowiedzialnego samoleczenia mogłoby ograniczyć liczbę wizyt u lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej o&nbsp;kolejne 10–25 proc. i&nbsp;przynieść 17,6 mld euro oszczędności rocznie (12,5 mld dla&nbsp;systemu i&nbsp;5,1 mld dla&nbsp;gospodarki).</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W Polsce obecnie nieco ponad połowa drobnych dolegliwości leczona jest w&nbsp;ramach odpowiedzialnego samoleczenia, co pokazuje, że model ten odgrywa istotną rolę w&nbsp;funkcjonowaniu krajowego systemu ochrony zdrowia. Tak szerokie wykorzystanie samoleczenia wymaga jednak odpowiednich kompetencji zdrowotnych oraz&nbsp;świadomego i&nbsp;bezpiecznego stosowania produktów leczniczych dostępnych bez recepty.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Kompetencje te buduje się poprzez uważne czytanie ulotek. Ważne również, aby w&nbsp;trakcie procesu samoleczenia obserwować reakcję organizmu i&nbsp;w przypadkach wątpliwych skonsultować się z&nbsp;farmaceutą i&nbsp;lekarzem</i>&nbsp;– mówi Ewa Jankowska.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje, że kompetencje zdrowotne obejmują umiejętność wyszukiwania, rozumienia i&nbsp;wykorzystywania informacji dotyczących zdrowia przy podejmowaniu codziennych decyzji. Oznacza to m.in. umiejętność właściwego stosowania leków zgodnie z&nbsp;ulotką, rozpoznania objawów wymagających konsultacji z&nbsp;lekarzem oraz&nbsp;korzystania z&nbsp;wiedzy farmaceutów.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>–&nbsp;Odpowiedzialne samoleczenie zaczyna się od rzetelnej i&nbsp;sprawdzonej wiedzy. Dzisiaj pacjenci mają bardzo szeroki dostęp do informacji&nbsp;i&nbsp;trudno jest dokonać wyboru pomiędzy faktem a niesprawdzoną poradą. Dlatego bardzo ważną rolę odgrywa środowisko medyczne –</i>&nbsp;podkreśla Ewa Królikowska, dyrektor generalna Teva Pharmaceuticals Polska, członkini zarządu PASMI.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Jak wynika z&nbsp;przytoczonego w&nbsp;raporcie badania Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej, 62,5 proc. pacjentów jako główne źródło wiedzy o&nbsp;stosowanych lekach wskazuje lekarza. Również farmaceuci odgrywają ważną rolę w&nbsp;budowaniu ich kompetencji zdrowotnych i&nbsp;wspieraniu w&nbsp;bezpiecznym zażywaniu leków bez recepty. Właśnie promowaniu takich postaw służy obchodzony 24 lipca Międzynarodowy Dzień Samoleczenia.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>–&nbsp;W tym dniu przypominamy, jak ważne społecznie jest odpowiednie stosowanie leków bez recepty. Symbol 24/7 oznacza, że o&nbsp;zdrowie powinniśmy dbać odpowiedzialnie przez&nbsp;całą dobę, siedem dni w&nbsp;tygodniu&nbsp;</i>– podkreśla Ewa Jankowska.</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Ceny w sklepach. Najszybsze wzrosty widać w przypadku chemii gospodarczej, pieczywa i słodyczy]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14929,ceny-w-sklepach-najszybsze-wzrosty-widac-w-przypadku-chemii-gospodarczej-pieczywa-i-slodyczy</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14929,ceny-w-sklepach-najszybsze-wzrosty-widac-w-przypadku-chemii-gospodarczej-pieczywa-i-slodyczy</guid>
            <pubDate>Tue, 21 Jul 2026 13:07:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-ceny-w-sklepach-najszybsze-wzrosty-widac-w-przypadku-chemii-gospodarczej-pieczywa-i-slodyczy-1784632152.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W czerwcu codzienne zakupy w sklepach zdrożały średnio o 2,7% rdr, a najmocniej chemia gospodarcza, pieczywo, słodycze i środki higieny osobistej. Jednocześnie mocno taniały produkty tłuszczowe, zwłaszcza masło, co pokazuje dużą rozpiętość zmian cen w poszczególnych kategoriach.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>W czerwcu br., w ujęciu rocznym, najbardziej wzrosły ceny chemii gospodarczej, pieczywa, słodyczy i deserów, środków higieny osobistej oraz ryb. Spadki odnotowano natomiast w przypadku artykułów tłuszczowych, dodatków spożywczych i nabiału. Tak wynika z najnowszej edycji raportu, opartego na analizie blisko 100 tys. cen z 17 kategorii produktów codziennego użytku. Dane wskazują również na duże zróżnicowanie dynamiki cen od dwucyfrowych spadków po kilkuprocentowe wzrosty. Różnica przekracza 20 pkt proc.</strong></p><p style="text-align:justify;">Jak wynika z niedawno opublikowanego raportu pt. „Indeks Cen w Sklepach Detalicznych”, w czerwcu br. codzienne zakupy zdrożały średnio o 2,7% rdr. Przeanalizowano blisko 100 tys. cen regularnych i promocyjnych najczęściej kupowanych produktów w sklepach. Spośród 17 monitorowanych kategorii największą podwyżkę zanotowała chemia gospodarcza (+6,1%). W TOP5 widać również pieczywo (+5,3%), słodycze i desery (+5,2%), środki higieny osobistej (+5,1%), a także ryby (+4,5%). Marcin Luziński, ekonomista Erste Banku, zauważa, że powody skoków cen poszczególnych kategorii są odmienne.</p><p style="text-align:justify;">– Słodycze i desery uplasowały się na szczycie rankingu z powodu wzrostów globalnych cen czekolady, które jednak już stopniowo zanikają. Chemia gospodarcza i środki higieny osobistej znalazły się w czołówce drożyzny ze względu na zwiększenie kosztów produkcji chemicznej w obliczu kryzysu na Bliskim Wschodzie. Zakończenie go oznacza perspektywę złagodzenia dynamiki w tej kategorii, ale przełożenie na ceny detaliczne może być powolne. Natomiast ryby podrożały w efekcie zmian klimatycznych. Rosną temperatury oceanu, co negatywnie wpływa na podaż owoców morza – wylicza Luziński.</p><p style="text-align:justify;">Na kolejnych miejscach w rankingu znalazły się używki (+3,6%), mięso (+3,4%), produkty sypkie (+3,4%) oraz napoje (+3,2%). Zdaniem dr Agnieszki Łopatki z Uniwersytetu WSB Merito to sygnał, że presja cenowa w tych kategoriach wyraźnie słabnie. Używki, napoje, mięso i produkty sypkie nie należą już do grupy najszybciej drożejących produktów.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Sprzyjają temu tańsze surowce rolne, wygaśnięcie części wcześniejszych szoków kosztowych oraz silna konkurencja między sieciami handlowymi. Nie oznacza to powrotu do dawnych cen. Bardziej prawdopodobny jest scenariusz stabilizacji na nowym, wyższym poziomie cen, ponieważ koszty pracy, energii czy podatki, w tym np. akcyza, pozostają wciąż wysokie – uważa dr Łopatka.</p><p style="text-align:justify;">W środku zestawienia uplasowały się owoce (+2,7%), wędliny (+2,2%), artykuły dla dzieci (+1,9%), karmy dla zwierząt (+1,5%), a także warzywa (+0,8%). Marcin Luziński wyjaśnia, że ceny owoców i warzyw rosną w wolnym tempie, a w przypadku wielu produktów nawet spadają, przede wszystkim ze względu na wysoką podaż. Bardzo korzystnie wyglądały zbiory w Polsce w zeszłym roku, ale też w Europie Południowej, z której importujemy dużo owoców i warzyw w sezonie zimowo-wiosennym.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Import owoców i warzyw obniża średnią cenę kategorii. Do tego nastąpił tzw. sezonowy wysyp owoców krajowych, szczególnie tych mniej wrażliwych na susze, także uprawianych w kontrolowanych warunkach. To m.in dotyczyło dużej części truskawek i pomidorów – wyjaśnia dr Maria Andrzej Faliński, były wieloletni dyrektor generalny POHID-u.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Z kolei dr Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku, dodaje, że w przypadku artykułów dla dzieci i karm dla zwierząt większą rolę odgrywa silna konkurencja cenowa między sieciami handlowymi i markami własnymi. To kategorie, w których elastyczność cenowa popytu jest wyższa, a konsumenci łatwiej przełączają się między produktami, co ogranicza pole do podwyżek.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Odnotowano też spadki cen. Największy dotyczył produktów tłuszczowych (-14,9%). Samo masło potaniało mocno dwucyfrowo (-34,9%). Dużo niższe spadki zanotowały jeszcze dwie kategorie, tj. dodatki spożywcze (-0,1%) oraz nabiał (-1,2%). – Tłuszcze to ewenement, którego źródłem jest wyraźny wzrost wytwarzania. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 roku produkcja masła była wyższa o 22% niż rok wcześniej, konfekcjonowanego oleju rzepakowego – o 16%, a konfekcjonowanego oleju słonecznikowego – aż o 262%. Nie jest łatwo przekonać nabywców, żeby kupili o kilkanaście procent więcej tego rodzaju produktów, nie stosując zachęt cenowych – podkreśla dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito.</p><p style="text-align:justify;">Dr Agnieszka Łopatka dodaje, że na tak silną deflację w produktach tłuszczowych i spadki cen nabiału złożyły się trzy główne czynniki. Po pierwsze, działa efekt wysokiej bazy. Rok temu masło i tłuszcze były jednymi z najszybciej drożejących produktów, dlatego obecne spadki są w dużej mierze korektą po wcześniejszych rekordowych wzrostach. Po drugie, mamy do czynienia z realną nadpodażą surowców. Produkcja mleka rośnie zarówno w Polsce, jak i w UE, USA oraz Nowej Zelandii, a w skupie produkt wyraźnie tanieje. Na ceny detaliczne tłuszczów roślinnych przełożyło się to, że przestał drożeć rzepak.</p><p style="text-align:justify;">– Po trzecie, bardzo ważną rolę odgrywa wojna cenowa sieci handlowych. Masło i olej rzepakowy należą do najczęściej promowanych produktów, wykorzystywanych do przyciągania klientów do sklepów. Agresywna polityka rabatowa dodatkowo wpływa na notowane wyniki, ponieważ raport uwzględnia nie tylko ceny regularne, ale również promocyjne – tłumaczy dr Łopatka.</p><p style="text-align:justify;">Widoczne jest silne zróżnicowanie dynamiki zmian cen – od głębokiego spadku produktów tłuszczowych (-14,9%) po wzrosty przekraczające 5% w przypadku takich kategorii jak chemia gospodarcza, pieczywo czy środki higieny osobistej. Dr Piotr Arak wyjaśnia, że rozbieżność wynika głównie z różnic w strukturze kosztów (energia, surowce rolne, opakowania, logistyka) oraz z różnego tempa ich transmisji do cen na półkach.</p><p style="text-align:justify;">– W odniesieniu do produktów spożywczych dynamika zmian cen jest szybsza i bardziej podatna na korekty sezonowe, a w przypadku chemii gospodarczej i środków higieny – wolniejsza. Dlatego ludzie mają taki problem z interpretowaniem syntetycznego wskaźnika inflacji, choć płyną z niego bardzo konkretne informacje – mówi dr Arak.</p><p style="text-align:justify;">Do tego ekspertka z WSB Merito dodaje, że silne zróżnicowanie dynamiki cen oznacza przede wszystkim, iż obecna dezinflacja ma charakter kosztowo-podażowy, a nie popytowy. Największe spadki cen dotyczą produktów silnie powiązanych z rynkami surowców rolnych, takich jak nabiał i tłuszcze, gdzie zadziałały niższe ceny surowców oraz wysoka podaż.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– W kategoriach takich jak chemia gospodarcza, środki higieny osobistej czy pieczywo większe znaczenie mają koszty energii, pracy, opakowań i logistyki, które pozostają relatywnie wysokie. Dlatego to właśnie różnice w strukturze kosztów są główną przyczyną tak dużej dywergencji cen, a polityka promocyjna sieci handlowych dodatkowo wzmacnia te różnice – uzupełnia dr Łopatka.</p><p style="text-align:justify;">Jednocześnie widać, że część kategorii spożywczych pozostaje w relatywnie niskiej dynamice wzrostu cen, przy jednoczesnych wyraźnie wyższych wzrostach w segmentach nieżywnościowych. Dr Marek Szymański przyznaje, że wprawdzie odchylenie między skrajnymi kategoriami wynosi ponad 20 punktów procentowych, ale to głównie wpływ ceny tłuszczów z ich wysoce ujemnym wskaźnikiem. Po wyłączeniu ich rozstrzał wyniósłby tylko 7,3 punktu procentowego.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Właśnie kształtuje się w miarę stabilna struktura zakupowa żywności i reszty kategorii FMCG. Ważą się nie tylko pozycje kosztowe, ale też krajowe i międzynarodowe warunki podażowo-popytowe. Nasycenie rynku wewnętrznego spowolnia wzrost cen. Jednak proces odwrotny może rozpocząć się w przypadku uspokojenia sytuacji geostrategicznej. Polska jest tu na dobrej pozycji, bo wskutek stosunkowo rozdrobnionego sektora żywnościowego zachowuje istotną elastyczność. Poza tym większa koncentracja przetwórstwa niż produkcji żywności powoduje, że może łatwo przerzucać część zapotrzebowania z kraju na otoczenie i odwrotnie – podsumowuje dr Faliński.&nbsp;</p><p><br><br>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wakacje europosłów. W planach: remonty, joga, kajaki i wczasy pod palmami]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14928,wakacje-europoslow-w-planach-remonty-joga-kajaki-i-wczasy-pod-palmami</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14928,wakacje-europoslow-w-planach-remonty-joga-kajaki-i-wczasy-pod-palmami</guid>
            <pubDate>Tue, 21 Jul 2026 13:01:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-wakacje-europoslow-w-planach-remonty-joga-kajaki-i-wczasy-pod-palmami-1784631895.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Europosłowie planują wakacje bez nudy: od remontów na Podkarpaciu, przez jogę na Mazurach i kajaki na Pomorzu, po rodzinne wyjazdy do Turcji i Toskanii. Wspólny mianownik? Ruch, bliscy i chwila oddechu od polityki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Wakacje w&nbsp;pełni, część europosłów ma już szczegółowo zaplanowane letnie wyjazdy, natomiast inni wciąż pozostawiają sobie przestrzeń na spontaniczne decyzje. Wśród planów urlopowych są zarówno zagraniczne podróże, jak i&nbsp;wczasy w&nbsp;Polsce. Wszyscy rozmówcy agencji Newseria zgodnie jednak przyznają, że niezależnie od tego, w&nbsp;jakim miejscu będą wypoczywać, chcą znaleźć czas na ulubioną aktywność fizyczną, czas z&nbsp;rodziną i&nbsp;wytchnienie od polityki.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Odkąd jestem w&nbsp;Brukseli, moje wakacje planuje żona. Przyjeżdżam do domu i&nbsp;dowiaduję się, gdzie będę nosił walizki, dokąd są kupione bilety i&nbsp;komu mam towarzyszyć, w&nbsp;tym wypadku rodzinie. I ta decyzja zapadła w&nbsp;ten sposób. Niedawno dowiedziałem się, że lecimy na Riwierę Turecką, więc po raz pierwszy będę odpoczywał na wakacjach w&nbsp;Turcji. Z książką, bez komputera –</i>&nbsp;mówi agencji Newseria Bogdan Rzońca, poseł do Parlamentu Europejskiego z&nbsp;Prawa i&nbsp;Sprawiedliwości.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Konkretnych planów nie&nbsp;mają na razie Krzysztof Hetman i&nbsp;Adam Bielan.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Nie mam jeszcze żadnych planów, natomiast lubię spędzać czas aktywnie. Moja ulubiona aktywność to żeglarstwo, najpiękniejszy sport na świecie –</i>&nbsp;mówi Krzysztof Hetman, poseł do Parlamentu Europejskiego z&nbsp;PSL.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Jeszcze nie&nbsp;mam dokładnych planów, pewnie spędzę trochę czasu na moich ulubionych Mazurach, ale&nbsp;jeszcze&nbsp;muszę z&nbsp;żoną&nbsp;dokładnie to&nbsp;skonsultować. Chcę nadrobić lektury, ale nie&nbsp;potrafię usiedzieć dłużej niż dwa–trzy dni w&nbsp;jednym miejscu, więc pewnie wypoczynek będzie aktywny. Lubię uprawiać rozmaite sporty, latem szczególnie kolarstwo –&nbsp;</i>mówi Adam Bielan, poseł do Parlamentu Europejskiego z&nbsp;Prawa i&nbsp;Sprawiedliwości.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Z kolei europoseł Konfederacji Tomasz Buczek nie&nbsp;planuje żadnych zagranicznych wojaży. Zamierza zostać w&nbsp;domu, trochę popracować i&nbsp;nadrobić pewne zaległości.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– W sierpniu będę odpoczywał w&nbsp;domu na Podkarpaciu. Będzie jednak aktywnie, bo mam zaplanowanych kilka remontowych inicjatyw w&nbsp;obrębie mojego podwórka, muszę zrobić mały remont wiaty garażowej –&nbsp;</i>mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W rodzinnych stronach zostaje również europoseł PiS-u Piotr Müller.