<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.echomedia.info/rss/articles/pl/155/zdrowie-i-styl-zycia" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Artykuły - ZDROWIE I STYL ŻYCIA - ECHOmedia.info ]]></title>
        <link>https://www.echomedia.info/artykuly/155/zdrowie-i-styl-zycia</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[ECHOmedia.info]]></copyright>
        <lastBuildDate>Fri, 30 Oct 2026 21:22:00 +0100</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Ponad 7,5 tys. bibliotek, a książki czyta tylko 41 proc. Polaków. Nowy raport pokazuje, gdzie leży problem]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15856,ponad-7-5-tys-bibliotek-a-ksiazki-czyta-tylko-41-proc-polakow-nowy-raport-pokazuje-gdzie-lezy-problem</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15856,ponad-7-5-tys-bibliotek-a-ksiazki-czyta-tylko-41-proc-polakow-nowy-raport-pokazuje-gdzie-lezy-problem</guid>
            <pubDate>Fri, 30 Oct 2026 21:22:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-ponad-7-5-tys-bibliotek-a-ksiazki-czyta-tylko-41-proc-polakow-nowy-raport-pokazuje-gdzie-lezy-p-1793402841.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W Polsce działa ponad 7,5 tys. bibliotek publicznych, które w 2024 roku odnotowały blisko 69 mln odwiedzin i ponad 108 mln wypożyczeń. Mimo to odsetek osób sięgających po książki nie wzrasta. Jak wynika z opublikowanej w październiku „Diagnozy stanu kultury w Polsce 2026” Narodowego Centrum Kultury, w 2025 roku co najmniej jedną książkę przeczytało 41 proc. Polaków, tyle samo co rok wcześniej. Problemem pozostaje nie tylko zainteresowanie literaturą, lecz także dostępność bibliotek i ich dostosowanie do codziennego życia mieszkańców.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2 style="text-align:justify;"><strong>Bibliotek jest dużo. Ale czy każdy może z nich korzystać?</strong></h2><p style="text-align:justify;">W 2024 roku w Polsce działało 7541 bibliotek publicznych. Oznacza to średnio jedną placówkę na niespełna 5 tys. mieszkańców, podczas gdy średnia europejska wynosi jedną bibliotekę na 8 tys. osób. W tym samym roku biblioteki publiczne zarejestrowały 8,4 mln użytkowników, odnotowały 68,8 mln odwiedzin i ponad 108 mln wypożyczeń. Odpowiadały przy tym za 91 proc. wszystkich wypożyczeń bibliotecznych w Polsce. Za rozbudowaną siecią placówek kryją się jednak różnice w ich dostępności. Ponad połowa bibliotek publicznych działa krócej niż 40 godzin tygodniowo. Na terenach wiejskich zaledwie 11 proc. placówek jest otwartych dłużej niż 40 godzin w tygodniu. W miastach dotyczy to niemal połowy bibliotek. Dla mieszkańców pracujących w standardowych godzinach dostępność biblioteki może więc zależeć nie tylko od jej lokalizacji, ale również od godzin otwarcia. Szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie możliwości skorzystania z innych placówek bywają ograniczone, może to stanowić dodatkową barierę.</p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Biblioteki blisko szkół, znacznie dalej od środowiska pracy</strong></h2><p style="text-align:justify;">Istotne różnice widać również w sposobie współpracy bibliotek z lokalnymi instytucjami. Według danych Biblioteki Narodowej z 2025 roku aż 98 proc. bibliotek publicznych współpracuje ze żłobkami, przedszkolami i szkołami, a 72 proc. z domami seniorów i uniwersytetami trzeciego wieku. Zupełnie inaczej wygląda współpraca z instytucjami związanymi z rynkiem pracy. Podejmuje ją niespełna 2 proc. bibliotek, a 12 proc. współpracuje z lokalnymi spółdzielniami. Tak duża dysproporcja pokazuje, że biblioteki są znacznie silniej związane z placówkami edukacyjnymi i instytucjami dla seniorów niż ze środowiskiem aktywnych zawodowo dorosłych. Nie oznacza to, że nie oferują usług osobom pracującym. Rodzi jednak pytanie, czy obecny model ich funkcjonowania w wystarczającym stopniu uwzględnia potrzeby ludzi, którzy większość dnia spędzają w pracy.</p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Kobiety częściej czytają. Czy popkultura może zachęcić do powrotu do książek?</strong></h2><p style="text-align:justify;">Z danych Biblioteki Narodowej za 2025 rok wynika, że co najmniej jedną książkę przeczytało 47 proc. kobiet i 34 proc. mężczyzn. Różnica wynosi 13 punktów procentowych i utrzymuje się od lat. Jednocześnie czytelnictwo nie jest wyłącznie domeną młodzieży. Według danych za 2024 rok osoby w wieku 25–44 lat stanowiły jedną czwartą użytkowników bibliotek, a czytelnicy po 45. roku życia – ponad jedną trzecią.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Co może zachęcić dorosłych do ponownego sięgnięcia po książkę? Ciekawym przykładem jest tegoroczne zainteresowanie „Lalką” Bolesława Prusa, które towarzyszyło premierom dwóch nowych ekranizacji powieści – serialu Netfliksa i filmu kinowego. Jak podał branżowy portal Press, w Empiku sprzedaż wydań „Lalki” między 1 sierpnia a 22 września 2026 roku wzrosła 3,5-krotnie w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Co istotne, dane te nie obejmują wydań lekturowych i opracowań szkolnych. W Audiotece liczba słuchaczy powieści wzrosła we wrześniu o 340 proc. w porównaniu z lipcem. Większe zainteresowanie książką odnotowały również biblioteki. Choć nie wiadomo, ilu widzów ekranizacji rzeczywiście po raz pierwszy przeczytało powieść, dane pokazują, że medialna popularność historii może iść w parze ze wzrostem zainteresowania jej literackim pierwowzorem.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Czasami, żeby wrócić do książek, potrzebujemy impulsu. Może nim być film, serial, polecenie znajomego czy dyskusja w internecie. Historia zaczyna nas interesować, chcemy poznać jej bohaterów, sprawdzić, jak została opowiedziana w oryginale. Przykład „Lalki” pokazuje, że nawet powieść kojarzona przede wszystkim ze szkolną lekturą może ponownie stać się tematem rozmów i przyciągnąć uwagę dorosłych czytelników. To ważne, bo czytanie nie powinno kończyć się wraz z edukacją&nbsp;</i>– mówi Weronika Kalisiak, autorka literatury romantasy.</p><p style="text-align:justify;">W popularyzacji czytelnictwa znaczenie może mieć również literatura popularna. Kryminały, romanse czy fantastyka odpowiadają na różne zainteresowania odbiorców i mogą być sposobem na odkrywanie przyjemności z czytania, bez presji związanej ze szkolnym obowiązkiem.</p><p style="text-align:justify;"><i>– Nie dzieliłabym książek na te, które wypada czytać, i te, po które sięgamy wyłącznie dla przyjemności. Każdego z nas może zainteresować coś innego – jednych reportaże, innych kryminały, romanse czy powieści historyczne. Najważniejsze, żeby historia potrafiła nas wciągnąć, wzbudzić emocje i rozbudzić ciekawość. Jeśli chcemy zachęcać ludzi do czytania, powinniśmy odejść od przekonania, że książka zawsze musi nas czegoś nauczyć. Czytanie może być po prostu przyjemnością, sposobem na odpoczynek i oderwanie się od codzienności. A jedna dobra historia często wystarczy, żeby pojawiła się ochota na kolejną</i> – dodaje Weronika Kalisiak.</p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Czy łatwiejszy dostęp do książek wystarczy, żeby Polacy czytali więcej?</strong></h2><p style="text-align:justify;">Ponad 7,5 tys. bibliotek publicznych i miliony wypożyczeń rocznie pokazują, że Polska dysponuje rozbudowaną infrastrukturą czytelniczą. Nie oznacza to jednak, że każdy ma do niej równie łatwy dostęp. Godziny otwarcia placówek, odległość od biblioteki czy codzienne obowiązki mogą utrudniać korzystanie z ich zasobów, szczególnie osobom aktywnym zawodowo.</p><p style="text-align:justify;">Sama dostępność książek to jednak tylko część wyzwania. Równie ważne jest rozbudzanie zainteresowania literaturą. Tegoroczny wzrost popularności „Lalki” pokazuje, że impulsem do sięgnięcia po książkę może być także film, serial czy dyskusja tocząca się wokół znanej historii. Nie oznacza to jeszcze trwałej zmiany nawyków czytelniczych, ale przypomina, że literatura nie funkcjonuje w oderwaniu od współczesnej popkultury.</p><p style="text-align:justify;">Być może właśnie w połączeniu tych dwóch elementów – łatwego dostępu do książek i umiejętności zainteresowania nimi odbiorców – kryje się szansa na zwiększenie czytelnictwa. Bo nie wystarczy, żeby książka czekała na półce. Trzeba jeszcze stworzyć warunki, w których czytelnik znajdzie czas i powód, by po nią sięgnąć.</p><h3 style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Źródła</strong></span></h3><ol><li data-list-item-id="e56fec4f6cf76a4c6d3e4f622e279322d"><strong>Narodowe Centrum Kultury</strong>, <i>Diagnoza stanu kultury w Polsce 2026</i>, wersja pilotażowa, opublikowana 12 października 2026 r.&nbsp;<a href="https://nck.pl/badania/nok/aktualnosci/jakiej-kultury-potrzebuje-polska-narodowe-centrum-kultury-prezentuje-pilotazowa-diagnoze-stanu"><span style="color:#1155CC;">Raport i pełna publikacja PDF na stronie NCK</span></a>.</li><li data-list-item-id="eab2349fa9e1ded51bacb67593461a5d8"><strong>Biblioteka Narodowa</strong>, <i>Stan czytelnictwa książek w Polsce w 2025 roku</i>, kwiecień 2026 r. Dane dotyczące liczby czytelników oraz różnic w czytelnictwie kobiet i mężczyzn.<a href="https://www.bn.org.pl/raporty-bn/stan-czytelnictwa-w-polsce/stan-czytelnictwa-w-polsce-w-2025/"><span style="color:windowtext;">&nbsp;</span><span style="color:#1155CC;">Raport Biblioteki Narodowej</span></a>.</li><li data-list-item-id="e2c975d8d6ec2a45a10b8852e713f8c71"><strong>Press.pl</strong>, Marta Zdzieborska, <i>Serial „Lalka” zwiększył sprzedaż powieści Prusa w formie tradycyjnej, cyfrowej i audio</i>, 25 września 2026 r. Dane Empiku oraz Audioteki dotyczące wzrostu zainteresowania powieścią.<a href="https://press.pl/tresc/95228,serial-_lalka_-zwiekszyl-sprzedaz-powiesci-boleslawa-prusa-w-formie-tradycyjnej_-cyfrowej-i-audio"><span style="color:windowtext;">&nbsp;</span><span style="color:#1155CC;">Artykuł Press.pl</span></a>.</li></ol><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Polki mają mniej czasu dla siebie niż mężczyźni. Nowe badania pokazują, jak odpoczywamy]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15847,polki-maja-mniej-czasu-dla-siebie-niz-mezczyzni-nowe-badania-pokazuja-jak-odpoczywamy</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15847,polki-maja-mniej-czasu-dla-siebie-niz-mezczyzni-nowe-badania-pokazuja-jak-odpoczywamy</guid>
            <pubDate>Wed, 28 Oct 2026 21:48:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-polki-maja-mniej-czasu-dla-siebie-niz-mezczyzni-nowe-badania-pokazuja-jak-odpoczywamy-1793220612.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Polki mają średnio 18 godzin wolnego tygodniowo, o 6 mniej niż mężczyźni, a 37 proc. Polaków twierdzi, że odpoczynku ma za mało. Nowe badania CBOS i NCK pokazują, że najchętniej sięgamy po książki, choć dostęp do kultury wciąż bywa barierą.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Kobiety deklarują średnio 18 godzin czasu wolnego tygodniowo, podczas gdy mężczyźni mają ich 24. Ponad jedna trzecia Polaków uważa, że ma zbyt mało czasu dla siebie, a wśród osób aktywnych zawodowo odsetek ten wzrasta do 53 proc. – wynika z badania CBOS „Czas wolny Polaków”. Z kolei raport Narodowego Centrum Kultury pokazuje, że choć chętnie uczestniczymy w życiu kulturalnym, 35 proc. badanych ma trudności ze znalezieniem interesujących wydarzeń w swojej okolicy. Jak zatem Polacy spędzają wolne chwile, co wybierają najchętniej i co utrudnia im korzystanie z różnych form odpoczynku?</strong></p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Sześć godzin różnicy. Ile czasu naprawdę mamy dla siebie?</strong></h2><p style="text-align:justify;">Według badania CBOS z sierpnia 2026 roku Polacy deklarują średnio 21 godzin czasu wolnego tygodniowo. Mediana wynosi jednak 15 godzin, co oznacza, że połowa osób, które podały konkretną liczbę godzin, dysponuje nie więcej niż takim czasem. Różnica między kobietami a mężczyznami jest wyraźna. Polki deklarują średnio 18 godzin czasu wolnego tygodniowo, a Polacy 24 godziny. W przeliczeniu na cały tydzień oznacza to sześć godzin różnicy. Nie wszyscy uważają przy tym, że mają wystarczająco dużo czasu na odpoczynek. Aż 37 proc. badanych deklaruje, że ma go mniej, niż potrzebuje. Problem szczególnie dotyczy osób aktywnych zawodowo – w tej grupie niedobór czasu wolnego wskazuje 53 proc. respondentów. Najczęściej na brak czasu narzekają osoby w wieku 35–44 i 45–54 lata. W tych grupach odpowiednio 53 i 54 proc. badanych uważa, że ma go za mało.&nbsp;</p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Książka przed telewizorem i sportem. Co wybieramy w wolnych chwilach?</strong></h2><p style="text-align:justify;">Choć czasu na odpoczynek nie zawsze wystarcza, książki pozostają jednym z najczęściej wskazywanych sposobów jego spędzania. W badaniu CBOS respondenci samodzielnie wymieniali aktywności, którym zwykle poświęcają wolne chwile. Najwięcej, bo 27 proc., wskazało czytanie książek. Oglądanie telewizji i uprawianie sportu wymieniło po 18 proc. badanych, a spacery – 16 proc. Największe różnice między płciami dotyczą właśnie czytania. Lekturę książek wśród swoich sposobów spędzania wolnego czasu wymienia 39 proc. kobiet i tylko 14 proc. mężczyzn. Po książki częściej niż ogół respondentów sięgają również mieszkańcy największych miast (46 proc.), osoby z wyższym wykształceniem (42 proc.) oraz przedstawiciele kadry kierowniczej i pracownicy administracyjno-biurowi (po 48 proc.). Czytelnictwo zajmuje ważne miejsce również w codziennych aktywnościach kulturalnych. Z opublikowanego raportu Narodowego Centrum Kultury „Aktywność kulturalna Polaków w 2025 r.” wynika, że 33 proc. badanych czyta książki dla przyjemności przynajmniej raz w tygodniu. Dla porównania 38 proc. z taką częstotliwością ogląda filmy, seriale lub reportaże na platformach streamingowych.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Nie traktowałabym tych wyników jak pojedynku książki z telewizorem czy internetem. Każdy z nas odpoczywa inaczej, a literatura wcale nie musi konkurować z innymi formami rozrywki. Jako pisarkę najbardziej interesuje mnie moment, w którym czytelnik tak angażuje się w historię, że zaczyna przejmować się losem bohaterów, zastanawiać nad ich decyzjami i niecierpliwie czeka na kolejny rozdział. Właśnie w tym tkwi siła dobrej opowieści. Nie czytamy przecież po to, żeby poprawiać statystyki. Czytamy, bo chcemy wiedzieć, co wydarzy się dalej</i> – mówi Weronika Kalisiak, pisarka, autorka książek z gatunku romantasy.</p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Czytanie to nie tylko samotna przyjemność</strong></h2><p style="text-align:justify;">Choć lektura często kojarzy się z indywidualnym odpoczynkiem, książki mogą być również pretekstem do rozmów, wymiany opinii i budowania relacji. Pokazuje to badanie Narodowego Centrum Kultury. Wśród osób podejmujących poszczególne aktywności kulturalne 55 proc. czytelników deklaruje, że rozmawia z innymi o przeczytanych książkach, a 42 proc. wymienia się książkami. Dla porównania rozmowy o obejrzanych filmach i serialach prowadzi 70 proc. ich odbiorców. Literatura nie musi więc kończyć się na samotnym czytaniu. Może być początkiem rozmowy ze znajomymi, inspiracją do polecenia komuś ciekawej historii albo okazją do poznania osób o podobnych zainteresowaniach.</p><p style="text-align:justify;">Jak mówi Weronika Kalisiak– <i>Najciekawsze w tych danych jest to, że kobiety częściej wybierają książki, choć mają mniej czasu dla siebie. Myślę, że w dyskusji o czytelnictwie zbyt często skupiamy się na tym, ile książek powinniśmy przeczytać, zamiast zastanowić się, dlaczego w ogóle chcemy po nie sięgać. Literatura pozwala na chwilę oderwać się od własnych spraw, wejść w życie bohaterów, przeżywać ich emocje i spojrzeć na różne sytuacje z innej perspektywy. Nie warto jednak zamieniać czytania w kolejne zadanie do wykonania. Dobra książka nie powinna wymagać od nas dyscypliny. Powinna sprawiać, że sami chcemy do niej wracać</i>.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Czas to niejedyna bariera. Liczy się także dostęp do kultury</strong></p><p style="text-align:justify;">Badanie Narodowego Centrum Kultury pokazuje, że mimo dużego zainteresowania aktywnościami kulturalnymi część mieszkańców wciąż napotyka bariery w korzystaniu z lokalnej oferty. Aż 35 proc. badanych deklaruje, że trudno znaleźć im w pobliżu ciekawe wydarzenia kulturalne. Problem ten częściej dotyczy mieszkańców wsi (42 proc.) niż największych miast, liczących ponad 500 tys. mieszkańców (24 proc.). Znaczenie mają również koszty. Uczestnictwo w kulturze za duży wydatek uznaje 45 proc. kobiet i 33 proc. mężczyzn. Jednocześnie niemal jedna czwarta respondentów (23 proc.) zadeklarowała, że w 2025 roku po raz pierwszy w dorosłym życiu skorzystała z przynajmniej jednego z badanych rodzajów aktywności oferowanych przez instytucje kultury. Najczęściej impulsem była ciekawość wydarzenia (32 proc. osób z tej grupy) oraz polecenie lub zachęta ze strony innych (25 proc.). Wyniki te wskazują, że zainteresowanie kulturą może pojawiać się na różnych etapach życia. Ważne pozostaje jednak to, czy dostępna oferta odpowiada potrzebom i możliwościom mieszkańców.</p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Nie chodzi tylko o to, ile mamy czasu, ale też jak chcemy go spędzać</strong></h2><p style="text-align:justify;">Zestawienie badań CBOS i Narodowego Centrum Kultury pokazuje dwa wymiary korzystania z czasu wolnego. Z jednej strony kobiety deklarują, że mają go mniej niż mężczyźni. Z drugiej znacznie częściej wymieniają książki wśród swoich sposobów odpoczynku. Nie oznacza to, że mniejsza ilość czasu wolnego skłania do częstszego czytania. Badania nie pozwalają ustalić takiej zależności. Pokazują jednak, że dla wielu osób książka pozostaje istotnym elementem codzienności, niezależnie od konkurencji ze strony innych form rozrywki. Wraz z nadejściem jesieni, gdy więcej aktywności przenosi się do domów, warto więc spojrzeć na czytanie nie jak na kolejne postanowienie czy obowiązek, ale jedną z dostępnych form odpoczynku.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><h3 style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Źródła</strong></span></h3><ol><li data-list-item-id="ea878daabe166398f1f537306bb129604"><p style="text-align:justify;"><strong>CBOS, „Czas wolny Polaków”</strong>, komunikat z badań nr 83/2026, Daria Litwin, 11 sierpnia 2026 r. Badanie przeprowadzone 2–12 lipca 2026 r. na reprezentatywnej próbie 938 dorosłych mieszkańców Polski.<a href="https://www.cbos.pl/PL/publikacje/raporty/open_file.php?id=7249"><span style="color:windowtext;">&nbsp;</span><span style="color:#1155CC;">Pełny raport CBOS</span></a>.</p></li><li data-list-item-id="e7ae6f4c98cde0fbff62f8f60ce84c69e"><p style="text-align:justify;"><strong>Narodowe Centrum Kultury, „Aktywność kulturalna Polaków w 2025 r.”</strong>, Antoni Głowacki, komunikat opublikowany 21 września 2026 r. Badanie zrealizowane przez Opinia24 od 28 października do 7 listopada 2025 r. metodą CATI na próbie 1000 dorosłych Polaków.<a href="https://nck.pl/badania/aktualnosci/aktywnosc-kulturalna-polakow-w-2025-r-nowy-raport-z-badan-narodowego-centrum-kultury"><span style="color:windowtext;">&nbsp;</span><span style="color:#1155CC;">Raport i materiały źródłowe NCK</span></a>.</p></li></ol><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Jesienna stylizacja zaczyna się od swetra. Jak tworzyć z nimi ciekawe zestawy?]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15843,jesienna-stylizacja-zaczyna-sie-od-swetra-jak-tworzyc-z-nimi-ciekawe-zestawy</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15843,jesienna-stylizacja-zaczyna-sie-od-swetra-jak-tworzyc-z-nimi-ciekawe-zestawy</guid>
            <pubDate>Wed, 28 Oct 2026 21:15:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-jesienna-stylizacja-zaczyna-sie-od-swetra-jak-tworzyc-z-nimi-ciekawe-zestawy-1793218699.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Jesienny sweter może być bazą i najmocniejszym akcentem stylizacji. Klucz to dobór fasonu, koloru i faktury, które pozwolą stworzyć zestawy od biura po weekendowe wyjście bez nadmiaru ubrań.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Praktyczność i styl. To określenia, które prawdopodobnie najtrafniej opisują swetry. Zależnie od fasonu, koloru i faktury mogą być spokojną bazą stylizacji albo jej najmocniejszym akcentem&nbsp;</strong>– <strong>dlatego warto zobaczyć w nich coś więcej niż tylko dodatkową warstwę na chłodniejsze dni. Kilka dobrze dobranych modeli pozwoli tworzyć różnorodne zestawy dopasowane do naszego stylu oraz poszczególnych okazji&nbsp;</strong>– <strong>bez długiego zastanawiania się przed szafą i konieczności ciągłego uzupełniania garderoby.</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Kardigan czy sweter przez głowę? Zacznij od fasonu</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Wybór swetra warto zacząć od zastanowienia się nad kwestią fasonu. Możliwości są tu bardzo szerokie. Dla przykładu – rozpinany kardigan jest bardzo uniwersalny: zapięty może zastąpić klasyczną bluzkę, a noszony na T-shirt lub top tworzy dodatkową warstwę, którą łatwo zdjąć w cieplejszej przestrzeni. Prostsze modele dobrze odnajdują się w codziennych zestawach, natomiast kardigany z wyraźnymi guzikami czy ciekawą fakturą mogą stanowić główny element bardziej przemyślanej stylizacji. Choć to mniej oczywiste rozwiązanie na jesień, możemy postawić też na sweter z nieco krótszym rękawem.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Nie mniej możliwości dają swetry wkładane przez głowę:&nbsp;<i>–</i>&nbsp;<i>Tutaj również mamy kilka ciekawych opcji.</i>&nbsp;<i>Okrągły dekolt to uniwersalne rozwiązanie, które możemy połączyć z różnymi rodzajami spodni czy spódnic.</i>&nbsp;<i>Podobnie jak ten w serek – dobrze wygląda w zestawieniu z koszulą, której kołnierzyk wystaje spod swetra. Dekolt w kształcie litery „V” natomiast dodatkowo wysmukla optycznie sylwetkę, a golf pozwala zbudować stylizację wokół jednego wyrazistego elementu.</i>&nbsp;<i>Przy wyborze fasonu warto zwrócić uwagę nie tylko na sam sweter, ale też na to, z czym najczęściej będziemy go nosić. Krótsze modele dobrze komponują się ze spodniami i spódnicami z wysokim stanem, a dłuższe kardigany mogą ciekawie uzupełnić prosty zestaw z dopasowanym topem i klasycznymi jeansami&nbsp;</i>– zauważa stylistka związana z marką KiK.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Czas na kolor, wzór i fakturę</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Sweter wcale nie musi wtapiać się w tło stylizacji. Wręcz przeciwnie – czasem to właśnie on nadaje jej ton. Intensywna czerwień może ożywić zestaw z klasycznymi jeansami, czarnymi spodniami czy spódnicą w neutralnym kolorze. Z kolei pastele, kremy i odcienie szarości sprawdzą się wtedy, gdy zależy nam na spokojniejszym efekcie. Takie kolory można swobodnie łączyć z innymi elementami garderoby, dzięki czemu łatwiej wykorzystać ten sam model w różnych zestawach.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Warto eksperymentować również z fakturą. Gładkie dzianiny pasują do wielu okazji i co ważne – nie konkurują z pozostałymi elementami stroju. Z kolei swetry o wyraźniejszym splocie przyciągają wzrok nawet wtedy, gdy mają prostszy krój i stonowany kolor. Nie zapominajmy też o zabawie wzorem. Paski i abstrakcyjne motywy nadadzą stylizacji swobodnego charakteru, a panterka wprowadzi wyrazisty akcent. W obu przypadkach dobrze sprawdza się zestawienie wzorzystej góry z jednolitym dołem – dzięki temu sweter pozostaje w centrum uwagi.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">–&nbsp;<i>Pamiętajmy, że nie musimy</i>&nbsp;<i>kompletować całej garderoby w jednym stylu. Neutralny kardigan może stanowić bazę na co dzień, a kolorowy lub wzorzysty model pozwoli od czasu do czasu odejść od sprawdzonych połączeń&nbsp;</i>– zaznacza specjalistka.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Od biura do luźnego spotkania. Jak nosić sweter?</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Największą zaletą swetra jest to, że nie trzeba przypisywać go do jednej okazji. Ten sam model może wyglądać zupełnie inaczej w zależności od tego, z czym go zestawimy. W codziennym wydaniu wystarczy połączyć go z jeansami i wygodnymi butami. Do pracy można wybrać sweter o prostym kroju, materiałowe spodnie i minimalistyczne dodatki, a na wieczorne wyjście zestawić dzianinę ze spódnicą i bardziej wyrazistą biżuterią.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Ta część garderoby dobrze odnajduje się także w stylizacjach warstwowych. Cienki model można założyć pod marynarkę lub lekką kurtkę, a kardigan narzucić na prosty top. Golf będzie z kolei dobrym punktem wyjścia do zestawu z kamizelką. Warto jedynie pamiętać, by grubość poszczególnych warstw była dopasowana do siebie – pod obszerną dzianiną najlepiej sprawdzi się cienka bluzka, która nie będzie tworzyć dodatkowej objętości.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">–&nbsp;<i>Jeśli chcemy szybko stworzyć ciekawy zestaw, zacznijmy od jednego elementu, który będzie przyciągał wzrok. Rudy czy różowy sweter połączmy z klasycznym denimem, a wzorzysty model z gładkimi spodniami lub spódnicą. Kremowy kardigan można natomiast zestawić z ciemnym dołem i prostym topem, uzyskując ponadczasowy efekt. Dobrym trikiem jest też świadome eksponowanie warstw: spod rękawów swetra może wystawać fragment koszuli lub bluzki, a spod krótszego fasonu – jej dolna krawędź. To drobne detale, które sprawiają, że nawet najprostsze połączenia wyglądają na naprawdę przemyślane</i> – podpowiada ekspertka KiK.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Kilka swetrów, wiele możliwości</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Dobrze skomponowana jesienna garderoba nie musi oznaczać przytłaczającej liczby ubrań i niekończących się warstw. Wystarczy mieć w swojej szafie dosłownie kilka modeli o różnym stylu i przeznaczeniu: rozpinany kardigan, gładki sweter w uniwersalnym kolorze, grubszy model gwarantujący ciepło w najchłodniejsze dni i dzianinę, która szczególnie przyciąga uwagę barwą, wzorem lub fakturą. Każdy z nich może stać się bazą wielu zestawów, a zmiana spodni, spódnicy czy dodatków może zapewnić zupełnie inny odbiór stylizacji. Testuj nietypowe połączenia, odkrywaj nowe możliwości i daj sobie przestrzeń na jesienne eksperymenty, aby urozmaicić swoją szafę!</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>KiK Textil Sp. z&nbsp;o.o.&nbsp;</strong>to firma działająca na rynku od 1994 roku. Na przestrzeni lat osiągnęła status jednej z&nbsp;wiodących sieci detalicznych na rynku europejskim. Kolebką sieci są Niemcy, ale jej koncept przyjął się już także na terenie Polski, Austrii, Holandii, Czech, Słowacji, Słowenii, Węgier, Chorwacji, Włoch, Rumunii, Bułgarii, Hiszpanii oraz Portugalii. Aktualnie pod szyldem KiK działa ponad 4 000 sklepów, w tym ponad 400 w Polsce. Misją KiK jest oferowanie produktów modnych i uniwersalnych w dobrej jakości, ale niskiej cenie. Poza szerokim wyborem tekstyliów dla kobiet, mężczyzn i dzieci w asortymencie KiK można znaleźć także dodatki do aranżacji wnętrz, akcesoria dla zwierząt i małe AGD.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Zmiany wśród liderów drożyzny w sklepach. Na czele słodycze i desery, używki oraz napoje]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15840,zmiany-wsrod-liderow-drozyzny-w-sklepach-na-czele-slodycze-i-desery-uzywki-oraz-napoje</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15840,zmiany-wsrod-liderow-drozyzny-w-sklepach-na-czele-slodycze-i-desery-uzywki-oraz-napoje</guid>
            <pubDate>Tue, 27 Oct 2026 21:24:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-zmiany-wsrod-liderow-drozyzny-w-sklepach-na-czele-slodycze-i-desery-uzywki-oraz-napoje-1793132819.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>We wrześniu w sklepach najszybciej drożały słodycze i desery, używki oraz napoje bezalkoholowe, a ogólna dynamika cen wzrosła do 1,9% rdr. Z raportu UCE Research i WSB Merito wynika też, że wyraźnie wyhamowały podwyżki chemii gospodarczej, karm dla zwierząt i artykułów dla dzieci.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>We wrześniu br. najszybciej drożały w sklepach słodycze i desery (+6,7% rdr.), używki (+6,1%), napoje bezalkoholowe (+4,8%), ryby (+4,6%) oraz mięso (+4,4%). Największe przyspieszenie względem sierpnia odnotowały używki i mięso. Z kolei wyraźnie wyhamowały podwyżki cen chemii gospodarczej, karm dla zwierząt i artykułów dla dzieci. Nadal najmocniej taniały produkty tłuszczowe (-8,1% rdr.), choć skala spadku była niemal dwukrotnie mniejsza niż miesiąc wcześniej. Jednocześnie ogólna dynamika wzrostu cen w sklepach przyspieszyła z 1,7% do 1,9% rdr.</strong></p><p style="text-align:justify;">W najnowszej edycji cyklicznego raportu pt. „Indeks Cen w Sklepach Detalicznych”, autorstwa UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito, łącznie zestawiono ze sobą ponad 102 tys. cen z przeszło 47 tys. placówek. Przeanalizowano 17 kategorii produktów. Z danych wynika, że we wrześniu br. najwyższą dynamikę wzrostu cen rdr. odnotowały słodycze i desery (+6,7%). Na kolejnych miejscach w zestawieniu widać używki (+6,1%), napoje bezalkoholowe (+4,8%), ryby (+4,6%), a także mięso (+4,4%). W sierpniu czołówkę tworzyły natomiast chemia gospodarcza, karmy dla zwierząt, napoje bezalkoholowe, artykuły dla dzieci oraz słodycze i desery. Dr Rafał Parvi z Uniwersytetu WSB Merito wyjaśnia, że zmiana struktury najszybciej drożejących kategorii to przede wszystkim efekt dużych wahań cen w poszczególnych grupach.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Na kolejność kategorii wpływają m.in. ceny surowców, koszty importu i produkcji, kurs złotego, sezonowość oraz intensywność promocji. W sierpniu wysokie wzrosty dotyczyły m.in. chemii i karm, natomiast we wrześniu ciężar wzrostów przesunął się w stronę żywności, napojów i używek. Oznacza to, że presja cenowa jest obecnie nierównomierna i może szybko zmieniać się pomiędzy kategoriami. Wzrost cen używek może być skutkiem zmian podatkowych i regulacyjnych, kursu walut oraz polityki cenowej producentów i detalistów. Dla zmiany cen mięsa znaczenie mają m.in. ceny żywca, pasz, energii i transportu – wyjaśnia dr Rafał Parvi.</p><p style="text-align:justify;">Pochylając się nad kategoriami, w których zanotowano najbardziej gwałtowny wzrost cen (używki, mięso oraz słodycze i desery), dr inż. Anna Motylska-Kuźma z Uniwersytetu DSW Ideis zauważa, że tak duże przyspieszenie dynamiki cen wynika prawdopodobnie z nałożenia się kilku odmiennych czynników. W przypadku używek, które w sierpniu br. zdrożały rdr. o 0,6%, a we wrześniu już o 6,1%, znaczenie mają zarówno ceny kawy i herbaty na rynkach światowych, jak i obciążenia podatkowe dotyczące alkoholu.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Jest to kategoria obejmująca bardzo różne produkty, więc na jej średni wynik może istotnie wpływać zmiana cen lub promocji nawet w kilku grupach asortymentowych. W przypadku mięsa znaczenie mają koszty pasz, energii, transportu i chłodnictwa, ale również sytuacja podażowa poszczególnych gatunków – wyjaśnia dr inż. Anna Motylska-Kuźma.</p><p style="text-align:justify;">Dla wzrostu cen w kategorii obejmującej słodycze i desery istotne pozostaje opóźnione przenoszenie wcześniejszych kosztów kakao, tłuszczów i energii na ceny końcowe. We wrześniu światowe ceny cukru wzrosły o 6,1% względem sierpnia, co może dodatkowo zwiększać presję kosztową. – Tak silne miesięczne przesunięcia rocznych dynamik wskazują jednak również na znaczącą rolę promocji oraz ubiegłorocznej bazy odniesienia, a nie wyłącznie na nagły wzrost bieżących kosztów produkcji – uzupełnia ekspertka z DSW Ideis.</p><p style="text-align:justify;">Jak zauważa Bartosz Białas, analityk Erste Bank Polska, wspomniany w raporcie wzrost cen cukru mógł również przyczynić się do utrzymania wysokiej dynamiki cen napojów bezalkoholowych, z których przecież wiele jest napojami słodzonymi. – Wejście ryb do czołówki najszybciej drożejących produktów może odzwierciedlać po prostu dostosowanie cen do trendów widocznych w oficjalnych danych GUS, według których inflacja cen ryb i owoców morza przyspiesza od około 4% rdr. na początku roku do ponad 5% rdr. – dodaje ekspert.</p><p style="text-align:justify;">Wyraźnie wyhamowały kategorie, które jeszcze miesiąc wcześniej należały do najmocniej drożejących. Dynamika cen chemii gospodarczej spadła rdr. z 6,7% do 3,7%, karm dla zwierząt – z 5,7% do 4,2%, a artykułów dla dzieci – z 4,7% do 2,5%. Dr Rafał Parvi podejrzewa, że spadek cen w tych kategoriach jest następstwem efektu bazy i zmiany polityki cenowo-promocyjnej.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Jeżeli chemia gospodarcza rok wcześniej mocno podrożała, to utrzymanie wysokiej ceny w kolejnym okresie automatycznie prowadzi do obniżenia dynamiki rdr. Dodatkowo sieci mogą zwiększać liczbę promocji w kategoriach, w których konkurencja jest szczególnie silna, dlatego spadek z 6,7% do 3,7% nie musi wcale oznaczać gwałtownego spadku kosztów producentów. Może być kombinacją wysokiej bazy, promocji i większej konkurencji – wyjaśnia dr Parvi.</p><p style="text-align:justify;">Z raportu też wynika, że we wrześniu nadal najmocniej taniały produkty tłuszczowe (-8,1% rdr.), jednak miesiąc wcześniej spadek wynosił aż 15,4%. Jednocześnie ceny dodatków spożywczych przeszły ze spadku o 5,9% w sierpniu do wzrostu o 1,1% we wrześniu. Dr Mariusz Dziwulski, analityk PKO BP, wskazuje, że tanie tłuszcze to efekt m.in. spadków cen masła w relacji rocznej.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Niemniej wrzesień przyniósł już pewne ożywienie cen na poziomie hurtowym, co może się przełożyć na ceny detaliczne w kolejnych okresach. Z danych resortu rolnictwa wynika, że w trzecim tygodniu tego miesiąca ceny masła były już o ponad 20% wyższe w porównaniu z tegorocznym dołkiem cenowym z maja i osiągnęły najwyższy poziom od listopada 2025 r. Wciąż był on istotnie niższy niż przed rokiem, ale skala rocznych spadków wyraźnie topnieje – mówi dr Dziwulski.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Wśród kategorii ze spadkiem cen znalazły się również produkty sypkie (-4,5% rdr.), nabiał (-2,4%), a także środki higieny osobistej (-0,3%). W przypadku produktów sypkich spadek był znacznie większy niż w sierpniu, kiedy wynosił 1,3%, natomiast środki higieny przeszły ze wzrostu o 3,4% do niewielkiego spadku. Dr inż. Anna Motylska-Kuźma podkreśla że spadki cen w tych kategoriach wynikają z odmiennych mechanizmów rynkowych. W przypadku produktów sypkich kluczowe znaczenie ma sytuacja na rynku zbóż i cukru oraz wcześniejsza baza cenowa.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– GUS podaje, że w sierpniu ceny skupu podstawowych produktów rolnych były średnio o 12,3% niższe niż rok wcześniej, co wskazuje na ograniczenie presji kosztowej na krajowym rynku rolnym. W przypadku nabiału istotna jest sytuacja na europejskim rynku mleka i jego przetworów. Według FAO, światowy indeks cen produktów mlecznych był we wrześniu o 19,1% niższy niż rok wcześniej, co sprzyja obniżkom cen detalicznych – uzupełnia dr Motylska-Kuźma.</p><p style="text-align:justify;">Z kolei Jarosław Kwiatkowski, analityk sektora rolnego w Erste Leasing, uważa, że mniejsze tempo spadku cen produktów tłuszczowych we wrześniu to przede wszystkim efekt wygasania silnego efektu wysokiej bazy oraz stopniowej stabilizacji rynku surowcowego. – Spójrzmy na masło, którego cena na koniec września wciąż była o 20,56% niższa niż przed rokiem. Wyraźnie koreluje to z rocznym spadkiem cen mleka w skupie o 21,55%, będącym konsekwencją wysokiej nadprodukcji w sezonie wiosenno-letnim. Obecnie na rynku widoczne są jednak pierwsze sygnały zmiany trendu. Według danych GUS za sierpień, cena mleka wzrosła mdm. o ok. 2,5%, tj. z 1,72 zł do 1,77 zł/l, przełamując długotrwałą tendencję spadkową – tłumaczy Kwiatkowski.</p><p style="text-align:justify;">Do tego dr Rafał Parvi jest zdania, że zmiana cen środków higieny osobistej może być wynikiem konkurencji pomiędzy sieciami, ponieważ produkty są często sprzedawane w ramach akcji rabatowych. Ponadto podkreśla, że nie należy traktować wszystkich tych spadków jako efektu jednego czynnika. W opinii eksperta, to są ważne sygnały, że rozpiętość pomiędzy najszybciej drożejącą a najmocniej taniejącą kategorią zmniejszyła się we wrześniu. Spadła do 14,8 p.p. z 22,1 p.p. w sierpniu, a ogólna dynamika cen wzrosła z 1,7% do 1,9% rdr. Dane mogą wskazywać, że ekstremalne ruchy cenowe w poszczególnych kategoriach zaczynają się pomału wygaszać. Jednak nie oznaczają jeszcze pełnego wyrównania cen.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o trwałym wyrównywaniu dynamiki cen. Kierunek dalszych zmian będzie zależał nie tylko od konkurencji handlowej, ale również od rozwoju sytuacji na światowych rynkach surowcowych. Wysokie ceny ropy i gazu oraz zakłócenia dostaw w rejonie cieśniny Ormuz mogą ponownie zwiększać zróżnicowanie kosztów produkcji – podsumowuje dr inż. Anna Motylska-Kuźma.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Porozmawiajmy o technologii po ludzku. Ruszyły zapisy na konferencję online EDUMORROW „Zrozumieć technologię, pozostać człowiekiem”]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15839,porozmawiajmy-o-technologii-po-ludzku-ruszyly-zapisy-na-konferencje-online-edumorrow-zrozumiec-technologie-pozostac-czlo</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15839,porozmawiajmy-o-technologii-po-ludzku-ruszyly-zapisy-na-konferencje-online-edumorrow-zrozumiec-technologie-pozostac-czlo</guid>
            <pubDate>Tue, 27 Oct 2026 21:14:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-porozmawiajmy-o-technologii-po-ludzku-ruszyly-zapisy-na-konferencje-online-edumorrow-zrozumiec-tec-1793132307.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ruszyły zapisy na bezpłatną konferencję online EDUMORROW „Zrozumieć technologię, pozostać człowiekiem”. 23 listopada eksperci, rodzice i młodzież porozmawiają o AI, higienie cyfrowej i bezpieczeństwie w sieci.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#555555;"><strong>„Nastolatki uciekają do AI”, „Telefon był dla&nbsp;niej całym światem”, „Cyfrowy detoks” – to wszystko nagłówki pochodzące z&nbsp;polskich artykułów dotyczących technologii. W debacie publicznej na temat telefonów, internetu i&nbsp;sztucznej inteligencji często dominują silne emocje, skrajne przykłady i&nbsp;narracje podkreślające różnice między pokoleniami. A przecież o&nbsp;technologii można rozmawiać inaczej – spokojnie, otwarcie, z&nbsp;uwzględnieniem różnych perspektyw, bez ignorowania realnych zagrożeń. Co by było, gdyby zamiast skupiać się na obawach postawić na&nbsp;rozmowę, wzajemne zrozumienie i&nbsp;bycie bliżej siebie? Do takiej refleksji zaprasza Fundacja Szkoła z&nbsp;Klasą podczas konferencji EDUMORROW, która odbędzie się online 23 listopada 2026 r. Zapisy już ruszyły!</strong></span></p><p><span style="color:#555555;"><strong>Wielowymiarowe spojrzenie na cyfrowy świat</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">EDUMORROW „Zrozumieć technologię, pozostać człowiekiem” to inicjatywa, która ma na celu spojrzenie na temat technologii z&nbsp;kilku różnych perspektyw: ekspertów i&nbsp;ekspertek, rodziców oraz&nbsp;młodzieży. Organizowane przez&nbsp;Fundację Szkoła z&nbsp;Klasą wydarzenie odbędzie się w&nbsp;poniedziałek, 23.11.2026, w&nbsp;godz. 11:00–18:00 i&nbsp;będzie dostępne online dla&nbsp;wszystkich zainteresowanych. Jest szczególnie rekomendowane rodzicom, nauczycielom i&nbsp;nauczycielkom oraz&nbsp;osobom pracującym z&nbsp;młodymi ludźmi, m.in. w&nbsp;organizacjach pozarządowych. Goście i&nbsp;gościnie konferencji będą rozmawiać o&nbsp;wypływie i&nbsp;roli technologii w&nbsp;życiu codziennym, wychowaniu, pracy i&nbsp;edukacji, a także zwrócą uwagę na wyzwania, które najczęściej towarzyszą młodym jak i&nbsp;dorosłym.</span></p><p><span style="color:#555555;">„Podczas konferencji chcemy pokazać różne punkty widzenia i&nbsp;zachęcić uczestników i&nbsp;uczestniczki do samodzielnego szukania własnych sposobów na racjonalne, świadome i&nbsp;kreatywne korzystanie z&nbsp;sieci. Chcemy wyjść poza&nbsp;skrajne myślenie: technologia jest szansą albo technologia jest zagrożeniem, bo to, czym dla&nbsp;nas będzie, w&nbsp;dużej mierze zależy od tego, jak ją rozumiemy i&nbsp;jak będziemy z&nbsp;niej korzystać” – mówi Agata Łuczyńska, prezeska Fundacji Szkoła z&nbsp;Klasą.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#555555;"><strong>AI, eksperymenty i&nbsp;cyberbezpieczeństwo w&nbsp;programie</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">W programie konferencji EDUMORROW znalazła się m.in. szczegółowa analiza autentycznej pracy domowej napisanej przez&nbsp;AI, prezentacja wyników eksperymentu dwóch rodzin „Dzień bez telefonu”, pojedynek na kreatywność pomiędzy człowiekiem a sztuczną inteligencją, a także warsztat tworzenia kampanii o&nbsp;cyberbezpieczeństwie przy ograniczonym budżecie.</span></p><p><span style="color:#555555;"><strong>Higiena cyfrowa i&nbsp;sekrety internetowego świata młodzieży</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">Rodzicom i&nbsp;nauczycielom szczególnie bliskie mogą być dwie rozmowy dotyczące codziennych wyzwań związanych z&nbsp;obecnością technologii w&nbsp;życiu młodych ludzi. Psycholożka dr Justyna Józefowicz, socjolożka Magdalena Tędziagolska i&nbsp;pedagog Filip Jach porozmawiają o&nbsp;zasadach higieny cyfrowej w&nbsp;domu i&nbsp;szkole oraz&nbsp;o&nbsp;wspieraniu młodych ludzi w&nbsp;świadomym korzystaniu z&nbsp;technologii.</span></p><p><span style="color:#555555;">Z kolei prof. na Wydziale Studiów Edukacyjnych UAM, badacz i&nbsp;trener, Jacek Pyżalski wraz z&nbsp;Magdaleną Radwan-Röhrenschef, socjolożką edukacji, badaczką i&nbsp;ekspertką IBE, podejmą temat internetowego świata dzieci i&nbsp;młodzieży i&nbsp;opowiedzą o&nbsp;tym, czego dorośli nie&nbsp;zawsze dostrzegają lub rozumieją w&nbsp;cyfrowej rzeczywistości swoich dzieci i&nbsp;uczniów.</span></p><p><span style="color:#555555;">“Dzisiejsi nastolatkowie to przedstawiciele pokolenia, które wychowało się funkcjonując w&nbsp;przestrzeni internetowej, która bardzo się zmieniła, szczególnie w&nbsp;ciągu ostatniej dekady. Przestrzeń cyfrowa była dla&nbsp;nich od najmłodszych lat miejscem edukacji i&nbsp;socjalizacji. W takich okolicznościach rodzice i&nbsp;nauczyciele mogą traktować technologię jako wyłącznie źródło ryzyka albo spróbować podjąć z&nbsp;młodymi otwartą i&nbsp;szczerą rozmowę o&nbsp;tym, jak w&nbsp;mądry sposób korzystać ze smartfonów czy innych urządzeń, minimalizując potencjalne szkody” – mówi prof. Jacek Pyżalski z&nbsp;Wydziału Studiów Edukacyjnych UAM w&nbsp;Poznaniu, ekspert Fundacji Szkoła z&nbsp;Klasą.</span></p><p><span style="color:#555555;"><strong>Międzynarodowy zasięg i&nbsp;bezpłatna rejestracja</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">EDUMORROW to konferencja online, organizowana w&nbsp;ramach międzynarodowego programu Be Internet Awesome i&nbsp;polskiej edycji programu edukacyjnego dla&nbsp;szkół Asy Internetu.&nbsp; Wydarzenie odbędzie się w&nbsp;11 krajach Europy Środkowo-Wschodniej i&nbsp;zostanie przetłumaczone na 11 języków. Udział w&nbsp;wydarzeniu jest bezpłatny.</span></p><p><span style="color:#555555;">Zachęcamy do zapisów pod linkiem:&nbsp;</span><a href="https://edumorrow.szkolazklasa.org.pl/"><span style="color:#008259;">https://edumorrow.szkolazklasa.org.pl/</span></a></p><p><span style="color:#555555;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#555555;">O Fundacji</span></p><p><span style="color:#555555;">Misją Fundacji Szkoła z&nbsp;Klasą jest tworzenie pozytywnych i&nbsp;wartościowych doświadczeń edukacyjnych, które wzmacniają odporność psychiczną, uczą krytycznego myślenia, rozwijają ciekawość świata i&nbsp;umiejętność rozumienia jego złożoności. Dzięki 20-letniemu doświadczeniu, eksperckiej wiedzy i&nbsp;zaangażowaniu swojego zespołu Fundacja każdego roku wspiera 10 tysięcy nauczycieli i&nbsp;nauczycielek oraz&nbsp;dociera do około 100 tysięcy uczniów i&nbsp;uczennic w&nbsp;Polsce. Współpracuje też z&nbsp;partnerami z&nbsp;ponad 20 krajów Europy, a w&nbsp;ciągu ostatnich trzech lat w&nbsp;ich wspólnych działaniach wzięły udział 2 miliony młodych osób.</span></p><p><span style="color:#555555;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#555555;">------------------</span></p><p><span style="color:#555555;">Źródło komunikatu prasowego:</span></p><p><span style="color:#555555;">Fundacja Szkoła z&nbsp;Klasą</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Te lekcje dają dzieciom poczucie sprawczości. Trwają zapisy do 19. edycji Kubusiowych Przyjaciół Natury]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15837,te-lekcje-daja-dzieciom-poczucie-sprawczosci-trwaja-zapisy-do-19-edycji-kubusiowych-przyjaciol-natury</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15837,te-lekcje-daja-dzieciom-poczucie-sprawczosci-trwaja-zapisy-do-19-edycji-kubusiowych-przyjaciol-natury</guid>
            <pubDate>Tue, 27 Oct 2026 20:59:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-te-lekcje-daja-dzieciom-poczucie-sprawczosci-trwaja-zapisy-do-19-edycji-kubusiowych-przyjaciol-nat-1793131369.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Trwa nabór do 19. edycji Kubusiowych Przyjaciół Natury – największego w Polsce programu ekologicznej edukacji dla przedszkoli i klas I-III. Dzieci uczą się tam dbać o środowisko przez zabawę, eksperymenty i misje, a szkoły oraz przedszkola otrzymują bezpłatne materiały dydaktyczne.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Proekologicznych nawyków można uczyć dzieci w nudny sposób, a można też w stylu Kubusiowych Przyjaciół Natury - czyli przez zabawę, koleżeńską współpracę, gry oraz eksperymenty. Kubusiowi Przyjaciele Natury to największa tego typu inicjatywa edukacyjna w Polsce. Przez prawie 20 lat wzięło w niej udział ponad 12 mln dzieci, a teraz trwają zapisy do najnowszej edycji. Szkoły i przedszkola, które wezmą udział w programie, dostaną bezpłatny pakiet materiałów dydaktycznych. Dzięki nim nauczyciele nie tylko wytłumaczą dzieciom najważniejsze zagadnienia, ale przede wszystkim pokażą im, że ich działania mają znaczenie dla natury. Zobacz, jak dzieci uczą się o dbać o środowisko razem z Kubusiem i dlaczego warto dołączyć do programu.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Sprawdzona wiedza w atrakcyjnej formie</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Każda placówka zapisana do programu otrzymuje bezpłatny pakiet merytorycznych materiałów edukacyjnych, nad których powstawaniem czuwali metodyk, psycholog oraz eksperci w dziedzinie zrównoważonego rozwoju UNEP/GRID-Warszawa, organizacji wspierającej misję Programu Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Środowiska. Partnerem projektu jest również organizacja odzysku opakowań REKOPOL.</span></p><p><span style="color:#212121;">Wiadomo jednak, że w przypadku najmłodszych nawet najlepiej opracowana wiedza teoretyczna to za mało. Lekcje są więc skonstruowane tak, aby angażować emocje, zmysły, pobudzać kreatywność oraz pracować na naturalnej, dziecięcej ciekawości świata.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Zajęcia opierają się na prostej, ale bardzo skutecznej i atrakcyjnej formule. Dzieci otrzymują specjalne &gt;&gt;Wezwania do Misji&lt;&lt; od przyjaznego bohatera - Kubusia. Jedna lekcja to jedna misja. Podczas misji dzieci przyswajają wiedzę w najróżniejszych formach - są zajęcia ruchowe, układanie puzzli, rozwiązywanie quizów, oglądanie filmów edukacyjnych, śpiewanie piosenek, prace manualne (np. wycinanki, wyklejanie kolaży czy samodzielne hodowanie pietruszki). Dzięki temu dzieci nie czują się przytłoczone ilością nowych informacji” - mówi Daniel Karaś, Manager ds. CSR i rzecznik prasowy Grupy Maspex, organizatora Kubusiowych Przyjaciół Natury.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dzięki programowi pedagodzy dostają kreatywne wsparcie szczególnie potrzebne przy trudniejszych tematach związanych ze środowiskiem, takich jak ślad węglowy, recykling czy odnawialne źródła energii.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Ekomisje nie tylko dostarczają dzieciom konkretnej wiedzy, ale przede wszystkim uczą je, że indywidualne wybory mają znaczenie, a moc działań grupy może również wpływać na otaczający nas świat (choćby ten najbliższy).&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„W programie Kubusiowi Przyjaciele Natury nauczyciel jest przewodnikiem, który pomaga dzieciom zrozumieć reguły proekologicznego podejścia do życia, ale bez wyręczania. Na przykład w ramach lekcji &gt;&gt;Misja Dom: Na tropie ekonawyków&lt;&lt; podczas wspólnej burzy mózgów dzieci same wymyślają to, co same chciałyby zmienić. Nauczyciel jednak uspokaja, że bardzo trudno wprowadzić wszystkie zmiany od razu, dlatego prosi uczniów o wybranie sobie na początek dwóch konkretnych proekologicznych działań, które chcieliby wdrożyć. Rozdaje Karty &gt;&gt;Kubusiowego Przyjaciela Natury&lt;&lt; i prosi o narysowanie swoich postanowień. Można je wyciąć i przykleić w odpowiednie miejsca w domu, żeby lepiej o nich pamiętać. Co daje taka metoda pracy z dzieckiem? Po pierwsze ściąga z naszej pociechy niepotrzebną presję (&gt;&gt;tyle rzeczy muszę zmienić!&lt;&lt;), po drugie daje jej poczucie realnego wpływu na kawałek swojego życia. Dziecko samo decyduje, od której zmiany zacząć. Po trzecie wzmacnia motywację wewnętrzną, która zwiększa prawdopodobieństwo sukcesu, bo uczy odpowiedzialności i zaufania do samego siebie: jeśli sam się ze sobą na coś umawiasz, to jest to ważne - zmieniasz coś, bo chcesz to zmienić, a nie dlatego, że kazał ci nauczyciel” - tłumaczy psycholożka Urszula Młodnicka, jedna z ekspertek czuwających nad jakością materiałów edukacyjnych w programie Kubusiowi Przyjaciele Natury.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Po każdej zrealizowanej lekcji-misji uczeń zdobywa kubusiową odznakę. Taka forma nagrody wzmacnia u dzieci poczucie, że drobne, codzienne gesty mają znaczenie, a karta z 11 naklejkami, bo tyle misji przewiduje program, napawa dumą.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Jak dołączyć do Kubusiowych Przyjaciół Natury i otrzymać na koniec certyfikaty?</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Zgłoszenie przedszkola lub szkoły podstawowej do programu jest całkowicie bezpłatne. Zapisy odbywają się przez&nbsp;</span><a href="https://przyjacielenatury.pl/zglos-placowke/"><span style="color:#3F51B5;">oficjalną stronę programu</span></a><span style="color:#212121;">.</span></p><p><span style="color:#212121;">Po wypełnieniu formularza placówka dostaje drogą mailową komplet bezpłatnych pomocy dydaktycznych: 11 scenariuszy lekcji, karty pracy, audiobooki, piosenki, materiały multimedialne.</span></p><p><span style="color:#212121;">Aby otrzymać oficjalny certyfikat oraz imienne dyplomy dla dzieci, wystarczy w trakcie roku szkolnego zrealizować minimum 2 dowolne misje i wypełnić na stronie programu krótką ankietę podsumowującą.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>O programie:</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Kubusiowi Przyjaciele Natury to jeden z największych ogólnopolskich programów edukacyjnych dla przedszkoli oraz - od 2019 roku - również dla szkół podstawowych (klasy I-III), poświęcony tematyce ekologicznej, organizowany przez Grupę Maspex wraz z marką Kubuś. W tym roku, po raz 19., dzieci z przedszkoli i szkół podstawowych w całym kraju wezmą udział w zajęciach tematycznych, podczas których nauczą się troszczyć o środowisko naturalne, poznają podstawowe zasady ekologii, dowiedzą się, dlaczego warto jeść owoce i warzywa oraz poznają korzyści płynące z ruchu. Każda placówka, która bierze udział w programie „Kubusiowi Przyjaciele Natury”, otrzymuje bezpłatny pakiet profesjonalnych materiałów edukacyjnych przygotowany przez metodyka, psychologa oraz ekspertów w dziedzinie zrównoważonego rozwoju UNEP/GRID-Warszawa. Przedszkola i szkoły podstawowe otrzymują materiały w formie elektronicznej. Nauczyciele, dzięki specjalnemu folderowi ze scenariuszami lekcji i pomocami dydaktycznymi, mogą przygotowywać ciekawe i pasjonujące zajęcia. Po zrealizowaniu scenariuszy lekcyjnych każda placówka nabywa prawo do posługiwania się specjalnym certyfikatem przyznającym oficjalny tytuł „Kubusiowych Przyjaciół Natury”.</span></p><p><span style="color:#212121;">KONTAKT:</span></p><p><span style="color:#212121;">Paulina Młyńska-Michalik</span></p><p><span style="color:#212121;">PR Manager</span></p><p><span style="color:#212121;">dotrelations</span></p><p><span style="color:#212121;">tel. 509 042 682</span></p><p><span style="color:#212121;">e-mail:&nbsp;</span><a href="mailto:paulina.mlynska-michalik@dotrelations.pl"><span style="color:#3F51B5;">paulina.mlynska-michalik@dotrelations.pl</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Daniel Karaś</span></p><p><span style="color:#212121;">Rzecznik Prasowy i Manager ds.&nbsp;CSR Grupy Maspex</span></p><p><span style="color:#212121;">tel. 33 870 84 55</span></p><p><span style="color:#212121;">e-mail:&nbsp;</span><a href="mailto:d.karas@maspex.com"><span style="color:#3F51B5;">d.karas@maspex.com</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Grupa Maspex</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Co trzecie gospodarstwo domowe we Wrocławiu jest jednoosobowe. Jak single zmieniają rynek mieszkaniowy?]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15834,co-trzecie-gospodarstwo-domowe-we-wroclawiu-jest-jednoosobowe-jak-single-zmieniaja-rynek-mieszkaniowy</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15834,co-trzecie-gospodarstwo-domowe-we-wroclawiu-jest-jednoosobowe-jak-single-zmieniaja-rynek-mieszkaniowy</guid>
            <pubDate>Tue, 27 Oct 2026 20:20:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-co-trzecie-gospodarstwo-domowe-we-wroclawiu-jest-jednoosobowe-jak-single-zmieniaja-rynek-mieszkanio-1793129483.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>We Wrocławiu niemal co trzecie gospodarstwo domowe jest jednoosobowe, a w całej Polsce takich gospodarstw szybko przybywa. To zmienia rynek mieszkań: rośnie popyt na funkcjonalne lokale 30–45 mkw. i dobrze zaprojektowane dwa pokoje.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Polacy coraz częściej mieszkają samodzielnie. Według danych GUS w 2025 roku jednoosobowe gospodarstwa w Polsce stanowiły już 27% wszystkich gospodarstw objętych badaniem budżetów gospodarstw domowych. We Wrocławiu, zgodnie z wynikami ostatniego spisu powszechnego, niemal co trzecie gospodarstwo tworzyła jedna osoba. Dla deweloperów to wyraźny sygnał, że rośnie grupa klientów, którzy utrzymują mieszkanie za jedną pensję i kupują je z myślą tylko o sobie. W praktyce oznacza to popyt skupiony w przedziale 30-45 mkw. – przedziale, w którym każdy metr musi mieć konkretną funkcję.</strong></p><h2><strong>Coraz więcej Polaków mieszka samodzielnie</strong></h2><p style="text-align:justify;">Model gospodarstwa domowego w Polsce stopniowo się zmienia. Z danych GUS wynika, że w 2015 roku gospodarstwa jednoosobowe stanowiły 20,1% objętych badaniem, podczas gdy w 2025 roku ich udział wyniósł już 27%. Długofalowy trend potwierdzają również dane Narodowego Spisu Powszechnego. Między 2011 a 2021 rokiem udział gospodarstw jednoosobowych w Polsce zwiększył się z 20,3 do 22,7%, a w miastach z 23,2 do 27%.</p><p style="text-align:justify;">Zjawisko jest szczególnie widoczne w dużych ośrodkach miejskich. We Wrocławiu, według NSP 2021, jednoosobowe gospodarstwa stanowiły około 32,1% wszystkich gospodarstw domowych. Oznacza to, że niemal co trzecie gospodarstwo w stolicy Dolnego Śląska tworzyła jedna osoba.</p><p style="text-align:justify;">Za tymi statystykami kryją się różne historie i potrzeby. Samodzielnie mieszkają zarówno młodzi profesjonaliści rozpoczynający karierę zawodową, osoby świadomie wybierające życie w pojedynkę, jak i seniorzy czy osoby po zakończeniu wieloletnich związków. Nie jest to więc jednolita grupa nabywców, a jej rosnące znaczenie stawia przed rynkiem mieszkaniowym nowe wyzwania.</p><h2><strong>Singiel nie zawsze szuka kawalerki</strong></h2><p style="text-align:justify;">Przez lata mieszkanie dla jednej osoby kojarzyło się przede wszystkim z kawalerką. Dziś takie podejście coraz częściej okazuje się niewystarczające. Praca hybrydowa, potrzeba oddzielenia przestrzeni prywatnej od zawodowej czy chęć posiadania dodatkowego pokoju sprawiają, że również osoby mieszkające samodzielnie mogą poszukiwać lokali dwupokojowych. Istotny staje się nie tylko metraż, ale przede wszystkim sposób jego wykorzystania.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Zmienia się samo rozumienie mieszkania dla jednej osoby. Nie musi być ono rozwiązaniem przejściowym ani kompromisem pomiędzy ceną a wygodą. Dla wielu naszych klientów nowe mieszkanie jest przestrzenią, w której planują spędzić kolejne lata, rozwijać karierę, pracować i realizować swoje zainteresowania. Dlatego coraz większego znaczenia nabierają przemyślane układy funkcjonalne, możliwość elastycznej aranżacji wnętrza oraz rozwiązania, które pozwalają dostosować mieszkanie do zmieniającego się stylu życia</i> – mówi&nbsp; Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg.</p><p style="text-align:justify;">Zmiany te mają&nbsp;wpływ również na strukturę oferty deweloperskiej. Obok klasycznych mieszkań rodzinnych istotną rolę odgrywają kompaktowe lokale z wyraźnym podziałem na strefę dzienną i prywatną. W praktyce dobrze zaprojektowane mieszkanie dwupokojowe może odpowiadać potrzebom osoby mieszkającej samodzielnie, zapewniając jednocześnie większą elastyczność w przyszłości.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Demografia zmienia strukturę rynku mieszkaniowego</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Rosnąca liczba jednoosobowych gospodarstw domowych to nie tylko zmiana społeczna, ale również istotny czynnik kształtujący zapotrzebowanie na mieszkania. Coraz mniejsza liczba osób przypadających na jedno gospodarstwo oznacza, że popyt na samodzielne lokale może rosnąć nawet przy stabilnej liczbie mieszkańców. Dla deweloperów to wyzwanie, które wymaga spojrzenia na rynek nie tylko przez pryzmat liczby ludności, ale także zmieniającej się struktury gospodarstw domowych.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Jest to szczególnie widoczne w dużych miastach, takich jak Wrocław, gdzie już niemal co trzecie gospodarstwo jest jednoosobowe. Oznacza to potrzebę większego zróżnicowania oferty mieszkaniowej. Obok dużych mieszkań dla rodzin coraz ważniejszą rolę mogą odgrywać kompaktowe lokale jedno- i dwupokojowe, odpowiadające zarówno na potrzeby osób rozpoczynających samodzielne życie, jak i tych, które świadomie wybierają mieszkanie w pojedynkę.</p><p style="text-align:justify;">– <i>Zmiany demograficzne pokazują, że nie możemy już projektować mieszkań wyłącznie z myślą o tradycyjnym modelu rodziny. Coraz większe znaczenie ma różnorodność potrzeb i etapów życia naszych klientów. Widzimy przestrzeń zarówno dla funkcjonalnych kawalerek, jak i mieszkań dwupokojowych, które zapewniają większą swobodę aranżacji. Na ten trend odpowiadamy m.in. w inwestycji Apartamenty Krakowska we Wrocławiu, gdzie w ofercie znajdują się mieszkania jednopokojowe o powierzchni&nbsp;</i>27<i>–</i>32<i> mkw. oraz lokale dwupokojowe o metrażach około 35–50 mkw. Chcemy, aby kupujący mogli dopasować przestrzeń do własnego stylu życia, a nie odwrotnie</i> – komentuje Joanna Chojecka.</p><p style="text-align:justify;">Struktura gospodarstw domowych może stać się jednym z ważniejszych czynników wpływających na planowanie nowych inwestycji. Coraz większego znaczenia nabierać będzie elastyczność projektowania i umiejętność odpowiadania na potrzeby społeczeństwa, w którym samodzielne mieszkanie staje się coraz powszechniejszym modelem życia.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ciepłe kapcie do domu - innowacyjne materiały i komfort w domowym zaciszu]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15824,cieple-kapcie-do-domu-innowacyjne-materialy-i-komfort-w-domowym-zaciszu</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15824,cieple-kapcie-do-domu-innowacyjne-materialy-i-komfort-w-domowym-zaciszu</guid>