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Będę na swoim rodzinnym Pomorzu, bo tam jest dużo atrakcji. Lubię polskie morze ze względu na piaszczyste plaże. Ze Słupska do Ustki mam jakieś 20 minut drogi. Bardzo też lubię Kaszuby, bo jest tam najwięcej jezior w&nbsp;Polsce. Jest wiele przystani, a ja lubię pływać na kajakach i&nbsp;na rowerach wodnych. Uważam jednak, żeby się za bardzo nie&nbsp;spalić na słońcu. W&nbsp;tych okolicznościach będzie okazja do zdystansowania się troszkę od&nbsp;tego wszystkiego &nbsp;–</i>&nbsp;mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Z kolei Mirosława Nykiel z&nbsp;Koalicji Obywatelskiej podzieli urlop na dwie części.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Pierwszy wolny tydzień poświęcę na moją coroczną jogę na Mazurach. Joga towarzyszy mi już od dwudziestu paru lat, zawsze wyjeżdżamy grupą na praktykę w&nbsp;różne miejsca, żeby pobyć wśród natury i&nbsp;odizolować się od codziennego szaleństwa. Natomiast w&nbsp;drugim tygodniu postaram się zebrać dwie rodziny moich dzieci i&nbsp;razem chcemy po raz pierwszy udać się do Toskanii, żeby trochę pozwiedzać. Mam nadzieję, że upał nam nie&nbsp;przeszkodzi i&nbsp;będziemy się tam&nbsp;dobrze&nbsp;bawić&nbsp;</i>– mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Zabawę na razie odkłada na bok Jacek Ozdoba. Europoseł z&nbsp;PiS chce wykorzystać wakacje na wzmożoną aktywność w&nbsp;swoim okręgu wyborczym.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Moje plany wakacyjne to na pewno uczestnictwo w&nbsp;różnych imprezach w&nbsp;okręgu, ale jeszcze o&nbsp;niektórych nie&nbsp;mogę mówić, bo to się łączy z&nbsp;działaniami politycznymi. Lubię odpoczywać w&nbsp;pracy, nawet żona to akceptuje, więc nie&nbsp;jest tak źle. Jeśli czas pozwoli, to będę chciał wyskoczyć do Irlandii, bo jest chłodna, a ja lubię niskie temperatury. Bardzo podobają mi się klify, wrzosowiska, otoczenie, dużo wody, świeże powietrze, no i&nbsp;ta mgła, która rano jest mroczna, ale też przy okazji ciekawa –</i>&nbsp;mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Z kolei Michał Szczerba z&nbsp;Koalicji Obywatelskiej stawia na różnorodny wypoczynek.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– U mnie plany wakacyjne są bardzo zróżnicowane – trochę muzyczne, festiwal w&nbsp;Otwocku, pewnie też wypad nad Świder, ale też wakacje europejskie, warto zostawiać swoje pieniądze w&nbsp;Unii Europejskiej, a nie&nbsp;szukać atrakcji poza&nbsp;nią. Oprócz tego sport, basen, książka i&nbsp;zwiedzanie, bo lubię europejskie zabytki poznawać, doświadczać i&nbsp;cieszyć się ładnymi widokami przyrody –</i>&nbsp;mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Michał Wawrykiewicz również nie&nbsp;zamierza się nudzić. Stara się jednak niczego wcześniej nie&nbsp;planować, tylko działać spontanicznie.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Lubię podróżować w&nbsp;sposób ad hoc, niezaplanowany i&nbsp;oczywiście po Europie, najprawdopodobniej w&nbsp;okolicach Morza Śródziemnego. Zdecydowanie aktywnie, będę się przemieszczał z&nbsp;miejsca na miejsce, najbardziej lubię kempingi. Zawsze biorę ze sobą rowery, dużo pływam, lubię żeglarstwo, więc na pewno w&nbsp;wakacje nie&nbsp;będę leżał, ale też odpoczynek z&nbsp;książką jest jak najbardziej pożądany. Naładowanie baterii jest ogromnie potrzebne, żeby wrócić we wrześniu z&nbsp;dobrą energią do pracy –&nbsp;</i>dodaje Michał Wawrykiewicz, poseł do Parlamentu Europejskiego z&nbsp;Koalicji Obywatelskiej.</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Zmiana klimatu coraz bardziej wpływa na zdrowie ludzi. Mierzy się z tym cały sektor ochrony zdrowia]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14923,zmiana-klimatu-coraz-bardziej-wplywa-na-zdrowie-ludzi-mierzy-sie-z-tym-caly-sektor-ochrony-zdrowia</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14923,zmiana-klimatu-coraz-bardziej-wplywa-na-zdrowie-ludzi-mierzy-sie-z-tym-caly-sektor-ochrony-zdrowia</guid>
            <pubDate>Mon, 20 Jul 2026 22:41:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-zmiana-klimatu-coraz-bardziej-wplywa-na-zdrowie-ludzi-mierzy-sie-z-tym-caly-sektor-ochrony-zdrowia-1784580248.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Zmiana klimatu coraz mocniej uderza w zdrowie Europejczyków, a sektor ochrony zdrowia apeluje o pilne działania. W Polsce eksperci wskazują na upały, smog i choroby klimatozależne jako rosnące zagrożenie oraz stawiają na edukację i zdrowe miasta.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Zmiana klimatu i&nbsp;związane z&nbsp;nią zanieczyszczenia powietrza, wody i&nbsp;gleby, fale upałów, narastający hałas i&nbsp;choroby klimatozależne to jedne z&nbsp;najpoważniejszych zagrożeń dla&nbsp;zdrowia publicznego w&nbsp;Europie. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) 20–25 proc. wszystkich chorób na Starym Kontynencie wynika z&nbsp;czynników środowiskowych. Przedstawiciele sektora zdrowia w&nbsp;Polsce podkreślają, że niezwykle ważne są działania na rzecz poprawy stanu środowiska i&nbsp;bioróżnorodności, ale także budowanie świadomości społecznej.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–<i>&nbsp;Zmiany klimatu wpływają na zdrowie ludzi na całym świecie. W Polsce również możemy to odczuwać. Przede wszystkim są to różnego rodzaju anomalie, począwszy od ekstremalnych upałów, poprzez nagłe powodzie, po zmiany kwitnienia roślin –&nbsp;</i>mówi agencji Newseria Joanna Węgrzynowska, pełnomocniczka zarządu ds. ESG w&nbsp;LUX MED.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">WHO podkreśla, że zmiany klimatyczne wpływają na ludzkie życie na wiele sposobów. Zagrażają one czynnikom niezbędnym dla&nbsp;zdrowia, np. czystemu powietrzu, wodzie pitnej, zaopatrzeniu w&nbsp;żywność i&nbsp;bezpiecznemu schronieniu. Wzrost temperatur sprzyja rozprzestrzenianiu się chorób klimatozależnych. WHO szacuje, że w&nbsp;latach 2030–2050 zmiana klimatu przyczyni się do ok. 250 tys. dodatkowych zgonów rocznie z&nbsp;powodu m.in. niedożywienia, malarii czy stresu cieplnego. Z kolei bezpośrednie koszty szkód zdrowotnych wyniosą 2–4 mld dol. rocznie do 2030 roku.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Jak&nbsp;zaznacza&nbsp;WHO, że ponad 200 tys. osób w&nbsp;całej Europie zmarło z&nbsp;powodu upałów w&nbsp;ciągu ostatnich czterech lat. W samym 2024 roku liczbę zgonów oszacowano&nbsp; na blisko 63 tys. w&nbsp;Europie – wynika z&nbsp;trzeciej edycji raportu opublikowanego przez&nbsp;tygodnik „Lancet” w&nbsp;ramach projektu Lancet Countdown.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–&nbsp;<i>Fale gorąca bardzo mocno wpływają przede wszystkim na dzieci, osoby starsze i&nbsp;te, które mają problemy z&nbsp;układem krążenia. Z kolei gorsza jakość powietrza przekłada się na choroby górnych dróg oddechowych czy nowotwory&nbsp;</i>– tłumaczy Joanna Węgrzynowska.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Z danych Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) wynika, że w&nbsp;2023 roku długotrwałe narażenie na pył zawieszony, ozon i&nbsp;dwutlenek azotu w&nbsp;stężeniach&nbsp;przekraczających zalecenia WHO przyczyniło się odpowiednio do 206 tys., 71 tys. i&nbsp;56 tys. przedwczesnych zgonów w&nbsp;Europie. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że zanieczyszczenie powietrza przyczynia się w&nbsp;sumie do ok. 7 mln zgonów rocznie na całym świecie, w&nbsp;tym do ok. 46 tys. w&nbsp;Polsce.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–<i>&nbsp;Zmiany schematów kwitnienia roślin mogą się na przykład przejawiać w&nbsp;ten sposób, że okres kwitnienia się przedłuża i&nbsp;wtedy cierpią alergicy –&nbsp;</i>wyjaśnia ekspertka&nbsp;LUX MED. –&nbsp;<i>Mówi się też o&nbsp;zjawisku tzw. depresji klimatycznej. Osoby, które w&nbsp;perspektywie czasu widzą te zmiany, zauważają, że niestety z&nbsp;roku na rok wygląda to coraz gorzej, czują lęk o&nbsp;to, jak będzie wyglądać przyszłość.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W maju paneuropejska Komisja WHO ds. Klimatu i&nbsp;Zdrowia wezwała do formalnego uznania zmiany klimatu jako rosnącego zagrożenia dla&nbsp;bezpieczeństwa zdrowotnego. Jak podkreślili jej przedstawiciele, przepisy nie&nbsp;nadążają za skalą kryzysu, a brak formalnych narzędzi powoduje, że rządy nie&nbsp;traktują tego zagrożenia wystarczająco poważnie. Wezwano również do transformacji systemów opieki zdrowotnej, by były odporniejsze na zmianę klimatu i&nbsp;same w&nbsp;mniejszym stopniu się do niej przyczyniały.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Wpływ klimatu na zdrowie społeczeństwa oznacza także szereg wyzwań dla&nbsp;systemu ochrony zdrowia. Jest też powodem, dla&nbsp;którego firmy z&nbsp;tej branży angażują się w&nbsp;ten obszar działalności.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Sektor ochrony zdrowia może odegrać bardzo dużą rolę w&nbsp;budowaniu świadomości, przede wszystkim zdrowotnej, w&nbsp;edukacji na temat tego, że zdrowie ludzi jest związane z&nbsp;tym, w&nbsp;jakim środowisku przebywają. Między innymi też z&nbsp;tych pobudek powstał Kongres Zdrowe Miasta, który ma pokazać, jakie aspekty bezpośredniego otoczenia wpływają na zdrowie&nbsp;</i>– tłumaczy przedstawicielka LUX MED. –<i>&nbsp;Trudno sobie wyobrazić, że w&nbsp;miastach, w&nbsp;których nie&nbsp;ma parków, zieleni, gdzie jakość powietrza jest kiepska, mogą żyć zdrowi ludzie, żyć długo i&nbsp;szczęśliwie.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Raport EEA wskazuje, że w&nbsp;zależności od rodzaju zanieczyszczenia 56–95 proc. mieszkańców europejskich miast jest narażonych na stężenia przekraczające bezpieczne poziomy, zgodnie z&nbsp;wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia dotyczącymi jakości powietrza z&nbsp;2021 roku.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–<i>&nbsp;Podejmujemy różnorakie działania, które wspierają różnorodność w&nbsp;miastach i&nbsp;poza nimi. &nbsp;Naszym flagowym projektem jest idea Zdrowe Miasta. To działania na rzecz wsparcia i&nbsp;zachęcania do aktywności fizycznej, m.in. przez&nbsp;wyzwanie Healthy Cities, w&nbsp;którym zachęcamy ludzi do robienia minimum 6 tys. kroków dziennie –</i>&nbsp;podkreśla Joanna Węgrzynowska.<i>&nbsp;– Drugim filarem są działania środowiskowe.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W ramach wyzwania Healthy Cities uczestnicy przez&nbsp;cały czerwiec mogli „wychodzić” środki dla&nbsp;swojego miasta na zazielenianie przestrzeni. Część budżetu trafia na projekty regeneracyjne na torfowiskach. Uczestnicy wykonali w&nbsp;sumie 5,5 mld kroków, czyli 4,4 mln km.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Innym badaniem, które może dać bardzo dużo wskazówek, a w&nbsp;zasadzie jest praktycznym narzędziem dla&nbsp;samorządów i&nbsp;mieszkańców miast w&nbsp;kontekście zdrowia i&nbsp;klimatu, jest Indeks Zdrowych Miast. W tym roku piąty raz będziemy go przygotowywać wraz ze Szkołą Główną Handlową</i>&nbsp;– zaznacza przedstawicielka LUX MED. –<i>&nbsp;Eksperci SGH badają blisko 70 różnych wskaźników zdrowego miasta, czyli m.in. jakość powietrza, ścieżki rowerowe, ilości ścieków i&nbsp;zanieczyszczeń. To bardzo różnorodne aspekty, które są monitorowane co roku.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Przytaczane w&nbsp;ostatnim raporcie statystyki wskazują na postęp miast w&nbsp;różnych obszarach związanych ze środowiskiem. Przykładowo w&nbsp;2024 roku po raz kolejny spadło średnioroczne stężenie cząsteczek PM10 w&nbsp;powietrzu, składających się na smog, i&nbsp;po raz pierwszy w&nbsp;historii badania obniżyło się w&nbsp;analizowanych miastach poniżej 20 μg/m<sup>3</sup>. Zmniejszyło się także zanieczyszczenie ścieków generowanych przez&nbsp;zakłady przemysłowe położone na terenach miast. Wzrósł za to&nbsp;odsetek odpadów zbieranych selektywnie. Różnice między miastami w&nbsp;przypadku większości wskaźników środowiskowych zmalały, co pokazuje to, że konsekwentnie dążą do poprawy jakości środowiska naturalnego.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Miasta stawiają też na zielony transport i&nbsp;w&nbsp;większości z&nbsp;nich rośnie liczba kilometrów ścieżek rowerowych. Jednocześnie – jak wskazują autorzy raportu – presja związana z&nbsp;rozwojem zabudowy mieszkaniowej sprawia, że powierzchnia terenów zielonych utrzymała się na poziomie zbliżonym do poprzednich edycji badania.</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Od magazynu drukowanego do społeczności online. Together rozwija model mediów dla rodziców]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14915,od-magazynu-drukowanego-do-spolecznosci-online-together-rozwija-model-mediow-dla-rodzicow</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14915,od-magazynu-drukowanego-do-spolecznosci-online-together-rozwija-model-mediow-dla-rodzicow</guid>
            <pubDate>Mon, 20 Jul 2026 21:41:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-od-magazynu-drukowanego-do-spolecznosci-online-together-rozwija-model-mediow-dla-rodzicow-1784576793.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Together, magazyn o rodzicielstwie i Trójmieście, przeszedł drogę od 69 drukowanych numerów do cyfrowej społeczności. Od 2014 roku rozwija portal i social media, łącząc eksperckie treści z formatami wideo dla rodziców.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Wydawany od 2014 roku magazyn&nbsp;</strong></span><a href="https://togethermagazyn.pl/"><span style="color:#3F51B5;"><strong>Together</strong></span></a><span style="color:#212121;"><strong>&nbsp;przeszedł w ostatnich latach transformację z miesięcznika drukowanego w projekt funkcjonujący przede wszystkim w przestrzeni cyfrowej.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">W latach 2014-2020 ukazało się 69 numerów drukowanego magazynu Together. Tytuł skoncentrowany na tematyce związanej z rodzicielstwem i Trójmiastem, edukacją, zdrowiem, kulturą oraz lokalnymi inicjatywami, budował społeczność czytelników zainteresowanych praktycznymi i eksperckimi treściami dotyczącymi życia rodzinnego.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Magazyn społecznościowy</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Obecnie redakcja rozwija projekt określany jako „magazyn społecznościowy”, łączący doświadczenie redakcyjne z codzienną obecnością w kanałach cyfrowych. Publikowane materiały obejmują ponad 20 obszarów tematycznych: od wychowania i edukacji, przez zdrowie, relacje i bezpieczeństwo, po kulturę, finanse oraz styl życia rodzin.</span></p><p><span style="color:#212121;">Treści przygotowywane są w różnych formatach jako krótkie materiały wideo: relacje, rozmowy oraz publikacje eksperckie. Projekt rozwijany jest jednocześnie na portalu internetowym oraz w serwisach społecznościowych TikTok, Instagram i Facebook.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Rozwój Together</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Za rozwój Together odpowiada Forte Media Sp. z o.o., która jako wydawca prowadzi działania związane zarówno z tworzeniem i redakcją treści, jak i rozwojem&nbsp;</span><a href="https://togethermagazyn.pl/"><span style="color:#3F51B5;">serwisu internetowego</span></a><span style="color:#212121;">, komunikacji w mediach społecznościowych oraz budowaniem rozpoznawalności marki w środowisku cyfrowym. Transformacja projektu objęła nie tylko zmianę kanałów dystrybucji, ale również sposób przygotowywania materiałów redakcyjnych, dostosowany do współczesnych modeli odbioru informacji.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Współpraca z You’re Welcome</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Istotnym elementem rozwoju projektu jest współpraca wydawcy z agencją&nbsp;</span><a href="https://yourewelcome.pl/"><span style="color:#3F51B5;">You’re Welcome</span></a><span style="color:#212121;">. Agencja odpowiada za rozwój obecności Together w środowisku cyfrowym, współtworzy portal internetowy oraz prowadzi działania związane z komunikacją marki w mediach społecznościowych. Zakres współpracy obejmuje przygotowanie strategii komunikacji, rozwój formatów redakcyjnych dostosowanych do kanałów cyfrowych oraz wsparcie w budowaniu spójnej obecności marki w internecie. Celem działań jest zachowanie redakcyjnego charakteru Together przy jednoczesnym wykorzystaniu narzędzi i formatów odpowiadających współczesnym sposobom odbioru treści przez rodziców.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Zmiany na rynku</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Historia Together pokazuje kierunek zmian zachodzących na rynku mediów tematycznych. Tytuły, które przez lata funkcjonowały przede wszystkim w formie drukowanej, coraz częściej rozwijają działalność jako wieloplatformowe marki obecne jednocześnie na portalach internetowych i w mediach społecznościowych, zachowując przy tym redakcyjny charakter publikowanych treści.</span></p><p><span style="color:#212121;">KONTAKT</span></p><p><span style="color:#212121;">Agnieszka Kulinkowska<br>tel. 734 900 189<br>e-mail:&nbsp;</span><a href="mailto:pr@yourewelcome.pl"><span style="color:#3F51B5;">pr@yourewelcome.pl</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;<br>Agencja You’re Welcome Gdańsk</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Agencja You’re Welcome</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Patricia Kazadi: Każdą wolną chwilę wykorzystuję na aktywność fizyczną. Chodzę na bieżni podczas rozmów z klientami jak Julia Roberts]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14914,patricia-kazadi-kazda-wolna-chwile-wykorzystuje-na-aktywnosc-fizyczna-chodze-na-biezni-podczas-rozmow-z-klientami-jak-ju</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14914,patricia-kazadi-kazda-wolna-chwile-wykorzystuje-na-aktywnosc-fizyczna-chodze-na-biezni-podczas-rozmow-z-klientami-jak-ju</guid>
            <pubDate>Sun, 19 Jul 2026 21:22:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-patricia-kazadi-kazda-wolna-chwile-wykorzystuje-na-aktywnosc-fizyczna-chodze-na-biezni-podczas-roz-1784489065.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Patricia Kazadi przekonuje, że ruch da się wpleść w każdy dzień bez siłowni i rekordów. Gwiazda zdradza, że podczas rozmów z klientami chodzi na bieżni, a nawet 20–30 minut aktywności poprawia zdrowie, koncentrację i samopoczucie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Prezenterka doszła do wniosku, że skuteczna aktywność fizyczna nie&nbsp;musi oznaczać intensywnych treningów czy wielogodzinnych wizyt na siłowni. Znacznie większe znaczenie ma regularność oraz&nbsp;umiejętność wpisania ruchu w&nbsp;codzienny rytm życia. Dlatego też Patricia Kazadi stara się łączyć liczne obowiązki zawodowe z&nbsp;ulubionymi aktywnościami, na przykład podczas rozmów online korzysta z&nbsp;bieżni.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Patricia Kazadi zaznacza, że nie&nbsp;chodzi jej o&nbsp;bicie sportowych rekordów, ale o&nbsp;zbudowanie nawyku, który stanie się naturalną częścią dnia.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Chodzę, spaceruję, uprawiam pilates, pływam – to są moje aktywności, natomiast rower nie&nbsp;należy do moich ulubionych, ale wiem, że się bardzo sprawdza u moich koleżanek. Mają też rowerki stacjonarne i&nbsp;oglądając swoje ulubione seriale, jeżdżą –</i>&nbsp;mówi agencji Newseria Patricia Kazadi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Prezenterka przekonała się, że nawet kilkadziesiąt minut spaceru, pływania czy ćwiczeń wykonywanych każdego dnia może pozytywnie wpływać nie&nbsp;tylko na kondycję i&nbsp;sylwetkę, ale także na samopoczucie, poziom energii oraz&nbsp;koncentrację.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Bardzo istotne jest to, żeby jakiś ruch zakorzenić w&nbsp;swoim życiu i&nbsp;codziennie nawet 20–30 minut może dokonać wielkich zmian w&nbsp;zdrowiu, dotlenieniu organizmu, mózgu, no i&nbsp;też oczywiście dla&nbsp;figury –&nbsp;</i>mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Patricia Kazadi zapewnia, że niezależnie od tego, jak bardzo jest zajęta i&nbsp;jakie projekty zawodowe realizuje, zawsze stara się wygospodarować chwilę na ulubioną aktywność.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Każdą wolną chwilę lub jej brak wykorzystuję na ulubioną aktywność. Gdy mam na przykład call na Zoomie z&nbsp;klientami i&nbsp;pracujemy, to wtedy w&nbsp;trakcie chodzę na bieżni. Podpatrzyłam to w&nbsp;filmie, Julia Roberts tak robiła i&nbsp;zaczęłam też tak robić. To jest konsolidacja i&nbsp;dobre wykorzystywanie czasu, bo po prostu jest go mało. Nie wiem, jak my to robimy, ale czas pędzi do przodu i&nbsp;życie ucieka. Ja zamknęłam oczy i&nbsp;obudziłam się 10 lat później –</i>&nbsp;mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Teraz Patricia Kazadi spełnia swoje muzyczne marzenia i&nbsp;sporo czasu spędza w&nbsp;studiu nagrań, ale mimo to robi sobie przerwy od sportu.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Mam zachrypnięty głos, bo jest bardzo mało snu i&nbsp;dużo pracy, ale jestem przeszczęśliwa, bo robię to, co kocham i&nbsp;mam nowe rozdanie, gdzie mogę się w&nbsp;pełni realizować i&nbsp;spełniać. Z&nbsp;dużą wdzięcznością do tego podchodzę i&nbsp;wiem, że to też nie&nbsp;trwa wiecznie, więc chcę wykorzystać ten moment najlepiej, jak potrafię –</i>&nbsp;dodaje.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Patricia Kazadi wystąpiła podczas finału drugiej edycji akcji „Sport kocha recykling” zorganizowanej z&nbsp;okazji Światowego Dnia Roweru. Organizator akcji – Europejska Platforma Recyklingu znana z&nbsp;kreatywnych kampanii edukacji ekologicznej&nbsp;– wychodzi z&nbsp;założenia, że takie święta mogą być pretekstem do zwrócenia uwagi chociażby na problem prawidłowego postępowania z&nbsp;elektroodpadami, które są jednymi z&nbsp;najbardziej niebezpiecznych dla&nbsp;środowiska.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">&nbsp;</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Beata Tadla: Chcę długo żyć w dobrym zdrowiu. Jeżeli będę zaśmiecać swoje ciało, to ono w pewnym momencie wystawi mi rachunek]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14912,beata-tadla-chce-dlugo-zyc-w-dobrym-zdrowiu-jezeli-bede-zasmiecac-swoje-cialo-to-ono-w-pewnym-momencie-wystawi-mi-rachun</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14912,beata-tadla-chce-dlugo-zyc-w-dobrym-zdrowiu-jezeli-bede-zasmiecac-swoje-cialo-to-ono-w-pewnym-momencie-wystawi-mi-rachun</guid>
            <pubDate>Sun, 19 Jul 2026 21:14:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-beata-tadla-chce-dlugo-zyc-w-dobrym-zdrowiu-jezeli-bede-zasmiecac-swoje-cialo-to-ono-w-pewnym-mom-1784488551.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Beata Tadla stawia na codzienne wybory, nie restrykcyjne diety. Prezenterka podczas otwarcia włoskiej restauracji w Warszawie wyjaśniła, że zdrowe odżywianie, ruch i troska o ciało to jej sposób na długie życie w dobrej formie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Prezenterka uważa, że zdrowie zaczyna się od codziennych wyborów, a nie&nbsp;od restrykcyjnych diet. W odżywianiu kluczowe są proporcje, dobór odpowiednich produktów i&nbsp;konsekwencja. To dla&nbsp;niej nie&nbsp;tylko sposób na utrzymanie sylwetki, ale przede wszystkim inwestycja w&nbsp;sprawność organizmu, dobrą kondycję psychiczną oraz&nbsp;zachowanie energii na długie lata.&nbsp;Zdaniem Beaty Tadli nawet kuchnia kojarzona z&nbsp;wysoką kalorycznością nie&nbsp;musi stać w&nbsp;sprzeczności ze zdrowym stylem życia, jeśli stanowi jedynie urozmaicenie codziennego jadłospisu, a nie&nbsp;jego podstawę.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Uwielbiam włoską kuchnię za jej bogactwo, za kolory, za oliwę, bo przecież oliwa to jest lekarstwo na długowieczność. Natomiast nie&nbsp;wszystko wybieram z&nbsp;włoskiej kuchni, raczej warzywa, to, co kolorowe, owoce morza i&nbsp;guilty pleasure pod tytułem panna cotta z&nbsp;truskawkami –</i>&nbsp;mówi w&nbsp;rozmowie z&nbsp;agencją Newseria Beata Tadla podczas otwarcia restauracji włoskiej L’Osteria w&nbsp;warszawskiej Elektrowni Powiśle..</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Prezenterka ma jednak świadomość, że włoska kuchnia jest kaloryczna, dlatego stawia przede wszystkim na degustację i&nbsp;mniejsze porcje.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Nie sięgam po włoską kuchnię bardzo często, więc jeśli raz na jakiś czas zjem makaron z&nbsp;borowikami albo z&nbsp;truflą czy też czarny makaron z&nbsp;sepią, z&nbsp;owocami morza i&nbsp;pomidorkami koktajlowymi, to nic złego&nbsp;się&nbsp;nie&nbsp;dzieje. Ważne, żeby odwrócić proporcje, czyli po coś kalorycznego sięgać raz na jakiś czas, a na co dzień dbać o&nbsp;odżywianie organizmu zgodnie z&nbsp;zasadami –</i>&nbsp;mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Beata Tadla podkreśla, że chętnie zaszywa się w&nbsp;kuchni, by przygotować swoje ulubione potrawy, szczególnie na bazie sezonowych warzyw, bogatych w&nbsp;witaminy i&nbsp;składniki odżywcze.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Uwielbiam warzywa i&nbsp;dobieram je tak, żeby odpowiednie składniki trafiały do mojego organizmu, żeby mój&nbsp;mózg&nbsp;lepiej funkcjonował, więc jem dużo zielonego, ale nie&nbsp;sałatę lodową, tylko na przykład rukolę, sałatę rzymską, roszponkę, szpinak, ciemnozielone warzywa. Teraz jest sezon na szparagi, więc też trzeba korzystać z&nbsp;tego bogactwa. Dbam o&nbsp;to, co wchłaniam, więc w&nbsp;mojej kuchni jest bardzo dużo błonnika i&nbsp;białka –</i>&nbsp;mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Zdrowy styl życia, racjonalny sposób odżywiania, aktywność fizyczna i&nbsp;odpowiednia pielęgnacja to dla&nbsp;niej sposób na opóźnienie procesów starzenia się, na poprawę koncentracji i&nbsp;naturalną regenerację organizmu.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Chcę długo żyć w&nbsp;dobrym zdrowiu, chcę też długo pracować, więc muszę napędzać swój organizm, dawać mu odpowiednie paliwo, żeby on mi się odwdzięczał. Jeżeli będę zaśmiecać swoje ciało, jeżeli nie&nbsp;będę podchodziła do niego z&nbsp;czułością i&nbsp;troską, to ono w&nbsp;pewnym momencie wystawi mi rachunek. A ja nie&nbsp;chcę płacić wysokich rachunków, w&nbsp;związku z&nbsp;czym robię to, co mogę na co dzień dla&nbsp;swojego ciała i&nbsp;dla swojej głowy –</i>&nbsp;dodaje Beata Tadla.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W opinii prezenterki bowiem dobre zdrowie nie&nbsp;jest efektem jednorazowych decyzji, ale sumą codziennych nawyków, które z&nbsp;czasem przekładają się na jakość życia i&nbsp;tempo starzenia się organizmu.</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Sprawdź, czego nie wiesz o frytkach McDonald’s]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14902,sprawdz-czego-nie-wiesz-o-frytkach-mcdonald-s</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14902,sprawdz-czego-nie-wiesz-o-frytkach-mcdonald-s</guid>
            <pubDate>Fri, 17 Jul 2026 15:22:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-sprawdz-czego-nie-wiesz-o-frytkach-mcdonald-s-1784294683.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>McDonald’s zdradza kulisy produkcji swoich frytek: od polskich pól, głównie w Wielkopolsce, na Pomorzu i w Zachodniopomorskiem, po fabrykę w Lęborku. W zaledwie godzinę ziemniak staje się chrupiącą frytką, którą sieć wysyła do restauracji w Polsce i 9 krajach Europy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Są złociste, chrupiące z zewnątrz, miękkie w środku, rozpoznawalne od pierwszego kęsa i od lat należą do najchętniej wybieranych pozycji w restauracjach McDonald's. Dla wielu gości są nieodłącznym elementem ulubionego zestawu. McDonald’s odsłania kulisy powstawania jednej z najbardziej kultowych pozycji z menu.</strong></p><p style="text-align:justify;">Niewiele osób wie, że historia każdej frytki serwowanej w restauracjach McDonald's w Polsce zaczyna się na polskim polu. Ziemniaki, z których powstają frytki, pochodzą z rodzimych upraw, głównie w województwach wielkopolskim, pomorskim, zachodniopomorskim i kujawsko-pomorskim. Trafiają one do fabryki Farm Frites Poland w Lęborku. To firma, z którą McDonald’s współpracuje od ponad 30 lat.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Nie każdy ziemniak może zostać frytką</strong></p><p style="text-align:justify;">Choć na pierwszy rzut oka ziemniak to po prostu ziemniak, eksperci wiedzą, że sekret tkwi w szczegółach. Długie, złociste frytki powstają tylko z odpowiednio dobranych odmian. Kluczowe znaczenie mają m.in. kształt i wielkość bulw, zawartość skrobi oraz struktura miąższu, dlatego do produkcji frytek McDonald’s wykorzystuje się wyłącznie starannie wyselekcjonowane odmiany ziemniaków: Ludmilla, Innovator i Zorba.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Jakość pod kontrolą</strong></p><p style="text-align:justify;">Dbałość o jakość zaczyna się jeszcze zanim ziemniaki opuszczą pole. Fabryka w Lęborku współpracuje z blisko 200. gospodarstwami certyfikowanymi pod kątem zrównoważonej produkcji. Jednym z najważniejszych elementów systemu jakości jest pełna identyfikowalność produktu. Oznacza to, że każda frytka wyprodukowana dla McDonald's może zostać przypisana do konkretnego pola, na którym wyrósł ziemniak wykorzystany do jej przygotowania. Frytki poddawane są także kontroli 44 parametrów – od wielkości i koloru, po smak, zapach oraz chrupkość po przygotowaniu.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Od ziemniaka do gotowej frytki mija zaledwie około godziny</strong></p><p style="text-align:justify;">Proces produkcji frytek obejmuje etapy: mycie, obieranie parowe, cięcie wodne, sortowanie optyczne, blanszowanie, suszenie, podsmażanie, zamrażanie i pakowanie. Cały proces trwa około 60 minut i odbywa się zgodnie z rygorystycznymi standardami jakości oraz bezpieczeństwa żywności.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Mała frytka, wielka historia</strong></p><p style="text-align:justify;">Produkcja w Lęborku ma znaczenie nie tylko lokalne. Powstające tam frytki trafiają do wszystkich restauracji McDonald's w Polsce, a także do 9 innych krajów europejskich. To sprawia, że Lębork bywa nazywany polską stolicą frytek.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Za charakterystycznym smakiem frytek McDonald’s kryje się dbałość o każdy etap ich powstawania – od wyboru odpowiednich odmian ziemniaków po ścisłą kontrolę jakości. Dzięki temu od lat pozostają one jednym z najbardziej rozpoznawalnych produktów marki, oferując ten sam smak i jakość za każdym razem, niezależnie od miejsca, w którym trafiają na gości.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:center;">***</p><p style="text-align:center;">McDonald’s&nbsp;Polska rozpoczął działalność w 1992 roku, otwierając pierwszą restaurację w Warszawie. Obecnie w Polsce działa&nbsp;ponad&nbsp;620&nbsp;restauracji sieci, które zatrudniają ponad 38 000 osób. Ponad 90% z nich to obiekty prowadzone przez&nbsp;ponad&nbsp;115&nbsp;niezależnych przedsiębiorców w oparciu o umowę franczyzy z&nbsp;McDonald’s.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Kwitnie barszcz Sosnowskiego. Jak się chronić i co zrobić po kontakcie?]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14901,kwitnie-barszcz-sosnowskiego-jak-sie-chronic-i-co-zrobic-po-kontakcie</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14901,kwitnie-barszcz-sosnowskiego-jak-sie-chronic-i-co-zrobic-po-kontakcie</guid>