            <pubDate>Mon, 26 Oct 2026 21:28:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-cieple-kapcie-do-domu-innowacyjne-materialy-i-komfort-w-domowym-zaciszu-1793046681.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ciepłe kapcie do domu to dziś połączenie wygody, termoregulacji i nowoczesnych materiałów, które chronią stopy przed zimnem bez przegrzewania. W ofercie CCC znajdziesz modele z wełny, pianki EVA i miękkich ociepleń, łączące komfort z modnym wyglądem.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Gdy za oknem temperatura spada, a podłogi stają się chłodne, twoje stopy potrzebują natychmiastowej troski i miękkiego otulenia. Właściwe obuwie domowe chroni cię przed przeziębieniem, a jednocześnie pozwala zrzucić zmęczenie po powrocie z pracy. Nowe fasony łączą ergonomię z materiałami, które gwarantują skuteczną izolację termiczną bez przegrzewania skóry. Wybierając przemyślane rozwiązania, dbasz nie tylko o wygodę, lecz także o prawidłową postawę całego ciała. Poznaj nowoczesne technologie i przekonaj się, jak drobna zmiana potrafi zamienić każdy wieczór w relaksujący rytuał.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Czy klasyczne kapcie z wełny to nadal najlepszy wybór na zimowe wieczory?</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Naturalna wełna owcza pozostaje jednym z najbardziej niezawodnych surowców grzewczych, choć zyskuje wsparcie oddychających membran. Ten tradycyjny materiał wyróżnia się termoregulacją, dzięki czemu twoje stopy zachowują przyjemne ciepło bez ryzyka przegrzania. Wybierając wysokogatunkowe ciepłe kapcie do domu dostępne pod adresem&nbsp;</span><a href="https://ccc.eu/pl/pl/c/damskie/buty/kapcie"><span style="color:#3F51B5;">https://ccc.eu/pl/pl/c/damskie/buty/kapcie</span></a><span style="color:#212121;">, zyskujesz barierę termiczną, a także właściwości antybakteryjne i hipoalergiczne. Włókna wełniane pochłaniają nadmiar wilgoci i odprowadzają ją na zewnątrz, zapobiegając powstawaniu nieprzyjemnych zapachów. W połączeniu ze sprężystą podeszwą z pianki EVA zyskujesz parę, która doskonale amortyzuje kroki na twardym parkiecie. Jakie zalety oferują ciepłe bambosze damskie z wysokiej jakości ociepleniem?</span></p><p><span style="color:#212121;">Ciepłe bambosze damskie z zaawansowanym ociepleniem gwarantują optymalną temperaturę, osłaniając stopę ponad kostkę przed chłodnymi powiewami powietrza. Wypełnienia z puszystych włókien syntetycznych tworzą mikroskopijne komory, które błyskawicznie kumulują naturalne ciepło ciała. Miękka wkładka dopasowuje się do kształtu podbicia, co widocznie odciąża mięśnie po całym dniu chodzenia. Zastosowane tekstylia sprawiają ponadto, że obuwie pozostaje lekkie i nie ogranicza twojej swobody ruchów. Analizując parametry poszczególnych fasonów, bez trudu zauważysz cechy odpowiadające za wyjątkowy komfort:</span></p><ul><li data-list-item-id="e82c6389bc521c92777a5c7fcbbd510b5">Skuteczna izolacja termiczna, blokująca chłód płynący z zimnych kafelków.</li><li data-list-item-id="eb40142bba36dec81fc25f8ff1091c4f1">Anatomiczne dopasowanie do stopy, które zapobiega otarciom i stabilizuje piętę.</li><li data-list-item-id="e763f109b5e95af1893ae1026896cb021">Puszyste wykończenie wnętrza, dające uczucie miękkości przy każdym kroku.</li></ul><p><span style="color:#212121;"><strong>Jak wybrać idealne ciepłe kapcie damskie łączące styl z funkcjonalnością?</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Udany kompromis między estetyką a wygodą osiągniesz, łącząc modny krój ze stabilnym spodem oraz przyjemnymi w dotyku materiałami. Przemyślane propozycje oferuje marka Home&amp;Relax, stawiająca na minimalistyczny styl, miękkie tkaniny i lekkość. Z kolei w kolekcji DeeZee odkryjesz warianty z efektownym futerkiem, które ciekawie dopełnią twoje domowe stylizacje. Natomiast brand JENNY proponuje ponadczasową elegancję z ergonomiczną wkładką, przynosząc ulgę podczas krzątania się po mieszkaniu. Wszystkie te kolekcje wygodnie zamówisz w sklepie internetowym CCC, dobierając fason pasujący do ulubionego dresu.</span></p><p><span style="color:#212121;">Dobre obuwie domowe to znacznie więcej niż zwykły dodatek, gdyż bezpośrednio wpływa na twoje codzienne samopoczucie. Wybierając modele wykonane z innowacyjnych surowców, zyskujesz pewność stabilnego chodu oraz przyjemne ciepło przez całą zimę. Zamiast zgadzać się na kompromisy, wybierz wariant harmonijnie łączący trwałość, lekkość i estetyczny wygląd. Twoje stopy zasługują na odpowiednie wsparcie, dzięki któremu każdy powrót do mieszkania przyniesie zasłużone odprężenie. Wystarczy jedna dobrze dobrana para pantofli, by chłodne poranki i wieczory stały się synonimem prawdziwego relaksu.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: CCC</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Dzieci potrzebują atrakcyjnej alternatywy dla ekranów. Aktywność fizyczna może być jedną z nich]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15829,dzieci-potrzebuja-atrakcyjnej-alternatywy-dla-ekranow-aktywnosc-fizyczna-moze-byc-jedna-z-nich</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15829,dzieci-potrzebuja-atrakcyjnej-alternatywy-dla-ekranow-aktywnosc-fizyczna-moze-byc-jedna-z-nich</guid>
            <pubDate>Mon, 26 Oct 2026 20:47:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-dzieci-potrzebuja-atrakcyjnej-alternatywy-dla-ekranow-aktywnosc-fizyczna-moze-byc-jedna-z-nich-1793047772.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Dzieci spędzają przed ekranami średnio kilka godzin dziennie, a tylko 17 proc. spełnia zalecenia WHO dotyczące ruchu. Eksperci i MEN przekonują, że potrzebne są nie tylko ograniczenia mediów społecznościowych, ale też atrakcyjna alternatywa: sport, zabawa i wsparcie dorosłych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Dzieci spędzają przed ekranami po kilka godzin dziennie, często kosztem aktywności fizycznej, rozwijania zainteresowań czy&nbsp;spotkań z&nbsp;rówieśnikami. W Polsce zaledwie 17 proc. z&nbsp;nich spełnia zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące codziennego ruchu – wskazuje badanie Global Matrix 4.0. Zdaniem ekspertów ograniczenie dostępu do mediów społecznościowych może pomóc, ale nie&nbsp;rozwiąże całkowicie problemu. Jednocześnie&nbsp;potrzebne są atrakcyjne alternatywy dla&nbsp;ekranów w&nbsp;świecie offline i&nbsp;wsparcie ze strony dorosłych.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–<i> Nie mam żadnych wątpliwości, że powinniśmy ograniczać dzieciom dostęp do mediów społecznościowych. Bardzo ważne jest, żeby nie&nbsp;miały dostępu do treści, które absolutnie nie&nbsp;są dostosowane do ich wieku. Pornografia, przemoc, patostreaming – tego jest mnóstwo w&nbsp;mediach elektronicznych. Apelujemy do rodziców, żeby to oni byli pierwszą kontrolą, ale również państwo musi reagować i&nbsp;ograniczać dzieciom dostęp do mediów społecznościowych do 15. roku życia</i> – mówi agencji Newseria Katarzyna Lubnauer, sekretarz stanu w&nbsp;Ministerstwie Edukacji Narodowej.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Z najnowszego Eurobarometru wynika, że europejscy nastolatkowie w&nbsp;wieku 13–18 lat spędzają w&nbsp;mediach społecznościowych średnio 2,6 godziny dziennie. Z platform społecznościowych korzystają jednak także młodsze dzieci, mimo ograniczeń wiekowych obowiązujących w&nbsp;wielu serwisach. Według ubiegłorocznego raportu „Internet dzieci” z&nbsp;serwisów społecznościowych i&nbsp;komunikatorów przeznaczonych dla&nbsp;osób od 13. roku życia korzysta 58 proc. polskich dzieci w&nbsp;wieku 7–12 lat, czyli ok. 1,4 mln.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Dzieci korzystają z&nbsp;ekranów średnio pięć godzin dziennie. To oznacza, że nie&nbsp;mają czasu na przykład na aktywność fizyczną. Scrollowanie zmniejsza też chęć do uprawiania sportu –</i> ocenia Justyna Rysiak, prezeska Fundacji MultiSport. – <i>Raporty pokazują, że im więcej czasu spędzamy przed ekranami, tym mniej się ruszamy.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Według Eurobarometru europejscy nastolatkowie spędzają przed ekranami średnio cztery i&nbsp;pół godziny dziennie w&nbsp;dni szkolne i&nbsp;ponad sześć godzin w&nbsp;weekendy. Co piąty badany (21 proc.) przyznaje, że korzystanie z&nbsp;technologii ogranicza mu czas na rozwijanie zainteresowań, a&nbsp;po 19 proc. – na aktywność fizyczną i&nbsp;spotkania z&nbsp;przyjaciółmi poza&nbsp;internetem.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Aktywność fizyczna jest ważna dla&nbsp;rozwoju młodego człowieka, jego kompetencji poznawczych i&nbsp;tego, jak się uczy. Dziecko powinno spędzać jak najwięcej czasu na nauce, a zapominamy, że dzięki aktywności fizycznej jego mózg pracuje sprawniej, co pozwala osiągać lepsze wyniki. Ruch ma też bezpośrednie przełożenie na zdrowie psychiczne i&nbsp;dobrostan dzieci. Badania pokazują, że brak aktywności fizycznej zwiększa ryzyko na przykład zaburzeń depresyjnych –</i> wskazuje Justyna Rysiak.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, aby dzieci i&nbsp;młodzież w&nbsp;wieku 5–17 lat podejmowały średnio co najmniej 60 minut dziennie aktywności fizycznej o&nbsp;umiarkowanej lub dużej intensywności. Z&nbsp;badań prowadzonych przez&nbsp;AWF w&nbsp;Warszawie w&nbsp;ramach projektu „WF z&nbsp;AWF” wynika, że 94 proc. dzieci nie&nbsp;ma wystarczających kompetencji ruchowych. Coraz częściej towarzyszą temu problemy z&nbsp;nadwagą.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Robimy testy sprawnościowe dla&nbsp;dzieci w&nbsp;klasach od czwartej do ósmej i&nbsp;przyglądamy się temu, jakie wyniki mają dzieci od klasy pierwszej do trzeciej. Stwierdzamy, że jest źle, dramatycznie źle. Co więcej, jedna trzecia dzieci w&nbsp;klasach I–III cierpi na nadwagę lub otyłość. Dlatego tak ważne jest zdrowe odżywianie, ale też to, żeby WF był atrakcyjny</i> – ocenia Katarzyna Lubnauer.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Od września 2025 roku w&nbsp;szkołach obowiązuje nowa podstawa programowa wychowania fizycznego. Kładzie ona większy nacisk na podstawowe umiejętności ruchowe, regularną aktywność i&nbsp;udział wszystkich uczniów w&nbsp;zajęciach, a&nbsp;także na edukację w&nbsp;terenie i&nbsp;aktywność w&nbsp;formie zabawy. Obowiązkowe testy sprawnościowe, które wcześniej przechodziły tylko starsze roczniki, objęły także klasy I–III. Ich wyniki mają pomagać w&nbsp;ocenie rozwoju fizycznego dzieci.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–<i>&nbsp;WF w&nbsp;dzisiejszych czasach jest kluczowy, bo mało dzieci poza&nbsp;szkołą ćwiczy i&nbsp;spędza czas na świeżym powietrzu. Na pewno warto zapisywać je na zajęcia sportowe, warto też, żeby całe rodziny spędzały weekendy na świeżym powietrzu&nbsp;</i>– przekonuje wiceministra edukacji narodowej. – <i>W przedszkolach obowiązują już ograniczenia dotyczące ekranów, a równocześnie konieczność codziennej aktywności na zewnątrz. Musimy pokazać, że jest alternatywa, że przestrzeń internetowa nie&nbsp;jest jedyną, w&nbsp;której można się dobrze bawić.</i></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">–<i> Sami jako dorośli nie&nbsp;lubimy zakazów, więc ważne jest, żeby dawać dzieciom alternatywę dla&nbsp;czasu spędzanego przed ekranami. Korzystanie z&nbsp;telefonów jest dla&nbsp;mózgu natychmiast nagradzające, powoduje m.in. uwalnianie się dopaminy i&nbsp;stymuluje układ nagrody. Chodzi o&nbsp;to, żeby dać dzieciom równie atrakcyjną alternatywę, na przykład w&nbsp;postaci zajęć sportowych</i> – podkreśla Justyna Rysiak.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Fundacja MultiSport realizuje program Aktywne Szkoły MultiSport w&nbsp;ok. 100 szkołach na terenie 12 województw. W 2025 roku uczestniczyło w&nbsp;nim 8,3 tys. uczniów. Zajęcia WF-u&nbsp;w&nbsp;ramach programu odbywają się w&nbsp;klubach fitness, gdzie młodzież może spróbować m.in. tańca, ogólnorozwojowych treningów wytrzymałościowo-siłowych czy zajęć Body &amp; Mind, wyróżniających się niską lub umiarkowaną intensywnością, skupionych na jednoczesnej pracy nad ciałem i&nbsp;umysłem.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Aby zaprojektować aktywność fizyczną, która jest przyjemna dla&nbsp;dziecka, musimy znać jego potrzeby, zapytać, co lubi. W przypadku małych dzieci wprowadzamy aktywność, która nie&nbsp;opiera się na rywalizacji, tylko pokazuje, że ruch jest przyjemnością. Staramy się zachęcać je do niego poprzez zabawę, czasem nawet przez&nbsp;gry podwórkowe. W przypadku nastolatków widzimy, że modny jest fitness, więc wprowadzamy na zajęcia WF-u formy ruchu, które są dla&nbsp;nich atrakcyjne –</i> tłumaczy prezeska Fundacji MultiSport.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">W badaniach ewaluacyjnych programu Aktywne Szkoły MultiSport ponad połowa uczniów deklaruje, że dzięki udziałowi w&nbsp;nim częściej wybiera aktywność fizyczną w&nbsp;czasie wolnym, a co czwarty uczeń przyznaje, że zajęcia pomagają mu lepiej radzić sobie ze stresem. Efekty zauważają też rodzice: 80 proc. dostrzega u&nbsp;dziecka poprawę samooceny, a&nbsp;ponad 70 proc. większą chęć do aktywności fizycznej.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">O tym, jak chronić zdrowie psychiczne dzieci i&nbsp;młodzieży w&nbsp;świecie zdominowanym przez&nbsp;technologie, rozmawiano 16 października podczas Europejskiego Forum Nowych Idei w&nbsp;Sopocie. Panel „Ekrany, emocje, edukacja: jak zadbać o&nbsp;dobrostan psychiczny dzieci i&nbsp;młodzieży?” poświęcono m.in. roli rodziców i&nbsp;szkoły, edukacji cyfrowej oraz&nbsp;znaczeniu aktywności fizycznej jako alternatywy dla&nbsp;czasu spędzanego przed ekranami.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Przemoc nie zawsze zostawia widoczne ślady. „Oda do perforacji” otwiera ważną rozmowę]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15819,przemoc-nie-zawsze-zostawia-widoczne-slady-oda-do-perforacji-otwiera-wazna-rozmowe</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15819,przemoc-nie-zawsze-zostawia-widoczne-slady-oda-do-perforacji-otwiera-wazna-rozmowe</guid>
            <pubDate>Mon, 26 Oct 2026 20:21:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-przemoc-nie-zawsze-zostawia-widoczne-slady-oda-do-perforacji-otwiera-wazna-rozmowe-1793042943.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>We Wrocławiu odbyła się premiera „Ody do perforacji” – spektaklu, który mówi o przemocy psychicznej, kontroli i gaslightingu, a nie tylko o jej widocznych skutkach. Twórczynie chcą, by sztuka stała się impulsem do rozmowy, reakcji i wsparcia dla osób doświadczających przemocy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Przemoc domowa nie zawsze zaczyna się od pięści. Czasem przybiera formę kontroli, izolowania od bliskich czy słów, które podważają wiarę we własne odczucia. O tych mniej widocznych mechanizmach, odzyskiwaniu sprawczości i roli świadków opowiada „Oda do perforacji” – oddolny projekt społeczno-edukacyjny zainicjowany przez Sarę Olenę Korzonkowską i Ninę Garstecką. Czerpiąc z własnych doświadczeń trudnych relacji, inicjatorki postanowiły przekuć je w działanie na rzecz innych.&nbsp;</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>10 października 2026 roku w Starym Klasztorze we Wrocławiu, pod patronatem Centrum Praw Kobiet,&nbsp;</strong>odbyła się premiera spektaklu, która stała się okazją nie tylko do spotkania ze sztuką, ale również do publicznej rozmowy o przemocy, jej konsekwencjach i możliwościach udzielania pomocy. Obecność osób i środowisk zaangażowanych w działania społeczne, pomocowe i edukacyjne podkreśliła znaczenie współpracy w tworzeniu przestrzeni, w której osoby doświadczające przemocy mogą znaleźć wsparcie.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Mechanizmy, które trudno rozpoznać</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Przemoc nie zawsze pozostawia widoczne ślady na ciele. Często przybiera formy, które trudno jednoznacznie rozpoznać, zwłaszcza na wczesnym etapie relacji. Może zaczynać się od kontroli telefonu, wydatków czy ubioru, a także stopniowego ograniczania kontaktów z rodziną i przyjaciółmi.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Jednym z mechanizmów przemocy psychicznej jest <i>gaslighting</i> – podważanie odczuć i oceny rzeczywistości drugiej osoby. Słowa takie jak „przesadzasz”, „źle to odbierasz” czy „to przez ciebie” mogą z czasem sprawić, że zaczyna ona wątpić we własne emocje i osąd sytuacji.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Przemoc psychiczna może obejmować również manipulację, poniżanie, przerzucanie odpowiedzialności za konflikty czy naprzemienne okazywanie bliskości i odrzucenia. Osoba doświadczająca takich zachowań może coraz więcej energii poświęcać na unikanie konfliktów i odzyskiwanie chwilowego poczucia bezpieczeństwa. Strach, poczucie winy, zależność finansowa czy obawa przed reakcją partnera mogą utrudniać szukanie pomocy i przerwanie krzywdzącej relacji.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Dlatego inicjatorki projektu zachęcają: by zamiast pytać <i>„dlaczego ona nie odchodzi?”</i>, zastanowić się, co sprawia, że odejście jest tak trudne, jak zapewnić osobie doświadczającej przemocy bezpieczne wsparcie i co może zrobić świadek, który zauważa niepokojące sygnały.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Przemoc nie ma płci</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Choć „Oda do perforacji” koncentruje się na losach kobiet, przesłanie inicjatywy jest szersze. Przemoc może dotyczyć także mężczyzn i dzieci, a każda osoba, która jej doświadcza, zasługuje na wysłuchanie i pomoc.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– <i>Chciałybyśmy, żeby „Oda do perforacji” była impulsem do rozmowy o przemocy w szerszym wymiarze. Opowiadamy o kobietach, ponieważ to ich doświadczenia i nasza własna droga stały się punktem wyjścia do stworzenia spektaklu. Pamiętajmy jednak, że przemoc nie ma płci. Krzywdzenia może doświadczać kobieta, mężczyzna czy dziecko. Każda z tych osób zasługuje na to, by jej uwierzyć, potraktować ją poważnie i pomóc jej znaleźć bezpieczne wyjście z sytuacji. Najważniejsze jest dla nas to, żebyśmy nauczyli się dostrzegać przemoc i nie pozostawiali osób, które jej doświadczają, samych sobie</i> – podkreśla <strong>Nina Garstecka, managerka projektu</strong>.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Od osobistego doświadczenia do wspólnego działania</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Drogi Sary Oleny Korzonkowskiej, autorki i reżyserki spektaklu, oraz Niny Garsteckiej, managerki projektu, skrzyżowały się w punkcie konsultacyjnym wrocławskiego Oddziału Centrum Praw Kobiet. Wspólne przeżycia i droga do odzyskania równowagi stały się impulsem do stworzenia oddolnej inicjatywy, która poprzez sztukę podejmuje temat przemocy i wsparcia osób jej doświadczających.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– <i>Gdy szukałyśmy wsparcia w Centrum Praw Kobiet, zrozumiałyśmy, jak potężną barierą jest samotność w cierpieniu. Poprzez „Odę do perforacji” chcemy pokazać, że przeżyte cierpienie nie musi oznaczać bezsilności, ale może stać się punktem wyjścia do budowania solidarności i niesienia pomocy innym</i> – mówi <strong>Nina Garstecka</strong>.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">„Oda do perforacji” powstała z potrzeby zabrania głosu<strong>&nbsp;</strong>na temat przemocy, przełamania milczenia i stworzenia przestrzeni do rozmowy o doświadczeniach, które często pozostają niewidoczne dla otoczenia.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">–<strong>&nbsp;</strong><i>Dopóki o przemocy mówimy szeptem, daje ona sprawcom przewagę. Sztuka pozwala głośno nazwać to, co przez lata było ukrywane i może dać odwagę do wykonania pierwszego kroku w stronę zmiany</i><strong>&nbsp;</strong>– dodaje<strong> Sara Olena Korzonkowska, autorka i reżyserka spektaklu.</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Teatr, który staje się głosem sprzeciwu</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">W centrum opowieści znajdują się cztery kobiety, których historie łączy doświadczenie przemocy i tragiczny finał – śmierć samobójcza. Ich losy ukazują różne oblicza przemocy psychicznej i fizycznej. stopniowe odbieranie podmiotowości oraz niszczenie poczucia własnej wartości. „Oda do perforacji” pokazuje relacje, w których bliskość zostaje wypaczona, a miłość staje się narzędziem kontroli.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">W role bohaterek wcielają się <strong>Marta Kaźmierczak</strong> jako Ada, <strong>Agnieszka Milczanowska</strong> jako Nero, <strong>Ninel Sheliha</strong> jako Weronika, odpowiadająca również za choreografię tańca, oraz <strong>Nina Garstecka</strong> jako Ida, będąca także managerką projektu. Postać Azazela kreuje <strong>Radosław Jadach</strong>, który pełni również funkcję impresaria premiery. Cały zespół – łącznie z obsługą techniczną, za którą odpowiada <strong>Marcin Garstecki</strong> – współtworzy tę inicjatywę na zasadach wolontariatu.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Choć śmierć stanowi punkt wyjścia dla scenicznej opowieści, jej zasadniczy ciężar spoczywa na tym, co wydarzyło się wcześniej – na sygnałach, które mogły zostać przeoczone, cierpieniu pozostającym poza wzrokiem otoczenia i potrzebie reakcji.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Spektakl łączy taniec, balet, choreografię, poezję i prozę, tworząc wielowarstwową opowieść o emocjach i doświadczeniu przemocy. Ciało, gest, cisza i krzyk współtworzą jego język sceniczny, pozwalając opowiedzieć o tym, co nie zawsze daje się wyrazić słowami.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– <i>Teatr, dzięki swojej bezpośredniości i cielesnej obecności wykonawców, potrafi uruchamiać mechanizmy empatii w sposób odmienny od języka raportów, statystyk czy publicystycznych diagnoz</i> – mówi <strong>Sara Olena Korzonkowska</strong> i dodaje: - <i>Scena pozwala zobaczyć konsekwencje przemocy w wymiarze jednostkowym i emocjonalnym. Umożliwia spotkanie z doświadczeniami, które zbyt często pozostają zamknięte w prywatności, naznaczone wstydem lub niezrozumieniem.&nbsp;</i></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Dla twórczyń spektakl „Oda do perforacji” jest nie tylko artystyczną opowieścią, lecz także impulsem do publicznej rozmowy o przemocy i odpowiedzialności za osoby, które jej doświadczają. Zależy im na zwiększaniu świadomości na temat mechanizmów przemocy, uwrażliwianiu na niepokojące sygnały i przełamywaniu wstydu, który często utrudnia szukanie pomocy. Ważną rolę odgrywają osoby z otoczenia – bliscy, znajomi, współpracownicy czy sąsiedzi – którzy mogą zauważyć niepokojące zmiany, okazać wsparcie i pomóc zrobić pierwszy krok w stronę bezpieczeństwa.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Społeczny wymiar inicjatywy podkreślają również uzyskana przez projekt rekomendacja Departamentu Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego Wrocławia oraz patronat Centrum Praw Kobiet.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Kolejny krok: dotrzeć z przekazem dalej</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Premiera we Wrocławiu to dopiero początek. Twórczynie chciałyby rozwijać projekt, aby zwiększać świadomość na temat przemocy i sposobów reagowania na jej sygnały. Zależy im, aby przekaz spektaklu nie kończył się wraz z opuszczeniem sali teatralnej, lecz prowadził do większej uważności, przełamywania stereotypów i budowania sieci wsparcia.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Aby było to możliwe potrzebni są partnerzy i sponsorzy, którzy wesprą dalszy rozwój przedsięwzięcia i pomogą rozszerzyć jego zasięg. Dzięki współpracy z zaangażowanymi podmiotami „Oda do perforacji” może stać się początkiem kolejnych działań artystycznych, edukacyjnych i społecznych.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Zanim zapytamy, dlaczego ktoś nie odszedł, warto zapytać, czy czuje się bezpiecznie. I czy wie, że nie musi mierzyć się z przemocą w samotności.</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p><strong>Kontakt w sprawie projektu:</strong></p><p><strong>Nina Garstecka</strong> – Managerka Projektu</p><p style="text-align:justify;">e-mail:&nbsp;<a href="mailto:art-hemoglobina@op.pl">art-hemoglobina@op.pl</a>, tel.: + 48 570 365&nbsp;854</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Kampania „Mistrzu, uważaj’ - PZU promuje odpowiedzialne zachowanie pieszych w ruchu drogowym]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15817,kampania-mistrzu-uwazaj-pzu-promuje-odpowiedzialne-zachowanie-pieszych-w-ruchu-drogowym</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15817,kampania-mistrzu-uwazaj-pzu-promuje-odpowiedzialne-zachowanie-pieszych-w-ruchu-drogowym</guid>
            <pubDate>Sun, 25 Oct 2026 22:27:00 +0100</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-kampania-mistrzu-uwazaj-pzu-promuje-odpowiedzialne-zachowanie-pieszych-w-ruchu-drogowym-1792963795.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>PZU rusza z kampanią „Mistrzu, uważaj”, kierowaną do pieszych i opartą na danych policji pokazujących skalę tragedii na drogach. Akcja, prowadzona w całej Polsce do 30 listopada, ma przypominać o uważności, odblaskach i odpowiedzialności wszystkich uczestników ruchu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Po kampaniach „Mistrzu, zwolnij” oraz „Mistrzu, pomyśl” PZU inauguruje ogólnopolską kampanię prewencyjną „Mistrzu, uważaj” skierowaną do największej grupy użytkowników ruchu drogowego - do pieszych. Według danych policji, która jest partnerem akcji, tylko w latach 2023-2025 ponad 2600 pieszych zginęło lub zostało rannych w wypadkach, które sami spowodowali. „Jako PZU mamy do wykonania misję poprawy bezpieczeństwa. Jednym z najważniejszych naszych zadań jest prewencja” - powiedział Bogdan Benczak, prezes PZU.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Kampania „Mistrzu, uważaj” jest częścią długofalowego programu prewencyjnego skierowanego do wszystkich uczestników ruchu drogowego. Jego celem jest wzrost świadomości zasad bezpiecznej jazdy i poruszania się po drogach oraz chodnikach, promowanie odpowiedzialnych postaw, wzajemnego szacunku na drodze, a w konsekwencji zwiększenie bezpieczeństwa.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Odpowiedzialne zachowanie na drodze zmniejsza liczbę wypadków, a to się przekłada na nasze wspólne bezpieczeństwo. PZU jako ubezpieczyciel chce być &gt;&gt;architektem&lt;&lt;, który buduje odporność społeczeństwa między innymi poprzez akcje prewencyjne. Choć liczba wypadków powodowanych przez pieszych systematycznie maleje, wciąż co roku dochodzi do setek takich zdarzeń i wielu tragicznych konsekwencji. Dlatego chcemy zachęcać do większej uważności i budować przekonanie, że bezpieczeństwo na drodze jest wspólną odpowiedzialnością nas wszystkich” - powiedział podczas spotkania prasowego poświęconego inauguracji kampanii „Mistrzu, uważaj” prezes PZU Bogdan Benczak.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Komenda Główna Policji informuje, że w latach 2021-2025 na polskich drogach odnotowano łącznie 107 518 wypadków drogowych, w których zginęło 9590 osób, a 14 655 zostało rannych. Z udziałem pieszych odnotowano 23430 wypadków: zginęło w nich 2226 pieszych, a rannych zostało 21623.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">W tym czasie wypadki drogowe z udziałem pieszych stanowiły łącznie 21,8 proc. wszystkich wypadków, natomiast piesi stanowili łącznie 23,2 proc. ofiar śmiertelnych i 17,3 proc. rannych. Główne przyczyny wypadków drogowych z winy pieszego to: nieostrożne wejście na jezdnię przed jadącym pojazdem oraz zza pojazdu lub przeszkody, przekraczanie jezdni w miejscu niedozwolonym, wejście na jezdnię przy czerwonym świetle, leżenie, klęczenie lub stanie na jezdni oraz chodzenie nieprawidłową stroną drogi.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„W porównaniu do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku odnotowaliśmy wielki progres, jeśli chodzi o spadek liczby wypadków drogowych. A to, że te statystyki są tak optymistyczne, daje nam dobrą energię do tego, żeby uruchamiać wszelkie rezerwy w celu dalszego poprawiania bezpieczeństwa na polskich drogach” - powiedział insp. dr Krzysztof Dymura, dyrektor Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Inspektor Dymura podkreślił, że pieszy jest najmniej chronionym uczestnikiem ruchu drogowego, a jednym z głównych miejsc, w których dochodzi do wypadku z jego udziałem, jest przejście dla pieszych.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Ochrona prawna pieszego jest taka, że to on ma czuć się bezpiecznie na przejściu, a kierowca musi zachować szczególną ostrożność, gdy się zbliża do przejścia” - dodał.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Prezes Benczak wskazał, że poprawę bezpieczeństwa pieszych można osiągnąć także w prosty sposób, np. korzystając z odblasków.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„W krajach bałtyckich używanie odblasków po zmierzchu jest obowiązkowe. Ta kampania ma na celu uświadomienie ludziom, jak ważne są małe zmiany, które spowodują, że jesteśmy bądź też nie jesteśmy widzialni na drodze” - podkreślił prezes.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Agnieszka Żebrowska, dyrektor Biura Sponsoringu i Prewencji w PZU, dodała, że na drogach jest miejsce dla każdego, a bezpieczeństwo zaczyna się od wzajemnej uważności, szacunku i odpowiedzialności wszystkich uczestników ruchu drogowego.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Pieszego też obowiązuje zasada uważności, bo jest najmniej chroniony, a najbardziej narażony na wypadek. Konsekwentnie komunikujemy, że wszyscy musimy się nawzajem szanować na drodze, a jest z tym pewien problem. Nasze badania wskazują na to, że nasza perspektywa oceny innych uczestników ruchu drogowego zmienia się w zależności od tego, w jakim charakterze bierzemy w nim udział” - powiedziała dyrektor Żebrowska.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dr Ewa Odachowska-Rogalska, psycholog transportu, powiedziała, że jeżeli coś odwraca naszą uwagę, to może to spotęgować powstanie wypadku. Według niej powinniśmy zrobić wszystko, żeby zadziałać prewencyjnie.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Czyli odblaski, ostrożność, poruszanie się właściwą stroną drogi. Bezsenność, zmęczenie, niewyspanie, stres - to czynniki, które wpływają na nasze reakcje” - dodała dr Odachowska-Rogalska.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Kampanijne spoty można zobaczyć w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych oraz w internecie. Kreacje kampanii „Mistrzu, uważaj” będą widoczne także na nośnikach w całej Polsce - w blisko 7200 pojazdach transportu publicznego (autobusach, tramwajach i pociągach), na dworcach kolejowych, na 40 paczkomatach InPost, a także na nośnikach przy ponad 850 sklepach Żabka.</span></p><p><span style="color:#212121;">Kampania potrwa do 30 listopada. Koncepcję kreatywną opracowała agencja 2012, spoty zostały wyprodukowane przez Papaya Films, a za zakup mediów odpowiada dom mediowy re58. Działania contentowe realizowane są przez agencję VML.</span></p><p><span style="color:#212121;">Więcej informacji o kampanii na stronie&nbsp;</span><a href="https://mistrzuuwazaj.pl/"><span style="color:#3F51B5;">https://mistrzuuwazaj.pl</span></a><span style="color:#212121;">.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Codzienne wsparcie organizmu.  Jak mądrze zadbać o siebie.]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15808,codzienne-wsparcie-organizmu-jak-madrze-zadbac-o-siebie</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15808,codzienne-wsparcie-organizmu-jak-madrze-zadbac-o-siebie</guid>