            <pubDate>Fri, 17 Jul 2026 15:06:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-kwitnie-barszcz-sosnowskiego-jak-sie-chronic-i-co-zrobic-po-kontakcie-1784293674.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Barszcz Sosnowskiego znów pojawił się w wielu miejscach, a w okresie kwitnienia staje się szczególnie groźny. Kontakt z rośliną może wywołać bolesne oparzenia, dlatego warto wiedzieć, jak rozpoznać zagrożenie i jak reagować.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Barszcz Sosnowskiego znów stanowi zagrożenie</h2><p><strong>Barszcz Sosnowskiego</strong> to jedna z najbardziej niebezpiecznych roślin występujących w Polsce. W czasie kwitnienia oraz podczas upalnych dni ryzyko kontaktu z jego toksycznymi substancjami wyraźnie rośnie. Roślina zawiera związki, które w połączeniu ze światłem słonecznym mogą prowadzić do poważnych uszkodzeń skóry, a nawet pozostawiać trwałe blizny.</p><p>Zagrożenie nie dotyczy wyłącznie bezpośredniego dotknięcia łodygi czy liści. Przebywanie w pobliżu dużych skupisk barszczu, zwłaszcza podczas wysokich temperatur, może powodować także podrażnienia dróg oddechowych, nudności, wymioty oraz podrażnienia oczu. Z tego powodu służby i samorządy regularnie apelują o ostrożność podczas spacerów, prac terenowych i wypoczynku na świeżym powietrzu.</p><h2>Jak się chronić przed barszczem Sosnowskiego?</h2><p>Najważniejsza zasada jest prosta: <strong>nie należy dotykać rośliny ani zbliżać się do jej większych skupisk</strong>. Szczególną ostrożność powinny zachować dzieci, właściciele psów oraz osoby pracujące na działkach, przy drogach, rowach i nieużytkach. Barszcz bywa mylony z innymi roślinami, dlatego samodzielna identyfikacja może być trudna.</p><p>Warto pamiętać, że nie powinno się usuwać barszczu na własną rękę. Jest to niebezpieczne, a dodatkowo część roślin podobnych do barszczu może być objęta ochroną. W przypadku zauważenia podejrzanego stanowiska najlepiej zgłosić je do urzędu gminy lub miasta, który może zlecić identyfikację i podjąć działania związane ze zwalczaniem tej inwazyjnej rośliny.</p><p>Barszcz Sosnowskiego pochodzi z rejonu Kaukazu. Do Polski został sprowadzony w drugiej połowie dwudziestego wieku jako roślina pastewna, a także ozdobna i miododajna. Dziś jest uznawany za <strong>inwazyjny gatunek obcy</strong>, który rozprzestrzenia się samodzielnie i stanowi zagrożenie nie tylko dla ludzi, ale również dla rodzimej przyrody.</p><h2>Co zrobić po kontakcie z rośliną?</h2><p>Jeśli dojdzie do kontaktu z barszczem Sosnowskiego, trzeba działać szybko. Przede wszystkim należy jak najszybciej dokładnie umyć skórę wodą z mydłem. Następnie przez co najmniej 48 godzin trzeba unikać ekspozycji na światło słoneczne, ponieważ promieniowanie może nasilić reakcję i doprowadzić do bolesnych zmian skórnych.</p><p>Miejsce kontaktu warto jak najszybciej osłonić odzieżą lub opatrunkiem. Jeżeli pojawią się poparzenia, pęcherze, silne zaczerwienienie albo inna gwałtowna reakcja skórna, konieczny jest kontakt z lekarzem. W przypadku podrażnienia oczu lub problemów z oddychaniem pomoc medyczna powinna zostać wezwana niezwłocznie.</p><h2>Gdzie zgłaszać stanowiska barszczu?</h2><p>Mieszkańcy, którzy zauważą barszcz Sosnowskiego, powinni przekazać informację do lokalnego samorządu. To właśnie gmina lub miasto może uruchomić procedury związane z oceną zagrożenia i usunięciem rośliny przez odpowiednie służby. Takie zgłoszenia są szczególnie ważne w miejscach uczęszczanych przez pieszych, rowerzystów i dzieci.</p><p>Regularne zgłaszanie nowych stanowisk pomaga ograniczać rozprzestrzenianie się tej niebezpiecznej rośliny. W sezonie letnim warto zachować czujność podczas spacerów po łąkach, obrzeżach lasów, przy rowach melioracyjnych i na nieużytkach. Ostrożność może uchronić przed bardzo bolesnymi konsekwencjami zdrowotnymi.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Jakub Kuroń: Od wielu lat mówiłem, że historia Gai i Jacka jest wręcz filmowa. Dużo wolności i miłości trzeba było poświęcić, żeby żyć jak moi dziadkowie]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14895,jakub-kuron-od-wielu-lat-mowilem-ze-historia-gai-i-jacka-jest-wrecz-filmowa-duzo-wolnosci-i-milosci-trzeba-bylo-poswieci</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14895,jakub-kuron-od-wielu-lat-mowilem-ze-historia-gai-i-jacka-jest-wrecz-filmowa-duzo-wolnosci-i-milosci-trzeba-bylo-poswieci</guid>
            <pubDate>Fri, 17 Jul 2026 10:58:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-jakub-kuron-od-wielu-lat-mowilem-ze-historia-gai-i-jacka-jest-wrecz-filmowa-duzo-wolnosci-i-milos-1784278853.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Jakub Kuroń uważa, że film „Nasza rewolucja” Piotra Domalewskiego pokaże historię jego dziadków nie jak szkolną biografię, lecz poruszającą opowieść o miłości, poświęceniu i walce o wolność. Produkcja trafi do kin 11 listopada i ma zainteresować młodych widzów historią KOR-u oraz Solidarności.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Film „Nasza rewolucja” Piotra Domalewskiego jest jedną z&nbsp;najbardziej wyczekiwanych premier tej jesieni. Po obejrzeniu fragmentów Jakub Kuroń cieszy się, że ta produkcja będzie czymś więcej niż tylko typową biografią. Przez pryzmat miłości jego dziadków – Jacka i&nbsp;Grażyny Kuroniów, twórcy pokażą bowiem ich działalność opozycyjną, trudną walką o&nbsp;wolność i&nbsp;przełomowe momenty w&nbsp;historii Polski. Taki sposób narracji może okazać się szczególnie ważny dla&nbsp;młodych widzów, bo dzięki temu głębiej zainteresują się przeszłością naszego kraju.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Jakub Kuroń przyznaje, że zależało mu na tym, by film o&nbsp;jego dziadkach nie&nbsp;był tylko bezbarwną opowieścią o&nbsp;bohaterach z&nbsp;podręczników, ale wielowymiarową historią ludzi, którzy musieli godzić życie prywatne z&nbsp;odpowiedzialnością za innych.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Ja od ładnych kilku lat mówiłem, że historia Gai i&nbsp;Jacka to jest wręcz historia filmowa. W ich życiu tak dużo działo, przez&nbsp;ich związek i&nbsp;przez ich mieszkanie przetaczała się historia, przetaczała się miłość, przetaczali się ważni ludzie, więc jeżeli to dobrze pokazać, to można opowiedzieć o&nbsp;ważnych rzeczach i&nbsp;jeszcze ważniejszej, czyli miłości dwojga ludzi w&nbsp;tak trudnych czasach –</i>&nbsp;mówi agencji Newseria Jakub Kuroń, wnuk Grażyny i&nbsp;Jacka Kuroniów.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Fragmenty filmu „Nasza rewolucja” w&nbsp;reżyserii Piotra Domalewskiego zostały zaprezentowane podczas otwarcia wystawy „Być jak Jacek Kuroń” w&nbsp;Parlamencie Europejskim w&nbsp;Strasburgu. Produkcja trafi na ekrany kin 11 listopada.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Sądząc po fragmencie, który został umieszczony w&nbsp;sieci, to jednak to uczucie dwojga ludzi będzie w&nbsp;tym filmie bardzo istotne. &nbsp;Twórcy chcą jednak postawić na takie budowanie emocji poprzez pokazanie tej miłości. W&nbsp;ten sposób chcą na pewno przyciągnąć ludzi do kina. I myślę, że to jest dobry zaczątek do tego, żeby potem mówić o&nbsp;historii, żeby ludzi zainteresować może na nowo tym okresem niepodległościowym, KOR-em, Solidarnością, bo mam wrażenie, że wśród młodszych ludzi gdzieś to się zaciera –</i>&nbsp;mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Daty, polityczne decyzje czy nazwy organizacji nie&nbsp;zawsze przemawiają do współczesnych odbiorców, zwłaszcza młodego pokolenia. Znacznie łatwiej jest zrozumieć przeszłość dopiero wtedy, gdy pokazuje się ją przez&nbsp;losy konkretnych ludzi. Zdaniem wnuka Grażyny i&nbsp;Jacka Kuroniów, z&nbsp;historii jego dziadków młodzi mogą się sporo nauczyć i&nbsp;przekonać się, że walka o&nbsp;wolność nie&nbsp;była wówczas abstrakcyjnym hasłem. Miała swoją cenę, którą płaciły całe rodziny.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Wiele osób myśli, że to nie&nbsp;były aż&nbsp;tak trudne czasy i&nbsp;może przez&nbsp;to będą mogli zobaczyć, jak dużo wolności i&nbsp;miłości trzeba było poświęcić, żeby żyć w&nbsp;taki sposób, jak żyli moi dziadkowie. I koniec końców jednak moja babcia poświęciła życie, poprzez swoją chorobę, poprzez zaniedbanie, poprzez zaangażowanie w&nbsp;działalność opozycyjną, a dziadek stracił miłość swojego życia. Ale mimo że 10 lat był internowany, więziony i&nbsp;tak dalej, to do końca swojego życia był pogodnym człowiekiem, który nigdy nic złego nie&nbsp;powiedział w&nbsp;stosunku do swoich bądź co bądź oprawców –</i>&nbsp;tłumaczy Jakub Kuroń.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Jego zdaniem, ten film ma szansę przypomnieć, że wolność nie&nbsp;pojawiła się sama, lecz była efektem odwagi, konsekwencji i&nbsp;gotowości do ponoszenia osobistych kosztów.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W głównych rolach występują Arkadiusz Jakubik oraz&nbsp;Magdalena Popławska. W obsadzie są również Jacek Koman, Jakub Jakubik, Andrzej Andrzejewski, Agnieszka Przepiórska oraz&nbsp;Anna Ilczuk.</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Okulary przeciwsłoneczne dla dzieci: na co warto zwrócić uwagę?]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14892,okulary-przeciwsloneczne-dla-dzieci-na-co-warto-zwrocic-uwage</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14892,okulary-przeciwsloneczne-dla-dzieci-na-co-warto-zwrocic-uwage</guid>
            <pubDate>Thu, 16 Jul 2026 21:21:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-okulary-przeciwsloneczne-dla-dzieci-na-co-warto-zwrocic-uwage-1784229969.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Latem dzieci spędzają więcej czasu na słońcu, a ich oczy są szczególnie wrażliwe na promieniowanie UV. Eksperci podpowiadają, jak wybrać bezpieczne okulary przeciwsłoneczne i na jakie filtry, oznaczenia oraz dopasowanie zwrócić uwagę.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Letnie dni sprzyjają zabawie i aktywności na świeżym powietrzu. Choć rodzice coraz częściej pamiętają o kremach z filtrem i nakryciach głowy dla swoich pociech, ochrona oczu dzieci przed światłem słonecznym nadal bywa pomijana. Tymczasem to właśnie najmłodsi są bardziej narażeni na uszkodzenia wzroku spowodowane promieniowaniem UV, ponieważ struktury ich oka nie są jeszcze w pełni rozwinięte i przepuszczają więcej promieniowania UV do wnętrza gałki ocznej.</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>Dlatego odpowiednio dobrane okulary przeciwsłoneczne powinny być stałym elementem letniej profilaktyki zdrowotnej dzieci. Na jakie parametry warto zwrócić uwagę podczas ich wyboru?</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Dlaczego ochrona oczu dziecka przed słońcem jest tak ważna?</strong></p><p style="text-align:justify;">Dziecięcy wzrok jest szczególnie podatny na negatywne skutki promieniowania ultrafioletowego, ponieważ soczewki oczu najmłodszych są bardziej przezierne, co pozwala na dotarcie większej ilości światła o krótkiej długości fali do siatkówki.</p><p style="text-align:justify;"><i>Promieniowanie UV akumuluje się m.in. w rogówce i soczewce, które pełnią funkcję naturalnych filtrów, jednak nie zapewniają pełnej ochrony przed jego szkodliwym działaniem. W efekcie, najmłodsi są bardziej narażeni na rozwój poważnych chorób wzroku w dorosłości, takich jak zaćma czy zwyrodnienie plamki żółtej&nbsp;</i>– tłumaczy Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.</p><p style="text-align:justify;">W związku z tym odpowiednia ochrona przeciwsłoneczna powinna stać się codziennym nawykiem, zwłaszcza podczas letnich aktywności na świeżym powietrzu. Nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV może prowadzić do uszkodzeń spojówki i rogówki, powodować podrażnienia, przesuszenie oczu, a także obniżać jakość widzenia. Intensywne światło słoneczne może dodatkowo zmniejszać kontrast widzenia i wpływać na komfort dziecka podczas zabawy. Z tego względu okulary przeciwsłoneczne powinny być traktowane jako podstawowy element ochrony przed słońcem, podobnie jak nakrycie głowy czy krem z filtrem UV.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Jakie okulary przeciwsłoneczne wybrać dla dziecka?</strong></p><p style="text-align:justify;">Wybór okularów przeciwsłonecznych nie powinien być przypadkowy. Często zdarza się, że rodzice kupują dziecku okulary przeciwsłoneczne ze względu na ich atrakcyjny kolor lub ciekawy wzór, nie zwracając przy tym większej uwagi na poziom ochrony, jaki zapewniają. Tymczasem wygląd okularów nie powinien być najważniejszym kryterium wyboru. Kluczowe znaczenie mają przede wszystkim obecność odpowiedniego filtra UV, jakość zastosowanych soczewek oraz właściwe dopasowanie oprawek do kształtu twarzy dziecka.</p><p style="text-align:justify;">Warto dodać, że zwykłe ciemne okulary, bez filtra UV, mogą zaszkodzić bardziej niż ich brak. Powodują, że źrenica się rozszerza, dostosowując się do ciemniejszych warunków. W konsekwencji, do wnętrza oka przedostaje się większa ilość szkodliwego promieniowania. Dodatkowo osłabieniu ulega naturalny odruch mrużenia oczu, który stanowi jedną z podstawowych barier chroniących przed nadmiernym nasłonecznieniem.</p><p style="text-align:justify;"><i>Dlatego trzeba wybierać okulary przeciwsłoneczne ze sprawdzonego źródła, najlepiej w salonie optycznym, a nie w przypadkowych miejscach sprzedaży. Przy zakupie należy zwrócić uwagę na oznaczenie CE, które potwierdza zgodność produktu z normami Unii Europejskiej. Podobny symbol może być jednak mylący: oznaczenie „China Export” wygląda bardzo podobnie, ale nie gwarantuje odpowiedniego poziomu ochrony. Istotnym parametrem zapewniającym bezpieczeństwo jest filtr UV 400, który chroni oczy przed pełnym zakresem promieniowania ultrafioletowego. Liczy się też dopasowanie: okulary, które uciskają skronie albo zsuwają się z nosa, dziecko szybko zdejmie i już ich nie założy –&nbsp;</i>dodaje Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.</p><p style="text-align:justify;">Należy również pamiętać, że współczesne okulary przeciwsłoneczne mogą pełnić więcej niż jedną funkcję. Obecnie możliwe jest połączenie ochrony przed promieniowaniem słonecznym z korekcją wad wzroku, co pozwala jednocześnie poprawić jakość widzenia i ograniczyć ryzyko pogłębiania się problemów okulistycznych w przyszłości. Z tego względu warto skonsultować wybór okularów ze specjalistą, który pomoże dobrać rozwiązanie uwzględniające zarówno skuteczną ochronę oczu, jak i indywidualne potrzeby wzrokowe dziecka.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Jak dbać o oczy dziecka podczas letnich aktywności?</strong></p><p style="text-align:justify;">Oprócz odpowiednio dobranych okularów przeciwsłonecznych, dobrze jest pamiętać o kilku dodatkowych nawykach, które wspierają ochronę wzroku dziecka:</p><ul><li data-list-item-id="e4c7b1ee8ef0452c0817416b12520414f"><p style="text-align:justify;">nakrycie głowy jako dodatkowa bariera – czapka z daszkiem czy kapelusz z szerokim rondem ograniczają ilość promieni słonecznych docierających do oczu z góry i z boku, uzupełniając działanie okularów;</p></li><li data-list-item-id="e40a8dc291777fcb166c2bf78fb4c7381"><p style="text-align:justify;">higiena rąk i oczu – podczas zabawy na świeżym powietrzu dzieci często dotykają oczu zabrudzonymi rękami, co zwiększa ryzyko podrażnień. Dobrym rozwiązaniem jest częste mycie rąk oraz unikanie pocierania oczu, a jeśli do oka wpadnie piasek lub inne zanieczyszczenie, warto przepłukać je solą fizjologiczną;</p></li><li data-list-item-id="e808cb02754b64c0406b7bf3392c821eb"><p style="text-align:justify;">nawilżanie oczu w upalne dni – wysoka temperatura, wiatr i długie godziny na słońcu mogą prowadzić do przesuszenia oczu. W takich sytuacjach pomocne są krople nawilżające przeznaczone dla dzieci, które łagodzą podrażnienia i poprawiają komfort widzenia;</p></li><li data-list-item-id="e4c42fb07d90d7e127d2bad4d5483f94e"><p style="text-align:justify;">unikanie godzin szczytu nasłonecznienia – aktywności na świeżym powietrzu najlepiej planować poza przedziałem 10:00–16:00, kiedy promieniowanie UV jest najsilniejsze;</p></li><li data-list-item-id="ebf6367dfef47b8c532b3164a80a4f48b"><p style="text-align:justify;">okulary pływackie podczas kąpieli – woda basenowa czy naturalne zbiorniki wodne mogą zawierać chlor, drobnoustroje i inne substancje drażniące. Dobrze dopasowane okulary pływackie skutecznie ograniczają kontakt oczu z tymi czynnikami.</p></li></ul><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Wdrożenie tych prostych zasad może znacząco zmniejszyć ryzyko negatywnego wpływu słońca i innych czynników środowiskowych na wzrok dziecka. Nie należy też zapominać o regularnych kontrolach okulistycznych, które pozwalają wcześnie wykryć ewentualne wady i wspierają prawidłowy rozwój wzroku.</p><ol><li data-list-item-id="e923381967ede9664b762590843835c25"><p id="ftn1"><a href="#ref-ftn1">^</a></p><p id="ftn1">&nbsp;Prevent Blindness Mid-Atlantic Urges Parents to Encourage Their Children to Wear Proper Eye Protection When Playing Outdoors.&nbsp;2011. Treść dostępna na: <a href="https://advocacy.preventblindness.org/childrens-eyes-are-more-susceptible-to-long-term-damage-from-uv-rays/">https://advocacy.preventblindness.org/childrens-eyes-are-more-susceptible-to-long-term-damage-from-uv-rays/</a>; data ostatniego dostępu: 25.06.2026 r.</p></li><li data-list-item-id="e41191e222fdc336cc097acee6db48edf"><p id="ftn2"><a href="#ref-ftn2">^</a></p><p id="ftn2">&nbsp;M. Masili, F.O. Duarte, L. Ventura, Calculation of solar ultraviolet influx in the eye considering the field of view and pupillary dilation due to sunglasses, Sci Rep. 2024; 14: 50831. doi:10.1038/s41598-023-50831-9.</p></li></ol> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Czerń – kolor, który nigdy nie wychodzi z mody]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14889,czern-kolor-ktory-nigdy-nie-wychodzi-z-mody</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14889,czern-kolor-ktory-nigdy-nie-wychodzi-z-mody</guid>