            <pubDate>Sat, 24 Oct 2026 18:17:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-codzienne-wsparcie-organizmu-jak-madrze-zadbac-o-siebie-1792858861.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Gdy dni stają się krótsze, organizm szybciej traci energię i odporność. Eksperci podpowiadają, jak mądrze wspierać ciało dietą, sięgając po nabiał, białko, witaminy A i D oraz produkty fermentowane.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Gdy ciepłe dni ustępują miejsca chłodniejszym, zmienia się nie tylko rytm dnia. Zmiana pory roku stawia przed organizmem nowe wyzwania - temperatura spada, światła słonecznego jest coraz mniej, a lista spraw do załatwienia robi się często dłuższa. W takich momentach zmęczenie pojawia się szybciej.</strong></p><p>&nbsp;</p><p>Wiele osób sięga wówczas po suplementy „na brak energii” lub „na odporność”. Tymczasem to codzienne nawyki żywieniowe mają największy wpływ na to, jak radzi sobie organizm. To one pomagają utrzymać siły witalne i odporność. Przy planowaniu posiłków warto pamiętać o produktach fermentowanych: jogurtach, kefirach czy maślankach, które dostarczają naturalnych kultur bakterii będących ważnym elementem zbilansowanej diety.&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p><strong>Mniej światła, więcej melatoniny</strong></p><p>&nbsp;</p><p>Wraz ze zmianą ilości światła zmienia się także sposób, w jaki organizm na nie reaguje. Gdy dociera go mniej, rośnie poziom melatoniny, co sprzyja senności i obniżeniu energii. Jednocześnie spada poziom serotoniny, która odpowiada za stabilny nastrój. W takich momentach pojawia się ochota na coś słodkiego - cukier daje szybkie pobudzenie, ale działa krótko i po chwili zmęczenie wraca. Znacznie lepiej sięgnąć wtedy po produkty bogate w pełnowartościowe białko - ono pomaga utrzymać stabilny poziom energii bez gwałtownych skoków glukozy. Jogurty i kefiry dodatkowo dostarczają naturalnych kultur bakterii, będących wartościowym elementem zbilansowanej diety.</p><p>&nbsp;</p><p><strong>Odporność zaczyna się w jelitach</strong></p><p>&nbsp;</p><p>Mikrobiota, czyli naturalna społeczność bakterii zamieszkujących jelita ma duże znaczenie dla pracy układu pokarmowego. Jej równowaga przekłada się na trawienie, samopoczucie i poziom energii. Fermentowane produkty mleczne, takie jak jogurty czy kefiry, dostarczają żywych kultur bakterii - cennego składnika różnorodnej diety, dlatego dobrze włączyć je do codziennego menu, szczególnie w okresach większego obciążenia organizmu.&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p><strong>To nie jogurt. To nie kefir. To oba naraz.</strong></p><p>&nbsp;</p><p>Do sklepowych lodówek trafił Jogurt + kefir - napój, który łączy w jednej butelce jogurt i kefir i zawiera żywe kultury bakterii. Łatwo go wypić w drodze do pracy, między zajęciami czy po treningu. Jest bez laktozy*, więc mogą po niego sięgnąć także osoby z nietolerancją laktozy. Produkt został wzbogacony w wapń oraz witaminy A i D. Warto zwracać uwagę na takie informacje na etykietach produktów mlecznych. Jogurt + kefir coraz częściej pojawia się także w kuchni jako składnik, który można wykorzystać w różnych przepisach. I właśnie tak mówi o nim Grzegorz Łapanowski, kucharz, edukator kulinarny i ambasador marki Kanka: „<i>Jogurt + kefir ma gładką, aksamitną konsystencję i łagodny smak. Do płatków najczęściej dodaję wersję waniliową - pasuje do nich najlepiej, a mango-marakuja świetnie sprawdza się w koktajlach, bo dobrze się miksuje i dodaje im tropikalnej nuty.”</i></p><p>&nbsp;</p><p><strong>Synergia składników</strong></p><p>&nbsp;</p><p>Znaczenie ma zarówno wybór produktów, jak i łączenie odpowiednich składników odżywczych. W dietetyce coraz częściej podkreśla się ich synergię, czyli naturalne współdziałanie, które sprawia, że organizm wykorzystuje je efektywniej. Nabiał jest tego dobrym przykładem. Witaminy A i D są rozpuszczalne w tłuszczach, dlatego ich wchłanianie zależy od obecności odpowiedniej frakcji tłuszczowej w posiłku. Produkty mleczne, wzbogacane w witaminy A i D, dostarczają je w środowisku bogatym w tłuszcz, co ułatwia ich wchłanianie. Podobnie wapń - jego wchłanianie zależy od obecności witaminy D, dzięki której organizm skuteczniej wykorzystuje go do budowy kości i zębów.</p><p>&nbsp;</p><p><strong>Witaminy i minerały - tarcza ochronna organizmu</strong></p><p>&nbsp;</p><p>Codzienny jadłospis powinien dostarczać energii, ale też mikroskładników, których organizm teraz szczególnie potrzebuje. Witaminy A i D odgrywają ważną rolę w utrzymaniu odporności i ogólnej kondycji. Witamina D wspiera układ immunologiczny i zdrowie kości, a jej synteza w skórze wyraźnie spada, gdy nie ma słońca. Witamina A pomaga utrzymać prawidłowy stan błon śluzowych - pierwszej bariery ochronnej dróg oddechowych. Wapń jest niezbędny nie tylko dla kości - ma też znaczenie dla przewodzenia impulsów nerwowych. Regularne dostarczanie tych składników w codziennej diecie pomaga utrzymać odporność i dobrą kondycję organizmu.</p><p>&nbsp;</p><p><strong>Białko - stabilne paliwo na chłodniejsze dni</strong></p><p>&nbsp;</p><p>Oprócz witamin i minerałów ważne jest także to, co daje organizmowi długotrwałą energię. Nabiał często kojarzy się z lekkim dodatkiem, choć jest cennym źródłem pełnowartościowego białka. Twaróg dostarcza 15–18 g białka na 100 g, serek wiejski około 11 g, a skyr 7,2–8,5 g - to ilości, które zapewniają sytość na wiele godzin. Inne produkty mleczne zawierają mniej białka, ale wnoszą do diety coś jeszcze: witaminy i wapń. Są też praktyczne, gdy nie ma czasu na bardziej złożony posiłek - jak ten napój, który można wypić w kilka chwil.</p><p>&nbsp;</p><p><strong>Co warto mieć na talerzu</strong></p><p>&nbsp;</p><p>Wszystkie te wskazówki można sprowadzić do tego, co faktycznie trafia na talerz. Gdy temperatura spada, naturalnie ciągnie nas do bardziej sycących posiłków. Oprócz nabiału warto sięgać po:</p><ul><li data-list-item-id="e4dcb0586e0a579b8929b3fdea7a6ae05"><strong>warzywa korzeniowe i dyniowate -&nbsp;</strong>źródło antyoksydantów i beta‑karotenu,</li><li data-list-item-id="e52fd4d5a0446349268411dbd9dd6114d"><strong>kiszonki&nbsp;</strong>- wsparcie dla mikrobioty jelitowej,</li><li data-list-item-id="e3b27de01d2526c1c6686c3b1c3356ec0"><strong>pełnoziarniste węglowodany złożone&nbsp;</strong>- energia uwalniana powoli,</li><li data-list-item-id="e4d98254f33ae7db644cc5b26a2e7c120"><strong>zdrowe tłuszcze i kwasy omega‑3</strong> - pomoc dla układu nerwowego.</li></ul><p>Nie trzeba wprowadzać rygorystycznych diet - wystarczy, że kilka z tych produktów regularnie trafi na talerz, a obok nich znajdzie się miejsce na jogurt, kefir czy Jogurt + kefir. Od takich drobnych nawyków żywieniowych w dużej mierze zależy, jak organizm radzi sobie z codziennymi wyzwaniami.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Monika Richardson zafascynowana Japonią i uczy się japońskiego. Odkryła zaskakujące podobieństwa do polskiej kuchni]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15811,monika-richardson-zafascynowana-japonia-i-uczy-sie-japonskiego-odkryla-zaskakujace-podobienstwa-do-polskiej-kuchni</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15811,monika-richardson-zafascynowana-japonia-i-uczy-sie-japonskiego-odkryla-zaskakujace-podobienstwa-do-polskiej-kuchni</guid>
            <pubDate>Sat, 24 Oct 2026 17:35:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-monika-richardson-zafascynowana-japonia-i-uczy-sie-japonskiego-odkryla-zaskakujace-podobienstwa-do-1792859900.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Monika Richardson zafascynowała się Japonią i intensywnie uczy się japońskiego, odkrywając przy tym kulinarne podobieństwa do Polski. Była dziennikarka zauważa, że w japońskich smakach, wywarach i słodko-wytrawnych połączeniach kryje się zaskakująco wiele znajomego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Była dziennikarka przyznaje, że kultura Japonii tak mocno ją zaintrygowała, że postanowiła ją bliżej poznać. Monika Richardson intensywnie uczy się języka japońskiego, a swoje zainteresowania rozwija również poprzez poznawanie tamtejszej kuchni. Jak się okazuje, mimo wyraźnych różnic kulturowych między Polską a Japonią w&nbsp;tradycjach kulinarnych obu krajów można znaleźć zaskakująco wiele podobieństw.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Monika Richardson udowadnia, że poznawanie innych kultur nie&nbsp;musi się ograniczać&nbsp;do języka, obyczajów czy podróży. Równie ważnym sposobem odkrywania odległego kraju może być kuchnia, która pozwala odnaleźć znajome smaki w&nbsp;zupełnie nowym kontekście.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Teraz jestem zafascynowana kulturą japońską i&nbsp;intensywnie uczę się japońskiego. Kultura japońska i&nbsp;polska pozornie są bardzo odległe, nie&nbsp;mają ze sobą nic wspólnego, a okazuje się, że nawet w&nbsp;dziedzinie kulinariów można znaleźć punkty styczne –</i> mówi agencji Newseria Monika Richardson.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Prezenterka zauważa, że Japonia jest nam bliższa, niż mogłoby się wydawać. Znane z&nbsp;polskich stołów wywary, popularność ryżu w&nbsp;Japonii czy umiejętne łączenie słodkich i&nbsp;wytrawnych smaków pokazują, że kuchnie różnych części świata mogą mieć więcej wspólnego, niż sugerowałaby odległość geograficzna.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Zaskoczenie ogromne, bo w&nbsp;kuchni japońskiej znajduję bardzo wiele smaków, które są mi bliskie, na przykład różnego rodzaju wywary,&nbsp;powiedzielibyśmy&nbsp;rosołowe, ale też słodkość przeróżnych sosów, czy to do kurczaka, czy do ryby, czy do wszelkich odmian ryżu, który w&nbsp;Japonii, przypomnijmy, jest podstawą odżywiania. Tam wszędzie jest lekka słodkość, nawet ryż do sushi jest lekko słodki. To ciekawe –</i> mówi Monika Richardson podczas jubileuszu 20-lecia warszawskiej restauracji Czerwony Wieprz.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">&nbsp;</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[5 zasad, dzięki którym Twój talerz będzie wspierał odporność]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15798,5-zasad-dzieki-ktorym-twoj-talerz-bedzie-wspieral-odpornosc</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15798,5-zasad-dzieki-ktorym-twoj-talerz-bedzie-wspieral-odpornosc</guid>
            <pubDate>Fri, 23 Oct 2026 21:43:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-5-zasad-dzieki-ktorym-twoj-talerz-bedzie-wspieral-odpornosc-1792784731.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Jesienią odporności nie buduje jeden „superprodukt”, lecz cały talerz. Warzywa, białko, pełnoziarniste produkty, dobre tłuszcze i nabiał pomagają tworzyć posiłki, które są sycące, rozgrzewające i odżywcze.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Jesienią zaczynamy sezon na ciepłe swetry, herbatę z imbirem i… przeziębienia. Choć żaden pojedynczy produkt nie stworzy wokół nas niewidzialnej tarczy przeciw infekcjom, codzienna dieta ma znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. Zamiast szukać jednego „superproduktu”, lepiej przyjrzeć się całemu talerzowi. Warzywa i owoce, pełnowartościowe białko, produkty pełnoziarniste, dobre tłuszcze oraz fermentowane produkty mleczne to pięć elementów, o których szczególnie warto pamiętać, gdy robi się chłodniej.</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Odporności nie buduje się jednym składnikiem</strong></p><p style="text-align:justify;">Październik przynosi coraz krótsze dni, niższe temperatury i początek sezonu infekcyjnego. To również moment, kiedy częściej zastanawiamy się nad tym, co możemy zrobić dla swojej odporności. W centrum zainteresowania szybko pojawiają się witamina C, imbir, czosnek czy miód. Tymczasem organizm potrzebuje znacznie bardziej różnorodnego zestawu składników. Dlatego zamiast budować jesienne menu wokół jednego produktu, lepiej zadbać o różnorodność całej diety. Warzywa, owoce, produkty zbożowe, nabiał, jaja, ryby, mięso, rośliny strączkowe, orzechy i nasiona dostarczają różnych składników odżywczych, które pełnią w organizmie odmienne funkcje. Jesienią mamy przy tym ogromny wybór sezonowych produktów. Dynia, marchew, buraki, kapusta, brokuły, kalafior, jabłka czy gruszki mogą stać się podstawą ciepłych, pożywnych dań. Jak wykorzystać je w praktyce?</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Niech warzywa pojawiają się w każdym głównym posiłku</strong></p><p style="text-align:justify;">Jesienią wcale nie musimy opierać menu na zimnych sałatkach. Warzywa można piec, gotować, dusić, miksować na kremowe zupy albo dodawać do zapiekanek. Warto sięgać po różne kolory. Czerwona papryka, dynia i marchew, zielone brokuły, jarmuż czy natka pietruszki, fioletowe buraki i kapusta dostarczają różnych witamin, składników mineralnych oraz związków bioaktywnych. Dobrym sposobem jest przyjęcie prostej zasady: zanim zdecydujemy, co przygotujemy na obiad lub kolację, zastanówmy się, jakie warzywa znajdą się na talerzu. Dopiero wokół nich budujmy resztę posiłku.</p><p style="text-align:justify;">„Jesienią mamy tendencję do wybierania cięższych potraw i czasami warzywa schodzą na dalszy plan. Tymczasem można przygotowywać je na ciepło i łączyć z produktami, które sprawiają, że posiłek jest bardziej sycący. Zupa krem z warzyw, grzanka z żółtym serem i pestki to dobry przykład prostego dania, które łączy kilka różnych grup produktów” – mówi Ewa Polińska z MSM Mońki.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Pamiętaj o białku, nie tylko podczas obiadu</strong></p><p style="text-align:justify;">Białko powinno być obecne w codziennej diecie i warto rozłożyć jego źródła pomiędzy poszczególne posiłki. Jajka na śniadanie, jogurt naturalny, ser na kanapce, strączki w zupie, ryba czy mięso podczas obiadu to tylko kilka możliwości. Nie trzeba też każdego dnia wybierać tego samego źródła. Dobrym rozwiązaniem jest łączenie produktów pochodzenia zwierzęcego i roślinnego. Ser żółty dostarcza pełnowartościowego białka oraz wapnia i łatwo wykorzystać go w codziennym menu. Może znaleźć się w omlecie, kanapce, zapiekance, sałatce albo na grzance podawanej do jesiennej zupy.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Nie bój się węglowodanów. Wybieraj ich dobre źródła</strong></p><p style="text-align:justify;">Jesienią szczególnie chętnie sięgamy po ciepłe i bardziej sycące posiłki. Węglowodany nie powinny automatycznie znikać z takiego menu. Warto natomiast zwracać uwagę na ich źródło. Pełnoziarniste pieczywo, płatki owsiane, kasze, brązowy ryż czy pełnoziarnisty makaron dostarczają nie tylko energii, ale również błonnika oraz szeregu składników odżywczych. Zamiast więc rezygnować z pieczywa do zupy, można przygotować pełnoziarnistą grzankę, dodać do niej żółty ser i zapiec. W ten sposób prosty dodatek staje się elementem bardziej kompletnego posiłku.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Dodawaj dobre tłuszcze</strong></p><p style="text-align:justify;">Jesienny talerz potrzebuje również tłuszczów. Warto sięgać między innymi po oleje roślinne, orzechy, pestki oraz nasiona. Pestki dyni można dodać do kremowej zupy, orzechy do owsianki, a oliwą lub olejem rzepakowym skropić pieczone warzywa. Tłuszcze mają znaczenie również dlatego, że niektóre witaminy, w tym A, D, E i K, są rozpuszczalne właśnie w tłuszczach. Nie chodzi więc o eliminowanie kolejnej grupy produktów, ale o rozsądne komponowanie całego posiłku.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Myśl o całym talerzu, a nie o jednym „produkcie na odporność”</strong></p><p style="text-align:justify;">Cytryna, czosnek, imbir czy miód mogą być wartościowymi elementami jesiennego menu, ale żaden z nich samodzielnie nie zastąpi zróżnicowanej diety. Znacznie praktyczniej jest budować posiłek z kilku elementów. Warzywa jako baza, źródło białka, produkt pełnoziarnisty i niewielka ilość dobrego tłuszczu tworzą prosty schemat, który można wykorzystać zarówno podczas przygotowywania śniadania, obiadu, jak i kolacji. „W codziennym odżywianiu najlepiej sprawdzają się proste rozwiązania, które jesteśmy w stanie stosować regularnie. Nie trzeba każdego dnia przygotowywać skomplikowanych potraw. Kromka dobrego pieczywa z serem i warzywami, omlet, zupa krem czy kasza z pieczonymi warzywami mogą być podstawą bardzo różnorodnego menu. Najważniejsze, żeby nie koncentrować się wyłącznie na jednym składniku” – podkreśla Ewa Polińska z MSM Mońki.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Jesienią wygrywa różnorodność</strong></p><p style="text-align:justify;">Nie istnieje menu, które zagwarantuje, że przez całą jesień unikniemy infekcji. Dieta jest jednak jednym z elementów codziennego stylu życia, który wpływa na prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Zamiast rozpoczynać październik od listy zakazów, warto więc postawić na różnorodność. Kolorowe warzywa i owoce, źródła białka, pełnoziarniste produkty, dobre tłuszcze i produkty mleczne pozwalają tworzyć posiłki, które są jednocześnie odżywcze, sycące i po prostu dobre. A gdy za oknem robi się naprawdę chłodno, można zamknąć większość tych zasad w jednym jesiennym zestawie: misce gorącej zupy i chrupiącej grzance z roztopionym serem.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>PRZEPIS: Rozgrzewająca zupa pomidorowo-paprykowa z grzanką z serem Gouda MSM Mońki</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Składniki na 4 porcje</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Na zupę:</p><p style="text-align:justify;">2 czerwone papryki</p><p style="text-align:justify;">500 g pomidorów lub 1 puszka pomidorów bez skórki</p><p style="text-align:justify;">1 marchew</p><p style="text-align:justify;">1 cebula</p><p style="text-align:justify;">2 ząbki czosnku</p><p style="text-align:justify;">ok. 600 ml bulionu warzywnego</p><p style="text-align:justify;">niewielki kawałek świeżego imbiru</p><p style="text-align:justify;">1 łyżeczka słodkiej papryki</p><p style="text-align:justify;">szczypta chili</p><p style="text-align:justify;">1 łyżka oleju rzepakowego</p><p style="text-align:justify;">sól i świeżo mielony pieprz</p><p style="text-align:justify;">natka pietruszki</p><p style="text-align:justify;">pestki dyni</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Na grzanki:</p><p style="text-align:justify;">4 grube kromki pełnoziarnistego chleba</p><p style="text-align:justify;">120 g sera Gouda MSM Mońki</p><p style="text-align:justify;">odrobina suszonego oregano</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Sposób przygotowania</p><ol><li data-list-item-id="eebf961c4a2383c077b00f9bf50edc692"><p style="text-align:justify;">Paprykę, marchew i cebulę pokrój na mniejsze kawałki. Warzywa przełóż na blachę, dodaj czosnek, skrop olejem i piecz około 25 minut w temperaturze 200°C.</p></li><li data-list-item-id="eb9915ca624357e30a15e3058e0dacea8"><p style="text-align:justify;">Upieczone warzywa przełóż do garnka. Dodaj pomidory, bulion, starty imbir, słodką paprykę oraz odrobinę chili. Gotuj przez około 10 minut, a następnie dokładnie zblenduj. Dopraw solą i pieprzem.</p></li><li data-list-item-id="e0ecaa2b09e307fbe980d219ce0bd9515"><p style="text-align:justify;">W tym czasie na kromkach pełnoziarnistego chleba ułóż startą Goudę MSM Mońki, posyp oregano i zapiekaj przez kilka minut, aż pieczywo stanie się chrupiące, a ser całkowicie się roztopi.</p></li><li data-list-item-id="ec4e45aaa78c8a16c734331a1bcb4ff0b"><p style="text-align:justify;">Gorącą zupę podawaj z natką pietruszki i pestkami dyni. Obok ułóż chrupiącą grzankę z ciągnącym się serem. Powstaje prosty, rozgrzewający jesienny posiłek, w którym warzywa grają główną rolę, a serowa grzanka sprawia, że całość jest bardziej sycąca.</p></li></ol> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Blisko połowa Polaków popiera wykorzystywanie sztucznej inteligencji jako wsparcia dla lekarzy]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15800,blisko-polowa-polakow-popiera-wykorzystywanie-sztucznej-inteligencji-jako-wsparcia-dla-lekarzy</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15800,blisko-polowa-polakow-popiera-wykorzystywanie-sztucznej-inteligencji-jako-wsparcia-dla-lekarzy</guid>
            <pubDate>Fri, 23 Oct 2026 20:31:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-blisko-polowa-polakow-popiera-wykorzystywanie-sztucznej-inteligencji-jako-wsparcia-dla-lekarzy-1792787642.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>46,7 proc. dorosłych Polaków popiera używanie sztucznej inteligencji jako wsparcia dla lekarzy, a 30,6 proc. jest przeciw. Eksperci podkreślają, że AI może usprawnić organizację pracy i skrócić kolejki, ale nie zastąpi odpowiedzialności klinicznej ani nie rozwiąże problemów systemu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Niemal połowa Polaków dostrzega potencjał sztucznej inteligencji i popiera wykorzystywanie jej jako narzędzia wspierającego pracę personelu medycznego. Prawie jedna trzecia ma przeciwne zdanie. Z kolei niespełna jedna czwarta rodaków pozostaje w tej kwestii niezdecydowana. Eksperci interpretują wyniki badania jako społeczne oczekiwanie, że AI usprawni cały proces udzielania świadczeń. Z kolei autorzy raportu zastrzegają, że technologia nie rozwiąże problemów systemowych, takich jak niedobór kadry medycznej czy ograniczone finansowanie ochrony zdrowia. Używanie jej w bezpieczny sposób dla pacjenta może jedynie zwiększyć efektywność wykorzystania dostępnych zasobów.&nbsp;</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>Duże poparcie</strong></p><p style="text-align:justify;">Z niedawno opublikowanej pierwszej części raportu pt. „Czy Polacy zaufają AI w medycynie? Edycja 2026”, opartego na specjalnym badaniu opinii publicznej współautorstwa fundacji Medigent, wynika, że 46,7% dorosłych Polaków popiera wykorzystywanie sztucznej inteligencji jako wsparcia dla lekarzy. Według Artura Białoszewskiego, dyrektora Ośrodka Strategii i Analiz Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, z perspektywy zarządczej ten wynik można interpretować jako oczekiwanie, że sztuczna inteligencja usprawni cały proces udzielania świadczeń. Jednak autorzy raportu podkreślają, że AI nie rozwiąże problemów systemowych, takich jak niedobór kadry medycznej czy ograniczone finansowanie ochrony zdrowia. Może natomiast stanowić jedno z narzędzi zwiększających efektywność wykorzystania dostępnych zasobów.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Pacjenci prawdopodobnie zakładają, że jeżeli część czynności powtarzalnych, administracyjnych lub analitycznych zostanie zautomatyzowana, lekarze będą mogli efektywniej prowadzić konsultacje, a system – szybciej obsługiwać potrzeby pacjentów. AI może wspierać organizację pracy, przygotowanie dokumentacji, selekcję informacji i lepsze wykorzystanie czasu personelu medycznego. W praktyce społeczne poparcie może więc wynikać nie z fascynacji technologią, ale z nadziei na krótszą ścieżkę pacjenta, sprawniejszą konsultację i lepszy dostęp do świadczeń – mówi ekspert z OIL w Warszawie.</p><p style="text-align:justify;">Jak komentuje dr n. med. Wojciech Francuzik z fundacji Medigent, nie bez znaczenia pozostaje sytuacja polskiego systemu ochrony zdrowia. Pacjenci mają świadomość problemów związanych z niedoborem personelu medycznego i długimi kolejkami do specjalistów. W takim kontekście sztuczna inteligencja może być postrzegana jako rozwiązanie, które pozwoli lekarzom efektywniej wykorzystywać czas i skupić się na zadaniach wymagających wiedzy klinicznej oraz bezpośredniego kontaktu z pacjentem. Do tego ekspert zaznacza, że pytanie do respondentów dotyczyło wsparcia lekarzy, a nie ich zastąpienia. To prawdopodobnie istotnie wpłynęło na poziom ich akceptacji.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Prawie połowa społeczeństwa dostrzega, że lekarze są dziś przeciążeni nie tylko pracą kliniczną, ale też rozbudowaną biurokracją i złożoną logistyką systemu ochrony zdrowia. Pacjenci chcą, aby algorytmy zajęły się przetwarzaniem danych, dokumentacją czy porządkowaniem procedur po to, by lekarz miał więcej czasu na bezpośredni kontakt z nimi, empatię i proces leczenia. To wyraźny sygnał tęsknoty za bardziej humanistyczną ochroną zdrowia – uważa Piotr Piątek, ekspert z Polmedi Group i wykładowca Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Poważne obawy</strong></p><p style="text-align:justify;">Ponadto z raportu wynika, że 30,6% Polaków jest przeciwnych AI w medycynie. W opinii eksperta z fundacji Medigent, nie należy interpretować tego wyłącznie jako sprzeciwu wobec samej technologii. Znaczna część respondentów może obawiać się sposobu jej wykorzystania w praktyce medycznej. W obszarze zdrowia pacjenci szczególnie oczekują wysokiego poziomu bezpieczeństwa, odpowiedzialności i indywidualnego podejścia.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Nie każda technologia, która dobrze wygląda w warunkach testowych, może być automatycznie stosowana w diagnostyce i leczeniu. Dlatego narzędzia AI wykorzystywane w ochronie zdrowia powinny przechodzić rzetelny proces walidacji, certyfikacji i oceny skuteczności, analogicznie do innych rozwiązań oraz wyrobów medycznych. Sztuczna inteligencja może wspierać pracę lekarza, ale nie ma prawa zastępować odpowiedzialności klinicznej, doświadczenia i oceny konkretnego przypadku – zaznacza Artur Drobniak, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.</p><p style="text-align:justify;">Jak stwierdza dr n. med. Wojciech Francuzik, istotnym czynnikiem mogą być obawy przed ograniczeniem roli lekarza w procesie diagnostycznym i terapeutycznym. Pacjenci przywiązują dużą wagę do relacji z nim, możliwości zadawania pytań, uzyskania wyjaśnień czy indywidualnej oceny stanu zdrowia. Sztuczna inteligencja, nawet jeśli jest bardzo skuteczna analitycznie, nie zastępuje kompetencji interpersonalnych ani odpowiedzialności zawodowej lekarza. Dlatego wynik ten należy postrzegać bardziej jako wyraz ostrożności wobec zmian niż całkowite odrzucenie wykorzystania AI w ochronie zdrowia.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Istnieje realna obawa, że źle wdrożona sztuczna inteligencja mogłaby stać się barierą w relacji z lekarzem, a nie jej wsparciem. Medycyna to obszar zarządzania ryzykiem i niepewnością, w którym doświadczenie, intuicja i odpowiedzialność człowieka są niezastąpione. AI nie ma i nie będzie leczyć. Jej rolą jest wspieranie decyzji, a nie zastępowanie lekarza – zastrzega Piotr Piątek.</p><p style="text-align:justify;">Dyrektor Ośrodka Strategii i Analiz OIL w Warszawie przekonuje, że zaufanie do tej technologii musi być budowane instytucjonalnie. – Pacjent powinien wiedzieć, kto odpowiada za dane narzędzie, według jakich standardów zostało ono dopuszczone do użycia i w jakim zakresie wspiera decyzję medyczną. W tym kontekście znaczenie mają rozwiązania systemowe, takie jak „Portfel aplikacji zdrowotnych” Ministerstwa Zdrowia czy inne mechanizmy porządkowania i oceny narzędzi cyfrowych w ochronie zdrowia – dodaje Artur Białoszewski.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Wysoka niepewność</strong></p><p style="text-align:justify;">22,7% Polaków nie potrafi określić swojego stanowiska w ww. temacie. W opinii autorów raportu, wysoki odsetek odpowiedzi neutralnych może oznaczać, że społeczeństwo oczekuje większej liczby praktycznych przykładów potwierdzających skuteczność i bezpieczeństwo takich rozwiązań. Wraz z rosnącą obecnością AI w placówkach medycznych oraz zwiększaniem świadomości społecznej grupa osób niezdecydowanych może stopniowo się zmniejszać.</p><p style="text-align:justify;">– To wskazuje na ograniczoną wiedzę dotyczącą rzeczywistych zastosowań sztucznej inteligencji w medycynie. Dla wielu osób AI pozostaje pojęciem kojarzonym z doniesieniami medialnymi lub popularnymi narzędziami internetowymi, a nie z konkretnymi rozwiązaniami wykorzystywanymi w diagnostyce, analizie obrazów medycznych czy wspomaganiu decyzji klinicznych – tłumaczy dr n. med. Wojciech Francuzik.</p><p style="text-align:justify;">Do tego ekspert z Polmedi Group jest zaskoczony dużą dysproporcją między wysokim poziomem otwartości na AI a jednocześnie znaczącą grupą osób niezdecydowanych. – Zamiast lęku czy odrzucenia widać postawę wyczekującą. To pokazuje, że Polacy wykazują się dużym pragmatyzmem. Pacjenci nie muszą rozumieć technicznych szczegółów algorytmów, ale bardzo trafnie identyfikują największe problemy współczesnej medycyny, czyli brak czasu lekarza, chaos organizacyjny i nadmiar biurokracji. Zaskakuje mnie, jak dojrzałe i trafne jest to społeczne rozpoznanie – przyznaje Piotr Piątek.</p><p style="text-align:justify;">Z kolei dla eksperta z fundacji Medigent najbardziej interesującym wynikiem jest stosunkowo wysoki odsetek osób niezdecydowanych. Pokazuje on, że mimo dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji, społeczeństwo nadal znajduje się na etapie poznawania możliwości tej technologii w medycynie. Nie jest to już temat całkowicie nowy, jednak dla wielu pacjentów pozostaje mało konkretny i trudny do oceny.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– Jednocześnie odsetek osób popierających wykorzystanie AI przewyższa liczbę przeciwników. Jeżeli w najbliższych latach pacjenci będą obserwować realne korzyści wynikające z wdrażania sztucznej inteligencji, wzrośnie dla niej akceptacja. Największe znaczenie będzie miało wykazanie, że AI rzeczywiście poprawia jakość diagnostyki, skraca czas oczekiwania na świadczenia oraz zwiększa bezpieczeństwo procesu leczenia – podsumowuje dr n. med. Wojciech Francuzik.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Dzień Kundelka. Przyjaźń z psem zaczyna się od odpowiedzialnej decyzji]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15793,dzien-kundelka-przyjazn-z-psem-zaczyna-sie-od-odpowiedzialnej-decyzji</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15793,dzien-kundelka-przyjazn-z-psem-zaczyna-sie-od-odpowiedzialnej-decyzji</guid>
            <pubDate>Thu, 22 Oct 2026 23:26:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-dzien-kundelka-przyjazn-z-psem-zaczyna-sie-od-odpowiedzialnej-decyzji-1792704736.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>25 października, w Dzień Kundelka, warto nie tylko świętować psy wielorasowe, ale też pomyśleć o adopcji. To decyzja, która daje zwierzęciu dom, a opiekunowi wyjątkową przyjaźń — pod warunkiem odpowiedniego przygotowania i wsparcia ekspertów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#555555;"><strong>25 października obchodzimy Dzień Kundelka, czyli święto psów wielorasowych. To dobra okazja, by docenić radość, jaką zwierzęta wnoszą do naszego życia i&nbsp;jednocześnie pomyśleć o&nbsp;czworonogach czekających na dom. Adopcja może być początkiem wyjątkowej przyjaźni, wymaga jednak przygotowania i&nbsp;poznania potrzeb psa. Co warto wiedzieć, zanim zaprosimy go do rodziny?</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">Zwierzęta wnoszą do naszego życia radość, bliskość i&nbsp;poczucie, że jest obok nas ktoś ważny. Ich obecność może również wspierać nasze zdrowie fizyczne i&nbsp;psychiczne, co potwierdzają liczne badania m.in. Instytutu Nauki o&nbsp;Zwierzętach WALTHAM. Kontakt z&nbsp;czworonogami może pomagać w&nbsp;radzeniu sobie ze stresem i&nbsp;poczuciem samotności, a opieka nad psem sprzyja codziennej aktywności. Wspólne spacery, zabawa i&nbsp;spokojne chwile budują więź, która wzbogaca codzienność. Dzień Kundelka to okazja, by docenić tę relację i&nbsp;odwzajemnić dobro, które otrzymujemy od psów – troszcząc się o&nbsp;ich zdrowie, potrzeby i&nbsp;bezpieczeństwo.</span></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1280/853;" src="https://static2.echomedia.info/data/wysiwig/2026/10/22/zdjecie-4-1.jpg" width="1280" height="853"></figure><p><span style="color:#555555;"><strong>Polacy otwarci na adopcję, ale potrzebują wsparcia</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">Nowe badanie</span><a href="https://lifestyle.newseria.pl/biuro-prasowe/zwierzeta/dzie-kundelka,b113008561#_ftn1"><span style="color:#E8198F;">[1]</span></a><span style="color:#555555;"> przeprowadzone przez&nbsp;Mars, Incorporated pokazuje, że blisko co czwarty respondent z&nbsp;Polski (23%) jest otwarty na adopcję psa lub kota. Potrzebuje przy tym wsparcia i&nbsp;wskazówek ekspertów m.in. w&nbsp;zakresie potrzeb behawioralnych czworonoga i&nbsp;jego zachowania. Wśród największych wyzwań związanych z&nbsp;adopcją zwierząt badani Polacy najczęściej wskazują niepewność dotyczącą historii zachowania zwierzęcia (36%), obawy o&nbsp;jego zdrowie i&nbsp;nieznaną historię medyczną (35%) oraz&nbsp;przygotowanie domu na jego przyjęcie (25%). Dostrzegają też pozytywną stronę tej decyzji: dla&nbsp;44% respondentów jednym z&nbsp;najbardziej satysfakcjonujących aspektów pomagania adoptowanemu zwierzęciu w&nbsp;zadomowieniu się byłoby budowanie silnej więzi z&nbsp;nim, a dla&nbsp;44% – sprawienie, by poczuło się częścią rodziny.</span></p><p><span style="color:#555555;"><strong>Zanim zaprosisz psa do domu</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">Adopcja to szansa, by odwzajemnić dobro, które zwierzęta wnoszą do naszego życia i&nbsp;podarować psu bezpieczny, kochający dom. Ścieżka adopcyjna zaczyna się jednak na długo przed wizytą w&nbsp;schronisku – od przemyślenia, czy możemy zapewnić zwierzęciu opiekę odpowiadającą jego potrzebom. Warto porozmawiać o&nbsp;tym z&nbsp;wszystkimi domownikami. Czy mamy czas na codzienne spacery, zabawę i&nbsp;pielęgnację? Czy nasz budżet uwzględnia koszty związane z&nbsp;żywieniem, profilaktyką zdrowotną i&nbsp;nieprzewidzianym leczeniem? Kto zajmie się psem podczas wyjazdu lub choroby opiekuna? Kiedy wspólnie uznamy, że jesteśmy gotowi na adopcję, kolejnym krokiem jest kontakt ze schroniskiem. Jego pracownicy i&nbsp;wolontariusze pomogą nam dopasować psa do naszych możliwości i&nbsp;warunków. Warto porozmawiać z&nbsp;nimi o&nbsp;zdrowiu, zachowaniu i&nbsp;potrzebach pupila, którego chcielibyśmy adoptować, aby upewnienie się, że możemy na nie&nbsp;odpowiedzieć.</span></p><p><span style="color:#555555;"><img class="image_resized" style="aspect-ratio:454/303;width:100%;" src="https://static2.echomedia.info/data/wysiwig/2026/10/22/image_1.jpeg" alt="Dzień Kundelka - 2" width="454" height="303"></span></p><p><span style="color:#555555;"><strong>Pierwsze dni razem – czas na spokój i&nbsp;zaufanie</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">Przeprowadzka ze schroniska do nowego domu to dla&nbsp;psa duża zmiana. Nieznane zapachy, otoczenie i&nbsp;domownicy wymagają oswojenia, dlatego warto dać mu czas i&nbsp;przestrzeń, by poczuł się bezpiecznie. Pomocną wskazówką jest zasada 3–3–3: pierwsze trzy dni służą przede wszystkim budowaniu poczucia bezpieczeństwa, pierwsze trzy tygodnie – poznawaniu domowych zwyczajów i&nbsp;tworzeniu rutyny, a około trzech miesięcy może być potrzebne, by zwierzę poczuło się swobodniej w&nbsp;nowym domu. To orientacyjne etapy – każdy pies adaptuje się we własnym tempie. Ważne są cierpliwość, spokojne miejsce odpoczynku i&nbsp;poszanowanie jego granic. Warto również poznać dotychczasowy sposób żywienia pupila, a ewentualną zmianę diety wprowadzać stopniowo, zwykle przez&nbsp;7–10 dni. Wkrótce po adopcji należy też zaplanować wizytę u lekarza weterynarii, zabierając dokumentację ze schroniska.</span></p><p><span style="color:#555555;">Więcej praktycznych wskazówek dotyczących zdrowia, żywienia, zachowania i&nbsp;przygotowania domu można znaleźć na platformie&nbsp;</span><a href="https://www.mars.com/pl-pl/our-brands/petcare/adoption-hub"><span style="color:#E8198F;">Mars Adoption Hub</span></a><span style="color:#555555;">. Materiały opracowano we współpracy z&nbsp;lekarzami weterynarii, ekspertami żywienia, behawiorystami i&nbsp;naukowcami Mars Petcare, w&nbsp;tym Instytutu WALTHAM.</span></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1148/821;" src="https://static2.echomedia.info/data/wysiwig/2026/10/22/kamania-edukacyjna-pedigree-i-toz-w-szkolach-i-przedszkolach-1-1.jpg" width="1148" height="821"></figure><p><span style="color:#555555;"><strong>PEDIGREE® i&nbsp;TOZ: odpowiedzialność zaczyna się od edukacji</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">Przygotowanie do odpowiedzialnej opieki nad zwierzęciem zaczyna się od zrozumienia jego potrzeb – a tę wiedzę i&nbsp;wrażliwość warto budować już w&nbsp;dzieciństwie. Z takim przekonaniem marka PEDIGREE® wspólnie z&nbsp;Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami w&nbsp;Polsce prowadzą od 2021 roku ogólnopolski program edukacyjny dla&nbsp;dzieci i&nbsp;młodzieży. Podstawę zajęć stanowią broszury, które przybliżają temat odpowiedzialnej adopcji i&nbsp;uwrażliwiają na los zwierząt czekających w&nbsp;schroniskach. Uczą również m.in. zasad prawidłowego żywienia, pielęgnacji oraz&nbsp;dbania o&nbsp;zdrowie i&nbsp;dobrostan psa. W 2025 roku w&nbsp;ramach inicjatywy rozdystrybuowano 101 tys. materiałów do 231 szkół i&nbsp;przedszkoli.</span></p><p><span style="color:#555555;">– <i>Adopcja może być początkiem wyjątkowej przyjaźni, która wzbogaca życie zarówno zwierzęcia, jak i&nbsp;jego opiekuna. Obserwowanie, jak pies nabiera zaufania, czuje się coraz swobodniej w&nbsp;nowym domu i&nbsp;odnajduje się w&nbsp;rodzinie, daje wiele radości. Nasze badanie pokazuje, że Polacy dostrzegają wartość tej więzi, ale potrzebują też wiedzy, która pomoże im świadomie przygotować się do adopcji. Rozmowa z&nbsp;pracownikami schroniska i&nbsp;porady ekspertów pomagają lepiej poznać potrzeby czworonoga i&nbsp;zrozumieć, jak zapewnić mu odpowiednią opiekę. W Mars od lat wspieramy odpowiedzialną adopcję, współpracując z&nbsp;organizacjami pomagającymi zwierzętom i&nbsp;udostępniając praktyczne materiały edukacyjne. Wiemy też, że wrażliwość na potrzeby zwierząt warto rozwijać od najmłodszych lat. Dlatego poprzez wspólne działania edukacyjne PEDIGREE® i&nbsp;TOZ pomagamy dzieciom i&nbsp;młodzieży zrozumieć, z&nbsp;czym wiąże się odpowiedzialna opieka nad czworonogami. Chcemy, aby ta wiedza pomagała budować trwałe relacje ze zwierzętami, oparte na zaufaniu i&nbsp;trosce przez&nbsp;całe ich życie</i> – <strong>mówi Marzena Ignaczak, dyrektorka ds. kontaktów zewnętrznych w&nbsp;Mars Polska.</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">Dzień Kundelka można uczcić wspólną zabawą lub spacerem dostosowanym do potrzeb swojego psa. Warto też zapytać lokalne schronisko o&nbsp;możliwość wolontariatu albo aktualnie potrzebne rzeczy. Jeśli myślimy o&nbsp;adopcji, potraktujmy to święto jako zachętę do przygotowań. Dając psu bezpieczny, kochający dom, możemy zyskać przyjaciela, z&nbsp;którym będziemy dzielić codzienność i&nbsp;odkrywać radość ze wspólnego życia</span></p><p><span style="color:#242323;">&nbsp;</span></p><hr><p><a href="https://lifestyle.newseria.pl/biuro-prasowe/zwierzeta/dzie-kundelka,b113008561#_ftnref1"><span style="color:#E8198F;">[1]</span></a><span style="color:#242323;"> Badanie zostało przeprowadzone przez&nbsp;firmę Censuswide na grupie 2000 pełnoletnich konsumentów z&nbsp;Polski. Dane zebrano w&nbsp;okresie od 16 do 29 lipca 2026 r. Censuswide jest członkiem Stowarzyszenia Badań Rynku (Market Research Society, MRS) oraz&nbsp;Brytyjskiej Rady ds. Badań Opinii Publicznej (British Polling Council, BPC), a także sygnatariuszem Globalnego Zobowiązania na rzecz Jakości Danych (Global Data Quality Pledge). Firma przestrzega Kodeksu Postępowania MRS oraz&nbsp;zasad ESOMAR.</span></p><p><span style="color:#242323;">&nbsp;</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Jesień w pełni, a te warzywa właśnie teraz smakują najlepiej. Dodaj jeden składnik, żeby wydobyć z nich jeszcze więcej]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15789,jesien-w-pelni-a-te-warzywa-wlasnie-teraz-smakuja-najlepiej-dodaj-jeden-skladnik-zeby-wydobyc-z-nich-jeszcze-wiecej</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15789,jesien-w-pelni-a-te-warzywa-wlasnie-teraz-smakuja-najlepiej-dodaj-jeden-skladnik-zeby-wydobyc-z-nich-jeszcze-wiecej</guid>
            <pubDate>Thu, 22 Oct 2026 22:15:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-jesien-w-pelni-a-te-warzywa-wlasnie-teraz-smakuja-najlepiej-dodaj-jeden-skladnik-zeby-wydobyc-z-n-1792700252.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Jesienne warzywa — dynia, buraki, marchew czy seler — teraz smakują najlepiej, zwłaszcza gdy upieczesz je i połączysz z żółtym serem. Ten prosty dodatek wydobywa ich naturalną słodycz i nadaje daniom wyrazistości.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Dynia, buraki, marchew, pietruszka, seler czy ziemniaki. Październik to jeden z tych miesięcy, kiedy warzywa zdecydowanie powinny grać pierwsze skrzypce w kuchni. Pieczemy je, miksujemy na kremowe zupy, dodajemy do makaronów i zamykamy pod chrupiącą warstwą zapiekanek. Jest jednak prosty sposób, żeby z jesiennych warzyw wydobyć jeszcze więcej smaku. Wystarczy połączyć ich naturalną słodycz z wyrazistym, lekko słonym smakiem żółtego sera.</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Październik ma swój smak</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Jesień w pełni zmienia nie tylko krajobraz za oknem, ale również nasze kulinarne wybory. Kiedy temperatura spada, znacznie chętniej zamieniamy lekkie sałatki na ciepłe zupy, pieczone warzywa, zapiekanki i dania jednogarnkowe. Październik daje przy tym ogromne możliwości, bo właśnie teraz w kuchni możemy korzystać z całej palety sezonowych warzyw.</p><p style="text-align:justify;">Na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się dynia. Hokkaido, piżmowa czy makaronowa mogą być bazą zupy, sosu do makaronu, risotto, curry, puree, a nawet farszu do pierogów. Jesienią warto jednak pamiętać również o burakach, marchwi, pietruszce, selerze, porach, ziemniakach czy różnych odmianach kapusty. To produkty dobrze znane z polskiej kuchni, które coraz częściej wykorzystujemy w mniej oczywisty sposób.</p><p style="text-align:justify;">Zamiast traktować warzywa wyłącznie jako dodatek do obiadu, można uczynić je głównym bohaterem posiłku. Pieczenie dodatkowo wydobywa ich naturalną słodycz i intensyfikuje smak. Wtedy szczególnie dobrze sprawdza się kontrastujący dodatek, na przykład żółty ser.</p><p style="text-align:justify;">„Jesień jest fantastycznym okresem dla osób, które lubią gotować. Mamy mnóstwo warzyw, które nie wymagają skomplikowanego przygotowania, żeby świetnie smakowały. Wystarczy dynię, marchew czy buraki upiec z ziołami, a następnie połączyć z dobrym serem. To prosta kuchnia, ale oparta na produktach, które bardzo dobrze się uzupełniają” – mówi Ewa Polińska z MSM Mońki.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Dynia zdecydowanie zasługuje na więcej niż zupę</strong></p><p style="text-align:justify;">Choć krem z dyni pozostaje jesiennym klasykiem, potencjał tego warzywa jest znacznie większy. Dynię można piec w kawałkach, dodawać do kasz i makaronów, przygotowywać z niej puree albo łączyć z ziemniakami w zapiekankach. Jej delikatny, lekko słodki smak dobrze komponuje się zarówno z ostrzejszymi przyprawami, jak chili, curry czy imbir, jak i bardziej klasycznymi dodatkami: tymiankiem, rozmarynem, czosnkiem czy gałką muszkatołową.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">To właśnie przy dyni szczególnie dobrze działa również połączenie z serem. Słodycz warzywa spotyka się wtedy ze słonym, bardziej zdecydowanym smakiem sera, a w daniach na ciepło dochodzi do tego jego kremowa, ciągnąca konsystencja.</p><p style="text-align:justify;">W zupie krem wystarczy odrobina startego sera dodana tuż przed podaniem. Na gorącym daniu zacznie się delikatnie topić i sprawi, że każdy kęs będzie miał nieco inny charakter. W zapiekance ser może stworzyć złocistą warstwę, a w makaronie połączyć warzywa z sosem.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Burak, marchew i seler też lubią towarzystwo sera</strong></p><p style="text-align:justify;">Podobną zasadę można zastosować do innych jesiennych warzyw. Pieczone buraki dobrze komponują się z bardziej wyrazistymi serami, orzechami i ziołami. Marchew można zapiec z serem i tymiankiem albo wykorzystać jako składnik warzywnych placków. Seler korzeniowy może natomiast stać się bazą puree, kremowej zupy czy nawet warzywnych „steków” pieczonych w piekarniku. Dzięki takim połączeniom dobrze znane produkty nabierają zupełnie nowego charakteru. Nie potrzeba przy tym długiej listy składników. Warzywo, ser, dobre przyprawy i odpowiednia obróbka często wystarczą, żeby przygotować pełne smaku jesienne danie.</p><p style="text-align:justify;">To również dobry sposób na zwiększenie udziału warzyw w codziennym menu. Zamiast myśleć o nich jak o obowiązkowym dodatku, można budować wokół nich cały posiłek.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Dlaczego warzywa i żółty ser tak dobrze do siebie pasują?</strong></p><p style="text-align:justify;">Sekret tkwi przede wszystkim w kontraście. Wiele jesiennych warzyw podczas pieczenia staje się wyraźnie słodszych. Dotyczy to dyni, marchwi, buraków, pietruszki czy cebuli. Żółty ser wnosi z kolei bardziej słony, mleczny i intensywny smak. Ma też znaczenie praktyczne. Gouda, Aldamer, Podlaski czy Morski mogą być starte na wierzch zupy, dodane do zapiekanki, wykorzystane w farszu albo roztopione w sosie. Ten sam produkt może więc pojawiać się w jesiennym menu w zupełnie różnych odsłonach.</p><p style="text-align:justify;">„Ser żółty bardzo dobrze odnajduje się w jesiennej kuchni właśnie dlatego, że można wykorzystać go na wiele sposobów. W przypadku zupy wystarczy niewielka ilość startego sera na wierzchu, w zapiekance możemy pozwolić mu się mocniej zapiec, a w sosie wykorzystać jego kremowość. Szczególnie lubię połączenie sera z dynią, bo mamy tutaj prosty kontrast między jej delikatną słodyczą a bardziej wyrazistym smakiem sera” – podkreśla Ewa Polińska z MSM Mońki.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Sezonowo nie musi oznaczać monotonnie</strong></p><p style="text-align:justify;">Jesienne gotowanie ma jeszcze jedną zaletę. Te same warzywa można przygotowywać na wiele różnych sposobów. Dynia jednego dnia może trafić do zupy, kolejnego do makaronu, a później zostać upieczona i podana z kaszą oraz serem. Buraki sprawdzą się w sałatce, ale także w zapiekance czy warzywnych kotletach. Ziemniaki mogą być bazą obiadu, zupy albo prostego gratin.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Właśnie dzięki temu korzystanie z sezonowych produktów nie oznacza jedzenia przez cały miesiąc tych samych dań. Wystarczy zmienić sposób przygotowania, przyprawy i dodatki. Październik jest więc dobrym momentem, żeby pozwolić warzywom przejąć kuchnię. A gdy potrzebują dodatkowego charakteru, czasami wystarczy garść startego żółtego sera.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>PRZEPIS: Kremowa zupa dyniowa z tartym serem Aldamer MSM Mońki</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>Składniki na 4 porcje</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">ok. 800 g dyni Hokkaido</p><p style="text-align:justify;">1 duża marchew</p><p style="text-align:justify;">1 ziemniak</p><p style="text-align:justify;">1 cebula</p><p style="text-align:justify;">2 ząbki czosnku</p><p style="text-align:justify;">ok. 700 ml bulionu warzywnego</p><p style="text-align:justify;">100 ml śmietanki</p><p style="text-align:justify;">120 g sera Aldamer MSM Mońki</p><p style="text-align:justify;">1 łyżka oleju rzepakowego</p><p style="text-align:justify;">kawałek świeżego imbiru</p><p style="text-align:justify;">1/2 łyżeczki słodkiej papryki</p><p style="text-align:justify;">szczypta gałki muszkatołowej</p><p style="text-align:justify;">sól i świeżo mielony pieprz</p><p style="text-align:justify;">pestki dyni do podania</p><p style="text-align:justify;">świeży tymianek</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Sposób przygotowania</p><ol><li data-list-item-id="e5d3431358afb118b41cc1e3d517a7875"><p style="text-align:justify;">Dynię pokrój na mniejsze kawałki. W przypadku Hokkaido nie trzeba jej obierać. Marchew i ziemniaka obierz i pokrój w kostkę. Cebulę posiekaj.</p></li><li data-list-item-id="e023e6633bbb27047a5dbc9967605c24e"><p style="text-align:justify;">W garnku rozgrzej olej, zeszklij cebulę, a następnie dodaj czosnek i starty imbir. Po chwili dorzuć dynię, marchew oraz ziemniaka. Podsmażaj przez kilka minut, dodaj słodką paprykę i gałkę muszkatołową, a następnie zalej warzywa bulionem.</p></li><li data-list-item-id="e153747cbfecce53d01664254aa7e013a"><p style="text-align:justify;">Gotuj około 20-25 minut, aż wszystkie warzywa będą miękkie. Zblenduj zupę na gładki krem, dodaj śmietankę i dopraw solą oraz pieprzem.</p></li><li data-list-item-id="edc0c4f9bcb5605b117ec77d07fb7074c"><p style="text-align:justify;">Gorącą zupę przelej do misek. Na każdą porcję zetrzyj ser Aldamer MSM Mońki tak, aby pod wpływem temperatury zaczął delikatnie się topić. Całość posyp prażonymi pestkami dyni i świeżym tymiankiem.</p></li><li data-list-item-id="e61eab14bd290fab2010038bfa333a5fd"><p style="text-align:justify;">Słodycz dyni, rozgrzewający imbir i lekko orzechowy charakter Aldamera sprawiają, że klasyczna jesienna zupa zyskuje bardziej wyrazisty smak.</p></li></ol><p>---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Miejsca, które łączą – czyli rola barów i restauracji w Polsce]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15785,miejsca-ktore-lacza-czyli-rola-barow-i-restauracji-w-polsce</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15785,miejsca-ktore-lacza-czyli-rola-barow-i-restauracji-w-polsce</guid>
            <pubDate>Thu, 22 Oct 2026 21:45:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-miejsca-ktore-lacza-czyli-rola-barow-i-restauracji-w-polsce-1792698447.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Bary i restauracje coraz rzadziej służą tylko do jedzenia i picia, a coraz częściej stają się miejscem spotkań, rozmów i budowania relacji. W Polsce tak uważa 79% badanych, a najmocniej tę zmianę widać wśród młodych, którzy szukają offline’owej alternatywy dla cyfrowej izolacji.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Aż 79% Polaków uważa, że rodzima kultura barowa dynamicznie się rozwija i&nbsp;odpowiada na współczesne potrzeby społeczne. Jak pokazuje europejskie badanie „The Future Role of Bars in Europe”<sup>1</sup>&nbsp;przeprowadzone na zlecenie marki Heineken, w&nbsp;cyfrowym świecie bary, restauracje i&nbsp;kawiarnie stają się czymś więcej niż miejscem na posiłek czy piwo – to przestrzenie autentycznych spotkań, nowych znajomości i&nbsp;wspólnych emocji offline.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Gen Z vs Milenialsi</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Badanie wyraźnie zarysowuje różnice w&nbsp;potrzebach poszczególnych pokoleń. Młodzi Polacy traktują lokale gastronomiczne jako ratunek przed społeczno-cyfrową izolacją. W świecie, w&nbsp;którym aż&nbsp;72% młodych ludzi uważa nawiązywanie nowych znajomości za trudniejsze niż kiedyś, dla&nbsp;57% bary i&nbsp;restauracje pozostają jedną z&nbsp;ostatnich przestrzeni umożliwiających naturalny kontakt z&nbsp;osobami spoza stałego kręgu towarzyskiego. Nie chodzi tu o&nbsp;głośne i&nbsp;intensywne imprezowanie, lecz o&nbsp;bycie razem. Inaczej prezentują się wyniki dla&nbsp;Milenialsów. 59% z&nbsp;nich wybiera domowy azyl. Zmęczenie i&nbsp;rosnące koszty życia sprawiają, że ta grupa potrzebuje znacznie silniejszych bodźców, by wyjść do lokalu.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Od miejsca na posiłek do miejsca spotkań</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Zmienia się także definicja „udanego wyjścia”. Coraz większe znaczenie mają wspólne doświadczenia i&nbsp;emocje, dlatego na popularności zyskują miejsca łączące różne funkcje społeczne i&nbsp;rozrywkowe. Już 60% Polaków wybiera lokale hybrydowe, które są połączeniem restauracji i&nbsp;kawiarni z&nbsp;barem.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Najważniejszym magnesem pozostaje jedzenie, które dla&nbsp;44% Polaków jest głównym powodem odwiedzenia lokalu. Coraz większą rolę odgrywają również wydarzenia i&nbsp;aktywności integrujące ludzi wokół wspólnych zainteresowań. Potwierdzają to trendy internetowe, wskazując na wzrost wyszukiwań takich haseł, jak: „gdzie obejrzeć mecz”, którego liczba wzrosła 4,3-krotnie od 2015 r., „pub quiz” notujący 2,3-krotny wzrost oraz&nbsp;„stand-up”, którego popularność zwiększyła się o&nbsp;148%.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Nowa kultura spotkań stawia na wybór</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Polska kultura wyjść wpisuje się w&nbsp;globalny trend <strong>soft socializing,</strong> czyli spotkań opartych na swobodnej atmosferze, wspólnych aktywnościach i&nbsp;większej elastyczności wyboru. Wraz z&nbsp;nim zmieniają się także oczekiwania wobec lokali. Goście coraz częściej poszukują miejsc odpowiadających różnym okazjom i&nbsp;potrzebom uczestników spotkań.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Potwierdzają to również wyniki badania. Aż 70% Polaków uważa, że możliwość wyboru spośród różnych rodzajów napojów sprawia, że lokale są bardziej przyjazne i&nbsp;otwarte na zróżnicowane potrzeby gości.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Współczesne bary i&nbsp;restauracje coraz częściej stają się przestrzenią budowania społeczności, tworząc przestrzeń do rozmów, spotkań i&nbsp;budowania relacji w&nbsp;świecie, w&nbsp;którym kontakt twarzą w&nbsp;twarz staje się coraz cenniejszy.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Badanie „The Future Role of Bars in Europe” zostało przeprowadzone w&nbsp;2026 r. w&nbsp;dziewięciu krajach Europy: Austrii, Belgii, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Polsce, Wielkiej Brytanii i&nbsp;Włoszech. Łącznie objęło ono 9000 respondentów. W Polsce wyniki badania prezentuje Grupa Żywiec, należąca do The HEINEKEN Company.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#242323;"><i>Źródło: Grupa Żywiec</i></span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Od degustacji do świadomego wyboru. Kampania „To Twój Pewniak!” bliżej konsumentów]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15776,od-degustacji-do-swiadomego-wyboru-kampania-to-twoj-pewniak-blizej-konsumentow</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15776,od-degustacji-do-swiadomego-wyboru-kampania-to-twoj-pewniak-blizej-konsumentow</guid>
            <pubDate>Wed, 21 Oct 2026 22:10:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-od-degustacji-do-swiadomego-wyboru-kampania-to-twoj-pewniak-blizej-konsumentow-1792613574.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Setki kilogramów polskich owoców trafiły do konsumentów podczas akcji kampanii „To Twój Pewniak!”. Degustacje porzeczek, agrestu, borówek, jabłek i śliwek połączono z edukacją o owocach „zero pozostałości pestycydów” i świadomych wyborach zakupowych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Porzeczki, agrest, borówki, jabłka i śliwki – łącznie setki kilogramów polskich owoców „zero pozostałości pestycydów” – trafiły do uczestników akcji samplingowych kampanii „To Twój Pewniak!”. Degustacjom towarzyszyły rozmowy, quizy i działania edukacyjne poświęcone owocom bez pozostałości pestycydów i świadomym wyborom zakupowym.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Możliwość spróbowania owoców była punktem wyjścia do rozmów z konsumentami. Na stoiskach można było dowiedzieć się, czym są owoce „zero pozostałości pestycydów”, porozmawiać z przedstawicielami kampanii i ekspertami, wziąć udział w quizach oraz sięgnąć po materiały edukacyjne. Dla najmłodszych przygotowano dodatkowe aktywności.</span></p><p><span style="color:#212121;">Jednym z najczęściej pojawiających się pytań było to, gdzie można kupić owoce „zero pozostałości pestycydów”. Uczestnicy chętnie próbowali kolejnych gatunków i zwracali uwagę na ich smak. Zainteresowaniem cieszyły się również materiały i gadżety kampanii.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Owoce „zero pozostałości pestycydów” to kategoria, którą polscy konsumenci dopiero poznają. Widzimy to podczas bezpośrednich spotkań – ludzie pytają nie tylko, co dokładnie oznacza „zero pozostałości”, ale przede wszystkim, gdzie mogą znaleźć takie owoce. To pokazuje, że potrzebna jest zarówno edukacja, jak i budowanie rozpoznawalności tej kategorii. Chcemy dawać konsumentom wiedzę, dzięki której mogą świadomie zdecydować, czy jest to wybór dla nich” – wyjaśnia Zbigniew Hermanowicz ze Stowarzyszenia Kraina Sadów i Ogrodów.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Pierwsze spotkanie z&nbsp;konsumentami odbyło się przed Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi podczas inauguracji kampanii „To Twój Pewniak!”. Kolejne akcje zorganizowano przed sklepami Selgros i Auchan w&nbsp;Piasecznie, a cykl zakończyło spotkanie podczas Festiwalu Polskiej Żywności #KupujŚwiadomie na PGE Narodowym w Warszawie.</span></p><p><span style="color:#212121;">Łącznie w akcjach uczestniczyły setki osób, a do degustacji przygotowano pokaźną ilość polskich owoców. Każde ze spotkań było okazją nie tylko do spróbowania owoców „zero pozostałości pestycydów”, ale także do rozmowy o tym, co oznacza to określenie i na jakie informacje warto zwracać uwagę podczas zakupów.</span></p><p><span style="color:#212121;">Kampania „To Twój Pewniak!” realizowana jest w ramach projektu „Owoce zero pozostałości pestycydów – pewni dobrego wyboru” przez Stowarzyszenie Kraina Sadów i Ogrodów. Projekt współfinansowany jest ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw.</span></p><p><span style="color:#212121;">Więcej informacji o kampanii:</span></p><p><span style="color:#212121;">Facebook:&nbsp;</span><a href="https://www.facebook.com/ToTwojPewniak"><span style="color:#3F51B5;">https://www.facebook.com/ToTwojPewniak</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;">Instagram:&nbsp;</span><a href="https://www.instagram.com/totwojpewniak"><span style="color:#3F51B5;">https://www.instagram.com/totwojpewniak</span></a><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>#FunduszePromocji</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: Stowarzyszenie Kraina Sadów i Ogrodów</span></p><p><span style="color:#212121;">&nbsp;</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Jesienny wieczór w piżamie. Pomysł na rodzinny czas bez pośpiechu.]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15773,jesienny-wieczor-w-pizamie-pomysl-na-rodzinny-czas-bez-pospiechu</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15773,jesienny-wieczor-w-pizamie-pomysl-na-rodzinny-czas-bez-pospiechu</guid>