            <pubDate>Thu, 16 Jul 2026 20:57:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-czern-kolor-ktory-nigdy-nie-wychodzi-z-mody-1784228437.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Czerń we wnętrzach od wieków oznaczała luksus, prestiż i świadome projektowanie przestrzeni. Od chińskich lakowanych mebli po Art Deco i współczesny minimalizm – ten kolor wciąż reżyseruje aranżacje i nie traci na aktualności.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Współczesna popularność czarnych detali, mebli czy ścian nie jest efektem fascynacji minimalizmem XXI wieku. Historia czerni we wnętrzach rozpoczęła się znacznie wcześniej i od samego początku była opowieścią o luksusie, prestiżu oraz kulturowych inspiracjach płynących z Dalekiego Wschodu. Czerń od XVII wieku pełniła rolę znacznie ważniejszą niż zwykły kolor – stała się narzędziem budowania atmosfery i świadomego projektowania przestrzeni.</strong></p><p style="text-align:justify;">Choć współcześnie wielu Polaków nadal ostrożnie podchodzi do ciemnych aranżacji, historia designu pokazuje, że najbogatsze i najbardziej reprezentacyjne wnętrza Europy bardzo często opierały się właśnie na czerni.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><i>- Nie była ona jednak stosowana jako dominująca dekoracja. Jej zadaniem było podkreślanie tego, co najcenniejsze. Niczym scenograf teatralny organizowała przestrzeń, wydobywała światło, wzmacniała kontrasty i kierowała uwagę ku najważniejszym elementom wyposażenia. Czerń była i pozostaje swoistym reżyserem wnętrza&nbsp;</i>– mówi Aldona Mioduszewska, wykładowczyni oraz Dyrektor Marketingu Galerii Wnętrz DOMAR.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Chińska i japońska egzotyka. Kiedy Europa zakochała się w czarnym lakierze</strong></p><p style="text-align:justify;">Początki wielkiej kariery czerni w europejskich wnętrzach związane są bezpośrednio z fascynacją kulturą Dalekiego Wschodu. Już w XVII i XVIII wieku europejskie dwory dosłownie oszalały na punkcie egzotycznych przedmiotów sprowadzanych z Chin. Narodziła się wówczas moda określana mianem chinoiserie, która objęła sztukę dekoracyjną, wyposażenie wnętrz i wzornictwo.</p><p style="text-align:justify;">- <i>Szczególne zainteresowanie budziły meble oraz parawany pokrywane czarną laką o niezwykłej głębi. Dla Europejczyków były one niemal magiczne. Perfekcyjnie gładkie powierzchnie odbijały światło niczym lustro, a jednocześnie zachowywały niezwykłą trwałość. W czasach, gdy większość wyposażenia wykonywano ręcznie, takie wykończenie wydawało się niemal niemożliwe do osiągnięcia lokalnymi metodami rzemieślniczymi. Czarna laka stawała się więc nie tylko dekoracją, ale także symbolem technologicznej doskonałości i egzotycznego pochodzenia</i> – wyjaśnia Aldona Mioduszewska z Galerii Wnętrz DOMAR i dodaje:</p><p style="text-align:justify;"><i>- W połowie XIX wieku fascynacja Dalekim Wschodem przybrała nową formę. Tym razem Europa zwróciła się ku Japonii, a ogromną popularność zdobył szeroko pojęty japonizm. Japońska estetyka wprowadziła do wnętrz jeszcze większą świadomość kompozycji, równowagi i znaczenia pustej przestrzeni. Czarne laki, ciemne gatunki drewna oraz wyważone zestawienia kolorystyczne doskonale wpisywały się w tę filozofię. W kulturach Chin i Japonii czerń od wieków symbolizowała bowiem elegancję, skupienie, równowagę i harmonię. Nie dominowała wnętrza, lecz nadawała mu głębię. Była subtelna, szlachetna i niezwykle świadoma swojej roli.</i></p><p style="text-align:justify;"><strong>Heban, laka i porcelana – czerń jako luksus dostępny nielicznym</strong></p><p style="text-align:justify;">Już w XVIII w. wraz z rosnącym zainteresowaniem orientalnymi inspiracjami powstawały całe gabinety chinoiserie. Były to pomieszczenia wypełnione porcelaną, egzotycznymi dekoracjami, hebanowymi meblami i lakowanymi powierzchniami. W pałacach Francji czy Anglii czarne komody, kredensy, serwantki oraz szafki traktowano niemal jak dzieła sztuki.</p><p style="text-align:justify;">- <i>Nie bez znaczenia pozostawała również ich cena. Przedmioty sprowadzane z Azji były kosztowne, trudne do zdobycia i świadczyły o pozycji społecznej właściciela. Można powiedzieć, że czarna laka była dla XVIII-wiecznej arystokracji tym, czym dziś są limitowane kolekcje włoskiego designu, ekskluzywne meble wykonywane na zamówienie czy dzieła współczesnych projektantów prezentowane podczas najważniejszych targów wnętrzarskich świata. Posiadanie takich elementów wyposażenia oznaczało nie tylko bogactwo, ale również znajomość najnowszych trendów i uczestnictwo w międzynarodowej kulturze luksusu</i> – tłumaczy wykładowczyni oraz Dyrektor Marketingu Galerii Wnętrz DOMAR.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Moment, w którym czerń osiągnęła szczyt elegancji</strong></p><p style="text-align:justify;">Jeżeli jednak istnieje styl, który uczynił z czerni prawdziwą ikonę luksusu, był nim bez wątpienia Art Deco. Narodzony po I wojnie światowej stanowił estetyczną odpowiedź na traumę i niepewność poprzednich lat. Świat pragnął przepychu, blasku i optymizmu. Wnętrza miały zachwycać oraz podkreślać nowoczesność rodzącego się wieku maszyn, transatlantyków i wielkomiejskich salonów.</p><p style="text-align:justify;">Ekspertka Galerii Wnętrz DOMAR wskazuje, że to właśnie wtedy lakierowana czerń zaczęła pojawiać się w najbardziej spektakularnych realizacjach projektowych. Zestawiano ją ze złotem, chromem, mosiądzem oraz egzotycznymi fornirami. Powstawały błyszczące komody, stoliki i szafki zdobione masą perłową, które zachwycały bogactwem wykonania. Czerń nie była już wyłącznie tłem. Stała się pełnoprawnym bohaterem wnętrza.</p><p style="text-align:justify;">- <i>Popularność zdobywały również charakterystyczne kontrasty kolorystyczne. Biel i czerń tworzyły dynamiczne kompozycje obecne zarówno w meblach, jak i dodatkach. W luksusowych wnętrzach pojawiały się skóry zebry, egzotyczne materiały oraz dekoracje podkreślające prestiż właścicieli. Wszystkie te elementy miały jeden wspólny mianownik – budowały obraz luksusu opartego na wyrazistym kontraście i perfekcyjnej jakości wykonania.</i></p><p style="text-align:justify;"><strong>Od luksusu do funkcjonalności – rewolucja Bauhausu&nbsp;</strong></p><p style="text-align:justify;">Po okresie Art Deco nastąpiła kolejna istotna zmiana w postrzeganiu czerni. Szkoła Bauhausu odrzuciła dekoracyjność na rzecz funkcjonalności, prostych form i uczciwości materiałów. To właśnie wtedy czerń zestawiona ze stalą, szkłem i betonem stała się symbolem nowoczesności.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">- <i>Paradoksalnie oznaczało to narodziny nowego rodzaju luksusu – bardziej demokratycznego, dostępnego nie dzięki bogactwu ornamentów, lecz dzięki jakości projektu, ponadczasowej estetyce i doskonałym proporcjom. Czerń przestała być wyłącznie atrybutem elit, stając się uniwersalnym językiem nowoczesnego wzornictwa&nbsp;</i>– mówi wykładowczyni oraz Dyrektor Marketingu Galerii Wnętrz DOMAR.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Czerń jako reżyser przestrzeni</strong></p><p style="text-align:justify;">Współczesne projektowanie wnętrz coraz częściej odchodzi od traktowania kolorów wyłącznie jako dekoracji. Projektanci myślą o nich jak o narzędziach wpływających na odbiór przestrzeni. W tym kontekście czerń posiada wyjątkowe możliwości.</p><p style="text-align:justify;">- <i>Jej największą siłą jest zdolność do eksponowania innych elementów wyposażenia. Podobnie jak teatralna kurtyna sprawia, że to, co znajduje się na pierwszym planie, staje się bardziej wyraziste. Potrafi podkreślić fakturę drewna, wydobyć blask metalu, uwydatnić formę mebla czy nadać architektonicznym detalom dodatkowej głębi. To właśnie dlatego eksperci określają ją mianem „reżysera aranżacji”. Nie dominuje przestrzeni, lecz kieruje spojrzeniem odbiorcy&nbsp;</i>– mówi Aldona Mioduszewska z Galerii Wnętrz DOMAR.</p><p style="text-align:justify;">Czerń wymusza również świadome budowanie kontrastów. W dobrze zaprojektowanym wnętrzu nie funkcjonuje samodzielnie. Potrzebuje światła, odpowiednich materiałów i starannie dobranych proporcji. Dzięki temu staje się narzędziem kreowania harmonii, a nie przytłaczającym akcentem.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Współczesna czerń – mniej blasku, więcej głębi</strong></p><p style="text-align:justify;">Dzisiejsze interpretacje czerni znacząco różnią się od tych znanych z pałaców XVIII wieku czy salonów Art Deco. Zamiast błyszczących lakierów coraz częściej pojawiają się powierzchnie matowe, aksamitne i pełne wyrafinowanych faktur. Projektanci wykorzystują czarne drewno, kamień, stal, ceramikę czy tkaniny o głębokim, nasyconym kolorze.</p><p style="text-align:justify;">- <i>Zmienił się również sposób myślenia o luksusie. Współczesne wnętrza nie epatują bogactwem. Zamiast tego stawiają na jakość materiałów, świadome projektowanie oraz ponadczasowe rozwiązania. Czerń doskonale wpisuje się w ten trend. Nadal przyciąga uwagę, buduje atmosferę i nadaje przestrzeni charakteru, ale robi to w sposób znacznie bardziej subtelny niż przed stuleciami. Jak pokazuje historia, jej siła nie wynika z samego koloru, lecz z umiejętności tworzenia relacji między światłem, materiałem i przestrzenią</i> – mówi Aldona Mioduszewska, wykładowczyni oraz Dyrektor Marketingu Galerii Wnętrz DOMAR.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Kolor, który nigdy nie wychodzi z mody</strong></p><p style="text-align:justify;">Od orientalnych lakowanych parawanów, przez francuskie pałace i geometryczne wnętrza Art Deco, aż po współczesne realizacje inspirowane minimalizmem – czerń nieustannie pozostaje symbolem elegancji i świadomego projektowania. To kolor, który przez stulecia zmieniał formę, lecz nigdy nie utracił swojej wyjątkowej pozycji. Zawsze był związany z jakością, wyrafinowaniem i umiejętnością budowania atmosfery.</p><p style="text-align:justify;">Osoby, które chcą lepiej poznać fascynującą historię czerni we wnętrzach, mogą odwiedzić Galerię Wnętrz DOMAR oraz wysłuchać podcastu „Lak, luksus i cień Orientu – historia czerni we wnętrzach”. Pokazuje on, jak jeden kolor potrafił wpłynąć na kilka stuleci europejskiego wzornictwa i do dziś pozostaje jednym z najpotężniejszych narzędzi w rękach projektantów wnętrz.</p><p style="text-align:justify;"><a href="https://domar.pl/podcast/lak-luksus-i-cien-orientu-historia-czerni-we-wnetrzach/">https://domar.pl/podcast/lak-luksus-i-cien-orientu-historia-czerni-we-wnetrzach/</a>&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>O Galerii Wnętrz DOMAR:</strong></p><p style="text-align:justify;">Wrocławska Galeria Wnętrz DOMAR to jedna z największych galerii wyposażenia wnętrz w Polsce. Na 24 000 m² swoje stoiska ma ponad 100 najemców, którzy mają w swojej ofercie produkty wyposażenia wnętrz i materiałów wykończeniowych - począwszy od mebli, poprzez dekoracje, wyposażenie kuchni, podłogi, dywany, firany, zasłony, tapety, oświetlenie, kominki, drzwi, schody czy okna a nawet systemy do inteligentnych domów. Ponadto w Galerii Wnętrz DOMAR znajdują się: market Biedronka i drogeria Rossmann a także restauracja, klub fitness, szkoła tańca, bank i apteka.</p><p style="text-align:justify;"><a href="https://domar.pl/galeria-wnetrz-domar/">www.DOMAR.pl</a></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Domownicy jako ostatni, ale kluczowy element systemu wentylacji]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14887,domownicy-jako-ostatni-ale-kluczowy-element-systemu-wentylacji</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14887,domownicy-jako-ostatni-ale-kluczowy-element-systemu-wentylacji</guid>