            <pubDate>Wed, 21 Oct 2026 21:20:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-jesienny-wieczor-w-pizamie-pomysl-na-rodzinny-czas-bez-pospiechu-1792610583.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Jesienny wieczór w piżamie może stać się rodzinnym rytuałem bez pośpiechu. Wystarczą ciepłe komplety, wspólne dodatki i prosty plan na seans, planszówki albo czytanie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Kiedy za oknem robi się chłodno, a wieczory stają się coraz dłuższe, dom nabiera szczególnego znaczenia. To tutaj szukamy odpoczynku, otulamy się kocem, przygotowujemy herbatę i wreszcie możemy zwolnić. W takim scenariuszu piżama przestaje być wyłącznie ubraniem do spania. Sprawdza się podczas leniwego poranka, filmowego maratonu czy wieczoru z planszówkami. A jeśli do domowego relaksu dołączą wszyscy domownicy, można pójść o krok dalej i potraktować piżamy jako element wspólnej zabawy.</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Piżama w roli głównej. Wygoda, która ma styl</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Domowa garderoba nie musi być przypadkowa. Również w piżamach możemy wybierać fasony, kolory i wzory dopasowane do własnych upodobań. Jesienią dobrze sprawdzają się komplety z długimi rękawami i nogawkami, a także miękkie, przyjemne w dotyku materiały. Jedni chętnie sięgają po klasyczne zestawy z koszulową górą, inni wolą swobodne fasony ozdobione kolorowymi nadrukami. Są też piżamy z motywami ulubionych bohaterów, które szczególnie przypadają do gustu najmłodszym.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Wśród wzorów można znaleźć zarówno ponadczasową kratę i delikatne kwiaty, jak i bardziej wyraziste motywy, na przykład panterkę czy bajkowe postacie. Dzięki temu piżama może odzwierciedlać indywidualny styl, nawet jeśli większość czasu spędzamy w niej w domowym zaciszu.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– <i>Przy wyborze piżamy warto zastanowić się, czy będzie służyć nam głównie do spania, czy również do wieczornego odpoczynku. Do snu najlepiej sprawdzi się fason, który nie ogranicza ruchów i nie ma elementów uwierających podczas leżenia. Jeśli lubimy spędzać w piżamie także leniwe poranki, możemy zwrócić uwagę na wygodne kieszenie, praktyczne zapięcie czy krój, który dobrze wygląda również po założeniu szlafroka. Istotne są też indywidualne potrzeby – jedni wolą lekkie materiały, inni chętniej wybierają cieplejsze komplety</i> – podpowiada stylistka KiK.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Matching, czyli rodzinne stylizacje z przymrużeniem oka</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Dopasowane piżamy to pomysł nie tylko na świąteczne zdjęcia. Mogą stać się również elementem zwykłego weekendu, rodzinnego seansu filmowego czy leniwego poranka. Wspólne stylizacje wprowadzają do codzienności odrobinę humoru, a samo wybieranie kompletów może być okazją do zabawy.</p><p style="text-align:justify;"><img src="undefined" alt=""></p><p style="text-align:justify;">Nie trzeba jednak ubierać wszystkich domowników identycznie. Wystarczy powtarzający się kolor, podobny wzór albo wspólny motyw. Damski komplet można zestawić z dziecięcą piżamą w zbliżonej kolorystyce, a klasyczną kratę połączyć z gładkimi modelami w jednym z jej odcieni. Ciekawą propozycją dla fanów bajkowych bohaterów są piżamy z motywem Lilo &amp; Stitch, utrzymane między innymi w błękitach i różach. To sposób na stworzenie pasujących do siebie zestawów dla mamy i córki bez konieczności wybierania identycznych modeli.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– <i>Rodzinny matching można potraktować jak małą zabawę w stylistów. Dobrym pomysłem jest wybranie motywu przewodniego, na przykład błękitu, gwiazdek czy kratki, a następnie pozwolenie każdemu domownikowi na samodzielny wybór fasonu. Można też ustalić prostą zasadę: wszyscy wybierają piżamy z nadrukiem albo każdy ma w swoim zestawie jeden element w tym samym kolorze. Dzięki temu nawet modele z różnych kolekcji mogą stworzyć spójną całość – mówi stylistka KiK.</i></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Od piżamy po kapcie. Jak stworzyć zestaw na jesienny relaks?</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><img src="undefined" alt="">Domowy zestaw można uzupełnić dodatkami, które są nie tylko praktyczne, ale też pomagają podkreślić charakter stylizacji. Miękkie kapcie, ciepłe skarpety czy ulubiony szlafrok sprawdzą się podczas chłodniejszych wieczorów. W przypadku dzieci ciekawym akcentem mogą być kapcie z zabawnymi aplikacjami, na przykład nawiązującymi do motywu na piżamie.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Nie wszystkie elementy muszą jednak do siebie idealnie pasować. Wzorzysta piżama dobrze wygląda z prostymi, jednokolorowymi dodatkami, a przy stonowanym komplecie można pozwolić sobie na bardziej wyraziste kapcie lub szlafrok. Warto też pomyśleć o warstwach: lekki szlafrok przyda się podczas porannego śniadania, a ciepłe skarpety będą dobrym uzupełnieniem zestawu na wieczór z książką.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">– <i>Przy łączeniu domowych ubrań warto wykorzystać zasadę kontrastu. Do piżamy w kratę czy z dużym nadrukiem dobierzmy gładki szlafrok i proste kapcie. Jeśli natomiast komplet jest jednokolorowy, dodatki mogą przejąć rolę głównego akcentu – na przykład dzięki zabawnemu motywowi lub intensywnej barwie. Dobrym rozwiązaniem jest też wybór jednego koloru, który powtarza się w kilku elementach zestawu. Taki detal wystarczy, by całość wyglądała na przemyślaną, ale nadal swobodną –&nbsp;</i>radzi stylistka KiK.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Film, planszówki czy książka? Pomysły na wieczór w piżamach</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Kiedy domowe stylizacje są już gotowe, pozostaje najprzyjemniejsza część – pomysł na wspólny czas. Jesienny wieczór w piżamach może mieć wiele odsłon. Miłośnicy kina mogą urządzić rodzinny seans z popcornem i ulubionymi przekąskami. Ci, którzy wolą aktywniejszą rozrywkę, mogą sięgnąć po planszówki, karty albo puzzle. Dobrym pomysłem jest również wspólne czytanie – zwłaszcza jeśli każdy wybierze opowieść, którą chce się podzielić z pozostałymi.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><img src="undefined" alt="">W przygotowania warto włączyć wszystkich domowników. Dzieci mogą wybrać film, rozłożyć grę albo przygotować poduszki na kanapie, a dorośli zadbać o ciepłe napoje i drobne przekąski. Można też urozmaicić wieczór, organizując domowy konkurs na najzabawniejszą piżamę lub pozwalając każdemu po kolei wybrać aktywność na kolejne spotkanie.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Atmosferę dopełnią kubki z herbatą lub kakao, miękkie koce i kilka jesiennych dekoracji. Nie chodzi o stworzenie idealnej aranżacji, ale o przestrzeń, w której każdy może odpocząć i poczuć się swobodnie.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>Mały rytuał, który zostaje w pamięci</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Najlepsze rodzinne chwile często zaczynają się od najprostszych pomysłów. Wspólny film, planszówka, rozmowa przed snem czy leniwy wieczór w dopasowanych piżamach mogą z czasem stać się tradycją, na którą wszyscy czekają. Nie potrzeba wielkich przygotowań ani specjalnej okazji – wystarczy trochę wolnego czasu i aktywność, którą lubią domownicy.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Rodzinny matching dodaje takim momentom modowego akcentu, a wybór piżam i dodatków może być częścią wspólnej zabawy. Warto więc tej jesieni pozwolić sobie na odrobinę luzu, sięgnąć po ulubione wzory i zaplanować wieczór, podczas którego najważniejsze będzie po prostu bycie razem. Bo czasem najlepszy plan to ten, który zaczyna się od słów: „Zakładamy piżamy i zostajemy dziś w domu”.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>KiK Textil Sp. z&nbsp;o.o.&nbsp;</strong>to firma działająca na rynku od 1994 roku. Na przestrzeni lat osiągnęła status jednej z&nbsp;wiodących sieci detalicznych na rynku europejskim. Kolebką sieci są Niemcy, ale jej koncept przyjął się już także na terenie Polski, Austrii, Holandii, Czech, Słowacji, Słowenii, Węgier, Chorwacji, Włoch, Rumunii, Bułgarii, Hiszpanii oraz Portugalii. Aktualnie pod szyldem KiK działa ponad 4 000 sklepów, w tym ponad 400 w Polsce. Misją KiK jest oferowanie produktów modnych i uniwersalnych w dobrej jakości, ale niskiej cenie. Poza szerokim wyborem tekstyliów dla kobiet, mężczyzn i dzieci w asortymencie KiK można znaleźć także dodatki do aranżacji wnętrz, akcesoria dla zwierząt i małe AGD.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Halloween po polsku: Pumpkin Spice Latte, słodycze i zakupy na ostatnią chwilę. Wolt sprawdził, co trafia do koszyków]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15771,halloween-po-polsku-pumpkin-spice-latte-slodycze-i-zakupy-na-ostatnia-chwile-wolt-sprawdzil-co-trafia-do-koszykow</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15771,halloween-po-polsku-pumpkin-spice-latte-slodycze-i-zakupy-na-ostatnia-chwile-wolt-sprawdzil-co-trafia-do-koszykow</guid>
            <pubDate>Tue, 20 Oct 2026 22:51:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-halloween-po-polsku-pumpkin-spice-latte-slodycze-i-zakupy-na-ostatnia-chwile-wolt-sprawdzil-co-t-1792529636.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Halloween w Polsce zaczyna się już we wrześniu, a w koszykach królują dynia, Pumpkin Spice Latte, słodycze i słone przekąski. Dane Wolt pokazują, że szczyt zakupów przypada na 31 października około 18:00, gdy Polacy kompletują ostatnie smakołyki na wieczór strachów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Warszawa, 20.10.2026 r. Halloween po polsku ma smak korzennej kawy, karmelowych słodyczy i słonego popcornu. I choć święto przypada dopiero 31 października, przygotowania zaczynają się znacznie wcześniej. Już we wrześniu w koszykach przybywa dyni, a im bliżej Halloween, tym większą popularnością cieszą się sezonowe przysmaki. Jak pokazują dane Wolt, w tygodniu poprzedzającym ubiegłoroczne święto dynię zamawiano aż 17,6 raza częściej niż zwykle, a produkty nawiązujące nazwą do Halloween – 6,7 raza częściej. Wśród popularnych wyborów znalazły się Pumpkin Spice Latte, czekoladowe słodkości i popcorn. Zakupowa gorączka osiągnęła szczyt 31 października o godzinie 18:00. Wolt przyjrzał się ubiegłorocznym zamówieniom, sprawdzając, jak Polacy przygotowują się do Halloween i co najchętniej trafia na ich stoły.</strong></p><p style="text-align:justify;">„Dane pokazują, że Halloween w Polsce to znacznie więcej niż jeden wieczór. Sezon zaczyna się już we wrześniu, a zainteresowanie kolejnymi produktami rośnie wraz ze zbliżającym się świętem. Dla lokalnych sklepów, cukierni, kawiarni i restauracji to cenna wskazówka, kiedy klienci zaczynają szukać sezonowych propozycji i w jakim momencie zapotrzebowanie jest największe. Widzimy też, że Polacy chętnie łączą różne kategorie produktów, od słodyczy i przekąsek po gotowe dania” – mówi Sasha Vislaus, Communications Lead w Wolt Polska.</p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Halloween zaczyna się od dyni. I to już we wrześniu</strong></h2><p style="text-align:justify;">Zanim pojawią się halloweenowe dekoracje i słodycze, do koszyków trafia dynia. We wrześniu 2025 roku liczba jej zamówień na Wolt w Polsce wzrosła aż o 1279% w porównaniu z sierpniem, a w październiku zwiększyła się o kolejne 139%. Po Halloween zainteresowanie szybko osłabło. W listopadzie liczba zamówionych dyń spadła o 54%.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Co ciekawe, Polacy rozpoczynają sezon dyniowy wcześniej niż mieszkańcy większości sąsiednich krajów. Podczas gdy na innych rynkach regionu największe wzrosty przypadają zwykle na październik, w Polsce wyraźne ożywienie widać już we wrześniu.</p><p style="text-align:justify;">A gdzie dynia cieszy się największą popularnością? W Warszawie, która prowadzi zarówno pod względem łącznej liczby zamówień, jak i w przeliczeniu na mieszkańca. Na kolejnych miejscach znalazły się Wrocław i Kraków.</p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Pumpkin Spice Latte wygrywa z dyniową zupą</strong></h2><p style="text-align:justify;">Dynia kojarzy się z jesienną zupą, pieczonymi warzywami i halloweenowymi lampionami. Jednak Polacy równie chętnie wybierają ją w znacznie słodszej, kawowej odsłonie. W&nbsp;zestawieniu najpopularniejszych produktów dyniowych zamawianych od sierpnia do listopada 2025 roku pierwsze miejsce zajęła Pumpkin Spice Latte. Tuż za nią znalazły się jej mrożona wersja oraz Pumpkin Spice Frappuccino. Dopiero kolejne pozycje przypadły dyni porcjowanej na zupę i gotowemu kremowi dyniowemu.</p><p style="text-align:justify;">Wygląda więc na to, że sezon na dynię w Polsce zaczyna się nie tylko w kuchni, ale również w kawiarniach. Pod tym względem mamy sporo wspólnego z Niemcami, Danią i Norwegią, gdzie korzenna kawa również zajmuje pierwsze miejsce wśród dyniowych produktów. Nie wszędzie jednak króluje Pumpkin Spice Latte. W Chorwacji, na Litwie i w Słowenii najpopularniejsza jest zupa dyniowa, natomiast w Rumunii, Gruzji i Azerbejdżanie klienci najczęściej wybierają dynię sprzedawaną na sztuki lub kilogramy.</p><p style="text-align:justify;">Im bliżej Halloween, tym większe zainteresowanie tym sezonowym składnikiem. W&nbsp;ostatnim tygodniu przed świętem Polska odnotowała trzeci najwyższy wzrost zamówień dyni w Europie Środkowej. Wyprzedziły nas jedynie Węgry, gdzie zamawiano ją 36,4 raza częściej niż w medianowym tygodniu roku, oraz Czechy z wynikiem 20,9 raza. Dla porównania, średnia dla wszystkich krajów, w których działa Wolt, wyniosła 7,4 raza.</p><p style="text-align:justify;">Popularność zyskiwała nie tylko sama dynia, lecz także przygotowywane z niej potrawy. W&nbsp;tygodniu poprzedzającym Halloween zamówienia w szerszej kategorii produktów dyniowych, obejmującej warzywo, zupy i desery, były w Polsce 11,8 raza wyższe niż w&nbsp;medianowym tygodniu 2025 roku.</p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Cztery fale zakupów. Ostatnia tuż przed halloweenowym wieczorem</strong></h2><p style="text-align:justify;">Nie wszyscy zostawiają przygotowania na 31 października, ale też nie każdy planuje je z&nbsp;dużym wyprzedzeniem. Dane Wolt pokazują, że w dwóch tygodniach poprzedzających Halloween zainteresowanie produktami związanymi ze świętem rosło falami.</p><p style="text-align:justify;">Pierwszy wyraźny skok nastąpił 20 października, kiedy liczba zamówień wzrosła o 40,4% w&nbsp;porównaniu z poprzednim dniem. Kolejny pojawił się tydzień później, 27 października (+41,3%). Zainteresowanie ponownie przyspieszyło 30 października (+26,8%) i w sam dzień Halloween (+34,9%).</p><p style="text-align:justify;">Największy ruch przypadł jednak dopiero na późne popołudnie 31 października. Szczyt zamówień odnotowano o godzinie 18:00, a wśród najbardziej aktywnych godzin znalazły się również 16:00 i 17:00. To nieco później niż w Czechach, na Węgrzech, Słowacji i&nbsp;w&nbsp;Słowenii, gdzie największą aktywność obserwowano o 17:00. Podobny rytm do Polski miała natomiast Austria, również ze szczytem o 18:00.</p><p style="text-align:justify;">Halloweenowe koszyki zapełniają się jeszcze wtedy, gdy domowe przygotowania mogą być już w pełnym toku. Dodatkowy deser, brakujące słodycze czy przekąski dla gości można wówczas zamówić bez przerywania dekorowania mieszkania i szykowania się na wieczorne spotkanie.</p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Cukierek czy psikus? Polacy zdecydowanie wybierają słodkie</strong></h2><p style="text-align:justify;">Noc strachów trudno wyobrazić sobie bez słodyczy i okazuje się, że polskie zamówienia dobrze odzwierciedlają tę tradycję. W tygodniu poprzedzającym święto słodycze zamawiano 1,3 raza częściej niż w medianowym tygodniu roku, podczas gdy zainteresowanie słonymi przekąskami wzrosło 1,1 raza.</p><p style="text-align:justify;">Podobne upodobania mają Niemcy, gdzie słodkie produkty osiągnęły wynik 1,6 raza, a&nbsp;słone 1,2 raza. Nie wszędzie jednak wygrywa czekolada. W Albanii to słone przekąski przyciągały znacznie większą uwagę, a liczba ich zamówień była 2,7 raza wyższa niż zwykle.</p><p style="text-align:justify;">Polacy chętnie sięgali również po słodycze przygotowane specjalnie na Halloween. Produkty nawiązujące nazwą do święta odnotowały trzeci najwyższy wzrost zamówień w&nbsp;Europie Środkowej. Lepiej wypadły tylko Austria (9,6 raza) i Węgry (7,7 raza).</p><p style="text-align:justify;">A co konkretnie trafiało do koszyków? W rankingu produktów nawiązujących nazwami do Halloween pierwsze miejsce zajęły karmelowe figurki Goplana. Wśród popularnych propozycji pojawiały się także halloweenowe zestawy, pączki z polewą czekoladową lub skórką pomarańczową oraz praliny pomarańczowe. Obok klasycznych łakoci Polacy wybierali więc gotowe desery, które sprawdzają się zarówno jako słodka przekąska, jak i&nbsp;element poczęstunku dla gości.</p><p style="text-align:justify;">Nie zabrakło też dobrze znanych czekoladowych przysmaków. W ogólnym rankingu wyrobów cukierniczych zamawianych w październiku 2025 roku pierwsze trzy miejsca zajęły Kinder Maxi King, Kinder Country i Kinder Joy. Słodycze tej marki cieszyły się popularnością również w innych krajach Europy. W Finlandii i Grecji wśród najczęściej wybieranych produktów pojawiało się Kinder Bueno, a na Węgrzech Kinder Joy.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Popcorn, chipsy i frytki. Tak wygląda słona strona Halloween</strong></p><p style="text-align:justify;">Choć słodycze są nieodłącznym elementem Halloween, wieczór z filmem grozy lub spotkanie ze znajomymi trudno wyobrazić sobie bez czegoś słonego. W październikowym rankingu przekąsek na Wolt w Polsce zwyciężył solony popcorn Star. Tuż za nim uplasowały się chipsy Lay's o smaku jogurtu z ziołami oraz Lay's Max Deep Cut o smaku sera i cebulki.</p><p style="text-align:justify;">To klasyczny zestaw na domowy seans, który nie wymaga długich przygotowań. Wystarczy miska popcornu, kilka przekąsek i ulubiony horror, aby stworzyć własną wersję halloweenowego wieczoru.</p><p style="text-align:justify;">Najczęściej wybieranym produktem 31 października były frytki, zamawiane 1,2 raza częściej niż zwykłego dnia. Nieco bardziej zaskakującym bohaterem zestawienia okazały się banany sprzedawane na wagę. Wśród najpopularniejszych produktów to właśnie one odnotowały jeden z najwyższych wzrostów, osiągając wynik 1,9 raza względem zwykłego dnia.</p><h2 style="text-align:justify;"><strong>Od porannej kawy po wieczorne przekąski</strong></h2><p style="text-align:justify;">Halloweenowe koszyki pokazują, jak różne mogą być przygotowania do jednego święta. Dla jednych jesienny sezon zaczyna się od Pumpkin Spice Latte, dla innych od dyniowej zupy lub pierwszych słodyczy z halloweenowej kolekcji. Z kolei 31 października na pierwszy plan wysuwają się przekąski i gotowe dania, które mogą uzupełnić menu domowej imprezy.</p><p style="text-align:justify;">Za tymi wyborami stoją lokalne kawiarnie, cukiernie, restauracje i sklepy, których oferta spotyka się w jednej aplikacji. Wolt umożliwia zamawianie produktów z różnych kategorii, dzięki czemu każdy może przygotować Halloween po swojemu, niezależnie od tego, czy planuje je od września, czy kompletuje ostatnie elementy poczęstunku tuż przed przyjściem gości.</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong>O Wolt</strong></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">Wolt jest firmą technologiczną, która umożliwia użytkownikom łatwe zamówienie i szybką dostawę jedzenia z ulubionej restauracji oraz zakupów – do domu lub biura. Firma współpracuje z restauracjami oraz partnerami detalicznymi i kurierskimi w 27 krajach, w&nbsp;ponad 500 miastach. Firma z siedzibą w Helsinkach została założona w 2014 roku. Obecnie zatrudnia ponad 11 000 osób i jest kierowana przez współzałożyciela i CEO Miki Kuusi.&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;">W 2022 roku Wolt i amerykańska spółka DoorDash podjęły decyzję o fuzji. Wolt kontynuuje swoje operacje pod niezmienioną nazwą we wszystkich lokalizacjach, w których firma działała do tej pory.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Mielony, tatar i pierogi. Kulinarne słabości Grażyny Wolszczak]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15765,mielony-tatar-i-pierogi-kulinarne-slabosci-grazyny-wolszczak</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15765,mielony-tatar-i-pierogi-kulinarne-slabosci-grazyny-wolszczak</guid>
            <pubDate>Mon, 19 Oct 2026 21:30:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-mielony-tatar-i-pierogi-kulinarne-slabosci-grazyny-wolszczak-1792438371.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Grażyna Wolszczak przyznaje, że w podróżach równie ważne jak zwiedzanie są dla niej kulinarne odkrycia. Aktorka chętnie próbuje smaków świata, ale wciąż z przyjemnością wraca do mielonego, tatara i pierogów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><strong>Aktorka przyznaje, że chętnie odkrywa nowe smaki i&nbsp;poznaje kuchnie różnych zakątków świata. Kulinaria są dla&nbsp;niej ważnym elementem podróżowania, a próbowanie lokalnych specjałów pozwala pełniej cieszyć się wyjazdami. Grażyna Wolszczak podkreśla jednak, że choć lubi kulinarne eksperymenty, nie&nbsp;rezygnuje również z&nbsp;tradycyjnych polskich potraw.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Grażyna Wolszczak zaznacza, że na jej talerzu miejsce znajdą zarówno potrawy charakterystyczne dla&nbsp;kuchni z&nbsp;różnych stron świata, jak i&nbsp;klasyczne polskie dania.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Jestem wielbicielką każdej kuchni, byle tylko było pysznie. Lubię nowe smaki, ale dobry mielony, tatar czy pierogi też jak najbardziej –</i> powiedziała agencji Newseria Grażyna Wolszczak podczas jubileuszu 20-lecia warszawskiej restauracji Czerwony Wieprz.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Aktorka jest otwarta na różnorodne doświadczenia kulinarne, chętnie próbuje nowych dań i&nbsp;poznaje odmienne tradycje kulinarne. Podczas podróży szczególną uwagę zwraca więc na lokalne kuchnie.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Najbardziej lubię odkrywać nowe dania i&nbsp;nowe kuchnie. Wszystkie moje podróże wiążą się z&nbsp;kulinariami, to dla&nbsp;mnie ważny aspekt wyjazdów –</i> mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Nie bez znaczenia jest dla&nbsp;niej również towarzystwo przy stole. Grażyna Wolszczak ceni wspólne posiłki i&nbsp;uważa, że jedzenie nabiera szczególnego znaczenia, gdy można dzielić je z&nbsp;innymi. Wspólne wyjścia do restauracji i&nbsp;celebrowanie posiłków to dla&nbsp;niej okazja do spędzania czasu z&nbsp;bliskimi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Cenię wspólne jedzenie, absolutnie nie&nbsp;potrafię chodzić do restauracji sama, bo nie&nbsp;mam wtedy żadnej frajdy. Jesteśmy istotami społecznymi i&nbsp;posiłki też lubimy spożywać razem –</i> dodaje.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Odporność zaczyna się w nocy. Dlaczego jesienią sen ma jeszcze większe znaczenie?]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15762,odpornosc-zaczyna-sie-w-nocy-dlaczego-jesienia-sen-ma-jeszcze-wieksze-znaczenie</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15762,odpornosc-zaczyna-sie-w-nocy-dlaczego-jesienia-sen-ma-jeszcze-wieksze-znaczenie</guid>
            <pubDate>Mon, 19 Oct 2026 21:15:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-odpornosc-zaczyna-sie-w-nocy-dlaczego-jesienia-sen-ma-jeszcze-wieksze-znaczenie-1792437590.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Jesienią sen staje się jednym z ważniejszych filarów odporności. Badanie z 2026 roku wykazało, że osoby z objawami bezsenności i większym deficytem snu częściej zapadały na infekcje, dlatego warto sprawdzić nie tylko liczbę godzin, ale też komfort nocnego odpoczynku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Niewyspanie zwykle kojarzymy ze zmęczeniem, gorszą koncentracją i trudniejszym porankiem. Tymczasem jego znaczenie może być szersze. W badaniu opublikowanym w 2026 roku osoby z objawami bezsenności miały po roku niemal dwukrotnie wyższe szanse wystąpienia infekcji w porównaniu z osobami, u których takich objawów nie stwierdzono. Jesienią warto więc przyjrzeć się nie tylko temu, ile godzin spędzamy w łóżku, ale również czy rzeczywiście śpimy tyle, ile potrzebujemy, i czy warunki w sypialni nie utrudniają spokojnego, ciągłego snu.</strong></span></p><p><span style="color:black;"><strong>Gorszy sen, częstsze infekcje? Badania pokazują wyraźny związek</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Jesienne przygotowania do sezonu infekcyjnego zwykle koncentrują się na diecie, aktywności fizycznej, odpowiednim ubraniu czy profilaktyce. Sen łatwo potraktować jako osobny temat – kojarzony przede wszystkim ze zmęczeniem i samopoczuciem następnego dnia. Tymczasem ma on znaczenie również dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. Pokazują to wyniki badania opublikowanego w 2026 roku, w którym przez rok obserwowano 521 dorosłych. Osoby z umiarkowanymi lub nasilonymi objawami bezsenności miały później niemal dwukrotnie wyższe szanse wystąpienia infekcji oraz objawów grypopodobnych. W przypadku infekcji przewodu pokarmowego szanse były ponad trzykrotnie wyższe. Badanie opierało się na deklaracjach uczestników i pokazuje związek między problemami ze snem a występowaniem infekcji, nie pozwala natomiast stwierdzić, że bezsenność bezpośrednio je powoduje.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Nie tylko „ile śpisz?”. Liczy się też "dług" snu</strong></span></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">W praktyce pytanie o sen często sprowadzamy do jednej liczby: ilu godzin potrzebujemy? Tymczasem w badaniu analizowano również dług snu, czyli różnicę pomiędzy tym, ile dana osoba deklarowała, że potrzebuje spać, aby czuć się wypoczęta, a jej rzeczywistą długością snu. To istotne rozróżnienie. Dwie osoby mogą spać tyle samo, ale niekoniecznie oznacza to, że obie zaspokajają swoją indywidualną potrzebę snu. Wśród badanych 56,4 proc. miało dług snu wynoszący do dwóch godzin, a u 12,7 proc. przekraczał on dwie godziny. Osoby, które spały o ponad dwie godziny krócej, niż – według własnej oceny – potrzebowały, ponad trzy razy częściej deklarowały, że chorują częściej niż ich rówieśnicy.&nbsp;To ważny sygnał również dla osób, które jesienią próbują „zmieścić” sen pomiędzy pracą, obowiązkami domowymi i aktywnościami dzieci. Nie ma sensu obsesyjnie pilnować jednej uniwersalnej liczby. Warto natomiast zwrócić uwagę na to, czy regularnie nie skracamy snu w stosunku do własnej potrzeby i czy po nocy rzeczywiście czujemy się wypoczęci.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">– O<i>&nbsp;dobrym śnie nie powinniśmy myśleć wyłącznie w kategoriach liczby godzin. Ważne jest również to, czy możemy przespać noc w komfortowych warunkach i bez niepotrzebnych wybudzeń. Jesienią warto więc przyjrzeć się całej sypialni: temu, czy jest nam wygodnie, czy nie przegrzewamy pomieszczenia, czy nie przeszkadza nam światło lub hałas. Żaden z tych elementów sam w sobie nie chroni przed infekcją, ale dobrze przygotowana sypialnia może ułatwiać spokojny odpoczynek&nbsp;</i>– Certyfikowany trener i konsultant snu<strong>&nbsp;</strong>w<strong>&nbsp;</strong>Fabryce Dobrych Materacy (FDM).</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Materac nie „wzmacnia odporności”. Może jednak wpływać na komfort snu</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">To rozróżnienie jest szczególnie ważne, gdy rozmowa o odporności przechodzi na wyposażenie sypialni. Nie ma podstaw, aby twierdzić, że określony materac, poduszka czy rodzaj pościeli chronią przed infekcjami. Ich rola jest inna: mają tworzyć komfortowe warunki do odpoczynku. Jeżeli materac jest dla użytkownika niewygodny, poduszka nie odpowiada jego preferencjom albo w nocy jest mu zbyt ciepło, trudno oczekiwać, że sama perspektywa ośmiu godzin w łóżku rozwiąże problem. Dlatego przygotowując sypialnię na jesień, warto zacząć nie od zakupów, lecz od obserwacji własnego snu. Czy często budzimy się z powodu dyskomfortu? Czy w nocy jest nam za ciepło? Czy przeszkadza światło z ulicy albo dźwięki dochodzące z innych pomieszczeń? Czy po zmianie pozycji trudno ponownie zasnąć? Odpowiedzi pomagają ustalić, które elementy otoczenia rzeczywiście wymagają uwagi. W przypadku materaca ważne jest przy tym indywidualne dopasowanie. Model komfortowy dla jednej osoby nie musi odpowiadać drugiej, dlatego poza parametrami produktu znaczenie ma możliwość sprawdzenia różnych rozwiązań w praktyce.&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">–&nbsp;<i>Materaca nie warto wybierać wyłącznie na podstawie ceny czy przekonania, że konkretny stopień twardości będzie odpowiedni dla każdego. Komfort jest indywidualny, dlatego możliwość porównania kilku modeli pomaga lepiej ocenić własne preferencje. Nie traktowałbym tego jako sposobu na „poprawę odporności”, tylko jako jeden z elementów tworzenia warunków, w których łatwiej nam komfortowo odpoczywać –&nbsp;</i>mówi Dominik Dziedzic z Fabryki Dobrych Materacy.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Jak przygotować sypialnię na jesień?</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Początek sezonu grzewczego to dobry moment, aby spojrzeć na sypialnię bardziej praktycznie. Nie musi to oznaczać remontu ani wymiany całego wyposażenia. Pierwszym krokiem może być temperatura. Wraz z rozpoczęciem ogrzewania łatwo przegrzać pomieszczenie, dlatego warto sprawdzić, czy nocą nie jest nam po prostu zbyt ciepło. Zamiast kierować się wyłącznie wskazaniem termometru, warto obserwować własny komfort i odpowiednio dobrać również kołdrę czy odzież do spania. Drugim elementem jest światło. Jesienią i zimą dni stają się krótsze, ale sztuczne oświetlenie, ekrany czy światło dochodzące z zewnątrz nadal mogą utrudniać stworzenie spokojnych warunków przed snem. Pomocne może być ograniczenie niepotrzebnych źródeł światła oraz możliwość zaciemnienia pomieszczenia. Trzeci obszar to hałas i inne przyczyny wybudzeń. Jeżeli regularnie przerywają sen, warto sprawdzić, czy można je ograniczyć. Dotyczy to także samego wyposażenia: jeśli dyskomfort związany z materacem lub poduszką powoduje częste zmiany pozycji albo wybudzenia, może być sygnałem, że warto przyjrzeć się ich dopasowaniu. Wreszcie liczy się regularność. Nawet bardzo dobrze przygotowana sypialnia nie pomoże uzyskać odpowiedniej ilości snu, jeśli każdego dnia świadomie skracamy nocny odpoczynek.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Jedna gorsza noc to nie to samo co przewlekły problem</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Pojedyncza źle przespana noc nie oznacza, że od razu stajemy się bardziej podatni na infekcje. W badaniu z 2026 roku naukowcy przyglądali się zwyczajowej długości snu, jego deficytowi oraz nasileniu objawów bezsenności. Najwyraźniejsze zależności z częstszym występowaniem infekcji dotyczyły właśnie nasilonych objawów bezsenności i większego długu snu.<strong>&nbsp;</strong>W praktyce większe znaczenie ma więc to, jak śpimy na co dzień. Jeżeli przez dłuższy czas śpimy wyraźnie mniej, niż potrzebujemy, albo regularnie mamy problemy z zasypianiem czy wybudzamy się w nocy, nie warto traktować tego wyłącznie jako nieodłącznego elementu intensywnego trybu życia. Utrzymujące się problemy ze snem warto skonsultować ze specjalistą – sama zmiana materaca, poduszki czy innych elementów wyposażenia sypialni nie zastąpi odpowiedniej diagnozy i rekomendacji lekarskich.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Przygotowanie do sezonu infekcyjnego nie sprowadza się do jednego działania. Sen również nie jest prostą receptą na uniknięcie przeziębienia czy grypy. Najnowsze badania pokazują jednak, że przewlekłe problemy ze snem i narastający jego deficyt mogą wiązać się z częstszym występowaniem infekcji. Dlatego jesienią, obok innych elementów dbania o zdrowie, warto zadać sobie kilka prostych pytań: czy śpię tyle, ile rzeczywiście potrzebuję? Czy często budzę się w nocy? Czy moja sypialnia pozwala mi odpocząć, czy raczej dokłada kolejne powody do wybudzeń?&nbsp;</span></p><p style="text-align:justify;">&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;"><strong>Źródło</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:black;">Bjorvatn B., Waage S., Lundetræ R.S. i in. (2026),&nbsp;<i>The impact of sleep duration, sleep debt and insomnia symptoms on infection risk: a longitudinal cohort study with 1-year follow-up</i>, „Family Practice”, 43(3), cmag018, DOI: 10.1093/fampra/cmag018. Badanie podłużne; do analiz po rocznej obserwacji włączono 521 uczestników.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Znasz kogoś, kto potrzebuje pomocy? Zgłoś rodzinę do Szlachetnej Paczki]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15752,znasz-kogos-kto-potrzebuje-pomocy-zglos-rodzine-do-szlachetnej-paczki</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15752,znasz-kogos-kto-potrzebuje-pomocy-zglos-rodzine-do-szlachetnej-paczki</guid>