            <pubDate>Thu, 16 Jul 2026 20:37:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-domownicy-jako-ostatni-ale-kluczowy-element-systemu-wentylacji-1784227174.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Domownicy są ostatnim, ale kluczowym elementem systemu wentylacji. To ich codzienne nawyki decydują o jakości powietrza, wilgotności i skuteczności rekuperacji w szczelnym, energooszczędnym domu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Nowoczesny dom coraz rzadziej „oddycha” przez nieszczelności. Szczelne okna, dobra izolacja i wysoki standard energetyczny ograniczają straty ciepła, ale jednocześnie sprawiają, że wymiana powietrza musi być zaprojektowana i kontrolowana. W takim budynku wentylacja nie jest dodatkiem. Staje się jednym z podstawowych systemów technicznych, odpowiedzialnych za komfort, jakość powietrza, wilgotność i efektywność energetyczną.</strong></p><p style="text-align:justify;">Jest jednak element, o którym w kontekście rekuperacji mówi się rzadziej niż o centrali, kanałach, filtrach czy odzysku ciepła. To domownicy. Ich codzienne funkcjonowanie – sen, gotowanie, kąpiele, pranie, praca z domu czy obecność gości – wpływa na realne zapotrzebowanie na wymianę powietrza. Dlatego użytkownicy są ostatnim, ale kluczowym elementem systemu wentylacji.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Szczelny dom potrzebuje kontrolowanej wymiany powietrza</strong></p><p style="text-align:justify;">Energooszczędne budownictwo zmieniło sposób myślenia o wentylacji. Dawniej część wymiany powietrza następowała w sposób przypadkowy – przez nieszczelne okna, drzwi i konstrukcję budynku. Dziś taki model jest nie do pogodzenia z wymaganiami dotyczącymi efektywności energetycznej. Dom ma być szczelny, ale nie może być pozbawiony dopływu świeżego powietrza. To właśnie dlatego wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła coraz częściej staje się standardem w nowoczesnych budynkach. Zapewnia stały dopływ świeżego powietrza, usuwa nadmiar wilgoci i zanieczyszczeń, a jednocześnie ogranicza straty energii związane z tradycyjnym wietrzeniem. Jak tłumaczy Waldemar Tomczuk, Manager Działu Produktów Wentylacji w KERMI:<br><i>Szczelność budynku to ogromny krok naprzód pod względem efektywności energetycznej, ale taki dom nie wymienia już powietrza sam z siebie. Dlatego wentylacja powinna być traktowana tak samo poważnie jak ogrzewanie. To nie jest modny dodatek do budynku, tylko jeden z jego podstawowych systemów technicznych.</i></p><p style="text-align:justify;"><strong>Dom nie pracuje cały dzień tak samo</strong></p><p style="text-align:justify;">Jednym z największych wyzwań w wentylacji jest zmienność. Zapotrzebowanie na świeże powietrze nie jest takie samo przez całą dobę, ale zmienia się dynamicznie w zależności od pory dnia i aktywności mieszkańców. Zmienia się liczba osób w pomieszczeniach, poziom wilgotności, stężenie dwutlenku węgla i intensywność zapachów oraz zanieczyszczeń.</p><p style="text-align:justify;">To oznacza, że system wentylacji powinien odpowiadać na realne warunki użytkowania budynku, a nie jedynie pracować według stałego, niezmiennego schematu. W nowoczesnych rozwiązaniach coraz większe znaczenie mają czujniki CO₂ i wilgotności, które pozwalają dopasować intensywność wymiany powietrza do tego, co faktycznie dzieje się w domu.</p><p style="text-align:justify;">Dzięki temu system może pracować bardziej precyzyjnie: intensywniej wtedy, gdy pomieszczenia są użytkowane mocniej i oszczędniej wtedy, gdy nie ma takiej potrzeby. To przekłada się zarówno na komfort, jak i na efektywność energetyczną.</p><p style="text-align:justify;">- <i>Domownicy są ostatnim elementem systemu wentylacji, bo to ich codzienne funkcjonowanie decyduje o rzeczywistym zapotrzebowaniu na wymianę powietrza. Inaczej pracuje dom rano, inaczej wieczorem, inaczej podczas gotowania, kąpieli czy spotkania rodzinnego. Nowoczesna rekuperacja powinna reagować na te zmiany, a użytkownicy powinni rozumieć podstawowe zasady jej eksploatacji. – mówi&nbsp;</i>Waldemar Tomczuk z KERMI.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Wilgoć, CO₂ i codzienne nawyki</strong></p><p style="text-align:justify;">Każdy domownik wpływa na mikroklimat budynku. Oddychanie podnosi stężenie CO₂, gotowanie i kąpiele zwiększają wilgotność, pranie i suszenie ubrań dodatkowo obciążają powietrze parą wodną. Jeżeli wymiana powietrza jest niewystarczająca, skutki pojawiają się szybko: uczucie zaduchu, zaparowane okna, pogorszenie komfortu snu, nieprzyjemne zapachy, a w dłuższej perspektywie także ryzyko zawilgoceń i rozwoju pleśni.</p><p style="text-align:justify;">Zbyt suche powietrze również jest problemem. Może podrażniać śluzówki, powodować dyskomfort oddychania i nasilać dolegliwości u osób wrażliwych. Dlatego nowoczesna wentylacja powinna wspierać utrzymanie stabilnych warunków wewnętrznych, a nie tylko „wymieniać powietrze” wg z góry zaprogramowanego harmonogramu, który może się rozmijać ze stanem bieżącym.</p><p style="text-align:justify;">W praktyce oznacza to, że domownicy nie muszą znać szczegółów technicznych systemu, ale powinni rozumieć jego podstawową logikę. Rekuperacja nie jest klimatyzacją. Nie służy do szybkiego schładzania pomieszczeń, ale do stałej, kontrolowanej wymiany powietrza. Nie powinna być też traktowana jako urządzenie, które można dowolnie wyłączać lub przestawiać bez konsekwencji dla komfortu.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Automatyka pomaga, ale nie zastępuje świadomego użytkowania</strong></p><p style="text-align:justify;">Nowoczesne systemy wentylacyjne są coraz bardziej zaawansowane. Mogą utrzymywać stały przepływ powietrza, kompensować zmiany oporów w instalacji, reagować na wilgotność i stężenie CO₂. To ważne, bo z czasem na pracę systemu wpływają m.in. zabrudzenie filtrów, zmiana warunków zewnętrznych czy sposób użytkowania budynku.</p><p style="text-align:justify;">Technologia nie zwalnia jednak użytkownika z podstawowej eksploatacji. Najważniejszym punktem styku między domownikiem a systemem są filtry. To one zatrzymują znaczną część zanieczyszczeń, zanim trafią do wnętrza domu, a jednocześnie chronią wymiennik przed zabrudzeniem. Ich regularna wymiana wpływa na jakość powietrza, sprawność systemu i komfort mieszkańców.</p><p style="text-align:justify;">W praktyce zaniedbane filtry mogą prowadzić do spadku wydajności, pogorszenia jakości powietrza i większego obciążenia urządzenia. To jeden z powodów, dla których rekuperacja powinna być traktowana jak instalacja długoterminowa – wymagająca prostych, ale regularnych czynności serwisowych.</p><p style="text-align:justify;">- <i>Rekuperacja jest systemem na lata. Jej skuteczność zależy nie tylko od jakości urządzenia, ale też od warunków pracy i eksploatacji. Regularna wymiana filtrów czy okresowy przegląd nie są formalnością - to działania, które pomagają utrzymać jakość powietrza, sprawność odzysku ciepła i komfort domowników przez wiele lat.</i> - mówi ekspert z KERMI.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Najczęstszy błąd: traktowanie rekuperacji jako systemu bezobsługowego</strong></p><p style="text-align:justify;">Rekuperacja może działać automatycznie, ale nie oznacza to, że jest całkowicie bezobsługowa. To częsty błąd w myśleniu o nowoczesnych instalacjach. Użytkownik nie musi codziennie ingerować w pracę systemu, ale powinien znać kilka zasad.</p><p style="text-align:justify;">Po pierwsze, nie należy zasłaniać nawiewów i wywiewów. Swobodny przepływ powietrza jest warunkiem prawidłowego działania systemu. Po drugie, trzeba pamiętać o filtrach i przeglądach. Po trzecie, warto korzystać z trybów pracy zgodnie z ich przeznaczeniem, a nie przypadkowo zmieniać ustawienia. Po czwarte, należy reagować na sygnały: wzrost wilgotności, utrzymujące się zapachy, zaparowane okna czy komunikaty urządzenia.</p><p style="text-align:justify;">Dobrze zaprojektowana i wyregulowana rekuperacja może pracować efektywnie przez wiele lat. Spadek komfortu zwykle nie oznacza, że system „się zużył”. Częściej wynika z zabrudzonych filtrów, braku przeglądu, rozregulowania przepływów albo błędów eksploatacyjnych.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Instalator powinien przekazać nie tylko system, ale też instrukcję korzystania z niego</strong></p><p style="text-align:justify;">Moment odbioru instalacji ma duże znaczenie. Dla użytkownika rekuperacja może być nowym rozwiązaniem, którego wcześniej nie znał. Dlatego krótkie przeszkolenie domowników powinno być standardem. Wystarczy wyjaśnić, czym system jest, czego nie robi, jak działają tryby pracy, kiedy wymieniać filtry i jakich błędów unikać.</p><p style="text-align:justify;">To korzyść dla wszystkich stron. Domownik lepiej rozumie, jak korzystać z instalacji. Instalator ogranicza liczbę niepotrzebnych telefonów i zgłoszeń. Producent wzmacnia zaufanie do technologii. A cały system ma większą szansę pracować zgodnie z założeniami projektowymi.</p><p style="text-align:justify;">W tym sensie edukacja użytkownika jest częścią dobrze wykonanej instalacji. Nie wystarczy zamontować centralę, wyregulować przepływy i uruchomić automatykę. Trzeba jeszcze zadbać o to, aby domownicy wiedzieli, jak nie przeszkadzać systemowi w pracy.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Rekuperacja działa najlepiej, gdy technologia i użytkownik grają do jednej bramki</strong></p><p style="text-align:justify;">Nowoczesna wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła jest odpowiedzią na wyzwania współczesnego budownictwa: szczelność, energooszczędność, kontrolę wilgotności, jakość powietrza i komfort użytkowania. Ale jej skuteczność zależy nie tylko od parametrów urządzenia. Zależy również od projektu, montażu, regulacji, automatyki i codziennych nawyków mieszkańców.</p><p style="text-align:justify;">Domownicy nie muszą być ekspertami od wentylacji. Powinni jednak rozumieć, że system pracuje dla nich i jednocześnie reaguje na to, jak korzystają z budynku. To właśnie dlatego są ostatnim, ale kluczowym elementem systemu.</p><p style="text-align:justify;">W dobrze zaprojektowanym domu technologia nie zastępuje zdrowych nawyków. Ona je wspiera. Rekuperacja zapewnia kontrolowaną wymianę powietrza, ale to użytkownik decyduje, czy system będzie miał warunki, aby przez lata działać zgodnie ze swoim potencjałem.</p><p style="text-align:justify;"><strong>5 zasad dla domowników: Jak korzystać z rekuperacji, żeby system działał prawidłowo?</strong></p><ol><li data-list-item-id="e0031d793763c2a7439c52dbc9c5752b1"><strong>Nie zasłaniaj nawiewów i wywiewów.</strong><br>Wentylacja potrzebuje swobodnego przepływu powietrza.&nbsp;</li><li data-list-item-id="e9033553a0c869782b5cb90c2fc2b24c7"><strong>Wymieniaj filtry zgodnie z zaleceniami.</strong><br>To prosty nawyk, który wpływa na jakość powietrza i sprawność systemu.&nbsp;</li><li data-list-item-id="e673d6ccdfd263126e343607823afc3f1"><strong>Nie traktuj rekuperacji jak klimatyzacji.</strong><br>Rekuperacja wymienia powietrze, a nie służy do szybkiego chłodzenia pomieszczeń.&nbsp;</li><li data-list-item-id="e9aec16341613e7feb687845292c820da"><strong>Nie wyłączaj systemu na stałe.</strong><br>W szczelnym domu wentylacja powinna pracować w sposób ciągły i kontrolowany.&nbsp;</li><li data-list-item-id="e228b027e1fc78336b2572f69ede8fdab"><strong>Reaguj na sygnały.</strong><br>Zaparowane okna, wilgoć, zapachy lub komunikaty urządzenia mogą oznaczać, że warto sprawdzić ustawienia, filtry albo skontaktować się z serwisem.&nbsp;</li></ol><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Kiedy Stitch spotyka Spider-Mana, czyli bajkowa ekipa rusza na urlop]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14886,kiedy-stitch-spotyka-spider-mana-czyli-bajkowa-ekipa-rusza-na-urlop</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14886,kiedy-stitch-spotyka-spider-mana-czyli-bajkowa-ekipa-rusza-na-urlop</guid>
            <pubDate>Thu, 16 Jul 2026 20:31:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-kiedy-stitch-spotyka-spider-mana-czyli-bajkowa-ekipa-rusza-na-urlop-1784226854.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Stitch, Spider-Man, Psi Patrol i Elsa ruszają na wakacje razem z dziećmi. KiK proponuje kolorowe akcesoria i ubrania, które zamieniają rower, spacer czy odpoczynek w małą bajkową przygodę.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Jeszcze kilka lat temu dzieci chciały mieć koszulkę z ulubionym bohaterem. Dziś idą o krok dalej – marzą o wakacjach, podczas których Stitch, Psi Patrol, Spider-Man czy Elsa towarzyszą im niemal na każdym kroku. I trudno się dziwić. Kolorowe akcesoria oraz ubrania z kultowymi postaciami sprawiają, że nawet zwykła przejażdżka rowerem czy popołudniowy odpoczynek zamieniają się w prawdziwą przygodę. Sprawdź, jakie akcesoria znajdziesz w KiK!</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Wakacyjny duet? Rower i ulubiony bohater</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Latem rower staje się nieodłącznym towarzyszem dziecięcych przygód. Jak wiadomo, najmłodsi uwielbiają nadawać swoim jednośladom wyjątkowy charakter, dlatego warto zadbać o dodatki, które wywołają uśmiech już od pierwszej przejażdżki. W KiK są dostępne koszyki rowerowe oraz kolorowe wiatraczki na kierownicę z motywami ulubionych bohaterów.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Bajeczna moda</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Ulubionych dziecięcych bohaterów znajdziemy również w wielu kolekcjach letnich ubrań.</p><p style="text-align:justify;"><i>&nbsp;</i></p><p style="text-align:justify;">–<i> W ciepłe dni liczy się przede wszystkim wygoda, ale dla dzieci znaczenie ma też kolorowy wzór. Najmłodsi pokochają lekkie koszulki z wycięciami na ramionach czy bawełniane podkoszulki z bohaterami Psiego Patrolu. Taka odzież doskonale sprawdzi się więc podczas rodzinnych wyjazdów, zabawy na placu zabaw czy wakacyjnych spacerów&nbsp;</i>– podpowiada ekspertka KiK.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Wieczór z bajkowym bohaterem</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Po dniu pełnym atrakcji przychodzi czas na odpoczynek. Tutaj również możemy wybrać akcesoria z motywem Psiego Patrolu, na przykład miękki koc i poduszka z ulubionym pieskiem, które sprawdzą się podczas rodzinnego seansu filmowego, pikniku w ogrodzie, podróży samochodem czy wieczornego oglądania gwiazd na tarasie.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Bajkowe lato nie tylko dla najmłodszych</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Fenomen licencjonowanych bohaterów nie słabnie. Stitch, Spider-Man, Psi Patrol czy Kraina Lodu od lat inspirują kolejne kolekcje ubrań i akcesoriów, a dzieci chętnie otaczają się postaciami, które znają z filmów i seriali. Dzięki temu nawet codzienne aktywności – wycieczka rowerowa, wakacyjny spacer czy popołudniowy relaks – stają się małą przygodą z ulubionymi bohaterami w roli głównej.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong><br></strong>&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">KiK Textil Sp. z o.o. to firma działająca na rynku od 1994 roku. Na przestrzeni lat osiągnęła status jednej z wiodących sieci detalicznych na rynku europejskim. Kolebką sieci są Niemcy, ale jej koncept przyjął się już także na terenie Polski, Austrii, Holandii, Czech, Słowacji, Słowenii, Węgier, Chorwacji, Włoch, Rumunii, Bułgarii, Hiszpanii oraz Portugalii. Aktualnie pod szyldem KiK działa ponad 4 000 sklepów, w tym ponad 400 w Polsce. Misją KiK jest oferowanie produktów modnych i uniwersalnych w dobrej jakości, ale niskiej cenie. Poza szerokim wyborem tekstyliów dla kobiet, mężczyzn i dzieci w asortymencie KiK można znaleźć także dodatki do aranżacji wnętrz, akcesoria dla zwierząt i małe AGD.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Polacy unikają reklam w telewizji. Ponad 83 proc. sięga w tym czasie po komórkę]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14881,polacy-unikaja-reklam-w-telewizji-ponad-83-proc-siega-w-tym-czasie-po-komorke</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14881,polacy-unikaja-reklam-w-telewizji-ponad-83-proc-siega-w-tym-czasie-po-komorke</guid>
            <pubDate>Wed, 15 Jul 2026 21:42:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-polacy-unikaja-reklam-w-telewizji-ponad-83-proc-siega-w-tym-czasie-po-komorke-1784144715.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ponad 83 proc. dorosłych Polaków przyznaje, że podczas przerw reklamowych w telewizji sięga po smartfon — najczęściej młodzi w wieku 18-24 lata. Eksperci mówią wprost: to nie tylko ucieczka od reklam, ale efekt multiscreeningu i nowego sposobu konsumowania uwagi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>83,5% Polaków przyznaje, że zdarza im się przeglądać treści w telefonie komórkowym podczas przerw reklamowych. To wzrost o 6 punktów procentowych wobec wskazań z ub.r. Z kolei 15,1% rodaków zapewnia, że powstrzymuje się przed taką czynnością (poprzednio – 20,3%), a 1,4% – nie pamięta, czy to robi. O tym, że zdarza się im przeglądać treści w telefonie komórkowym podczas ww. przerw, mówią przede wszystkim osoby w wieku 18-24 lat z miast mających od 200 tys. do 499 tys. mieszkańców. Najrzadziej po telefon w czasie bloków reklamowych sięgają osoby w wieku 65-74 lat z miejscowości liczących od 100 tys. do 199 tys. ludności.</strong></p><p style="text-align:justify;">Według niedawno opublikowanego badania, autorstwa UCE Research i Hybrid Europe, 83,5% dorosłych Polaków przyznaje, że zdarza im się przeglądać treści w telefonie komórkowym podczas przerw reklamowych. W ubiegłym roku deklarowało tak 77,5% osób. Z kolei 15,1% badanych zapewnia, że powstrzymuje się przed scrollowaniem telefonu w trakcie przerw reklamowych (poprzednio – 20,3%), a 1,4% – nie pamięta tego (2,2%). Pytana o to, czy wyniki te można odbierać jako dowód na zniechęcenie reklamami, dr Karolina Małagocka z Akademii Leona Koźmińskiego przekonuje, że dowodzą one raczej zmiany sposobu konsumowania uwagi.</p><p style="text-align:justify;">– Dla większości odbiorców przerwa reklamowa przestała być momentem odbioru treści, a stała się czasem przełączenia uwagi – najczęściej na telefon. Kluczowe są tu dwa mechanizmy. Po pierwsze, użytkownicy są przyzwyczajeni do dynamicznych, spersonalizowanych treści i bardzo szybko „odpływają”, gdy bodziec nie jest wystarczająco angażujący. Po drugie, silne mechanizmy „uwięzienia przed ekranem”, scrollowanie, powiadomienia i nieskończone feedy są zaprojektowane tak, by przejmować uwagę natychmiast i utrzymywać ją dłużej niż klasyczny blok reklamowy – wyjaśnia dr Małagocka.</p><p style="text-align:justify;">Natomiast Adam Iwiński z Hybrid Europe zwraca uwagę na to, że wzrost liczby osób przeglądających treści w telefonie podczas przerw reklamowych to efekt upowszechniania się zjawiska multiscreeningu. Ekspert przypomina, że niegdyś mówiono, iż telewizor jest naszym oknem na świat. Teraz tę funkcję pełni smartfon. Samo zjawisko ignorowania reklam nie jest jednak niczym nowym. Zanim upowszechniły się telefony, wielu ludzi w trakcie bloków reklamowych wychodziło z pokoju czy rozpoczynało rozmowę z domownikami.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Teraz oderwanie uwagi od telewizora w czasie emisji reklam jest o wiele łatwiejsze niż kiedyś, bo mamy przecież smartfon, a w nim natychmiastowy dostęp do wiadomości SMS-owych, e-maila, social mediów i serwisów informacyjnych. W telefonie możemy też natychmiast sprawdzić i zweryfikować informacje podane właśnie za pośrednictwem telewizji, a nawet od razu kupić reklamowany tam produkt – wyjaśnia Adam Iwiński.</p><p style="text-align:justify;">O tym, że zdarza się im przeglądać treści w telefonie komórkowym podczas przerw reklamowych, mówią przede wszystkim osoby w wieku 18-24 lat z miast liczących od 200 tys. do 499 tys. mieszkańców. W opinii Beaty Komosy-Trzaski z Hybrid Europe, najwyższy poziom wskaźnika w grupie tzw. młodych dorosłych, czyli osób w wieku 18-24 lat, nie powinien w ogóle dziwić.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– To są przedstawiciele pokolenia umownie nazwanego generacją Z. Telefon jest dla nich naturalnym towarzyszem życia w każdej chwili – również w czasie oglądania telewizji. Oni nie wyobrażają sobie funkcjonowania bez możliwości korzystania ze smartfona – zauważa ekspertka.</p><p style="text-align:justify;">44,5% Polaków w wieku 65-74 lat deklaruje, że nie przegląda treści w telefonie podczas przerw reklamowych. To dotyczy głównie respondentów z miejscowości liczących od 100 tys. do 199 tys. mieszkańców. Zdaniem dr. hab. Dariusza Fatuły, dziekana Wydziału Zarządzania, Mediów i Technologii Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, mniejszy odsetek osób w wieku 65-74 lat oraz tych o niższych dochodach wynika z silniejszego przywiązania do tradycyjnej konsumpcji mediów oraz mniejszej sprawności w technologiach cyfrowych.</p><p style="text-align:justify;">– Grupy te wykazują wyższą lojalność wobec ekranu, co czyni je „ostatnim bastionem” dla klasycznej reklamy telewizyjnej. Zamieszkiwanie w mniejszych miejscowościach powoduje, że tempo życia bywa wolniejsze niż w wielkich miastach i nawet podświadoma presja na efektywne wykorzystywanie każdej chwili jest słabsza. To w mniejszym stopniu skłania do efektywniejszego wykorzystania czasu podczas reklam telewizyjnych – wyjaśnia dr hab. Fatuła.</p><p style="text-align:justify;">Zachowania widzów wymuszają na nadawcach podjęcie adekwatnych działań. Jak przekonuje dr hab. Fatuła, niski odsetek osób starszych, które przerywają oglądanie reklam w ww. sposób, oznacza, że produkty kierowane do nich wciąż najlepiej promować metodami tradycyjnymi, bez konieczności silnego wsparcia mobilnego.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Realnie uwaga odbiorcy już dawno przestała być tylko jednokanałowa. Dla reklamodawców oznacza to konieczność myślenia o kampaniach w sposób synchroniczny, czyli TV plus mobile, a nie sekwencyjny – dodaje dr Małagocka.</p><p style="text-align:justify;">Podsumowując, ekspert z Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego podkreśla, że reklamodawcy muszą zaakceptować, iż uwaga widza jest rozproszona. Ekspert przewiduje też, że wymusi to skrócenie czasu trwania reklam, tak aby nie opłacało się „odejść” do smartfona, a także ich uatrakcyjnienie (zmniejszenie lub brak powtarzalności).</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Morze we wnętrzach. Jak urządzić mieszkanie w wakacyjnym klimacie?]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14864,morze-we-wnetrzach-jak-urzadzic-mieszkanie-w-wakacyjnym-klimacie</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14864,morze-we-wnetrzach-jak-urzadzic-mieszkanie-w-wakacyjnym-klimacie</guid>
            <pubDate>Tue, 14 Jul 2026 21:26:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-morze-we-wnetrzach-jak-urzadzic-mieszkanie-w-wakacyjnym-klimacie-1784057524.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Morze może zagościć w domu bez remontu. Wystarczą jasne barwy, naturalne materiały i kilka dodatków w stylu coastal, by mieszkanie nabrało wakacyjnej lekkości i nadmorskiego klimatu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Latem chętniej otaczamy się jasnymi kolorami, naturalnymi materiałami i dodatkami, które przywołują wspomnienia beztroskiego wypoczynku. Nic więc dziwnego, że wakacyjny klimat coraz częściej przenosimy również do własnych mieszkań. Nie potrzeba jednak generalnego remontu ani wymiany wyposażenia – wystarczy kilka dobrze dobranych elementów, by wnętrze nabrało lekkości i atmosfery prosto znad Bałtyku.</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Kolory inspirowane plażą</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Podstawą letniej aranżacji są jasne, neutralne barwy. Biel, écru, piaskowy beż czy delikatne odcienie szarości odbijają światło i sprawiają, że wnętrze wydaje się bardziej przestronne. To idealne tło dla dodatków w kolorze błękitu, turkusu czy granatu, które przywołują skojarzenia z morzem.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><i>–Jasna kolorystyka jest najlepszą bazą dla letnich aranżacji. To właśnie na jej tle najlepiej prezentują się dekoracje inspirowane morzem – ceramiczny wazon w morskim odcieniu, patera inspirowana podwodnym światem czy dekoracyjny domek przywołujący na myśl nadmorską zabudowę. Dzięki nim wnętrze nabiera świeżości, a wakacyjny klimat zostaje z nami na dłużej –&nbsp;</i>mówi dekoratorka KiK.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Sekret stylu coastal</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">We współczesnych wnętrzach inspirowanych morzem dominują materiały, które kojarzą się z naturą. Len, bawełna, juta, rattan, drewno czy ceramika wprowadzają do domu ciepło i swobodę, a przy tym doskonale wpisują się w modne, ponadczasowe aranżacje.</p><p style="text-align:justify;"><i>– Styl coastal, czyli aranżacje inspirowane nadmorskim krajobrazem, od kilku sezonów cieszy się dużą popularnością. Jego znakiem rozpoznawczym są jasna kolorystyka, naturalne materiały oraz dekoracje subtelnie nawiązujące do morza. Zamiast dosłownych marynistycznych motywów coraz częściej wybieramy ceramikę o organicznych kształtach, szklane dodatki czy tekstylia w odcieniach błękitu. Warto sięgać także po plecione kosze do przechowywania pledów, lniane poszewki, jutowe dywany czy ceramiczne wazony, które w prosty sposób odmienią charakter salonu lub sypialni. W kuchni doskonale sprawdzą się rattanowe podkładki i szklane naczynia w błękitnych odcieniach, subtelnie nawiązujące do wakacyjnych krajobrazów&nbsp;</i>– wyjaśnia ekspertka marki KiK.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Wybieraj dekoracje z umiarem</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;Sekret udanej wakacyjnej aranżacji tkwi w prostocie. Zamiast dużej liczby ozdób warto postawić na kilka starannie dobranych dodatków, które stworzą odpowiedni nastrój. Szklane lampiony, wazony i patery inspirowane morską fauną, świece, dekoracje z trawy morskiej czy grafiki przedstawiające nadmorskie pejzaże będą wyglądać lekko i elegancko.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><i>– Coraz częściej funkcję dekoracji pełnią również przedmioty użytkowe. Efektowna patera ustawiona na stole, ceramiczny wazon na kwiaty czy ozdobny dzbanek nie tylko uzupełnią aranżację, ale staną się także jej mocnym akcentem. Warto połączyć je z pamiątkami z wakacyjnych podróży – muszlami, kamieniami zebranymi podczas spaceru po plaży czy fotografią z ulubionego miejsca. W letnich wnętrzach najlepiej sprawdza się jednak zasada „mniej znaczy więcej" – kilka dobrze dobranych dodatków potrafi stworzyć wyjątkowy klimat skuteczniej niż nadmiar dekoracji</i> – podpowiada ekspertka KiK.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Letni klimat na dłużej</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Największą zaletą dekoracji inspirowanych morzem jest ich uniwersalność. Jasne kolory, naturalne faktury i ponadczasowe dodatki nie wychodzą z mody wraz z końcem sezonu. Dzięki temu wakacyjna metamorfoza może cieszyć oko znacznie dłużej niż tylko przez kilka letnich miesięcy.</p><p style="text-align:justify;"><strong><br></strong>&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">KiK Textil Sp. z o.o. to firma działająca na rynku od 1994 roku. Na przestrzeni lat osiągnęła status jednej z wiodących sieci detalicznych na rynku europejskim. Kolebką sieci są Niemcy, ale jej koncept przyjął się już także na terenie Polski, Austrii, Holandii, Czech, Słowacji, Słowenii, Węgier, Chorwacji, Włoch, Rumunii, Bułgarii, Hiszpanii oraz Portugalii. Aktualnie pod szyldem KiK działa ponad 4 000 sklepów, w tym ponad 400 w Polsce. Misją KiK jest oferowanie produktów modnych i uniwersalnych w dobrej jakości, ale niskiej cenie. Poza szerokim wyborem tekstyliów dla kobiet, mężczyzn i dzieci w asortymencie KiK można znaleźć także dodatki do aranżacji wnętrz, akcesoria dla zwierząt i małe AGD.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Mały człowiek w podróży. Co naprawdę warto mieć pod ręką, kiedy jedziemy z dzieckiem na wakacje?]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14863,maly-czlowiek-w-podrozy-co-naprawde-warto-miec-pod-reka-kiedy-jedziemy-z-dzieckiem-na-wakacje</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14863,maly-czlowiek-w-podrozy-co-naprawde-warto-miec-pod-reka-kiedy-jedziemy-z-dzieckiem-na-wakacje</guid>
            <pubDate>Tue, 14 Jul 2026 21:11:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-maly-czlowiek-w-podrozy-co-naprawde-warto-miec-pod-reka-kiedy-jedziemy-z-dzieckiem-na-wakacje-1784056808.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Podróż z dzieckiem nie musi przypominać przeprowadzki. W wakacyjnej torbie warto mieć przede wszystkim wodę, proste przekąski, ubranie na zmianę, podstawowe akcesoria higieniczne i coś znajomego z domu, by zapewnić maluchowi komfort i spokój.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;">Wyjazd z dzieckiem zaczyna się zwykle dużo wcześniej niż w dniu podróży. Najpierw jest planowanie, potem lista rzeczy do zabrania, walizki, torby, plecaki, ulubiony kocyk i pytanie: czy naprawdę musimy zabrać aż tyle? W przypadku małych dzieci łatwo wpaść w pułapkę pakowania połowy domu. Rodzice chcą być przygotowani na wszystko: nagły głód, plamę na koszulce, nudę w samochodzie, drzemkę w nieznanym miejscu czy kryzys w połowie drogi.</p><p style="text-align:justify;">Dobra wiadomość jest taka, że wakacyjna wyprawka wcale nie musi przypominać przeprowadzki. Zamiast pakować wszystko „na wszelki wypadek”, warto pomyśleć o tym, co naprawdę daje dziecku komfort, a rodzicom poczucie spokoju. Najważniejsze są nie dziesiątki gadżetów, ale kilka dobrze dobranych rzeczy: coś do picia, coś do jedzenia, ubranie na zmianę, produkty higieniczne, mała apteczka, coś znajomego z domu i odrobina elastyczności.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Podróż z dzieckiem nie musi oznaczać przeprowadzki</strong></p><p style="text-align:justify;">Dziecko w podróży potrzebuje prostoty. Nowe miejsca, zmiana rytmu dnia, hałas, upał, dłuższe siedzenie w samochodzie albo oczekiwanie na lotnisku mogą sprawić, że maluch szybciej się męczy, nudzi lub staje się bardziej wrażliwy na drobne niedogodności. Dlatego najlepiej sprawdzają się rozwiązania znane, przewidywalne i łatwe do użycia.</p><p style="text-align:justify;">Rodzic nie musi mieć przy sobie całego dziecięcego świata. Warto mieć te rzeczy, które pomagają przetrwać najczęstsze momenty kryzysowe: głód, pragnienie, zmęczenie, zabrudzenie, nudę i potrzebę bliskości. Dużo ważniejsza od liczby spakowanych rzeczy jest ich dostępność. Najpotrzebniejsze przedmioty powinny być pod ręką, a nie na dnie walizki.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Woda i przekąski, czyli wakacyjny zestaw ratunkowy</strong></p><p style="text-align:justify;">Jedną z najważniejszych rzeczy w podróży jest woda. Latem dzieci dużo się ruszają, szybciej się rozgrzewają i często nie komunikują pragnienia tak wyraźnie jak dorośli. Dlatego bidon lub butelka z wodą powinny być zawsze łatwo dostępne. Warto proponować dziecku picie regularnie, zwłaszcza podczas podróży samochodem, spacerów, pobytu na plaży czy zabawy na świeżym powietrzu.</p><p style="text-align:justify;">Drugim wakacyjnym pewniakiem są przekąski. Nie chodzi o to, aby dziecko jadło bez przerwy, ale o to, by rodzic nie był zdany wyłącznie na przypadkowy wybór po drodze. Mały głód potrafi pojawić się nagle - w korku, na stacji benzynowej, w pociągu, na lotnisku albo dokładnie wtedy, gdy restauracja otwiera się dopiero za godzinę.</p><p style="text-align:justify;">Sprawdza się niewielki zestaw prostych produktów: owoce, warzywa pokrojone w słupki, pieczywo, domowe placuszki, musy owocowe, kaszki lub musli odpowiednie do wieku dziecka, a także przekąski o krótkim, czytelnym składzie. Najlepiej wybierać propozycje, które łatwo podać, nie wymagają skomplikowanego przygotowania i są dziecku znane.</p><p style="text-align:justify;">- Podczas wakacji najlepiej sprawdzają się produkty proste, wygodne i dobrze znane dziecku. Podróż nie zawsze jest dobrym momentem na testowanie wielu nowych smaków naraz, bo maluch i tak mierzy się z dużą liczbą zmian. Dobrze mieć pod ręką coś, co dziecko lubi i dobrze toleruje. To daje poczucie bezpieczeństwa zarówno jemu, jak i rodzicom - mówi Katarzyna Michalik, ekspertka marki Holle Baby Food.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Znane smaki dają dziecku poczucie bezpieczeństwa</strong></p><p style="text-align:justify;">Wakacje kuszą nowościami. Regionalne potrawy, hotelowe bufety, lody, gofry, świeże owoce i restauracje przy plaży są częścią letniej atmosfery. Dla dorosłych próbowanie lokalnych smaków bywa jedną z przyjemności wyjazdu. Dla małego dziecka może być jednak wyzwaniem, szczególnie jeśli jednocześnie zmienia się miejsce snu, rytm dnia, temperatura i liczba bodźców.</p><p style="text-align:justify;">Dlatego warto wprowadzać nowości spokojnie. Jeśli dziecko chce spróbować czegoś nowego - świetnie. Jeśli wybiera znany smak - również dobrze. Podróż nie musi być kulinarnym egzaminem. Lepiej zaproponować małą porcję, pozwolić powąchać, obejrzeć, dotknąć, ale nie zmuszać do jedzenia. Znane produkty mogą być dla dziecka małym rytuałem, który pomaga wrócić do równowagi po dniu pełnym wrażeń.