            <pubDate>Sun, 18 Oct 2026 19:05:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-znasz-kogos-kto-potrzebuje-pomocy-zglos-rodzine-do-szlachetnej-paczki-1792343247.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Październik to ostatni dzwonek, by zgłosić rodzinę lub osobę samotną do Szlachetnej Paczki. Dzięki temu wolontariusze zdążą poznać jej historię, a pomoc trafi do potrzebujących przed świętami.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Starsza osoba z sąsiedztwa coraz częściej prosi o pomoc w zakupach, znajomy rezygnuje z pracy, by opiekować się chorym członkiem rodziny, a samodzielna mama odkłada produkty przy kasie. Takie sytuacje dzieją się blisko nas. Jak zareagować? Jednym ze sposobów jest zgłoszenie rodziny lub osoby samotnej do Szlachetnej Paczki. Październik to najlepszy moment, by Wolontariusze zdążyli z odwiedzinami i poznaniem historii.</strong></p><p style="text-align:justify;"><strong>Czym jest Szlachetna Paczka i komu pomaga?</strong></p><p style="text-align:justify;">Szlachetna Paczka łączy osoby w trudnej sytuacji materialnej z darczyńcami, którzy przygotowują pomoc odpowiadającą na ich potrzeby. Program wspiera m.in. seniorów, osoby samotne, osoby chorujące lub z niepełnosprawnościami, samodzielnych rodziców i rodziny dotknięte nagłymi zdarzeniami. Wolontariusze poznają ich historie i weryfikują sytuację, a każda decyzja o włączeniu do programu jest podejmowana indywidualnie.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Jak zgłosić rodzinę?</strong></p><p style="text-align:justify;">Rodzinę lub osobę samotną może zgłosić ktoś, kto zna jej sytuację — np. sąsiad, znajomy, nauczyciel czy pracownik socjalny. Nie można zgłosić samego siebie, a udział rodziny wymaga jej pisemnej zgody.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Instrukcja, jak zgłosić rodzinę:</strong></p><ol><li data-list-item-id="e4458dd7486190136b238a7874fa460b0"><p style="text-align:justify;">Pobierz formularz ze strony&nbsp;<a href="https://www.szlachetnapaczka.pl/jak-zglosic-rodzine-do-szlachetnej-paczki/">https://www.szlachetnapaczka.pl/jak-zglosic-rodzine-do-szlachetnej-paczki/</a></p></li><li data-list-item-id="e17b92cd9d22cf1efc46481cc58b32f9a"><p style="text-align:justify;">Porozmawiaj z rodziną o programie i uzyskaj zgodę na udział. Poproś jej dorosłego przedstawiciela o uzupełnienie i podpisanie wymaganych dokumentów.</p></li><li data-list-item-id="ed996ce7eb2e892eee07d9dcc77f1043c"><p style="text-align:justify;">Prześlij skan lub zdjęcie dokumentów zgodnie z instrukcją na stronie.</p></li><li data-list-item-id="eadbe05951a1cf1a490252a43fc7a1cfd"><p style="text-align:justify;">Wyślij wymagane papierowe oryginały na adres Stowarzyszenia WIOSNA, ul. Wielicka 20, 30-552 Kraków.</p></li></ol><p style="text-align:justify;">Po zgłoszeniu wolontariusze mogą spotkać się z rodziną, poznać jej potrzeby i ocenić, czy zostanie włączona do programu. Samo zgłoszenie nie gwarantuje otrzymania pomocy.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Dlaczego warto zgłosić rodzinę wcześniej?</strong></p><p style="text-align:justify;">Internetowa Baza Rodzin tegorocznej edycji zostanie otwarta 14 listopada. Darczyńcy znajdą w niej anonimowo przedstawione historie rodzin i będą mogli przygotować paczki odpowiadające na ich potrzeby. Pomoc trafi do rodzin w połowie grudnia.</p><p style="text-align:justify;">Im wcześniej rodzina zostanie zgłoszona, tym więcej czasu pozostanie wolontariuszom na kontakt i poznanie jej sytuacji. Rozejrzyj się wokół siebie — być może ktoś z sąsiedztwa lub lokalnej społeczności potrzebuje wsparcia. Zgłoś rodzinę do Szlachetnej Paczki i pomóż wolontariuszom do niej dotrzeć.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Monika Pyrek: rozwój poprzez ruch daje dzieciom lepsze przygotowanie nie tylko do sportu, ale również do codziennego życia]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15746,monika-pyrek-rozwoj-poprzez-ruch-daje-dzieciom-lepsze-przygotowanie-nie-tylko-do-sportu-ale-rowniez-do-codziennego-zycia</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15746,monika-pyrek-rozwoj-poprzez-ruch-daje-dzieciom-lepsze-przygotowanie-nie-tylko-do-sportu-ale-rowniez-do-codziennego-zycia</guid>
            <pubDate>Sat, 17 Oct 2026 21:53:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-monika-pyrek-rozwoj-poprzez-ruch-daje-dzieciom-lepsze-przygotowanie-nie-tylko-do-sportu-ale-rownie-1792266997.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Monika Pyrek po wizycie w Centrum Badawczym KINDER Joy of moving we włoskiej Albie podkreśla, że ruch przez zabawę to najlepszy start dla dzieci. Badania pokazują, że w Polsce ich sprawność jest alarmująco niska, dlatego metodę JOY OF MOVING chce promować także w działaniach w naszym kraju.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Lekkoatletka Monika Pyrek odwiedziła Centrum Badawcze programu KINDER Joy of moving w Albie we Włoszech, gdzie miała okazję poznać założenia metodologii JOY OF MOVING. To innowacyjne podejście do aktywności fizycznej, które poprzez ruch i zabawę pomaga dzieciom rozwijać nie tylko sprawność motoryczną, ale także kompetencje poznawcze, społeczne i emocjonalne. Zdobyta wiedza zostanie wykorzystana w działaniach realizowanych w Polsce w ramach programu KINDER Joy of moving. „Przygoda z aktywnością fizyczną powinna zaczynać się jak najwcześniej, najlepiej już w przedszkolu” - podkreśla Monika Pyrek.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Badania „WF z AWF”, przeprowadzone przez Akademię Wychowania Fizycznego, wyraźnie pokazują, że aktywność fizyczna dzieci w Polsce jest na bardzo niskim poziomie: 94 proc. dzieci w wieku 6-12 lat nie osiąga wystarczającego poziomu kompetencji ruchowych (podstawowych umiejętności takich jak bieg, skok, rzut czy chwyt), 89 proc. uczniów w klasach I-III nie potrafi poprawnie skakać na skakance, 86 proc. dzieci w tym samym wieku nie potrafi poprawnie rzucić piłki o ścianę i jej złapać, 80 proc. nie spełnia podstawowych zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczących codziennej dawki ruchu.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Wynik tych badań to jest wielki wykrzyknik, który powinien dać nam dużo do myślenia oraz sygnał, że musimy działać w kierunku usprawniania naszych dzieci” - stwierdziła Monika Pyrek.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Lekkoatletka we włoskiej Albie uczestniczyła w zajęciach praktycznych prowadzonych przez wykwalifikowanych instruktorów, a zdobytą wiedzę ma zamiar wykorzystać podczas pracy z dziećmi w Polsce. Jej zdaniem wdrożenie metodologii JOY OF MOVING w Polsce mogłoby przyczynić się do poprawy ogólnej sprawności dzieci.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Dzieci potrzebują teraz więcej radości, zabawy. Chcą robić coś, co sprawia im przyjemność. Dlatego najlepszym sposobem na rozwój dzieci jest właśnie podanie im takiej radosnej formy aktywności” - wskazała Monika Pyrek.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Szczególnie ważne jest dla niej to, że metodologia JOY OF MOVING nie koncentruje się wyłącznie na sprawności czy wyniku, ale rozwija także kreatywność, współpracę, pewność siebie i umiejętność radzenia sobie z wyzwaniami.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„To podejście jest bardzo spójne z tym, co sama staram się przekazywać dzieciom - że wszechstronny rozwój poprzez ruch daje im lepsze przygotowanie nie tylko do sportu, ale również do codziennego życia” - wskazała lekkoatletka.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">W centrum badawczym w Albie szkolenie od początku opiera się przede wszystkim na grach i zabawach, a nie na nauce taktyki czy doskonaleniu konkretnych umiejętności technicznych. Wraz z wiekiem proporcje się zmieniają, jednak nawet w starszych grupach zachowuje się fundamenty tej metodologii - rozwijanie wszechstronności, kreatywności, współpracy, zdrowej rywalizacji i zasad fair play.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Program jest skierowany nie tylko do instruktorów, ale może być przydatny również dla nauczycieli i rodziców, dając im proste narzędzia do wspólnej, spontanicznej aktywności. Alba nie koncentruje się na wyszukiwaniu przyszłych zawodowców - najważniejsze jest, by dziecko czerpało radość z ruchu i rozwijało się wszechstronnie, a dopiero później, jeśli chce i ma predyspozycje, może wejść na bardziej sportową ścieżkę” - argumentowała Monika Pyrek.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Ambasadorka programu KINDER Joy of moving stwierdziła, że przygoda z aktywnością fizyczną powinna się zaczynać w przedszkolu i klasach 1-3, które są kluczowym okresem rozwoju dziecka. To właśnie wtedy poprzez naturalny ruch, gry i zabawy można budować sprawność, ciekawość i przede wszystkim pozytywne skojarzenia ze sportem, dzięki czemu dzieci później łatwiej odnajdują się w bardziej wymagających formach aktywności.</span></p><p><span style="color:#212121;">Pobyt w Albie utwierdził Monikę Pyrek w przekonaniu, jak ważne jest wyposażenie nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej i instruktorów w proste, atrakcyjne metody oraz zestawy gier i zabaw, które można wykorzystywać na co dzień.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Ogromną rolę odgrywają również rodzice - jeśli dziecko mówi, że nie lubi sportu, warto najpierw poszukać aktywności, która naprawdę je zainteresuje, a przede wszystkim pokazać mu własnym przykładem, że ruch może być źródłem radości i sposobem na wspólne spędzanie czasu. Wspólna aktywność buduje także relację i uczy dziecko radzenia sobie zarówno z wygraną, jak i z porażką, która jest naturalnym elementem rozwoju” - stwierdziła Monika Pyrek.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Podkreśliła, że jedną z większych wartości, jakie wyniosła z Alby, jest przekonanie, że aktywność fizyczna powinna przede wszystkim dawać radość.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„To właśnie dzięki niej dziecko nie tylko rozwija sprawność, ale także wiele innych obszarów i kompetencji, a jednocześnie czerpie przyjemność z tego, co robi tu i teraz. Alba pokazała mi, jak w prosty i naturalny sposób można łączyć różne formy ruchu - od piłki nożnej i lekkiej atletyki po zabawy ruchowe - tak, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie i rozwijać się wszechstronnie” - wskazała wybitna lekkoatletka.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dodała, że zaimponowała jej również wszechstronność programu i liczba możliwości, jakie on oferuje, mimo że działa w niewielkiej miejscowości.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Zajęcia w Albie są różnorodne, prowadzone na bardzo wysokim poziomie, a uczestnicy mają poczucie, że ktoś się nimi naprawdę opiekuje. Najbardziej urzekło mnie jednak to, że kiedy poznaje się tę metodologię, zaczyna się ją dostrzegać wszędzie - nie jest tylko teorią, ale realnie przenika do codziennych zajęć i sposobu pracy z dziećmi. Co ważne, rozwiązania te są wdrażane również w innych krajach, w tym we współpracy z instytucjami edukacyjnymi i sportowymi” - stwierdziła Monika Pyrek.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Metodologia JOY OF MOVING - podstawa programu KINDER Joy of moving - to inkluzywne podejście edukacyjne opracowane we Włoszech na podstawie wieloletnich badań nad wpływem ruchu i zabawy na rozwój dzieci. Powstała w oparciu o badania prowadzone w przedszkolach i szkołach podstawowych. Podstawą metody jest przekonanie, że zabawa i ruch stanowią naturalne sposoby uczenia się, wspierające rozwój kompetencji motorycznych, poznawczych oraz społecznych i obywatelskich. Dzięki różnorodnym aktywnościom dzieci rozwijają sprawność fizyczną, kreatywność, umiejętność myślenia i współpracy. Metodologia jest elastyczna, dostosowana do potrzeb dzieci i możliwa do wykorzystania w placówkach edukacyjnych, klubach sportowych, w domu.</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p><p><span style="color:#212121;">Fot. Krzysztof Kowalewski/MovieBeats&nbsp;</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15743,daria-ladocha-mimo-wielu-nowosci-polska-kuchnia-zawsze-sie-obroni-w-moim-domu-pomidorowka-zdecydowanie-wygrywa-z-zupami</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15743,daria-ladocha-mimo-wielu-nowosci-polska-kuchnia-zawsze-sie-obroni-w-moim-domu-pomidorowka-zdecydowanie-wygrywa-z-zupami</guid>
            <pubDate>Sat, 17 Oct 2026 21:27:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-daria-ladocha-mimo-wielu-nowosci-polska-kuchnia-zawsze-sie-obroni-w-moim-domu-pomidorowka-zdecydow-1792265906.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Daria Ładocha przyznaje, że choć chętnie sięga po smaki z różnych stron świata, to w jej domu niezmiennie króluje polska kuchnia. Prezenterka podkreśla, że tradycja, rodzinny stół i pomidorówka z dzieciństwa nadal wygrywają z kulinarnymi nowościami.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#555555;"><strong>Prezenterka z&nbsp;jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i&nbsp;świątecznych zwyczajów, a z&nbsp;drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla&nbsp;innych kultur. Jak bowiem zauważa, podróże, dostępność nieznanych wcześniej produktów i&nbsp;coraz większa różnorodność kulinarna sprawiły, że współczesna kuchnia stała się bardziej otwarta na eksperymenty. Daria&nbsp;Ładocha zdradza też, że w&nbsp;jej domu, pomimo wielu nowości, bezkonkurencyjna wciąż pozostaje zupa pomidorowa.</strong></span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Daria Ładocha z&nbsp;sentymentem wspomina czasy, kiedy jako mała dziewczynka z&nbsp;przyjemnością przygotowywała z&nbsp;babcią tradycyjne polskie potrawy. Pamięta też moment, kiedy smaki, które znała z&nbsp;rodzinnego domu, zaczęły się&nbsp;spotykać z&nbsp;nowymi inspiracjami.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Moja babcia sadzała mnie na blacie, lepiłam z&nbsp;nią pierogi, robiłyśmy gołąbki, naleśniki, zrazy zawijane i&nbsp;kapustkę zasmażaną. Ale apetyt rośnie w&nbsp;miarę jedzenia i&nbsp;kiedy dorastałam, kiedy pojawiały się na polskim rynku nowości, czy też ciułałam pieniądze, żeby gdzieś wyjechać w&nbsp;podróż, to oczywiście pojawiła się odrobina nowoczesności i&nbsp;twistu smaków, których nie&nbsp;znałam –</i> powiedziała agencji Newseria Daria Ładocha podczas jubileuszu 20-lecia warszawskiej restauracji Czerwony Wieprz.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Przekonała się też, że przywiązanie do tradycji nie&nbsp;musi oznaczać zamknięcia na nowości. Wręcz przeciwnie – może być punktem wyjścia do kulinarnych poszukiwań i&nbsp;eksperymentowania w&nbsp;kuchni.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Dzisiaj jestem bardzo dualistyczna, z&nbsp;jednej strony tradycjonalistka, bo zawsze na Wigilii jest barszcz, a z&nbsp;drugiej strony tom yum goong, czyli tajska zupa z&nbsp;krewetkami –</i> mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Jej zdaniem, choć jest coraz więcej inspiracji kulinarnych i&nbsp;nowych trendów, w&nbsp;których łączy się różne smaki, polska pomidorówka nadal pozostaje niekwestionowaną królową polskiego stołu. Jej popularność nie&nbsp;wynika wyłącznie z&nbsp;wyjątkowego smaku. To zupa kojarząca się z&nbsp;dzieciństwem i&nbsp;ciepłem rodzinnego domu.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Polska pomidorówka zawsze się obroni. Ja mam w&nbsp;domu 13-latkę i&nbsp;18-latkę i&nbsp;na pytanie, co chcecie do jedzenia, w&nbsp;dalszym ciągu odpowiadają: zupę pomidorową, twoja jest najlepsza. Przekleństwo matki kucharki, bo w&nbsp;restauracjach nie&nbsp;chcą jeść. Ja uważam, że polska kuchnia jest najlepsza na świecie –&nbsp;</i>mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Daria Ładocha zauważa, że Polacy są w&nbsp;kuchni niezwykle kreatywni. Produkty charakterystyczne dla&nbsp;poszczególnych pór roku są podstawą bardzo różnorodnych dań.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– My potrafimy zrobić wszystko z&nbsp;ziemniaka, z&nbsp;buraka. Z buraka to nawet potrafimy ciasto zrobić. Dzięki czterem porom roku mamy rewelacyjne składniki i&nbsp;polscy kucharze, kucharki, gospodynie są w&nbsp;stanie z&nbsp;tego wyczarować wszystko. Jeżeli chodzi o&nbsp;kuchnię, to ja jestem strażnikiem polskości –</i> mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Przyznaje też, że lubi gotować w&nbsp;domu według własnych sprawdzonych receptur. Przekazuje córkom przepisy, zdradza tajniki różnych potraw, a przede wszystkim zaszczepia w&nbsp;nich miłość do gotowania.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– Ja gotuję codziennie w&nbsp;domu, gdyż mam dwie córki. Zresztą one potrafią sobie zrobić mnóstwo rzeczy, miały swój program „Patenciary” i&nbsp;tam się uczyły gotować. Są już na tyle duże, że nie&nbsp;muszę stać nad nimi, ale lubię gotować dla&nbsp;dzieci, bo wtedy przekazuję im cząstkę mojej miłości. Natomiast czasami też jadam na mieście, aczkolwiek najczęściej&nbsp;oczywiście jadam w&nbsp;pracy –</i> mówi.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;">Prezenterka uważa, że w&nbsp;czasach, gdy domownicy często funkcjonują według różnych harmonogramów, wspólne jedzenie może być jednym z&nbsp;niewielu momentów, kiedy rodzina choć na chwilę zatrzyma się razem. Stół łączy ludzi, dlatego rodziny powinny jak najczęściej przy nim zasiadać. Przepisy można modyfikować, jedne składniki zastępować innymi, a smaki wzbogacać o&nbsp;nowe inspiracje, ale najważniejszy pozostaje człowiek, z&nbsp;którym dzielimy posiłek.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="color:#555555;"><i>– W przyszłym roku nawet chcę wprowadzić jedną akcję á propos stołu. Stół łączy ludzi, my Polacy rozwiązywaliśmy konflikty przy stole, siadaliśmy przy stole, wychowywaliśmy dzieci. Przy stole łatwiej powiedzieć „dziękuję”, „proszę” i&nbsp;„przepraszam”, tak że ja jestem za tym, że Polska stołem stoi. Mój nowy program jest jeszcze niespodzianką, natomiast w&nbsp;przyszłym roku stół będzie łączyć dzieciaki –</i> dodaje.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Kwiatowe przyjemności. Rusza akcja promująca ideę kupowania kwiatów dla siebie]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15741,kwiatowe-przyjemnosci-rusza-akcja-promujaca-idee-kupowania-kwiatow-dla-siebie</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15741,kwiatowe-przyjemnosci-rusza-akcja-promujaca-idee-kupowania-kwiatow-dla-siebie</guid>
            <pubDate>Sat, 17 Oct 2026 21:13:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-kwiatowe-przyjemnosci-rusza-akcja-promujaca-idee-kupowania-kwiatow-dla-siebie-1792264710.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Jesienią 2026 rusza w Polsce akcja „Kwiatowe przyjemności”, zachęcająca do kupowania kwiatów dla siebie, bez czekania na specjalną okazję. Kampania obejmie social media, kwiaciarnie, kawiarnie i piekarnie, pokazując kwiaty jako prostą codzienną przyjemność.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#555555;"><strong>„Kwiatowe przyjemności” to polska odsłona międzynarodowej akcji „Flower Activation” („Kwiatowa aktywacja”), za którą odpowiada Plants and Flowers Foundation Holland. Fundacja prowadzi międzynarodowe działania marketingowe i&nbsp;komunikacyjne promujące kwiaty i&nbsp;rośliny w&nbsp;imieniu holenderskich producentów i&nbsp;handlowców. Inspiruje również konsumentów do odkrywania ich wartości oraz&nbsp;zwraca uwagę na pozytywny wpływ kwiatów i&nbsp;roślin na dobrostan, samopoczucie i&nbsp;jakość codziennego życia.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#555555;"><strong>Kwiaty jako mała codzienna przyjemność</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">Nie trzeba czekać na urodziny, rocznicę ani wizytę gości, żeby kupić sobie kwiaty. W czasach, gdy coraz uważniej przyglądamy się codziennym wydatkom, a jednocześnie szukamy prostych sposobów na poprawę nastroju, coraz większe znaczenie mają małe, dostępne przyjemności. Dobra kawa, matcha, świeże pieczywo i&nbsp;ciastko z&nbsp;ulubionej piekarni czy kosmetyk, który sprawia nam radość – niewielkie zakupy stają się codziennymi rytuałami, które pozwalają na chwilę zwolnić, oderwać się od obowiązków i&nbsp;zadbać o&nbsp;siebie.</span></p><p style="text-align:center;"><span style="color:#555555;"><img class="image_resized" style="aspect-ratio:454/454;width:74.97%;" src="https://static2.echomedia.info/data/wysiwig/2026/10/17/image.png" alt="Kwiatowe przyjemnośći" width="454" height="454"></span></p><p><span style="color:#555555;">W ten trend wpisują się również kwiaty. Coraz częściej mogą być czymś więcej niż prezentem na specjalną okazję. Bukiet kupiony bez konkretnego powodu może stać się prostym sposobem na sprawienie sobie przyjemności – podobnie jak filiżanka dobrej kawy czy ulubiony deser.<br>Właśnie do takiego spojrzenia na kwiaty zachęca międzynarodowa inicjatywa, która jesienią 2026 roku startuje w&nbsp;Niderlandach, Niemczech, Wielkiej Brytanii i&nbsp;Francji, a także w&nbsp;Polsce. Nad Wisłą akcja odbywa się pod hasłem „Kwiatowe przyjemności” i&nbsp;ma przypominać, że kwiaty nie&nbsp;potrzebują specjalnej okazji. Mogą być częścią codzienności i&nbsp;jednym z&nbsp;prostych sposobów na wprowadzenie do niej odrobiny radości, koloru i&nbsp;dobrego nastroju.</span></p><p><span style="color:#242323;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#555555;"><strong>„Kwiatowe przyjemności” w&nbsp;Polsce</strong></span></p><p><span style="color:#555555;">W Polsce akcja obejmie działania skierowane zarówno do konsumentów, jak i&nbsp;przedstawicieli branży florystycznej. W ramach kampanii zaplanowano działania w&nbsp;Social Mediach takich jak: Tik Tok, Facebook, Instagram, Pinterest czy Youtube. Działania skierowana do kwiaciarni mają na celu namawianie do sprzedaży drobnych bukietów w&nbsp;przystępnych cenach oraz&nbsp;tworzenia wewnątrz kwiaciarni&nbsp; tzw. Flower Bars, gdzie klienci sami będą mogli tworzyć swoje bukiety. Będą też akcje skierowane do klientów w&nbsp;nietypowych miejscach takich jak&nbsp; kawiarnie czy piekarnie.&nbsp; Ich celem będzie pokazanie, że kwiaty mogą być prostym sposobem na codzienne sprawianie sobie drobnych przyjemności.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#555555;">Wszystkie te akcje będą wspierać ideę kupowania kwiatów dla&nbsp;siebie oraz&nbsp;inspirować branżę do komunikowania ich w&nbsp;nowym kontekście – jako produktu codziennego wyboru i&nbsp;źródła małych przyjemności.</span></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:600/600;" src="https://static2.echomedia.info/data/wysiwig/2026/10/17/kwiaty-kv4-haslo.png" width="600" height="600"></figure><p><span style="color:#555555;">Za komunikację projektu w&nbsp;mediach tradycyjnych i&nbsp;online odpowiada SIGMA International (Poland) – agencja public relations specjalizująca się w&nbsp;komunikacji dotyczącej kwiatów i&nbsp;roślin&nbsp;</span><a href="http://sigma.com.pl/"><span style="color:#E8198F;">sigma.com.pl</span></a><span style="color:#555555;">. W ramach projektu agencja odpowiada również za przygotowanie i&nbsp;koordynację działań promujących ideę „Kwiatowych przyjemności” oraz&nbsp;budowanie zainteresowania akcją wśród mediów, konsumentów i&nbsp;przedstawicieli branży.</span></p><p><span style="color:#555555;">Patronat medialny nad akcją objął portal miłośników kwiatów i&nbsp;roślin&nbsp;</span><a href="http://www.zakochaniwkwiatach.pl/"><span style="color:#E8198F;">www.zakochaniwkwiatach.pl</span></a><span style="color:#555555;">&nbsp;</span></p><p><span style="color:#555555;">Większość działań w&nbsp;Polsce będzie realizowana w&nbsp;październiku i&nbsp;listopadzie 2026 roku.</span></p><p><span style="color:#555555;">(POLAND)</span></p><p>&nbsp;</p><p><span style="color:#555555;">Źródło: SIGMA International (POLAND)</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Jak łączyć mgiełkę, perfumy i balsam, żeby zapach utrzymał się cały dzień?]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15740,jak-laczyc-mgielke-perfumy-i-balsam-zeby-zapach-utrzymal-sie-caly-dzien</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15740,jak-laczyc-mgielke-perfumy-i-balsam-zeby-zapach-utrzymal-sie-caly-dzien</guid>
            <pubDate>Sat, 17 Oct 2026 20:54:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-jak-laczyc-mgielke-perfumy-i-balsam-zeby-zapach-utrzymal-sie-caly-dzien-1792263550.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Sekret trwałego zapachu tkwi w warstwach: balsam przygotowuje skórę, mgiełka dodaje lekkości, a perfumy podkreślają całość. Odpowiednio dobrane aromaty mogą utrzymać kompozycję od rana do wieczora — bez przesady, za to z elegancją.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p style="text-align:justify;"><strong>Piękny zapach potrafi towarzyszyć nam niczym niewidzialny dodatek – subtelny, osobisty i niezwykle charakterystyczny. Chcemy, żeby był z nami od porannego wyjścia z domu aż po wieczorne spotkania. Tymczasem nawet ulubione perfumy potrafią stracić swoją intensywność po kilku godzinach. Czy można temu zaradzić? Okazuje się, że sekret trwałego zapachu nie zawsze kryje się w samych perfumach. Równie ważne jest to, jak przygotujemy skórę i w jaki sposób połączymy ze sobą poszczególne kosmetyki.</strong></p><p style="text-align:justify;">Coraz popularniejszą metodą jest <i>fragrance layering</i>, czyli warstwowe budowanie zapachu. Polega na świadomym łączeniu kosmetyków pielęgnacyjnych i zapachowych w taki sposób, aby ich aromaty wzajemnie się uzupełniały. Balsam do ciała, mgiełka i perfumy nie muszą więc pełnić trzech niezależnych funkcji. Odpowiednio dobrane mogą stworzyć spójną kompozycję, która stopniowo rozwija się na skórze, a przy sprzyjających warunkach pozostaje wyczuwalna przez dłuższy czas.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Najpierw balsam. Trwały zapach zaczyna się od pielęgnacji</strong></p><p style="text-align:justify;">Pierwszym krokiem jest odpowiednie nawilżenie skóry. To szczególnie istotne w przypadku skóry suchej, na której zapach może szybciej tracić intensywność. Dobrze dobrany balsam poprawia komfort skóry, a jednocześnie może stworzyć korzystną bazę do aplikacji perfum.</p><p style="text-align:justify;">Najlepiej nałożyć go po kąpieli lub prysznicu, na oczyszczoną, lekko osuszoną skórę, a następnie pozwolić mu się wchłonąć. Jeśli zależy nam na harmonijnym efekcie, warto wybrać balsam z tej samej linii zapachowej co perfumy albo kosmetyk o zbliżonych nutach aromatycznych. Przy bardziej wyrazistych perfumach sprawdzi się również balsam bezzapachowy.</p><p style="text-align:justify;">– Trwałość zapachu zaczyna się znacznie wcześniej niż w momencie użycia perfum. Dobrze nawilżona skóra może sprzyjać dłuższemu utrzymywaniu się aromatu, dlatego odpowiednio dobrany balsam stanowi doskonały punkt wyjścia. Szczególnie lubię połączenia, w których pielęgnacja i zapach tworzą jedną, spójną całość. Aromat nie musi być wtedy intensywny od pierwszej chwili, ale może stopniowo otulać skórę, nabierając głębi i indywidualnego charakteru – wyjaśnia Anna Młynarczyk, pasjonatka perfumoterapii, ekspertka włoskiej marki Tesori d’Oriente, znanej z tworzenia wyjątkowych kompozycji zapachowych dla ciała i domu, przenoszących w egzotyczne zakątki świata.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Mgiełka – lekka warstwa, która łączy pielęgnację z perfumami</strong></p><p style="text-align:justify;">Kolejnym etapem jest mgiełka zapachowa. Jej zadaniem nie musi być zastępowanie perfum. Może stanowić delikatne uzupełnienie kompozycji, nadając jej lekkość, świeżość lub dodatkowy aromatyczny akcent.</p><p style="text-align:justify;">Mgiełkę warto rozpylić na ciało po wchłonięciu balsamu, zgodnie ze sposobem użycia wskazanym przez producenta, unikając okolic oczu. Dzięki temu możemy nadać zapach całej pielęgnacji, podczas gdy perfumy posłużą później do podkreślenia wybranych miejsc.</p><p style="text-align:justify;">Ważne jednak, aby aromaty ze sobą współgrały. Nie muszą być identyczne, ale powinny mieć wspólny element kompozycji. Wanilia dobrze odnajduje się w towarzystwie nut ambrowych i drzewnych, delikatne kwiaty można zestawiać z piżmem, a cytrusową świeżość z lekkimi nutami zielonymi.</p><p style="text-align:justify;">W przypadku intensywnie pachnącego balsamu i perfum mgiełka powinna być raczej subtelnym dopełnieniem niż kolejnym dominującym zapachem.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Perfumy na koniec. Liczy się miejsce, a nie ilość</strong></p><p style="text-align:justify;">Ostatnim etapem są perfumy, które nadają całej kompozycji najbardziej wyrazisty charakter.</p><p style="text-align:justify;">Można aplikować je na wybrane miejsca, takie jak nadgarstki, szyja czy zgięcia łokci. To tradycyjne punkty aplikacji, w których zapach łatwo się rozwija i pozostaje wyczuwalny przy ruchu.</p><p style="text-align:justify;">Warto przy tym pamiętać o prostym szczególe: po rozpyleniu perfum nie trzeba pocierać nadgarstków o siebie. Lepiej pozwolić zapachowi naturalnie wyschnąć na skórze. Nie ma też potrzeby aplikowania dużej ilości produktu. Jeśli wcześniej użyliśmy pachnącego balsamu i mgiełki, kilka dobrze dobranych akcentów może okazać się w zupełności wystarczające.</p><p style="text-align:justify;">– W warstwowym budowaniu zapachu nie chodzi o to, żeby pachnieć mocniej, lecz żeby pachnieć ciekawiej i bardziej harmonijnie. Balsam może wprowadzać miękkie, otulające nuty, mgiełka dodawać lekkości, a perfumy podkreślać charakter całej kompozycji. Najpiękniejszy efekt uzyskujemy wtedy, gdy poszczególne aromaty nie konkurują ze sobą, ale tworzą zapachową opowieść, która zmienia się w ciągu dnia – podkreśla Anna Młynarczyk.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Czy wszystkie kosmetyki muszą pachnieć tak samo?</strong></p><p style="text-align:justify;">Niekoniecznie. Choć produkty z jednej linii zapachowej są najłatwiejszym sposobem na stworzenie harmonijnej kompozycji, łączenie różnych aromatów daje znacznie więcej możliwości.</p><p style="text-align:justify;">Warto zacząć od wyboru jednej dominującej rodziny zapachowej. Jeśli uwielbiamy ciepłe, otulające kompozycje, dobrym punktem wyjścia będą nuty wanilii, ambry, piżma czy drzewa sandałowego. Miłośniczki świeżości mogą sięgać po cytrusy, białe kwiaty i zielone akordy. Z kolei bardziej wyraziste kompozycje inspirowane Orientem można łagodzić delikatnym, kremowym zapachem balsamu.</p><p style="text-align:justify;">Najważniejsze jest zachowanie równowagi. Trzy intensywne, zupełnie odmienne aromaty mogą stworzyć przytłaczającą mieszankę. Znacznie lepszy efekt często daje jeden zapach dominujący i pozostałe, które dyskretnie go uzupełniają.</p><p style="text-align:justify;">Dobrym pomysłem jest również wypróbowanie nowego połączenia w niewielkiej ilości. Warto dać kompozycji czas, ponieważ pierwsze nuty stopniowo ustępują miejsca kolejnym, a charakter połączenia może zmieniać się nawet przez kilka godzin. Osoby ze skórą wrażliwą powinny szczególnie ostrożnie dobierać produkty perfumowane i unikać składników wywołujących podrażnienia.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Zapachy inspirowane Orientem – sztuka budowania głębi</strong></p><p style="text-align:justify;">Szczególnie wdzięcznym polem do zapachowych eksperymentów są kompozycje inspirowane Orientem. Ciepłe, otulające nuty wanilii, ambry, piżma, szlachetnych gatunków drewna czy aromatycznych przypraw tworzą bogate połączenia, które pięknie rozwijają się na skórze. Wiele takich kompozycji wyróżnia się wyrazistą bazą zapachową, choć ich rzeczywista trwałość zależy od całej formuły perfum.</p><p style="text-align:justify;">Ich wielowymiarowy charakter sprawia, że doskonale nadają się również do warstwowego łączenia kosmetyków. Kremowy balsam o waniliowych nutach może podkreślić ciepło perfum z akordami ambry i drzewa sandałowego, natomiast delikatna mgiełka o kwiatowym charakterze potrafi nadać bogatszej kompozycji więcej lekkości.</p><p style="text-align:justify;">Warto przy tym pamiętać, że inspiracja Orientem nie musi oznaczać ciężkiego, intensywnego zapachu. Współczesne kompozycje zapachowe chętnie zestawiają bogate, otulające akordy ze świeżymi nutami kwiatowymi, owocowymi czy cytrusowymi. Dzięki temu można tworzyć połączenia odpowiednie zarówno na wieczór, jak i na co dzień.</p><p style="text-align:justify;">– Kompozycje inspirowane Orientem mają w sobie niezwykłą głębię. Potrafią być jednocześnie ciepłe, zmysłowe i eleganckie. Ich urok polega na tym, że nie odkrywają wszystkich swoich nut od razu. Z czasem zmieniają się, nabierają miękkości i subtelnie łączą z naturalnym zapachem skóry. Warto wykorzystać ten charakter podczas warstwowego nakładania kosmetyków, pamiętając jednak o umiarze. Przy bogatych, intensywnych kompozycjach mniej często znaczy więcej – mówi Anna Młynarczyk.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Jak zachować zapach od rana do wieczora?</strong></p><p style="text-align:justify;">Nawet starannie zbudowana kompozycja nie zawsze będzie pachnieć z taką samą intensywnością przez cały dzień. Trwałość zależy między innymi od stężenia i właściwości substancji zapachowych, kondycji skóry oraz warunków otoczenia.</p><p style="text-align:justify;">Warto też pamiętać, że nasz węch przyzwyczaja się do znajomych aromatów. To, że po kilku godzinach przestajemy wyraźnie wyczuwać własne perfumy, nie musi oznaczać, że zapach całkowicie zniknął.</p><p style="text-align:justify;">Dlatego zamiast co kilka godzin ponownie aplikować intensywne perfumy, można delikatnie odświeżyć kompozycję mgiełką, jeśli rzeczywiście jest taka potrzeba. To szczególnie praktyczne rozwiązanie w ciągu dnia, kiedy zależy nam na subtelnym efekcie, a nie na mocnym zapachowym akcencie.</p><p style="text-align:justify;">– Zapach powinien przede wszystkim sprawiać przyjemność osobie, która go nosi, ale także pozostawiać przestrzeń innym. Nie musi być intensywny, żeby był zauważalny i zapamiętany. Czasem wystarczy delikatny aromat wyczuwalny przy ruchu czy bliskości. Właśnie taka subtelna obecność zapachu ma w sobie najwięcej elegancji – dodaje ekspertka.</p><p style="text-align:justify;"><strong>Małe przyjemności, które zostają z nami na dłużej</strong></p><p style="text-align:justify;">Warstwowe nakładanie zapachu nie wymaga skomplikowanej pielęgnacji ani dużej kolekcji kosmetyków. Wystarczą trzy dobrze dobrane produkty i kilka minut uwagi poświęconej sobie.</p><p style="text-align:justify;">Balsam przygotowuje skórę, mgiełka wprowadza lekkość, a perfumy nadają całości indywidualny charakter. Razem mogą stworzyć kompozycję, która dłużej towarzyszy nam w ciągu dnia i pozwala odkryć dobrze znane aromaty w zupełnie nowy sposób.</p><p style="text-align:justify;">Bo piękny zapach to niekoniecznie ten, który czuć z daleka. Czasem najpiękniejszy jest ten, który ktoś zapamięta dopiero wtedy, gdy znajdzie się blisko.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Dzieci lubią maliny, maliny lubią dzieci]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15732,dzieci-lubia-maliny-maliny-lubia-dzieci</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15732,dzieci-lubia-maliny-maliny-lubia-dzieci</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 22:08:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-dzieci-lubia-maliny-maliny-lubia-dzieci-1792181704.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Maliny zostały oficjalnym owocem II Konferencji Psychodietetyki Dziecięcej, która 10–11 października 2026 r. po raz pierwszy w Polsce w całości poświęciła się tej dziedzinie. Eksperci podkreślali, że u najmłodszych liczą się nie tylko wartości odżywcze, ale też smak, zabawa i budowanie zdrowej relacji z jedzeniem.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#212121;"><strong>Maliny były oficjalnym owocem II Konferencji Psychodietetyki Dziecięcej - pierwszego w kraju wydarzenia w całości poświęconego tej interdyscyplinarnej dziedzinie. Polscy producenci owoców jagodowych są partnerem tego wydarzenia. Na co dzień wspierają środowiska ekspertów, promując współodpowiedzialność za budowanie zdrowych nawyków żywieniowych wśród najmłodszych. Przykład malin zwraca uwagę na zadanie budowania dobrych doświadczeń z jedzeniem. Oto opinie ekspertów - Magdaleny Hajkiewicz-Mielniczuk, Zuzanny Wędołowskiej, Agnieszki Gaczkowskiej i Niny Wojtyry.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Konferencja Psychodietetyki Dziecięcej odbyła się w dniach 10-11 października 2026 r. Połączyła świat nauki, doświadczeń specjalistów i perspektywę rodziców. Maliny zaprezentowano na niej jako polskie superowoce, które pomagają oswajać dzieci z różnorodnością smaków, tekstur i faktur, oraz częścią procesów rozszerzania diety i budowania zdrowej relacji dziecka z jedzeniem.</span></p><p><span style="color:#212121;">Eksperci konferencji posmakowali malin dzięki polskim plantatorom. Oficjalnym dostawcą malin dla specjalistów i prelegentów był Legsad - największy producent malin w Polsce, rodzinna firma, która aktywnie wspiera promocję owoców jagodowych,&nbsp;</span><a href="https://legsad.com/"><span style="color:#3F51B5;">Legsad.com</span></a><span style="color:#212121;">.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>My dbamy o maliny. Specjaliści pomagają dzieciom dobrze wybierać</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Zdrowie dzieci i przyszłych pokoleń jest wspólną odpowiedzialnością nas wszystkich. W Legsadzie dbamy o to, by na stoły trafiały maliny najwyższej jakości, uprawiane z troską o ludzi i naturę. Równolegle psychodietetycy, dietetycy i edukatorzy żywieniowi wykonują niezwykle ważną misję, pomagając rodzicom i dzieciom budować zdrowe nawyki i pozytywną relację z jedzeniem. Jesteśmy dumni, że jako polski producent malin możemy wspierać środowisko ekspertów, które każdego dnia realnie wpływa na zdrową przyszłość najmłodszych” - mówili przedstawiciele Legsadu, jednego z największych gospodarstw jagodowych w Polsce.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Malina okiem psychodietetyka</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Malina jest owocem, który angażuje dziecko wszystkimi zmysłami. Ma intensywne kolory, ciekawe kształty i wyrazisty smak. Można ją wziąć do ręki, samodzielnie zjeść i twórczo wykorzystać w zabawie z jedzeniem. Dla psychodietetyki dziecięcej to ważne.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Wprowadzenie malin i innych owoców jagodowych do codziennego menu to dobry krok, bo dostarczają witaminy, antyoksydanty i naturalnie wspierają m.in. naszą odporność. Kiedy jednak próbujemy wdrażać zdrowsze zasady w domu, możemy zderzyć się ze ścianą. Zwłaszcza gdy pojawiają się odwiedziny dziadków czy dalszej rodziny, która jest nauczona, że dzieciom zawsze kupuje się słodycze. Jak podkreślałam w trakcie mojego wykładu na Konferencji Psychodietetyki Dziecięcej, mówienie dziadkom &gt;&gt;nie dawajcie dzieciom słodyczy&lt;&lt; często wywołuje opór i poczucie, że oceniamy ich metody wychowawcze. Pamiętajmy, że dla starszego pokolenia jedzenie jest często nieświadomym językiem miłości oraz sposobem na okazywanie czułości i dbanie o wnuki. Dziadkowie często nie umieją powiedzieć, że bardzo kogoś kochają, ale potrafią zasypać tą osobę prezentami lub jedzeniem, aby jej to pokazać. Dlatego warto wykazać się wzajemnym zrozumieniem, dostrzec dobre intencje i dużo o tym rozmawiać. Trzeba też pamiętać, że nawyki zmienia się stopniowo - również te, które dotyczą przyzwyczajeń żywieniowych rodziny” - mówi Magdalena Hajkiewicz-Mielniczuk, psycholożka, dietetyczka, psychodietetyczka, wykładowczyni akademicka, współorganizatorka Konferencji Psychodietetyki.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Podczas konferencji opowiadała o tym, dlaczego dziadkowie dokarmiają, nagradzają słodyczami i okazują miłość przez jedzenie - o pokoleniowych przekonaniach żywieniowych i ich źródłach. Jak rozmawiać z dziadkami o zasadach żywieniowych - praktyczne strategie komunikacyjne dla rodziców i specjalistów? Jak zaangażować dziadków jako sojuszników w budowaniu zdrowych nawyków dziecka, zamiast traktować ich jak przeciwników? Jak wspierać rodziny w wypracowaniu spójnego przekazu żywieniowego między pokoleniami, nie tracąc z oczu relacji dziecka z dziadkami? Tytuł jej wystąpienia: „Komunikacja z dziadkami - jak rozmawiać o zasadach żywieniowych, zdrowych nawykach”.</span></p><p><span style="color:#212121;">Na inny aspekt wykorzystania malin uwagę zwróciła Agnieszka Gaczkowska. W wykładzie „Jak budować pozytywne skojarzenia z jedzeniem poprzez zabawę, warsztaty i rękodzieło?” pokazała, jak poprzez zabawę, działania twórcze i rękodzieło wspierać u dzieci pozytywną relację z jedzeniem, poczucie sprawczości oraz kontakt z własnym ciałem i emocjami.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Podczas swojego wystąpienia mówiłam między innymi o wykorzystaniu warzyw i owoców jako odżywczej, kolorowej przekąski będącej świetnym przerywnikiem w tworzeniu rękodzieła. To przekąska, która często staje się również materiałem warsztatowym. Cieszę się, że propozycja wykorzystania malin nie tylko do jedzenia, ale również do dotykania, smakowania, a nawet malowania ich sokiem obrazów w ramach warsztatów z dziećmi, okazała się ciekawym pomysłem na promowanie naszych rodzimych przysmaków. Cieszę się, że most pomiędzy handmade oraz psychodietetyką może powstawać właśnie poprzez smak, zapach, kolor, teksturę malin. Po raz kolejny przekonujemy się, że największe skarby z potencjałem rozwojowym, terapeutycznym, leczniczym, profilaktycznym, mamy tuż obok” - mówi Agnieszka Gaczkowska, promotorka polskiego rękodzieła.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„O ile o walorach odżywczych uczestnicy konferencji wiedzieli nie od wczoraj, o tyle cieszę się, że propozycja używania resztek soku z malin jako stuprocentowo dziecio-bezpiecznej farby na warsztatach malarskich, przypadła do gustu również dorosłym” - dodaje Agnieszka Gaczkowska.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Dziecko poznaje jedzenie poprzez patrzenie, dotykanie, wąchanie, próbowanie i wielokrotne doświadczenia. Obok wybitnych walorów zdrowotnych i przyjemności jedzenia, maliny pomagają budować samodzielność dziecka.</span></p><p><span style="color:#212121;"><img class="image_resized" style="aspect-ratio:454/681;width:100%;" src="https://static2.echomedia.info/data/wysiwig/2026/10/16/image.jpeg" alt="INSPIRE smarter branding (2)" width="454" height="681"></span></p><p><span style="color:#212121;">Maliny pozwalają pokazać dziecku, że jedzenie może być zdrowe i przyjemne. Warto pozwolić dziecku stopniowo poznawać ich wygląd, zapach i smak. Tak, jak radzą psychodietetycy: rodzic tworzy warunki do jedzenia, a dziecko ma przestrzeń do budowania własnej relacji z jedzeniem.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Maliny i owoce jagodowe mają sporo błonnika, niewiele cukru, ale za to mnóstwo cudownie słodkiego smaku. Nie powodują nagłych skoków glukozy, dlatego świetnie nadają się na przekąskę dla dzieci, szczególnie tych z ADHD, których mózg nieustannie poszukuje pobudzających bodźców. Na Konferencji Psychodietetyki Dziecięcej wspominałam, że jednym z mechanizmów stojących za zwiększonym ryzykiem rozwoju nadwagi i otyłości u dzieci z ADHD, jest zwiększona potrzeba poszukiwania nagrody - w postaci wzrostu poziomu dopaminy w mózgu. Może to prowadzić między innymi do silnej i trudnej do powstrzymania ochoty na podjadanie. W takiej sytuacji warto standardowe przekąski starać się zastąpić lub uzupełnić dodatkiem bardziej wartościowych składników, na przykład w postaci malin czy innych owoców jagodowych” - mówi Zuzanna Wędołowska, psycholog, dietetyczka oraz psychodietetyczka, która specjalizuje się w żywieniu dzieci i niemowląt, autorka bloga Szpinak robi bleee.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Podczas konferencji podsumowała doniesienia naukowe i wnioski z badań epidemiologicznych. Co sprawia, że ADHD sprzyja rozwojowi nadwagi - najważniejsze hipotezy i potencjalne mechanizmy występowania zależności u dzieci. Najważniejsze obszary działań profilaktycznych - praktyczne strategie do wdrożenia w pracy psychodietetyka. Tytuł jej wystąpienia: „Dlaczego ADHD sprzyja rozwojowi nadwagi u dzieci? Przyczyny, czynniki ryzyka, strategie profilaktyczne”.</span></p><p><span style="color:#212121;">W gabinecie psychodietetyka maliny często służą jako materiał do treningów sensorycznych, nauki uważnego jedzenia oraz pracy z wybiórczością pokarmową.</span></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1200/800;" src="https://static2.echomedia.info/data/wysiwig/2026/10/16/doc-20261013-55269402-3.jpg" width="1200" height="800"></figure><p><span style="color:#212121;">Malina jako oficjalny owoc Konferencji przypomina, że dobre odżywianie zaczyna się od tego, co znajduje się na talerzu i jakie emocje, doświadczenia i relacje towarzyszą jedzeniu. Zdrowe odżywianie dzieci to nie tylko wartości odżywcze, ale także smak, przyjemność, relacja z jedzeniem i codzienne doświadczenia przy stole.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Czas na polskie superowoce</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Konferencja Psychodietetyki to kolejna inicjatywa, która połączyła promocję zdrowych nawyków żywieniowych z docenieniem pracy polskich plantatorów i przetwórców owoców jagodowych.</span></p><p><span style="color:#212121;">Przypomniano, że owoce i warzywa są podstawą zdrowego odżywiania. W sumie powinny stanowić połowę tego, co jemy, w każdym posiłku. Uzmysławia to rolę owoców i warzyw w budowie nawyków, które powstają przecież nie dzięki jednemu produktowi, lecz dzięki powtarzalnym, codziennym doświadczeniom.</span></p><p><span style="color:#212121;">Maliny, szerzej owoce jagodowe, są bogate błonnik i idealne sprawdzają się jako zakończenie posiłku.</span></p><p><span style="color:#212121;">Zawierają dużo błonnika i polifenoli, które spowalniają wchłanianie węglowodanów z całego posiłków.</span></p><p><span style="color:#212121;">Maliny mają naturalnie słodki smak, ale cechuje je niski indeks glikemiczny (IG) i niska kaloryczność. Wspomagają trawienie - antyoksydanty wykazują działanie przeciwzapalne i wspierają mikrobiom jelitowy. Maliny są bogate w witaminę C, która pomaga przyswoić żelazo niehemowe - np. z warzyw strączkowych czy zbóż - zjedzone podczas dania głównego.</span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>Dlaczego dzieci lubią maliny?</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Maliny są dobrym przykładem produktu, który pokazuje, że w żywieniu dzieci warto patrzeć szerzej niż tylko na tabelę wartości odżywczych. Dla dziecka jedzenie jest też doświadczeniem sensorycznym: malina ma intensywny kolor, charakterystyczny zapach, jest miękka, a jednocześnie zawiera drobne pestki, może być słodka albo kwaśna. To dużo bodźców i informacji dla układu sensorycznego” - potwierdza Nina Wojtyra, dietetyczka pediatryczna, psychodietetyczka i terapeutka karmienia, współorganizatorka Konferencji Psychodietetyki.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Możliwe, że właśnie z tych powodów nie każde dziecko od razu będzie chciało ją zjeść. To ważne, bo rodzice czasem interpretują odmowę jako sygnał: &gt;&gt;nie lubi malin&lt;&lt;. Tymczasem szczególnie u małych dzieci akceptacja nowych produktów rozwija się stopniowo. Sam kontakt z jedzeniem: zobaczenie go, dotknięcie, powąchanie czy polizanie, może być częścią oswajania się z nim. Zadbajmy, by porcja malin nie stała się kolejnym zadaniem do odhaczenia, zamiast tego sami się nimi delektujmy i pokazujmy dzieciom, że są maliny są super” - mówi Nina Wojtyra, prezeska Stowarzyszenia Edukatorów Żywieniowych.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;"><strong>„Paradoksalnie jednym z najlepszych sposobów wspierania różnorodnej diety jest stworzenie dziecku wielu spokojnych okazji do poznawania jedzenia, bez presji na natychmiastowy efekt. Maliny mogą po prostu pojawiać się na stole: raz same, innym razem w owsiance, jogurcie czy jako element wspólnego posiłku” - dodaje Nina Wojtyra.</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Rozwój sensoryczny dziecka to proces, w którym układ nerwowy uczy się odbierać, przetwarzać i właściwie interpretować różne bodźce napływające z otoczenia oraz z wnętrza własnego ciała. Z perspektywy rozwoju sensorycznego dziecka malina jest owocem wręcz idealnym.</span></p><p><span style="color:#212121;">Maliny mają żywy, przyciągający uwagę kolor i unikalną teksturę. Maliny można zakładać na palce, co w psychodietetyce dziecięcej i terapii karmienia jest znakomitym - często podkreślanym przez terapeutów - narzędziem do oswajania neofobii żywieniowej poprzez zabawę.</span></p><p><span style="color:#212121;">Maliny są małe, poręczne i dają dziecku poczucie kontroli nad jedzeniem. Malina nie mówi dziecku, co ma jeść. Malina zaprasza do poznawania jedzenia. To spostrzeżenie odróżnia oceny psychodietetyków od klasycznej komunikacji opartej wyłącznie na składnikach odżywczych.</span></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1500/1000;" src="https://static2.echomedia.info/data/wysiwig/2026/10/16/doc-20261013-55269402-4.jpg" width="1500" height="1000"></figure><p><span style="color:#212121;"><strong>W czym maliny pomagają rodzicom?</strong></span></p><p><span style="color:#212121;">Neofobia to niechęć do próbowania nowych pokarmów lub znanych już potraw podanych w nowej formie. Jednym ze sposobów wspierania dzieci jest tu oswajanie sensoryczne. Pozwól dziecku dotknąć, powąchać lub pobawić się owocem bez konieczności jego natychmiastowego zjadania. Innym łączenie smaków. Podawaj nowe składniki w towarzystwie już dobrze znanych i lubianych.</span></p><p><span style="color:#212121;">W jednym i w drugim przypadku malina będzie znakomitym sprzymierzeńcem.</span></p><p><span style="color:#212121;">Więcej o walorach malin okiem dietetyka na stronie&nbsp;</span><a href="https://polskiesuperowoce.pl/releases/malina"><span style="color:#3F51B5;">PolskieSuperowoce.pl</span></a><span style="color:#212121;">.</span></p><p><span style="color:#212121;">Kolejna okazja, by zyskać praktyczną wiedzę, poznać specjalistów z branży i polskie superowoce już niebawem, podczas V Jubileuszowej Konferencji Psychodietetyki - 27 lutego 2027 w Warszawie.</span></p><p><span style="color:#212121;">Konferencja Psychodietetyki to najbardziej praktyczne wydarzenie edukacyjne dla specjalistów, które łączy psychologię z dietetyką. W dotychczasowych edycjach wzięło udział już ponad 1500 uczestników - dietetyków, psychologów, lekarzy, terapeutów i nauczycieli akademickich. Program każdej edycji opiera się na aktualnej wiedzy, realnych problemach z gabinetu i interdyscyplinarnym podejściu do pracy z pacjentem. Szczegóły sukcesywnie na stronie&nbsp;</span><a href="https://konferencja-psychodietetyki.pl/"><span style="color:#3F51B5;">Konferencja-Psychodietetyki.pl</span></a><span style="color:#212121;">.</span></p><p><span style="color:#212121;">Malina okazała się kolejnym - po minikiwi - dobrym pretekstem do rozmowy o tym, jak rodzice mogą wspierać zdrowe nawyki bez presji, nadmiernej kontroli i dzielenia produktów na „dobre” i „złe”.</span></p><p><span style="color:#212121;">A Twoim zdaniem, jakie inne owoce jagodowe mogą sprawdzić się w tej roli?</span></p><p><span style="color:#212121;">Źródło informacji: INSPIRE smarter branding</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Nadal wyrzucamy jedzenie, ale coraz więcej z nas robi to rzadziej niż jeszcze dwa lata temu. Banki Żywności publikują raport „Nie Marnuj Jedzenia 2026”]]></title>
            <link>https://www.echomedia.info/artykul/15731,nadal-wyrzucamy-jedzenie-ale-coraz-wiecej-z-nas-robi-to-rzadziej-niz-jeszcze-dwa-lata-temu-banki-zywnosci-publikuja-rapo</link>
            <guid>https://www.echomedia.info/artykul/15731,nadal-wyrzucamy-jedzenie-ale-coraz-wiecej-z-nas-robi-to-rzadziej-niz-jeszcze-dwa-lata-temu-banki-zywnosci-publikuja-rapo</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 21:59:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.echomedia.info/data/articles/xga-16x9-nadal-wyrzucamy-jedzenie-ale-coraz-wiecej-z-nas-robi-to-rzadziej-niz-jeszcze-dwa-lata-temu-banki-z-1792181019.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Polacy wciąż wyrzucają jedzenie, ale częściej niż dwa lata temu robią to rzadziej. Raport „Nie Marnuj Jedzenia 2026” Federacji Polskich Banków Żywności pokazuje, że najczęściej do kosza trafia pieczywo, a winny zwykle jest przeoczony termin przydatności.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h5>63%&nbsp;Polaków&nbsp;przyznaje,&nbsp;że&nbsp;zdarza&nbsp;im&nbsp;się&nbsp;wyrzucać&nbsp;żywność,&nbsp;ale&nbsp;taki&nbsp;sam odsetek osób deklaruje jednak, że robi to rzadziej niż dwa lata temu.</h5><p><strong>Najczęściej do kosza trafia pieczywo, a główną przyczyną pozostaje przeoczony termin przydatności. Federacja Polskich Banków Żywności publikuje&nbsp;raport&nbsp;„Nie&nbsp;Marnuj&nbsp;Jedzenia&nbsp;2026”.&nbsp;Partnerem&nbsp;raportu&nbsp;jest&nbsp;Lidl Polska.</strong></p><p>Marnowanie żywności w Polsce wciąż nie zwalnia tempa. W tegorocznym badaniu Federacji&nbsp;Polskich&nbsp;Banków&nbsp;Żywności&nbsp;„Nie&nbsp;Marnuj&nbsp;Jedzenia&nbsp;2026”&nbsp;63%&nbsp;respondentów przyznaje,&nbsp;że&nbsp;zdarza&nbsp;im&nbsp;się&nbsp;wyrzucać&nbsp;jedzenie.&nbsp;Ciekawiej&nbsp;robi&nbsp;się,&nbsp;gdy&nbsp;spojrzeć&nbsp;głębiej: również&nbsp;aż&nbsp;63%&nbsp;twierdzi&nbsp;również,&nbsp;że&nbsp;w&nbsp;ciągu&nbsp;ostatnich&nbsp;dwóch&nbsp;lat&nbsp;wyrzuca&nbsp;go&nbsp;mniej&nbsp;niż wcześniej.</p><p>Polacy&nbsp;nadal&nbsp;marnują&nbsp;jedzenie,&nbsp;ale&nbsp;wielu&nbsp;z&nbsp;nich&nbsp;robi&nbsp;to&nbsp;zauważalnie&nbsp;rzadziej&nbsp;niż&nbsp;jeszcze dwa lata temu i właśnie to jest kluczowy wniosek nasuwający się z badania. Zamiast czekać na moment, w którym nikt nic już nie wyrzuci, warto zauważyć, że zmiana dzieje się tu i teraz, choć powoli, dom po domu.</p><ul><li data-list-item-id="e42fad1248326bb97d72682f031f7bf19">Nie&nbsp;chcemy&nbsp;po&nbsp;raz&nbsp;kolejny&nbsp;przekonywać&nbsp;Polaków, że&nbsp;marnowanie&nbsp;żywności&nbsp;jest złe</li><li data-list-item-id="e2625fe318c244ac09f8e613c224cce37">większość z nas doskonale to wie. Tegoroczny raport pokazuje coś ważniejszego: nadal&nbsp;marnujemy,&nbsp;ale&nbsp;jednocześnie&nbsp;wiele&nbsp;osób&nbsp;robi&nbsp;to&nbsp;mniej&nbsp;niż&nbsp;jeszcze&nbsp;dwa&nbsp;lata&nbsp;temu. Właśnie&nbsp;w&nbsp;tych&nbsp;drobnych&nbsp;zmianach&nbsp;-&nbsp;zamrożonym&nbsp;chlebie,&nbsp;przejrzanej&nbsp;przed&nbsp;zakupami lodówce, mniejszej porcji na talerzu - widzimy przestrzeń do dalszego działania - podkreśla Beata Ciepła, prezes zarządu Federacji Polskich Banków Żywności.</li></ul><h5 style="text-align:justify;">Chleb&nbsp;na&nbsp;pierwszym&nbsp;miejscu&nbsp;-&nbsp;od&nbsp;lat</h5><p>Pieczywo po raz kolejny prowadzi w niechlubnym rankingu produktów najczęściej trafiających do kosza - wskazuje je 53% badanych. Dalej są owoce (46%), warzywa (45%), wędliny (39%), ziemniaki (26%) i jogurty (24%).</p><p>Jeśli&nbsp;chodzi&nbsp;o&nbsp;przyczyny,&nbsp;najczęściej&nbsp;powtarza&nbsp;się&nbsp;ta&nbsp;sama&nbsp;historia:&nbsp;przeoczony&nbsp;termin przydatności, na który wskazuje 57% badanych. Zaraz za nim plasują się złe przechowywanie (31%), zbyt duże zakupy (30%), zła jakość kupionego produktu (28%) oraz zbyt duże porcje (23%).</p><ul><li data-list-item-id="e5bc3557b47fc3446aca898400a75c558">Produkt, który trafia do kosza, to nie tylko zmarnowana żywność. To też zasoby włożone&nbsp;w&nbsp;jej&nbsp;wyprodukowanie:&nbsp;energia,&nbsp;transport&nbsp;i&nbsp;praca&nbsp;wielu&nbsp;osób&nbsp;zaangażowanych w cały łańcuch dostaw. Dlatego ograniczanie marnowania żywności wymaga współdziałania wszystkich jego uczestników: producentów, handlu, konsumentów i organizacji społecznych. Jako Lidl Polska chcemy być częścią tej zmiany - mówi Aleksandra Robaszkiewicz, Dyrektorka ds. Relacji Korporacyjnych w Lidl Polska.</li></ul><p>Raport&nbsp;„Nie&nbsp;Marnuj&nbsp;Jedzenia&nbsp;2026”&nbsp;pokazuje,&nbsp;że&nbsp;problem&nbsp;marnowania&nbsp;żywności&nbsp;nadal wymaga działań, ale jednocześnie dostarcza pozytywnych sygnałów świadczących o stopniowej zmianie zachowań części Polaków. Mniej wyrzuconego jedzenia nie zaczyna&nbsp;się&nbsp;od&nbsp;rewolucji,&nbsp;ale&nbsp;od&nbsp;tego,&nbsp;co&nbsp;robimy&nbsp;z&nbsp;jedzeniem,&nbsp;które&nbsp;już&nbsp;mamy&nbsp;w&nbsp;domu.</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p style="text-align:justify;"><strong><u>O&nbsp;Federacji&nbsp;Polskich&nbsp;Banków&nbsp;Żywności</u></strong></p><p style="text-align:justify;">Federacja Polskich Banków Żywności to organizacja pożytku publicznego zrzeszająca 31 Banków Żywności w całej Polsce. Każdy z nich codziennie odbiera ze sklepów i od producentów niesprzedane, dobre jakościowo produkty, które następnie trafiają do organizacji pomocowych, np. jadłodajni, świetlic środowiskowych, hospicjów, domów dziecka czy ośrodków wsparcia dla samotnych matek.</p><p style="text-align:justify;"><a href="https://bankizywnosci.pl/"><span style="color:#006FC0;"><strong>www</strong></span></a><span style="color:#006FC0;"><strong> /&nbsp;</strong></span><a href="https://www.facebook.com/bankizywnosci"><span style="color:#006FC0;"><strong>Facebook</strong></span></a><span style="color:#006FC0;"><strong> /&nbsp;</strong></span><a href="https://www.instagram.com/bankizywnosci/"><span style="color:#006FC0;"><strong>Instagram</strong></span></a></p> ]]></content:encoded></item></channel>
</rss>