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Praktyczne drobiazgi, które naprawdę ratują sytuację</strong></p><p style="text-align:justify;">W podróży bardzo często wygrywają drobiazgi. Małe pojemniki, woreczki strunowe, lekki śliniak, łyżeczka, mokre i suche chusteczki czy woreczek na śmieci mogą wydawać się mało efektowne, ale w praktyce potrafią uratować sytuację. Przy małych dzieciach pełna kontrola nad okruszkami jest oczywiście mitem, ale można ograniczyć skalę wakacyjnego chaosu.</p><p style="text-align:justify;">Koniecznie warto mieć też ubranie na zmianę - i to w torbie podręcznej, a nie na dnie walizki. W podróży może wydarzyć się wszystko: rozlany napój, mokre spodenki, piasek w każdej kieszeni, owocowy mus na bluzce albo nagła potrzeba przebrania po drzemce w samochodzie. Komplet ubrań najlepiej spakować w osobny woreczek.</p><p style="text-align:justify;">W wakacyjnej torbie powinien znaleźć się także mały zestaw higieniczny: chusteczki nawilżane, suche chusteczki, coś do umycia rąk, woreczki na zużyte rzeczy, pieluszki, jeśli dziecko ich używa, oraz krem ochronny odpowiedni do wieku dziecka.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Jedzenie latem: wygoda tak, bezpieczeństwo przede wszystkim</strong></p><p style="text-align:justify;">W upalne dni szczególną uwagę trzeba zwrócić na przechowywanie jedzenia. Wysoka temperatura nie służy wielu produktom, dlatego do torby podróżnej lepiej nie pakować rzeczy, które szybko się psują, jeśli nie ma możliwości ich odpowiedniego schłodzenia. Na dłuższą trasę przydaje się torba termiczna lub wkład chłodzący.</p><p style="text-align:justify;">Warto też czytać zalecenia producenta dotyczące przechowywania i podawania produktów dla dzieci. Dotyczy to zarówno gotowych przekąsek, jak i produktów przygotowanych wcześniej w domu. Wakacyjna wygoda jest ważna, ale bezpieczeństwo zawsze powinno być pierwsze.</p><p style="text-align:justify;">- Rodzice często pytają, co zabrać ze sobą, żeby mieć poczucie bezpieczeństwa w podróży. Najlepiej sprawdza się prosty zestaw: woda, coś znanego dziecku, coś lekkiego do szybkiego podania i jedna lub dwie opcje awaryjne. Nie chodzi o to, żeby zabierać pół kuchni, tylko o to, by w trudnym momencie nie być skazanym wyłącznie na przypadkowy wybór - podkreśla Katarzyna Michalik.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Nie tylko jedzenie. Dziecko potrzebuje też spokoju i znajomych rytuałów</strong></p><p style="text-align:justify;">Podróż z dzieckiem to nie tylko jedzenie, picie i higiena. To także emocje. Dla małego człowieka zmiana miejsca może być ekscytująca, ale również męcząca. Dlatego w bagażu warto zostawić miejsce na coś znajomego z domu: ulubioną przytulankę, mały kocyk, książeczkę albo przedmiot, który kojarzy się z odpoczynkiem.</p><p style="text-align:justify;">Rodzice często koncentrują się na tym, żeby zapewnić dziecku atrakcje. Tymczasem w podróży równie ważne są przerwy. Małe dzieci nie zawsze dobrze znoszą plan „zobaczymy jak najwięcej”. Zbyt wiele bodźców, brak drzemki, głód i pośpiech to mieszanka, która szybko może skończyć się płaczem.</p><p style="text-align:justify;">- Dobra organizacja nie polega na tym, żeby mieć przy sobie wszystko. Najważniejsze jest przewidzenie kilku podstawowych potrzeb dziecka: picia, jedzenia, odpoczynku, higieny i poczucia bezpieczeństwa. Jeśli te obszary są zaopiekowane, łatwiej reagować spokojnie nawet wtedy, gdy plan dnia się zmienia - mówi Katarzyna Michalik.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Plan minimum zamiast wakacyjnej perfekcji</strong></p><p style="text-align:justify;">Przygotowując się do wakacji, warto odpuścić perfekcję. Dziecko może zjeść mniej niż zwykle, ubrudzić się pięć minut po wyjściu, zasnąć w dziwnym momencie albo odmówić obiadu, który rodzic uznał za idealny. To część podróży, a nie dowód na organizacyjną porażkę.</p><p style="text-align:justify;">Co więc naprawdę warto mieć pod ręką, kiedy jedziemy z dzieckiem na wakacje? Wodę, proste przekąski, coś znanego do jedzenia, ubranie na zmianę, podstawowe rzeczy higieniczne, małą apteczkę, ulubiony przedmiot dziecka i spokojną głowę rodzica. Najlepsza wakacyjna torba to nie ta największa, ale ta, w której są rzeczy naprawdę potrzebne.</p><p style="text-align:justify;">Bo podróż z dzieckiem nie musi być perfekcyjnie zaplanowaną operacją. Może być po prostu wspólnym doświadczeniem - czasem chaotycznym, czasem zabawnym, czasem pełnym okruszków, piasku i pytań „daleko jeszcze?”. A dla dziecka spokój rodzica bywa ważniejszy niż najpiękniej spakowana walizka.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Bliscy i rodzina coraz częściej stawiają na gotówkę, zamiast prezentów rzeczowych dla młodej pary]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14857,bliscy-i-rodzina-coraz-czesciej-stawiaja-na-gotowke-zamiast-prezentow-rzeczowych-dla-mlodej-pary</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14857,bliscy-i-rodzina-coraz-czesciej-stawiaja-na-gotowke-zamiast-prezentow-rzeczowych-dla-mlodej-pary</guid>
            <pubDate>Tue, 14 Jul 2026 13:31:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-bliscy-i-rodzina-coraz-czesciej-stawiaja-na-gotowke-zamiast-prezentow-rzeczowych-dla-mlodej-pary-1784028827.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Coraz więcej Polaków uważa, że świadkowie i najbliższa rodzina powinni dać młodej parze gotówkę, najlepiej z drobnym upominkiem. Takie rozwiązanie wskazało 41,3% badanych w raporcie „Ślubne prezenty Polaków. Trendy 2026”.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Pieniądze plus drobny upominek to – zdaniem 41% dorosłych Polaków – najlepszy prezent ślubny od świadków oraz członków najbliższej rodziny. Tak wynika z najnowszego rynkowego raportu. Z kolei z punktu widzenia 32,9% rodaków, idealnym rozwiązaniem jest wyłącznie gotówka w kopercie. Pomysł wręczenia karty podarunkowej znajduje uznanie wśród 6,1% badanych. Natomiast najrzadziej wybieranymi opcjami są biżuteria oraz „inne prezenty” – odpowiednio 1,8% i 1,5% wskazań. Wyraźnie widać, że w dzisiejszych czasach najwięcej osób postrzega pieniądze jako najbardziej praktyczną i pożądaną formę obdarowania młodej pary.</strong></p><p style="text-align:justify;">Polacy zostali zapytani o to, jaki prezent najlepiej wręczyć młodej parze, gdy jest się świadkiem lub członkiem najbliższej rodziny. Najwięcej osób wskazało pieniądze w kopercie plus drobny upominek – 41,3%. Tak wykazało badanie opinii publicznej, na podstawie którego powstał raport pt. „Ślubne prezenty Polaków. Trendy 2026”. Dr Dorota Tokarska z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (KUL) zastrzega, że badanie było przeprowadzane wśród potencjalnych gości, więc jego wyniki nie mogą być odnoszone do oczekiwań młodej pary.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Świadkowie i najbliższa rodzina zwykle w jakimś stopniu znają potrzeby i upodobania młodej pary. Wiedzą, z jakimi wydatkami będą musieli zmierzyć się po rozpoczęciu wspólnego życia. Wiedzą też, z jakimi kosztami wiąże się przygotowanie przyjęcia, stąd preferowana jest właśnie gotówka. Natomiast drobnym upominkiem chcą zaznaczyć swoją obecność w tym dniu – komentuje dr Dorota Tokarska.</p><p style="text-align:justify;">Popularność połączenia gotówki z drobnym prezentem to, zdaniem Piotra Bieli z firmy Briju, dowód na to, że wobec świadków i najbliższej rodziny respondenci mają nieco inne oczekiwania niż wobec pozostałych gości weselnych. Z jednej strony liczy się praktyczny wymiar prezentu, czyli wsparcie finansowe, które daje parze młodej swobodę w dysponowaniu środkami.</p><p style="text-align:justify;">– Z drugiej strony badani oczekują od najbliższych czegoś więcej niż samej wartości materialnej. Drobny upominek pełni funkcję symboliczną – pokazuje zaangażowanie, podkreśla wyjątkowość relacji i sprawia, że prezent nabiera bardziej osobistego charakteru. Wynik ten sugeruje również, że w przypadku najbliższego otoczenia ważny jest zarówno aspekt praktyczny, jak i emocjonalny – dodaje Piotr Biela.</p><p style="text-align:justify;">Z punktu widzenia 32,9% Polaków idealnym prezentem są wyłącznie pieniądze w kopercie, zaś pomysł wręczenia karty podarunkowej znajduje uznanie tylko 6,1% badanych. Wysoki poziom wskazań samej gotówki Piotr Biela odczytuje jako przejaw tego, że została ona w dużej mierze znormalizowana jako pełnoprawny prezent ślubny.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Jeszcze kilkanaście lat temu częściej można było spotkać się z przekonaniem, że samodzielna koperta jest rozwiązaniem mało osobistym. Dziś coraz więcej osób postrzega ją jako najbardziej praktyczną i pożądaną formę wsparcia. Młode pary często mają już urządzone mieszkania, samodzielnie podejmują decyzje zakupowe i wolą otrzymać środki finansowe niż przedmioty, które mogą okazać się nietrafione. Wynik wskazuje, że współczesne podejście do prezentów ślubnych jest w dużej mierze podporządkowane użyteczności – uzupełnia ekspert z Briju.</p><p style="text-align:justify;">Z kolei zdaniem Dominiki Rossy z Uniwersytetu WSB Merito, ośmiopunktowa różnica wskazań między wariantami „koperta + upominek” a „sama koperta” dowodzi, że część z nas wciąż potrzebuje opakowania dla transakcji finansowej. Symboliczny drobiazg nie zmienia wartości prezentu ekonomicznie, ale nadaje mu dodatkowe znaczenie. To jak wysłanie sygnału, że nie tylko dokonano zapłaty, ale pomyślano też o młodej parze, a ślad po tej myśli może być pamiątką na lata. Popularność kart podarunkowych jako prezentu od świadków lub bliskiej rodziny ekspertka tłumaczy tym, że voucher prezentowy daje iluzję wolności w cudzych ramach.</p><p style="text-align:justify;">– Gotówka może mentalnie trafiać do puli rachunków bieżących, karta zaś – do puli przyjemności i zachcianek. Para młoda, rozpoczynająca wspólne życie, potrzebuje tej pierwszej. Obdarowując ją kartą, możemy nieświadomie komunikować obawę, że wygra ten drugi cel – wyjaśnia Dominika Rossa.</p><p style="text-align:justify;">Prezenty rzeczowe, elektronika i biżuteria łącznie uzyskały mniej niż 10% wskazań. Piotr Biela podkreśla, że wyniki wskazują na bardzo wyraźne ograniczenie znaczenia tradycyjnych prezentów rzeczowych, choć niekoniecznie na ich całkowite zniknięcie. Jeszcze niedawno sprzęt AGD, zastawy stołowe czy wyposażenie domu były jednymi z najpopularniejszych prezentów ślubnych.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Obecnie młode pary częściej rozpoczynają wspólne życie już przed ślubem, posiadając większość podstawowego wyposażenia. W efekcie potrzeba obdarowywania rzeczami jest znacznie mniejsza niż kiedyś. Badanie pokazuje, że współczesne wesela coraz bardziej opierają się na wsparciu finansowym niż na kompletowaniu wyposażenia gospodarstwa domowego – dodaje ekspert.</p><p style="text-align:justify;">Biżuterię wskazało 1,8% Polaków. Dr Dorota Tokarska z KUL zauważa, że w Polsce jest ona częściej wskazywana jako prezent świąteczny czy urodzinowy niż weselny. Komentując niewielki procent wskazań innych prezentów (zaledwie 1,5%), Dominika Rossa mówi, że wesele to jedna z niewielu okazji, gdy Polacy mają bardzo jasny, zinternalizowany kodeks zachowań finansowych.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– To nie konformizm. Co więcej, tak wysoka konwergencja odpowiedzi świadczy o czymś rzadkim, tj. normy weselne są jednym z ostatnich obszarów, gdzie Polacy dysponują wspólnym, rzadko negocjowalnym kodem społecznym. W czasach, gdy niemal wszystko podlega indywidualizacji i negocjacji, koperta na weselu to pewniak – podsumowuje Dominika Rossa.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Tamara Gonzalez Perea: Nie biegam już, żeby spalić kalorie. Teraz jest to dla mnie rodzaj medytacji w ruchu]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/14852,tamara-gonzalez-perea-nie-biegam-juz-zeby-spalic-kalorie-teraz-jest-to-dla-mnie-rodzaj-medytacji-w-ruchu</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/14852,tamara-gonzalez-perea-nie-biegam-juz-zeby-spalic-kalorie-teraz-jest-to-dla-mnie-rodzaj-medytacji-w-ruchu</guid>
            <pubDate>Mon, 13 Jul 2026 23:18:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-tamara-gonzalez-perea-nie-biegam-juz-zeby-spalic-kalorie-teraz-jest-to-dla-mnie-rodzaj-medytacji-1783977686.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Tamara Gonzalez Perea mówi, że bieganie przestało być dla niej sposobem na spalanie kalorii. Dziś traktuje je jako „medytację w ruchu” i element dbania o równowagę, zdrowie oraz kondycję.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Blogerka przyznaje, że jej sportowe preferencje, a także motywacje stojące za aktywnością fizyczną od jakiegoś czasu&nbsp;się&nbsp;zmieniły. Kiedyś bardzo lubiła jeździć na rowerze, natomiast dziś stawia na bieganie. Ale nie&nbsp;jest to taki rodzaj wysiłku, który ma służyć spalaniu nadmiaru kalorii i&nbsp;walce o&nbsp;szczupłą sylwetkę. Bardziej traktuje to jako sposób na zachowanie równowagi, wyciszenie i&nbsp;budowanie uważności.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Prezenterka była gościem finału drugiej edycji projektu „Sport kocha recykling”. Jest to projekt adresowany do dzieci i&nbsp;młodzieży, miłośników różnych dyscyplin sportowych, którym bliski jest zdrowy tryb życia, zgodny z&nbsp;zasadami ekologii i&nbsp;recyklingu. Święta takie jak Światowy Dzień Roweru mogą być pretekstem do zwrócenia uwagi na problem prawidłowego postępowania z&nbsp;elektroodpadami, które są jednymi z&nbsp;najbardziej niebezpiecznych dla&nbsp;środowiska.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Kiedyś często jeździłam na rowerze, jest fantastyczny, ale teraz przerzuciłam się trochę na bieganie. Natomiast bardzo rowerowa jest moja mama. To jest jej totalnie ulubiony sport i&nbsp;od dzieciaka mnie tym zarażała. Mój ukochany rower to był fioletowy BMX, pamiętam wycieczki rowerowe z&nbsp;rodziną, z&nbsp;moimi kuzynami, z&nbsp;ciociami, zwłaszcza na wsi, kiedy jeździłam do dziadków. Teraz, gdy mieszkam w&nbsp;otulinie Puszczy Białej, to jednak stawiam na bieganie –&nbsp;</i>mówi agencji Newseria Tamara Gonzalez Perea.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Aktywność fizyczna jest dla&nbsp;niej nie&nbsp;tylko treningiem, ale również formą dbania o&nbsp;dobrostan psychiczny. Daje jej przestrzeń do uporządkowania myśli.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Uwielbiam biegać, lubię czuć, kiedy biegnę po powierzchni, lubię też ten rodzaj decyzyjności w&nbsp;moim ciele, że to ja decyduję, gdzie skręcam. Oczywiście jadąc na rowerze, też to robimy, ale jest to po prostu inna dynamika. Bieganie pozwala mi też medytować w&nbsp;spokoju, to jest dla&nbsp;mnie trochę rodzaj medytacji w&nbsp;ruchu. Daje mi to dużo spokoju, poczucia kontaktu z&nbsp;moim ciałem, wydolności. Ćwiczę też krav magę, więc mi to pomaga w&nbsp;sparingach i&nbsp;w&nbsp;utrzymaniu kondycji –</i>&nbsp;mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Promotorka holistycznego podejścia do zdrowia zaznacza, że dystans i&nbsp;intensywność biegania dostosowuje do aktualnych potrzeb organizmu, a nie&nbsp;do narzuconych celów. Nie zależy jej na ciągłym przekraczaniu własnych granic, bardziej chodzi o&nbsp;codzienną troskę o&nbsp;siebie i&nbsp;zdrowy styl życia.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Biegam różnie, około 30–40 minut co drugi dzień, czasami kilka razy w&nbsp;tygodniu. Trasy różnie, 3 km, 5 km, 6 km, tyle, ile czuję. Kiedyś miałam taki okres w&nbsp;swoim życiu, że przez&nbsp;sześć miesięcy biegałam codziennie po godzinę i&nbsp;to było prawie 10 km, natomiast w&nbsp;tej chwili to jest zupełnie inny rodzaj biegania. Nie biegam już, żeby wycisnąć i&nbsp;spalić kalorie, w&nbsp;tej chwili to nie&nbsp;ma dla&nbsp;mnie znaczenia. Bardziej chodzi o&nbsp;to, że potrzebuję ruchu i&nbsp;kontaktu ze sobą –&nbsp;</i>dodaje.</span></p> ]]></content:encoded>
            </item></channel>
</rss>
